avatar

JayL Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/JayL

Grand Theft Auto IV - recenzja.

grand theft auto, Nightwish, GIEROmaniak, gra

Może moje słowa zabrzmią trochę jak herezja, ale nigdy nie przepadałem specjalnie za serią GTA. Powód był prosty – archaiczność tych produkcji. Brak jakichkolwiek checkpointów czy autosave'ów (z czego wynikała konieczność przemierzania niemałych odległości w celu zachowania stanu gry) doprowadzała mnie do szału, gdy grałem choćby w Vice City. Mimo to zdecydowałem się zakupić część czwartą, wychwalaną przez wszystkich  i uważaną za najlepszą (a przede wszystkim – najgłębszą) ze wszystkich, jakie do tej pory stworzył Rockstar. Cóż, do boskości temu dziełu na pewno trochę brakuje, jednak genialne jest w każdym calu. 

 

Abym dalej mógł się spokojnie rozpływać, zacznę od (sporej) łyżki dziegciu. Każdy, kto choć trochę obraca się w świecie wirtualnej rozrywki, wie, że optymalizacja GTA IV jest – delikatnie mówiąc – totalnie spartolona. Na współczesnym sprzęcie, który praktycznie wszystkie nowości ciągnie na co najmniej wysokich ustawieniach, produkcja nie osiąga 30 FR-ów nawet na średnich. Nie mówię, iż grać się nie da – na własnej skórze doświadczyłem, że grafika nawet wtedy jest bardzo ładna, a mimo braku idealnej płynności można czerpać z rozgrywki przyjemność. Inną zupełnie sprawą jest fakt, że „fun” jest o wiele mniejszy. Zdarza się bowiem, że bohater wolniej zareaguje na polecenie, program zwolni w kluczowym momencie itp. itd. Tej grze jednak nie tylko można, ale zdecydowanie warto to wybaczyć.

Całość do przeczytania w serwisie GIEROmaniak - zapraszam!

0

--------------------------------------------------------

In sleep he sang to me
in dreams he came...
that voice which calls to me
and speaks my name

And do I dream again?
For now I find
the Phantom of the Opera is there-
inside my mind...

Sing once again with me
our strange duet...
My power over you
grows stronger yet...

And though you turn from me,
to glance behind,
the Phantom of the Opera is there-
inside your mind...

Those who have seen your face
draw back in fear...
I am the mask you wear...

It's me they hear...

Your/my spirit and my/your voice,
in one combined:
the Phantom of the Opera is there-
inside your/my mind...

He's there, the Phantom of the Opera...
Beware the Phantom of the Opera...

In all your fantasies,
you always knew
that man and mystery...

...were both in you...

And in this labyrinth,
where night is blind,
the Phantom of the Opera is there/here-
inside your/my mind...

He's there the Phantom of the Opera
Sing, Sing my Angel of music, sing, Sing For Me!

-----------------------------------------------------------

Gra rocks. Utwór takoż.

Pozdrawiam.

komentarzy: 1319 maja 2010, 16:21

6 komentarzy do tego wpisu:


Danio237 : 19 maja 2010, 18:11

Nie wspomniałeś w recenzji o tym że podstawka jest pozbawiona niektórych funkcji z poprzednich części takich jak latanie samolotem, skoki spadochronowe czy chociażby taniec w klubie. Jednak przyznaje że gra świetna, wciąga jak cholera, ale geniuszem nie jest. A co do utworu: muzyka niezła, wokal zły. :P
odpowiedz

JayL : 19 maja 2010, 20:53

Jak wspomniałem w tekście, grałem tylko w Vice City wcześniej.
odpowiedz

Danio237 : 19 maja 2010, 21:05

Nie, napisałeś że brak autosaewów choćby w Vice City doprowadzał cię do szału, nie ma tu informacji że grałeś jedynie w to. :P Chyba że gdzieś niżej było o tym wspomniane.
odpowiedz

Kaleka_Mentalny : 19 maja 2010, 18:13

Spalić heretyka na stosie! Reckę wyjątkowo przeczytam sobie później na drugim kompie i jutro skomentuję.
odpowiedz

Kaleka_Mentalny : 20 maja 2010, 17:25


Nie zwróciłem jakoś uwagi na mimikę twarzy bohaterów, więc strzelam, że była słaba.
Bredzisz z tym, że gracz ma wpływ na to, jak potoczy się historia Niko. Mamy góra cztery wybory w grze, z czego tylko ten ostatni ma prawdziwe znaczenie i jest dosyć trudny. No ale żeby myśleć nad nim kilka godzin? Bez przesady! Zrobiłem sejwa i zobaczyłem oba zakończenia, z czego ten, w którym....... SSSSSSSPOOOOOOOOOOILEEEEEEEEEEERRRRRRRRRR zabijają Kate jest lepszy, a to w którym ginie Roman jest dla mnie gorsze. KOOOONNNNNIEEEEEEEEEEECCCCCC SPoILERA.
"Nieraz"...
Dopracowanie i szczegółowość świata w GTA IV jest niesamowita. Nigdy nie było i nie będzie do następnego GTA tak rozbudowanej gry. Ba, nawet na ulicach wśród licznych narodowości przewijają się Polacy!
Dialogi i bohaterowie w tej grze rządzą. Np. cytat z ostatniego screena jest pinkny. ;)
odpowiedz

JayL : 20 maja 2010, 17:28

W ogóle ta misja jest świetna, chyba najlepsza w całej grze. Cóż, co do wyboru bardziej się wczułem w grę widocznie. :P Ogólnie lubię się absorbować w rozgrywkę - wrażenia lepsze. ;)
odpowiedz

Kirabaxior : 20 maja 2010, 19:34

Kurde, recenzję TAKIEJ gry mogłeś chociaż wrzucić w całości na GSa, bo u was na Giero strasznie oczy bolą od tej małej czcionki. Nie da się wrzucić na GSa? Obiecuję, że kilknę, jak zwykle w linka.
odpowiedz

JayL : 20 maja 2010, 19:52

NIE-DA-SIĘ. Sorry, ale co za różnica jaką grę recenzuję? Nie ma wyjątków.
odpowiedz

Kirabaxior : 21 maja 2010, 17:04

Jak się nie da, wszystko się da.
odpowiedz

JayL : 21 maja 2010, 17:35

Więc nie przeczytasz, bo nie wrzucę tu w całości? Super. A skoro da się wszystko, to czemu nie opływasz teraz w luksusy mieszkając na Florydzie? Bo Ci się nie chce?
odpowiedz

JackReno : 21 maja 2010, 16:43

Nie lubię GTA, ooo.
odpowiedz

FireStorm95 : 21 maja 2010, 17:32

"Co ciekawe, ogień jest równo celny zarówno wtedy, gdy się wychylamy, jak i podczas ostrzeliwania „;na ślepo”;"-Powinno być chyba "równie".
"Z ważnych kwestii do omówienia pozostała już chyba tylko jedna, a mianowicie: udźwiękowienie"-tu chyba nie powinno być tego dwukropka. Stawia się go przy wyliczeniach i to zazwyczaj tylko w notatkach:P
"W trakcie strzelanin i przemierzania miasta żadnych utworów usłyszymy"-a tu zabrakło słówka "nie".
Recenzja jak zawsze bardzo dobra i miło się czyta, a jej długości w ogóle nie czuć:) . Jedyne co mi jeszcze się nie podobało, to te...hmm... oczywiste(? Brak słowa:P) nazwy nagłówków typu" Dźwięk" itp. Tak to ok:D
Co do samej gry-nie zgodzę się z tym co napisałeś w ostatnim akapicie. Mnie znużenie bardzo szybko dopadło, przez co przerwałem wątek fabularny na 20% i włączałem GTA IV tylko na chwile, kiedy chciałem coś rozpiździć. IMHO co najwyżej średnia gra(już gadaliśmy o tym Kirabax :P. Inni też niech nie szukają liny do szubienicy). Dla mnie jedynie jedynka i VC były dobrymi grami. Reszta to nuuuuda. No ale to twoje zdanie:D
odpowiedz

JayL : 21 maja 2010, 17:39

Odpisałem Ci na gg. ;)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl