avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Ameryka jest dla byka.

życie, USA, praca, chicago, polonia

Czyli, jak w większości przypadków wygląda rzeczywistość świeżo przybyłych dorobkiewiczów do USA.

 

"Ameryka jest dla byka"

 

Z tym wpisem nosiłem się jakiś czas. Nie miałem zbytnio ani czasu ani motywacji pisać o szarej prawdzie wielu Polonusów.

W Ameryce można się dorobić. Garba też. Mimo iż w Polsce mamy wszystkiego pod dostatkiem, nadal jakiś tam (podupadły) mit świata odkrytego przez Jana z Kolna istnieje.

Powody 

Ludzkie losy skłaniają ludzi do podejmowania różnych decyzji. Polacy przyjeżdżający do USA w większości mają jeden cel - zarobek. Ale czy Wy, czytelnicy wiecie jaką oni cenę za to płacą?

Większość nowicjuszy, to osoby fizyczne. Ludzie szukający lepszego jutra, w średnim wieku, w większości nie władający angielskim. Pozostawili rodziny w Polsce. Ciężko pracują w pocie chleba na kawałek czoła. Nie posiadając obywatelstwa, lub też zielonej karty, zdani są na ciężka pracę fizyczną. Często wykorzystywani i poniżani przez polonijnych kontraktorów. Poniżej zdjęcie zrobione przypadkowo jednemu z takich właśnie van'ów kontraktorskich.

Targ Niewolników

 

Stacja paliw Shell przy skrzyżowaniu ulic Belmont Ave & Milwaukee Ave na Jackowie. Tutaj świeżo po przybyciu rodacy, bez większych możliwości rozwoju, szukający łapczywie pracodawcy. Gromadzą się wczesnym rankiem właśnie tutaj.  Już od piątej rano jest tutaj tłoczno. Starsi i młodsi. Z wykształceniem i bez. Uzbrojeni w termosy i siateczki z lanczem czekają na swoją szansę zarobku.
Kontraktorzy przyjeżdżają tutaj aby nająć tymczasową siłę roboczą. Nie wszyscy, ale w większości, traktują tych ludzi z pogardą. Są to ludzie zbędni, którzy często są potrzebni do najgorszych robót: demolka, zrywka, kopanie dołów, itp.
Brakuje tutaj tylko żeby im w zęby zaglądać.

 

 

Zdjęcia powyżej przedstawiają tylko garstkę osób. Na stację przyjechałem już późno, bo około ósmej rano. A o tej godzinie jest już pusto. Ludzie, którym dzisiaj się nie udało nic złapać wracają do swoich pokoików. Nie czułem się zręcznie biegając wokół tych ludzi z aparatem, dlatego zrobiłem je z auta. Nie lubię tutaj przyjeżdżać. 

Średnia stawka na start, to $10 USD za godzinę. Ludzie mają płacone keszem (cash). A zdarza się i tak, że kontraktorzy ludziom nie płacą i ich wykorzystują.

Praca, szapa i kanapa.

Powiedzenie:  Praca, szapa i kanapa - dokładnie i smutnie określa życie takich ciężko pracujących Polaków. Praca - od świtu do nocy. Szapa - od wyrazu ang. shop, który w tym przypadku nie oznacza sklepu, a raczej mały zakład produkcyjny. Jedno wiąże się z drugim. Cały dzień spędzany jest w pracy. Kanapa - dosłownie. Ludzie tacy wracają zmęczeni do domu. Po kąpieli nie zostaje im nic więcej, jak tylko spać. I jutra od nowa... Czyli powiedzenie bardzo krótko i dosadnie określa losy wielu.

Aj noł spik inglisz

Któryś z gramowiczów zapytał się kiedyś, czy w Chicago da się żyć bez znajomości języka angielskiego?

 

TAK! I to swobodnie! Ale co to za życie? Czy wyobrażasz sobie żyć w jakimkolwiek kraju i nie władać językiem? To straszne. Niestety ulice (np: Belmont Ave, czy też słynne Milwaukee Ave) wystrojone są polskimi sklepami. Efektem ubocznym jest to, że ludzie nie mają potrzeby nauki języka. Całe życie toczy się wokół tych kilku ulic. A gdy przyjdzie konieczność znajomości języka, albo prosi się znajomych, albo płaci się za usługi tłumaczeń dobrze prosperującym firmom. To zjawisko nie ogranicza się tylko do Polaków, lecz praktycznie do wszystkich mniejszości narodowych tutaj zgromadzonych.

Ameryka jest dla byka

Ten kraj jest piękny. Niestety wielu z Polaków nigdy nie zazna niczego dobrego, ani pięknego. Centusie,  dorobkiewicze i temu podobni nie zwiedzają nawet miasta. Z obawy przed wydatkami, lub z prostego braku znajomości języka. To jest smutne, ale jakie prawdziwe. Sytuacje dla wielu rodzin są zgubne. Ludzie popadają w alkoholizm, lub zwyczajnie sobie tutaj nie radzą. Inni znowu ułudnie w godzinnych rozmowach telefonicznych ze współmałżonkami łudzą się powrotem. Ślą tam jakieś pieniądze. A po latach wygląda tak, że zakładają drugie rodziny i prowadzą podwójne życie. Chęć zarobku i smak wszechpotężnego dolara zrujnował tutaj już nie jeden związek, przyjaźń lub rodzinę.

Wakacyjni studenci

Jest mi bardzo przykro, kiedy czasem spotykam się z młodymi studentami, którzy przyjechali na wakacje do USA. Podczas rozmów często pada pytanie: Czy podoba Ci się w Chicago? I jeszcze częstszą odpowiedzią jest: Nie. A wiecie dlaczego? Właśnie z powodu: praca, szapa i kanapa. Po przyjeździe do rodziny i przywitaniach, szybko osiada realność. Po weekendowym przejechaniu się po Chicago i standardowym pokazaniu miasta z okna auta, trza się obudzić i... zapierdalać do roboty! Odpracować bilecik lotniczy. Popracujesz z dwa, trzy miesiące, kupisz sobie laptopa Toshiba w Best Buy i wrócisz do Polski. Nie zobaczywszy praktycznie nic w Chicago, co warte naprawdę zobaczenia. No i jak ta Ameryka może się komuś spodobać?

Wegetacja

I tak właśnie wielu naszych Polonusów egzystuje w tym kraju. Żyją z dnia na dzień. Gromadzą dulary. Tak naprawdę jednak nie żyją. Wegetują.

 

Tutaj BARDZO zachęceam do przesłuchania utworu Funky Polak. Nie chodzi tutaj o jakość utworu. Wsłuchajcie się w tekst. Bo jest bardzo dosadny.

 

 

 

 

 

Terminologia:

Bejzment - od ang: basement, czyli piwnica, w USA większość domów ma wykończone piwnice w celach mieszkaniowych, właściciele domów wynajmują piwnice, lub wręcz poszczególne pokoje w celach obniżenia kosztów hipotecznych, 

Jackowo - stara polska dzielnica, pochodzi od nazwy parafii Św. Jacka.
http://maps.google.com/maps?hl=en&source=hp&q=jackowo&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=il

Kontraktor - spolszczony wyraz od ang. contractor,  w dosłownym znaczeniu osoba lub instytucja wykonująca zlecenie na podstawie podpisanego kontraktu, luźnie: ogólnie przyjęte określenie budowniczego, w rzeczywistości 99% jeździ białymi van'ami wypchanymi narzędziami, w naszym przypadku coraz częściej używany negatywnie

Pokoik - ludzie często mieszkają w bejzmentach po kilka osób, tak aby maksymalnie oszczędzać na wydatkach, ceny mogą się wahać od $100 może do $300 USD za miesiąc, warunki mieszkaniowe mogą być czasem dosyć spartańskie, czym starszy budynek tym bardziej można sie spodziewać gorszych warunków

Ściana Płaczu - stacja paliw Shell na skrzyżowaniu ulic Belmont Ave & Milwaukee Ave. Cieszy się różnorakim pogardliwym nazewnictwem. Miejsce gromadzenia się świeżo przybyłych Polaków do Chicago poszukujących pracy.

Zrywka - zrywanie szyngli, czyli zrywanie dachów zbudowanych z gontów bituminowych, bardzo ciężka, niebezpieczna i brudna praca,szczególnie w lecie, kiedy temperatury na dachach sięgają 45+ stopni, ryzyko upadku, wbicia gwoździ w stopy , lub też udaru słonecznego, przy wysokich temperaturach zabroniona jest praca na dachach, co często jest ignorowane przez polskich kontraktorów

komentarzy: 3206 listopada 2009, 00:34

14 komentarzy do tego wpisu:


vale4694 : 06 listopada 2009, 11:22

Co ja moge powiedziec na ten temat?
Myślę,że nic ponieważ jestem tak naprawde małym gnojkiem,
ale mimo że nim jestem wiem chociaż tyle że bez szkoły nigdzie się nie znajdzie pracy.Jednak jaki kraj tacy mieszkańcy więc taki człowiek jedzie do tej Hhameryki i myśly,że może wszystko.Myślę,że mógłbym pojechac do Stanów tylko po to aby zobaczyc ten kraj.Nie oszukujmy się dla takiego Polaka to jest inny świat...
odpowiedz

NintendoPassion : 07 listopada 2009, 19:34

Prawdę mówisz. Obejrzeć jako turysta.
odpowiedz

DireWolf : 06 listopada 2009, 12:43

twoje praca, szapa i kanapa to odpowiednie podsumowanie, ale po co z polski uciekać mi się tu podoba a pogoń za american dream dla mnie to bujda, zdolny człowiek ten american dram zrobi u siebie na miejscu tylko trzeba włożyć w to troche pracy
odpowiedz

NintendoPassion : 07 listopada 2009, 19:40

Też prawda. Wiesz, nie każdemu się ten american dream udaje. Bardziej ty chodzi o 'american pop culcure' niż dream.
odpowiedz

Snafu : 06 listopada 2009, 13:39

"Jak przeprowadzasz się do Stanów, to nie pracuj u Polaka" i to jest święta prawda.
odpowiedz

NintendoPassion : 07 listopada 2009, 19:40

Nie do końca się z tym zgodzę, ale trochę prawdy w tym jest.
odpowiedz

krak2610 : 06 listopada 2009, 14:14

Wiesz, prawdą jest, że wielu polaków 'wegetuję' w usa. Ale wielu żyje całkiem normalnie, Ty, moja rodzina i tysiące innych osób. Po za tym ludzie mieli to samo w Polsce, lecz bez tej nawet najmniejszej przyjemności życia. Prosty chłopak z budowy co w Polsce zarobi ? Grosze. Na zachodzie zawsze starczy na konsole / impreze / samochód. Poziom życia takich osób idzie w górę.
Nie mam sił pisać czegoś konkretnego, ale ze wszystkim co napisałeś zgadzam się, równocześnie się nie zgadzając. :)
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:08

Prawdę mówisz, że ludzie pracując fizycznie mogą coś mieć. Tylko niestety wielu popada w marazm kultu pieniądza i zapominają o rozwoju wewnętrznym. Wielbią materializm i stają się gorzej niż zwierzęta.
Widzisz, ja po części sam chcę tego uniknąć.
odpowiedz

Snafu : 06 listopada 2009, 14:29

Tak, zgadzam się z tym, Ten użytkownik wymienił tylko to co złe, ale więcej tam dobrego.
Cóż, dużo ludzi pracuje tam na budowie(jak stwierdził Pan u góry) i ma dosyć duże zyski.
odpowiedz

NintendoPassion : 07 listopada 2009, 20:15

Ten wpis miał na celu pokazanie właśnie tej mniej kolorowej strony.
odpowiedz

Budo : 06 listopada 2009, 15:40


praca, szapa i kanapa, a w Polsce jak niby jest? U nas się robi podobnie jak w Stanach, pęd za zarobkiem i wykształcanie się "klasy średniej" spycha na dalszy plan inne czynności. Niestety.
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:03

Niestety. Niestety masz rację.
odpowiedz

Rasgul : 06 listopada 2009, 16:32

Kurcze blaszka, a nie jeden myśli, że w USA to się pierdzielnie... pójdzie do dobrej roboty, łatwo zarobi i wróci. Widzę właśnie, że Polacy mają tam ostro po dupie. Nie lubią nas czy co im się nie podoba? Ah.. ten świat.
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:05

Nie, tylko Ameryka ogólnie pęka od imigrantów. A my to tylko dodatek do tego kompotu.
odpowiedz

Benitokks : 06 listopada 2009, 17:38

Czyli dokładnie tak samo jak w zachodniej Europie... zdanie o nas, sugerując się hamerykańskimi dowcipami o Polakach też pewnie mają tam o nas podobne?
odpowiedz

NintendoPassion : 07 listopada 2009, 02:23

My robimy sobie jaja z blondynek, a Amerykanie z nas.
odpowiedz

Michal_Raven : 06 listopada 2009, 20:28

Ja Ameryki nie lubię, bo dla mnie to dziwny kraj. Wszyscy tak wierzą w Amerykę jakby to było coś pewnego, a przecież wszystko co złe pochodzi z Jankeslandu... Kryzys ekonomiczny, wojna w Iraku. Mimo tego ludzie, w tym Polacy, walą tam jak do raju, a potem mają to co piszesz... Jeszcze w tym wszystkim najlepsze jest to, że rząd Polski wspiera USA w większości działań, tylko nic w zamian nie dostajemy.
odpowiedz

NintendoPassion : 07 listopada 2009, 02:23

USA to piękny kraj. Ustój ma zjebany. A to, że pomagamy Amerykanom za nic, to nie wina USA tylko nasza. Każdy patrzy tylko w okolicach swojego chlewu niestety.
odpowiedz

queertin : 06 listopada 2009, 23:05

Tak jak kolega u góry napisał, bez wykształcenia daleko człowiek nie zajdzie, także chodź niektórym może to się wydawać głupie, warto się uczyć. Chociaż jakby tak pomyśleć to jest jeszcze jedno wyjśćie dla człowieka niewykształconego, a mianowicie umiejętna sztuka rozmawiania i dar przekonywania do siebie ludzi. Już nie raz spotkałem się z gościem który nie miał wykształcenia, a dzięki charakterowi osiągnoł naprawdę wiele, ale life is brutal i są to raczej sporadyczne przypadki.
odpowiedz

Baluk25 : 07 listopada 2009, 13:09

Ano, uczyć się trzeba, chociażby po to, by nie pisać osiągnoł...
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 08 listopada 2009, 01:22

Nie mądruj, dobrze wiesz o co mu chodzi więc nie kozakuj
odpowiedz

Cirno : 08 listopada 2009, 01:27

Jak widzę twoje komentarze/posty, to widzę że niektórym i szkoły nie pomogą, oducz się chamstwa.
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:13

Średnia klasa zabiegana jest za zarabianiem na rodzinę. Kultura, sztuka i edukacja idą w piąty plan. ALE, jak mówisz, są ludzie, którzy mimo niższego wykształcenia nadal są inteligentni i elokwentni. Wszystko zależy od środowiska.
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:15

:P
buenty sie zdarzajom :P
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:16

To nie test polonistyczny. Liczy się treść. Ja dopiero robię błędy.
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 07 listopada 2009, 00:26

Spójrzcie co jest napisane po prawej stronie vana - na szyldzie.

odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:04

No tak, paradise!
odpowiedz

Zagul : 07 listopada 2009, 09:32

Dla amerykanów Polacy to tania siła robocza, ale Polacy i tak zarabiają dużo więcej niż w Polsce, no niestety, ale tak to jest. Nawet jak masz wykształcenie to o prace z dobrą pensją łatwo nie jest. Liczą się znajomości.
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:08

Meksykanie są obecnie najtańszą siłą roboczą.
odpowiedz

ZO_S_O : 07 listopada 2009, 19:23

Coby nie pisać i nie mówić i tak co roku samolotami do "nieba " szli... czy raczej lecieli...
odpowiedz

NintendoPassion : 09 listopada 2009, 01:04

Prawda. Lotnisko w Krakowie pękało w szwach podczas mojego odlotu.
odpowiedz

MKRaven : 08 listopada 2009, 19:47

Heh dobrze czasem przeczytać opinię kogoś kto tam spędził sporo życia. Ja w USA nigdy sam nie byłem, ale opinie osób z mojej rodziny i znajomych, którzy byli i widzieli (na szczęście nie w takich celach tam pojechali jak w tym wpisie) spowodowały, że w kulcie mitu o amerykańskim śnie się nie wychowałem. Czytając takie teksty jak ten, tylko bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to dobrze.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl