avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Fotokopiarka Nintendo Copilas. Retro wpis.

historia, nintendo, Retro, drukarka, copilas

2

Chciałbym się z Wami podzielić mało znanym faktem z historii Nintendo. Na tyle, że w internecie istnieje dosłownie garstka informacji na ten temat. Słusznie kiedyś zwrócił mi uwagę edsonpele, że wszystko o Nintendo można znaleźć w internecie. Prawie. Nie zwę się ani znawcą, ani koneserem ani specem od Nintendo. Po prostu pasjonuję się historią, kulturą i grami pochodzącymi z tej maleńkiej wytwórni, który zbudował Pan Yamauchi, a którą dzisiaj znamy jako wielkie N. Myślę że poniższy wpis zainteresuje chociażby kilka osób, które chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o Nintendo niż oferuje wiki.

Aż trudno uwierzyć, że Nintendo liczy sobie już 120 lat! W swojej nie zawsze usłanej sukcesami drodze do lidera światowego rynku, Nintendo borykało się z wieloma problemami i kilkakrotnie podejmowało decyzję, które o mały włos nie doprowadziły jej do bankructwa.

Nintendo Copilas

Cofnijmy się w czasie. Dokładniej do 1971. Drukarki i kopiarki kosztowały w Japonii dziesiątki tysięcy jenów, a rynek w 95% był zdominowany przez Xerox. Nintendo postanowiło wymierzyć ostry cios w... przemysł biurowy!

Nintendo zdołało wyprodukować pozbawioną wszelkich zbędnych funkcji fotokopiarkę za oszałamiająco niską cenę ¥9,800! Chociaż urządzenie było ubogie, nie przynosiło Nintendo żadnych zysków.

Yamauchi postanowił sprawdzić czy urządzenie rzeczywiście jest ważniejsze od oprogramowania, oraz wypróbować pewien zachodni model biznesowy który później okazał się wielkim sukcesem.

Copilas była wyprodukowana tandetnie, a do kopiowania używała światłoczułych kartek i niebieskiego tuszu. Nintendo liczyło na dochody pochodzące z częstych i bardzo drogich napraw sprzętu. Sukces był natychmiastowy. Pomimo częstych napraw sprzedało się ponad 220 000 egzemplarzy Copilas w Japonii, co mocno zdenerwowało firmę Xerox. Warto dodać iż ówcześnie uważano, że w tak małym kraju jak Japonia sprzedaż powyżej 100 000 egzemplarzy była uważana za sukces.

Ta atrakcyjna cena zwróciła nawet uwagę Ministerstwa Edukacji, które postanowiło wyposażyć każdą szkołę w Nintendo Copilas. Wielkie N jednak zdawało sobie sprawę, że ten model biznesu nie potrwa długo a użytkownicy nie dadzą się złapać ponownie w tą ekonomiczną pułapkę.

Zdając sobie sprawę ze swojej pomyłki w następnych latach Nintendo wyprodukowało pięć nowych modeli, mniej wadliwych ale o wyższej cenie detalicznej.

2

Nintendo Copilas Dry

W lipcu 1972 roku Nintendo przedstawiło nowszy model w cenie ¥18,000. Inżynierowie ulepszyli projekt modelu i usunęli jego największą bolączkę - smród i plamy tuszu na kartkach. Tusz śmierdział niemiłosiernie z powodu użycia dużej ilości amoniaku, a po kilku miesiącach użytkowania wyschnięty w mechanizmie tusz powodował że wydruki wychodziły bardzo zamazane. Zwiększono również format arkusza do B4.

Nintendo Copilas Bill

Kolejne wcielenie było jeszcze lżejsze od poprzednika i ponownie zwiększono format arkusza do B3. Cena ¥24,800.

Nintendo Photo Copilas

Poprzednie kopiarki nie radziły sobie ze zdjęciami. Photo Copilas była właśnie do tego przeznaczona. Posiadała również skaner. Jakość skanowanego obrazu była zaskakująca na tamte czasy. Dodatkowym plusem była sama konstrukcja urządzenia, które pozwalało na kopiowanie książek! Problem z wyrywanie kartek został rozwiązany. Została ona jednak wycofana z obiegu gdy stwierdzono w jej użyciu niebezpieczne substancje chemiczne. Została zabroniona w sprzedaży. Cena ¥19,800.

Nintendo Copilas ST

Tutaj niestety nie posiadam więcej wiadomości na jej temat. Wiadomo mi tylko, że została wydana w 1979 roku i szybko wycofana. Nintendo miało już inne plany... Game & Watch.

2

Yamauchi jednak zrozumiał, że klienta można oszukać tylko raz, a stracić na zawsze. Natomiast software, czyli w tym przypadku kartki papieru i tusz dały mu pewien pomysł, który wykorzystał w produkcji konsoli Famicom.

Jako ciekawostkę dodam, że pojawiła się ona ostatnio na eBay u znanego z "cudów i dziwów świata gier" użytkownika Japan-Games. Copilas została wylicytowana na sumę $310 (nie licząc przesyłki).

2 2

Zdjęcia: Pochodzą z aukcji Japan-Games http://www.japan-games.com/

komentarzy: 1414 grudnia 2010, 14:46

7 komentarzy do tego wpisu:


Docent14 : 14 grudnia 2010, 20:53

Świetne :) Mam nadzieję że nie będę teraz musiał szukać tabliczek dziurkowanych z firmy IBM :)
odpowiedz

NintendoPassion : 15 grudnia 2010, 08:58

Widziałem kiedyś coś takiego :)
odpowiedz

queertin : 14 grudnia 2010, 21:03

Każda wielka korporacja w swojej burzliwej historii miała jakiś "skok w bok".
Co do IBM, wiecie, że w latach '20 ubiegłego wieku, firma ta szczyciła się w produkcji wysokiej jakości krajalnic do mięsa ? ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 15 grudnia 2010, 08:59

O! Tegom nie wiedział!
odpowiedz

fortunek : 15 grudnia 2010, 17:33

Jeśli chodzi o Nintendo to irytować może fakt, że oferują sprzęt, który jest już obecnie dosyć przestarzały (mówię o Wii) po, przynajmniej w Polsce, horrendalnej cenie. Zdaję sobie sprawę z tego, że posiada (obecnie już nie tak bardzo) rewolucyjny kontroler, jednak kosztuje ona mniej więcej tyle samo co nowy X360, który jest, bądź co bądź, konsolą zdecydowanie nowocześniejszą.
odpowiedz

fortunek : 15 grudnia 2010, 17:34

[Treść komentarza usunięta przez autora bloga]
odpowiedz

fortunek : 15 grudnia 2010, 17:40

[Treść komentarza usunięta przez autora bloga]
odpowiedz

fortunek : 15 grudnia 2010, 17:54

Ups, przepraszam za tyle "postów". Jeżeli się da, to proszę o usunięcie nadmiaru (z tym postem włącznie :)) Sam tego nie mogę zrobić.
odpowiedz

NintendoPassion : 15 grudnia 2010, 20:37

Nic się nie stało :)
Cena to dobry argument. Technologia nie jest przestarzała, tylko nie na poziomie prezentowanym przez Xbox czy też PlayStation.
odpowiedz

PidzamaP : 15 grudnia 2010, 19:01

A umie to zaparzyć kawę? W dzisiejszych czasach sprzęt bez takiej funkcji można porównać do, do... nie wiem czego, ale z pewnością do czegoś można.
odpowiedz

PidzamaP : 15 grudnia 2010, 19:01

PS. tak wiem, że to nie jest sprzęt dzisiejszych czasów.
odpowiedz

NintendoPassion : 16 grudnia 2010, 08:39

Do rzucania w monitory!
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl