avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Moja Pani miała wypadek

No i jak tu się nie wkurzyć? Moja pani właśnie jechała do pracy i ... bum!

Czterech nastolatków przecięło ulice bez zatrzymania się i uderzyli w auto mojej Minii i uciekli. Biedaczka nie zdążyła nawet nic zrobić, poduszki wybuchły a policja dopiero przyjechała 15 min później. Takie fajne autko i teraz nawet nie będzie się opłacało za bardzo naprawiać. Auto pewnie warte nie więcej niż 1500 a samych napraw będzie za około 2500! Biedaczka płakała cały dzień. Policja oczywiście nic nie zrobi, bo nikt nie będzie szukał odrapanego Jeepa Cherokee po całym Chicago. Ramię ma cale obolałe i chyba nadal jest w szoku. A dzieciaki uciekły, pewnie pożyczonym od rodziców autem bo nie wyglądali na więcej niż 16, może 17 lat.

Silnik i chłodnica nie tknięte, trochę się blachę powygina, ramę wyprostuje i tylko podreperuje żeby jeszcze pojeździła do lata. A szkoda, bo autko było bardzo zadbane i czyściutkie i tylko 140 000 mil. Aż złość dusi człowieka że nikt inny wypadku nie widział i nie zapisał rejestracji wozu.

Niepożądany "prezent" świąteczny... eh

EDIT: //////////////////////////////////////////////////////////////

Minia jest oczywiście cała i zdrowa. Nic jej się nie stało, tylko cały czas się obwinia o to że nie spisała rejestracji drugiego auta, tym bardziej że jakiś miesiąc temu dokładnie rozmawialiśmy właśnie o zachowaniu się podczas wypadku. Ja już jestem można powiedzieć 'weteranem' mając za sobą cztery wypadki. Prawda jest jednak taka ze podczas dużej dawki szoku bardzo trudno jest się człowiekowi opanować.

Dzięki Bogu (i pasom bezpieczeństwa) jest cała i zdrowa! Auto zawsze można naprawić lub kupić, a zdrowie ma się tylko jedno.

komentarzy: 1523 grudnia 2007, 11:09

15 komentarzy do tego wpisu:


NuGGet : 23 grudnia 2007, 11:45

Przynajmniej nic poważnego nie stało się Twojej Pani.
Ale takich ludzi, jak te dzieciaki, którzy wariują na drogach, powinno się zamykać.
odpowiedz

AdZero : 23 grudnia 2007, 12:56

Aj, tylko współczuć. :<
odpowiedz

NintendoPassion : 23 grudnia 2007, 18:24

@NuGGet: racja, ale jest to niestety częste zjawisko, a bez rejestracji policja nawet palcem nie tknie.
odpowiedz

NintendoPassion : 23 grudnia 2007, 18:25

@ad0: Dzięki za słowa otuch, bo bardzo się jej przydadzą.
odpowiedz

NeMo-PL : 23 grudnia 2007, 23:08

dobrze ze nic powaznego sie nei stalo bo to jest najwazniejsze. Zdrowych i szczesliwych swiat ci zycze i udanego roku oby zadnych wypadkow w przyszlosci. pozdrawiam.
odpowiedz

AdZero : 24 grudnia 2007, 10:58

Wesołych Świąt, hohoho... i w ogóle. <;
odpowiedz

NintendoPassion : 24 grudnia 2007, 11:51

Wesołych Świąt ad0!
odpowiedz

ZO_S_O : 24 grudnia 2007, 13:32

najlepsze życzenia, aby naprawy były za darmo i wszystko w ogóle dobrze się układało i nigdy więcej tego typu pecha!! rozumiemy się!!?? ok... Wesołych Świąt
odpowiedz

Mystix : 25 grudnia 2007, 13:06

Lol. Na szczęście nic się twojej pani nie stało. Gówniarze... taki "prezent" na wigilie ;/
odpowiedz

NintendoPassion : 25 grudnia 2007, 16:48

ano trudno, najważniejsze że ona jest OK, trudno cóż zrobisz...
odpowiedz

Woko11 : 27 grudnia 2007, 08:58

Szczęście w nieszczęściu, że nie walnęło w bok od kierowcy brrr.... Współczuję.
odpowiedz

NintendoPassion : 27 grudnia 2007, 12:54

Dziękuję, mówi się trudno. Takie jest życie...
odpowiedz

deusER4 : 02 stycznia 2008, 19:29

wszedłem przez przypadek.. czytam i mym oczom ukazuje sie ten text..ja np. nigdy nie chciałem jeździć po ulicach miast i dlatego zawsze uważałem że niepotrzebne mi prawo jazdy, nie zrobie choćby po to by uniknąć takich sytuacji. dobrze że nic nikomu sie nie stało
odpowiedz

NintendoPassion : 13 października 2008, 04:44

Dzięki Bogu tylko auto, nic więcej.
odpowiedz

Emeraldar : 18 stycznia 2009, 00:21

Ja wczoraj widziałem stłuczkę na skrzyżowaniu niedaleko mojej uczelni. Nawet pisku opon nie było słychać, tylko ten charakterystyczny, głuchy odgłos wgniatanego metalu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Sam nie mam jeszcze prawa jazdy, podczas gdy większość znajomych śmiga po ulicach. Nie wiem, jakoś nie czuję się pewnie za kierownicą :/ Bardzo lubię jeździć na siedzeniu pasażera, ale gdy to ja mam kierować, tracę pewność siebie. Trzeba będzie kiedyś coś z tym zrobić.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl