avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Stug III killer - mój mały rekordzik w World of Tanks

World of Tanks, czołgi, Stug III , 8 kills, rekord

0

Wydawać się może, że tylko potężne tatanki są zdolne do rozwałki (uwaga: ten wyraz poznałem po przeczytaniu CDA! wiem, mam żółwie tempo). Jednak duże i śmiercionośne czołgi nie są koniecznie!

Wczorajsze rozgrywki kończyły się dla mnie w większości nie tyle porażką z powodu destrukcji moich panzerkampfenwagen'ów co kijowymi drużynami. Ochota do grania na poziomie - "kurde blade, tak dalej pójdzie i rozwalę kompa" :(

Niedawno skusiłem się na rozgrywkę nisko profilowymi traktorami i w chwili obecnej mam w pełni rozwiniętego Stug III. Niby takie małe, niepozorne coś, ale bardzo szybkie COŚ o dużej manewrowości i w krzaki-doły-się-chowalności. Postanowiłem uciąć ostatnią bitwę. Mówię sobie,  dobra, to już ostatnia rozgrywka na dzisiaj zanim złoże kości swe do spoczynku. Poprosiłem o jeszcze jedno zadanie od dowództwa. Przyszło.

Zostaliśmy wysłani do El-Hallouf.

2

Po kilkuminutowej wymianie ognia poległa połowa naszych maszyn, ale jeden kamikadze porwał się na linię frontu aby zdradzić położenie przeciwnika, po czym poległ na polu bitwy. Wykorzystałem tę sytuację i ulokowałem się strategicznie kryjąc Stug'a III tak, że wystawała tylko lufa.

I w tym właśnie miejscu zniszczyłem osiem maszyn wroga! Osiem! To nie jest rekord World of Tanks, z pewnością, ale rekord naszej załogi! Ostatecznie poległem broniąc bazy. Stawiłem czoła KV-3. Niestety uszkodzenia czołgu, a szczególnie gąsienic mocno opóźniły skuteczność maszyny. Zaskoczyłem wroga od tyłu mierząc w bak paliwa. To jednak było za mało. Ku mojemu przerażeniu, lufa KV-3 ze stoickim i spokojem obróciła się w moim kierunku. Zdążyliśmy oddać jeszcze jeden oddech, jeszcze jeden strzał... Za mało. Pancerz wroga okazał się bardzo odporny. Chwila grozy. Z lufy wydostał się na światło dzienne ryk i świst złowieszczej śmierci, a siła kinetyczna skierowała ostateczny pocisk w naszym kierunku. Stug III padł.

Ale załoga zginęła z honorem. Przegrałem bitwę, przed śmiercią zabierając ze sobą do piekła osiem ogniem ziejącym maszyn.

Przegrałem bitwę ale nie wojnę!

Kocham czołgi!

 

komentarzy: 1223 marca 2011, 08:19

6 komentarzy do tego wpisu:


Tom_pl : 23 marca 2011, 10:52

Jeszcze pare rozgrywek, i pole Twoje ;) a z tym jeszcze raz zagram to coś wiem ;)hehe
odpowiedz

NintendoPassion : 23 marca 2011, 18:57

"Jeszcze chwilka, jeszcze jedna gra :P" - namy to co! :D
odpowiedz

Zoltan27 : 23 marca 2011, 14:25

A jaki masz nick w grze to kiedy może razem zagramy swoimi maszynami ??
odpowiedz

NintendoPassion : 23 marca 2011, 18:57

Kliknij na linki w/w.
odpowiedz

Alehor : 23 marca 2011, 14:39

Heh przyznam szczerze że tobie pierwszemu udało się zainteresować mnie tą grą.
Bardzo zabawny tekst :)
odpowiedz

NintendoPassion : 23 marca 2011, 18:58

Dzięki. Chciałem tak humorystycznie napisać. Myślę że po części się udało. :)
odpowiedz

larkson : 23 marca 2011, 15:13

Ja w T-28 to siedmiu zdjąłem w jednej bitwie :) Ja tam nie lubię kampić niszczycielami.
odpowiedz

NintendoPassion : 23 marca 2011, 18:58

Gram wieloma czołgami. Różne rodzaje bitwy toczę. VIB TIger pcham się łokciami do walki!
odpowiedz

drblase : 23 marca 2011, 22:14

Też niedawno odkryłem WoT, no ale czekam na oficjalne zakończenie bety i start gry ;).
PS. Czy można się w najbliższym czasie spodziewać jakiś nowych Gundamów na Allegro? :P
odpowiedz

NintendoPassion : 24 marca 2011, 06:52

... zostało mi jeszcze troszkę modelu Gundam. Nie mam tylko czasu/chęci na wystawienie.
odpowiedz

DireWolf : 24 marca 2011, 01:02

Już od dawna nakręcam się aby zagrać w WOT, tak więc wybiła godzina 0
odpowiedz

NintendoPassion : 24 marca 2011, 06:52

Nie czekaj! Do boju towarzysze!
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl