avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Road Trip - czyli w szesnaście dni dookoła USA, cz.1

 

Ta morda powyżej to ja w swojej [nie]okazałości.

Witam!

No to jak? Jedziecie z nami na wycieczkę!? No to w drogę!

Tak! tak! W szesnaście dni w sześć osób (+ minivan) objechaliśmy szesnaście stanów!

Zanim zabiorę się za opowiadanie, dam Wam krótki opis wydarzeń abyście wiedzieli czego będziecie się mogli spodziewać w najbliższych wpisach. Zatem oto dane naszej wyprawy:

  1. Planowana od lat!
  2. 6 osób (Palinka, Vera, Baśka, Ukasz, Łukasz-Łykasz i Ja)
  3. 16 dni
  4. 16 stanów
  5. 1 Dodge Caravan (bardzo niewygodny) $1070,00 USD wynajem
  6. 6055,1mil/9744.7km
  7. 11mil/17km w 4,5godz. spaceru na dno kanionu + 2 noce
  8. +/- 10,000 zdjęć/około 25GB materiału (zdjęcia + filmy)
  9. Lot helikopterem nad Wielkim Kanionem (tylko Ja :{ )
  10. Najniższa temperatura: 4C nad Oceanem Spokojnym, Kalifornia
  11. Zgubiliśmy się na prawdziwej prerii
  12. Najwyższa temperatura: 44C w Las Vegas, Nevada
  13. Najwyższe miejsce: 9968ft/3038,2m nad poziomem morza
  14.  Jedno szybkie Wesele jak w Las Vegas
  15. 0 mandatów, 0 dziurawych opon i 0 wypadków - poważnie!
  16. I jedna duża 'kupa' wrażeń, których za nic na świecie nie zamienimy!

O tych wakacjach marzyłem już od dłuższego czasu. nigdy jednak nie mogłem się do tego jakoś zabrać. Nie było czasu, chętnych albo funduszy. Ale gdy się już wszystko zebrało do kupy, materia uległa tak wielkiemu zagęszczeniu że już ni [..uja] się nie dało, nastąpił wielki wybuch! I nagle wszystko zaczęło pasować do siebie jak klocki lego. Zaczęły się szykunki!

 

Na początku były kanapki! Stare dobre polskie Łukasz-Łukaszowe kanapki! Nic tu nie można dodać, ni ująć Ł-Ł (Łukasz-Łukasz) jest absolutnym autorytetem w dziedzinie kanapkologii odbytnie stosowanej. Chcesz się nażreć dobrą kanapachą? Dzwoń do niego! Zrobił ich chyba ze czterdzieści!

Za łączną sumę $1070 USD (16 dni, mile bez limitu + ubezpieczenie) wynajęliśmy 2007 Dodge Caravan w Enterprise. Wszyscy już byliśmy spakowani i 'kolekcjonowaliśmy' się do auta. Kasuje 'trip meter' a licznik pokazuje 45,621 mil.

01/08/2008 21:45 

Oficjalnie spakowani wyjeżdżamy z Chicago! Ukasz uzbrojony w swoją wierną Toshibkę z załadowanym atlasem DeLorme Earthmate GPS LT-20.

 

Ja natomiast wyposażony również w zaawansowany system kodowania danych! Plus narzędzie służące do wprowadzania owych danych.

 

Też nieźle sobie radziłem!

Stan Illinois należy do regionu USA zwanego mid-west. Jest to ogólnie płaski teren, a okoliczne stany słyną z rolnictwa i przemysłu głownie zlokalizowanego koło wielkich metropolii. 

Widoki na początku są nudne, płaskie i pełne kukurydzy, której i tak nie zjesz, a na której na pewno pojedziesz (Etanol).

 

Mijamy różne 'dziury' o których Pan Bóg zapomniał.

 

 

Tankujemy zawsze tam gdzie to możliwe. Rzadko schodzimy poniżej połowy zbiornika. Kasę na paliwo mamy odłożoną. Nie chcemy ryzykować. Podczas naszej wycieczki po asfaltowych żmijach przecinających ten kraj, mijamy setki ciężarówek i aut campingowych.

 

 

02/08/2008 10:45

Mijamy Oklahoma City, OK a za kilka godzin już przekraczamy granice Texasu. Dokładnie o 16:00! Nasz licznik wskazuje już 46,634 mile.

 

Na zewnątrz jest bardzo gorąco i duszno, ale wszyscy chcemy mieć wszędzie fotki, nawet jeśli jest to głupiutkie. Dla Ukasza i Very jest to ostatnia podróż po US przed powrotem. Wszyscy jednak chcemy chłonąć wrażeń! Ja oczywiście wszystko notuje!

Po jakimś czasie czujemy ból w krzyżach. Wyrażamy się [...ewsko] głośno na temat naszych pleców. Zjeżdżamy na pierwsze lepsze pobocze. Trafia nam się ta opuszczona stacja benzynowa na środku pustyni. Mamy wrażenie jakbyśmy się znaleźli na jakimś opuszczonym poligonie nuklearnym, gdzie ostatnie eksplozje miały miejsce za czasów zimnej wojny.

 

 

Długo oczywiście tutaj nie zabawiamy. Ruszamy dalej w drogę i okazjonalnie zmieniamy kierowcę. Baśka okazuje się nie do zdarcia! Prowadzi vana najdłużej z nas. Nawet nie chce ustąpić kierownicy. Widać że babsko lubi być pod kontrolą. My raczej nie narzekamy, bo przynajmniej jakoś się możemy wyspać. Jednak van jest cholernie niewygodny. W naszej poprzedniej wycieczce do Południowej Dakoty mieliśmy Kia Sedonę. Chociaż nie lubię tej marki, to auto było o niebo lepsze i wygodniejsze. Ogólnie wszyscy jesteśmy zawiedzeni brakiem komfortu w tym aucie. :(

Naszym pierwszym celem podróży jest Grand Canyon (Wielki Kanion) często niepoprawnie zwanym przez Polaków tutaj 'kanionem kolorado'. A dokładnie miejscowość Flagstaff w Arizonie.

 

Dojeżdżamy do budynku/muzeum indiańskiego Hopihouse, AZ.

 

03/08/2008 Jest 2:11 rano! Jest jeszcze czas aby złapać krótką drzemkę i na własne ślepia ujrzeć wschód słońca na Północnym Obrzeżu Kanionu. Przez wielu uważanych za to bardziej malownicze, niż strona południowa. Jesteśmy bardzo zmęczeni, ale zachwyceni! jest warto!

6:00. Budzimy się kilka minut przed, wygramoliliśmy się z auta. Jesteś my świadkami niesamowitego wschodu słońca! Obok nas jest motel, z którego również wygramoliła się pewna część turystów aby obejrzeć to samo.

 

Osobiście zabiera mi dech w piersiach. Nasza paczka poleciała do auta nałożyć coś na siebie, ponieważ jest bardzo zimno. Ja stoję jak wryty i patrzę się na to zjawisko jakbym całe życie był ślepy i dopiero teraz przejrzał. Może po części tak jest...

 

Po naszej lewej stronie jest ten właśnie budynek, z którego wydobywają się zaspani turyści. Wszystko pięknie i ładnie gdy właśnie zdajemy sobie sprawę że na trawie pasie się... jak gdyby nigdy nic! Dla mnie szok!

 

 

Osobiście jestem bardzo wyczulony na naturę. Od małego, zaraz po niedzielnej mszy ojciec brał nas na kilkugodzinny spacer do pobliskiego lasu. Potem oglądaliśmy przeważnie programy przyrodnicze na naszym Rubinie. Tak mi zostało do dzisiaj. Chicago to piękna, jednak nadal tylko asfaltowa dżungla, jeśli mogę się od tego odchamić to jestem pierwszy! No i co? Sami popatrzcie, podchodząc do murku nie wyższego niż metr, ukazał nam się taki właśnie widok:

 

No i co powiesz? Nic! W Polsce byłem kilkakrotnie w Tatrach, które są przepiękne, ale Ten właśnie widok pobił moje wszelkie oczekiwania. Poważnie, stałem kilka minut, nic nie mówiąc. Zmarznięty. Nic nie jest w stanie opisać co ja i reszta naszej paczki poczuła. To rzeczywiście trzeba zobaczyć samemu. Cisza, podmuch wiatru i niesamowity zapach.

 

Po przebudzeniu się z amoku wszyscy maszerujemy obrzeżem skarpy ku tarasie widokowym. Idzie nam to bardzo powoli ponieważ co chwilę zatrzymujemy się aby robić sobie zdjęcia. Każdy z nas prześciga się do coraz to ciekawszych plenerów.

Vera stoi zwycięsko na skarpie.

 

Może tego za bardzo na zdjęciu nie widać, ale czubek skały na którym stoi rzeczywiście wystaje ostro w przepaść. Bała się troszkę, ale jak zobaczyła moje czerwone dupsko (pierwszy się tam wdrapałem) to zaraz dostała motywacji:

Nie no! Mario! Ja też tak chcę!

Wdrapała się. Vera należy do odważnych dziewczyn. Fotka robi swoje.

A tutaj w innej koszulce...

 

Co do koszulek to mam ich od cholery! Przez te dwa lata pracy jako menedżer sklepu z grami wideo, o czym pisałem wcześniej, nagromadziło mi się tego. Nawet myślę o osobnym wpisie aby podzielić się z Wami moimi zainteresowaniami bardziej. Ale to na inny wpis.

 

To tyle na temat wpisu o wycieczce. Za jakiś czas napiszę następną część. Materiału jest takie mnóstwo, że nie wiem czy w dziesięciu wpisach się zmieszczę. W między czasie na pewno coś dodam od siebie nie związanego z wycieczką. Sam ogrom zdjęć (jeszcze ich nie przejrzałem wszystkich) powoduje że proces będzie mozolny.

Canon S5 spisuje się bardzo dobrze. Nawet zacząłem wertować instrukcję obsługi. Dodam że pomimo zakupu w USA, menu jest także w jęz. polskim. Miło ze strony Canona. Zamówiłem do niego również statyw, torbę, oraz zestaw filtrów UV (dzięki Vojtas za poradę). 

Kul z serwisu mgs.gram.pl raczył dodać mojego bloga na swojej głównej stronie, co jest dla mnie wielkim wyróżnieniem! Wszystkich was fanów serii MGS zapraszam do poznania się z jego blogiem, ponieważ jest to człowiek którego nie warto, lecz trzeba poznać. Bardzo skromna osoba, więc nic od niego samo łatwo nie wychodzi. Na dodatek dodał mnie do blogów które warto czytać. Warto? Nie wiem. Wy będziecie tego sędziami.

Dzisiaj (o ile się Kul wyrobi) ma on zaprezentować wam pewną zdobycz związaną z MGS4 w której jestem posiadaniu, ale z racji obietnicy On właśnie będzie pierwszym który Wam to coś pokaże. Nic kosmicznego, takie tam coś.

Ktoś jeszcze poruszył ciekawy temat na swoim blogu, o tym skąd młodzi gimnazjaliści biorą kasę na te wszystkie zabawki. Fakt, będzie się trzeba bardziej przyglądnąć. Ja pracuje, odkładam i mam na to co chcę kupić. Jak Wy to robicie? Kieszonkowe, praca, oszczędzacie, kombinujecie, bogaci rodzice? No jak z tym jest? Pogadamy o tym potem. A na razie tyle!

Dziękuję Wam wszystkim za wizyty i komenty! Pozdrowienia dla Master Matroxa i NuGGeta któremu się chyba trafił banik.

P.S. - nie zapomnijcie przeczytać wpisu o sklepsajcie i zagłosować!

komentarzy: 4402 września 2008, 04:28

44 komentarze do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 45 następne koniec

KrwawaMary : 03 września 2008, 06:48

Zjadłabym te kanapki :D a wycieczka genialna :)
odpowiedz

kul : 03 września 2008, 12:36

Swietne zdjecia, ah ta oswojna dzika natura. Pierwotny skalny krajobraz, wszystko pozostawione same sobie przez tyle lat, cos po prostu cudownego.
Ah, dalem rade ;) Wszystko do obczajenia tutaj - http://mgs.gram.pl/articles.php?cat_id=33
odpowiedz

Budo : 03 września 2008, 14:00


niezłe zdjęcia, ale najbardziej na mnie robi wrażenie proporcja- 16 dni, 16 stanów, 10 000km... niezła wyprawa! No i kanapki ;]
A na następną wycieczkę koniecznie bierz Kię znowu xD
odpowiedz

kitek0101 : 03 września 2008, 14:30

Eh, bardzo bym chciał pojechać na taką wycieczkę. Mam nadzieję, że kiedyś zwiedzę USA. Czekam na kolejne wpisy! ;) A o co właściwie chodzi z gimnazjalistami i ich zabawkami? :P
odpowiedz

ZO_S_O : 03 września 2008, 14:32

jak tam wszystko jest inne... nawet ci zazdroszczę... może kiedyś uda mi się odwiedzić USA to może do ciebie wpadnę :D ale dla mnie to marzenie zbyt nieosiągalne...
odpowiedz

Bracio : 03 września 2008, 14:41

Mega ale to mega wycieczka.. Kanapki muszę się w tym podszkolić (Ale patrząc na zdjęcie zaczyna mnie ssać w żołądku). 16 stanów w 16 dni (średnia 1stan na dzień, choć mi się zdaję że w niektórych się zatrzymywaliście by pozwiedzać). Fotografie kanionu są NIESAMOWITE. Ogólnie rzec biorąc świetna wycieczka, pozdro..
odpowiedz

marcinpsx3 : 03 września 2008, 14:53

No bardzo fajnie to wszystko napisałeś, kanapki wyglądają apetycznie, fotki też niezłe. Poprawiłeś mi humor tym wpisem, wycieczka marzenie. Sam bał bym się stanąć nad przepaścią, co by było jak by dziewczyna spadła? Pomyślałeś? :P Widze, że dużo nowych wpisów przegapiłem, skomentowałem te 3 ostatnie. Co do PSX to teraz jest na aukcji z JAP jedna sztuka NTSC (coś dla ciebie) za cene wywoławczą $399,99 ;)
odpowiedz

Cmq : 03 września 2008, 15:08

Cholera, brakuje mi tych roadtripów - niby gdzie w europie można się tak wybrać? Wiem, że niby zwiedzić cośtam można, ale klimatem to na pewno nie dorównuje takiej zabawie, jaką na pewno mieliście Wy. Dobra robota z opisem, oby tak dalej. A i zdjęcia wykonane bardzo dobrze. :)
odpowiedz

Vojtas : 03 września 2008, 16:18

Cześć,
Klimatyczna podróż. Zawsze powtarzam, że majac do wyboru: kupić nie-wiadomo-jak-wypasiony sprzęt a wycieczkę, lepiej wybrać to drugie - sprzęt się zestarzeje i prędzej czy później stanie się bezużyteczny, a wspomnień i przeżyć NIKT nie zabierze. Patrząc na te fotki, zwłaszcza tej stacji benzynowej, przypomniał mi się The Hitcher" - mam nadzieję, że oglądałeś...
http://ja.gram.pl/Vojtas/9
--
Stąd będąc na takiej wycieczce jak Twoja, chciałbym odwiedzić pustynię Mojave, gdzie The Hitcher był częściowo kręcony
http://en.wikipedia.org/wiki/Amboy,_California
No i koniecznie park narodowy Yosemite - Half Dome, jeden z jego szczytów, jest wpisany w logo Sierry, dla mnie osobiście kultowej firmy, z której zostały zgliszcza i nikt ich do dzisiaj nie dogasił. :(
--
PS. Nie czytałem tego wpisu o Twojej pracy w sklepie z grami i wyprawie na zlot menadżerów: faktycznie Reggie to taki zachłanny psychopata na jakiego wygląda?
odpowiedz

cedricek : 03 września 2008, 16:24

OOooooo.....Przyznam szczerze, że mi szczena opadła.
Kurde, jak jak bym tak chciał... Ja nie mogę, masz człowieku farta. Ja nigdy nawet zagranica nie byłem, a co mi do 16 dni i 16 stanów... Kurdę. To jest COŚ.
Zazdroszczę ci jak cholera. Naprawdę.
No i ciekawie piszesz. I masz dobre poglądy i...Ale zostawmy to, Patrzyłem na twego sajta i dodaje Ciebie do linków polecanych i przeze mnie najczęściej odwiedzanych.
A powracając do wycieczki po stanach: Jak to się stało?
Kurczę, może już zacznę zbierać? :P
odpowiedz

cedricek : 03 września 2008, 16:25

PS
Zrobiliście jakiś filmik? wrzucaj :)
odpowiedz

332 : 03 września 2008, 17:04

Pewnie mieliście niezłe przeżycia na wycieczce. Zdjęcia ładne, jednak i tak liczy się to, co jest w głowie, a nie na zdjęciu ;]
PS Foto z kanapkami rządzi ;F
odpowiedz

monkey_hunter : 03 września 2008, 18:51

Jakie dobre kanapki :D Też taką chcę ;(
odpowiedz

Docent14 : 03 września 2008, 20:26

Jak zwykle wpis - rewelacja ;)
odpowiedz

puszek_q : 03 września 2008, 21:26

faaajne foty :o jak macie filmik to dawac xD
odpowiedz

jojok21 : 03 września 2008, 21:39

Eh, ale Ci zazdroszczę.. Świetną miałeś wycieczkę. Więcej nie napiszę, bo brak mi słów, a wpis jest tak długi i genialny, że nie wiadomo co skomentować ;-) Tym bardziej, że wrzesień nie jest zbyt przyjemym miesiącem i jestem strasznie zmęczony. I zamyślony nad paroma sprawami...mając na uwadze coś co napisałeś w jednym ze swoich dawniejszych wpisów, ze nie ma co czekać, bo za późno będzie ...
Pozdrawiam i dzięki!
odpowiedz

Sephirath : 03 września 2008, 22:49

Ja używam parę lat Canona S2 (dostałem po tacie - ten kupił S5). Świetny, niezawodny, szybki, mały lekki i wszechstronny. Doceniam wybór :)
I czekam na pozostałe 23 wpisy o wycieczce ;)
odpowiedz

JayL : 03 września 2008, 22:51

Zacznę od końca. Praca, kieszonkowe i święta - ja z tego biorę kasę. Pracuję jednak tylko w wakacje, w ferie zazwyczaj mi się nie chce i jakoś tam wiążę koniec z końcem. ^^ Nie no, na wszystko co bym chciał nie starcza, ale jako że mogę przeznaczać kasę tylko na rozrywkę nie jest źle. A co do samego wpisu - powtarzam się, jak zwykle zresztą, ale tego też Ci zazdroszczę. Samo zdjęcie wielkiego kanionu powala. Zobaczyć to na żywo i jeszcze przelecieć się tam helikopterem... ^^ Ech, marzenia. Na tę skarpę w życiu bym nie wszedł. :P Mam lęk wysokości. ^^ Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 04 września 2008, 06:36

Kanapki były iście zajebiaszcze!
.
Kul dziękuję Ci za wszystko! Wspomnę w następnym wpisie!
.
Filmiki są i będą w może następnych wpisach. Chronologicznie w miarę postaram się to zrobić.
.
Gimnazjaliści i ich zabawki: chodziło o to skąd uczniowie biorą fundusze na zakupy nowych gier, konsol lub super pecetów lub laptopów.
.
Prawda, to co w głowie to NAJważniejsze. Wiesz, czytałem twój wpis o Egipcie i seryjnie cieszę się że miałaś okazję tam być! Też tam się kiedyś znajdę, a po części dzięki Twojej wizycie i wpisowi.
.
Dziękuję za odwiedziny, w najbliższych dniach postaram się nieco odwzajemnić w miarę wolnego czasu. To pierwszy wpis z co najmniej dziesięciu następnych!
.
S2 dobra aparatka, my mieliśmy S3, a ja kupiłem S5. Masz rację, bardzo dobre lusterko!
.
Za kilka dni znowu dopiszę coś nowego. Cykl wycieczki się rozpoczął!
.
Pozdro y'all! :]
odpowiedz

NintendoPassion : 04 września 2008, 07:09

Ech! Teraz dopiero zauważyłem żem 7K wizyt zaliczył... czy cuś
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 45 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl