avatar

JayL Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/JayL

Test Drive Unlimited - recenzja.

Postanowiłem zaserwować Wam nową, poprawioną wersję recki TDU. Czytać i oglądać, o!

Test Drive Unlimited
Ach te piękne, niekończące się autostrady, oświetlone palącym słońcem, lejącym żar z błękitnego nieba...

Witamy na Hawajach!

Królem na rynku gier wyścigowych, była, już od jakiegos czasu, seria Need for Speed. Jednak EA zaczęło wypuszczać po kolei, lekko tylko zmienione gry, jedne gorsze inne lepsze. I tu właśnie pojawia się Test Drive Unlimited ze swoim nieskromnym podtytułem. ;) Seria TD także posiada wieloletnią tradycję, jednakże po wydaniu 3 jej części, podupadła. Na szczęście Unlimited ma szansę to zmienić.



Byłeś na wakacjach? Nie?

Masz więc wielką szansę nadrobić zaległości i wyjechać na piękne, skąpane w słońcu Hawaje. Piękne plaże, palmy i piękną pogodą, która nas w tym roku nie rozpieszczała... Ale to nie piękne widoki są w tej grze najważniejsze. Liczy się tu prędkość i piękne... samochody. Nie ma nic przyjemniejszego niż rozpędzić się krwistoczerwonym Ferrari do 300km/h i pięknym poślizgiem pokonać zakręt, minimalnie mijając przejeżdżające tamtędy samochody... Ach, zacząłem się rozczulać, ale trzeba wam wiedzieć, że daaawno nie grałem w grę, w której samo jechanie po prostej i wymijanie samochodów sprawiałoby mi tyle przyjemności. Warto dodać, że w chwili pisania recenzji jest już dostępny patch, który poprawia sporo błędów, ale też sporo (podobno) dodaje. A więcej o tym patchu, jak i o polonizacji gry, możecie przeczytać w ramkach.



Co jest ważniejsze, cel czy droga? Droga do celu.

W TDU, jak i w większości innych samochodówek, nie ma jasno zarysowanej fabuły. Ot, przylatujemy sobię na wysepkę samolotem, wprowadzamy się do domku i jeździmy. I tyle. Ale przecież każdy wirtualny kierowca dobrze wie, że nie fabuła jest tu najważniejsza. Rozgrywka rozpoczyna się - jak już wspomniałem - od przybycia na wyspę. Na lotnisku wybieramy sobie awatara i ruszamy do wypożyczalni. Mamy dość mało pieniędzy, więc nie ma sensu brać czegoś super, tym bardziej, że szkoda marnować pieniądze na wypożyczanie samochodu skoro można mieć później swój, prawda? Jedziemy następnie do agencji nieruchomości i kupujemy sobie pierwszy domek. Potem wystarczy pojechac do jednego z dostępnych salonów i kupić swoje pierwsze cacko. Co dalej? Ano robicie co chcecie. Chcesz się pościgać? Proszę bardzo. Mapka, GPS i jedziemy na miejsce wyścigu. Nie chcesz robić nic? Ok, możesz jechać gdzie zechcesz i robic co zechcesz! To jest właśnie największa zaleta TDU. Nie jesteś do niczego przymuszany, jednak gdy chcesz coś kupić musisz najpierw na to zarobić. Napiszę, więc teraz coś na temat sposobów zarabiania zielonych.



Biedny na pewno nie będziesz. ;)

Pieniądze w Test Drive zdobywa się bardzo łatwo, nie ma więc mowy o tym, że zabraknie wam kasy i nie będziecie mogli kupić sobie wymarzonego wozu. Sposobów na zdobycie kasy jest sporo. Możesz przewozić ludzi, paczki, samochody, ale też ścigać się z innymi, z czasem czy z prędkością. Jeśli zdecydujesz się zostać "kurierem" (swoją drogą, na początku gry jest to najlepszy sposób na wypchanie wirtualnego portfela), masz do wyboru trzy rodzaje "towaru". Możesz wozić ludzi, czyli autostopowiczów i modelki. Za te zadania, wyjątkowo nie dostaniesz pieniędzy, a kupony na ubrania, które można zakupić w sklepach odzieżowych. Tą sprawę omówię jednak później. Na dowożenie osobników płci obojga, masz ograniczony czas i "pasek zniszczeń", czyli poziom zdenerwowania pasażera twoim stylem jazdy. O dziwo autostopowicze mają większe od modelek wymagania, a trzeba zazwyczaj zawieźć ich o wiele dalej.

Oprócz tego możesz wozić paczki, które odbiera się od kurierów. Masz limit czasowy, czasem wymagany jest konkretny pojazd, ale nie ma wskaźnika zniszczeń. Ostatnią rzeczą, którą możesz przewieźć są pojazdy. Niestety jest tylko jeden motor, co nie pozwala początkującym zapoznać się z tym rodzajem maszyn. Konkretniej mówiąc, to właśnie jest najlepszy sposób zarobku. Jest jedynie pasek zniszczeń, określany w postaci wielkości nagrody, co mobilizuje nas do ostrożnej jazdy, tym bardziej, że nie ma tu limitu czasowego. Wystarczy jechać spokojnie, a nie dość, że zgarniemy całą nagrodę, to dostaniemy jeszcze 50% ekstra.

 Drugi typ wyzwań to wyścigi. Są tu wyścigi klasyczne, czasówki, prędkościowki. Pierwsze dzielą się na wyścigi najklasycznijesze (;]) i tzw. eliminatory, czyli wyścig, w którym po każdym okrążeniu odpada zawodnik z ostatniej pozycji. Czasówki  są jak najbardziej zwykłe. Musimy przejechać określony odcinek drogi w określonym czasie. Najbardziej interesującą grupą są prędkościówki. Mamy ich dwa rodzaje. W pierwszym musimy zwyczajnie uzyskać określoną prędkość w limicie czasu. W drugim, trudniejszym, naszym zadaniem jest "nabić" odpowiednio wysoką prędkość na porozstawianych w okolicy radarach. Następnie jest wyliczana średnia prędkości i to jest nasz ostateczny wynik. Oczywiście trzeba pobić liczbę ustaloną przez twórców gry. Za te osiągnięcia dostajemy nagrody, odpowiednie dla poziomu wyzwania, który jest odpowiedni do poziomu naszych osiągnięć. Gwoli wyjaśnienia, w grze jest system punktów, w którym po przekroczeniu pewnego pułapu awansujemy jakby na kolejny poziom "doświadczenia" tymsamym odblokowując nowe wyzwania.



Policja policji nierówna.

W grze występuje oczywiście wspomniany wyżej organ ścigania, jednak jego praca przeszkadza nam jedynie podczas wyścigów. Śpieszę w wytłumaczeniem. Gdy jeździmy sobie swobodnie po wyspie i uderzymy w jakiś cywilny samochód, rozpoczyna się "pościg". Piszę w cudzysłowiu, ponieważ w trybie swobodnej jazdy pojawia się jedynie wskaźnik pościgu, ale nikt nas nie goni. Dopiero po przekroczeniu pewnego poziomu (trzy gwiazdki) i nie zaprzestaniu szaleństw, zostaje nam wymierzony mandat i ew. trafiamy do pudła na jakieś 30 sek. W przypadku wyścigów i innych wyzwań jest już inaczej. Po stłuczce radiowozy siadają nam na ogonie i musimy ich sami zgubić. Jednak im więcej zderzeń tym większy poziom poszukiwań, więcej radiowozów, a później nawet zapory na drogach. Nie dość, żę przeszkadza to w jeździe to, gdy zostasniemy złapani, dostajemy mandat i tracimy kolejne cenne sekundy.



Zostań Miss Polonia!

W Unlimited wprowadzono elementy simsopodobne, mające na celu urozmaicić rozgrywkę. Za kupony od autostopowiczów możemy udać się do sklepu z ciuchami i obkupić swojego awatara w najnowszą kolekcję. Oprócz tego możemy zmienić strój motocyklowy, te jednak różnią się przede wszystkim kolorem. Jednak przed zakupami warto doprowadzić do porządku twarz swojego bohatera. Mamy pokaźny system suwaków, dzięki którym możemy dowolnie bawić się wyglądem naszego awatara.

To, bez czego nie byłoby wyścigów.

Mianowicie samochody (i nie tylko). Wydawca chwali się, że w grze występuje 125 samochodów, kilkunastu marek. Od bolidopodobnych McLarenów, przez Ferrari czy Lamborghini, aż po wozy z poprzedniej epoki. Są one podzielone na klasy od A (superszybkie bolidy) do G (zabytki dla kolekcjonerów). Cały podział występuje ze względu na osiągi, ale dzięki temu można też okreslić klasę dopuszczaną do danego wyzwania. Nie występują więc sytuacje, gdy ktoś jeździ sto razy jeden wyścig, kupuje McLarena i kończy nim grę. Trzeba najpierw nauczyć się jeździć i to właśnie sprawia prawdziwą frajdę. Masz świadomość, że przeszedłeś grę tak jak chcieli twórcy, że sprostałeś ich wymaganiom. Prócz samochodów są także motory, jednak jest ich szczątkowa ilość. A że należę do tych, którym motory przypadły do gustu, na równi z samochodami lub nawet bardziej, to jednak gdyby było ich chociaż troszkę więcej, nie obraziłbym się. ;) Co prawda model jazdy jest równie dobry jak w przypadku samochodów, można nawe jechać na tylnym lub przednim kole, jednak motorów jest ledwie... (zagląda do poradnika dołączonego do gry) 8. Malutko.



Istota gry.


Test Drive Unlimited to MMOR czy MOOR, jak kto woli. Rozgrywka jest nastawiona przede wszystkim na rozgrywkę w sieci, temu nie da się zaprzeczyć. Sam system nie jest do końca dopracowany, np. widzimy naraz jedynie 7 osób (nie licząc siebie), nie ma też podziału na serwery, więc nie da się np. umówić z kolegą na wyścig. Co prawda można próbować się znaleźć, ale wymaga to zdecydowanie zbyt dużo zachodu. Poza tym cała wyspa jest wielka, jakieś 1600km dróg (podobno)i ciężko jest trafić na znajomka, ale już samej ilości dróg oczywiście za wadę nie mam ;). TDU można by porównać do WoW'a. Jeździsz sobie po wyspie, spotykasz innych ludzi, możesz z nimi gadać, ścigać się lub zwyczajnie pojeździć sobie po wyspie. Podsumowując, piękno i swoboda tej gry, a także wyśmienity model jazdy to atuty, które nadają jej miano najlepszej gry wyścigowej roku. O!

###Piękny jest nasz język ojczysty...###
 
Grałem w spolszczoną wersję, więc i na jej temat słów kilka. Polonizacja jest bardzo dobra, przez ok. 150 (tak, tak...) godzin gry nie wypatrzyłem żadnych rażących błędów. Mimo, iż na pudełku pisze, że polonizacja jest kinowa, to spolszczenie jest jak najbardziej pełne. Głosy wypadły jednak o wiele gorzej niż tekst. Kobiece są tak cierpkie, trzeszczące, że od dłuższego słuchania na pewno miałbym wywierconą dziurę w mózgu jednak nie jesteśmy często skazywani na tą katorgę. Głosy męskie wcale nie są zresztą lepsze. Powstrzymam się od napisania, że mężczyźni w grze mówią jakby wycięto im... ten-tego. ;) Innym "atutem" polonizacji jest to, że na różnych kompach działa różnie. U mnie na przykład nie było żadnych problemów, ale niektórzy moi znajomi pisali, że występują różne bugi, które w wersji angielskiej nie mają (podobno) miejsca. Sam nie będę się na ten temat rozpisywał, ale trzeba wam wiedzieć, że bez patcha grać się nie da, więc jeśli nie masz netu, to musisz liczyć na kolegów bądź czasopisma. Po info o patchu zapraszam do drugiej ramki.

###Piękny jest nasz język ojczysty...###

###Patch 1.66###
Niedawno pokazał się ww patch i... no właśnie nie wiadomo co. Wersja angielska, tak jak i polska, u jednych pomaga, u innych nie, ale wiadomo co robi u wszystkich wersja PL. Spowalnia grę. Jak jest z wersją ANG, wam nie powiem, bo u mnie gra z tą wersją patcha nie działała. Patch w wersji polskiej spowolnił grę o 10-20 FPS, ale na szczęście program gry jest bardzo dobrze zoptymalizowany i chodził na full detalach na GF7600GT i 1GB ramu, co dziś nie jest już czymś nadzwyczajnym. ;)
Warto go ściągnąć... zresztą musimy go ściagnąć jeśli chcemy grać online, ale jak gra będzie z nim działała już nie wiadomo. Aha, byłbym zapomniał, patch dodaje dwa nowe auta, więc jednak swoje zalety ma. :)
###Patch 1.66###

Jednym słowem: Najlepsza ścigałka ostatnich lat.

Ocena: 9+
Cena: 99.90zł
Platformy: PC, PS2, PSP, Xbox 360, Xbox
Producent: Eden Studios
Wydawca PL: CD - Projekt
Wydawca: Atari
Wymagania: Win XP/2000/Vista,
-procesor: Intel P4 2.4GHz lub AMD Athlon 2800+
-pamięć: 512MB (zalecane 1GB)
-dysk twardy: 8GB
-napęd: DVD 8x
-grafika: ATI Radeon 9800 256MB lub Nvidia 6600GT 256MB
-katra dźwiękowa: kompatybilna z DX 9.0c
-kategoria: wyścigowa ale raczej MMOR/MOOR nie mam pojęcia co właściwe. Na pudełku jest MOOR, ale np. w CDA było MMOR, ale to już wasz problem. :P

Autor: Łukasz "JayL" Jakubczak

PS: Te "###Nazwa ramki###" to miały być ramki w Intro, ale że tekst im się nie spodobał to trudno... A nie będę go pisał od nowa. :P 

komentarzy: 818 listopada 2007, 23:19

8 komentarzy do tego wpisu:


ArkStorm : 20 listopada 2007, 20:16

świetna recka! :) jak dla mnie też najlepsza śmigałka ostatnich lat no ale długo w nią nie udało mi sie pograć :P jakoś nie mam cierpliwości do samochodówek XD
odpowiedz

ArkStorm : 20 listopada 2007, 21:06

lay sie dopiero robi :P zobaczymy co z tego wyjdzie :]
odpowiedz

ArkStorm : 21 listopada 2007, 18:51

przy moim na dobrą sprawę również nie było dużo roboty :D najtrudniej było mi wynaleźć jakąś konkretną koncepcję :D tak oto sposobem prób i błędów jakoś udało mi się konkretnie to wszystko sklepać w całość :D A postanowiłem zmienić szatę graficzną ponieważ gdy czasami odwiedzałem inne GSy prawie że popadałem w kompleksy :D
odpowiedz

ArkStorm : 21 listopada 2007, 19:44

http://forum.gram.pl/upl/forum/2007_45/20071110101105.j pg
przykładowy Lay który zrobił na mnie wrażenie :) bardzo przejrzysty i niesamowicie schludny. Gdybym chciał zrobić sobie coś takiego nawet nie wiedziałbym od czego zacząć :D ale to jest można powiedzieć "nic" w porównaniu do innych które po prostu miażdżą :D może lepiej się cieszyć tym co się ma :P
odpowiedz

ArkStorm : 21 listopada 2007, 19:48

http://infobot.pl/r/8ly
poprawiony link :D
odpowiedz

Speedy_Gonzalez : 22 listopada 2007, 18:37

Zamówiłem tą gre na PlayStation2. Zapowiada sie ciekawie. ;)
odpowiedz

kamceg : 23 listopada 2007, 12:48

Świetna recenzja i sama gra z resztą;)
To co mi się w TDU nie podobało, że jak dla mnie po przejściu 50 % gry zaczęło wiać okropną nudą. W końcu jednak grę ukończyłem ,ale nie było tak fajnie jak na początku.
BTW - nie wspominając o koszmarnych wyścigach na 120 mil^^
odpowiedz

pankowy : 27 listopada 2007, 16:50

Sorry że dopiero teraz, ale jakoś się nie wyrobiłem z dawaniem komentów - recenzja naprawdę świetna, nie zauważyłem żadnych istotnych błędów. W szkolnej skali ocen - 5/6 :) Jak będziesz miał ochotę to napisz coś jeszcze - z chęcią przeczytam :)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl