avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Książka: PASJA

Maiłem tego wpisu nie robić, ale...

Pisząc o Bogu, na pewno nie zyskam sobie wielu zwolenników w ogólnie panującej modzie na Jego brak. Ale cóż. Napiszę to po prostu jako czyste wrażenie z książki nie biorąc pod uwagę niczyich przekonań.

Z początku informuję Was, że wierzę w Boga, choć przykładem chrześcijanina tocim nie jest. Wierzę jak umiem. Jak już sami zauważyliście zapewne, dla mnie nie mają znaczenia Wasze przekonania. Czytam i rozmawiam z Wami bo jest o czym i cenię sobie Was jako osoby. W przeciwieństwie do ogólnej ślepoty, nie wciskam nikomu swoich przekonań i szanuję rozmówcę. Czego również oczekuję od innych wobec siebie.

Ktoś podrzucił mi pod rękę książkę, spis wizji jakie przeżyła Anna Katarzyna Emmerich. W jej widzeniach była świadkiem ukrzyżowania Chrystusa i towarzyszyła mu poza biblijne "Wykonało się". Na postawie owej książki Mel Gibson nakręcił Passion of the Christ.

Krwawa. Aż do bólu. Nie nudzi. I sto razy lepsza od filmu, co praktycznie zawsze się sprawdza.

Opisuję całą sytuację od momentu ostatniej wieczerzy aż do momentu zmartwychwstania Jezusa. Mocne wrażenia. Dużo krwi. Opisy są wręcz typu serialu CSI. Z pieczołowitą dokładnością i bez nudy opisuje kuszenie, torturowanie a także reakcję wielu osób biorących bezpośredni udział w całym tym horrorze. Bo inaczej tego się nie da nazwać. Przykładem może być rzekome nawrócenie żołnierza, który przebił serce Jezusa, a czego w biblii nie ma.

Ciekawym dodatkiem jest np. informacja o tym, że niektórzy uzdrowieni przez Jezusa, powrócili do grzechu i w momencie popełnienia grzechu nawracały się ich ułomności, choroby i kalectwo. Inną ciekawostką jest notatka, o nieżywych innych powstałych ze swych grobów pocieszających lud o nowej postaci Boga.

Przeczytawszy. Polubiwszy. Polecawszy, Książeczka mająca zaledwie 224 strony. Dobra na jeden, maks dwa wieczory.

Dla wierzących:
- wybiega poza przyjęte przez Kościół kanony
- pobudza i zdumiewa okrutnością Człowieka
- zmusza do myślenia nad ludzkim okrucieństwem

Dla niewierzących:
- ciekawe spojrzenie na cierpienie Mitu
- chęć przebaczenia wrogowi, mimo ogromu katorg
- zmusza do myślenia nad ludzkim okrucieństwem

Polecam.

 

* * *

A co u mnie?

Najbardziej jestem teraz zaprzątnięty negocjacjami z dilerem. Biegam i jestem cholernie zajęty. Nawet nie wiecie ile pochłania czasu dobra negocjacja podczas zakupu auta. A przecież wiadomo, że to co diler pokazuje na szybie to tylko frajer zapłaci.

PS - http://ja.gram.pl/meryphillia dzięki za kilka ciekawych kawałków.

komentarzy: 1714 sierpnia 2009, 04:34

17 komentarzy do tego wpisu:


Karfein : 14 sierpnia 2009, 09:48

Jestem z tych tzw. wierzących niepraktykujących, a ponadto wierzących po swojemu. Bo np. wierzę w tymczasowe niebo, a potem reinkarnację. Ogólnie tak właśnie sobie np. tłumaczę, że ktoś urodził się niewidomy, iż w poprzednim życiu coś złego uczynił i teraz w jakiś sposób za to płaci.
Film widziałem, prezentował inne podejście do sprawy, niż większość produkcji na ten temat, ale pamiętam dobrze, jak nie mogłem ścierpieć włosko brzmiącej łaciny. Po książkę, skoro nie za gruba, a interesująca, kiedyś sięgnę, ale nie teraz - mam już i tak niezły stos książek przed sobą.
odpowiedz

Szkutnik : 14 sierpnia 2009, 10:03

Mnie kiedyś pewien ksiądz kiedy to byłem chyba w 5 klasie szkoły podstawowej oznajmił, gdy mu powiedziałem że jestem wierzący niepraktykujący że nie ma czegoś takiego. To tak samo jak bym powiedział, że rzeczownik to przymiotnik, a przymiotnik to rzeczownik. Do dziś ze znajomymi śmiejemy się z tego tekstu. O sobie mogę powiedzieć, że wierzę w Boga, a nie wierze w kościół. Kościół dla mnie to tylko nudna rutyna, a przecież Bóg jest wszędzie. Co do książki to pewnie nie sięgnę, gdyż nie będę miał jak. A film oglądałem dobre kilka lat temu, więc niewiele z niego pamiętam.
odpowiedz

Jackaloppe : 14 sierpnia 2009, 10:38

I książkowa kolejka się wydłuża...
BTW. Nie wiem czego mnie to interesuje, ale zapytam: Czytasz książki w przekładzie na polski, czy po angielsku ?;>
odpowiedz

Arthizo : 14 sierpnia 2009, 10:39

O książce słyszałem, ale nie czytałem, za to film Gibsona obejrzałem kiedyś tam tak pół na pół. Ja osobiście jestem w miarę praktykującym katolikiem (tj. chodzę w większość niedziel i świąt), ale w Kościele nie podoba mi się bardzo dużo rzeczy i w pewnym sensie jestem do niego nastawiony dość sceptycznie, acz nie antyklerykalnie. Wg mnie religia, a sama wiara to dwie różne rzeczy, które jakoś się ze sobą oczywiście wiążą, ale nie stanowią jedności. Również samo Pismo Św. jest wg mnie trochę kontrowersyjne, zwłaszcza Stary Testament. Jak i nie wierzę (lub nie chcę wierzyć) w sąd ostateczny i ogólnie śmieszy mnie do rozpuku koncepcja nieba/czysca/piekla, a już najbardziej średniowieczne wizje demonów piekielnych, itp..
odpowiedz

PierwszaLiga : 14 sierpnia 2009, 13:50

Książki nie tykałem - ale film obejrzałem wiele razy - bardzo przejmujący i poważny - a przy tym dający do myślenia.
odpowiedz

NdysH : 14 sierpnia 2009, 13:56

Ja wierze po swojemu tzn. chodze do kościoła ale nie zawsze bo poprostu mnie to nudzi ale modle się itd. Książki w ręce nie miałem ale może sięgne po nią a film jak mówi Kaucz jest przejmujący i poważny i daje do myślenia :)
odpowiedz

klimeq : 14 sierpnia 2009, 17:00

Filmu nie widziałem, książki nie czytałem. Niebawem ten stan rzeczy powinien się zmienić i obejrzę film. A jeśli chodzi o wiarę to... do bierzmowania przystąpię z woli własnej. A czy wierzę? Trudno powiedzieć ...
odpowiedz

Tom_pl : 14 sierpnia 2009, 19:41

Mario będę w NYC i uściskam Ci rękę ;) Sajt jest na prawdę prowadzony super, widzę w Tobie pasję..... ale resztę nie napiszę ;) Pozdrawiam Gorąco ;)
odpowiedz

SpawNiaK : 14 sierpnia 2009, 19:46

O odezwał sie, co do mnie jestem świadomy wiary ale czasami zamyslam sie w to i owo :)
odpowiedz

NintendoPassion : 14 sierpnia 2009, 21:42

Nikogo nie nawracam. Czytam tylko i bredze.
odpowiedz

Mithrandir : 14 sierpnia 2009, 21:45

Raczej nie przeczytam. Nie bardzo mam ochotę, z i znaleźć egzemplarz będzie ciężko. Obecnie czytam Panią Jeziora.
W ogóle przedstawiłeś wspaniały pogląd na wiarę innych.
Możesz mi odpowiedzieć na pytanie które wcześniej zadałem? Tzn. czy będziesz może na Dolnym Śląsku?
odpowiedz

NintendoPassion : 14 sierpnia 2009, 22:04

@Mithrandir:
Odpowiedziałem ci w twitterze. Nie mam pojęcia jeszcze. Może wrzycę na sajcie gdzie będę. ZObaczymy :D
odpowiedz

Whiteman : 14 sierpnia 2009, 23:21

Sprawa wiary to dosyć rozległy temat, jeśli nawet skupimy się na osobistym podejściu. Skoro jesteśmy przy deklaracjach: wierzę i praktykuję, choć nie ukrywam, że praktyka bywa irytująca zwłaszcza w naszym kraju przy rozpanoszeniu się ultrakatolików i kasty z Torunia (vide sytuacja z koncertem Madonny). Pasję miałem przyjemność oglądać, obecnie w pamięci pozostały 'migawki'. Książkę dopiszę do sporej listy 'do przeczytania'.
odpowiedz

I_dont_know : 15 sierpnia 2009, 00:35

Nie jestem chrześcijaninem, tylko agnostykiem. Choć mimo to nie mam żadnych uprzedzeń do religii(pomijając jakie to konflikty potrafi wywoływać), lecz bardzo nie lubię "agresywnego Ateizmu", czyli coś w stylu zakaz modlenia się w miejscach publicznych lub obrażanie kogoś za to że jest wierzącym.
ps.ciekawi mnie jaki jest stosunek amerykanów do religii i ateizmu, z tego co można usłyszeć w telewizji USA jest bardzo konserwatywnym krajem.
odpowiedz

NintendoPassion : 15 sierpnia 2009, 01:00

Ameryka jest krajem zakłamanym. W tv nie pokażą ci cycka, a mają największy przemysł pornograficzny. Kraj podwójnych standardów.
odpowiedz

KrwawaMary : 15 sierpnia 2009, 05:20

Zaciekawiła mnie ta książka. Jak tylko uda mi się ją znaleźć, to sobie przeczytam.
odpowiedz

Ryan-Kam : 15 sierpnia 2009, 08:36

Najgorsze dla wszystkich religi oraz ateistów jest to, że nie każdy na siłę chce każdemu wcisnąć swoje racje. I to jest smutne. I każdy człowiek, który wierzy lub nie wierzy w Boga powinnien dokładnie poznać co dana religia lub ,,niewiara" głosi i jaką ma historię.
Żadna z religi nie spełniała i nie spełnia swoich ,,przykazań" gdyby tak było świat byłby piękny. Jestem katolikiem, wierzę w Boga i polecam każdemu chrześcijaninowi (i nie tylko)
lekturę ,,Pocztu Cesarzy Rzymskich i Bizantyjskich " A. Krawczuka. Zmienicie zadanie o religi głoszącej hasła miłosierdzia i pokoju. To same grzeszki mają też inne religie. Warto szukać prawdy, która choć czasem bolesna dużo nam daje.
Chodzę do kościoła dla Boga, nie dla księdza. Kościoł już prawie od samego początku zboczył ze swojej ścieżki. Szkoda, że wiele ludzi odchodzi od Boga, bo nie podoba im się Kościoł i jego nauka. Ja wierzę w Boga, kogoś komu mogę zaufać, a nie wielkim budynkom i ludziom w habitach.

odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl