avatar

kerkas Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/kerkas

SZCZEGÓLNIE NIE CHODZĘ ... DO KINA

 

 

Często słyszę iż ludzie nie chodzą do kina , powody bywają różne brak czasu , brak pieniędzy zbyt drogie bilety , zbyt długi dojazd itd.. itp.

W kinie bywam rzadko , mam Cyfrę+ i parę innych kanałów tv a poza tym nie wszystkie filmy trzeba koniecznie zobaczyć w kinie prawda ?.

Przeważnie kiniarze narzekają na widzów to teraz ja ponarzekam na kina i ich właścicieli.

Jak zniechęcić widza do seansu:

 

- Pierwsze seanse zaczynają się mniej więcej o 9:00 rano , wypadałoby otworzyć kino nieco wcześniej lub chociaż dać karteczkę na drzwiach o której dany przybytek otwierają.

 

- Zakładając że jednak drogi widzu sforsowałeś odrzwia przybytku X muzy licz się z kolejką i oczywiście pierwszeństwa nie mają ci którzy chcą kupić bilet na 9:00 tylko kto pierwszy ten lepszy i stoisz tak widzu nerwowo patrząc na wskazówki zegara i słyszysz jak ten przed tobą kupuje bilety na 12:00 i dyskutuje jakie miejsca itd. itp.

 

- udało się kupić bilet wpadasz na salę i podobnie jak inni ludzie szukasz z komórką w roli latarki swojego miejsca (bo niestety zawsze znajdzie się jakiś baran mimo że są wolne miejsca w kinie z tekstem ale Pan siedzi na moim  miejscu – o tym w następnym felietonie)

 

- O której godzinie człowiek by nie przyszedł do Multikina , Multipleksu zawsze ale to zawsze są kolejki w kasie (normalnie chyba robią sztuczny tłok tak jak w markecie przy kasach) więc jeśli chcemy kupić bilet na konkretny seans nie kupimy go na 5 minut przed rozpoczęciem seansu.

 

- ilość kopi filmu na dane miasto , czasem się zastanawiam kto tu sobie strzela w stopę , np. 4 kopie Star Treka na całą Warszawę ? , Film o Cichociemnych w jednym kinie w Warszawie do tego na Pradze Północ ? kto to wymyślił ?.

 

- godziny seansów 13:00 , 17:00 , 22:30  kwattit , wystarczy po co więcej prawda ?.

 

- bywa że film schodzi z ekranów po dwóch tygodniach np. Harry Brown Multikinie

 

- Ceny biletów , bilet na Mikołajka w 3 dni po premierze kosztował w Multikinie 26zł a normalnym kinie 18zł.

 

- Reklamy ,  otóż przed seansem Matrix reaktywacja była słownie GODZINA REKLAM.

 

Wydaje mi się że wymieniłem wszystkie grzechy główne , jeżeli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł proszę zostawić propozycje w komentarzu.

 

komentarzy: 1514 lutego 2010, 22:33

14 komentarzy do tego wpisu:


ja33no : 14 lutego 2010, 23:24

Jedyny dobry film na jakim bylem ostatnio w kinie to Dark Knight. Rola Jokera i niesamowita muzyka wręcz mnie zaczarowały, pewnie duże znaczenie miało też to, że od zawsze moim ulubionym bohaterem komiksów był Joker ;p.
Według mnie nie robią już dobrych filmów... dlatego wolę wydać pieniądze na dobrą książkę.
odpowiedz

ja33no : 14 lutego 2010, 23:27

Co do książek, ostatnio czytałem całkiem fajną książkę, którą mogę Ci polecić, mianowicie Zaułek Łgarza autorstwa Roberta McLiama Wilsona.
odpowiedz

Slaverox : 15 lutego 2010, 15:00

Ja też nie chodzę za często do kina a i dzięki za gratulacje ;D
odpowiedz

MSPRISON : 15 lutego 2010, 21:35

Nie chodzę, jeśli już, to z klasą.
odpowiedz

tomoliop : 16 lutego 2010, 15:28

To chyba po prostu miałeś jak dotąd pecha do kin, ja nie chodzę często, ale raczej nie narzekam.
odpowiedz

Pierogi_z_Cukrem : 18 lutego 2010, 16:50

Zawsze jest ktoś kto zachowuje się głośno w kinie : Rozmawia, hichocze, je. Przynajmniej zwsze jak ja byłem. Jeszcze inni śpią, ale do tych nic nie mam, jeśli tylko są cicho.
odpowiedz

SpecShadow : 19 lutego 2010, 16:24

Generalnie do kina chodzę co kilka lat, ale jak już przybywam to dobrze byłoby gdyby repertuar był dobry. NOT! A zwłaszcza ostatnio, na Avatara nie da się bo zarezerwowane na miesiąc naprzód (pewnie przez tych samych ludzi co chodzą kilka razy na ten film. A niech spadają do gier komputerowych i nie zajmują miejsca innym). W Krakowie na ten przykład przejrzałem filmy i co? Same efekciarskie twory. Bez przesady, po grach komputerowych wypadałoby coś obejrzeć, co nie traktuje widza jak amebę (z całym szacunkiem dla tak mikroskopijnych żyjątek).
odpowiedz

wojtek2222 : 20 lutego 2010, 12:00

Ja ogólnie do kina zbyt często nie chodzę, głównie z powodu, że rzadko teraz się zdarza, że jakiś film szczególnie by mnie zainteresował, więc ciężko mi się wypowiedzieć, chociaż wymienione przez Ciebie problemy zawsze będą w multipleksach.
odpowiedz

JackReno : 20 lutego 2010, 22:42

Rzadko bywam w kinie, choć całkiem niedawno byłem na Daybreakers i nie dość, że raz na ruski rok sobie na nie pozwolę to jeszcze taka chała rozreklamowana.
odpowiedz

Docent14 : 23 lutego 2010, 08:39

Powodów jest kilka
a) cena biletów.
Nie, nie przekonasz mnie że 26 zł (raz dwa - 52) to cena rozrywki dla mas. W tej cenie mam pół roku grania na XboxLive, 3 tanie gry lub jedną średnią (platyna).
Przy zakupie super przepłaconego popcornu + coli, wyjście do kina urasta dla niektórych do problemu: nowe spodnie albo rachunek za gaz.
b) reklamy i głośność.
Poszedłem z dzieckiem kilka razy i byłem ZDEGUSTOWANY doborem reklam jakie lecą przed seansem dla maluchów. Seks, przemoc i nawalanie w ryja. Do tego 25 minut reklam dla wiercącego się 6-latka?
Głośność zawsze ustawiana na poziom przygłuchawych dresów i innych ABS'ów. ktoś zauważa że w kinie siedzą ludzie którzy jeszcze SŁYSZĄ to pasmo do 18kHz? A dzieci (ponownie)?
Generalie dziękuję za kino - staje się to naprawdę droga i eksluzywną rozrywką.
odpowiedz

kitek0101 : 24 lutego 2010, 15:52

A daj spokój, miałem jechać dzisiaj do Heliosa na "Autora widmo". Niestety wyjazd musiał zostać przełożony na za tydzień - filmu już nie ma o odpowiednich godzinach.
Btw, nigdy nie spotkałem się z ludźmi, którzy mimo wolnych miejsc czepiają się za zajęcie tego zarezerwowanego przez nich. To ciekawe... ;)
odpowiedz

Muradin_07 : 26 lutego 2010, 22:14

Ja to mam szczęście że chodzimy z klasą na edukację filmową. Tam są fajne i ambitne filmy a nie kinowa młocka w Multikinach czy Heliosach. Dlatego kupiłem sobie nowe dvd do komputera, zmieniłem region odtwarzania płyt i kupuje filmy koreańskie lub japońskie przez eBay'a. Te filmy chociaż mają fajną fabułę i aktorzy inaczej grają, tak bardziej uczuciowo...
odpowiedz

kuba9876543210 : 27 lutego 2010, 22:57

Do kina chodze raz na miesiac srednio, ale reklamy mnie nie wkurzaja. Ostatnio spoznilem sie na seans Sherlocka Holmesa pol godziny, to jeszcze zalapalem sie na kilka reklam :D i nic nie przegapilem. Co do tych kolejek, to sie troche dziwie. Mieszkam w Lodzi, zatem takze w dosc duzym miescie jak Warszawa, ale takich problemow nie ma z kolejkami (Silverscreen, w Multikinie juz troche jest, ale nie ma tragedii - kiedys jak bylem w Gdansku, to czekalem prawie pol godziny w kolejce).
odpowiedz

kerkas : 28 lutego 2010, 10:16

Odnoszę wrażenie że w niektórych kinach robi się sztuczny tłok.
odpowiedz

xxAPOSTELxx : 02 marca 2010, 21:57

Jeżeli chodzi o reklamy to nie mam nic przeciwko. Mogą trwać nawet godzinę :D (nie oglądam tv w domu :D)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl