avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Takie Tam: Pewien Pan, PlayStation Fan

PlayStation 3, Piractwo, fan, gracz

2

Nie piracę gier. Nie toleruję tego. Sami wiecie, że mam kilkaset kilogramów gier, gazet i innych okołogrowych rzeczy. Pracuję, zarabiam, stać mnie. Szanuję również twórców gier.

 

Przechodząc do tematu, znalazłem się ostatnio na jakimś miłym domowym przyjęciu z większością nieznanych mi osób. Jedna z nich w ręku dzierżyła AC3 na PS3. Na stole leżała srebrna, gruba PS3 ze swoimi pięknymi srebrnymi kontrolerami. Jeżeli mogę coś powiedzieć o brzydkiej PS3, to że naprawdę do twarzy jej w srebrnym. Obok konsoli leży kilka gier. Nie pamiętam jakich, ale FIFA z pewnością tam była.

 

W miarę zwiększenia promili alkoholu we krwi rozmowa ulega rozluźnieniu i rozkręca się. Panowie zaczynają rozmawiać o grach i o tym jak PlayStation 3 jest najlepszą konsolą na świecie. Ja nie wdaję się zbytnio w tę rozmowę, bo nie znam tych panów a i o FIFA mało wiem. Z resztą nigdy nie byłem dobry w tych grach. Ale nie z tym mam problem. Jestem fanem Nintendo, ale sam mam PS3 i kilka wspaniałych gier. To świetna konsola i wiążę z nią wiele niezapomnianych chwil jako Gramcarz.

 

Mój problem zaczyna nabierać kształtów w miarę rozwoju sytuacji i toku rozmowy. Otóż jeden z tych panów zaczyna opowiadać o tym, jak to kupił PS3 i nie aktualizuje jej oprogramowania ponieważ umożliwia mu to obejście zabezpieczeń i piracenie gier. Kontynuuje rozmowę, w której z grubsza wyjaśnia jak to robi, jaka wersja softu musi być, że będąc w sklepie specjalnie szukał TEJ wersji konsoli, skąd pobiera obrazy i jak nagrywa gry. Brak gry w sieci nie przeszkadza mu.

 

Nie odzywam się. Nie znam ich. W tym dniu akurat byłem „sober driver” czyli desygnowanym kierowcą. Jestem trzeźwy a kolejna kawa tego dnia wyostrza mi zmysły. Siedzę, uśmiecham się i zajadam coś ze stołu. Pamiętam, że było bardzo dobre. Ogórki kiszone z pewnością były.

Problem.

 

Mój problem jest taki, że ja nie mam własnej firmy, nie zarabiam kroci, a stać mnie na gry. Pana o którym mówię stać na najnowsze gadżety, jakiegoś wypasionego laptopa (nie pamiętam marki) i z pewnością wielu innych rzeczy. A stać go na to ponieważ jest właścicielem firmy! Wnioskuję, że całkiem dobrze prosperującej. Moje pytanie jest bardzo proste: Czy nie stać go na zakup oryginalnych gier skoro PlayStation 3 jest najlepszą konsolą na świecie?

 

Czy takich fanów życzylibyśmy sobie?

 

Dzisiejszy wpis jest sponsorowany przez literę P i liczbę numer 3.

 

komentarzy: 4222 lutego 2013, 10:30

24 komentarze do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 36 z 43 następne koniec

trenth : 22 lutego 2013, 22:24

To problem w mentalności naszego narodu. Po co płacić skoro można mieć za free? Osobiście uważam, że ta przypadłość to takie dziedzictwo po komunie.
Podziwiam Cię, że byłeś taki uprzejmy w stosunku do tych dżentelmenów. Mnie język by świerzbił i na pewno coś mocnego im bym powiedział ;)
Pozdrawiam.
odpowiedz

NintendoPassion : 20 października 2013, 12:12

To tak jak z moim kompem. Nie potom wydał kilka patyków na sprzęty, żeby następnie montować piracką wersję Win7. Na eBay kupiłem za cenę o 200 PLN tańszą niż w u nas. Mowa oczywiście o wersji 64bit Home premium.

A mentalności nie zmienisz.
odpowiedz

kuba9876543210 : 22 lutego 2013, 23:40

To ze ktos jest wlascicielem firmy o niczym nie swiadczy, nie wiem czy zdazyles zauwazyc, ale polskie panstwo ostro doi wszelkie przejawy przedsiebiorczosci i traktuje wszystkich jak zlodzei. Drogie laptopy, czy nawet samochody etc. moga byc na kredyt. Tak, gwoli scislosci. Oczywiscie nie popieram ani nie usprawiedliwiam w zadnym wypadku dzialan tego pana (choc jesli byc dokladnym przede wszystkim traca tu nie tworcy gier, a ich wydawcy ;)), ale chodzi mi, ze posiadania firmy lub roznych dobr nie jest w zadnym wypadku ekwiwalentem zamoznosci.
odpowiedz

NintendoPassion : 06 listopada 2013, 00:11

Dzięki za poprawienie moich nieścisłości. Oczywiście masz rację :)
odpowiedz

Meis7er : 23 lutego 2013, 00:09

Ja jestem młodym nie zarabiającym (przynajmniej nie na stałe) graczem , mimo to gier nie piracę . Poprostu pieniądze ,które "wykombinuję" przeznaczam nie na wódę i blanty tylko na pasję czyli gry. Jednak przypadek tego "szanownego" Pana pirata znacznie różni się od nastolatka ,który gra z pasji. Przypuszczam ,że dla tego delikwenta granie na "pees trójce" jest tylko rozrywką jak każda inna . Znam wiele takich ludzi i też tego nie komentuję - jeśli gość zarabia i żal mu trochę kasy na fife to to już problem jego mentalności jak już napisał u góry trenth.
odpowiedz

NintendoPassion : 06 listopada 2013, 13:32

Nic dodać, nic ująć. Mentalność.
odpowiedz

Bodasz : 23 lutego 2013, 11:25

Przyznam się szczerze - kiedyś piraciłem. Gaka mentalność - po co kupować jak można mieć za darmo. Zmieniłem się jednak. Kolekcja gier na półce cze Steamie wygląda bardzo ładnie. No i daje twórcom zarobić, doceniam ich pracę. Dlatego też mimo, że miałem kiedyś spiraconą Europę Universalis 3 to poedłem do sklepu i kupiłem oryginał. Żeby dać twórcom zarobić
odpowiedz

NintendoPassion : 26 października 2013, 09:10

Człowiek dorasta do rzeczy z czasem. Coś jak "smak nabyty". Czyż nie cieszy bardziej posiadanie oryginału? :)
odpowiedz

Graszcz : 23 lutego 2013, 17:09

Wyczuwam drzemiący w tobie potencjał w opisywaniu rzeczywistości. Niemal poczułem klimat tej imprezy i twój nastrój w tamtej chwili. Siedzisz w milczeniu, obserwujesz ludzi i przysłuchujesz się rozmowom. Uśmiechasz się. Zmysły wyostrzone przez kawę. Wcinasz ogórki kiszone.
Napisz więcej takich opowieści, bo ile można czytać o kartach graficznych z dwoma wiatraczkami ;]

odpowiedz

NintendoPassion : 06 listopada 2013, 13:33

Postaram się.
odpowiedz

gitarka : 25 lutego 2013, 18:59

Ogórki kiszone... mniam
odpowiedz

NintendoPassion : 20 października 2013, 14:07

Zagrycha do wódy, najlepsza!
odpowiedz

MartivaR : 26 lutego 2013, 08:53

To podobnie, jak z fanami muzyki, czy kina, którzy są fanami na torrentach. :) Ja odczuwam wielką satysfakcję z kupienia gry/muzyki/filmu. Niektórzy twierdzą, że jestem frajer, bo kasę przelewam na pierdoły. Ale wolę przelać tak, niż z butelki dajmy na ten przykład. Za bardzo lubię swoje hobby (a można nie lubić hobby? ech). Jeśli zatem tacy "fani" są fanami, to ja jestem turbo fanem na wysokim levelu. :)
odpowiedz

Revanchist : 27 kwietnia 2013, 21:54

But there are social studies and there was a considerable amount of research on that subject and it turned out that buyers of computer games, basically consumers of modern, uh, art and entertainment are torrent users because in general they know more knowledgeable about the subject than those who do not. Of course there are people who are just like the ones described in the entry, but you cannot generalize.
And quite frankly, modern computer game market does not deserve our money.
odpowiedz

Tom_pl : 26 lutego 2013, 19:46

Ja osobiście też nie piracę wolę grę kupić i mieć ją w swojej kolekcji, chodz znam takich co mówią po h...a kupujesz za tyle kasy jak można ją za darmo z sieci pobrać, a ja odpowiadam że jestem fanem gier i kolekcjonuje je ( tak jak inni monet, znaczki itp.) ja mam satysfakcję z tego powodu że zamawiam grę i odbieram ją później. Perełki na PS2 mimo że leciwe też trzymam i trzymać będę tak jak Wii i PC. I Love Games.
odpowiedz

kuba9876543210 : 04 marca 2013, 07:42

sprawdzilem tego win7, faktycznie jest tylko wersja US, wersja British English dostepna jest dopiero na win8
odpowiedz

NintendoPassion : 26 października 2013, 09:11

Co do Win8, to nie prędko przeskoczę na tą platformę.
odpowiedz

bobikowoz : 05 marca 2013, 14:34

Mnie cieszy bycie Full Legit, ale sporo osób uważa to za frajerstwo. To chyba pozostałość po poprzednim systemie, gdzie wszystko było wspólne
odpowiedz

Ticio : 12 marca 2013, 19:13

Znajomi często pytają mnie, dlaczego kupuję gry i tracę na nie pieniądze.
Odpowiadam: Do kolekcji.
W tym momencie już brakuje im argumentów ;)
odpowiedz

crash807 : 27 marca 2013, 18:09

Pamiętam jak w Liceum mnie wyśmiewali, że jestem popi*******y że tyle kasy wydaję na gry... Niektórzy tego nie potrafią pojąć. Tak czy inaczej moim zdaniem gry są zdecydowanie za drogie i dać 100zł np za koszulkę a za płytę z grą to jednak jest różnica :)
odpowiedz

Gorgonek : 31 marca 2013, 18:09

Wiesz Mario, z jednej strony się zgadzam i sam staram się być legalny, ale po akcji jaką zafundował mi Rockstar z grą Max Payne 3 i mojemu znajomemu Blizzard z Diablo 3 zaczynam się zastanawiać czy nadal powinienem się dawać tak r...ozkradać ;)
Pominę już Online Pass czy DLC po 50zł dodające 30minut gry. Pominę nawet brak możliwości pożyczenia gry (na PC) znajomemu, bez dawania mu mojego konta i całkowity brak możliwości odsprzedania (bez oddawania konta).
Sytuacja którą przedstawie ciągnie się od dwóch tygodni. Kupiłem Max Payne 3 w listopadzie w wersji digital od sklep.muve.pl za 25zł. Zainstalowałem, dodałem do konta Social Club z którego korzystam na konsolach i jakoś tak wyszło, że musiałem system przeinstalować. Ponownie zainstalowałem grę, próbowałem w nią zagrać i... zostałem po zalogowaniu się do profilu SC o podanie kodu aktywacyjnego, który okazał się "w użyciu". Napisałem do muve, wyjaśnili że bywają problemy i muszę do Rockstar napisać. Z Rockstar użeram się już prawie trzy tygodnie. Wpierw chcieli zdjęcie pudełka, paragonu i instrukcji (mimo zaznaczenia, że DIGITAL ED.), potem twierdzili że gra jest przypisana do mojego konta i POWINNA działać, a teraz twierdzą że jest przypisana do innego konta o podobnym loginie/mailu (zawsze używam z jednego do takich rzeczy). Co najzabawniejsze "nie mogą mi podać do jakiego maila jest przypisana gra", ale wskazówkę otrzymałem że "jest podobny, ma tylko kilka liter więcej w nicku"... I umywają ręce od odpowiedzialności.
Przekazałem sprawę do muve i okazało się, że Rockstar z nimi też pogrywa, bo część kluczy które im sprzedali została uznana potem za pirackie.
Obecnie, po 3 tygodniach, nadal nie mogę zagrać w LEGALNIE KUPIONĄ GRĘ. Wkurzyłem się, ściągnąłem cracka i wysłałem im informacje, że więcej gier od R* nie kupię, ani nie mają co liczyć na zarobienie na mnie na DLC.
Powiedz szczerze, nie czujesz się czasem oszukiwany przez producentów, którzy takie wałki odstawiają?
odpowiedz

Revanchist : 27 kwietnia 2013, 19:25

Yes sir, Heart of the Swarm pissed me off recently. I had numerous problems with downloading and installing the game and later on with playing it and I payed top dollar for my copy. This is NOT how you treat a fan. So uncool
odpowiedz

Revanchist : 27 kwietnia 2013, 19:26

I really hope there'll be another game market crash. Can't wait to see it! :D :D :D
odpowiedz

kuba9876543210 : 02 lipca 2013, 13:20

*paid; chyba ze jestes zeglarzem, ale wtedy tez znaczenie inne :P
odpowiedz

Barkup : 08 lipca 2013, 16:21

Oj tam, synapsy się mu poprzestawiały, zasugerował się Playstation najwyraźniej.
odpowiedz

Revanchist : 27 kwietnia 2013, 19:24

Now that's what you call first world problems.
odpowiedz

Karfein : 09 maja 2013, 14:57

Najebałbym...
A tak szczerze to powinni tę jego firmę też tak pięknie okraść, jak on okrada. Wtedy BYĆ MOŻE by się nauczył.
Tak samo właściciel psa nie sprzątający kup po swoim czteronogu zapewne zmieni poglądy, gdy któregoś dnia wdepnie w gówno własnego pupila.
odpowiedz

Revanchist : 21 maja 2013, 17:16

Now that's what you call first world problems.
odpowiedz

MKRaven : 15 czerwca 2013, 16:02

Nigdy nie rozumiałem piracenia (czy to muzyki, czy gier) bo jeśli kogoś stać na kompa za 2, czy konsolę za półtora tysiąca to stać i na gry po 200 zł.
A gratuluję utrzymania nerwów bo ja bym nie wytrzymał i wdał się w dyskusje ;) . Burak, wsiur i tyle, o dziwo dużo jest takich osób na czołowych stanowiskach.
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 22 sierpnia 2013, 23:34

Ja bym nie wytrzymał, już i tak się musze kłócić z kumplami, którzy w życiu Wii nie używali, nie widzieli na wąłsne oczy, a krytykują. Ci sami którzy narzekają na to, że jak można robić kolejne Mariany, a ostatni w jakiego grali to SMB... Ech, ludzie ludzie.
odpowiedz

Gorgonek : 24 sierpnia 2013, 18:49

Co tam Mario? Wakacje? Daj znać jeśli chcesz kod na Crysis 2 na Origin, bo mi się w HB dostał a już miałem ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 20 października 2013, 12:08

Origin odinstalowałem. Mam tam kilka gier ale z racji ograniczonej pojemności dysku SSD (128GB) pousuwałem wszystko co niepotrzebne. Już sporadycznie, ale zdarza mi się grać w WoT.
odpowiedz

green1992 : 18 września 2013, 17:45

Mario! wracaj na grama! Pół roku minęło! Nie żartuj sobie :)
odpowiedz

NintendoPassion : 20 października 2013, 12:02

To prawda, ale jest ku temu powód.
odpowiedz

cedricek : 18 października 2013, 02:49

Hmmm... Mario? Bo tu się Gram zaczyna martwić. Ced taki też.
odpowiedz

NintendoPassion : 20 października 2013, 12:02

Gram się nie martwi. Nie przesadzajmy. Ale coś się szykuje...
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 36 z 43 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl