avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Auto: Buuu

Mój ukochany Lincoln dogorywa. Ma już dziesięć lat. Właściwie będzie miał. We wrześniu. Tak jak ja. Lincoln to marka, która jak żadna inna, najbardziej utożsamiam z amerykańską motoryzacją. Nie chcę się zbytnio  rozwodzić nad szczegółami. Zawieszenie hydro-pneumatyczne, V8, 4.6L i osiągi około 17 mil z galona, czyli jakieś 13.8L/100km. 210KM i ogromny bagażnik. Stuknęło mi już grubo ponad 260 000km. Tym autem się nie jeździ. Tym autem się płynie.

Zawsze byłem na przekór znajomym. Oni ścigacze, ja Indiany i Harleye. Oni małe i oszczędne, ja duże i wygodne. Taki już jestem. Kupując Lincolna śmiali się ze mnie, żem stary dziadek. Ubezpieczając auto, reprezentant pytał się mnie czy zamierzam prowadzić firmę z limuzynami. Nie. Chciałem Lincolna. I tyle. I tak minęło dziesięć lat. Masa wspomnień. Zżyłem się z tym autem bardzo. Dziś znajomi z podziwem kiwają głową, że udało mi się tyle nim przejechać bez żadnych poważnych usterek. To co producent przewidywał, zepsuło się. Trzy wypadki. I masa panewek. Teraz zaczynam rozumieć, jak można się przywiązywać do rzeczy materialnych. Ile randek?

 

W piątek zaczęły się pierwsze poważne problemy z silnikiem. Byłem bardzo zdenerwowany. Porwałem się. Kupuję auto! Zaraz po pracy pojechałem do dilera Sunrise Chevy w Glendale Heights. Nie ma co. Porywcza decyzja. Już mam dość martwienia się. Twarda miłość. Kupuję i oddaję. Stany Zjednoczone oferują jeszcze przez kilka dni 4500USD zniżki. Cars Allowance Rebate System, zwany potocznie Cash for Clunkers. Za każdy kwalifikujący się żłopacz paliwa otrzymujesz rabat na nowe auto. Z racji że mój Lincoln kwalifikuje się jak ulał, pojechałem.

Szukałem podstawową wersję Camaro, z V6. Biegówkę. Nie mieli. Mają same SS, za 40K+! Pupa. Po rozmowie z dilerem,  wyszedłem z pustymi rękami. Powróciłem do mojego stukającego biedaczka.

Dlaczego biedaczka? Prawo jest takie: jeżeli oddam auto w zamian za rabat, diler musi zniszczyć auto. Wylać z silnika olej, i dosłownie zatrzeć. Wtedy auto jest wysyłane na złom. Zatarcie silnika ma zapobiec nielegalnemu powrotowi pojazdu na ulicę.

Ale nadszedł czas przesiadki. Może powinienem kupić coś innego. Mniejszego? Oszczędniejszego? Sam nie wiem. Korci mnie coś z biegówką. Może SUBARU dla odmiany? We wtorek mam wolne. Poważnie rozglądnę się za czterema kółkami.  Przemyślę tą decyzję. A może kupić coś kompletnie podstawowego. Coś z rodzaju z punktu A do punktu B?

Poczekam aż otrzymam jakieś solidne dane we wtorek. A tym czasem posłucham jak mi ósemka stuka pod maską.

 * * *

Poniżej moje stare auto podczas naprawy w garażu Saby w zimie.

 

komentarzy: 2610 sierpnia 2009, 04:59

26 komentarzy do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 27 następne koniec

LittleBigLegend : 10 sierpnia 2009, 08:38

Lincoln - ładna fura i przełom Amerykańskiej motoryzacji - zawsze chciałem przejechać się tym autem - jest ogromne i wygodne - choć dla starszych ludzi (sory mario ;]) Ale ten ryk silnika pamięta się zawsze ;D
A awarie zdarzają sie każdemu - nic na to nie poradzisz - stary wóz, czyli jest coraz gorzej.

odpowiedz

Marcus_Fenix : 10 sierpnia 2009, 09:05

Można tam uwas kupić takie cudo jak:"szewrolet" Camaro SS rocznik 67 albo 68 ??
odpowiedz

uth : 10 sierpnia 2009, 10:27

Subarka mniam :) Wracaj na forum i potwierdź obecność na zlocie bo się martwimy ;)
odpowiedz

Tom_pl : 10 sierpnia 2009, 12:50

Samochodzik super, chciałobysię przejechać takim ;] ale za marzenia nie płaci się na szczęście :) a słuchałem w Tv że jakaś wielka firma motoryzacyjna ogłosiła upadłość? czy to prawda? Pozdro
odpowiedz

NintendoPassion : 10 sierpnia 2009, 12:56

GM, General Motors, czyli Chevy, GMC, Pontiac, Buick itp upadło. Teraz jest mniejszą i mniej globalną formą.
odpowiedz

DireWolf : 10 sierpnia 2009, 13:38

twoj ma 10 i dogorywa ha, moj ma 13 i jeszcze sobie radzi
odpowiedz

dulak : 10 sierpnia 2009, 13:59

bierz lincolna navigatora :P
odpowiedz

deecom : 10 sierpnia 2009, 14:24

Może jakiś raper sprzedaje duże i wygodne auto z bling,blingami ;)
odpowiedz

Jackaloppe : 10 sierpnia 2009, 14:43

Aaa mi się marzy Mazda 6...
A samochód "miałeś" piękny. Chociaż 260 000 km przebiegu na 10 lat to nie jakoś zabójczo dużo.
Wybieraj słusznie i rozważnie!
odpowiedz

deecom : 10 sierpnia 2009, 15:00

Mazda 6 ale Kombi czy tam Touareg albo Opel Insignia, Audi Q5 :] marzenia ;)
Zabójczo dużo to ja nie mam przejechane autem w 7 lat - 67300km. Do tego jak doliczyć ile ten Lincoln pali (14L to jest w cholerę).
Przecież macie już na pewno jakieś hybrydy, przesiądź się na wodór, tylko nie instaluj gazu :P
odpowiedz

Tom_pl : 10 sierpnia 2009, 15:33

No właśnie GM, ale tak sobie myślę że powoli odbudują się + te salony ;] pokazywali jak po ogłoszeniu upadłości marki należące do General Motors ostro spadły cenowo, acz kolwiek, i tak u was taniej można nabyć samochody, tyle że nie za bardzo opłaca się je sprowadzać bo cło ;) a tak przy okazji to chciałbym kiedyś w życiu odwiedzić Chicago mam full pocztówek, i zdjęć + album od znajomej która tam wyjechała. Miasto po prostu mi się bardzo podoba Hmmmm może za 100 lat :) w innym wcieleniu, albo jak zniosą wizy(na co się nie zanosi) Pozdro
odpowiedz

bardek : 10 sierpnia 2009, 17:08

Ja nie znam się na samochodach i nic Ci nie doradzę bo nie znam nawet nazwy żadnego. Sorry. Ale powiem Ci że miałeś bardzo ładny samochód
odpowiedz

mariowsad : 10 sierpnia 2009, 19:52

no autko fajne było... jak wszystko co z US i A co do auta z punktu A do B subaru może być :p
odpowiedz

Citkowsky : 10 sierpnia 2009, 22:41

Autko bardzo ładne. Town Car jak się nie mylę? Mi się osobiście także bardzo podoba Chevy Caprice z ok. 1993;)
Jeżeli chcesz na paliwie zaoszczędzić i kosztach to może warto iść za trendami i nabyć Toyotę Prius albo Hondę Insight? Hybryda i wcale nie brzydka;)
odpowiedz

Phenom : 11 sierpnia 2009, 02:37

Szkoda, bo ładny ten Lincoln i gdyby nadawał się do jazdy po naprawie zostawiłbym go. Ja kiedyś miałem marzenie wyjechać do Ameryki, kupić tam za kilkaset dolarów jakiegoś zaniedbanego, sypiącego się grata coś w stylu Dodge'a Chargera i go odrestaurować...
odpowiedz

NikiNicoo : 11 sierpnia 2009, 16:58

Nie lepiej poczekać na Camaro? Jeeez, zajebongo ten poczciwy Lincoln. Przebieg dość spory to fakt. Ma prawo już się sypać. Na Twoim miejscu naprawdę poczekałbym na Camaro. Spełnienie marzeń wielu, oj wielu chłopców i dziewcząt. Tych starszych i młodszych ;] Ale to Twoje pieniądze i Twoje życie. BTW. Gdzie pracujesz na codzień? Co robisz tam w Stanach?
odpowiedz

NintendoPassion : 11 sierpnia 2009, 17:05

Na co dzień zajmuję się całkiem inną profesją. Może o tym kiedyś napiszę.

Za autem nadal się rozglądam. Niestety bez skutku.
odpowiedz

LESZ3u : 11 sierpnia 2009, 17:23

Ja się czaję na... Dużego Fiata. Taki przedsmak amerykańskich Muscle Carów ;)
odpowiedz

LESZ3u : 11 sierpnia 2009, 17:23

Marzenie? Plymouth Hemi Cuda 1970 :D
odpowiedz

Prosiaq : 11 sierpnia 2009, 18:00

Jako ciekawostkę podam, że dziś w radiu (na Trójce ^^) mówili, że General Motors zaczyna sprzedaż swoich samochodów na eBay'u. Do tej pory można było kupić używane egzemplarze, a teraz sprzedają nówki. Będzie można nawet ponegocjować cenę, jakieś opcje dodatkowe i inne shity. Na razie, z tego co pamiętam, taki motyw stosuje tylko Kalifornia, ale niedługo ma się to rozszerzyć na inne stany.
Mario, potwierdź albo popraw mnie, jeśli możesz :]
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 27 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl