avatar

kerkas Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/kerkas

JAK WYGRAŁEM Z TELEKOMUNIKACJĄ POLSKĄ - relacja

 

Do podzielenia się tą historią z innymi skłoniły mnie niewesołe konstatacje w temacie:Polska - polityka, gospodarka, kwestie społeczne, statystyka  ,  nic nie można zrobić tylko usiąść na progu i płakać itd. itp.

Ta opowieść zaczyna się tak jak zwykle zaczynają się takie opowieści czyli banalnie.

Moja wieś położna jest w „internetowej dziurze” innymi słowy jeśli Internet to tylko z neostradą.

Trzy lata temu postanowiłem podłączyć sobie internet , jedynym problem był punkt TP w którym od rana do wieczora były „kilometrowe” kolejki.

Wziąłem się na sposób i wieczorem jakieś 45 minut (o 19:15)  przed zamknięciem punktu TP pojawiłem się wraz z Tatą w rzeczonym punkcie obsługi.

Tak się szczęśliwie złożyło iż przed nami w kolejce znajdowały się tylko dwie osoby (ojciec z córką jak się później dowiedzieliśmy) za nami do kolejki dołączył jakiś handlowiec który koniecznie musiał mieć pieczątkę z dzisiejszą datą iż złożył takie to a takie pismo do TP.

W trackie załatwiania klientów przed nami o godzinie 19:30 kierownik punktu poinformował nas że nie zostaniemy obsłużeni bo już zamykają , na to ja odpowiedziałem że do zamknięcia zostało pół godziny .

5 minut później gdy petenci przed nami zostali załatwieni , kierownik poprosił o opuszczenie lokalu , odpowiedzieliśmy odmownie.

Pan z córką powiedział że się z nami solidaryzuje ponieważ jakieś dwa tygodnie wcześniej o godz. 19:40 „pocałował klamkę” (przypominam punkt TP czynny do 20:00) .

Pan kierownik powiedział że trzeba było przyjść wcześniej i on ni będzie za…lał po godzinach ze względu na widzimisię klientów.

Po godzinnej „wymianie zdań” (około 21:00) kierownik zadzwonił po ochronę.

21:30 wpada ochrona , kolejna wymiana zdań (godz. 22:00).

Ochrona: wicie rozumicie Panie kierowniku , my nic nie możemy zrobić trza wezwać policję.

Policja nie spiesząc się przybywa na miejsce zdarzenia o godz. 22:45 , krótka wymiana zdań , oni spisali nas , my ich itd. itp. o godz. 23:15 opuszczamy progi TP a na odchodne rzucamy kierownikowi faktycznie nie zasuwa pan po godzinach.

Wspólnie spisujemy skargę na kierownika i punkt TP , którą następnego dnia zanoszę do Biura Miejskiego Rzecznika Konsumentów.

Trzy miesiące później punkt TP zostaje przeniesiony , ilość okienek zwiększa się z dwóch do czterech a kierownik siedzi czterema literami na krzesełku i obsługuje klientów od 10:00 do punkt 20:00 , kolejek nie ma prawie wcale a jeśli już są to liczą 3 – 4 osoby.

komentarzy: 702 stycznia 2011, 13:40

7 komentarzy do tego wpisu:


Tyler_D : 02 stycznia 2011, 14:11

Jak w bajce. :D
odpowiedz

Calia : 03 stycznia 2011, 00:37

Brawo! :D Nie wiem czy to prawda czy piękny sen ale tak się powinno załatwiać sprawy! :D
odpowiedz

tomoliop : 03 stycznia 2011, 17:10

Ładnie:) Gratuluję postawy.
odpowiedz

KrzysiuKrolik : 03 stycznia 2011, 19:14

Brawo , Polak potrafi =)
odpowiedz

PidzamaP : 04 stycznia 2011, 19:25

Już niedługo w kinach:
Kerkas - jestem legendą
Kerkas - człowiek, który wygrał z TP
W księgarniach:
101 porad Kerkasa na TP
A tak na serio: i dont care.
odpowiedz

kuba9876543210 : 09 stycznia 2011, 17:45

tez mnie to wku..rza jak zamykaja przedwczesnie. Ostatnio pol godziny przed zamknieciem muzeum zostalem poproszony o wyjscie.. nie mialem czasu, zeby sie uzerac niestety, tak jak Ty.
odpowiedz

MKRaven : 15 stycznia 2011, 21:14

Niestety w Polsce jest taka mentalność. Pamiętam jak kilka lat temu już stałem w Szwajcarii w oknie sklepu, który był otwierany o 9:00 rano, a dochodziła dopiero 8:00. Nagle zobaczyłem kogoś krzątającego się po sklepie. Zobaczył mnie i nagle znikł. Byłem pewien, że się speszył/przestraszył czy cokolwiek czego to bym się u nas spodziewał. Tymczasem facet po 3 min. wybiegł z zaplecza z uśmiechem na twarzy i kluczami w ręku i otworzył sklep żeby przywitać klienta chętnego coś u niego kupić. Ciekawe czy doczekam czegoś takiego u nas...
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl