avatar

kerkas Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/kerkas

Sprzymierzeni (2016) - recenzja

 

Pierwsze 26 minut filmu to wyraźny hołd złożony Casablance (1942) Michaela Curtiza.

Ze wszech miar jest to hołd udany, Marion Cotillard jest po prostu zjawiskowa i deklasuje Ingrid Bergman, Brad Pitt drugim Humphrey-em Boagetem nie jest, ale bardzo się stara i wypada nawet, nawet.

Niestety później następuje zgrzyt a za nim kolejny i kolejny aż do ostatnich 30 minut filmu, które są prawdziwą męką dla widza.

Głupota scenarzysty powala najpierw na kolana a później na ziemię.

Otwarty związek lesbijski w realiach drugiej wojny światowej w Wielkiej Brytanii? Serio.

Sten, jako karabin snajperski, bohater, który posiada stopień podpułkownika a zachowuje się niczym wódz naczelny sił zbrojnych itd. itp.

Na wołowej skórze by nie spisał wszystkich głupot, jakie występują w filmie.

Na pewno cieszą oko piękne plenery, kostiumy, scenografia, oddanie na ekranie ducha epoki, muzyka, zdjęcia, ale to wszystko kładzie pisany na kolanie i chyba przez małego Jasia scenariusz.

Jasia, który o historii II wojny światowej wie bardzo mało a o wywiadzie jeszcze mniej.

Naprawdę szkoda pieniędzy na bilet do kina lepiej obejrzeć Casablancę Anno Domini 1942.

 

Ocena: 4/10

 

komentarzy: 010 grudnia 2016, 00:02

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl