avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Road Trip - czyli w szesnaście dni dookoła USA cz.10

Poprzednie wpisy Road Trip: 1 2 3 4 5 6 7 8  9

Kalifornia

 

Cały czas. Mimo ciągłych wiadomości o niesamowitym deficycie budżetowym tego stanu jakoś nie mogłem tego odczuć. Słońce witało nasze bezrumieńcowe policzki. (uwielbiam słowotwórstwo. czasem wychodzi mi to nieświadomie a czasem z braku edumekacji).

Licznik bije kolejne mile.

Udajemy się do plaży Avila. Zapomniałem się już dawno. Krajobrazy kolorowały nasze oczy już od ponad 3000 mil. Jestem urzeczony. Może lekko melancholijny. Dotychczas kalifornijskie wina kojarzyły mi się z etykietą w sklepie. Sonoma brzmiało jak nazwa kolejnej marki samochodu. A teraz? Teraz przemierzamy zbocza konkurujące z francuskim Bordeaux czy też Provence. A ile w tym prawdy? Nie wiem. Nie jestem znawcą win.

 

Dzisiaj jestem odwiedzającym. Podziwiam trud ludzkich rąk tak jakoś geometrycznie. Rzędy winorośli. Według czyjegoś planu. Nie zatrzymujemy się niestety. Nie na wszystko mamy czas. Nawet na darmowe smakowanie win. 

 

 

Plaża czeka. Zwę go Oceanem Specyficznym. Towarzystwa fal nie mamy dość. Dziewczyny kręcą się w aucie. Sprawdzamy pozycję wg GPS. Laptop wędruje z rąk do rąk. Przeglądamy wcześniej zrobione zdjęcia. Śmiejemy się. Jemy. Śpimy. Atmosfera.

 

Na wszystko brakuje czasu. Nie zatrzymujemy się. Kto wie, może to i dobrze. Zawsze będzie wymówka aby tu kiedyś wrócić.

Avila Beach, CA.

 

Docieramy do kolejnego punktu naszej wycieczki. Dziewczyny już nie mogą doczekać się piasku i fal. Ja mam w głowie tylko jedno. Wyprostować kości. Ciasne auto daje we znaki.

 

Avila Beach wita nas kolorowo. Dosłownie. W ciągu kilku ostatnich lat miasteczko przeszło kilka renowacji w celu przyciągnięciu turystów. To miejsce tchnie atmosferą małych miasteczek, które oglądamy w filmach fabularnych. Specyficzny mikroklimat pozwala na wspaniałe spędzanie czasu prawie do godziny jedenastej. W południe, władzę przejmuje niemiłosierne słońce. Chroni cię tylko cień i woda oceanu specyficznego. Jestem zakochany tymi widokami. Wszędzie panuje spokój. Gdzieniegdzie ciszę przerywają krzyki dzieci. Ludzie uśmiechają się do nas. Ale nie tak sztucznie jak w sklepach, po wydaniu kasy. Inaczej. Ciepło.

 

Samo miasteczko, położone na wzgórzu mieni się kolorami i krętymi drogami. Kupujemy lody i spacerujemy tu i tam. Zaglądamy co to do niektórych witryn sklepowych. Tutaj przedmioty są ręcznie robione. Na miejscu. Nie w Chinach. (nie wyobrażam sobie spacer po Krakowie i zakup  przecenionych figurek... wyprodukowanych w Chinach).

 

Plaża

 

Chyba za dużo tych opisów wody. Wolę przebywać w górach niż na plaży. I tu jednak doceniam otaczające nas piękno i atmosferę. Zdjęcia raczej mówią same za siebie.

 

Rekiny

 

Pływaj na własną odpowiedzialność. Znak ostrzegawczy. Notowany atak na człowieka. Hmm... Wskoczyć?

Molo

 

Tutaj spędziliśmy troszkę więcej czasu. Kto był to wie. Molo wg mnie ma coś w sobie, czegmu nie można się oprzeć. Twardo pod stopami ale...

 

Kręcąc się tu i tam upatrzyłem rozgwiazdę. Pierwszy raz na wolności. Niestety nie jestem profesjonalnym fotografem i za nic w świecie nie mogłem uchwycić ostrości.

 

Zostajemy na tyle, aby nacieszyć się kolejnym, pięknym zachodem słońca.

 

Delfiny okazały się lepszymi statystami :D
Pan Pelekan tyż :P

 

 Ciągle woda. Ciągle Kalifornia. Mógłbym tam zostać. Szczerze. Przeprowadziłbym się dla samego klimatu i atmosfery. Co dziwnego, w tych małych miasteczkach niby zabitych dziurami, ma się wrażenie bycia częścią czegoś większego. Ucieczka od świata codziennego. Nasuwa mi się scenka z jakiegoś filmu, gdzie znakiem przestankowym w rozmowie długowłosego blondyna jest wyraz dude!

Prozaiczny wpis. Notka z naszego życia. Gdzieś tam. Ale moje.

* * *

1. Nie spodziewałem się tak pozytywnej reakcji z wpisu o sklepie GameStop. Ciesze się że miałem okazję Wam jakoś przybliżyć ten przybytek gier.

2. Ten tydzień będzie dla mnie ciężki. 4th of July, czyli święto niepodległości wiąże się z moim ponownym dniem w pracy. Będę miał bardzo mało czasu na cokolwiek.

3. Kabelek optyczny do X360 jeszcze nie dotarł. Natomiast dźwięk 5.1 z PS3 na kablu optycznym to dzień i noc w porównaniu ze zwykłym łączem audio. Jestem pod ogromnym wrażeniem.

4. Bilet do Polski w kieszeni :D 02/09-28/09. Oj będzie się działo.

 

Dziękuję Wam wszystkim za wizyty i komentarze.

 

Mario

komentarzy: 4702 lipca 2009, 04:21

47 komentarzy do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 48 następne koniec

KrwawaMary : 02 lipca 2009, 06:44

Zobaczyłam napis Kalifornia i od razu mi się przypomniało dziecko z filmu "Wizard" :D http://www.youtube.com/watch?v=MSocSgw0x3E A może, to przez mojego ulubionego krytyka? http://thatguywiththeglasses.com/vi...5-the-wizard :D
Zazdroszczę Wam tego, że mieliście taką wycieczkę. Ale bardziej mi się podobało w miejscach z Twoich wcześniejszych wpisów.
W ogóle przeglądnęłam je przed chwilą i znów trafiłam na zdjęcie kanapek w cz.1. Aż bym coś zjadła ^^
odpowiedz

Budep : 02 lipca 2009, 07:11

Wróciłeś?!
odpowiedz

Silent-Bob : 02 lipca 2009, 07:55

Od razu jak zobaczyłem tytuł wpisu na myśl przyszła mi jedna piosenka zespołu Phantom Planet - California http://www.youtube.com/watch?v=TZMCwa-Cvr4 Według mnie pasuje do tego wpisu jak ulał ^^ Kiedyś miałem okazję wypić lampkę kalifornijskiego wina, niezłe jest.
Tak samo jak Ty mógłbym tam zamieszkać. Lubię takie klimatyczne miejsca.
Czy tym filmem nie jest przypadkiem 'Big Lebowski'? ^^
odpowiedz

Lukiwwo94 : 02 lipca 2009, 08:06

Ładna ta Kalifornia i widoczki no i rekini. Przeczytałem parę z poprzednich wpisów pierwszy jest kozacki :)
odpowiedz

Caymanpl : 02 lipca 2009, 09:26

Kolejny kapitalny wpis:) Czy mi się wydaje czy jest to najkrótszy wpis o Twojej wycieczce? Ale i tak zdjęcia są boskie i klimat tego miasteczka... Trzeba tam pojechać żeby to poczuć:) Czekam z niecierpliwością na kolejną część.
@Babson: uwielbiam tą piosenkę.
odpowiedz

Gorgonek : 02 lipca 2009, 10:16

Wpis o GameStop świetny, nie było co komentować "w Polsce nie ma takich :(", bo Polska... jest inna :) Nie gorsza, ale inna.
Znów Ci zazdroszczę Mario :P Takiej wycieczki :)
O, będziesz w Polsce? Kiedy ostatnio "Nas" odwiedzałeś? :>
odpowiedz

klimeq : 02 lipca 2009, 10:19

Najbardziej podobało mi się zdjęcie z tabliczką i rekinami :) A potem jak było zdjęcie tego delfina to przez chwile myślałem że to rekin :P Jeśli dobrze przeczytałem to jedziesz do polski na 26 dni, tak?
Strzałeczka ;>
odpowiedz

trenth : 02 lipca 2009, 10:30

John Steinbeck, amerykański noblista uwiecznił Kalifornię w jednej ze swych najznakomitszych powieści "Na wschód od Edenu". Opisuje tam dzieje dwóch rodzin, książka aż tchnie klimatem który opisałeś w dzisiejszym wpisie.
PS. Też wolę góry od morza!!! 7 lipca jadę w Polskie góry na 2 tygodnie z ojcem, będziemy sam na sam z naturą :)
odpowiedz

Mendreck : 02 lipca 2009, 10:41

Piękne to miasteczko. Ale ja nie mógłbym tam mieszkać. No chyba, że bym kumpli ze sobą zabrał :P Jakie masz plany na pobyt w Polsce. Może coś w stylu 17 województw w 17 dni? :)
odpowiedz

Mendreck : 02 lipca 2009, 10:44

Uuu ale wpadka ;) Niestety nasz piękny kraj ma tylko 16 województw. Coś mi się pomyliło. Zawsze 17 dzień można spędzić na pływaniu po Bałtyku.
odpowiedz

Thompson : 02 lipca 2009, 10:58

Jak spojrzałem na tego delfina, w pierwszej chwili myślałem, że to bliskie spotkanie z rekinem... :P
odpowiedz

kaczek93 : 02 lipca 2009, 11:13

Kolejny świetny wpis. No cóż pozostaje tylko pozazdrościć tych Road Tripów.
Pozdro

odpowiedz

Szkutnik : 02 lipca 2009, 12:19

Heh, jak bym zobaczył na własne oczy taką tabliczkę przestrzegającą przed rekinami nie wiem czy bym miał na tyle odwagi, aby zażyć kąpieli. Zobaczyć delfina na wolności to musi być super doświadczenie, a i ta żywa rozgwiazda, rewelacja.
odpowiedz

AdZero : 02 lipca 2009, 12:41

Szlag, Mario, Twoje wpisy są prawie jak książka - jak widzę, że jest nowy, przygotowuje się mentalnie, rozsiadam i biorę coś do picia, żeby w pełni delektować się treścią. ;>
Rozgwiazda miecie, też nigdy nie widziałem żywej na wolności.

odpowiedz

MiroLbn : 02 lipca 2009, 12:58

Nintendo pamiętam jak odchodziłem z gramu, pisałeś długie, ciekawe wpisy, z wielką ilością fajnych fotek. Teraz powracam i widzę że się zmieniłeś :) Jeszcze dłuższe wpisy, jeszcze ciekawsze i jeszcze więcej fotek.
Rekiny: Ja bym wskoczył, i wyszedł (o ile bym wyszedł) bez nogi :D
odpowiedz

NdysH : 02 lipca 2009, 13:34

O fajnie będziesz w polsce :D może cie gdzieś będzie sie dało złapać??:P
A co do wpisu chciałbym pozwiedzać stany :D
odpowiedz

Zimek1990 : 02 lipca 2009, 14:08

Znowu piękne zdjęcia. Aż miło popatrzeć :)
odpowiedz

Carnage13 : 02 lipca 2009, 14:41

Ooo jedziesz do Polski, tak? To teraz będą wpisy "W 16 dni dookoła Polski" :D. A tak serio, fajnie jest odwiedzić rodzimy kraj po tylu latach. W twoim wpisie najbardziej rozwaliły mnie te rekiny. Pływał tam ktoś w ogóle?
odpowiedz

kuba9876543210 : 02 lipca 2009, 15:50

Hehe, nie wiedzialem, ze na zachodnim wybrzezu Ameryki macie rekiny? ;) Choc z drugiej strony klimat wydaje sie odpowiedni...
P.S. Jak dawno Cie nie bylo w Polsce?
odpowiedz

krak2610 : 02 lipca 2009, 16:15

West Coast nyggas ;D - California Love
Chillout maaaaan.
http://www.youtube.com/watch?v=79z8VTh38lw

odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 48 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl