avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Jak sprzedawałem gry... - Wygrzebane vol.03

 

Miałem nic nie pisać. Miałem sobie odpocząć. Nie potrafię. No to wam opowiem...

W 2003 pracowałem w okropnej atmosferze. Nienawidziłem pracy i ogólnie nie było ciekawie. Niedaleko mnie był sklep z grami video do którego często chodziłem i nabywałem swoje złotka,sreberka i inne pipidówki. Ceny nie były idealne, ale grupa ludzi w sklepie powodowała że atmosfera była zawsze klimatyczna. Aż się chciało z chopami gadać. Piąte przez dziesiąte nie dość że menedżer wcisnął mi używanego Xboxa (jak on mnie przekonał to do dziś nie wiem) i aplikację od pracę. Wiedziałem że praca dużo nie płaciła, swojej nienawidziłem a jak powiem (ówczesnej > a i tak spaliło na panewce) narzeczonej że chce pracować w sklepie z grami video to mnie z domu na zbity kontroler wyrzuci. Obiecałem że nie zrobię tego.

Miesiąc później zostałem zatrudniony jako Assistent Store Manager (zastępca menedżera sklepu). Brzmi, ale tylko brzmi. W rzeczywistości nic to nie znaczyło. Nie powiem co się w domu działo (kłótnie jak że hej), ale wreszcie byłem psychicznie szczęśliwy. Koniec z szarpaniem nerwów w pracy!

Pokrótce zostałem głównodowodzącym tej samej grupy ludzi, która jeszcze kilka miesięcy wcześniej wcisnęła mi używanego Xboxa :D A byli to ludzie nieprzeciętnego kalibru. Ja, dwóch amerykanów i Koreańczyk. Pracowaliśmy razem przez dwa lata. Najbardziej zgrana paka ludzi z jakąkolwiek pracowałem. Cóż, kumplujemy się do dzisiaj :D

Do czego w tym wpisie dążę. Pracując w tej firmie jako menedżer sklepu dostawaliśmy masę gier, prezentów, koszulek, czapek i innych tego typu rzeczy gratis od producentów i dystrybutorów gier. Niebo na ziemi! No bo jak można to było inaczej opisać? Zarabiałem grosze, ale robiłem to co lubię i byłem bardzo zadowolony. Zresztą, jestem do teraz zadowolony bo jest co miło wspominać.

W październiku 2004 pojechałem na seminaria naszej firmy wraz z ponad 2000 innych menedżerów sklepów z całych stanów do miejscowości Tampa Bay na Florydzie.

Tam właśnie miałem okazję poznać osobiście panów: Jack Tretton, J Allard i Reggie Fils-Aime. Było miodnie! A i jej też walnąłem fote:


A było to tak...

Przyjechaliśmy do hotelu w Tampa Bay, ale nie mogę nic a nic sobie przypomnieć nazwy. Po krótkiej odprawie firmowej i zaznajomieniu się z zasadami gry pokazano nam pokoje. Całkiem niczego sobie.


Trafił mi się tylko taki Teksańczyk co żuł tytoń i spluwał do kubka. Blehuehue-fuj! Ohydztwo jak cholera. Sam nie palę. Jak mawia mój wuj: "Nie Palisz? Masz rację, jak umrzeć, to zdrowo!" Nic, rozpakowaliśmy tobołki i udaliśmy się natychmiast do sali konferencyjnej gdzie gościła nas iście przednia atmosfera ze strony Sony, Xbox i oczywiście Nintendo. Przyznam się że w środku czułem się jak dzieciak w sklepie z zabawkami, czekoladą, narkotykami, laskami i (....?....) w jednym.

 

 

Jack(Sony), J(Xbox) i Reggie(Nintendo, na zdjęciu) wygłosili swoje przemówienie.Procent penetracji rynkowej, demografia graczy, sprzedaż konsoli w USA (w milionach), plany serwisu On-Line i plany na przyszłość.

Vendor Cenference '04 ruszyło pełną parą. Podium zajął Reggie Fils-Aime z NoA (Nintendo of America, wymawia się nazwisko: Redżi Flis-ou-mej). Pamiętam dokładnie co mówił:

- Nintendo - l, Rggie, bla bla bla bla (x 35min) bla bla bla. Oh, by the way! You all will get a free Nintendo DS when we release it!

Tłumy samotnych, otyłych facetów rozszalało się jak stado rozpędzonych żelazek! Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Qrfa, skakaliśmy jak idioci chyba przez dziesięć minut. Ja też! I się tego nie wstydzę choć pierwszej świetności już nie jestem. Darmowy Nintendo DS! Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

[dodam że dosłownie tydzień po premierze DS otrzymaliśmy paczuszki w sklepach: "DO NOT OPEN! For store managers ONLY!" W środku czekały na nas śmierdzące chińsko-świńskie di-esy z Mario64]

Drugi wkroczył Jack z Sony. To było tuż przed premierą PSTwo (Slim). No i katastrofa dla Sony przed nami. Firma wysyłkowa FedEx spóźniła się z dowozem jedynego egzemplarza PSTwo Slim. Podobno miał być to jedyny egzemplarz w USA, ale nie jestem tego w stanie udowodnić. Tłum był zawiedziony. Jak szczerze fqórfił prawie wszystkich, fanów i wrogów, ponieważ po 45 minutach kwaszenia jak to PlayStation 2 rządzi światem i USA, oświadczył że darmowych PS2 nie będzie. Tłum tych samych samotnych i otyłych facetów ryknął jak zawiedziony kibic sportowy. Buuuu!

Tak było, tylko bez przekleństw i szalików. No i bez bicia.

Na scenę wspiął się luzacki J Allard z Microsoftu i powalił nas wszystkich swoim Luzizmem. Gadał, śmiał się, nie nudził. XBox Live, Halo 2 itp itp. A darmowych Xboxów ni ma. Ech. Cóż, wszechmogąca litera EN podbiła serca fanów, wrogów i sceptyków. Ale czy na pewno? J miał dla nas zajebistą niespodziankę.

Tłumy zmęczonej szlachty zbierały się do opuszczenia sali, gdy nagle J krzyknął zza kulis:

- Hey guys! Guys! - wszyscy odwróciliśmy się i ku naszemu zdumieniu na scenie stały dwie wieże okryte czarnym płótnem - You forgot something! - J i jakiś inny z M$ zerwali płótna i naszym oczom ukazały się dwie palety Xboxów! - Did I mention that you'll get a free XBOX!!!

Nie muszę wam opisywać reakcji. Tak się 'kupuje' nowych fanów i wzmacnia weteranów. Nic, dwa miesiące później mój sklep wygrał konkurs na najwięcej sprzedanych maszyn w ciągu miesiąca dzięki czemu ja i moi pracownicy otrzymaliśmy od M$ po siedem gier gratis. Jak tu nie lubić ...

...

Przepraszam, alem się wzruszył. Eh było, było. Dzień chylił się ku końcowi. Czas na wieczorne imprezy z producentami gier, barem, żarciem i alkoholem. Sony, Microsoft i Nintendo robili osobne przyjęcia. Gdyby nie fakt że było tuż przed premierą Halo 2, Nintendo rozpierdoliło wszystkich na łopatki, czego się nie spodziewałem. Menadżerowie obyci z tym zjawiskiem opowiadali o cudach niewidach jakie podobno Sony robiło. A nie zrobiło. Ale nic. Pochodziłem się po salach, i taki szmaciarz nadepnął mi na świeżo opluto-wypolerowanego mokasyna. Cóż, nie miał wyboru, musiał sobie zrobić zdjęcie ze mną [bo jak nie to w paszczękę]


Zrobił. :D

Co tam się jeszcze działo. Spajder-faceta znacie? Pewnie. A wiecie kto go wykreował? A! Stan Lee we własnej osobie! Że ja nie wziąłem od niego autografu i nie mam z tą legendą zdjęcia to do końca życia w twarz będę sobie pluł. Nawet gry nie wziąłem do podpisania :(

Image Hosted by ImageShack.us

Potem chodziliśmy i zwiedzaliśmy stoiska producentów. Nie muszę wspominać że jak hieny zbieraliśmy wszystko co się da! Gry. dema. koszulki, czapki, plakaty, i co tylko dało się unieść!

Phantom Menace.

Wyobraźcie sobie że była firma Infineon Labs! Tak, tak, to ta firma która już od x-czasu robi konsole co podobno garnki zmywa a na rynek wyjść nie może. Byli. Ba, byli i mieli działający system (ale jak dla mnie byle pc w środku mógł być dla ściemy).

 

Powyższe zdjęcia nigdy nie ujrzały światła internetu. Jesteście pierwszymi którzy je oglądają, bo jakoś nigdy nie mogłem się zmobilizować do publikacji. Włóczyłem się po całej sali od stoiska do stoiska. Żarłem oczyma ile mogłem. Od Capcom, Konami do UBI włącznie. A co do UBI to miałem wielką radochę poznać Frag Dolls, które bez ogródek rozpierdalały nas wszystkich na lewo i prawo co tylko Ubisoft na nas rzuciło. Wstyd! A Rhoulette zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Aj low ju -yhy.
 

Image Hosted by ImageShack.us

To nie wszystko! Tak prędko wam tego bloga nie odpuszczę!

 

 

Po całej balandze poszliśmy na przyjęcie Nintendo. Było piwo Corona, ciastka, demo RE4 na GC i demo Samusa. No i Donkey Konga! No i stała się mała niespodzianka. Nagle do pospólstwa zszedł Reggie. Widać po nim było że był zmęczony. Wrócił z NoJ HQ i był na nogach ponad 28 godz! A pomimo tego znalazł czas dla plebsu! Podszedł, pogadał, zapytał jak się mamy i o nasze szczere opinie o N. Wyżaliłem mu się jak ojcu o online, o tym że narzekają ludzie na 'Inność' itp, itp. Powiedział że wiele rzeczy nie jest tak prostych do załatwiania jak się da. Przyznał że M$ ma świetny Live, choć płatny, a Nintendo (podobno) nigdy nie będzie kasy brać za on-line serwis. No i polały się pytania, na które oczywiście NIE odpowiedział. Ale pytać było warto, bom wiedział że druga okazja jak to się nie trafi.

Eh, świetnie było. Reggie jako jedyny zszedł do nas na wieczorne balety i tym samym zjednał sobie wielu wielbicieli. J pojechał do chaty, a Jack rozpychał się wszędzie jako to Sony posiada duże 'market share'. Była masa plejstejszonowiczów którzy oczekiwali na jakieś zajebiste njuwsy od Sony, a tu nic. A szkoda, bo sam miałem do niego kilka ostrych pytań. No nic. Nie wyszło. Ale bawiliśmy się do późnych godzin. Piwa nikt nie liczył.

Na sam koniec zdjęci z Reggie musowo! Grzech nie zrobić z tym wyśmienitym ZIOMKIEM.

Image Hosted by ImageShack.us

A gdzie byłem, co widziałem na ten papier tu przelałem.

A że jadłem i że piłem, z pustą ręką nie wróciłem!

Image Hosted by ImageShack.us

Po tym wpisie robie sobie wolne aż do końca przeprowadzki, a wasze blogi odwiedzę jak mogę! Pozdrawiam i snofu qurna jestem chory! Do stu tysięcy worków mąki niech to anieli biorą! - jak to mawiał mój pradziadek.

EDIT: 10/02/2008

Nowy wpis dopiero w marcu po zakończeniu przeprowadzki na nowe lokum.

komentarzy: 26706 lutego 2008, 13:00

267 komentarzy do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 268 następne koniec

The_Deker_10 : 07 lutego 2008, 09:20

Bardzo ładne zdięcia pozdrp :))))))))
odpowiedz

NintendoPassion : 07 lutego 2008, 09:45

Dzięki, ale Toshiba zawiodła i wiele zdjęć niestety straciłem :(
.
1700 wizyt? :D
odpowiedz

NuGGet : 07 lutego 2008, 09:49

O cholera, kolejny raz Ci zazdroszczę :D
Darmowe DS'y i Xboxy :D Kurna, aż się zdziwiłem jak napisałeś o darmowych X'ach, M$ sie popisał :D No i super foty :D Tez bym chciał mieć fote z Hellghastem z Killzone'a :P
odpowiedz

monkey_hunter : 07 lutego 2008, 09:57

O w ******** darmowe konsole 0_0 .Widać , że to fajna praca była ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 07 lutego 2008, 09:58

@ NuGGet! Nie ma co zazdrościć! Mi sprawia ogromną przyjemność fakt że mogę się z wami podzielić takimi tam pierdółkami.
odpowiedz

Leber16 : 07 lutego 2008, 10:11

Taka robota miodzio, najważniejsze, że robisz to co kochasz :) Kurde, też tak chcę. Może kokosów nie zarabiasz, ale taka praca to samo złoto. A propo Reggi fajną minę na fotce zrobił :P
odpowiedz

NintendoPassion : 07 lutego 2008, 10:19

@ Łeber: pracowałem w latach 2003-2005. Obecnie robię coś całkiem nie związanego z grami.
odpowiedz

Grz3chu : 07 lutego 2008, 10:58

Immpressive O_O
odpowiedz

LESZ3u : 07 lutego 2008, 11:00

Fajna robota :)
odpowiedz

Arthizo : 07 lutego 2008, 11:08

Bardzo fajna relacja, najlepiej zajmować się w życiu czymś co się lubi. No i free Xbox, no no. :)
odpowiedz

gnz : 07 lutego 2008, 11:11

No naprawdę i zdrowo zazdroszczę! Na pewno masz co wspominać z tego okresu, a niskie płace? Było, minęło, a zostało to, co w głowie. Super :D
odpowiedz

NintendoPassion : 07 lutego 2008, 11:19

Praca i ludzie jakimi byłem wówczas otoczony byli tak zajefajni, że człowiek nie patrzył na brak kasy. A grało się wtedy, oj grało!
odpowiedz

Bodasz : 07 lutego 2008, 11:35

O w mordę, naprawdę masz fajnie. Już Ci zazdrościłem jak przeczytałem o pracy w tym sklepie i darmówkach, a tu proszę jaki opis konferencji, darmowe DS'y i X-klocki. Łażenie po stoiskach i zbieranie bajerów. Spotykanie się ze sławami przemysłu growego. Kurdę, ale masz farta ^^ No nic, gratuluje ;)
odpowiedz

CzarnyPan : 07 lutego 2008, 11:40

No cóż, mogę Ci tylko gratulować ;]
PS. Też tak chcę :P
odpowiedz

egoista : 07 lutego 2008, 11:54

Pozdro, lekko sie czyta no i ... naprawde zajebista rzecz takie wyjazdy ;)
odpowiedz

Budo : 07 lutego 2008, 13:15


Fajne, fajne... wyjazd musiał być przedni i dobrze że miałeś ciekawą pracę (mam nadzieję, że teraz nie mniej ciekawie :P). Tylko, że ja laik jestem, na konsolach się nie znam, to i nie mam co komentować, zatwardziały pecetowiec ;P
odpowiedz

Prosiaq : 07 lutego 2008, 14:09

Robota niezła, pozazdrościć tylko przygód. Ale żeby od Stana Lee nie wziąć... ;F
odpowiedz

Wandalman : 07 lutego 2008, 14:16

Fajnie wyszedłeś (jeśli to Ty) na zdjęciu z tym żołnierzem :) Takie wyjazdy to dla mnie marzenie... eh... JA tam wolę biwaki integracyjne z moją klasą :P
odpowiedz

Procentowo : 07 lutego 2008, 14:43

Kuźwa, tak czekałem...zawiodłeś mnie! Wiesz? Ja chcę więcej! :D. Jadę do Chicago...xD.
Fajne fotosy, fajna praca...wszystko fajnie i kolorowo :D.
Pozdrawiam.
odpowiedz

DireWolf : 07 lutego 2008, 14:49

Worzo text przyjemnie sie czyta fajne fotki
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 268 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl