avatar

kerkas Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/kerkas

Słów kilka na temat antologii HARDBOILED

 

0

Antologia nowel Neo-Noir HARDBOILED takiej treści słowa widnieją na okładce zbioru czterech opowiadań autorstwa:

 

Juliusza Wojciechowicza

Roberta Ziębińskiego

Marka Zychli

Kornela Mikołajczyka

Wstęp zapowiada się obiecująco wszak sygnowany jest przez Mariusza Czubaja.

We wstępie poznajemy Know-how powieści hardboiled, czyli w dużym uproszczeniu papierowych czarnych kryminałów (gatunek filmowy noir).

Padają takie nazwiska jak:

 

Hammett

Chandler

Spillane

Kilka przykładów chandleryzmów („chandleryzmy” – specyficzne, nieraz bardzo wyrafinowane porównania, które nadają prozie H-B humorystyczny, ale i gorzki wydźwięk)

Itd. itp.

Czytelnik dostaje nadzieję na obcowanie z popkulturą, ale jest to popkultura najwyższego rzędu, przewraca stronę, zaczyna czytać i …

 

Z przykrością stwierdzam, iż z całego tego zbioru opowiadań, broni się jedynie „Śpij, kochanie, śpij”, w sumie nie ma się, co dziwić, skoro mowa jest o autorze „Dżentelmena”.

Ale po kolei.

„Ambisentencja” - to czystej wody horror, który z czarnym kryminałem ma tyle wspólnego, co Kukuruźnik z F-16, ba powiem więcej nawet ze zwykłym kryminałem nic go nie łączy.

Jednakże nawet, jako osobny utwór nie powala na kolana, tego typu widoki mamy „W świecie według Kiepskich”

„Chińska podróbka” – tytuł oddaje treść, cyberpunk nawet niezły, ale klimatu noir lub neo-noir mniej niż zero.

„Lana” – powiem wprost autor zupełnie nie czuje klimatu noir lub neo noir, brak w tym swady, finezji słowa, ciętych dialogów, ripost, ciekawego klimatu i takich też opisów.

Wykorzystanie rekwizytów przynależnych gatunkowi to trochę za mało.

Chandler, Hammett, Woolrich i inni nawet, kiedy opisywali upadek i zwyrodnienie to język, jakim się posługiwali był na swój sposób piękny.

Tutaj mamy, co czynienia z czymś niewybijającym się ponad przeciętność (nie dotyczy fabuły), w zasadzie cała sceneria wygląda bardzo słabo niczym Potiomkinowskie wsie.

Można ją wymienić na każdą inną i nie wpłynie to na odbiór opowiadania.

„Śpij, kochanie, śpij” – mój faworyt w tym zestawieniu, wreszcie mamy do czynienia z żywym bohaterem, z postacią, w którą można uwierzyć.

Kimś, kto nie jest wycięty z papieru.

Scenografia, dialogi, finezja słowa, żywe dialogi, cięte riposty, opisy, klimat wszytko tu jest.

Jedyne opowiadanie w klimacie neo-noir ocena tego ostatniego opowiadania to 10/10.

Z czterech opowiadań tylko jedno spełnia oczekiwania i założenia gatunku.

Czuję się naciągnięty przez wydawcę tej pozycji, ja rozumiem wydawnictwo jest młode, nieznani szerszej rzeszy czytelników autorzy, gatunek, który nie jest „uprawiany” przez rodzimych pisarzy, ale jeżeli już ktoś postanowił się zmierzyć z czarnym kryminałem to niech Do kroćset! Zafunduje czytelnikowi czarny kryminał z prawdziwego zdarzenia a nie chińską podróbkę.

komentarzy: 006 marca 2016, 22:40

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl