avatar

zadymek Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/zadymek

Krwawa Forsa pana 47*


My name is 47...
kemydaz: Co wiem o historii 47? Nic, ale to nie istotne bo wiem najważniejsze: to twardziel jakich mało i profesjonalista w każdym calu.
marianno24: zabojca, ale nie jakich wiele, klon ale niepowtarzalny. I jaki robi roz*****l!
*MiSiaPusia*: No nie umówiła bym się z nim za żadne pieniądza, ale zna się na robocie i ma dużo kasy.

-----------------------------------------------------
Klon, cudak, łysol, czyściciel, szambiarz i wiele innych określeń przylgnęło do pana 47, jednej z postaci-ikon gier ostatniego dziesięciolecia. Zimnokrwisty zabójca, pozbawiony dylematów moralnych fachowiec od (niemal)najstarszej roboty świata, bohater serii gier o znamiennym tytule Hitman...i tym dla mnie jest: po protu zabójca do wynajęcia. W świecie gier 47 zajmuje dość lukratywną posadkę: słaba konkurencja i niepowtarzalny styl sprawiły, że seria zdominowała rynek. Wszytko jednak ma swój kres, wraz z czwartą odsłoną, Krwawa Forsa, seria kończy panowanie.
W związku z tym na tapetę biorę właśnie ją, jako ukoronowanie długoletniej kariery.
-----------------------------------------------------


...and I'm a professional killer
W Krwawej Forsie killer pozostaje killerem, wszelkie wątki osobiste ma za sobą w związku z tym pozostaje tylko robota. Dla urozmaicenia zwykłe dzieje zabójcy przedstawiono w formie opowieści wzbogaconej serią retrospekcji: pewien dziennikarz dostaje życiową szansę, przeprowadza wywiad z pogromcą mitycznego klona-zabójcy (tak, w menu, w trumnie leży 47). W związku z tym nie tyle śledzimy losy zabójcy co śledztwa w jego sprawie, rozciągniętego w czasie i przestrzeni. Bardzo wygodny zabieg, fabułę klei jedno śledztwo, więc wszelkie volty fabularne są usprawiedliwione i możliwe jest podtrzymanie tradycji serii, czyli oryginalnie realizowane fuchy w najróżniejszych zakątkach świata. Szczególnie cieszy, że opór moralny scenarzysty został wreszcie przełamany i nasz killer eliminuje nie tylko "tych złych" ale i podejmuje się wyraźnie nagannych moralnie kontraktów.
kemydaz: Nom, nieźle pomyślane, tylko mogli dać więcej tych "niemoralnych zleceń", to całe polowanie na gangsterów nuży mnie już od pierwszej części...
marianno24: jak ci mało ofiar to strzelaj do cywili. kto by sie tam przejmowal, ja i tak ide jak spychacz i nie ogladam sie na "skutki uboczne", grunt by bylo glosno i spektakularnie. a jakie pozniej artykuly widac w gazetach. miodzio.


*MiSiaPusia*: A wy tylko strzelać i mordować. Mnie brakuje tu wątku osobistego, jakiś romans albo rodzina. I dlaczego nie ma dzieci?
marianno24: bo to mniejszy cel i trudno trafic?
*MiSiaPusia*: Shut up!


Contracts
W związku z pracą 47 odwiedza nie tylko tak standardowe lokacje jak hacjenda barona narkotykowego, statek wycieczkowy czy Opera Paryska, ale i takie perełki jak klinika odwykowa


weselne party wśród bagien Luizjany


czy Nowy Orlean w trakcie karnawału Mardi Gras -wypełniony setkami świadków (i funkcjonariuszy sił porządkowych).


Lokacje są obszerne i tradycyjnie usiane wieloma "okazjami" do sfingowania tragicznego wypadku, odwrócenia uwagi/zasiania paniki lub alternatywnego podejścia do celu (Nowy Orlean rządzi:).
-----------------------------------------------------
Ta opcja jest o tyle istotna, że w Blood Money nie ograniczono się do oceny fachowości wykonania zadania, ale stosowane metody (preferowana dyskrecja) mają też nielichy wpływ na reputację zabójcy. Rozgłos w praktyce przekłada się na zwiększenie czujności przeciwników w następnych misjach. Czy to nagranie z kamery


czy zeznanie świadka, każdy czynnik ułatwiający identyfikację owocuje zwiększeniem rozgłosu -paradoksalnie taktyka a'la Rambo niekoniecznie oznacza zwiększenie rozgłosu. Tak więc zbytni rozgłos wiąże się z wydaniem sporych sum nie tylko na sprzęt ale i na zatuszowanie wpadek. W ogóle część statystyczna to nie lada raport, można dowiedzieć się ilu było świadków, jaki poziom brutalności i jakie błędy obniżyły wynik docelowy (tj Cichy Zabójca).


----------------------------------------------------
kemydaz: Mimo wszystko brakuje paru interakcji. Owszem zrzucanie z balkonu czy inscenizowany wybuch grilla raduje jak żaden inny ale: nadal nie można skakać, wspinanie się jest kontekstowe, ciągle są problemy z zamykającymi się drzwiami a dekoracje nadal są statyczne - byle krzesło jest przyspawane do podłogi. Co dziwi bo już np fizyka i animacje postaci są pierwsza klasa.
PS A Silent Assassin jest dla mięczaków, wolę Specialist:)
marianno24: boom!!! to jedyna interakcja jaka mnie interesuje:) szkoda jednak, że wrog nie reaguje na swiszczace obok kule, wybite okna etc. ogolnie za latwo jest dlatego nie ma co smecic na brak ostrzeliwania sie zza wegla.
kemydaz: Ale już plama krwi, zwłoki lub nagła zmiana przebrania wywołuje alarm.
*MiSiaPusia*: Dekoratora wnętrz to mają zabójczego, te dywany, tapety, boazerie, meble....
kemydaz: ...rdza, ścieki, śmieci:)
*MiSiaPusia*: ...rośliny mogli by doszlifować.


Za to fajnie, że uprościli te sterowanie, wcześniej można było się pogubić. Fajne są też podpowiedzi dla żółtodziobów.

Tools of a professionalist...
Jak każdy dobry zabójca i ten musi się wyposażyć. Hitman od razu ma do dyspozycji spory arsenał, shotgun, karabinek, snajperka, pistolet maszynowy i pistolet ale podczas misji może zdobyć dodatkowe gnaty.


Broń dzieli się ze względu na gabaryty: to czego nie da się ukryć przy sobie jest ukrywane przez Agencję na miejscu misji w ukrytych kontenerach. Można też dokupić walizkę na broń. Broń można ulepszać, jednak tylko podstawowy arsenał. Do nieco mniej spektakularnych "zdjęć" 47 ma do dyspozycji nieśmiertelną garrotę a także zestaw strzykawek (trucizna i narkoza).
Całość uzupełniają środki dodatkowe jak: leki (apteczki), ładunki wybuchowe, wytrych czy lornetka; które też się kupuje.
-----------------------------------------------------
Kwestia arsenału prowokuje dyskusję odnośnie ekonomii. Cały główny arsenał jest dostępny od początku i jedyne na co można wydać zarobki to jego ulepszenia. Jednocześnie u zawodowca pojawi się złośliwy uśmieszek i pytanie: po co to wszystko skoro z jednej strony sprzęt można łatwo zdobyć na wrogu a z drugiej zawodowiec nie potrzebuje prawie nic?
-----------------------------------------------------

kemydaz: Fachowiec się obejdzie. Trochę szkoda, tyle tego sprzętu i ulepszeń, ale brak gogli noktowizyjnych. Za to powala to co można wykorzystać w lokacjach, używałem nie tylko starego dobrego noża kuchennego ale także młotka, łopaty, pistoletu na gwoździe a nawet kiełbasy:)
marianno24: ja mam swoje preferencje (podwojny silverbarrel i m4) ktos inny ma swoje, jest czym postrzelac a rozwalka potrafi byc przednia bo zawsze moze dojechac dokladka:]
kemydaz: Pamiętam sytuację gdy przygwożdżony ogniem miałem wyzerowane zdrowie. Wtem czas zwolnił a ja ubiłem kilku zbirów (headshots!!!) ...i dostałem drugą szansę. Taki Ostatni Oddech. No, dla takiej akcji warto było zaszaleć ;]

*MiSiaPusia*: Mnie to zawsze przyłapią, więc gdy chcę mieć dobrą notę dużo save'uję, ale po wyjściu z gry mi save'y znikają i muszę grać misję od początku.

Nie ważne jednak jak ulepszona, broń nie jest drogą do "pucharu mistrzostw", w związku z czym 47 korzysta z nieco bardziej finezyjnych technik. Wiążą się one z jednej strony z zaskoczeniem a z drugiej z kombinacją umiejętności i interakcji w lokacjach:

1. Zaskoczonego wroga można użyć jako tarczy lub ogłuszyć a wyrwanie broni z ręki to betka

2. Inscenizacja wypadku nie ogranicza się do sabotażu sprzętów, można też kogoś zepchnąć ze schodów, wyrzucić za okno etc


3. Gmeranie przy żywności też ma swoje zalety.

4. Chowanie zwłok we wszędobylskich pojemnikach ułatwia pozostanie niewykrytym a szafa niejednemu uratuje tyłek


5. A wszystko wspomaga skutecznie odwracająca uwagę, dźwięczna moneta. Zresztą całym dobytkiem można rzucać.

 

YOU BETTER WATCH OUT
AI to z jednej strony sukces z drugiej porażka na całej linii. W czym rzecz? Wyraźnie rysuje się tu podział na AI złożone i AI proste. Wszelkie AI proste to skryptowane AI cywili, nieskomplikowane, podążające za skryptem: spacer, zwiedzanie, taniec itp


i ...kompletnie olewające wszystko co się dzieje w okół. Trup się ściele, bomba wybucha, włamanie w toku, zero reakcji.
AI złożone to postaci drugoplanowe, cała masa agentów, strażników i innych osób do których 47 coś ma.
-----------------------------------------------------
A może mieć sporo bo tradycyjnie dla serii przebieranki to klucz do sukcesu.


Wiąże się to nie tylko z odwracaniem uwagi ale też podziałem lokacji na strefy ograniczonego dostępu gdzie wstęp wolny mają tylko odpowiednie osoby, a każda inna wzbudzi czujność obsługi a nawet wywoła alarm.


Wierzcie mi, przejście dowolnej misji bez zmiany ciuchów to robota dla PRO.

Czasem nawet przebranie nie wystarczy. Ale od czego są fortele: odpowiednie papiery albo dywesja czyni cuda. W ostateczności mżna przemycić broń w jakimś niepozornym przedmiocie: walizka, skrzynka na rzędzia, ...tort.

----------------------------------------------------
kemydaz: Ale największa sztuka to przemknąć się cicho i bez przebieranek... i da się.
marianno24: hej, to tu mozna zmieniac ciuchy? ;]
*MiSiaPusia*:Ale już kiecek nie przewidzieli, szowiniści jedni:/

AI złożonym sterują tzw zmysły i skrypty, zaś owe same skrypty mają kilka różnych wariantów, więc do pewnego stopnia trudno przewidzieć zachowanie AI.
W każdym razie AI złożone to jeden wielki wrzód na tyłku: strażnicy pilnują porządku i reagują na wszelkie niepokojące wydarzenia a cywile to potencjalni świadkowie ale też banda rozhisteryzowanych maminsynków, którzy na widok gnata podnoszą larum i ściągają Hitmanowi na głowę istną Gwardię Narodową. W takich wypadkach korytarze wyściełają całe stosy zwłok

marianno24: i o to chodzi:)Z)
kemydaz: Ale to raczej wiejska impreza niż profesjonalna robota.
*MiSiaPusia*: Ja jak cywila zabiję to nie mogę patrzeć i wyłączam grę.
marianno24: ja jak sprzatne przypadkiem cywila robie naciecie, na kolbie. w koncu nikt nie jest bez winy;]
Na szczęście ich kompleksowe AI można wykorzystać przeciwko nim:

-strażnicy mają swoje rejony patrolowania, nawyki i obowiązki co można wykorzystać np bawić się światłem bądź elektryką. Interesują się też podejrzanymi przedmiotami, hałasami (i typkami).

-cywile też mają obowiązki i nawyki np wychodzą do kibla lub wyrzucić śmieci

kemydaz: Bardzo ciekawie rozwiązane, szczególnie rozbawił mnie pewien ochroniarz taszczący jedną z moich ofiar zapakowaną w worek:)
marianno24: ai nie jest lotne, ot mieso armatnie, dobrze, że choc celnie strzela. a panikujacy cywile i wnerwieni straznicy tylko ubarwiaja obrazek totalnej rozwałki.
*MiSiaPusia*: AI jest jednak za głupia by zamknąć za sobą drzwi. W dodatku niektórzy NPC palą, fe, to nie wychowawcze.

-------------------------------------------------
A wszelkie kiwanie AI wspomaga bardzo szczegółowo opracowana mapa -odświeżana w czasie rzeczywistym.


Pokazuje nie tylko zoomowany plan lokacji (z podziałem na piętra) ale i tzw ciekawe miejsca np skrzynie z bronią a nawet kierunek patrzenia poszczególnych NPC. Szkoda tylko, że tak niewygodnie się jej używa - w ogóle menusy jakieś takie zagmatwane i niewygodne są w obsłudze.
-----------------------------------------------------

kemydaz: potwierdzam, mysza ma chyba własną świadomość bo ciągle mi wariuje.
marianno24: ja tam na konsoli nie mialem problemow, tylko czasem palec na spuscie mi dretwial :)
*MiSiaPusia*: Nosz kurczę, teraz mi mówią, że jest mapa. Mapa? A ja cały czas łypałam przez dziurki od klucza:(
marianno24: a wiesz chociaz, ze mozna bron schowac?


Show time?
Pomijając sporadyczne przerywniki filmowe gra nie jest jakoś specjalnie efektowna. Owszem efekty specjalne są na poziomie ale styl ukazania walki to standard jeśli nie sztampa. Next-gena czynią okazyjne split screeny ukazujące co ciekawsze scenki "z życia wzięte" ale także pokazujące co ciekawsze momenty ...wypadków, które niejako ubarwiają klasyczny ogląd "pola walki".


Gra niestety dużo traci koncentrując się tylko i wyłącznie na wypadkach, co więcej potencjał splitów nie został wykorzystany fabularnie (okazyjne ukazanie potencjalnych celów nic nie zmienia), ot efektownie pokazują spadające zwłoki albo eksplodujący ładunek. Za rzadko, za mało praktycznie.
O niebo lepiej zrealizowano wszelkie scenki i dialogi, czuć profesjonalizm i tylko chciało by się większej różnorodności.

kemydaz: Hey, to jest boskie. Te alarmy, dzielenie ekranu i oglądanie akcji z innej perspektywy, jakby komiks o Hitmanie. Awsome!
marianno24: mnie jest wszystko jedno skoro nie pokazuja headshotow. to juz bardziej praktyczny jest tryb fpp, tylko troche za jasny **.
*MiSiaPusia*: Splity zasłaniają kawał ekranu, nie lubię ich. Hey, widzieliście tą parkę w winnicy, było co fotografować:)

 

Ave Maria
Gdybym chciał dobrego shootera wezmę Blood Money, gdy skradanki z elementami taktycznymi, wezmę Blood Money, jeśli grę nooboodporną też. Chyba tylko maniakom przygodówek Hitman nie przypadnie do gustu ....no i może humanistom.
kemydaz: Ta, klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Tą grę naprawdę można przejść na n sposobów, tyle tu opcji. A sam gameplay jest jeszcze bardziej przystępny niż wcześniej. Wszystko od stylu na nooba do cichego, wymagającego sporych umiejętności, a ciche rozwiązanie niektórych problemów bywa nieźle zakręcone:)
No ale głupot to też można trochę naliczyć: artykuły na koniec są wycięte z jednego szablonu, tylko parę szczegółów zmieniają. Nie podoba mi się też chaotyczne działanie niektórych skryptów np idąc z wycieczką po winnicy wystarczy lekko zostawać w tyle i już podniesie się alarm.
marianno24: a czepiasz sie, komu potrzebne wypadki jak mozna gre przejść tak

A jeśli dobrze wykorzystać tłumik i schowki to nawet da sie z tego wyzyc -tylko trzeba tasmy ochrony zarabac.
ps spróbowałem nawet tego stealth mode (z poradnikiem) i działa nawet całkiem całkiem: szacun dla ekipy za balans -czasem tylko wskaznik wrogosci nawalal- aIe jednak wole rzez. i co z tego, ze "naglowki wrzeszcza" im wiecej na mnie posla tym jest ciekawiej, a z kamizelka i m4 nie ma na mnie mocnych (czasem tylko zmienie ciuchy, tak dla jaj), a jak mnie fantazja najdzie to ide z gołymi rekami (boski był hand to hand z tym aniolkiem) ...i w zasadziej jest tak samo :)
*MiSiaPusia*: Wy się śmiejecie a ja nadal nie wiem jak się chowa broń...


__________________________________________________________________
* Niniejszy artykuł wsparło kilka osób z forum o grze.
** Nie ma sensu wspominać o TPP, skoro działa poprawnie (choć bez fajerwerków)

komentarzy: 722 października 2010, 23:47

5 komentarzy do tego wpisu:


Infes : 23 października 2010, 10:48

AAaa grałem jakiś rok temu, gdzieś tak. Świetne zakończenie... Świetne misje... Troszke krótka bo naprawde niesamwoicie wciąga ale no... Gra miód.
odpowiedz

DambialkoX : 23 października 2010, 11:47

A ja grałem sobie we wakacje :D IMO najlepsza część z serii.
odpowiedz

PidzamaP : 02 listopada 2010, 18:48

Jest to chyba jedyna skradanka ktorej nie lubie. Jakos nigdy nie moglem sie przyzwyczaic do hitmana a nawet moje akcje (przebieranki itp.) spelzaly zawsze na niczym. Ale coz.
odpowiedz

zadymek : 02 listopada 2010, 19:14

Ja [dawno temu] zraziłem się do Hitman'a przy Codename 47, ale gdy kolega zrewanżował mi się pożyczeniem Blood Money , wziąłem z ciekawości i okazało się, ...że gusta mi się zmieniły ;)
odpowiedz

PidzamaP : 03 listopada 2010, 06:49

A w moich ustach niesmak chyba pozostał. Ale cóż, co kto lubi :)
odpowiedz

Infes : 03 listopada 2010, 00:02

Niiieeee ...Zmieniamy na PS3 :p
Przecież Laptopa upgrade'ować nie będę ;)
odpowiedz

Gumisiek2 : 05 grudnia 2010, 22:50

Świetna gra, podobnie jak Silent Assassin. A może nawet trochę lepsza, jest mniej toporna i lepiej wykonana :P Nie ukończyłem całości, bo spaliła mi się karta, ale z pewnością powrócę.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl