avatar

zadymek Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/zadymek

Raport z pola bitwy

Co by nie mówić o Battlefield: Heroes


dwie rzeczy są pewne:
1. Mało jest podobnych sieciowych shooterów TPP na rynku
2. A nawet jeśli to żaden nie osiągnął tak wielkie popularności jak ten:)

Na początek wyjaśnijmy sobie kilka kwestii:
-B:H to Beta, z założenia bezpłatna produkcja, ale obsługująca mikropłatności za różne bajery
-przedstawia tylko zmagania drużynowe, a jedynym trybem zabawy jest coś co można nazwać dominacją -gdzie dwie drużyny walczą o odebranie sobie kluczowych lokacji (flag) dzięki czemu fragowanie ludzi konkurencji, a tym samym pozbawianie jej punków, z którymi zaczyna grę, jest bardziej efektywne. Zabici ciągle się respawnują a przegrywa drużyna, której przeciwnik wyzeruje licznik.
-ścierają się ze sobą dwie drużyny, Royals i Nationals
-w ramach gry zdobywa się tak punkty doświadczenia jak i walutę, za którą można robić zakupy w specjalnym sklepiku
-w grze nie zaimplementowano wyszukiwarki serwerów: to gra kieruje graczy na dany serwer kierując się poziomem zaawansowania danego gracza



Nationals and Allie...Royals
Przystępując do Bety-ciekawe czy kiedyś wyjdzie poza tą fazę- wybieramy sobie frakcję -do wyboru są nazipodobna National Army (Nationals) i aliantowata Royal Army (Royals)


- a następnie klasę postaci:

gunner -pan z dużym... praktycznie wszystkim: dużo zdrówka, duże spluwy, dużo ammo (i duży zadek, który sprawia, że raczej wolno się porusza). Broń to głównie shotgun'y, karabiny maszynowe


i wyrzutnie rakiet, a także wielgachne ładunki wybuchowe. Gunner ma też zestaw unikalnych zdolności ułatwiających mu (i kolegom) życie czy to przyspieszając go, czy zwiększając odporność na ołów, może nawet neutralizować wrogie granaty. Ta klasa jest wręcz zabójcza z bliska, i niezwykle nieefektywna na duży dystans.


soldier- to klasyczny średniak, ani za dużo zdrowia ani za wolny ani zbyt dużego DMG nie zadaje. Prawdziwa klasa środka.

 


Polega głównie na szybkostrzelnych półautomatach i strzelbach, dopychając granatami, dynamitem i (uwaga!) apteczką, którą może leczyć tak siebie jak i sojuszników.


Soldier jest dobry na średni dystans jeśli znajdzie osłonę. Ta postać musi najbardziej polegać na umiejętnościach, dzięki którym nie straszne mu ni pojazdy wroga (może je efektownie odpychać, podobnie jak piechotę) ni całe zgrupowania piechurów, których może podsmażyć zapalającymi kulami

commando- typowy snajper, który jednak nie stroni od starć wręcz


i zabawy wszelkimi ładunkami wybuchowymi. Jego zdolności z jednej strony zwiększają zadawane przez niego obrażenia a z drugiej czynią go trudnym celem -może w te pędy czmychnąć spod ostrzału jednocześnie zadymiając okolicę, lubi też się maskować


co ułatwia mu zajście wroga od tyłu. Jeden koleś i tak wiele zastosowań:
1.atakuje z dystansu likwidując ew osłabiając zabójczych gunnerów i soldier'ów
2. zabezpiecza teren wokół zdobytej flagi -może też bezpiecznie się do niej przekraść
3. wykrywa i "oznacza" dla swojej drużyny innych snajperów
4. niezwykle skutecznie tępi lotnictwo wroga samemu będąc trudnym celem.
...i zapewne dlatego tak bardzo ucierpiał w ostatnim update'cie:)


Różnice pomiędzy klasami każdej ze stron są kosmetyczne i sprowadzają się tylko do odmiennego wyglądu postaci i sprzętu.

 


Guns, guns, guns
W zależności od klasy mamy dostęp do innego rodzaju zabawek: nie wszystkie są klasowe np shotguny nosi tak soldier jak i gunner, ale te najefektywniejsze już tak: snajperka i nóż dla commando, CKM i rakietnica dla gunnera, apteczka i granaty dla soldiera.
Każda pukawka ma wady i zalety, które determinują odpowiednią strategię jaką powinien stosować jej właściciel. Tak to ciekawie ustawiono, że:

snajperki w kilku rodzajach różniących się stabilnością (tylko w snajperce celownik "pływa"), szybkostrzelnością i wielkością magazynka, zadają tym większe obrażenia z im większego dystansu się strzela, przy czym jako jedyne pozwalają na headshoty (co oczywiście gra komunikuje:)

SMG to średni-krótki dystans i niesamowita szybkostrzelność a przy tym spora celność.

shotgun i CKM dzięki wysokiej szybkostrzelności i obrażeniom nadają się do ostrzału z bliska -mając spory rozrzut zupełnie nie radzą sobie na dystans

rakietnica niezależnie od dystansu sieje spustoszenie tak wśród piechoty jak i pojazdów, ale ma tragiczną szybkostrzelność, że krzywym torze lotu rakiety nie wspomnę

materiały wybuchowe -granaty to duża siła wybuchu a dynamit przykleja się do powierzchni dzięki czemu świetnie eliminuje pojazdy


jednak zasięg rzutu jest ograniczony, temat min przeciwpiechotnych przemilczę, bo po ostatnim update'cie...

pistolety -są dostępne w kilku wariantach od szybkostrzelnego po bardzo celny
Jak widać dla każdego coś dobrego.

nóż -to oczywiście broń do atakowania pleców, cichy i zabójczy gdy celujemy w gardziołko:)


Vehicle hunter
Oprócz tego co klasom mniej lub bardziej przypisane w grze występuje sprzęt wojskowy. Nasz park maszynowy


nie jest może zbyt obfity: czołg, łazik, samolot i artyleria plot, ale w zupełności wystarcza a co ważniejsze: korzystanie z pojazdów daje dużo frajdy. Niewątpliwie duża w tym zasługa faktu, że ma on wiele, często całkiem zwariowanych zastosowań:

czołg -to pancerny kolos z takowym działem. Może pomieścić dwie osoby z czego jedna to kierowca-artylerzysta a druga to pasażer, który może swobodnie pruć z wieży. Czołgiem można nie tylko strzelać ale też i rozjeżdżać piechotę


- co jest anonsowane odpowiednim komunikatem.

samochód -to lekka i mało wytrzymała konstrukcja. Nie zapewnia tak dobrej osłony przed kulami jak czołg, jest za to o wiele szybszy i również pozwala rozjeżdżać piechotę


(z odpowiednim komunikatem ma się rozumieć) i mieści aż 3 osoby.

samolot -konkretnie myśliwiec


to pogromca broni pancernej i co ciekawe również środek transportu dla piechoty, którą przewozi na ...skrzydłach


Sterowanie nim wymaga wprawy ale w pełni rekompensuje to włożony wysiłek: można niszczyć całe zagony pancerne, zabijać lotem koszącym piechotę a nawet wykonywać ataki kamikaze.

artyleria przeciwlotnicza -to stacjonarne stanowisko ogniowe służące raczej do ostrzeliwania samolotów


ale w sprzyjających okolicznościach również do obijania czołgów itp.

Sterowanie pojazdami jest tu mocno uproszczone aczkolwiek mechanika ich działania jest całkiem złożona np siła zderzenia zależy od prędkości pojazdu-świetnie wyglądają „czołówki” samochodów:)
Dużym ułatwieniem jest też system uszkodzeń: na tyle prosty, że nie wymaga celowania w poszczególne elementy pojazdu by go poważnie uszkodzić i na tyle złożony, że wspomniane uszkodzenia jednak wpływają na działanie maszyny a nieosłoniętą załogę można odstrzelić.

Na wyposażeniu każdej klasy znajduje się spadochron: w sam raz do ewakuacji z płonącego samolotu, czy amortyzacji upadku -po tym jak nas jakaś eksplozja (lub wściekły soldier:) wyśle w przestworza
ew zrobimy jeden nierozważny krok na wysokościach. Nadaje się też do szybkich zrzutów spadochronowych..


RPG
Tak jak wspomniałem na początku, podczas walki zyskujemy

XP-ki. Po osiągnięciu odpowiedniego ich poziomu awansujemy na następny poziom, a co dwa takie poziomy zyskujemy charakterystyczną gwiazdkę, tzw
HP -Hero Points


za które możemy nabyć/rozwinąć jedną z umiejętności specjalnych.

Oprócz HP i XP w grze zdobywa się

VP -Valor Points, czy miejscową walutę, za którą robi się zakupy w sklepie Battlefield: Heroes. A do kupienia jest sporo cennego sprzętu, wśród którego tylko nikły procent stanowią ciuchy (te to głównie za BFy się kupuje).


Czego tam nie ma: leczące plastry dzięki którym każdy może podreperować zdrówko, zestawy naprawcze do łatania pojazdów, dodatkowe granaty, karabiny, pistolety -każde w wielu rodzajach i w cenach na każdą kieszeń -głównie dlatego, że broni nie kupujemy tylko "wypożyczamy" na pewien okres a akcesoria pomocnicze trzeba uzupełniać.
W walce VPki zdobywa się raczej mozolnie, dlatego oprócz walk można podejmować wyzwania (Missions), za wykonanie których dostaje się okrągłą sumkę w VP.


Początkowo nie są to jakieś szczyty heroizmu ot ustrzelić daną bronią paru kolesi, wysadzić trochę pojazdów, ale z czasem pojawiają się najprzeróżniejsze utrudnienia, które znacząco podnoszą poziom trudności-dla równowagi nagroda też rośnie.

BF- czyli niesławne punkty za twardą walutę. Pozwalają na zakup całej gamy wyszukanych ciuchów


permanentny zakup broni oraz specjalnych boosterów ułatwiających zdobywanie doświadczenia i VPków. Mimo braku takowych da się spokojnie w B:H grać-duuuży plus.


DreamTeamPlay
Gra nastawiona jest prodrużynowo, aczkolwiek nie ułatwia tworzenia klanów etc -można tylko "zapisać' kolegów. Do danej drużyny trafiamy na podstawie decyzji softu. Team składa się z różnego elementu, który niekoniecznie musi wymiatać-dzięki specyfice gry nooby mogą się posiłkować twardą walutą i nadrabiać dystans pomiędzy hardcore'ami, ale tylko do pewnego momentu. Jest też kwestia egoistów, którzy wolą nabijać sobie fragi zamiast pomagać drużynie.
W oby przypadkach często się zdarzy, że będzie trzeba samemu odbijać własną bazę -co gorsza "w nagrodę" możemy oczekiwać ostrzału od swoich:/
Gra i na takich ma sposoby:

1. Nie dość, że premiuje się tu wszelkiego rodzaju pomoc kolegom -od leczenia po wskazywanie celu i wsparcie ogniowe, za wszystko są premie punktowe- to jeszcze jakiekolwiek indywidualne rajdy kończą się tu szybko i boleśnie (jednak snajperzy zawsze mają lepiej:), bo broń zaprojektowano tak, by nie dało się w kilka sekund ustrzelić kilku fragów -a co najwyżej dobić to co nadgryźli koledzy. Zresztą wystarczy spojrzeć na dowolny mecz by zdać sobie sprawę jak wiele potrafi zdziałać zgrana paczka -obecnie króluje stereotyp, że Nationals są lepiej zgrani od Royalsów przez co gnębią ich niemiłosiernie. Głupi stereotyp...

2. Wykorzystanie pojazdów daje już mniej punktów "na konto' TeamPlay'a ale warto mieć na uwadze, że w pełni można je wykorzystać tylko działając grupowo- taki samolot z obsadzonymi skrzydłami do iście piekielna machina.

3. Działanie w drużynie ułatwia też możliwość wykonywania gestów sygnalizujących -zawsze można poprosić o leczenie lub podwiezienie.

4. Jest jeszcze kwestia XPków, które przydzielane raczej za zdobywanie punktów strategicznych mapy niż za strzelanie do wroga. Niech ktoś spróbuje sam utrzymać/zdobyć głupią flagę a zrozumie, że bez wsparcia nie da rady. Tu trzeba myśleć, kwałek drużyny pilnuje flagi reszta korzysta z premii jaką to daje. I tak do zwycięstwa.

5. No i niech ktoś spróbuje sam utrzymać/zdobyć głupią flagę a zrozumie, że bez wsparcia nie da rady. Tu trzeba myśleć, część drużyny pilnuje flagi reszta korzysta z premii jaką to daje. I tak do zwycięstwa.


Pimp my map
To zdecydowanie najsłabszy punkt gry. Aktualnie jest ich 5. W obrębi map wyróżniamy 2 ich kategorie: dla pojazdów i piechoty: co zależy po prostu od dostępności sprzętu na ich terenie oraz ich ukształtowania.

Victory Village


-typowa piechociarnia (z pojazdów tylko samochody są dostępne). Pełno tu placyków , wąskich uliczek i ciasnych zaułków


ale także punktów snajperskich, które jednak nie obejmują zbyt dużej połaci terenu.

Seaside Skirmish


-mapa wybitnie zmotoryzowana: co i rusz spawnują się tu czołgi i samochody, a także samochody. Nie brak tu też artylerii przeciwlotniczej. Pojazdy wprowadzono niechybnie jako przeciwwagę dla szerokiego pola do popisu dla snajperów, który zyskują dzięki raczej otwartym terenom i mnóstwu punktów snajperskich.

Buccaneer Bay


-coś pomiędzy dwoma powyższymi z naciskiem na sprzęt (samochodów jest więcej). A to oznacza, że mamy tak miasto jak i szczere pole. Najzacieklejsze walki toczy się tu o centralnie położony wrak statku pirackiego.

Coastal Clash


-nie wiem dlaczego, ale jest to moja ulubiona mapa dla piechoty (może to ta romantycznie wyglądająca latarnia:). Pełno tu miejsca do kampienia, ale też osłon do ostrzeliwania się i podkładania ładunków, przy czym flagi nie są tak dobrze osłonięte jak w poprzednich mapach


więc ciężko je utrzymać.

Riverside Rush


-ostatnio dodana, niezbyt popularna. W odróżnieniu od pozostałych, letnich map, stanowi całkiem nową kompozycję jesienną, kompilację Victory Village i Coastal Clash. Nie znajdziemy na niej ani jednej bryki, za to mamy sporo kanałów


domków i płotów.

Kinda Funny
To co wyróżnia B:H na tle podobnych -jak to dziwnie brzmi- produkcji to niewątpliwie niezbyt poważna atmosfera jak tu panuje. od tekstów wyświetlanych podczas ładowania map, przez "odgłosy walki" po dostępne gesty i ciuchy, wszystko sugeruje, że mamy do czynienia co najwyżej z filmem rysunkowym, a już na pewno nie należy brać tu niczego na poważnie. Ot taki lekki i kolorowy shooterek w sam raz na rozluźnienie po ciężkim dniu.
Sama rozgrywka również do skomplikowanych nie należy, więc każdy nowy w mig pojmie o co biega:

1. Nie ma problemów z wykryciem wroga (o ile nie jest niewidzialny:) bo gra używa raczej komiksowego stylu, charakteryzującego się wyrazistą kreską, więc wszystkie postaci są doskonale widoczne (na Riverside muszą to jeszcze dopracować).

2. Nawet jeśli się padnie w boju, specjalna kamera pozwala śledzić przez kilka sekund gracza, który nas ubił, więc ew zemsta jest w zasięgu ręki.

3. Celowanie jest tu wręcz nieprzyzwoicie łatwe (pomijając snajperkę) więc nie trzeba się wykazać wybitną celnością by coś zdziałać, a ograniczona efektywność broni sprawia jednocześnie, że nie ginie się zbyt często tylko dlatego, że trafia się na kogoś kto opanował celowanie do perfekcji -koniec z gnębieniem noobów.

4. W teorii gracze do meczu dobierani są pod kątem zbliżonego poziomu umiejętności, więc nie powinno się trafiać góry nie do zdobycia -praktyka wygląda jednak nieco inaczej...

5. Sterowanie pojazdami da się opanować w kilka sekund, przy czym nie są one tak wszechmocne jak w innych, poważnych tytułach ani pod względem siły ognia ani pod względem żywotności -parę rakiet, wiącha dynamitu i zamieniają się w stertę złomu.

6. W tajniki sterowania bezstresowo wprowadza tutorial.

7. Każda z klas postaci ma swoje plusy i minusy ale każda jest niepokonana w swojej specjalności (w myśl zasady papier, kamień, nożyczki), więc dla każdego znajdzie się coś dobrego.

8. Nie ma opcji Friendly Fire (ranienie swoich), więc można bezstresowo siać kulami na prawo i lewo. Zresztą z identyfikacją celu też nie ma najmniejszego problemu bo zawsze wiadomo nie tylko czy walimy do swoich ale też do kogo dokładnie -ksywki wrogów są wyświetlane jeśli choćby muśniemy kogoś celownikiem, a naszych kompanów zawsze gdy patrzymy w ich stronę.

9. Nawet najbardziej narwanemu graczowi nie zabraknie tu środków obronnych: używanie tak umiejętności jak i broni jest ograniczone jedynie czasem potrzebnym na przeładowanie (ew cooldownem w przypadku umiejętności)

10. Najważniejszą jednak dla nowych sprawą będzie system powiadomień który maksymalnie ułatwia orientację na mapie, wskazuje on nasze i wrogie flagi, sygnalizuje przejęcie, kieruje do najbliższej flagi do przejęcia, a nawet pokazuje ilość zadanych wrogom obrażeń. A komu on sam nie wystarczy może skorzystać z bardzo przystępnej mapy.

Taki wizerunek niewątpliwie trafi do szerokiego grona żółtodziobów jednak hardcore'owych graczy może odstraszyć. Bez obaw jednak, mechanika gry jest na tyle skomplikowana, że jest tu co „masterować” (umiejętności jednak coś znaczą), a i pr0 graczy znajdzie się tu kilka (tysięcy:).


Tip of a day
Battlefield to seria sieciówek o długiej tradycji, po raz pierwszy jednak gra wyszła nie tylko jako przeglądarkowy freeware (oficjalnie Beta, ale kto by na to zwracał uwagę), ale także jako TPP i to w dodatku w znacznie zmienionej, luźnej stylistyce, gdzie każdy nowy z łatwością się odnajdzie. Do tego dochodzi wypasiony system rankingowy (czego tam nie ma, nawet wskaźnik elo), bogato wyposażony sklepik, ciągle aktualizowany content -zauważalny postęp w ostatnim półroczu, częste akcje promocyjne dla stałych bywalców i wielgachne community. Od razu chce się zagrać...
No, ale my tu gady gadu a tu na moim ulubionym serwerze (tak, można zapisywać ulubione serwery) testują ostro Riverside, więc panowie wybaczą, pora wpuścić Royals'ów w kanał.

komentarzy: 1509 listopada 2009, 00:48

8 komentarzy do tego wpisu:


tomoliop : 10 listopada 2009, 09:05

Jak dla mnie chyba "too casual". Jak sieciowy shooter to tylko MW.
odpowiedz

zadymek : 10 listopada 2009, 13:50

Zdziwiłbyś się jakie możliwości ma ten "casual" .
Wygląda prosto i jest przyjazny dla nowych, ale raz, że się rozwija, a dwa, że zastosowaniu Zdolności pojawia się pole do popisu dla weteranów Aczkolwiek z ręką na sercu przyznam,że tak łatwo jak gunnerem nigdy mi się nie grało, i to od razu na 1 lvl (cóż, wpływ Counter-Strike'a:)
BTW Być może niedługo zweryfikuję twoją tezę o MW to jeszcze pogadamy...
odpowiedz

Infes : 11 listopada 2009, 16:42

Widzę poświęciłeś trochę czasu na napisanie tego i naprawdę dobrze się to czyta. Co do BH, grałem, pograłem trochę i koniec. Czemu? Wszystko pięknie i fajnie ale kolesie 20 lvl a ja 5lvl i bez żadnych szans a za zabicie i tak większego jakieś expa nie dostałem miałem takie wrażenie. To też mnie najbardziej zniechęciło do grania...
odpowiedz

zadymek : 11 listopada 2009, 19:00

Polecam obejrzeć filmik z gunnerem na 1lvl:)
odpowiedz

FIX_EN : 11 listopada 2009, 18:42

Mi się gra podoba z twojego opisu. Ze screnów grafika wydaje mi sie być podobna do Fable, najbardziej przypasował mi commando
odpowiedz

Jerjerrod : 11 listopada 2009, 23:54

Z podobnych gier to wolę jednak Star Wars: Battlefront, czyli zapożyczenie stylu rozgrywki od serii Battlefield. Ale dużo lepsze i bardziej klimatyczne.
odpowiedz

zadymek : 12 listopada 2009, 16:12

Dla miłośników Star Wars'ów na pewno:)
odpowiedz

Revanchist : 12 listopada 2009, 18:27

Ale tam dużo map ssie :P. I najbardziej grywalna jest Gwiazda Śmierci, ew. Tantive IV, sporo ma zarżniętą grywalność, a vehicular combat poza walkami w kosmosie mogłaby nie istnieć. Chociaż w sumie sam wolę Battlefronta od Battlefieldów, ale ten opatrzony numerkiem 1942 miał świetne mapy na Pacyfiku i przyzwoite w Afryce Północnej (cała reszta była zaś do dupy, co i tak jednak daje wynik lepszy niż w BFII :P).
Samym BF: Heroes miałem się zainteresować, zwłaszcza że darmowy i może po niego kiedyś sięgnę, ale w takiej stylistyce "zabawnej wojny" lepszy jest IMHO któryś z Army Menów, chociaż to taka seria, która podobnie jak Wormsy jest rozbuchana i nie grzeszy już jakością. W Heroes pewnie zagram kiedyś, się zobaczy.
odpowiedz

zadymek : 12 listopada 2009, 18:36

Zagraj koniecznie, może się kiedyś "pofragujemy" :)
odpowiedz

Revanchist : 12 listopada 2009, 18:56

Może, ale w chwili obecnej mam zamiar pobawić się Battlefrontem II, bo nie po to kupiłem, by leżał na półce (a single już dawno przeszedłem, więc nie bardzo chce mi się do kampanii i instant action wracać) - ale znowu na stancji mam słabiutkie łącze, więc do gier się nie nadaje. Czyli zostaje może grudzień, jak wrócę do domu ;/.
odpowiedz

kaczek93 : 12 listopada 2009, 19:22

Czemu piszesz że beta, przecież gra wyszła już z fazy beta chyba w wakacje, nawet dostałem medal za udział w becie :)
Fajny opisik, szczegółowy. Przed graniem w sieciowe strzelanki, właśnie fajnie jest sobie poczytać takie rzeczy.
W BH grałem, chyba jedyny sieciowa "szczelanka", która przyciągnęła mnie na trochę dłużej, ale obecnie już nie gram. W sumie to grałem bardzo mało bo jak już wspomniałem nie ciagnie mnie do sieciowych shooterów, wole zabawy w singlu.
Fajny luźny, humorystyczny a nawet karykaturalny klimacik gry jest całkiem fajny.
Pozdrawiam

odpowiedz

Kamil2142 : 14 listopada 2009, 22:38

Recenzja fajna i treściwa. Na grze troszkę się zawiodłem. Grałem w wczesną betę, więc zapewno wiele się od tego czasu zmieniło, ale gra już dość mocno odrzuciła mnie systemem "Mikropłatności" i problemami z rejestracją/połączeniem się z serwerami ( oczywiście mówię o wersji, w którą ja grałem, nie wiem jak to teraz wygląda ). Mimo to, że zapewne wprowadzili wiele zmian, to tak czy tak nie mam zamiaru wracać do tej gry...
odpowiedz

Kamil2142 : 14 listopada 2009, 23:34

@Offtop ( Odpowiedź na twój komentarz )
Konkurs na najlepszy Gameplay jest niezły :D
Ktoś taki już prowadzi? Bo chętnie mógłbym się do takowego dołączyć, właśnie zacząłem jeden nagrywać i to się właśnie dobrze składa :D
odpowiedz

Kamil2142 : 15 listopada 2009, 00:01

@Odpowiedź na odpowiedź odpowiedzi twojej odpowiedzi
Cóż, mogę zorganizować coś takiego, lecz w związku z tym, iż dawno nie pisałem żadnego wpisu, zbyt dużo ludzi nie wchodzi na mojego gsa, więc nie wiem jak będzie z popularnością tegoż konkursu :/
No ale mogę spróbować :)
odpowiedz

Gumisiek2 : 14 grudnia 2009, 16:47

Dobry wpis :P
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl