avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Takie Tam: Problem z Pegasusem

pegasus, nintendo, niesmak, 8 bit

Mam taki mały problem z konsolą Pegasus.

To coś czego nienawidzę, a jednocześnie muszę tolerować.

Nienawidzę, ponieważ nie uznaję podróbek gier. Jakichkolwiek! A oni? Cóż, kopiowali gry Ninty na lewo i prawo. Ba, nawet reklamowali się kiedyś w telewizji!

Z drugiej strony muszę tolerować jego istnienie, bo gdyby nie Pegasus to Polacy nie mieliby szans zapoznać się z najlepszymi tytułami, które gościły na NES.

Winowajcą oczywiście jest samo Nintendo, które pomijając polskich graczy stworzyło idealne podłoże dla rozwoju Pegasusa na polskim rynku.

A! I jeszcze jedno :P

Denerwuje mnie [już coraz mniej, starzeję się] gdy ktoś mówi, że Mario wyszedł na Pegasusa. Gdy tylko mogę, to kulturnie upominam: Na Nintendo!

 

Pozostaje niesmak. Tylko któż winien? Nintendo, czy Pegasus?

komentarzy: 1316 maja 2014, 08:07

6 komentarzy do tego wpisu:


titlescreen : 16 maja 2014, 10:16

Może i się narażę, ale wcale ten Pegasus taki zły nie jest. Te z "wyższej półki" bez problemu chwytają kartridże z FC, które pasjonaci kartonami ściągają do kraju. Dzięki temu bez większych kombinacji mogą podpiąć konsolkę i mieć uniwersalne narzędzie do ogrywania zarówno kartów z bazarku, jak i tych pięknych, kolorowych perełek prosto z Japonii ;).
A kto jest winny? Zostawmy już czasy 8bitowców w tle (zresztą wtedy N. miało inne problemy, w końcu gdy u nas królował Pegasus, oni walczyli z silnym konkurentem jakim była SMD) i skupmy się na późniejszych czasach. Dlaczego nikt nie zagrał na nostalgii przy promowaniu N64, GC, Wii czy teraz Wii U?
Jako ogromnemu miłośnikowi N. jest mi bardzo przykro, że mają nasz rynek tak bardzo w dupie. No ale trudno, mój Kirby na 3DSa jest już w drodze -- zacieram łapki i będzie grane :)
odpowiedz

NintendoPassion : 18 maja 2014, 08:08

Przestań z tym narażaniem się :)
Ja rozumiem, że klony grają FC, ale nadal nie pojmuję.
Niestety N ma nas w dupie i to pewnie dosyć głęboko. Dlaczego nadal nie ma oficjalnego forum Nintendo w Polsce?
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 16 maja 2014, 12:41

To jest największy grzech Pegasusa - o ile ktoś miał oryginalnego Pegasusa, jakkolwiek śmiesznie to brzmi - utrwalił w pamięci roczników lat 90', że Mario jest z Pegasusa, a w ten sposób, owe roczniki mogą nie chcieć zachęcać swoich potomków do Ninny, bo nawet nie wiedzą, że to było Ninny. Nie da się pojechać po sentymencie, jeśli Marian nie jest wiązany z Ninny.
Nintendo dało ciała nie w erze N64/GC/Wii/względnie WiiU, bo dopiero teraz Conquest wchodzi na rynek i startują z grubej rury poprzez ogólnopolskie zawody Mario Kart 7 we Wrocku. Nintendo dało ciała w erze GB i teraz, w erze 3DSa gdy ludzie kupują specjalnie przenośne konsole dla Pokemonów. Teraz trzeba uderzać, ale do tego musieliby zatrudnić nas do swojego działu marketingowego, a nie ludzi po studiach marketingowych, którzy pojęcia o Ninny nie mają ;)

@titlescreen
Co więcej, FC odtwarza i gry z Pegasusa :D!
Osobiście nie dziwię się, że nie próbują wtapiać w nas pieniądze. W świadomości Polaków jest raczej zakorzenione Sony (względnie piracenie = X360/PS1/PS2, mówię z doświadczenia w moim otoczeniu).

Ten brak zainteresowania, w zasadzie najbardziej znaną firmą tworzącą gry i konsole, jest w naszym kraju i dziwny i uzasadniony. Dziwny, bo na Zachodzie każdy markę kojarzy, a uzasadniony bo ceny są za wysokie w stosunku do konkurencji, a i reklamy są do bani, plus to co wymieniłem wcześniej. Powinni nas, zainteresowanych fanów, wziąć do roboty, a nie ludzi z doświadczeniem w marketingu, ale nie znających dogłębnie tematu, bo to przecież zabawki dla dzieci.
Świat się zmienił, teraz konsole to zabawki dla dużych i małych chłopców.
odpowiedz

NintendoPassion : 18 maja 2014, 08:11

Niestety obawiam się, że Nintendo nigdy nie stanie się mocnym graczem w Polsce. Ich szansa minęła. Jesteśmy tylko my - zagorzali i oddani.
odpowiedz

TitusCruz : 16 maja 2014, 20:54

wina rynku, który łatwo wchłonął podróbkę jako "oryginał". Ale taka była specyfika tamtych czasów. A może po prostu brak odniesienia i swiadomości, że oryginał to Nintendo (które było prawie niedostepne - chyba, nie wiem poprawcie mnie)?
Musze sie zmobilizować i wyrwać mojego Pegasusa z garażu rodziców.
odpowiedz

NintendoPassion : 18 maja 2014, 08:12

Posiadać wówczas oryginalne N graniczyło z cudem, bądź bogatymi rodzicami.
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 19 maja 2014, 01:13

Lub posiadać rodzinę w rajchu.
odpowiedz

Benitokks : 17 maja 2014, 22:01

Tak samo jak Ty nie pochwalam i nie popieram podróbek, ale winić Pega możnaby wtedy gdyby Nintendo na Polskim rynku wówczas instaniało i miało coś co zaoferowania, tymczasem Ninny pewnie nawet nie wiedziało, że taki kraj jak Polska istnieje (zresztą dziś nie jest dużo lepiej w tej kwestii) zatem Peg dał zapomnianym wówczas przez wszystkich Polakom możliwość poznania i pokochania gier Nintendo - co docelowo wyszło Big N na dobre. Wielu polskich fanów Nintendo wychowało się na Pegu, zatem można powiedzieć, że dzięki Pegowi kiedyś, Nintendo dziś zarabia.
---------
W gwoli ścisłości - Pega nie miałem (żeby nie było, że jakiś ze mnie fanboy;)
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 19 maja 2014, 01:20

Ciężko się zgodzić. Myślę, że jakby teraz Ninny władowało się do Polski to miałoby większe szanse jak przy "pomocy" Pega. Wtedy byłoby tabula rasa, a tak mamy obiekt nacechowany, właściwie, pejoratywnie, bo Marian ludziom się kojarzy z grami dla dzieci, wtórnością, 2D, kiepską grafą no i tym że to gra dla dzieci. Cholera, zapomniałem. No i jest to gra dla dzieci. Pegowi możemy jedynie zawdzięczać szereg jego podróbek i to, że za niską cenę dał kupę radochy i pozwolił wkręcić się w gry z szerokiego świata. Oraz nie byłbym pewien co do tego braku gruntu. W owym czasie już szalały gameboye.
odpowiedz

NintendoPassion : 20 maja 2014, 07:18

No tu masz trochę racji.
odpowiedz

Muradin_07 : 20 maja 2014, 08:36

U mnie to wyglądało mniej więcej tak, że Pegasusa dostałem jak byłem mały i był on zamiennikiem jakiegoś no name'a z bazaru. A wtedy mieć Pega to było takie - woooow! Dopiero później dowiedziałem się, że było coś takiego jak NES. A żeby było jeszcze ciekawiej: jak poszedłem do sklepu elektronicznego w moim mieście, aby sprawdzić czy można w nim kupić Game Boya (bo mieli pełno reklam z nim związanych) to wyszedłem... z Playstation o.O To takie dość ciekawe jest...
odpowiedz

NintendoPassion : 21 maja 2014, 14:06

No bywa i tak. Ale popatrz, Game Boy pokazał Ci PlayStation. Bądź co bądź wyszedłeś z konsolą. Z czysto graniowego punktu widzenia nic nie straciłeś ")
odpowiedz

Muradin_07 : 21 maja 2014, 15:14

Teoretycznie tak, ale też do dnia dzisiejszego nie kupiłem sobie ani Game Boya, ani Nintendo DSa... No ale z tego powodu stałem się wielbicielem Sony i konsol od nich. No ale kiedyś sobie powiedziałem, że nadrobię sobie ten zakup, chyba szybciej niż myślę.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl