avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Wracam do Polski. Na stałe. Po kilkunastu latach.

"Najważniejsza decyzja w moim życiu"

Nie. To nie jest żart!

Wiele rzeczy nie podoba mi się w Polsce. Wiele rzeczy doprowadza mnie wręcz do furii. Białej gorączki! Nawet tak banalna rzecz jak to, że muszę samemu sobie pakować zakupy do torby w sklepie, za którą i tak muszę zapłacić kilka extra groszy.
Wiele rzeczy mnie po prostu denerwuje w tym kraju. Ale to nie jest wina Polski. To jest tylko moje własne przyzwyczajenie do innego i wygodniejszego trybu życia w Stanach Zjednoczonych. Człowiek bardzo szybko przywykł do pewnego luksusu. Lub może standardu, który w Polsce może być określany mianem luksusu.
Wszystkie te niuanse nie mają jednak znaczenia w porównaniu z tym co zyskam wracając do Polski. W USA i tak nic mnie nie trzyma, fortuny nie zbiłem, choć jak na obecne warunki ekonomiczne zarabiam całkiem dobrze. Ale to nie jest w życiu najważniejsze. Poradzę sobie.

Wracając do Polski będę prawdopodobnie zarabiał tylko cząstkę tego co teraz, ale nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia.

Nie chcę wstawać o czwartej rano do pracy tylko po to, aby usłyszeć że pomimo uzyskania wskazanych mi sales goals, czy jak to w Polsce mówią targetów nadal muszę pracować nad tym lub tamtym parametrem. Wolę to robić we własnym kraju. Nie chcę już być trybikiem w machnie amerykańskiego życia. Mam dość. Chcę żyć wśród wspaniałych ludzi i miejsc. Chcę być w moim kraju.

Wszystko dokładnie już przeanalizowałem. Wszystkie argumenty przeważają za TAK! Nie boję się. Pracę, jak mi wszyscy mówią, znajdę bez problemu. Faktycznie, po angielsku mowie i pisze swobodnie. Właściwie to myślę już jak amerykanie. Nie mam problemu z aklimatyzowaniem się wśród ludzi i miejsc. Jestem społecznym kameleonem.

 

Test w Krakowie...

Lubię się podbudowywać. Człowiek potrzebuje motywacji. Na rynku w Krakowie wchodzę do sklepu z tytoniem i alkoholem. Miejsce jest zatłoczone zagranicznymi turystami. Zamawiam trzy cygara. Rozmawiam o sklepie. Pochlebiam lekko sprzedawcy. Całą rozmowę prowadzę po angielsku. Po ukończeniu transakcji dziękuję właścicielowi za pomoc, tym razem już po polsku. Mówiąc krotko, ofertę pracy miałem na miejscu.

Kto wie moi drodzy, może przy waszej następnej wizycie w Krakowie Ja będę miał przyjemność Wam usługiwać? Kto wie?

 

Nocne życie

Też w Krakowie. Bawiliśmy się do piątej rano bodajże. Ja troszkę krócej. Ze zrozumiałych powodów :P
Kluby, kafejki, ludzie, miejsca. Magicznie. Tego chcę i tego pragnę. Z dziewczynami obtańczyłem wszystkie podłogi. Stopy bolały, ale cóż to była za noc! Tutaj, po kilku odważniakach, gdy w głowie już wiruje, nie pozostawało nic tylko tańczyć. Ah ten Kraków!

 

Patriotyzm

Nie jestem. Moi znajomi przyczynili się w wielkiej mierze mojej decyzji. Choć USA jest pięknym krajem, choć bardzo go lubię, i choć czuję się tam jak ryba w wodzie, to nic nie wiem o Polsce. Wstyd. Przyznaję się bez bicia. Ludzie, którzy przebywali ze mną byli już tu i tam (za granicą). Jednakże tak pięknie mówili o Polsce, że w Bieszczadach mi serce miękło. Jest mi tak głupio, kiedy nie potrafię się wypowiedzieć na proste tematy, że mam ochotę schować głowę w piasek.
I co mnie uroczyło, to zaoferowana mi pomoc i wsparcie. Nikt mnie nie negował. Czasem moje wypowiedzi spotykały się z lekkim uśmiechem i komentarzem: - To nie jest Ameryka. Wszyscy jednak przywitali mnie ciepło. Bez oceny. Dali mi szansę być po prostu sobą. Nauczyć się własnego kraju od początku. Daleko mi do patrioty, ale nie byłbym Polakiem gdybym nie postanowił wrócić. Przynajmniej spróbować.

 

Na chwilę...

W ciągu tygodnia moje szare życie zmieniło się o 180 stopni. Praca, mieszkanie, nowe auto i samotność, które czekały na mnie bezowocnie w Chicago nagle straciły jakiekolwiek znaczenie. Przez te wszystkie lata poddałem się marazmowi. Obojętność, rezygnacja i brak jakiejkolwiek chęci walki o cokolwiek powoli zaczęły drążyć w moim życiu ogromną pustkę. Pustkę której całkowicie się poddałem. Co gorsza, nawet mi było z nią dobrze. Łudziłem się i okłamywałem samego siebie cały czas, bez motywacji na dalsze dni.

Ot, taki szary człowiek. Nic nie znaczący. Tylko może na tyle odważny, lub głupi, aby dzielić się z Wami moimi drobnymi przeżyciami na łamach gramsajta. 

Pomyślałby człowiek że znajdę szczęście w Ameryce. Mam w miarę dobrze płatną pracę, jakiś fajny dach nad głową, jakieś tam autko i jakieś tam zachcianki materialne. A mam nic. Kompletnie nic.

Jakim jestem pustym i nic nie znaczącym człowiekiem. Dopiero teraz mogę się do tego jawnie i otwarcie przyznać.  W stanach mam tylko jedną ważną rzecz. Rodzinę i przyjaciół. I nic więcej.

To miały być tylko wakacje. To miał być tylko urlop. Nic sobie nie rokowałem. A tu w ciągu jednego tygodnia wszystko przewróciło się do góry nogami.

 

Przygotowania

Zaraz po powrocie do Stanów Zjednoczonych rozpoczynam przygotowania do powrotu do Polski. Formalność, sprawy finansowe, materialne, pakowanie mojego skromnego dobytku. Kto wie, może przywiozę auto o ile będzie to ekonomiczne. Kolega zasugerował mi otworzenie sklepu z grami retro z USA. Co niesie ze sobą bardzo intrygujące wyzwanie. Prawdopodobnie miałbym pokaźną kolekcje w Polsce.
Realizacja powrotu zajmie mi maksimum sześć miesięcy. Osiedlę się w okolicach Krakowa, bo tam są moi przyjaciele.

 

Najważniejsza decyzja w moim żuciu!

Niczym nie ryzykuje. Jestem obywatelem USA, więc jeśli powinie mi się noga, to spokojnie wrócę do USA. Tam mam moich rodziców. Zawsze będę mógł ich odwiedzić. Cokolwiek będę potrzebował co nie jest dostępne/trudno dostępne zawsze sobie załatwię. Klimatu jednak Chicago mi nie zastąpi. Tutaj jest mój raj utracony. Tutaj wrócę. Dla tego warto podjąć tą decyzję.

 

Rodzina i Przyjaciele

Będę za Wami tęsknił. Ale będzie dzielić Nas tylko bilet lotniczy. Będę dowiedział na ile to będzie możliwe. W Polsce będzie nowa rodzina i nowi przyjaciele. Człowiek tylko zyska Was w życiu, a nie straci. Życie nie stoi w miejscu. Ja nie mogę pozwolić sobie na to. O przyjaciołach nigdy nie zapomnę, a dam szansę innym ludziom być nimi. 

 

 

Od Autora:

Jesteś szalony! Postradałeś zmysły! Wracasz z USA do Polski?!

- Nie! Mój drogi czytelniku!

Dla wielu Ameryka to kraj baśni. Kraj możliwości. The Land od the Free. Już nie. Chcę być w życiu szczęśliwy. Ameryka mi tego nie dała.

Zawsze będę dobrze mówił o Stanach Zjednoczonych. Zawsze będę zachęcał wszystkich do wizyty, gdzie moi rodzice przywitają Was z otwartymi ramionami w swoich skromnych progach.

 

Ja poszukuje bogatszego życia. W Ameryce go nie znalazłem.

komentarzy: 4222 września 2009, 10:42

26 komentarzy do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 36 z 43 następne koniec

klimeq : 23 września 2009, 17:52

1 tydzień tak gruntownie zmienił Twoje życie :) No no, Mario można powiedzieć witamy w polsce :D Zastanawiam się, jak załatwisz sprawę z przenosinami kolekcji ale z pewnością sobie z tym poradzisz. Powodzenia! Trzymam kciuki żeby wszystko ułożyło Ci się jak najlepiej
odpowiedz

NintendoPassion : 23 września 2009, 17:59

Dzięki. Wszystko przewiezione zostanie kontenerem morskim.
odpowiedz

klimeq : 23 września 2009, 18:00

Kolekcje masz sporą, ale że aż.. kontenerem?
odpowiedz

KrwawaMary : 23 września 2009, 18:07

Inaczej raczej nie da rady. Na samolot za dużo i nieopłacalnie.
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 05:56

W kontenerze przewiozę/zmieszczę wszystko.
odpowiedz

filip1-1 : 23 września 2009, 18:50

No Mario gratuluje , choć tego bym się raczej po tobie nie spodziewał :) może jak kiedyś będę w Krakowie to odwiedzę ciebie i twój sklep z grami :) o ile go założysz :)
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 05:58

To dalekie plany, ale z chęcią zaproszę w przyszłości.
odpowiedz

grzes2227 : 23 września 2009, 19:14

Widzisz :) Troche czasu w najlepszym miejscu na świecie i od razu chcesz wracać :)
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:00

Nie wiem czy Polska jest najlepszym miejscem na świecie. Czu je że tu jest moje miejsce.
odpowiedz

Budo : 23 września 2009, 19:19


No no, odważna decyzja i szczerze życzę powodzenia w realizacji! Taka praktyczna rada- zastanów się co z samochodem, popytaj Polaków o części, serwis itd., bo czasami oferta modeli w USA i Europie mocno się różni i żeby nie było tak, że Twojej fury w ogóle w Polsce nie ma.
*
ps. jeśli chodzi o patriotyzm, to wg mnie właśnie jesteś patriotą! Patriotyzm nie jest wiedzą o ojczyźnie, ale raczej podejściem do niej, do tradycji, do korzeni. Wg mnie postawa bijąca z Twoich wpisów może być wzorem dla wielu Polaków, serio.
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:41

Auto to rzecz najmniej ważna teraz dla mnie. Oczywiście porada bardzo dobra.
A reszta? Budo, będzie mi ciężko. Bardzo. Ale z pomocą ludzi tutaj jakoś się zaaklimatyzuje. Ale nagroda jest warta świeczki!
Dzięki za motywujący wpis. A trza mi tego.
odpowiedz

Caymanpl : 23 września 2009, 20:24

Powrót syna marnotrawnego. Na Mario szybko podjąłeś tą decyzję, ale skoro mówisz, że wracasz do raju, życzę miłego powrotu;)
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:01

Syn marnotrawny raczej nie, ale coś mi pasuje z tej analogii.
odpowiedz

dulak : 23 września 2009, 21:02

stary, masz jaja. Ja bym przed taką decyzją się wahał. W ciągu tygodnia odwracasz swoje życie o 360* Ale gratuluję Ci i życzę powodzenia.
P.S. jak byś był w Warszawie to odwiedź mnie! :)
odpowiedz

Baluk25 : 23 września 2009, 21:47

Japierdole. Chyba 180, nie ? ^.-
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:02

O 180 he he, ale nie mam co się wachać. Nie wrócę z pustymi rękami. A mam do kogo wrócić.
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:39

Miałem być w W-Wie ale nie wyszło.
Oczywiście, że się spotkamy później. Już na spokojnie!
odpowiedz

dulak : 24 września 2009, 19:44

mam jedną ulubioną kawiarenkę :) daj znać jak będziesz w stolicy
odpowiedz

Zagul : 23 września 2009, 21:03

Decyzja odważna, ale ci się nie dziwię, rzeczy które wymieniłeś bardzo ciągną. Życzę ci, żebyś znalzł pracę jakiej chcesz, może być z grami, miałbyś duże doświadczenie :)
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:04

Najpierw zaprzątnę się układaniem na nowo życia. Reszta przyjdzie potem.
odpowiedz

cedricek : 23 września 2009, 21:28

Matko Polsko! Syn Twój, marnotrawny wraca na Twe łono!
Mario i TU Cię rozumiem BARDZO. Bo gdy przyjechałeś do Polski zobaczyłeś, że w USA świat poszedł na przód. Że tam jest co prawda lepiej, ale ludzie zapłacili za to straszliwą cenę- zatracili siebie w chaosie codziennego życia. U nas też się to zaczyna, wierz mi. Ale ciągle jeszcze umiemy się skupić na klimacie, podziwiać i być. Tak, nasz kraj to dla kogoś, kto pragnie czymś się wypełnić, ta pustą skorupę, raj.
I dobrze zrobiłeś. Do USA wyjeżdżają ludzie i znajdują pieniądze, sukces i biznes... w Polsce natomiast jest klimat, ciepło i dom. I coś, co nas wypełnia. Jeszcze.
Nie wiem ile czasu minie, zanim Polska stanie się taka sama jak Ameryka. Mam nadzieje, że dużo, ale to nastąpi. Więc teraz korzystaj. Naprawdę korzystaj, bo warto.
A jeśli będziesz chciał, mogę pokazać Ci miejsce... jakich niewiele jest w mieście. Miejsce, gdzie znajdziesz ciszę i spokój, wytchnienie. Magiczne miejsce, mały kącik raju. Nie powiem Ci tutaj GDZIE to jest, bo ludzie nie mówią o tym ,,ot tak". Inaczej by tam ciągnęły tłumy i miejsce przestałoby być magiczne. Ja i moi przyjaciele mówimy na nie MOB. To tam pozwalam dojrzewać moim wypocinom.
Mario witaj w Polsce. A jak jeszcze będziesz w Krakowie, to mogę chyba nawet zdecydować się na stwierdzenie ,,witaj, sąsiedzie!".
Możesz liczyć na pomoc, jeśli tylko będziesz jej potrzebował. A i sklep odwiedzę z przyjemnością.

odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:45

Ced, masz wiedzę i rację. Ameryka dąży za obezwładnieniem duchowym przez finansową niewolę. Separację ludzi. Ja tego nie chcę.

Poruszył mnie Twój komentarz bardzo...
odpowiedz

Magwisienka : 23 września 2009, 21:30

Powodzenia w dalszym, w pełni polskim życiu :) Obyś był zadowolony ze swojej decyzji :)
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:41

Dziękuje Ci bardzo. A decyzja? Nie spróbuję to się nie przekonam :P
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 06:38

Auto to rzecz najmniej ważna teraz dla mnie. Oczywiście porada bardzo dobra.

A reszta? Budo, będzie mi ciężko. Bardzo. Ale z pomocą ludzi tutaj jakoś się zaaklimatyzuje. Ale nagroda jest warta świeczki!
Dzięki za motywujący wpis. A trza mi tego.
odpowiedz

mariowsad : 24 września 2009, 08:16

Domyślam się co możesz czuć. To przygnębiające że nie możesz być w dwóch miejcach na raz. Zostawiasz rodzinę dla reszty rodziny. Pieniądze szczęścia nie dają to fakt a może poprastu znalazłeś tu kogoś z kim wiążesz przyszłość?? :) Tak czy inaczej życzę ci powodzenia w naszym świecie... Co do sklepiku z grami klientów już masz :) POZDRAWIAM
odpowiedz

JayL : 24 września 2009, 09:16

Rozpisywał się nie będę, bo nie wiem co pisać. Jedna rzecz - powodzenia w nowym życiu. ;)
odpowiedz

zuzzie : 24 września 2009, 11:32

tak sie ciesze! rany, to takie mile jak ktos wraca do Polski z wlasnej woli. powiem tak, wrecz mi to schlebia i poprawia mi humor. ach ten nasz wspanialy kraj! :)) piatka! :)
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 14:51

Cieszę się że tak to odbierasz :D
Na razie wszystko pięknie-ładnie. Zobaczę jak później będzie.
odpowiedz

Graszcz : 24 września 2009, 14:17

Dorosły Polak aklimatyzujący się w Polsce.
Brzmi to trochę dziwnie
odpowiedz

NintendoPassion : 24 września 2009, 14:48

Dla Ciebie dziwne. Przeprowadź się do innego kraju i zacznij od nowa... Mówię Ci, ryzyko jest. Ale i cel szlachetny. Nic tylko realizować.
odpowiedz

uth : 24 września 2009, 15:28

Powodzenia mate :)
odpowiedz

kuba9876543210 : 24 września 2009, 16:13

Sklep z grami retro nie bylby zlym pomyslem ;))
a propos decyzji Twojego powrotu i powodu, dla ktorego postanawiasz wrocic... wydaje mi sie, ze byloby inaczej, gdybys nalezal do innego kwadrantu:
polecam ksiazke Rich Dad Poor Dad:
http://www.richdad.com/Store/Catalo...&ProdValue=2

odpowiedz

Cascad : 25 września 2009, 11:22

Miałem okazję to powiedzieć ;) to teraz napiszę - gratuluję odwagi. Poważny ruch, który na pewno wyjdzie Ci na dobre, słowiańskie ludy mają jednak w sobie dużo siły - serce Europy bije właśnie u nas. Straight; Slavic Flavour. Życzę Ci, żebyś się tu szybko odnalazł i spotkało Cie szczęście, którego za oceanem nie było. Mało co cenię równie wysoko jak nonkonformizm - zaimponowałeś mi.
odpowiedz

Wits : 25 września 2009, 18:51

Dopisuję się do słów Klimeq. Oby Ci się powodziło - w co nie wątpię - no i nareszcie - będziesz mógł uczestniczyć w gramowych zjazdach ;) Trzymaj się!
odpowiedz

Mithrandir : 25 września 2009, 20:33

To jest piękne. Ja w Tobie widzę patriotę, chociaż Ty się nim nie czujesz. A dlatego, że kochasz to miejsce i tych ludzi. Kochasz ten kraj mimo jego wad. Jesteś patriotą.
Zapraszam na Dolny Śląsk, jeśli kiedyś znajdziesz czas:)
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 36 z 43 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl