avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Takie Tam: Jak Mario chciał Łindołsa 7 se kupić

mario, Sferis, gram.pl, Windows 7

 

0

Ludzie potrafią być upierdliwi. Nienawidzę upierdliwych ludzi. Najgorsi są ci denerwująco mili. A jeszcze gorzej jak są klientami. A najjeszczegorszejszymi są ci, którzy płacą. Zatem stałem się tym w/w klientem. Jestem ZUY. <śmieję się z akcentem Drakuli z Transylwanii> Teraz proszę czytać dalej.

Jak wspominałem wcześniej, zacząłem budowę mojego Antosia (móje małe pececiątko, fikuśny jest on ci). Postanowiłem się w końcu przesiąść z XP na Windows 7. Bo muszę, chcę i w ogóle po co zmieniać to do czego jestem przyzwyczajony. I fit ain’t broke, don’t fix it. Zacząłem rozglądać się za Windows 7 Home Premium 64-bit English. Tu i tam. Wszędzie.

No i tutaj pojawił się problem, bo nie jestem przyzwyczajony do Okien po polsku (się kurna Amerykanin znalazł, phi) i system operacyjny musi być po angielsku, jak wszystkie inne urządzenia i programy jakimi się posługuję. Z racji mistrzowskich umiejętności utrudniania sobie życia, postanowiłem podkręcić sobie śrubkę jeszcze bardziej. Taki jestem. Nie ma co, należy mi się nowy tytuł na wizytówce: "Dyrektor od Utrudniania Spraw Prostych". A co!

Musi być wersja angielska US i już, bo mnie o wymioty rogówek przysparzają te wszystkie dodatkowe "coloursy" i "graye". Ma być (o jak w tym momencie mam ochotę zakląć soczyście celem podniesienia napięcia) "color" i "grey". No to co!? Do roboty. Zakasuję rękawy w mistrzowskim posunięciu. Zacząłem szukać i pytać w sieci, i w sklepach "brick & mortar" (tak się popularnie mówi na sklepy, które fizycznie znajdują się w budynku). Niestety nikt nie potrafił mi udzielić odpowiedzi jaką wersję angielskiego zawiera oprogramowanie.

No to co? Może do wujka Majka Softa tyrknę? No to dzwonię. Ku mojemu zdumieniu reprezentant poinformował mnie, że on nie może mi udzielić takiej informacji i muszę kierować się z tym moim upierdliwym pytaniem do dystrybutora. Przecież to bez sensu. Dystrybutor zrobi to samo. No nic.

Mówię biednemu rozmówcy:

- Zdaje sobie Pan sprawę jak bezsensowna jest Pańska odpowiedź?

Przerosił. Ale asertywnie mnie spławił. Jak jak K..WA nie nienawidzę tego wyrazu! .

I tutaj coś mnie stuknęło na… GRAMA! Hola! Wszak sklep też mają, nie? Dobra. Wysłałem pytanie do sklepu gram.pl. Ku mojemu uradowaniu, zostałem poinformowany, że istnieje taka możliwość za uiszczeniem przedpłaty (bezzwrotnej dodam) i że może zająć to troszeczkę dłużej. Fajnie, myślę sobie, poczekam, bo w końcu znalazł się ktoś kto pomoże upierdliwemu klientowi jakim jestem. Przyznam, byłem bardzo zadowolony. Gram.pl poczeka tylko na realizację zamówienia za pośrednictwem firmy Sferis. Siedzę zadowolony, że ktoś mi pomoże wreszcie.

Mija trochę czasu. Nadal jestem zadowolony. Czekam cierpliwie z przedwczesnym bananem na twarzy. Będę miał to, czego chcę.

Niestety. Szybko ocknąłem się z letargu nadal trzymając rękę w nocniku. Trzy tygodnie później otrzymuję maila od Działu Obsługi Klienta Gram.pl, z informacją że moje zamówienie jest niemożliwe do zrealizowania, gdyż otrzymali odmowną odpowiedź od przedstawiciela Microsoft.

Wiecie, że staram się nie kląć na moim blogu, ale tutaj wyobraźcie sobie jak sypią się same K___y.

Tutaj nakładam nacisk na wyraz "niemożliwe". Przecież żyjemy w Polsce, w kraju gdzie codziennie dowiadujemy się z mediów, że u nas wszystko jest możliwe.

No to już nie mam banana. Ostał mi się jeno sznur. Nie mam wzwodu. Właściwie to mam zawód.

UWAGA! Mój żal skierowany jest TYLKO w stronę firmy Sferis, nie gram.pl, gdyż gwoli wyjaśnienia, gram.pl udzielał mi informacji od Sferisa. Żale się. Kurna żalę. Jestem bardzo spokojnym człowiekiem i wesołym ale do czasu jak się zdenerwuję.

No i co dalej? Ano nic. Zwrócono mi zaskórniaki. Szkoda, bo naprawdę chciałem to kupić ze sklepu gram.pl.

I se zamówiłem na ebaju (jak niektórzy mówią). A tak cholernie chciałem sobie to wszystko zamówić na fakturkę.

Jak czytam, to co napisałem powyżej to rzeczywiście ze mnie [wypełnij].  

I tak sobie myślę, że gram.pl w oczach klienta nie wygląda dobrze i nikogo nie obchodzi, że to nie ich wina tylko Sferisa. Ciekawe, czy ktoś dostanie w Sferisie „do ucha” za wprowadzenie klienta w błąd? Szczerze, to powinni oni przepraszać za zaistniałą sytuację, nie pracownik gramu, który (jak mam wrażenie) naprawdę chciał mi pomóc.

 

Se Mario pogadał. Właściwie to nie wiadomo po co?

komentarzy: 4306 lutego 2013, 15:22

20 komentarzy do tego wpisu:


Kraju : 06 lutego 2013, 15:39

Trzeba było zaszaleć i kupić Windows 8. Może poszło by lepiej. :D Chociaż osobiście wolę 7 niż 8. 8 może i jest dobra ale na tabletach.
Co do sklepów. Wielu ludzi uważa, że zawsze winny jest sklep. Identyczna sytuacja była rok temu z EK Mass Effect 3. Gram.pl zaczął wycofywać pre-ordery, bo EA poinformowało, że jest mniej sztuk niż pierwotnie zakładali. Fala hejtu i flame'u poszła w stronę sklepu gram.pl i innych sklepów. Dopiero później, gdy ci skończeni idioci zrozumieli, że to wina EA (nie EA Polska), to dopiero wtedy ludzie zaczęli obwiniać za zaistniałą sytuację EA. Smutne to.
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 21:25

Od W8 na razie stronię. Przejście z XP na W7 nie jest tak radykalne jak na W8. Jakoś mi te kafelki nie leżą.
Co do afery EA, pamiętam pamiętam. Sypały się hejty.
odpowiedz

KrwawaMary : 06 lutego 2013, 15:45

Marian się wyżalił :D Kurde :D Nagraj sie kiedyś jak się śmiejesz z akcentem Drakuli bo sobie tego nie mogę jakoś wyobrazić :D
odpowiedz

NintendoPassion : 07 lutego 2013, 10:00

A wiesz, że to zrobię... muszę się tylko dobrze napić.
odpowiedz

Laid_back : 06 lutego 2013, 15:59

Zawsze "frontend" ma przechlapane i obrywa za nieswoje przewinienia - bez względu na to, czy to jest kelnerka w knajpie za słoną zupę, czy sklep internetowy za wtopy wydawcy.
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 21:26

W większości przypadków to prawda. Mam jednak nadzieję, że wpis wyraźnie mówi o winie Sferisa.
odpowiedz

Bodasz : 06 lutego 2013, 16:26

Ja zawsze przy wersji inglisza jak mogę to biorę UK a nie hamburgerowy, jakem obywatel Europy ;)
Swoją drogą dobra decyzja, Windows 7 to naprawdę świetny system, bardzo go sobię chwalę. Na lapku mam polską wersję, zaś na kompie angielską (obydwie z uczelni) i prawdę mówiąc nawet nie zwaracam uwagi na język w nich ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:25

Na lapku Della mam Windows 7 i stąd moja decyzja. Fajny system. Jednakże dla mnie Win po polsku to problem, bo od tylu lat używam wersji angielskiej, że nie mogę się w tym znaleźć.
odpowiedz

Kirabaxior : 06 lutego 2013, 17:00

I po co takie ograniczenia? W takich momentach człowiek zastanawia się, czy faktycznie nie lepiej było pobrać pirata. Majk zarabia, a my się męczymy. Choć z drugiej strony Winda to świetny system.
Ponarzekać zawsze fajnie i każdy kiedyś potrzebuje takiej gadki!
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:28

Sorry, ale nie piracę. A Majk? On też kiedyś był młody i miał ochotę zrewolucjonizować świat. Zrobił to, a teraz ludzie go piracą i nienawidzą.
Wiesz, musiałem sobie kurna trochę ponarzekać, coby nie było, żem zawsze wesolutki i z ze wszystkiego zadowolony. Twój komentarz zainspirował mnie do wpisu, zatem wielkie dzięki.

PS - na peceta wydałem kila tysięcy złotych i system ZAWSZE był wliczony w cenę. Pracuję, zarabiam i chcę zarabiać. Nie chciałbym żeby w przyszłości ktoś mnie okradał z mojej pracy. A ty?
odpowiedz

kuba9876543210 : 06 lutego 2013, 17:17

Jesli nowy system to moze jednak 8? choc ja mam 7 i roznice sa dla mnie za male, abym na 8 mial sie przesiadac, moze 9 kupie jak bedzie, a 8 jak viste omine.
Tez nie wyobrazam sobie miec windy w jezyku innym niz angielski, od poczatku (1998 - win98) w tym jezyku wszystkie OSy mam; ale juz z pisownia UK/US/inne ENG ver to nie robi mi roznicy, ang mialem w szkole zarowno w systemach brytyjskich jak i amerykanskich
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:29

Na W8 nie jestem jeszcze gotowy a i chleb jeszcze ciepły jest.
odpowiedz

kindziukxxx : 06 lutego 2013, 21:04

Dziękuję Ci panie za DreamSpark i możliwość wyboru języka! :)
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:30

Ale Ci dobrze, łe.... :P
odpowiedz

Sandro : 06 lutego 2013, 21:08

Tak przy okazji American English i British English, ostatnio czytałem jakiś artykuł czy książkę o Angliku, który kupił zdaje się jakiś telefon z wgranym interfejsem AmE. Poszedł poirytowany do sklepu z reklamacją, że to nie jest Angielski i że on nic nie rozumie :D Za cholerę nie mogę sobie przypomnieć gdzie to czytałem, ale pamiętam jak mówił, że dopóki nie zmienią mu "organization" na "organisation" i "color" na colour" to on tego szajsu nie chce, bo jak to tak można sprzedawać drogi sprzęt z bykami językowymi :)
O ile samemu uważam BrE za "poprawny" o tyle do dzisiaj nie mogę się przekonać do mówienia "film" zamiast "movie". "Film" brzmi IMO jakoś tak upośledzenie :P
odpowiedz

KrwawaMary : 06 lutego 2013, 21:14

Mi się bardziej amerykański niż brytyjski angielski podoba :D Chociaż Brytyjczycy mają zajebisty akcent :D
odpowiedz

Sandro : 06 lutego 2013, 23:01

Mnie mają za dziwaka, bo angielski akcent strasznie mnie irytuje. Za to szkocki uwielbiam, bo czuję się jakbym rozmawiał z krasnoludami z wszelakich gier czy filmów fantasy :)
odpowiedz

KrwawaMary : 07 lutego 2013, 08:41

Australijski też jest świetny xD Szczególnie jak mówią tą swoją gwarą, której nie rozumiem :D
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:33

Jak można uważać, że 300mln ludzi mówi niepoprawnym językiem? Gdybyśmy mieli granicę z USA, to tymże językiem posługiwalibyśmy się.

No i u mnie odwrotnie. Ma myć color i catalog, nie colour catalogue, he he. Jak tłumaczę w firmie katalogi, dokumenty i strony to zawsze jest grey zamiast gray. :D
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:34

TO prawda, mają. Mój znajomy Dave zajebiście wymawia "dogs bollocks!"
odpowiedz

Azdnak : 06 lutego 2013, 21:27

Wersja angielskiego brytyjska od amerykańskiej aż tak bardzo się nie różni ... przynajmniej w pisowni :p Ale żeś się namęczył z tym, szacunek za wytrwałość x)
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:34

Bo jestem porąbanie uparty, nawet jak się mylę to mam rację he he. Bo płacę :P
odpowiedz

trenth : 06 lutego 2013, 22:53

Mario dobrze, że po amerykańsku to tylko sprzęt ma być ;) co byś biedaku zrobił jakbyś chciał wszamać prawdziwego amerykańskiego stejka albo burgera ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 06 lutego 2013, 23:11

W domu sobie od czasu do czasu robię, ale takie zdrowe i soczyste, nie te z MikiDiz (tak się mówi w Chicago na McDonald's).
odpowiedz

TitusCruz : 07 lutego 2013, 09:14

bez reklamy, bo nie przepadam za poniższym sklepem, ale tu szukałeś?
http://www.komputronik.pl/product/8...Bit_SP1.html
A czytając zastanawiałem się czemu tak późno na ebaya trafiłeś.
odpowiedz

NintendoPassion : 07 lutego 2013, 10:00

To jest wersja UK Enlish a ja j/w szukałem US English. Takie moje fanaberie.
eBay? Wiesz, zbudowałem kompa praktycznie w jednym sklepie sklepie komputerowym (niesamowite ceny - nawet lepsze niż w alle) i chciałem mieć "papierek" na wszystko. eBay był moją ostatnią deską ratunku.
Koniec końców, mam wszystko po swojemu. Szkoda, że przez Sferis straciłem trzy tygodnie bujania się.
odpowiedz

cedricek : 07 lutego 2013, 13:21

A wiesz, Mario, co jest najgorsze?
Że ludzie są leniwi. Niewielu, tak jak Ty, jest dożartych i w końcu jakoś zdobędzie to, co chcą, za cenę wielu nerwów, ale jednak.
Większość wie, jak to wygląda i woli sobie po prostu ściągnąć. Bo łatwiej, niż przedzierać się przez biurokrację.
I tylko pytanie zostało - kto jest bardziej winny, papierkowa robota i zasady firm, czy ludzkie lenistwo?

odpowiedz

DireWolf : 07 lutego 2013, 14:30

Ciągle pod górkę?
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:35

Syzyfem jestem/lubię być.
odpowiedz

marcinpsx3 : 07 lutego 2013, 15:01

Nie lepiej było kupić Ultimate? "Praca w wybranym języku i przełączanie się między 35 językami."
odpowiedz

NintendoPassion : 08 lutego 2013, 08:11

Oczywiście, że tak. Ale Ultimate kosztuje prawie dwa razy więcej.
odpowiedz

ManweKallahan : 07 lutego 2013, 22:44

Czy czasem do Windowsa już zainstalowanego nie da się ściągnąć języka?
odpowiedz

NintendoPassion : 08 lutego 2013, 08:12

Coś czytałem na ten temat, ale nie miałem pewności.
odpowiedz

Graszcz : 08 lutego 2013, 02:53

Ale moment, przecież Windows 7 ma domyślnie amerykański pakiet językowy.
Z tego co mi wiadomo to właśnie brytole zostali arogancko olani przez MS i nie mają swojej wersji językowej.
Skądżeś wytrzasnął tego Windowsa po brytyjsku?
odpowiedz

NintendoPassion : 08 lutego 2013, 08:11

Jak dowiedziałem się ze sklepu gram.pl ten produkt:
http://www.gram.pl/sklep/sprzet/ms-...-1pk-dvd-oem
To właśnie wersja brytyjska, nie amerykańska. Gdyby było tak jak mówisz, to cały ten ambarasy byłby niepotrzebny.
odpowiedz

Graszcz : 08 lutego 2013, 23:34

To dziwne, bo wystarczy kilka sekund z wujkiem google (np. "windows 7 british english") by dojść do wniosku, że W7 w ogóle nie wspiera brytolskiej odmiany.
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:36

Czyli jestem bardzo niedoinformowany.
odpowiedz

Touchstone : 08 lutego 2013, 21:15

Dobrze pamiętam, że miałeś nam coś z plasteliny ulepić? ;p
odpowiedz

NintendoPassion : 11 lutego 2013, 22:35

Ulepię ulepię. Trochę czasu Panie :)
odpowiedz

Muradin_07 : 11 lutego 2013, 09:07

Ja powiedzmy że miałem podobną historię jak zamawiałem jeden deck do Magic: The Gathering przez allegro. Po raz pierwszy czekałem na moją przesyłkę ponad miesiąc nie z winy osoby, która wysyłała mi karty. Nawet kontakt bardzo sobie pochwaliłem, bo dzwoniliśmy do siebie dosyć często i pokazywał mi druk nadania przesyłki. Wina leżała po stronie Poczty Polskiej, która... po prostu nie miała listonoszy aby na terenie całej gminy rozwieść wszystkie przesyłki ważne i nieważne. Moja trafiła na kupkę mniej ważnych, bo zapłacona była przelewem. Pewnie inni dali by po głowie sprzedawcy kart, że długo idzie, a tutaj Poczta dała tyłka równo. Ale za kontakt bardzo szczerze go polecam innym, którzy kupują karty. Tak samo jak polecam wszystkim jednego sprzedawcę z Korei, od którego płyty przychodzą w mniej więcej tydzień od wpłaty.
odpowiedz

NintendoPassion : 13 lutego 2013, 19:59

Ja również miałem podobne zdarzenie na alle. A kontakt/stronkę użytkownika możesz jak najbardziej polecić.
odpowiedz

MKRaven : 13 lutego 2013, 18:37

Heh ze mnie żaden tam "hamerykanin" ale po części rozumiem twój ból. Ja bowiem dysponując Windowsem od uczelni za darmo, lecz po angielskiu przyzwyczaiłem się do posługiwania się urządzeniami w języku angielskim i szlag mnie trafia jak w domu jakakolwiek elektronika jest przestawiona na język PL. Gry, programy, wszystko to praktycznie od małego korzystałem po angielsku, a teraz z napisami, raz, że kiedyś u nas tłumaczeń nie było, dwa że pomagało uczyć się języka. Tak mi zostało do dziś i cała rodzina szewskiej pasji dostaje bo ona odpala przełącza na PL wnerwiona, po czym wychodzi, schodzę z wyra ja, odpalam i przełączam na englisz.
Wprawdzie obojętne mi, czy US, czy GB, więc aż takim purystą nie jestem, szczególnie, żem uczony raczej GB ;) .
odpowiedz

NintendoPassion : 13 lutego 2013, 20:01

Ale potrafisz zrozumieć mój ból. Ja może nie jestem purystą, może przemawia przeze mnie druga-amerykańska połowa. No cóż, tak mam. W końcu jestem pół-na-pół.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl