avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Takie tam: Co to znaczy "Word up" i "Word"?

slang, common Americnan English, angielski, word, word up

1. Word - Skrócona wersja wyrażenia "My word is my bond", które jest tłumaczeniem łacińskiego "Dictum meum pactum". Używany przez członków Londyńskiej giełdy w XIX wieku podczas zawierania transakcji bezdokumentowych (na uściśnięcie ręki). Utarty w środowisku amerykańskich jeńców wojennych. Często spotykane w środowisku czarnoskórych. Polskim odpowiednikiem jest - Słowo honoru, Masz moje słowo.

- Yo bro! Remember that dude who got me pissed off the other day?
- Yeah, whattabout him?
- I beat the shit out of that fool last nite.
- Word? (w znaczeniu: You speak the truth?)
- Word! (I speak the truth!)

2. Word up! - ma wiele znaczeń, może być przywitaniem, potwierdzeniem prawdy, wyrazem zgody (na coś), np: Masz rację, żebyś wiedział!),

- Word up, folks!
- Yo, word up man!

- I got me new kicks (nowe buty), them Nikes nice, dowg!
- Word up!

komentarzy: 2423 stycznia 2013, 09:32

9 komentarzy do tego wpisu:


Graszcz : 23 stycznia 2013, 11:11

Znowu praktykujesz Murzyński Angielski, nie podoba mi się to
odpowiedz

Zosov : 23 stycznia 2013, 11:16

NiggahPassion :D
odpowiedz

NintendoPassion : 23 stycznia 2013, 11:31

Nie, nie praktykuję, ale znam.
Jeżeli zrobię podobny wpis, postaram się podać inne przykłady.
odpowiedz

NintendoPassion : 23 stycznia 2013, 11:32

Mam ciemnoskórych przyjaciół, ale ww nick jakoś do mnie nie pasuje.
odpowiedz

Zosov : 23 stycznia 2013, 11:51

Ojtam :]
odpowiedz

NintendoPassion : 23 stycznia 2013, 11:45

Graszcz, jeszcze jedno. Czy się podoba, czy nie, jest to część kultury tego kraju. Większość może nie będzie miała styczność z tą formą języka, co nie oznacza że nie należy o tym wiedzieć.

Dodam, że gdy pierwszy raz w życiu usłyszałem murzyna mówiącego slangiem, nie miałem zielonego pojęcia co do mnie mówił.
odpowiedz

kindziukxxx : 23 stycznia 2013, 15:38

Ja miałem coś takiego w Irlandi, jak zaczęli mówić to NIC absolutnie zero zrozumiałem, a był to kierowca autobusu i mówił mi że 4 euro za taki bilet.., slangi, dialekty itp to jest zupełnie coś innego niż to czego nas uczyli w szkole.
odpowiedz

gitarka : 23 stycznia 2013, 12:16

Nie potrafię zrozumieć angielskiego slangu. W moich uszach brzmi jak bełkot.
odpowiedz

NintendoPassion : 23 stycznia 2013, 15:24

Jak z każdym językiem, żeby go zrozumieć trzeba się go osłuchać. Niestety.
odpowiedz

Viear-StareKonto : 23 stycznia 2013, 16:07

A ja poproszę więcej takich wpisów ;) Zawsze podobał mi się angielski slang i nigdy nie miałem okazji się go nauczyć.
odpowiedz

NintendoPassion : 24 stycznia 2013, 07:54

Postaram się przygotować coś niedługo.
odpowiedz

Kraju : 23 stycznia 2013, 17:10

Czytam to i... pozostanę przy j.polskim. :D
odpowiedz

NintendoPassion : 24 stycznia 2013, 07:54

My nie gęsi i swój język mamy, co prawda to prawda.
odpowiedz

MartivaR : 23 stycznia 2013, 20:50

Bardzo fajne ciekawostki! Sam preferuję amerykańską odmianę angielskiego, no ale 'wszędzie' uczą tej brytyjskiej, która może i spoko brzmi, ma charakter itd., ale jednak ta by USA jest swobodniejsza i przyjemniejsza w przyswajaniu i słuchaniu. Btw slangu, kiedyś doglądałem jakiś filmik na YT, na którym wypowiadał się bodajże rodowity teksańczyk - to jest masakra. :)
odpowiedz

NintendoPassion : 24 stycznia 2013, 08:13

To prawda, j.ang. w wersji amerykańskiej jest bardziej miękki i luźny.
Jak się (może kiedyś na jakimś (fiu-fiu) zlocie gramowiczów spotkamy to poczęstuję "dawką southern accent" "P
odpowiedz

Ostrowiak : 23 stycznia 2013, 20:59

Podoba mi się, że prezentujesz mowę Edgara Poe na przykładach obleśnego kaleczenia języka przez Murzynów.
już lepiej prezentować twang
odpowiedz

NintendoPassion : 24 stycznia 2013, 07:58

Powiem tak, miałem profesora od anglika, który tak nie cierpiał slangu (a znał dobrze), że za każdym razem, gdy słyszał slang podczas odpowiedzi mówił - "English Please, I don't understand a single word you just said"
... ale co z tego, kiedy później wracali do swojej rzeczywistości, a pewnie nie była zbyt barwna, i English szedł w las.
odpowiedz

Graszcz : 23 stycznia 2013, 23:18

Ja ogólnie rasistą nie jestem, w sensie nie przeszkadza mi, że ktoś ma taki a nie inny kolor skóry. Ale jak ktoś wygląda, zachowuje się i mówi/pisze jak stereotypowy czarnoskóry pajac z teledysków hip hopowych ze złotym łańcuchem na szyi to zakładam biały kaptur na głowę :D. Wiggerzy też nie są lepsi, więc to chyba nie ma aż tak wiele wspólnego z rasizmem
Ja chyba bardziej preferuję brytyjską odmianę angielskiego. Nie potrafię tego uzasadnić, to chyba czysto subiektywna kwestia gustu. Wolę pisać "armour" i "draught". I rzadziej wymawiać głoskę 'r' ;]. Odnoszę wrażenie, że amerykanie mają tendencję do upraszczania języka i wprowadzania do "oficjalnej" mowy form, które w moim mniemaniu mniej lub bardziej podchodzą pod kaleczenie języka.
A pragnę zaznaczyć, że NIE jestem żadnym entuzjastą spuszczającym się nad brytyjskim akcentem, podniecającym się Londynem i tymi ich cudownymi serialami. Tak naprawdę na języku się moje zainteresowanie Krajem Kwitnącej Herbaty kończy.
To prawda, że wszędzie niby uczą brytyjskiej odmiany, ale jesteśmy zewsząd otoczeni przez amerykańskie filmy, amerykańskie teledyski, amerykańskie wszystko, więc w praktyce większość ludzi, dla których angielski nie jest językiem narodowym, kończy z takim bardziej amerykańskim akcentem. "Osłuchiwanie" się z językiem w filmach ma zadziwiająco mocny wpływ na nasą wymowę. No, przynajmniej ja tak u siebie zaobserwowałem
odpowiedz

NintendoPassion : 24 stycznia 2013, 08:11

Dziękuję za tak wyczerpujące wyjaśnienie twojego stanowiska, które rozumiem i po części zgadzam się z. Nie ma w tym nic dziwnego, wszak UK jest bliżej, nie US.
W moim przypadku jest odwrotnie i i nie widzę tutaj miejsca do prowadzenia polemiki, który j. jest lepszy. Przynajmniej takie jest moje odczucie. Gdybyśmy zamienili się miejscami, myślałbyś prawdopodobnie tak samo.
Osobiście rozbrajają mnie te dodatkowe "u".
Co do wpływu filmów na naszą wymowę... wiesz rozwala mnie to, że w TV Colgate wymawia się "kolgejt" ale Sensodyne nie jest już wymawiane "sensodajn" czego z pewnością jesteś świadomy.
Reasumując, nie ważne czy to brytyjski czy amerykański, język należy szanować, bo szanujesz własną kulturę osobistą. A żeby bawić się w slang, najpierw język i jego podłoże kulturowe musi być znane władającemu danym językiem.
A! Pozostaje jeszcze jedno, język uczony NIE ma się "ni jak" do języka mówionego. Mówię to z doświadczenia.
odpowiedz

Gorgonek : 24 stycznia 2013, 20:56

Przez ten Twój wpis mi się przypomniał jeden "staroć" ;)
https://www.youtube.com/watch?v=MZjAantupsA
Ach Ci czarnoskórzy z tymi wąsami pedofila :D
odpowiedz

NintendoPassion : 24 stycznia 2013, 22:17

Przypomniałeś mi pewne zdarzenie, aż łezka się w gałce ocznej uformowała...
odpowiedz

Gorgonek : 28 stycznia 2013, 09:15

Boję się pytać kto i jaką krzywdę Ci wyrządził, że na myśl o niej płaczesz :D
odpowiedz

NintendoPassion : 28 stycznia 2013, 09:31

Ha ha ha ... not funny.... boli mnie na samą myśl :P
odpowiedz

Gorgonek : 29 stycznia 2013, 09:55

To musiało być dramatyczne przeżycie ;)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl