avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Road Trip - czyli w szesnaście dni dookoła USA, cz.9

Poprzednie wpisy Road Trip: 1 2 3 4 5 6 7 8

 

Powracam, jak obiecałem, do skromnego opisu naszej wycieczki po USA.

Dla tych, którzy czytają po raz pierwszy: 1 van, 6 osób, 16 stanów w 16 dni, ponad 10 000 zdjęć i o ile pamiętam 9000 coś mil. Czyli prawdziwa wycieczka po USA bez planowania noclegów. Spontanicznie i jak w filmie.

 

Ocean Specyficzny

 

Słona woda. Zapewniam Was. Cholernie. Ciepła? Bynajmniej. Mimo wysokich temperatur, około 35C woda jest zimna. Nie zmierzyliśmy jednak takiego kawałka lądu, aby nie zmoczyć listków figowych.

 

Nie dub w nosie

 

Zaparkowaliśmy naszą furgonetkę wśród węża aut. Parallel praking. Czy po polsku, parkowanie kopertowe. Nieodzowna umiejętność każdego kierowcy. W ten sposób parkujesz pojazd praktycznie 90% razy. Dla mnie? Druga natura. 5.47m długości nie sprawia mi żadnego problemu. Van zatem również łatwy do opanowania. Nauczysz się.

 

Lifeguard on duty

 

Wszędzie towarzyszą nam przedstawiciele prywatnego programu Baywatch. Choć Pamela nam nie dotrzymała towarzystwa, okolica przywitała nas iście filmową atmosferą. Prze nas celowo przemianowany na BabeWatch. A nie powiem. Było na co popatrzeć.

 

Fale

Pizgały nam prosto w moczymordy lewym sierpowym. A że faceci w wodzie to jak dzieci przy cycku, lataliśmy w tych falach jak zwisłe flaki bite prze grubą kucharkę w tętniącej życiem kuchni. Było ...

Kurwa! Było zajebiście!

 

 

Plinka

 

Zachowywała się bynajmniej inaczej. Miałem wrażenie jakby jej dusza unosiła się nad oceanem, a jej śliczna twarz była tylko marnym odzwierciedleniem tego co działo się w środku tej filigranowej osóbki. Iście intrygujące. Co myślała? Chyba nigdy się już nie dowiem.

 

Wedding

 

Mieliśmy okazję być świadkami tej piaszczystej ceremonii.

- Do you ___ take this woman to be your wedded wife?

- I do! (możliwość mdlenia)

- Do you ___ take this man to be you wedded husband?

- I do! (screaming)

- I now pronounce you: Husband & Wife! You may kiss the bride!

A Mario? Bom kurwa checiarz jak cholera, parsknąłem bardzo głośno do białego rumaka stojącego w pobliżu zaprzężonego do karocy. I co? He he, o mało co się nie zerwał! Oj byłby ubaw. Jak kiedyś spotkacie Verę i Ukasz Ukasza to zapytajcie. Potwierdzą. Rżenie, to jedna z moich 1001 bez przydatnych umiejętności.

 

Escape. As in Ford Escape.

 

A ja mówię: Let's escape!

 

Baśka i Ukasz

 

Delektowali się owym zachodem słońca. Moment raczej dzielony razem. Bez ingerencji problemów dnia codziennego.

 

Banda

 

Od lewej:  Ukasz Ukasz, Ukasz, Baśka i Vera

 

Pustosz

 

Wpis raczej ubogi w słownictwo. Siedziałem. Pływałem. Zmagałem się z falami. Regenerowałem baterie. 

 

 

I tak pożegnał nas dzień. Wspaniałym zachodem słońca, opaloną skórą, sinymi wargami, wycieńczeniem. I wspaniały zapach wspomnień powoli sadowił się w moich podkolorowanych szarych komórkach.

 

* * *

Notka od autora:

I jak się tu nie kochać?

 

 :D

Tak minął nam ten piękny dzień. Kalifornia była dla nas niesamowicie gościnna i bogata we wszelkiego rodzaju doznania zmysłów. 

Pojedźcie tam kiedyś. Niech zachrzęszczy wam ten piasek między stopami. I kiedyś usiądziesz w ciepłym zakamarku swojego domu. Zamkniesz oczy i powiesz:

- Tam byłem

komentarzy: 3726 czerwca 2009, 04:25

37 komentarzy do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 38 następne koniec

KrwawaMary : 26 czerwca 2009, 07:14

Ten zachód słońca jest cudowny!
Dobrze, że się nie potopiliście :P
odpowiedz

ZO_S_O : 26 czerwca 2009, 07:18

Nie, no. Ukaszów Ci u nas dostatek... Swoją kadrę w razie czego pozdrów i przekaż, że takich wycieczek to chyba większość ludzi w Polsce wam zazdrości. Ogólnie plaża jak plaża... nie, sorry. Plaża całkiem jakaś inna. Taka płaska, i droga przy niej. Gdzie takie coś u nas. Bynajmniej ujma to nie jest... ale różnica jednak duża. Ogólnie wrażenia są na pewno niemałe co świadczy o tym, że życie na spontana "żondzi". Thx za wpis i zdjęcia zza oceanu, bo naprawdę świetnie jest takie cuś przeczytać... A, brakowało mi na tej plaży tylko gitary. Mieliście jakąś na wycieczce? :D
Pozdro
odpowiedz

DireWolf : 26 czerwca 2009, 08:25

jak zwykle fajne dobre fotki, zachód słońca powala
odpowiedz

Gh0stie : 26 czerwca 2009, 09:22

Świetny wpis, chyba pierwszy raz widzę zdjęcia zza oceanu robione nie przez reportera czy zawodowego fotografa, ale pokazane tak, jak widzi je normalny człowiek. Taka spontaniczna wycieczka po stanach to moje marzenie, tylko ja, kumple, van i pustynie Arizony czy wysokie trawy Montany ;)
odpowiedz

Arthizo : 26 czerwca 2009, 10:00

Akurat robię prawko i widzę, że nawet u Ciebie się natknę na coś o parkowaniu. :P Poza tym fajne fotki, musiał być świetny klimat, nie ukrywam, że też chętnie udałbym się na taką wycieczkę, zresztą kto nie? :D
odpowiedz

klimeq : 26 czerwca 2009, 10:43

Plaża jest zajebista ;) Zachód też ale... Ja chciałbym mieć możliwość pokierowania Fordem Escape :> Oczywiście jako kierowca, a nie podtopiony plażowicz :P
odpowiedz

Jackaloppe : 26 czerwca 2009, 11:01

Piękne.
Tam nie byłem, ale tam będę!
odpowiedz

kitek0101 : 26 czerwca 2009, 11:02

To co zawsze: zazdroszczę! :)
I jak zobaczyłem 4 zdjęcie, pierwsze co pomyślałem to "Słoneczny patrol!". Mimo, że ten serial widziałem ostatnio przynajmniej kilka lat temu.
odpowiedz

Morris12 : 26 czerwca 2009, 11:21

A może Pamela umiliła wam czas, jednak nie chcesz o tym wspominać :P. Kurczę, wszyscy zazdroszczą Ci widoków, atmosfery i możliwości w tym odległym kraju.
odpowiedz

Carnage13 : 26 czerwca 2009, 11:30

Chciałbym tak sobie pojeździć po Ameryce. Polskę już jako tako zwiedziłem ze względu na ojca który bardzo lubi podróżować. A warto poznać coś po za swoim rodowitym krajem. Nie wiem czemu ale najbardziej chyba chciałbym odwiedzić San Francisco oraz Nowy Jork. I wpaść na mecz Los Angeles Lakers :). Na pewno jak nadarzy się taka okazja z chęcią bym się wybrał do USA.
odpowiedz

Lukiwwo94 : 26 czerwca 2009, 11:45

Powinieneś zostać fotografem zawodowym zdjęcia kozackie wpis też ciekawy czekam na kolejne z tego rodzaju.
odpowiedz

Fenrir_CFX : 26 czerwca 2009, 11:46

Przypomniała mi się cała gromada Twoich genialnych wpisów z tej serii, które w przeszłości zapewniały mi dzienną dawkę Awesome'u. Nic się w tej materii nie zmieniło, zajebista historia, dobrze opowiedziana, ciekawe zdjęcia... Powiem jedno: DO WANT GO THERE. Taki trip to jednak solidna przygoda... Nic tylko gratulować przeżyć ^^
odpowiedz

Thompson : 26 czerwca 2009, 12:32

Palaża, kobiety, samochody...
odpowiedz

kaczek93 : 26 czerwca 2009, 13:50

"1 van, 6 osób, 16 stanów w 16 dni, ponad 10 000 zdjęć i o ile pamiętam 9000 coś mil" To zdanie zrobiło na mnie wrażenie. Normalnie jak wyrwane z jakiegoś survivalowego show :) No fajny dzionek mieliście.
Swoją drogą to kiedyś był taki program na Extreme Sport że gość musiał dojść skądś tam (nie pamiętam skąd) do Hoolwood i był zdany tylko na łaskę ludzi. Nie wiem czemu ale jakoś ten wpis mi się z tym skojarzył :D Pozdro
odpowiedz

k0nrad : 26 czerwca 2009, 17:09

Zacnie, zacnie ;)
odpowiedz

Kolumbiadek : 26 czerwca 2009, 18:02

Zwisle flaki :)
odpowiedz

Frytkasis : 26 czerwca 2009, 18:12

Nawet nie wiesz jak ja Ci zazdroszczę, te zdjęcia są wspaniałe. Chciałbym tam być... Z niecierpliwością czekam na część 10 i następne ;)
odpowiedz

trenth : 26 czerwca 2009, 18:45

A jakie masz w tym roku plany na wakacje? Co do wpisu to mnie Ameryka marzy się od zawsze, a szczególnie od kiedy kilka lat temu obejrzałem film Elizabethtown.... Do dzisiaj obejrzałem go z 35 razy, a marzenie przejechania przez stany jeszcze bardziej urosło. Kiedyś na TVN Turbo leciał program gdzie Ewan McGregor okrążał świat na motocyklu. Akurat trafił mi się odcinek gdzie przejeżdzał przez Stany i Kanadę... Marzenia :) :) :)
odpowiedz

Mithrandir : 26 czerwca 2009, 19:01

A czy David Hasselhoff pomiział kogoś swoim moherkiem? Nie? Ale szkoda... Oytanko. Ile miałeś giga na kartach pamięci do aparatu? Bo 10000 zdjęć trochę zajmuje... Rżenie? Ja potrafię udawać osła, może stworzymy duet?
odpowiedz

LittleBigLegend : 26 czerwca 2009, 19:26

Pięknie - twoje najlepsze wpisy powróciły w wielkim stylu ;]
Heh ślub ;] Ludzie mają fantazje i starają sie je spełniać mi np. marzy się ślub na Hawajach ;]
Zachód słońca cudny no po prostu miazga ;]

odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 38 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl