avatar

zadymek Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/zadymek

Betowanie zadymków - The Division

The Division, Tom Clancy's, Beta, freeplay


A więc udało się, Tom Clancy's The Division doczekało się otwartych betatestów, 19-21 lutego, cały weekend grania za darmo. Jeszcze tylko ściągnięcie 28 GB danych- na nowym łączu 10 Mb/s idzie lepiej niż Titanfall.
 
Ubi dubi du
Następne deja vu: no tak, Uplay, znowu się spotykamy - tak, tak, teraz  ty też jesteś mistrzem, bla, bla, bla - oczywiście są problemy z odpaleniem gry, gra jakby działa, ale okna nie widać -bo nie uległem Ciemnej Stro ...nie przyznałem Uplay uprawnień administratora.
Drugie podejście - a naści piesku kiełbasę- ściąga mi jakieś dodatkowe biblioteki, w tym DirectX (sic!). Bo oczywiście to Uplay i nie mogło zainstalować tego hurtem razem z grą, jak dziesiątki tytułów z lat 1993-2015. Ubisoft, jak zwykle mnie nie rozczarowaliście ;)
I wreszcie idzie - menu w stylu "tajna enklawa CIA", nastrojowy soundtrack- szlagier to nie będzie, ale buduje nastrój. Bez zbędnych formalności ustawiam niezbędne minimum:  klawiszologię (ponownie Enter jest święty i niedostępny), rozdziałkę, dźwięk ...i resetuję grę, bo zapomniałem włączyć FRAPS-a.

Uruchamiam kampanię, ustawiam Jasność...  i oczywiście nie obyło się bez problemów z zapisem ustawień, i  jeszcze intra nie można pominąć  ...o nie, nieheheheee, żelki i cola to za mały kaliber na ten crap, do tego trzeba co najmniej chipsów i Pepsi!

 

Dywizja
Tłustymi paluchami ustawiam z poziomu kampanii wszystko co zmieniłem, a wróciło do domyślnych- od rozdzielczości po klawiszologię- jeszcze reguluję pod siebie HUD

i chyba mogę ruszać w miasto. Sporo czasu mija mi na sprincie po obozie JTF: pełno tu NPC ...i innych graczy - to jak obozowiska w Path of Exile - tylko tu można spotkać obcych graczy, kulturalnie chatować, zaprosić do drużyny i nawet podejrzeć zasoby innych.

Nie powiem, kemping buduje klimacik. Co prawda niecierpliwię się, by wypróbować ukochane MP5, ale jest tu z czym się zapoznać: skrzecząca radiooperatorka (od danych wywiadu), są handlowcy (broń, łachy, dodatki), jest mapa uaktualniająca listę misji i terminal ustawień wspólnej gry ...tylko dlaczego w grze w settingu AD 20cośtam, muszę z każdym pogadać osobiście, fatygując się po każdą drobną sprawę do różnych sekcji obozu?

A zresztą, na co-op i tak nie ma szans - wiadomo, wszyscy na początek wprawiają się w trybie "singleplayer".
 
NY
Ale obóz to przystanek. Na drodze do NY. A ten wygląda źle, bardzo ponuro, katastroficznie
 
i brudno ...czyli tak, jak należy. Na zasyfionych i zwalonych śmieciem, zwłokami i gruzem ulicach wałęsają się bezpańskie psy, szczury, kruki i gołębie, a chyłkiem przemykają też nieliczni mieszkańcy- ktoś grzebie w śmieciach, ktoś pociesza niewiastę, ktoś inny szarpie się niewiastą,  czasem też ktoś wyjrzy przez okno, cyknie fotkę albo coś zawoła.
-----------------------------------------------------
Nieciekawa sprawa z tymi cywilami, płoszą się zarówno gdy w nich wycelować jak i gdy pokręcić się obok z gnatem w ręku, a opcji schowania broni nie ma - to wydatnie utrudnia pomaganie nieborakom(warto czasem odżałować tą apteczkę czy baton, bo obdarowani mogą odwdzięczyć się przydanym sprzętem). Miło było by też, gdyby dało się zapunktować u nich np odganiając napastujące ich, przeurocze pieski ras niebezpiecznych: co prawda widok i odgłosy przywodzą na myśl przygody pod Czarnobylem, więc palec instynktownie wędruje na spust, ale w rzeczywistości to tylko niegroźna, milusia dekoracja. Niestety nie można ich nakarmić czy pogłaskać.
-----------------------------------------------------

Zwierzaki i nieboraki swoją drogą, ale na ulicach grasuje też element przestępczy: doraźnie zorganizowane gangi rozbestwiły się do tego stopnia, że atakują i rabują nie tylko cywili, ale i wojskowych. W kontakcie z nimi przydaje się właśnie m.in. MP5, i nie radzę dawać im okazji, by wytłumaczyli co ich łapy robią w kieszeniach jakiegoś denata: goście są wredni, dobrze uzbrojeni i czasem jest ich więcej niż na pierwszy rzut oka widać.
walce z kryminalnym elementem gra domyślnie  poleca system osłon, z całym jego bagażem zalet (nielicznych) i wad (ohhohoo, tyle ich). Osobiście polecam więc zamiast blindfire i tulenia ścian, dużo headshotów z daleka, dużo walenia kolbą z bliska, częste zmiany pozycji i konwencjonalne ataki zza węgła, bo system osłon chłopaki mają wyraźnie rozpracowany.
-----------------------------------------------------
Dlatego gracz powinien mieć do perfekcji opracowane to z czym AI radzi sobie średnio:  przemieszczanie się. Niestety, zastosowany w The Division system akcji  kontekstowych nie ułatwia sprawy: manewry banalne w klasycznym tytule, np przeskok z jednej platformy na drugą, nagle stają się niemożliwe, bo komuś brakło wyobraźni. Tym więcej uwagi należy przykładać do płynnego i właściwego wykorzystywania tych kilku opcji na krzyż: wzorem innych Far Creed'ów od Ubi jest tu sprint,  odskoki, przeskakiwanie przeszkód, wspinanie  się (w wyznaczonych miejscach), podciąganie na linkach/drabinkach, czasem też zeskok -przyjazny wskaźnik pokazuje czy będzie bolesny, ogólnie  gra obfituje w wiele przydatnych wskaźników, Logika tego jest taka: nie ma wskaźnika = nie da się, więc lepiej wiedzieć gdzie, i co, da się. W temacie nie zawodzą za to liczne opcje interfejsu: można zarówno zautomatyzować parkur (jak w Assassin's Creed), jak i postawić na w pełni manualne ewolucje.
-----------------------------------------------------

Ale o klasie AI świadczy nie tylko jego kunszt, ale i jego wady: to, że bandziory potrafią przyszpilić ogniem, flankować i zarzucać granatami to miłe, ale że można ich zmylić, oszołomić, przytłoczyć ostrzałem czy wytrącić granat z ręki, to już warto docenić. Oczywiście AI to nadal AI i zawsze coś tam wystawi zza osłony, gdzieś indziej ostrzela ewidentnie  schowanego gracza, zablokuje się na spawn point'cie czy zacznie ganiać własny ogon zamiast atakować, ale i tak jest ponad przeciętnie.
 
Czy leci z nami scenarzysta?
Anomalie/wady AI to nie problem, bo w lokalizacji zagrożeń HUD The Division nie ma sobie równych, i zawsze, ale to zawsze i wszędzie wiadomo co, gdzie, i jak czyha na nasze trzy segmenty zdrowia. Jest znacznik HUD i radar, jest holograficzna mapa, są holograficzne logi
 
wskaźniki zasięgu rażenia wybuchu, ostrzeżenie przez kontaminacją, słowem: Augmented Reality na całego.
No, chyba, że któryś podsystem  AR nawali (programowo, tak jest np w Dark Zone), albo nawali sama gra (wtedy np  wskaźnik drogi do celu znika, albo prowadzi do ściany). Jednak to co realnie daje w kość, to wadliwe skrypty. W pierwszej misji  kampanii ratowałem panią wirusolog i jej kolegów, ze szpitala Madison Square Garden- stadion zamieniono w klinikę, czy coś. Najpierw zaciął się skrypt - po obronieniu lekarzy przed zbirami, HUD miał mnie pokierować do następnego znacznika. Miał, ale zbiry gryzą nieświeży popcorn, a wskaźnik ani drgnie. Nic to -pomyślałem- od checkpointa to parę kroków, i  zrobiłem reload ...by musieć przechodzić zadanie od samego początku. Fajnie -pomyślałem- bo gry nigdy dość. A i poziom trudności sobie podniosłem, na Hard, gdzie byle chłystek z SMG to Terminator, bo "co, ja nie dam rady?".
 
I tak po kolejnej obronie mózgowców zostałem szczęśliwie skierowany na dach stadionu, gdzie miałem zlikwidować strzelca i jego obstawę. Co też zrobiłem i moja oficer łącznikowa odtrąbiła ewakuację. Następnie wskaźnik pokierował mnie do pustego szybu windy, gdzie nie miałem pojęcia co zrobić. Nic to -znów powiedziałem, i udałem się z powrotem na dół, bo ani chybi winda utknęła gdzieś niżej. I gdzieś niżej utkwiło też moje stadko...oczekując aż zjadę do nich windą, do której miałem jednak zjechać linką alpinistyczną, której z kolei nie oznaczył żaden wskaźnik, choć miał, i dalej w grze oznacza jak należy.
 
Jeszcze parę razy farmiłem tę misję (bo da się, to czemu nie), zrobiłem też kilka pobocznych na mieście: po drodze nie obyło się bez dwóch crash'y i jakichś okazyjnych przycinek, ale ogólnie cały czas gra chasała płynnie na średnich, czy była noc, czy poranek, czy słońce czy blizzard (szkoda, że widoczność ogranicza tylko mi). Ba, pojawiły się nawet pomijalne przerywniki!
Zrobiłem dwie misje kampanii:  przeciw "związkowcom"  i Czyścicielom; ubiłem mnóstwo zbirów, elit i nawet kogoś o proweniencji szefa;
handlowałem trochę, przypinałem trochę złomu do giwer
-----------------------------------------------------
System łupu to klasyka hack 'n' slash, z kodami kolorystycznymi i generatorem odjechanych  nazw.
 
Ubrania dają różnorodne premie do statystyk postaci, broń z kolei można wyposażyć w modyfikujące jej działanie dodatki (tłumiki, magazynki n stuff).
Są tu i nudne modele podstawowe jak i specjalistyczny sprzęt który we właściwych rękach uwalnia swój pełny potencjał (do dwóch, obwarowanych drakońskimi wymaganiami umiejętności specjalnych na egzemplarz).
Sprzęt można też wytwarzać - ten element był zablokowany w becie- z komponentów zebranych w terenie, bądź uzyskanych z odzysku zabawek.
-----------------------------------------------------

kogoś uratowałem, kogoś odstrzeliłem, ot gameplay.
 
18 godzin
to trwało, niestety wiele ważnych składowych gry było niedostępnych: crafting, ulepszanie postaci,
kreator postaci, ulepszanie bazy, szybka podróż ...fabuła. Ba, 2/3 miasta wręcz odkreślono od obszaru bety, czerwoną zaporą.
 
Przynajmniej dane było testerom ugryźć zarówno "single" jak i co-op (jak ktoś miał z kim), i PvP w Dark Zone.
------------------------------------------------------
Dark Zone (Ciemna Strefa, Strefa Cienia?) to obszar nie tyle PvP co wolnej amerykanki: wszyscy gracze wreszcie spotykają się, bez zobowiązań, bez ograniczeń. Można sobie pomagać eliminować przepakowane AI, się olewać, albo zabijać, wolny wybór. W tej strefie cały łup jest skarżony, a skażonego łupu nie wolno wynieść ze strefy, więc zamawia się helikopter, który wiezie  go do odkażenia, stąd
ruch koncentruje się przy strefach ewakuacji fantów- doskonale oznaczonych zarówno dla przyjaciół jak i wrogów.
Ponieważ zabici gracze upuszczają cały skażony łup, nie brakuje amatorów zarówno łupienia złok, jak i ich produkcji.
 
Atakując innego gracza w tej strefie stajesz się celem dla wszystkich, a za twoją głowę wyznaczana jest nagroda - także tutaj błędy AR dają się we znaki, gdy np pomyli się nieotagowanego gracza a wrogim AI.
-----------------------------------------------
--------
Z testów wyszedłem niewyspany i zadowolony, acz nie euforycznie szczęśliwy: być może już wkrótce wiele zgłaszanych błędów zostanie naprawionych
ja będę jednak uważnie śledził ten proces,  i dopiero wtedy zdecyduję co dalej z The Division. Co i Wam zalecam.

komentarzy: 022 lutego 2016, 22:01

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl