avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

GameStop. Edge Card. 10% OFF.

 

Jedną z metod zachęcania klientów do ponownych wizyt w sieci GameStop jest coś w rodzaju karty stałego klienta, zwaną Edge Card.

Power to the Players - tak głosi slogan na karcie Edge.

I teraz przyszykujcie się na lekki szok. Nie wiem czy ten model jest znany w Polsce, ale w Stanach Zjednoczonych istnieją sieci sklepów (może kiedyś o nich wspomnę) w których trzeba wykupić roczny abonament aby móc do nich wejść i w nich kupować. W uproszeniu: zapłać mi to pozwolę ci wejść. Wiem. Pewnie nie mieści się Wam to w głowie, ale są takie sklepy. Zapytacie, co ma Edge Card do czynienia z takimi sklepami?

Opłatę, moi drodzy. Opłatę.

Mam zapłacić aby uzyskać rabat? Mniej więcej, tak. Otóż karta posiada roczną opłatę w wysokości $15 USD. Umożliwia ona uzyskanie natychmiastowej zniżki w wysokości 10% TYLKO na używanych grach i akcesoriach. Nie dotyczy to konsol, zarówno nowych jak i używanych. Dodatkowym prezentem jest "darmowa" roczna prenumerata magazynu, no właśnie, Game Informer. W ten sposób Game Stop pozyskuje nowych wiernych klientów, a GI samozwańczo okrzykuje się się największym magazynem na świecie poświęconym grom wideo. Bazując oczywiście swoje domniemane miejsce czysto na ilości wykupionych abonamentów.

 

Pytanie. Opłaca się?

Odpowiedź: Jeżeli potrafisz zakupić trzy lub więcej używanych gier w ciągu roku: tak.

Dlaczego? Jak już wspomniałem w moim wcześniejszym wpisie dotyczącym polityki cenowej gier w USA, zatytułowanym:  Ceny gier i konsol w USA są stałe nowe gry kosztują: do XBOX 360 i PS3 $59.99 USD i do Wii $49.99. Używane nowości kosztują $54.99. Same $5.00 nie jest oszczędnością, ale $10.00 już brzmi lepiej. Kupując dwie lub trzy gry otrzymujesz Edge Card i prenumeratę Game Informer gratis. W skali rocznej można rzeczywiście oszczędzać.
GameStop często wychodzi z promocjami związanymi z nowymi wydaniami. Zamieniając używane gry na pre-order można zyskać dodatkowo 10% więcej, niż dana gra jest wyceniona. W sieci sklepów można także napotkać promocje, których nie ma na stronie www.

 

Przykładem jest Metal Gear Solid 3, którego cena na witrynie internetowej widnieje jako $9.99 a w sklepach (przez ograniczony czas) wynosi tylko $4.99. Dla osób które nie kolekcjonują gier są to iście słodkie oszczędności.

Karta można doładować?

Dla niezdecydowanych, lub oszczędzających na inne cele, podczas wymiany gier można przelać wartość oddanych gier na kartę i użyć później. Warto wspomnieć, że GameStop również płaci gotówkę za odsprzedane tytuły, ale suma zawsze będzie o 20% mniej niż kredyt. Trzeba także się wylegitymować dowodem osobistym. Takie jest prawo obowiązujące w stanie Illinois, które ma na celu dokumentację i ochronę przed kradzieżą osób trzecich.

B2G1F

Buy Two Get One Free. To również jedna z promocji, którą od czasu do czasu można napotkać. Przeważnie w święta. Mimo iż dostajemy trzecią grę gratis, nadal zaoszczędzamy 10% na dwóch grach, dzięki Edge Card.

Z mojego punktu widzenia.

Opłacało się :) Jako ówczesny menadżer jednego z takich sklepów dodatkowo miałem 10% zniżki. Czyli 20%!
Zaobserwowałem dziwne zjawisko. Jako klient, nigdy nie kupowałem używanych gier. Nie wierzyłem innym graczom, że mogą dbać o gry tak jak ja. Stojąc po drugiej strony lady, szybko zdałem sobie sprawę jak bardzo się myliłem.Zdarzało się że klienci przynosili gry do sprzedaży na drugi, lub trzeci dzień po premierze w idealnym stanie! Nawet nie muszę Wam mówić ile dzięki temu nałowiłem cudeń i cudeniek.

Wspomniane wyżej promocje to tylko przykłady jakie można napotkać.

* * *

Pisze Wam o tym, nie dlatego żeby wzbudzać w Was zazdrość "dobrobytu", ale byście mieli większy wgląd w praktyki stosowane w handlu detalicznym w USA (tzw: retail). Podobne praktyki są prowadzone przez konkurencję. Mimo faktu, że GameStop jest największą na świecie siecią sklepów trudniącą się sprzedażą gier, nie sprzedają najwięcej gier. Ale o tym kto ich bije wspomnę już niedługo.

* * *

Do podłączenia konsol oczekuję na dodatkowe kable optyczne do PS3 i Xbox 360. Powinny dojść pod koniec tygodnia. Wtedy dopiero będę mógł się cieszyć pełnym i sprawnym zestawem. Mimo iż posiadam dosyć skromy i stary zestaw głośników Sony 5.1 to nadal brzmią dostatecznie głośno i ostro aby pobudzić sąsiadów.

* * *

Ja Delegat :P

komentarzy: 3023 czerwca 2009, 05:15

30 komentarzy do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 31 następne koniec

Gorgonek : 23 czerwca 2009, 07:35

Co racja to racja, w Polsce nie wyobrażam sobie systemu "chcesz u mnie kupować, płać abonament za wejście" ;)
odpowiedz

deecom : 23 czerwca 2009, 08:03

Jeśli chodzi o gry to nie ma takiego systemu ale w USA na pewno też jest coś takiego jak np. wstąpienie do klubu książki - to znaczy kupujesz 1-wszą książkę za półdarmo ale jesteś zobowiązany do kupna minimum 1-nej w miesiącu czy na kwartał.
Ja też jakoś nie ufam innym jeśli chodzi o stan płytek z grami i przeważnie sam kupuję nówki niż z drugiej ręki. Chyba, że mogę pomacać ;) bo na Allegro, to rzadko stosuję takie praktyki. Cena czyni cuda i na tym można się przejechać, jeśli się sądzi, że zrobiło się dobry interes. Płytki muszą być flawless :P
odpowiedz

kaczek93 : 23 czerwca 2009, 09:21

Nie wiem co o tym myśleć. Według mnie taki system w Polsce wogóle by się nie przyjał. Z drugiej strony bardzo fajnie że dostaje się roczną prenumerate GInformera.
No i fajnie że można nabyć używane gry "w sklepie". Tak samo jak można je tam sprzedać.
odpowiedz

klimeq : 23 czerwca 2009, 10:38

Ciekawa sprawa. Ale w polsce raczej by się nie przyjęło :( A szkoda, prenumerata i zniżka. Można nieźle oszczędzić :)
odpowiedz

Jackaloppe : 23 czerwca 2009, 11:00

Dobra sprawa by była, gdyby zniżka obowiązywała nieużywane gry. Używanych gier nie kupuję, chyba że od znajomego ;) Bądź zaufanego źródła. Jednak tak czy siak, taki GameStop to skarb.
odpowiedz

k0nrad : 23 czerwca 2009, 11:16

O.o Jak poprzednicy zauważyli system by się nie przyjął, jednak prenumeratka GI nęci :D Poza tym w Polsce jednak w sklepie nie kupi się używanej gry, więc cały system traci na znaczeniu...
odpowiedz

NintendoPassion : 23 czerwca 2009, 11:50

@Wszyscy:
Jeżeli producent danego tytułu nie sponsoruje promocji, nie znajdziesz żadnych zniżek na nowe gry. Sklepy zarabiają między 3-5 USD na nowych tytułach. Nie mają 'miejsca' na zniżki.
odpowiedz

Zimek1990 : 23 czerwca 2009, 11:56

Uau, nie spodziewałem się, że w USA kupowanie gier może być tak zamotane. Przy tym widać że sklepy z grami podchodzą do tego tematu poważnie.
odpowiedz

Sharaqus : 23 czerwca 2009, 12:22

Bardzo ciekawe rzeczy w tej USA pod kątem 'Electronic Entertainment' się przyjęły ;) Najpierw zonk ze stałymi cenami a teraz abonament i takie bajeranckie karty... mnie mimo wszystko pewnie by się opłacało. Czasem tak czytając wydaje się, że Ameryka to zupełnie inny świat ;D
odpowiedz

kuba9876543210 : 23 czerwca 2009, 13:23

placenie za samo wejscie do sklepu..... w Europie by to nie przeszlo, chyba ze dawaliby znizki +20% na wszystkie gry i konsole :P
odpowiedz

Morris12 : 23 czerwca 2009, 18:25

A akurat będę dzisiaj zamawiał MGS: 3. Nah, mogę tylko pozazdrościć takiej promocji. Karty, abonament... nie pogardziłbym takim sklepem w Polsce, ale wielkim zainteresowaniem mógłby się nie cieszyć. Ciach i mach... wróć kiedyś do ojczyzny :P.
odpowiedz

NintendoPassion : 23 czerwca 2009, 18:56

Bede w Polsce we wrzesniu na wakacjach. :D
odpowiedz

Marcin08 : 23 czerwca 2009, 19:14

Hmm brzmi to intrygujaco ale nie powiedziałbym ze dla mnie to jest dobre. Mam tak ze wole kupić nowa nierozpakowana grę i autentycznie ogromniasta frajdę daje mi jej samo otwieranie.
A tak przy olazji zapytam, w kwestii sprzętów w USA, często zdarzają się promoje, ze spret kosztuje w sumie nie dużo ale zaznaczone jest, ze sprzęt jest redurbished (czy jakoś tak) co to znaczy? :)
odpowiedz

Jackaloppe : 23 czerwca 2009, 19:21

Taa, we wrześniu na wakacje. To my Ci dziękujemy ;P
odpowiedz

Budo : 23 czerwca 2009, 19:40


w dupach im się od dobrobytu poprzewracało, w Polsce by ich najpierw cały kraj wyśmiał, potem by splajtowali, a na koniec ktoś by całą bude spalił :P
Nie no żartuję, u nas też już się "dobrobyt" zaczyna robić powoli, chociaż w growej branży jeszcze na to nie czas... zaczyna się od fur i budownictwa.
odpowiedz

AdZero : 23 czerwca 2009, 22:15

Strange. My do tego jeszcze nie doszliśmy, ale powoli pełzamy w stronę takiego rozpasanego, growego kapitalizmu.
A delegatury gratuluję-ę-ę. ;>
odpowiedz

trenth : 23 czerwca 2009, 22:37

Witam po długim czasie :) odnośnie sklepowego abonamentu: czy czasem w sieci sklepów Selgros w Polsce nie jest podobnie? Nie dotyczy to wprawdzie rynku gier ale chyba sieć działa na podobnych założeniach, ale niech mnie ktoś poprawi albo zgani :) pozdrawiam :)
odpowiedz

Lukiwwo94 : 23 czerwca 2009, 22:55

No fajna sprawa ale nasuwa mi się jedno pytanie
Zakładając że przyszedł bym do owego sklepu z używana grą o przygodach Riddica która wyszła ledwie (prowizorycznie) 4 dni temu ile za nią otrzymam za ile potem zostanie wystawiona i ile kosztował by taki nowy egzemplarz w USA ?
odpowiedz

NintendoPassion : 24 czerwca 2009, 02:07

@Lukiwwo94:
Jeżeli posiadasz paragon i gra nadal jest zafoliowana, dostaniesz pełny zwrot. Po otwarciu gry, jest traktowana jako używana, nie ważne ile ma dni i czy jest w idealnym stanie. Ogólnie, POWTARZAM, ogólnie przez pierwszy miesiąc po premierze możesz otrzymać około 35-40 USD kredytu. Jeżeli gra nie sprzedaje się, lub ogólna inwentura GameStop jest wysoka, gra potrafi bardzo szybko stracić na wartości.
Ale!!!
Zdarza się, że gra podczas premiery np. kosztowała $19,99 ale po premierze zdobyła sobie wysoką opinię i GameStop posiada mało egzemplarzy. Wówczas zdarza się że używana gra jest droższa od nowej. Dlaczego? Ponieważ ilość nowych gier jest znikoma w porównaniu z grami używanymi, których też prawdopodobnie jest mało. Takim przykładem była gra Culdcept na PS2.

@Wszyscy;
Wiem że myślicie że w Ameryce się ludziom przewraca. Nie mniej jednak takie zasady istnieją i są ogólnie znane i akceptowane.
odpowiedz

NintendoPassion : 24 czerwca 2009, 02:08

A jak Wam powiem że kwiaty doniczkowe i ogrodowe mają roczną gwarancję, albo klocki hamulcowe można zakupić z dożywotnią gwarancją, to już mi NIKT chyba nie uwierzy.

Mam nadzieję że kiedyś o tym wspomnę.
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 31 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl