avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

W Polsce.

Lot trwał ponad dziewięć godzin. Z Chicago O'Hare do Krakowa. Miło! Wziąłem ze sobą książkę i PSP z Final Fantasy Crisis Core. Siedzenie 25B. Bagaż podręczny schowałem w schowku sięgając najpierw po książkę. Kolejna przypadkowa lektura.

- Przepraszam - usłyszałem za plecami cichutki i bardzo milutki głos.

Za mną stała szlyczna młodziutka blondynka. Ania. Z Indianapolis. Przelotem. Do Barcelony (na studia) z tygodniowym przestankiem w Krakowie. Jej piękny rumieniec wróżył miłe towarzystwo i lot. I tak też się stało. Lekko pokaszliwała. Miała gorączkę. Po obiedzie i miłej rozmowie zawinęła się w koc i usnęła. Wziąłem się zatem za książkę. Z około 250 stron zaliczyłem 100. Nie czytam prędko. PSP nawet nie tknąłem. Potem, ku mojemu dalszemu zdziwieniu, zmożył mnie sen. I tak obudziłem się godzinę przed odlotem z Anią opartą na moim ramieniu. Było miło. Po odprawie granicznej ślicznie się do mnie uśmiechnęła, podziękowała za towarzystwo i życzyła mi miłego pobytu.

Czwartek. Ukasz przyjechał po mnie około 14:30. W skrócie: płacz i śmiech.  Poznałem ich obie rodziny. Dla nich jestem całkiem obcą osobą. Z wielkim sercem przywitali mnie wszyscy jak swojego. Normalnie nie muszę Wam chyba pisać, jak mi się serce kraje ze szczęścia pisząc o tym. Jestem wzruszony i totalnie tym wszystkim zaskoczony. Nie umiem teraz na świeżo się wypowiedzieć mając Ukasza za plecami.

Wesele!

W sobotę odbyło się wesele Ukasza i Very. Podczas zaślubin w momencie zakładania obrączek odezwały się żywe skrzypce. W tym momencie tak mi się krajało serce, że z trudem powstrzymywałem łzy wzruszenia. Rodzice nowożeńców byli niesamowicie wzruszeni. No jakby inaczej. 

Ukasz mnie zrobił w konia. Miałem być na weselu. Ale nie świadkiem! Garniak był! Kurde. Chyba denerwowałem się bardziej niż on. No ale stanąłem na wysokości zadania. Po kościele na salę!

Oj działo się ludziska! Działo! Ja się tylko modlę żeby na YouTubie nie wylądowało wideo jak mi dziewuszka grzebie w porach. Usiłując przełożyć podwiązkę z jednej nogawki w drugą. Wypiliśmy morze wódki i wytańczyliśmy do piątej rano. A com się wytańczył! Na koniec na bosaka oczywiście, bo buty dały mściły się srogo na moich stopach. Tańczyłem całą noc z praktycznie każdą panną i panią. A poleczki szły jak mniód!
Naśpiewaliśmy się tyle piosnek że hej! Choć wychlałem może wódki, to takem się wytańczył i wypocił, że nic mnie nie położyło. Trzeźwiuteńki. Jedynie stopy bolały!
Ale takich tańców z takimi pięknymi dziewczynami, to się po prostu nie da opisać!

Psia kość! To było weselisko!!!

Mam niesamowicie ograniczony dostęp do komputera. Gwarantuję Wam że odezwę się. Wrzucę jakieś zdjęcia. Po przylocie do Polski, mój telefon przeskoczył automatycznie na operatora Orange PL. Założyłem jednak konto w PLAYu. Niestety z jakiegoś dziwnego powodu mój telefon HTC Tilt muli jak cholera. Kupiłem startera z Orange. To samo. Nie wiem co się dzieje i nie potrafię tego rozgryźć.

Uciekam bo mi leją kolejną rundkę wódki weselnej.

 

PS - Ukasz namawia mnie na powrót do kraju. ...

komentarzy: 2206 września 2009, 22:22

22 komentarze do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 23 następne koniec

Jackaloppe : 06 września 2009, 23:14

Chodliwy towar ^^
odpowiedz

NdysH : 07 września 2009, 07:53

No to było wesoło :P
odpowiedz

Ezio : 07 września 2009, 09:31

Pozdrowiłeś ode mnie:D? Pewnie trochę tam zabawisz, nie? Cóż, nic tylko się cieszyć że jest się świadkiem.
odpowiedz

DireWolf : 07 września 2009, 09:47

twój telefon odrzuca polskie komponenty
odpowiedz

Thompson : 07 września 2009, 09:51

Ja w ostatnim czasie byłem aż na TRZECH weselach, gdzie każde kolejne było coraz lepsze! ;D Ogólnie mam więc też podobne doznania. ;) I przyznaję, że miałeś bardzo miły przelot do kraju. ;) BTW: Obcy ludzie witają ciebie jak brata? Ja z rodziną nie za specjalnie się znam, bo wszyscy mieszkają w różnych miejscach, za to na weselu staliśmy i gadaliśmy, jakbyśmy znali się od lat. ;) Świetne czasy!
odpowiedz

DireWolf : 07 września 2009, 12:51

wiadomo na weselu nigdy nie brakuje dopalaczy rozluźniaczy
odpowiedz

mariowsad : 07 września 2009, 13:27

a masz numer do tej Ani?? :) niezostawiaj tego tak ;p a wesele widze że udane :) już szukam filmików na youtub ;p telefon możliwe że się tnie bo niejest przystosowany do naszej sieci w ameryce jest inne pasmo...
odpowiedz

Frytkasis : 07 września 2009, 14:50

Telefon może tak działać bo to niestety Polska a tu nic nie działa tak jakbyśmy tego chcieli xD Moja Omnia też muli ;/
Wesele udane z czego się bardzo cieszę bo też miałem niedawno, 2 dniowe a co! z poprawinami :D
Ty nie trać czasu na wódkę weselną tylko zwiedzaj najciemniejsze zakątki Polski ! Wódki się napijesz z kumplami po powrocie do stanów xD
odpowiedz

Trusio : 07 września 2009, 15:00

No ale przydałoby się zdjęcie Ani z samolotu... :/
odpowiedz

Whiteman : 07 września 2009, 16:18

Taa... Wesele to jedne z najlepszych przedsięwzięć 'imprezowych' ;P Wiadomy aspekt rytmicznej 'potupajki' na parkiecie z chętnymi do tańca dziewojami oraz sam fakt błyskawicznego trawienia alkoholu. Kolejka - i do tańca, kolejka - do tańca etc. Działanie procentów odczuwa się znacznie później ;)
odpowiedz

SerwusX : 07 września 2009, 16:24

Gratulację dla nowożeńców, możesz im przekazać :) Widzę, że nawet miły tydzień miałeś, w przeciwieństwie do mnie, bo mnie to nawet 2 razy nauczyciele w konia usiłowali zrobić :/
odpowiedz

NikiNicoo : 07 września 2009, 16:47

Oj Ukasz ma rację...
Wracaj do nas x]
Ślub piękna rzecz, wesele to niezła impreza.
No Mario, kiedy u Ciebie będzie teraz taka impreza ;>?
Trza była zabajerować do Ani, lepiej poznać x]
Choć kto wie, może nie mówisz nam wszystkiego....
;)
odpowiedz

Rasgul : 07 września 2009, 17:50

Jak najbardziej wracaj do Nas. Powiem ci tyle, że nie ma to jak Stare, Dobre, Polskie Wesele. To się nazywa święto. Dzieje się, że nie mało co. Jest vódka, są Polki i zabawa co nie miara przy polskim Disco Polo. To jest wydarzenie, które nie za łatwo zapomnieć.
Widać, że trafiłeś na świetną osobę w autobusie. Ania... bardzo powszechne imie. Połowa moich byłych i obecnych nauczycielek ma tak na imię.
PS. Pozdrów ode mnie Ukasza i Verę. I życz im sto lat! Albo więcej!
odpowiedz

Budo : 07 września 2009, 18:32

No to najpierw ortografia- zmorzył i morze :P
Jeśli chodzi o zwrot "serce się kraje", to jest to zawsze wyraz smutku- pozytywne wzruszenie nie może być tak opisane :)
Fajnie, że się wesele udało, ja osobiście nie lubię takich tłumnych i hałaśliwych imprez, tym bardziej z rodziną ;]

odpowiedz

cedricek : 07 września 2009, 20:50

Jednym słowem- Witaj w Polsce, Mario ^^
A jakbyś chciał zwiedzić Krk to się odezwij :P
odpowiedz

Paratus : 07 września 2009, 21:58

Dobre towarzystwo podczas długiej drogi to skarb :) Ale, że PSP nie ruszyłeś... i to z FF CC...? To książka musiała być naprawdę dobra. A polskich wesel to na całym świecie nam zazdroszczą :>
odpowiedz

k0nrad : 07 września 2009, 22:59

heh, co polskie wesele to polskie wesele ;) Miłego pobytu w Polsce :D
odpowiedz

Ichibanboshi-kun : 07 września 2009, 23:40

Wesele!
I kaczuchy w tle ;]
odpowiedz

Net_com : 08 września 2009, 18:17

no to fajnie , że ci się podobało ;)
odpowiedz

Bezi_113 : 08 września 2009, 20:01

Eh kurde, takiego wesela to pozazdrościć.
No nic, takie imprezy i podróże, to się każdemu marzą :]
Zazdroszczę Ci, szczególnie mieszkania za granicą, sam chciałbym kiedyś zamieszkać w Anglii w Londynie, albo w Stanach ...
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 23 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl