avatar

zadymek Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/zadymek

Alice - po drugiej stronie monitora.

„Dawno dawno temu w odległej galaktyce...”
Nie, to już było.
„Świat się zmienił. Czuję to w wodzie ...czuję to w ziemi ...wyczuwam to w powietrzu. Wiele z tego, co niegdyś było przepadło”.

To nie te klimaty.
A może
„Alicja miała już dość siedzenia na ławce obok siostry i próżnowania ...”?
Tak, idealnie.


Tak więc o komputerowej adaptacji Alicji w Krainie Czarów (tak właściwie to cudów, ale po co się czepiać) będzie tym razem.
Gra, będąca debiutem zespołu niejakiego American'a McGee, opowiada o dalszych losach Alicji, głównej bohaterki dwóch książek Lewisa Carrola.

Adaptacja jest o tyle nietypowa, że z jednej strony zachowała charakterystyczny zakręcony, wierszowy styl Carrola, a z drugiej, jest to przeniesienie realiów znanych z obu książek na grunt strzelaniny TPP, który o dziwo powiódł się w 100%.

Dalsze losy Alicji

już nie noszą znamion ani cudowności ani infantylności: tragedia jaka dotknęła Alicję -utrata rodziny w pożarze


drastycznie odbiła się na jej psychice: obecnie rezyduje w klinice psychiatrycznej Rutledge'a; a ze słodkiego dziewczęcia o rudych włosach Alicja przeistoczyła się w bladą, zaniedbaną dziewczynę o niespokojnym spojrzeniu -biorąc pod uwagę charakter gry, metamorfoza była nieunikniona a Alicja jest przez to bardziej wiarygodna w roli kata.


W tym stanie ponownie trafia do Krainy Czarów, która również jest cieniem dawnej świetności: Królowa Kier wprowadziła krwawą dyktaturę -teraz jej ulubiona kara ścięcia jest jak najbardziej egzekwowana- czyniąc z baśniowej krainy państwo totalitarne pełne smutnych, maltretowanych na każdym kroku i zniewolonych istot. Oczywiście tylko tych, które nie biorą udziału w organizacji aparatu terroru- demoniczne wersje sługusów królowej nie narzekają na brak zajęć. Alicja postanawia zakończyć ten koszmar. Zzakończyć z użyciem wszelkich, nawet zabójczych, środków.

Jak nie kijem go to kartą.
A tymi środkami są głównie ...zabawki. W każdym razie tak wyglądają, bo już samo ich zastosowanie daleko odbiega od zaleceń Inspekcji Handlowej:

nóż (vorpal blade) -nie ulega wątpliwości, że w rękach dziecka stanowi zagrożenie, w tym przypadku dla złych stworzeń. Odchodząc od głupawego stereotypu rodem z horrorów (nóż do jarzyn), Alicja używa sporego rzeźnickiego majchra. Ostre to i całkiem poręczne a co ważniejsze w ogóle nie zużywa Siły Woli -energii, którą napędzane są wszelkie "cudowne inaczej" zabawki w jej arsenale. Nożem można ciąć i rzucać na spory dystans. Wbrew pozorom nie jest to taka słaba broń.

młot do krokieta (crocquet mallet) -kto wie co to krokiet ręka do góry! Nikt? Nie szkodzi, jedyne co w tym przypadku warto wiedzieć to to, że można nim tłuc (dodatkowe obrażenia od elektryczności) a także wybijać na spory dystans wybuchowe piłki do krokieta (również pod napięciem), które rykoszetują od wszelkich powierzchni.

karty (cards)- podobno papierem można się boleśnie zaciąć. Talia kart udowadnia, że można nimi nie tylko ranić, ale i szatkować na kawałeczki. Pełnią one rolę karabinka półautomatycznego wypluwającego setki częściowo naprowadzanych, słabych pocisków na minutę ew chmurę pocisków niczym shotgun.

bomba pajacykowa (jack bomb) -zmodyfikowany wyskakujący pajacyk niespodzianka (jack-in-the-box), W pierwszym trybie trzyma dynamit z krótkim lontem, w drugim zionie ogniem dookoła po chwili wybuchając. Bombę można calkiem daleko cisnąć, ale celowanie wymaga wprawy i wyczucia czasu.

lodowa różdżka (Ice wand) -emituje chłodny podmuch o małym zasięgu który efektownie zamraża cel, może też wytworzyć lodową ścianę, za która można się schować przed ostrzałem horyzontalnym.

jacks -tutaj poległem, nie znam polskiej nazwy tej zabawki -sama zabawa polega na zbieraniu charakterystycznych sześcioramiennych obiektów zanim rzucona uprzednio gumowa piłka odbije się ponownie od ziemi. Alice używa bardzo agresywnych jacków, które wściekle "atakują" cel -niczym pszczoły- dopóki upuszczona przez Alice piłka się nie zatrzyma.

demoniczne kostki (demon dice) -rzut kości decyduje o wielu rzeczach jak ruch pionka czy wygrana, tutaj decyduje o losie wroga. A los bywa kapryśny, dlatego w zależności o wyniku rzutu kośćmi (im więcej kostek tym więcej możliwości) Alicja nie uzyska nic lub przywoła z innego wymiaru demona (jednego z trzech kalibrów -gargulca, wężoludka lub demona), który pomoże jej w walce. Ale uwaga! Jeśli demon nie znajdzie celu zaatakuje rzucającego.

laska oka Jabberwocka (Jabberwock's eye staff) -laska, którą kompletujemy z kilku elementów, w tym oka Jabberwocka. jest to miotacz silnej wiązki energii, który przepala cel na wylot. Alternatywnie może wystrzelić na cel deszcze kul energii, które spadną mu na głowę. Strzał długo się ładuje, ale efekt w pełni to wynagradza.

garłacz (blunderbuss) -potężna flinta strzelająca, z tego co widać, kulą armatnią. Wystrzał zużywa całą Siłę Woli a odrzut powala Alicją na ziemię, ale jak pieprznie to nie ma co zbierać:)

zegarek śmierci (Deadtime watch) - nie służy do zabijania, a do zatrzymywania czasu -na krótką chwilę świat się zatrzymuje, a Alicja może bezkarnie hasać i szlachtować wszelkie monstra (z wyjątkiem bossów). Co prawda nie zużywa siły woli, jednak można go użyć tylko raz level.
Raz zebraną "zabawkę" można upgrade'ować zbierając kolejne jej egzemplarze.

Poza zabawkami Alicję, w walce ze złą Królową, wesprą starzy znajomi z książek:

Gąsienic vel Wyrocznia -mędrzec i nieformalny przywódca ruchu oporu.


To z jego inicjatywy Alicja zostaje wplątana w ocalenie Krainy Czarów, doradza jej w sprawach taktycznych.

Królik- wprowadza Alicję w sytuację oraz służy za przewodnika. Ciągle gdzies się spieszy.

Kot z Cheshire -niezastąpiony znikający kot.


Zawsze wspomoże Alicję radą (można go wezwać w każdej chwili)
lub jakimś uroczym powiedzonkiem:)

Podstarzały gość - wyląda jak krasnoludek. Były belfer, alchemik, który pomaga Alicji stać się "bardzo, bardzo małą".


Żółw -któremu Alice pomaga odzyskać skorupę jaką stracił umykając z gara żarłocznej Księżnej.


W nagrodę za odzyskanie skorupy będzie służył Alicji za przewodnika po podwodnym przejściu i obdaruje ją zapasową skorupą, dzięki której może dłużej wytrzymać pod wodą.

Gryf -więziony przez Kapelusznika. Pomaga Alicji w boju z Jabberwockiem.

Sprzymierzeńcy mają tendencję do gwałtownej śmierci w najmniej oczekiwanym momencie, toteż wiele razy Alicja będzie przelewać za nich łzy.


----------------------------------------------------
Jeśli mówimy o Wonderland'ize nie mogło tu zabraknąć charakterystycznych motywów znanych z książek:
-Alicja pije eliksir od którego maleje (stąd mrówy wydają się takie duże)


Zjada też pewien grzyb by wrócić do dawnych rozmiarów.
-na swojej drodze spotyka też trzy rodzaje powerupów transformujących.
1. Lustereczko -czyni ją niewidzialną


2. Demoniczna fiolka -wydobywa z Alicji bestię, która morduje znacznie efektywniej i brutalniej


3. Świerszczowa herbatka -na chwilę nadaje Alicji cechy owada


dzięki którym rusza się żwawiej i skacze wyżej.
-wreszcie mamy tu cała gamę zwyczajnych znajdziek czy to wypadających z zabitych wrogów czy to znajdywanych tu i ówdzie. Sa to różne wariacje na temat kryształowych pojemników zawierających meta-esencję, uzupełniających Siłę Woli lub Zdrowie (a właściwie Normalność) albo obie rzeczy na raz.
----------------------------------------------------

Enemy of a Realm
Straszliwe zabawki służą Alicji to brutalnego rozprawiania się z pokrakami terroryzującymi Wonderland. Są one w większości demonicznymi wersjami postaci, znanych z książek i pomimo słabego AI potrafią dać w kość:

karty strażnicy -spotykamy 4 ich rodzaje


trefl (club card guard) - ma halabardę i bije tylko z bliska, raczej słaby zawodnik
karo (diamond card guard) -różnią się od trefli wdziankiem i umiejętnością atakowania z dystansu, a bliska stosują proste kombinacje ciosów, jednak są tak samo słabi.
pik (spades card guard) -twardzi, zwarci i gotowi. Strzelają wybuchowymi pociskami magicznymi i stosują złożone kombinacje ciosów.
kier (heart card guard) -najwięksi twardziele wśród kart, biją niczym Seagal i jeszcze strzelają pociskami zapalającymi naprowadzającymi się na cel. Lepiej nie walczyć z nimi w otwartym terenie a już szczególnie unikać walki wręcz.

Przyznacie sami, że zabijanie kart kartami ma w sobie coś z ironii:)

przerazek (boojum) -latający szkielet, lub raczej upiór.


Atakuje przeraźliwym wrzaskiem, który odrzuca Alicję niczym fala uderzeniowa. Przeciwnik to bardzo ruchliwy, na szczęście mało wytrzymały. Bardzo niebezpieczny, zwłaszcza w okolicach przepaści i stromych krawędzi. Nigdy nie pudłuje, więc bez osłony lepiej nie podchodzić. Często działa w grupach.

Armia mrówek -z tymi to już nie przelewki, mrówy to rasowi żołnierze zaprawienie w bojach i nieznający strachu. Spotkamy dwa rodzaje mrówek

żołnierz (army ant soldier) -odziany w niebieski mundurek.


Używa muszkietu, którym strzela i kłuje bagnetem. Może też zrobić użytek ze swoich potężnych żuwaczek. Jako, że to owad, jest bardzo wytrzymały, Zadaje silne ciosy, ale strzela raczej słabo.

generał (army ant general) -genrał nosi zielony surducik i szabelkę, którą ochoczo tnie co popadnie.


Miota też wybuchowymi kulami, które emitują trujace opary. No i gryźć też potrafi jak to mrówa:)

snark - to rasa rybowatych stworzeń, którą wymyślił Lewis Carrol (a nie ludzie z Valve:) na potrzeby swojej twórzości. Żyją i gryzą w wodzie ale atakują też cele stojące na brzegu (trującą śliną).


Mogą też używać długiego języka by wciągnąć cel ataku do wody. W grze spotkamy też ognistą odmianę snarka żyjącą w lawie: jej ataki oparte są na ogniu.

mrówkolew (antlion) - tak jak oryginał, od którego jest wielokrotnie większy, często zakopuje się w ziemi i atakuje szczękami.


Jak każdy owad jest bardzo wytrzymały ale raczej powolny.

ognisty imp (fire imp) -taki mały pocieszny diablik z widełkami, niezbyt wytrzymały ale w większych grupach może być niebezpieczny (w walce w zwarciu).


stwór z lawy (lava man) -chodząca plama lawy to nie najlepszy kandydat do gorącej znajomości - ta znajomość po prostu parzy. Wyłazi toto ze szczelin wypełnionych lawą i sunie na ladzie cały czas stygnąc.


Najlepiej atakować go gdy jest już praktycznie kamieniem bo wtedy nie może bić wydłużonymi ramionami, ale należy uważać na jego fireballe.

fantasmagoria (phantasmagoria) -eteryczne monstrum, które za wszelką cenę usiłuje zmrozić krew w żyłach Alicji, a gdy wszelkie dziwaczne transformacje zawiodą, po prostu ją zamraża:)


Sam przeciwnik nie stanowi żadnego zagrożenia, ale w towarzystwie innych może zadecydować o być albo nie być Alicji, bo oprócz zamrażania wysysa z niej Siłę Woli.

Oprócz zwierzaków Alicję atakują też

demoniczne rośliny.

grzyb (mushroom) -potężny grzybol uzywajacy swojego kapelusza jak pompy ssącej, która zasysa wszystko wokoło, po czym składa go jak parasol i żuje potężnymi zębiskami.


Na szczeście Alicja mu nie smakuje, więc często ją wypluwa z niesmakiem. Jak demoniczny, to niechybnie trujący -ten grzyb potrafi wydychać chmurę trującego dymu na dużą odległość. Cała problem z nim jest takie, że nie można go zabić dopóki sie nie aktywuje, a robi to tylko gdy cel jest na odległość wystarczającą do zassania.

różowa róża (pink rose) - a róże miewają kolce.


Ta, wyjątkowo agresywna odmiana, udaje zwykły kwiatek, tyko po to by nagle urosnąć i zasypać cel kolcami. Kwiaty ścina się nożem, więc ta broń działa na nią najlepiej.

Figury szachowe -przeciw Alicji stają siły Czerwonych (najwyraźniej Brytole nie używają czarnych, a może to aluzja do pewnej ideologii:), które najechały terytorium Białych (którzy pomagają w walce z Królową Kier) i porwały im Królową.

pionki (red pawn) -skaczą niemrawo za to chętnie zaliczają glebę, słaby przeciwnik ale w grupach może napsuć krwi.

skoczek (red knight) -koń z tarczą i mieczem może i wygląda komicznie, ale już pierwsze zaliczone cięcie przekonuje, że z nim nie ma żartów.


Skoczek może ciąć mieczem i tratować, korzysta z tarczy i jest dość szybki , ale nie dość szybki by stanowić poważne zagrożenie.

wieża (red rook) -to już typowy mięśniak, który jest odporny i potrafi przywalić.


Na dodatek z lubością stosuje szarżę i żadko występuje samotnie. Kluczem do zwycięstwa nad nim jest wymanewrowanie go ew atak spoza jego zasięgu.

goniec (red bishop) -to mięczak, który jednak potrafi celnie (i silnie) strzelać.

Mechanizmy

mechaniczna biedronka (mechanical ladybug) -mechaniczny robal, który fruwa w grupach i zrzuca Alicji na głowę eksplodujące żołędzie.


Na szczęście slychać go z daleka i jest bardzo podatny na obrażenia.


mechaniczny strażnik (clockwork guard) -machina, jak się okazuje wynik połaczenia mechanizmu i żywej istoty. Jest to swego rodzaju pancerny robot jeżdżący na kółku


który z bliska atakuje mieląc rękami niczym kombajn a na odległość wystrzeliwuje naprowadzające się na cel rakiety i wypuszcza strumień gorącej pary.

latarnia-pająk (lantern spider) -z daleka wygląda jak latarnia w kształcie maski, gdy podejść bliżej ożywa i już bardziej przypomina pająka.


Zwłaszcza, że tak jak on rzuca się na ofiarę i atakuje trucizną (gryzie i pluje), która zaburza zdolność widzenia.


Może też z pomocą pajęczych sieci szybko się "ewakuować" gdy zbyt mocno oberwie.

jabberspawn -dwunożne gadopodobne poczwary w trzech wersjach kolorystycznych


Są bardzo skoczne i sprawnie posługują się swoimi długimi, ostrymi zębiskami, ale są jednocześnie niezbyt inteligentne, więc łatwo je wymanewrować.

Wspomniałem też coś o bossach. Jest ich kilku i każdy to postać znana z książek o Alicji.

Księżna (The Duchess) -to ofiara zepsucia jakie opanowało Krainę pod rządami Królowej: zawsze dużo jadła, a teraz, z dala od stołów Królowej, u której popadła w niełaskę, odbiło jej do tego stopnia, że gotowa jest zeżreć wszystko co się rusza, w tym Alicję.


Paniusia przede wszystkim gryzie -wręcz nadgryza Alicję. W walce korzysta też, co za zaskoczenie, z przypraw stołowych, a konkretnie pieprzu -chmura pieprzu, bomba pieprzowa. Jest to babsztyl przy kości nie dziwota więc, że potrafi też walnąć zadkiem o glebę wywołując falę sejsmiczną, od czasu do czasu może się teleportować. W jej przypadku podstawa to ruszać się i unikać jej pocisków. Jeśli odpowiednio długo będzie się ją przypiekać, pani księżna kichnie po raz ostatni w życiu rozsadzając sobie czaszkę.

Tweedle Dee i Tweedle Dum -to utytułowane sługusy królowej. Jedne wielki i tłusty drugi mały i ...też tłusty:)


Ci panowie mają charakterystyczną cechę upodabniającą ich do ruskich matrioszek -potrafią uwalniać ze swego wnętrza swoje mniejsze kopie. Rzucają bombami z trująca zawartością, a dzięki śmigiełkom na czapeczkach mogą latać i spadać Alicji na głowę wywołując drgania sejsmiczne. Mają też drewniane mieczyki, którymi mogą ją okładać. W ich przypadku wystarczy prać i wiać, reszta sama się potoczy.

Stonoga (Centipede) -kto by przypuszczał, że szefem armii mrówek będzie stonoga. A jednak.


Szef jest słusznych rozmiarów i nieźle wyposażony: rzuca Alicji naprzeciw swoje larwy, a także zionie trującym obłokiem. Może też szarżować a nawet ugryźć żuwaczkami -a podobno dżentelmen nie uderzy kobiety:/
W przypadku pana stonoga istotne jest odkrycie luki w jego pancerzu i ładowanie w nią ile wlezie.

Król czerwonych (Red King) - Zamarzyło się Królowi dominacji.


Aby zniszczyć morale wroga rozkazał poddanym porwać Królową Białych...i ścięli ją (co w Krainie Czarów wcale nie oznacza, że już po niej:) Król to zaledwie ulepszona wersja gońca: strzela laserami i rzuca granatami. Bije też całkiem mocno swoim berłem.

Szalony kapelusznik (Mad Hatter) -kolejny kontraktowy sługa Królowej -pan Kapelusznik


zawsze miał świra na punkcie czasu i mechanizmów, ale teraz już kompletnie ześwirował i wszystkich znajomych zamienia w mechanizmy. Na dodatek bydlak rozdeptał naszego ulubionego królika.
Na takie dictum Alicja może odpowiedzieć tylko urwaniem mu łba. Co nie jest łatwe, bo ów dziwak nie tylko życie podporządkował zegarom ale i samą walkę. Z tego powodu trzeba walczyć na zmianę z nim i jego wytworami. Świr jest sporych rozmiarów, używa rakiet samonaprowadzających się (wystrzeliwanych z palca:), bije też Alicję łapą i laską. Na szczęście jego twory mają ograniczony czas gwarancji, więc wystarczy ich przeczekać i wrócić do obijania szefa, któremu w chwili śmierci wybuch oberwie łepetynę.

Jabberwock - elitarny strażnik spokoju Królowej Kier. Wredne to bydle i podobno jedzie mu z pyska. Jest odpowiedzialny za krzywdy i śmierć wielu mieszkańców Krainy w tym ulubionego gryfa (leży na polu walki). Natura poskąpiła mu skrzydeł, ale Kapelusznik dorobił mu mechaniczne.


Smok jak smok, zionie ogniem a czasem przyzywa swoje pokraczne potomstwo. Od czasu do czasu udaje też Supermana puszczając laser z jedynego oka. Alicja może skorzystać z drugiego, wprawionego w laskę, by zniszczyć jego sprzęt, bez którego Jabby długo nie pociągnie.

Królowa Kier (Red Queen) -ciężko nazwać toto postacią z książki Carrola. Tto raczej maszkara, która ją udaje. Owe ośmiornicowate monstrum


posługuje się magią by rzucać Alicją jak szmacianą laką ew przyciągnąć do siebie i dusić mackami. Wykorzystuje też wszelkie zdolności swoich sług: samonaprowadzające się pociski, zamrażające promienie, lasery etc. Kiedy padnie, ujawni swój prawdziwy wizerunek


i rozpocznie się walka z większym mackowatym czymś, na które działa tylko broń ciężkiego kalibru. W każdym razie w ramach walki, ostrzeliwani wszelkimi pociskami rakietowymi, trującymi bombami, obijani mackami i traktowanie wrzaskiem, odrąbiemy temu czemuś trochę ramion, a ostatecznie eksploduje mu głowa (tradycja jakaś czy co?)...”po czem” wszyscy zmarli wrócą do życia, znowu będzie się im żyło w szczęściu i radości a Wonderland znowu będzie Wonder a nie tylko land.
----------------------------------------------------
Mówiąc brutalne wcale nie miałem na myśli samego faktu zabijania. Już przy okazji bossów wyszły terminy takie jak dekapitacja czy amputacja. Takie efekty to w grze norma: okazuje się, że bajkowi przeciwnicy całkiem realnie krwawią, gubią członki i głowy


można ich przeciąć na pół a nawet rozerwać na małe kawałeczki. Zdecydowanie nie polecam tej produkcji ludziom wrażliwym na elementy gore.
----------------------------------------------------


Czy to wciąż Kraina Czarów?
Wonderland to psychodeliczna wersja Krainy Czarów znanej z kartek książek Carrola.

Nadal mamy tu do czynienia z zakręconą krainą gdzie: żywe kamienie, istoty żywe w roli przedmiotów np świetliki jako latarnie


eliksiry i żywność o magicznych właściwościach, postaci rodem z bajek wykonujące nietypowe dla siebie czynności i obsadzone w niestandardowych rolach (że o mowie nie wspomnę); to "szara rzeczywistość"...

..ale jednocześnie nie tak radosną, bardziej przerażającą niż tajemniczą, gdyż wiele rzeczy jest tu nastawione na zadawanie cierpienia lub gwałtownej śmierci:

-nieliczne rzeki, w których nadal płynie woda, zasiedlają agresywne stworzenia -pasujące bardziej do Warcrafta niż do opowiadania dla dzieci- których jedynym celem jest zabić i pożreć każdego kto choć zbliży się do wody.

-jednak w większości akwenów wodę zastąpił żrący kwas ew gorąca lawa. Stwory, które tam mieszkają są równie wredne co fauna wodna.

-wszelkie budynki i instalacje, które nie służą planom Królowej, popadły w ruinę, straciły dawny blask a ich kolory wyblakły.

-w Krainie dominuje technika i mechanika, a jej mieszkańcy są ofiarami zbrodniczych eksperymentów.

-a ci których nie dotknął terror zajęci są walką o przetrwanie w zdecydowanie nieprzyjaznym środowisku

Najogólniej rzecz ujmując mamy piekło na ...Krainie. Wszystkie lokacje to jakby demoniczne wersje tych znanych z kart książek: nadal są wykręcone i nierealistyczne, ale jakby bardziej złowrogie niż oniryczne.


W drodze po głowę królowej Alicja odwiedzi:

Fortecę Drzwi – dziwaczna kraina zawieszona w przestrzeni, pełna fruwających przedmiotów i portali.


To tutaj mieści się centrum indoktrynacyjne Kapelusznika (Skool)


gdzie przerabia normalne dzieci na popaprańców.

Krainę Królowej Kier -te włości to ogrody, nad którymi góruje tajemnicza wieża


fortyfikacje w stylu średniowiecznym oraz rodzaj fabryki pełnej mechanizmów i maszyn.

Queensland -to już głęboko "przekształcone" włości Królowej Kier. Nie ma tam cywili, jest tylko jej złowroga forteca.


Wioskę Zgubionych -sielski obrazek rodem z Shire: drewniane zabudowania z drzwiami i oknami o dziwnych kształtach i tylko ta żrąca woda...


Krainę Ognia i Siarki -najbardziej depresyjny design, ogołocone z roślinności i wypalone, wymarłe tereny poprzecinane rzekami lawy.


Żyją tu tylko najgorsze pomioty piekieł. To właśnie włości Jabberwock'a.

Krainę Luster- w ramach której wpadniemy do Krainy Pogranicza -dwóch królestw szachów, gdzie wszystkie powierzchnie poziome są szachownicą, a mieszkańcy to figury szachowe.


Okazyjnie wcielamy się w kilka z tych figur - omijamy pułapki poruszając się daną figurą zgodnie z regułami gry w szachy.


Później czeka nas wycieczka po labiryncie lustrzanych tuneli oplatajacych surrealistyczne wariatkowo.

Po Drugiej Stronie Lustra -to niemal bliźniaczka Fortecy Drzwi, wszystko co tu lata, jest związane z mechanizmami

Dolinę Łez -zielona kraina. Płynie przez nią długa rzeka i to nią będziemy podróżować po tej miniaturowej kraince, pełnej mrówek i innego robactwa.


Będzie też okazja by dać nura do podziemnego przesmyku, którym przedostajemy się do...

Lasu -kolejna zielona miejscówka pełna robali, tyle, że bardziej mroczna. Widać też pierwsze symptomy działania Królowej Kier (macki spowijające tu i ówdzie otoczenie). Dla odmiany mamy tu skakanie po drzewach i lianach.


W ramach wycieczki po lasach wpadamy do podziemnych tuneli i zamarzniętej krainy gdzie uciekamy przed wielką kulą


i w końcu przez las grzybów trafiamy do kwatery głównej mrówek.

Po całej Krainie Czarów Alicja porusza się o własnych siłach ale okazyjnie przejdzie się wagonikiem górniczym, popłynie na liściu lub przeleci się sterowcem


i gryfem.

Mapy są sporych rozmiarów i w większości nieliniowe, więc jest okazja zarówno by pozwiedzać ciekawą okolicę jak i by się zgubić:)
Mamy w grze sporo skakania (które ułatwia specjalny celownik), pływania, wspinania się i kilku innych, mniej typowych sposobów podróżowania jak unoszenie się z użyciem sukienki na strumieniach powietrza


czy bujanie się na lianach, ale i tak najczęściej się tu walczy. Walki toczymy tak w wodzie jak i na lądzie. Często toczą się one w trudnym terenie np. na przechylających się platformach lub na stromych ścieżkach, więc na nudę nie można narzekać. Dodatkowe "atrakcje" stanowią urozmaicenia typu pułapki, wspomniana staczająca się kula, a poniekąd także realizacja działania broni, która sprawia, że niektóre ataki np. wybuchowe, powodują odrzut atakowanego celu (tudzież Alicji) ew unieruchamiają cel całkowicie, można się też zapalić od kontaktu z podpalonym przeciwnikiem. To wszystko, wraz z prostymi łamigłówkami, sprawia, że ani razu nie doświadczyłem uczucia znużenia (ba, grałem jednym ciągiem prze 10 godzin:), a co najwyżej frustracji gdy się gubiłem (rzadko, ale jednak).

Tak jak wspomniałem, klimat gry jest równie odjechany co książki o Alicji, ale nieco bardziej mroczny. Z pewnością swoje robi charakterystyczny styl graficzny, który jest żywcem wzięty z twórczości Carrola -choć uległ drobnej modyfikacji. W związku z tym, to co oglądamy na monitorze to autentyczny pogrom bajkowej atmosfery -żyjące przedmioty, bajkowe stwory, wszechobecna magia- przy użyciu metod charakterystycznych dla hardcore'owych FPSów -dynamiczna, krwawa jatka (której nie uprzykrza kapryśna kamera:) z użyciem zabójczych gadżetów; co dodatkowo przyprawiono rewelacyjnym, psychodelicznym brzmieniem autorstwa Chrisa Vrenny. Wszytko to tworzy wyjątkowo oryginalną i grywalną mieszankę, dzięki czemu gra może przypaść do gustu tak miłośnikom produkcji nietuzinkowych jak i strzelankowym wyjadaczom. Z całego serca polecam.

komentarzy: 2023 listopada 2009, 01:22

11 komentarzy do tego wpisu:


tomoliop : 23 listopada 2009, 08:16

Czemu tak drobiazgowo to opisujesz, za dużo tego, żeby wszystko przeczytać... Grę może spróbuję kiedyś dorwać.
odpowiedz

zadymek : 23 listopada 2009, 15:43

Ot, takie zboczenie: wypruwam ile wlezie ...ale pracuję nad sobą :]
odpowiedz

Bezi_113 : 23 listopada 2009, 16:20

OmG, JA MUSZĘ MIEĆ TĄ GRĘ ! ! !
Poproszę na gwiazdkę ...
A na serio, czy oni już nie maja co robić !?.
Ciekawym jak to się sprzeda .. x_x
odpowiedz

Fomorian : 23 listopada 2009, 17:20

Jeden z absolutnych "must-have" dla mnie. Szał po prostu, a kot! Ludzie, jaka piękna (pardon my Klingon) morda!!!
odpowiedz

Gumisiek2 : 23 listopada 2009, 21:02

Muszę nadrobić ;] BTW. Jak zrobiłeś odnośnik z "Czytaj dalej..." ? ^^
odpowiedz

Revanchist : 26 listopada 2009, 20:16

To elementarne, Watsonie! Dzielisz wpis i tyle :P.
odpowiedz

Revanchist : 26 listopada 2009, 20:17

W Alice grałem, swego czasu ta gra była dość wpływowa, także na mentalność graczy (w konkursie na sobowtóra w CD-A było parę Alicji). Pamiętam, jak przeciąłem na pół karcianego rycerza i byłem w szoku :P.
odpowiedz

Liqid : 26 listopada 2009, 21:41

Nawet bym spróbował, ale trudno teraz gdziekolwiek dostać. Na allegro jedna sztuka - 130zł ... Mogliby na gog wrzucić, ponoć coś dużego mają wprowadzić, może także to
odpowiedz

zadymek : 27 listopada 2009, 15:46

Możesz mi wierzyć: jest warta każdej złotówki:)
A poza tym na ebay'u mają taniej...

odpowiedz

kaczek93 : 28 listopada 2009, 10:45

Fajnie że napisałeś tekst o tej grze. Prawdę mówiąc to tkwiła gdzieś w mojej podświadomości pamięć o demie w które grałem dawno temu. Gra bardzo mi się podobała, szczególnie ze względu na drastyczność. Co to tekstu to mam jedno spostrzeżenie, jest zbyt szczegółowy. Opisujesz postaci, bronie itp. i trochę to może odebrać przyjemność z odkrywania sekretów gry.
odpowiedz

zadymek : 28 listopada 2009, 19:01

Możliwe, że za bardzo się rozpisuje, ale ta gra jest tak rozbudowana, że opisanie każdego elementu po krótce może sprawiać wrażenie, że opisałem wszystko co się dało. Ale to tylko wrażenie (zresztą, porównaj tekst z zamieszczonym gameplayem a na pewno znajdziesz coś co "przeoczyłem" :)
odpowiedz

Baluk25 : 13 grudnia 2009, 16:52

O jaki moduł sprawdzania pisowni Ci chodzi? :D
odpowiedz

Jerjerrod : 13 grudnia 2009, 18:49

Jak chcesz, to pisz o GoWie, ja będę pisał tylko recenzję, Ty książkę :P.
odpowiedz

Revanchist : 13 grudnia 2009, 18:56

You fool! Do not betray us!
odpowiedz

Revanchist : 16 grudnia 2009, 00:44

Zapadła jakaś niezręczna cisza xD.
odpowiedz

Revanchist : 16 grudnia 2009, 18:17

Kurde, wkopałem się trochę, nie? :D (nie, żebym coś na sumieniu miał, ale...) No napisz ktoś coś! :P
odpowiedz

zadymek : 16 grudnia 2009, 19:23

To może ja.
Nie za bardzo wiem o co Jerr'owi chodzi, skoro pisałem do ciebie i odnośnie twoich planów... On też ma coś wspólnego ze sprawą? Spółka, a może jesteś jego wydawcą:)
odpowiedz

Ezio : 15 stycznia 2010, 13:45

To jest wszystko spisek rządu, mówię ci. A Revanchist w tym uczestniczy. Ba! Jest przewodniczącym..
SPOILER: Chce rozwalić księzyc!
odpowiedz

cedricek : 21 grudnia 2009, 22:23

Wygląda super ^^
odpowiedz

Ezio : 15 stycznia 2010, 13:42

Fajne. Nabrałem na to ochoty..
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl