avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Nje umjem

Błędy., angielski

Większość z Was już nie raz wyłapała mnie na błędach ortograficznych i gramatycznych. Cóż, 17+ lat w good'ol US of A zrobiło swoje. Przyznam, że to zawstydzające i powinienem zwrócić większą uwagę na to. Staram się. Princess Peach ciągle zwraca mi uwagę. I bardzo dobrze. Bo nie powinienem kaleczyć własnego języka. ja.gram.pl/MarchewaSoler w swoim wpisie Bynajmniej daje świetne przykłady karygodnych błentuff, które sam często popełniam.

Ja natomiast ośmieliłem się przytoczyć kilka przykładów podstawowych błędów z języka angielskiego, które często widzę i słyszę.

 

Information - w liczbie mnogiej nie odmienia się! Nie ma informations.

Fish - w liczbie mnogiej nie odmienia się! Nie ma fishes.

Mouse - w liczbie mnogiej to mice, a nie mouses.

Hawk - wypowiada się hook (długie "o" ). Często w radio i telewizji słyszę Blackhawks wymawiane jako blekhołks. Poprawnie jest blekhooks. To samo tyczy się nazwiska aktora Ethan Hawk.

Hołks brzmi prawie jak Hoax, a to co innego :P

Ashton Kutcher - to wyjątek. Kuczer, a nie kaczer jak wielokrotnie już słyszałem w tv.

iPod to inna bajka. Biorę tutaj różnicę wymowy między brytyjskim i amerykańskim angielskim.

Amerykanie wypowiadają iPod jako ajpaad. A iPad jako ajpeed. Brytyjczycy natomiast wypowiadają iPod jako ajpood a iPad jako ajpaed. Coś między a i e.

Lineage (gra :P) - wymawia się lyn-jedż. A nie lynejdż.

Edible - jadalny. Jak coś jest jadalne to piszę się edible, nie eatable.

 

Największym bajerem jednak to ejpyl, który położył mnie na kolana :)

komentarzy: 4003 sierpnia 2010, 08:20

16 komentarzy do tego wpisu:


Jackaloppe : 03 sierpnia 2010, 09:30

Jeju, jak się cieszę, że uważałem na lekcjach polskiego i nie mam zbyt dużych problemów z językiem. ^^
I to nie jest porównanie z Twoją polszczyzną, która jak na tak długi czas spędzony w USA jest... piękna. Wielu ludzi po takim czasie zapomina ojczystego języka.
Wielki plus dla Ciebie. :)

Co do angielskiego... uczę się, uczę i na wielu przykładach przytoczonych przez Ciebie nie dałem się złapać. :)
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 12:05

Polecam oglądanie amerykańskich/angielskich filmów w ich oryginalnych wersjach.
odpowiedz

JayL : 03 sierpnia 2010, 10:06

Nienawidzę wszelkich wyjątków, strasznie utrudniają życie. Akurat odmiany w liczbie mnogiej i pojedynczej w szkołach uczą, więc teoretycznie nie powinno być problemów, ale WTF nie można powiedzieć "lynejdż" tylko "lynjedż"? Argh. Ludu, skąd to wiedzieć?
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 11:13

Wg mnie, tylko osoby, które miały kontakt z żywym językiem danej narodowości powinni uczyć języka. A rok czasu, to dużo, a jednocześnie za mało aby nabyć obyczajowości.
odpowiedz

JayL : 04 sierpnia 2010, 13:37

A myślałeś może o "karierze" korepetytora? Pewnie sporo osób chętnie umówiłoby się z Tobą na jakieś rozmówki, a za jedno 1,5h spotkanie inkasuje się 50-100zł. :P
odpowiedz

NintendoPassion : 04 sierpnia 2010, 13:49

Ale ja nie posiadam żadnego stopnia niestety :/ Jednocześnie brakuje mi rozmowy po angielsku.
odpowiedz

Kaleka_Mentalny : 03 sierpnia 2010, 10:12

Jeszcze można dorzucić money - moneys. Też się zdarzało zobaczyć.
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 12:06

Jest masa przykładów, ten też dobry.
odpowiedz

Snafu : 03 sierpnia 2010, 10:32

Z BlackHowk'sami to nawet w Stanach, się mylą ;P
odpowiedz

Snafu : 03 sierpnia 2010, 10:33

Z Blackhawks'sami *
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 10:41

Hmm, wątpliwe. Nigdy nie spotkałem się z niepoprawną wymową 'hawks' w USA. A tym bardziej w Chicago.
odpowiedz

Snafu : 03 sierpnia 2010, 11:09

Być może, są to wpadki komentatorskie. Nie w każdym meczu, tak jest. Ale czasami słychać, zamiast hook, hołks.
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 11:12

W polskiej TV słyszę to nagminnie.
odpowiedz

Tom_pl : 03 sierpnia 2010, 10:44

To normalna sprawa, moja Siostra mieszka w Neapolu od 18 lat i też pozapominała wiele słów, a do tego jak śmiesznie mówi po Polsku z włoskim akcentem ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 12:06

Mogę udawać akcent, ale to jest tak: angielskiego nie umie, a polskiego zapomniał.
odpowiedz

mashallah : 03 sierpnia 2010, 11:45

Ważne jest, że się prawidłowo komunikujesz, a nie czy robisz błędy. W końcu o to tutaj chodzi, o komunikowanie się:)
Co innego przy wpisach w blogach, artykułach blabla itp. wtedy nie wypada, aczkolwiek imo nie ma się czego czepiać.
odpowiedz

NintendoPassion : 07 sierpnia 2010, 17:44

Dzięki. Staram się jak mogę.
odpowiedz

larkson : 03 sierpnia 2010, 12:18

Nie wiedziałem, że poprawnie jest hook. Zawsze mówiłem blakhołks, anie blekhooks. Angielski być trudny język :)
odpowiedz

NintendoPassion : 05 sierpnia 2010, 08:01

Wielu popełnia ten błąd. Nie jest trudny, ale mało kto zwraca uwagę na wymowę np przy oglądaniu filmów.
odpowiedz

SpawNiaK : 03 sierpnia 2010, 12:21

Błedy ja ich robie non stop wiele, najcześciej to dzieci lapią za jezyki :P Mama dobrze pilnuje. Ja juz jestem stary koń wiec to olewam :)
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 12:23

A jakiś Ty stary, proszę Cię, bo wezmę to jako komplement :)
odpowiedz

kaczek93 : 03 sierpnia 2010, 12:41

Taka lekcja wymowy angielskiego na pewno się przyda. Szczególnie te liczby mnogie - do zapamiętania :)
odpowiedz

NintendoPassion : 05 sierpnia 2010, 08:00

Informations - to chyba najczęstsza pomyłka.
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 03 sierpnia 2010, 14:53

Jeszcze fruit i fruits, które jak mnie pamięć nie myli występuje dopiero kiedy mówi się o rodzajach owoców czy coś takiego i wtedy dopiero byłoby to dopuszczalne. Często też taki błąd widzę :)

Haha, świetny wpis :) przydatny i przypomina ludziom, że przydałoby się na to zwrócić uwagę, a nie zasuwać: pacz jak ta szczała pszeczeliła te dżwi("ż"-naumyślnie ;) ).
odpowiedz

NintendoPassion : 03 sierpnia 2010, 15:49

A może przytoczę jeszcze inne? Najbardziej rozwalają mnie dosłowne tłumaczenia w filmach nie biorąc pod uwagę kontekstu, czy sytuacji.
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 03 sierpnia 2010, 16:45

To byłoby dobre. Sam się dowiem pewnie czegoś nowego :)

Tłumaczenia to sprawa odrębna i straszna. Czasami pójdzie dobrze jak "Między Słowami" czy "Zakochany bez pamięci". Jednak jak któregoś razy zobaczyłem "Santa sons" przetłumaczone na "Bracia Świętego Mikołaja"... Tia, a no i klasyki "Wirujący seks", "Mechaniczny zabójca". Ty jakie znasz perełki ;)?

Apropos tego co dziś napisałeś, wychwyciłem podczas faktów perełkę, zajrzyj do mnie na sajta ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 07 sierpnia 2010, 17:44

Elektrycny mordulec :P
odpowiedz

Paratus : 03 sierpnia 2010, 15:57

Mi kochany Firefox poprawia co niektóre błędy ;)
Co do samego języka, to zauważyłem taki fenomen można by powiedzieć. W Polsce kiedy gracz (konslolowiec najbardziej) nie uczy się w ogóle (a miałem takiego kolegę w gimnazjum) to przynajmniej dzięki grom podłapie trochę angielskiego. Mój kolega właśnie ze wszystkich przedmiotów łapał same banie a z "angola" prawie najlepszy w klasie był mimo, że w ogóle się nie uczył. A we Włoszech? Sami pomyślcie co może być jeśli wszystkie gry podane są na tacy po włosku. Kolega co olewał szkołę i tylko grał miał banię nawet z angielskiego (i nie zdał oczywiście ;>)
odpowiedz

NintendoPassion : 04 sierpnia 2010, 22:16

To stroń od takich kolegów. Swoją drogą, nie wyobrażam sobie mieszkać we Włoszech na stałe i nie mówić po włosku. Czułbym się jak kaleka.
odpowiedz

grzes2227 : 05 sierpnia 2010, 01:36

Ja mam ambitną średnią 3,33, ale dzięki muzyce i grom z angielskiego jestem uważany za najlepszego w klasie ;)
odpowiedz

gitarka : 04 sierpnia 2010, 09:48

Two fishes please! :P
Nie lubię wyjątków, bo często mam zagwozdkę, czy dobrze piszę. Ale zwykle daję radę.
Byś widział język niemiecki. Tam to jest dopiero wylęgarnia wszelakich wyjątków i innego dziadostwa.
odpowiedz

NintendoPassion : 04 sierpnia 2010, 09:51

Zapominałem już germańskiego. Dwa lata się uczyłem. Szkoda, bo to zawsze byłby dodatkowy język.
odpowiedz

PrincessPeach : 04 sierpnia 2010, 17:50

Wychodzi na to, że jakimś tyranem jestem ;/ A ja jestem taka grzeczna ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 04 sierpnia 2010, 19:40

no comment :P
odpowiedz

Zosov : 07 sierpnia 2010, 15:36

Raz palnąłem "informations" na lekcji... nauczycielka, swoja drogą wielce uczona w angielszczyźnie nawet nie drgnęła ;]
To tak a propo ang. w polskich szkołach. Za to z samym ojczystym językiem jest jeszcze gorzej. I gdzie tu ma powstawać wykształcony naród? :P
odpowiedz

NintendoPassion : 07 sierpnia 2010, 17:45

Zdarza się od czasu do czasu każdemu. Gorzej jak podczas egzaminów :P
odpowiedz

Karfein : 07 sierpnia 2010, 23:44

Ja od siebie dodam, że nienawidzę, jak ludzie po angielsku źle wymawiają "comfortable", robiąc z tego coś na kształt "come for table". Najgorsze jest to, że takie błędy popełniają nauczyciele :/ Inny facet na uniwerku (nie z mojego instytutu szczęściem) walnął "shrink one's shoulders".
odpowiedz

NintendoPassion : 09 sierpnia 2010, 12:43

A to jest klasyczne. To samo z emer-dżensy :P
odpowiedz

kuba9876543210 : 08 sierpnia 2010, 22:51

hehe mnie sie zdarza wymawiac Lineage jako "lajnejdż".
Od siebie jeszcze dodam, ze ludzie (zazwyczaj Polacy, Rosjanie i inni Slowanie;)) czesto wymawiaja sporo slowo konczacych sie na "-ing", tak jakby konczyly sie na "-eeng" :P
Co do nauczycieli ang. w polskich szkolach to naprawde jest tragedia... Moja byla nauczycielka czytajac moje wypociny musiala wielokrotnie korzystac ze slownika, z wymowa poprawna tez bylo nie najlepiej, ale najbardziej rozwalilo mnie jak probowala mnie poprawiac, zebym wymawial slowa z BRYTYJSKIM akcentem. :S
Welcome to Poland mah f(r)iend...
odpowiedz

NintendoPassion : 09 sierpnia 2010, 12:45

Ano welkam, welkam :D
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl