avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

No more paper

EA, Budżet , szkoda, druk, instrukcja obsługi

0

Zasmuciłem się trochę po przeczytaniu http://www.gram.pl/news_8QTgGui5_Electronic_Arts_rezygnuje_z_instrukcji_w_swoich_grach.html w którym Knicz informuje, że EA zaprzestaje z drukowania instrukcji obsługi do gier.

Nie jestem wielkim fanem dystrybucji cyfrowej, szczególnie gdy cena gry jest taka sama lub zbliżona do wersji retail box.

I wanna get my money's worth, biatch!

0

Kupnie gry za ciężko zapracowane (do niedawna) dularki towarzyszył cały rytuał.  Grę wraz z paragonem pieczołowicie przenosiłem, bądź też przewoziłem do domu. Gdy już usadowiłem się wygodnie na moim siedzisku zaczynałem misterny proces otwierania gry w taki sposób aby, nie uszkodzić opakowania. Broń Boże zagiąć okładkę książeczki! Potem wałkowałem ją całą od a do z. Od "made in gdzieś-tam" na nazwiskach deweloperów i 90-cio dniowej gwarancji kończąc. Taka cisza przed burzą, zanim włączę konsolę. Nie bez przyczyny do dzisiejszego wpisu wybrałem instrukcję Desert Strike Return to the Gulf (Super Nintendo), Electronic Arts. Otóż to właśnie EA częstowała nas na pierwszych stronach zdjęciem osób odpowiedzialnych za stworzenie danej gry. Pamiętacie? W ten sposób mogłem utożsamić nic nie mówiące mi imiona i nazwiska tych wspaniałych osób. Tak. To był rytuał. Zwracałem uwagę na oprawę graficzną, czcionkę, informacje dotyczące przejścia pierwszej planszy, zdjęcia z gry, itp itd. Tak, to był (i nadal jest) w pewnym sensie dla zagorzałego gracza rytuał. Zapach świeżego druku. Gra w której miałem za chwilę wziąć udział stawała się namacalnym reliktem. Karmiło się nie tylko oczy, ale i palce, pod którymi szeleściły karteczki świeżej czcionki. I nos.

Do dzisiaj tak mam. Dla mnie, gracza i kolekcjonera gra bez pudełka i instrukcji obsługi traci na wartości i uroku. Kolekcja obrazków przypominających etykiety konserw warzywnych na ekranie monitora z PSNu czy też Steamu nie robi na mnie żadnego wrażenia. Ich nie można podać koledze do obejrzenia. Ich nie można położyć na półce. Nie mają woni. Nie można ich fizycznie poczuć.

0

Dystrybucja cyfrowa to nieunikniony aspekt życia naszej graniowej kultury. Kto wie, może za dziesięć lat gry w pudełku będą rzadkością? Gdy moloch EA poszedł w ślady Ubisoftu, kto będzie następny? Mniejsze domy wydawnicze w pogoni za najniższym budżetem będą szukały alternatywy do drogiej dystrybucji detalicznej? Kto wie?

Do tego czasu jednak obstaje za grą z krwi i kości, w pudełku z instrukcją obsługi! Spersonifikowany trud developerski zamknięty w małej szkatułce.

0

A Wy?

komentarzy: 3708 marca 2011, 17:17

14 komentarzy do tego wpisu:


m1kel1 : 08 marca 2011, 20:19

nie będzie czego przeglądać podczas instalacji :/
odpowiedz

NintendoPassion : 09 marca 2011, 20:34

Dokładnie :P
odpowiedz

Net_com : 08 marca 2011, 20:26

O ile w starszych grach (diablo 2 np.) czytałem te instrukcje z wielką przyjemnością to teraz jak widzę pojedyncze karteczki włożone w pudełku to nawet na nie nie patrze. Chodź pamiętam jak się jakiś czas temu jarałem "manuskryptami" z Guild Wars , które były bardzo ładnie wydane (i dodawane do pudełka).
odpowiedz

NintendoPassion : 09 marca 2011, 20:58

GW i NWN zawsze były grube i pięknie wydane. Aż się chciało czytać.
odpowiedz

m1kel1 : 09 marca 2011, 23:07

do RollerCoaster Tycoon czy hirołsów 4 tez ;]
odpowiedz

akodo_ryu : 14 marca 2011, 22:21

Ale nie trzymajmy chlubnego wyjątku, jako standardu - większość instrukcji zajmuje tylko miejsce. Nie wspominając już o tym, że dawały twórcom wymówkę na nie umieszczanie w grze solidnego tutoriala - wielu do tej pory nie umie zrobić takiego, który byłby elementem gry i nie sprawiał wrażenia wymuszonego.
odpowiedz

NintendoPassion : 15 marca 2011, 21:03

Też dobry punkt widzenia.
odpowiedz

Gorgonek : 08 marca 2011, 21:32

Też nie przepadam za dystrybucją cyfrową. Chcę mieć pudełko, ale takie jak kiedyś! Chcę mieć instrukcję, której pewnie nie przeczytam, ale kto wie? I chcę mieć jakieś dodatki jak breloczek (BG2 Tron Bhala) lub kalendarz i rozpiskę jednostek (Empire Earth), albo chociaż mapę (NWN, BG2, etc). Teraz gry wydają tak trochę po macoszemu :/
odpowiedz

NintendoPassion : 09 marca 2011, 21:22

To prawda. Dodatki jakieś "wybrakowane" czasami się zdarzają. Pamiętasz duże pudełka do PC? Coś pięknego!
odpowiedz

Gorgonek : 10 marca 2011, 20:02

Pamiętam? Mam nadal :D Płyt z Baldur's Gate 2 i Tronu Bhaala już dawno nie mam (pożyczyłem i tyle widziałem), ale pudełka dalej trzymam. Teraz tylko te "dvd boxy" wszędzie :/
odpowiedz

Validus : 08 marca 2011, 22:05

So true, so true... Teraz na każdym kroku jakieś "zielone" pomysły. Tylko czekać jak za kilkanaście/dziesiąt lat książki będą wychodzić tylko w wersjach na e-readery. BTW - Nintendo wypuściło kiedyś jakiegoś e-readera do GBA, ale chyba do czegoś innego to ustrojstwo służyło.
odpowiedz

NintendoPassion : 10 marca 2011, 19:03

Pocieszam się tym, że żaden eReader nigdy nie zastąpi prawdziwej książki. To tylko uzupełnienie.
odpowiedz

DireWolf : 09 marca 2011, 00:43

Instrukcje z roku na rok są coraz chudsze, ponadto ich jakość odbiega daleko od ustalonych standardów, ile razy widziałem iż przykładowo dwie podobne jednostki mają identyczny opis na zasadzie kopiuj wklej, przykro mi iż wszystko zmierza do cyfrówek.
odpowiedz

NintendoPassion : 10 marca 2011, 19:04

Aż tak dogłębnie nie analizowałem instrukcji, ale zgodzę się przynajmniej w FPSach. Kopiuj i wklej.
odpowiedz

DireWolf : 11 marca 2011, 13:28

Na myśl nasunął mi się właśnie Unreal Tournament 3 (choć całość została wydana z fajnym artbookiem)
odpowiedz

TitusCruz : 09 marca 2011, 12:34

masz rację Mario.
Ja bardzo nie lubię dystrybucji cyfrowej. Po pierwsze: nie mam takiego neta, żeby móc ściągać giga pliki.
Dwa: jak kupiłem Orangeboxa do którego TRZEBA mieć konto na Steamie, i proces instalacji jest skomplikowany. A instrukcja - 1 karteluszka- nie zawierała nawet informacji którą płytę włożyć najpierw do napędu. A gdy chciałem już na Steamie wybrać grę którą z PŁYTY chce zainstalować to zaczeło mi ściągać pół gry i zetylion patchy. Po 1,5 h nawet się gra uruchomiła.
I po 3cie: jakaś papierowa instrukcja musi być, żeby poczuć ta wartość zakupu, a nie, że pieniądze wydało się na rzędy zer i jedynek. Bo z tego miejsca już coraz bliżej do piractwa.
Pamiętam jak się instrukcję do Worms Armageddon z opisem każdej broni z osobna, ale instrukcja do Neverwinter Nights: to dopiero była lektura:)
odpowiedz

NintendoPassion : 11 marca 2011, 09:47

Całkiem zapomniałem o tych, którzy mają wolne łącza! Pobieranie to całodniowa masakra! NWN to jedna z najbogatszych instrukcji, zgadzam się.
odpowiedz

kuba9876543210 : 09 marca 2011, 20:13

Sam tez nie przepadam zbytnio za dystrybucja cyfrowa, ale kilkadziesiat gier juz w tej formie posiadam. :P Po prostu czasem lepiej mi wydac na gre 10-30zl, zamiast 100zl, bo takie okazje sie wlasnie zdarzaja. Poza takimi promocjami, czy Humble Indie Bundle, ew. kupowanie kont za bezcen, to inwestuje tylko w wersje pudelkowe. 30% moge spokojnie doplacic, ale jak jest to mniej na niekorzysc dystrybucji cyfrowej, to oczywiscie ja oleje. Nie ma nic lepszego niz pelnowartosciowy produkt, z instrukcjami, poradnikami, dodatkami, etc. ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 11 marca 2011, 13:02

Nie neguję dystrybucji cyfrowej. Po prostu mnie to jakoś zbytnio nie jara. Mam Steam i kilka gier, ale to naprawdę bardzo mała ilość.
odpowiedz

MKRaven : 09 marca 2011, 21:00

Szczerze mówiąc same instrukcje jakoś nigdy specjalnie nie zaprzątały mojej uwagi. Co innego wszelkie poradniki i katalogi elementów z gry w formie papierowej dołączane go nich. Np. katalog jednostek i umiejętności bohaterów z Heroes IV to studiowałem dłuuuugo i namiętnie ;) .
Osobiście dużo bardziej mi żal tekturowych pudeł na gry. Niektóre były moim zdaniem małymi dziełami sztuki i kwintesencją klimatu gier. Mało tego jestem tak porąbany, że kilka z nich sobie zatrzymałem do dziś min. moje ulubione od Jedi Knight II.
Swoją drogą myślę, że w ten sposób producenci sami sobie strzelają gola i wspomagają piractwo. Bo cóż nie czyniło właśnie tej różnicy między piratem a oryginałem jak fajne pudełko, fajne dodatki, instrukcja, papiery i reszta? Bo jak nie ma tego to zostaje już tylko świadomość i sumienie grającego pamiętające o tym czy te dane na jego HDD to są oryginalne, czy nie.
A Desert Strike to mam na pierwszego Game Boy'a :) .
odpowiedz

NintendoPassion : 11 marca 2011, 13:03

Poradniki to już inna sprawa. Mam ich ponad 1300. Piękne!

Zarzuć fotką Desert Strike z Game Boy!
odpowiedz

MKRaven : 11 marca 2011, 15:45

Mówisz - masz:
http://img861.imageshack.us/f/zdjcie0821.jpg/
:)
odpowiedz

NintendoPassion : 11 marca 2011, 16:23

Moje stare, dobre lata :) Tyle że GB u mnie nadal żyje!
odpowiedz

kuba9876543210 : 13 marca 2011, 01:45

1300 poradnikow....ooooo... ja moze mam 1/8 tego.. gier pudelkowych.. a liczyles moze ile masz gier razem na wszystkie platformy? (widzialem te pudla jak kiedys wrzucales zdjecia, ale nie pamietam czy kiedys podawales jakas konkretna ilosc calej Twojej kolekcji :P)
odpowiedz

NintendoPassion : 17 marca 2011, 06:51

Nie mam pojęcia. Myślałem nad liczeniem tego, ale nie mam na to czasu.
odpowiedz

Muradin_07 : 09 marca 2011, 22:20

Kiedyś otworzyłem oczy jak dostałem od kolegi DII (premierówka, bo jego ojciec kupił sobie) i tam to była fajna instrukcja... pełno wszyskiego i rozpisane. Jak dwa lata temu dostałem w ręce CoD:MW 2 to się przeraziłem że tak można okroić instrukcję lub w ogóle jej nie dawać (ewentualnie umieszczać ją na okładce, tak żeby przez pudełko sobie zerknąć można było na klawiszologię. Ech... zaraz to będziemy dostawać uniwersalne gry, gdzie wszędzie klawisze będą takie same i za to samo będą odpowiadać... chociaż... czy czasem już tak nie jest... o.O
odpowiedz

NintendoPassion : 11 marca 2011, 13:04

Oby nie!!!
odpowiedz

SpawNiaK : 10 marca 2011, 19:33

LOL a nawet nie wiedziałem EA i brak instrukcji powaliło ich czy co.
odpowiedz

NintendoPassion : 11 marca 2011, 13:04

Powaliły ich koszty :P
odpowiedz

Validus : 11 marca 2011, 19:02

Z tymi eReaderami to w sumie dałeś mi trochę do myślenia i nawet coś wymyśliłem. Podejrzewam, że w przeciągu kilku/nastu lat pojawi się eReader który wyglądem nie będzie się różnił od zwykłej książki w ozdobnej twardej oprawie, a wewnątrz będzie miał kartki z ePapieru - oczywiście odpowiednio udoskonalonego względem dzisiejszego. W efekcie dostaniesz książkę, która wyglądem nie będzie się różniła od zwykłej, a pozwoli na wyświetlanie na kartkach treści dowolnej książki i dodatkowo np. z możliwością wyboru różnych wariantów czcionki i ozdób. W ten sposób w pamięci jednego takiego "eBooka" będziesz mógł zmieścić całą bibliotekę i dodatkowo czytać jak starą dobrą książkę. A ePapier w zależności od technologii pobiera chyba jakieś znikome ilości energii, dodatkowo pewnie będzie można nadać mu fakturę zwykłego papieru.
odpowiedz

NintendoPassion : 13 marca 2011, 12:06

Teraz, to raczej Ty dałeś mi do myślenia!
odpowiedz

Alehor : 12 marca 2011, 18:03

już od kilku lata zamiast instrukcji natykam sie na kilka karteczek z reklamami -,-
a co do samych instrukcji - faktycznie nie będzie czego czytać przy instalacji :P
odpowiedz

NintendoPassion : 13 marca 2011, 10:27

Tylko Nintendo stara się z tymi instrukcjami. Jak na razie.
odpowiedz

Zoltan27 : 13 marca 2011, 12:22

Ach tak samo mam zawsze kupuje grę. Przyjdę zwykle z Empiku i rozpakowuje i czytam wszystko żeby nic mi nie uciekło podczas gry i mówić o tak tez można
odpowiedz

NintendoPassion : 15 marca 2011, 21:01

To prawie jak religia! Rytuał! :D
odpowiedz

zadymek : 14 marca 2011, 20:27

Hmm, u mnie żadna instrukcja nie przetrwał dnia nienaruszona, więc to pewnie m.in. moja świętokradcza postawa jest powodem takich zmian. Cóż, oby brak instrukcji oznaczał też brak wkładek reklamowych:)
Instrukcja w kolorze? To kiedyś EA nie oszczędzało na byle czym? Stare dobre czasy. Pamiętam nawet, że ocena jakości instrukcji składała się na ocenę końcową recenzowanej gry.
odpowiedz

NintendoPassion : 15 marca 2011, 21:01

Tak, kiedy gry Sega Genesis były czarno-białe, Nintendo serwowało w kolorze. Stare czasy.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl