avatar

kerkas Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/kerkas

KŁOPOTY TO MOJA SPECJALNOŚĆ-R.CHANDLER

KŁOPOTY TO MOJA SPECJALNOŚĆ - recenzja inscenizacji sztuki na podstawie prozy RAYMONDA CHANDLERA

W rolę Philip-a Marlowe'a w Teatrze Sensacji, tzw. Kobrze wcielali się:

Stanisław Zaczyk "Tajemnica jeziora"

Jerzy Dobrowolski "Kłopoty to moja specjalność"

Mieczysław Jankowski "Świadek oskarżenia"

Witold Pyrkosz "Długie pożegnanie" jeśli gdzieś traficie polecam

Tadeusz Huk "Tajemnica jeziora"

Piotr Fronczewski "Mówi Chandler"

Piotr Fronczewski "Żegnaj laleczko"

Roman Wilhelmi "Gorący wiatr"

"Ma ciemne włosy, brązowe oczy i określenie "względnie przystojny" w najmniejszym stopniu go nie satysfakcjonuje. Mierzy ponad sześć stóp, waży sto dziewięćdziesiąt funtów bez ubrania i po myciu. Moim zdaniem nie wygląda na twardego. Nie wydaje mi się też, żeby obstawał przy camelach. Zadowoli go każdy papieros. Nie wydaje mi się też, aby wolał żytniówkę od burbona, wypije praktycznie wszystko, co nie jest słodkie . Jego stosunek do kobiet jest szczególnie zmysłowy - taki, jaki powinien mieć każdy względnie zdrowy mężczyzna , który nie jest żonaty, chociaż od dawna mogłoby mu to się zdarzyć. Gdyby było pod dostatkiem takich jak on, świat byłby miejscem, w którym można by żyć bezpiecznie, a zarazem miejscem dość ciekawym, aby żyć w nim było warto".

W tej inscenizacji widać "szwy" a im dalej tym gorzej sztuka zbliża się niebezpiecznie do parodii a gdy na ekranie pojawia się Jan Himilsbach jest to już farsa.
Tego gniota nie ratują nawet aktorzy Dobrowolski , Dziewoński , Brylska , Buczkowski wszystko razi sztucznością
i wręcz śmieszy człowiek zamiast skupić się na intrydze "podziwia" plastikową scenografię , żenujące "kostiumy" ,
zdecydowanie odradzam lepiej poświęcić tę godzinę na coś bardziej pożytecznego.

komentarzy: 213 listopada 2008, 14:10

2 komentarze do tego wpisu:


fearlord : 13 listopada 2008, 16:29

Co mam napisać by komentarz był normalny? Nie wiem, ie znam się na sztukach :(
odpowiedz

MrPayne : 14 listopada 2008, 15:42

Drogi kerkasie!
Odpowiedź na twe zarzuty (nie wiem, czym spowodowane... czyżby riposta za brak reakcji po twój komentarz?) znajduje się w moim blogu i chętnie zapoznam się z Twoją ripostą.
A co do sztuki - nie widziałem jej, Chandlera lubię i złe potraktowanie go nie przeszłoby u mnie płazem, ale Twoja recenzja jest za krótka, by coś z niej wywnioskować... A chętnie bym czegoś się o tej inscenizacji dowiedział.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl