avatar

kerkas Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/kerkas

SZCZEGÓLNIE NIE CHODZĘ ... DO KINA CZĘŚĆ CD.

 



W poprzednim wpisie narzekałem na kiniarzy teraz czas na widzów

- typ pierwszy BARAN
  znacie to uczucie kolejka do kasy z biletami długa , wszyscy chcieli by
  kupić bilet a tu nagle człowiek uparł się żeby zapłacić kartą za bilety sztuk  dwie , i zaczyna się zabawa , a to pin nie wchodzi , a to karty nie można odczytać itd. myślicie że to już wszystko ? a skąd kiedy już wyżej opisany osobnik kupi bilet , a wy wpadniecie na salę i usiądziecie na mniej więcej waszym miejscu (zaznaczam że na sali są jeszcze wolne miejsca) bankowo wpadnie baran i oczywiście zacznie szukać  swojego miejsca po czym okaże się że siedzicie na nim wy (trzy razy zdarzyła mi się taka sytuacja) wymusi na was zmianę miejsca mimo iż rząd niżej jest kilka wolnych   
  miejsc. Wachlarz usług jakie oferuje BARAn jest naprawdę szeroki

- WIELBŁĄD WĘDROWNY
  Wchodzi na salę gdy seans się już rozpoczął z colą , popcornem czy co tam  jeszcze      serwują w kinie i zaczyna się szukanie miejsca , rzędu , przeciskanie się pomiędzy ludźmi. A przecież można było przyjść wcześniej i kupić "paszę" i "wodę".

- SIORBACZ
  Ta odrobina coli nie może się przecież zmarnować prawda ?.

- OPOWIADACZ LUB NAWET ZDRADZACZ FABUŁY
  Komentarz zbędny

- KOMENTATOR
  Niczym komentator sportowy nie może po prostu nie może się zamknąć.

- PIJANY
  Tak tacy też się zdarzają poza zapachem są niegroźni bo zazwyczaj szybko zapadają w
  sen.

- KOMÓRKOWIEC


To chyba tyle jeśli znacie jakieś inne ciekawe typy nie krępujcie się.

komentarzy: 727 lutego 2010, 17:40

6 komentarzy do tego wpisu:


Docent14 : 27 lutego 2010, 18:10

Wieśniak: grupowa odmiana komentatora. Przeważnie posiadacze taniego biletu z Orange, czuje się silny w grupie. Wrzaski i komentarze : (1)Ej.... Rychu ale zajebiste cyce ma nie? (2)Ty ale przypierdolił!...
Dres: - kombinacja Wieśniaka i Komórkowca. Przeważnie drze ryja na całe kino informując że własnie skroił studenta i ma teraz czas na odpoczynek.
Blondi Dresa - zawleczona przez Dresa na seans, nudzi się na filmie 'zabili go i uciekł', na komedii romantycznej szuka porównań do 'Klanu' lub 'Plebanii', nie jest w stanie zrozumieć intrygi. Łatwa do rozpoznania - świeci w ciemnościach (ahh te solarki).
Emerytka: jak wyżej, posiadaczka taniego biletu z Orange, co stawia ją na poziomie właściciela kina i reżysera filmu. Przeważnie siedzi spokojnie czując się głupio bo zamiast "A jak Azbest' wybrała się na coś czego nie rozumie i nie akceptuje.
Purysta: etatowy narzekacz kinowy. O ile ma do kogo narzeka na: akustykę/brak akustyki, na to że za cicho/na to że za głośno, za dużo czerwieni w barwach na ekranie, reklamy za długie, smród wali z foteli.

odpowiedz

kerkas : 27 lutego 2010, 19:29

He , He niezłe , dzięki za typy.
odpowiedz

Pierogi_z_Cukrem : 27 lutego 2010, 20:46

Mi sie trafili oprócz wymienionych:
Hichotacz - hichra się, rży a nawet parska z cicha niczym ogier, nawet gdy scena ku temu nieodpowiednia. Ten typ po prostu tak ma. Występuje zazwyczaj z kimś, bo przeciez sam do siebie nie będzie się śmiał, prawda?
Spioch - po przyjęciu odpowiedniej pozycji zapada w błogi sen. Różni się od pijaka tym że w gruncie rzeczy jest poczciwy i po prostu jest zmęczony po całym dniu.
Dziecko - no tutaj chyba nie powinienem był nic pisac, bo sami kiedyś dziećmi byliśmi i swoje zrobiliśmy, ale zazwyczaj MUSI wyjść siku w trakcie seansu albo powiedziec coś "bardzo ważnego" rodzicowi.
odpowiedz

Zimek1990 : 28 lutego 2010, 10:51

Hehe, poprawiłeś mi humor :D
odpowiedz

xxAPOSTELxx : 02 marca 2010, 22:05

jaszcze brakuje trio przyjaciółek, które się śmieją przez cały seans.

odpowiedz

uth : 11 marca 2010, 08:11

Chciałem dopisać to co sugeruje APOSTEL- "tempe dupy" przyjdą grupą i w momentach w których jest odrobina suspensu, albo jest szansa że coś nas wystraszy zaczynają rżeć i bezmyślnie chichotać/komentować.

odpowiedz

Vojtas : 10 kwietnia 2010, 23:42

Myślę, że na osobny artykuł zasługuje zjawisko pod tytułem "wycieczka szkolna". Ilekroć robię rezerwację na seans przedpołudniowy lub wczesnopopołudniowy, pytam panią, czy jakieś gimnazjum ma już swoje miejsca. Wierz mi, seans "Dwóch wież" w bezpośrednim towarzystwie wycieczki szkolnej wystarczy mi na zawsze. Gdyby ktoś po filmie zaprowadził mnie do pokoju z workiem treningowym, to chyba bym go urwał. Kilkakrotnie. Oczywiście żadne uwagi czy wydarcie się nie pomaga - 2 minuty później wrzawa trwa w najlepsze. Aż chce się wyjść z kina.
-- Za to wspaniale ogląda się filmy na maratonach filmowych - tam nie trafiają się ludzie przypadkowi. :) Polecam, choć to dość wyczerpujące.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl