avatar

JayL Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/JayL

Malowany Człowiek. Księga I - Peter V. Brett

recenzja, książka, Assassin's Creed II, Malowany Człowiek, Peter V. Brett

0

Jest to kolejna pozycja uważana za jedną z najlepszych w ostatnich latach. Tym razem jednak, w przeciwieństwie do „Eona”, opinia ta jest wysuwana przez czytelników, określających dzieło Brett'a najlepszym debiutem. Czy zgadzam się z tą opinią? Nie wiem. Powód jest prosty – nie było mi dane poznać zbyt wielu książek początkujących pisarzy. Mogę wszakże powiedzieć, czy powieść mi się podoba. A podoba mi się średnio.

 

Przede wszystkim dziwi mnie fakt, iż wydawca zdecydował się rozdzielić tom na dwie księgi. Bowiem „Malowany Człowiek” jest w całości jednym tomem, wydanym u nas w częściach. Dlaczego, nie mam pojęcia. Pozycje po ok. 1000 stron nie są przecież czymś nadzwyczajnym, ale cóż, zapewne w ten sposób można więcej zarobić. Szkoda tylko, że przez to – przynajmniej w moim mniemaniu – powieść sporo traci. Cała księga pierwsza jest swoistym wprowadzeniem do historii, w którym poznajemy bohaterów i świat w którym żyją. Gdy akcja zaczyna się rozkręcać, tekst się kończy. Sam wciąż wierzę w Brett'a i opinie znajomych, także kupię dalszą część, aby przekonać się, czy będzie lepiej. Zresztą najgorzej nie jest.

 

Mimo iż prawie nic się tu nie dzieje, powieść potrafi wciągnąć. Dzieje się tak ze względu na dość oryginalną krainę wymyśloną przez autora, a także trzech bohaterów. Poznajemy ich gdy są ledwie dziećmi – Leesha i Arlen mają kilkanaście lat, zaś Rojer ledwie 3. Już teraz jednak są poważnie doświadczani przez los, a ich życie czyni obrót o 180 stopni. Są zmuszeni o wiele wcześniej niż inni podjąć walkę o własną egzystencję. Nie zdradzę, co poszczególne postaci dotknęło, a opowiem jedynie o przyczynie ich dramatu. Światem wykreowanym przez Brett'a rządzą demony. Co prawda mogą one działać tylko w nocy, ale ograniczają tym wolność ludzi, którzy poza domem przebywają jedynie do zachodu słońca, wieczorem chroniąc się w domach. Te zaś otaczają runami, które powstrzymują stwory. A gdy magia zawiedzie, potwory urządzają rzeź. Przez to ludzie żyją jedynie w skupiskach. Ich liczba maleje, wsie powoli toczą się ku upadkowi, jedynie miasta jakoś prosperują. Nie ma jednak mowy o żadnym rozwoju, gdyż jedynym celem ludzkości jest utrzymanie się przy życiu. Nikt nie zna bowiem sposobu na zabicie demonów.

 

Muszę przyznać autorowi jedną rzecz – ani razu nie dał mi odczuć, że jest to jego pierwsze dzieło. W pewnej części może to być wina tłumacza, jednakże świat, bohaterowie i te nieliczne wydarzenia sprawiają, że mamy wrażenie, iż poznajemy dzieło „wyrobionego” pisarza. Tekst jest płynny, nie widać nigdzie choćby najdrobniejszych przejawów jakiegokolwiek braku weny. Brett nie jest co prawda wirtuozem słowa, ale mimo braku doświadczenia posługuje się nim nienagannie.

 

Największą wadą pierwszej księgi „Malowanego Człowieka” jest wspomniany brak akcji. Z początku jesteśmy jeszcze zafascynowani ciekawym światem, z czasem jednak lektura może zacząć nużyć. Mnie uczucie to dopadło podczas poznawania losów Leeshy, która jest druga, po Arlenie, przed Rojerem. Dopiero po dłuższym czasie jej historia nabrała pędu. O Rojerze, jako że jest jeszcze małym dzieckiem, nie poczytamy za wiele, w przeciwieństwie do Arlena, który zajmuje większość powieści. Ten fakt zresztą bardzo mi się podoba, gdyż jego dzieje są najciekawsze, najszybciej też nabierają tempa.

 

W sumie gdyby nie ciekawość i wrodzone poczucie obowiązku (co zacznę, muszę skończyć) możliwe, że dzieło Brett'a odstawiłbym w połowie. Dotrwałem jednak do końca i pomimo średniego poziomu jestem z tego zadowolony, gdyż to naprawdę długie wprowadzenie daje nadzieję na świetne rozwinięcie akcji. Księga druga, choć o połowę krótsza, powinna w końcu pokazać, co autor potrafi. Szczerze mówiąc mam ogromną nadzieję, że jego twórczość mi się spodoba. Poza sagą „Miecz Prawdy” dawno nie natknąłem się na coś naprawdę dobrego, a wszystkie pozycje, które mają takie być, mnie rozczarowują jak pierwsza księga „Malowanego”. Czym prędzej jednak planuję zadobyć kontynuację, aby szybko się przekonać, o pełni możliwości autora.

 

Ocena: 6+/10

 

Łukasz „JayL” Jakubczak

---------------------------------------------------------

 

--------------------------------------------------------

Od razu napiszę coś o ocenie, bo mnie żywcem ze skóry obedrzecie. 6 nie oznacza wcale złej książki! Są to wyższe stany średnie, które mnie nie porwały. Może i normalnie postawiłbym 7, ale tutaj trochę się rozczarowałem, przygotowywyjąc się na pozycję co najmniej bardzo dobrą.

Co do utworu - musicie go przesłuchać! Jest to połączenie wycinków trailerów z AC I i II + naprawdę świetna muzyka Two Steps from Hell i Immediate Music. Epickie, prawdziwie epickie, zarówno pod względem audio jak i video.

Tekst w całości i bez żadnych odnośników, bo nigdzie nie publikowany. W środę zapewne pojawi się kolejna zapowiedź/recenzja z GIERO, choć niczego nie obiecuję. Nie, nie kończą mi się teksty, ale... jadę na konferencję CD-Projektu! Tak, tę, na którą zaproszenia były do wygrania w gramie. Odbędzie się 25, w czwartek, a głównym punktem programu będzie oficjalny pierwszy pokaz Wiedźmina 2. A jeszcze jakiś czas temu mówiłem sobie, że nawet przy "prawdziwej" pracy w piśmie nigdzie nie będę się wybierał... Pokusa przeważyła oporność. :P

Pozdrawiam.

EDIT: Patrząc na liczbę odwiedzin, która jakoś diametralnie nie urosła, niewiele dziś trzeba do Top 50. Wiem, dla większości wstydem jest zobaczyć tam swój nick, dla mnie jednak to przyjemność. Choć Top leży i kwiczy [Spis treści Cedricka na 1 miejscu...], więc może i ja jestem tam przypadkowo. :P

 

0

 

komentarzy: 1320 marca 2010, 12:36

7 komentarzy do tego wpisu:


Zimek1990 : 20 marca 2010, 13:11

Malowany roxx, drugi tom to ciągle akcja, więc 1-wszy nie powinien dziwić, że jest dużo wprowadzenia. Bo co byś bez tego wprowadzenia zrobił? Co byś wiedział? :D Takie rzeczy są potrzebne ;)
odpowiedz

JayL : 20 marca 2010, 15:07

No tak, ale na 600 stron [o ile dobrze pamiętam]? Sporo... W innych książkach świat poznaje się w trakcie akcji, a tutaj najpierw długo długo nic, a potem coś się zaczyna dziać, ale jakoś tak bez przekonania. A Fabryka ucięła w najgorszym momencie. ;/
odpowiedz

Muradin_07 : 20 marca 2010, 20:53

Może przeczytam... Znasz orientacyjnie cenę?? A przede wszystkim życzę miłych wrażeń na tym pokazie wiedźmina 2... Mi by się nie udało... Oczywiście opisz to wydarzenie... :-)
odpowiedz

JayL : 20 marca 2010, 21:07

Koło 30zł, czyli nie dużo, jak wszystko w ofercie Fabryki. ;) Dzięki, wrażenia będą na 100% - mam wymóg napisania o nich dla GIERO. :)
odpowiedz

Muradin_07 : 20 marca 2010, 21:41

Nie ma to jak obowiązki... To muszę sobie jakoś zamówić czy w Empiku znaleźć w Olsztynie...
odpowiedz

JayL : 20 marca 2010, 21:49

Prawdę mówiąc pewnie i tak bym napisał, ale pewności już by nie było. ;) Ja dorwałem Malowanego w Empiku właśnie, całkiem niedawno. Jutro jadę polować na drugą część. :P
odpowiedz

Muradin_07 : 20 marca 2010, 21:52

To udanych łowów... :-)
odpowiedz

Kirabaxior : 21 marca 2010, 13:57

Kurde, też bym chciał na konfę CDP jechać :D Wiem! Wsadzisz mnie do worka nylonowego i schowasz do plecaka! Kij, pod siedzenie mnie wsadzisz :D
odpowiedz

JayL : 21 marca 2010, 21:01

A wchodząc wsadzę Cię pod bluzę i powiem, że jestem w ciąży. Mam długie włosy, może się nie skapną. :P
odpowiedz

LordTyrranoos : 21 marca 2010, 20:08

A ja sobie przedpremierowo zagram w następnym tygodniu w The Scourge Project i porozmawiam z jednym z programistów ;)). Chociaż na konferencję CDP chętnie bym pojechał... :P
odpowiedz

JayL : 21 marca 2010, 21:03

Hm hm, ja też w kilka gier przedpremierowo może zagram [Two Worlds II, Split/Second, w Wieśka wątpię], ale że ludu będzie od groma, mogę mieć problem. A co do gadania z twórcami - ja bym chyba poległ. :P
odpowiedz

Kaleka_Mentalny : 22 marca 2010, 13:55

Wiedźmina dwa fajnie zobaczyć, napisz wrażenia. A do książki odnieść się nie odniosę, bo pierwsze słyszę. :)
odpowiedz

JayL : 22 marca 2010, 18:05

O_O
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl