avatar

Sephirath Użytkownik gram.pl (El Presidente) ja.gram.pl/Sephirath

Sprawozdanie z Gram.TV

Czas na kolejną porcję opowieści wojennych obserwatora Sephiratha. Teraz nawet z fotkami! Całość dzieje się 3 tygodnie temu, spisane 2 tygodnie temu:

Od mojej cudownej i niespodziewanej wizyty w CDP minęło parę (naście? Ale ten czas leci…) dni. Wciąż miałem w pamięci obrazy z redakcji gram.pl, gdy nagle zagadał do mnie obcy numer na GG. Poprosił mnie, że gdy będę (gdyż często na niewidocznym siedzę, paskudny nałóg ale trudniejszy do zlikwidowania niźli dwudziestoletnie palenie), żebym powiedział czy aby nie mam wolnego piątku. Spytałem się odruchowo:

- Ktoś ty?

- Nie bądź taki paskudny Sephirath. Sol [emotkowy uśmiech]

- [emotkowy uśmiech]

Jak się potem okazało, to naprawdę była Sol (musiała przejść tzw. Test Łoma!). Okazało się, że w soboty na TV4 jest puszczany Gram.TV (gdy było o tym głośno na forum puściłem całość mimo uszu – ja zwyczajnie w soboty mam o tej porze kółko polonistyczne i jakoś moja niepełnosprawna interpretacja świata nie wpadła na to, by program nagrać…).

- Słuchaj Andrzejku, nie chciałbyś może tak poopowiadać w Gram.TV o społeczności gramowej, jak to jest na forum, co tam się porabia na IRCu i w kolektywach…

Jak to fajnie móc wrzasnąć w monitor i nie przestraszyć tym samym swej partnerki w konwersacji. Oczywiście od razu się zgodziłem – potrzebna mi tylko była zgoda rodziców. Obiecałem dostarczyć takową w przeciągu godziny. Pobiegłem do szkoły wymienić druki legitymacji (ale nam dowcip z nimi zrobili naprawdę, przez miesiąc miałem nieważne papiery…) i w drodze powrotnej zadzwoniłem do obojga rodzicieli. Wyraz najwyższego zachwytu dwa razy proszę!

- Sol, wszystko może być, wszyscy się zgadzają!

- Ale się zgadzają, czy tak nie bardzo?

- Nie, naprawdę się cieszą!

- No to super!

Duuużo skróciłem te nasze rozmowy, zważywszy, ze w obydwu do tej pory zostałem nazwany jak nie niemotą to jeszcze bodaj pierdołą, nie pomnę teraz. Ech, brak słownictwa wychodzi, ot co!

Te wulgarne fragmenty nastąpiły jeden po drugim, toteż umieszczę je w jednej linii:

- No to widzimy się w poniedziałek…

- Sol, chyba w piątek?

- Nie, w poniedziałek, czemu?

- Drugi luty to piątek.

- Aj tam, mówiłam, że na „P”, każdy by zrozumiał.

- Jasne…

- A twoja komórka to 525 5XX?

- Eee?

- No, 608 525 5XX, twoja jest?

- A tak, moja, nie mogłem sobie przypomnieć od kiedy mam numer zaczynający się na 525…

- Ech ty pierdoło! (niby ze śmiechem, ale jednak!)

W każdym razie dostałem potem jeszcze dwa maile dotyczące ustalania szczegółów. Chyba nawet znowuż do mnie Sol przedzwoniła celem uspokojenia i potwierdzenia ostatecznych rzeczy. Przestrzeżono mnie i w ogóle.

Tak swoją drogą – mam kontakt z Sol i przez GG i przez telefon i przez e-mail (ale nie tylko ten ekipa gram.pl). Jeden jedyny raz zostałem poinformowany, że gdy podam komukolwiek coś z tych namiarów to moje życie przestanie być takie szczęśliwe jak do tej pory (podejrzewam, że w ogóle przestanie być…). Cóż, tajemnica dochowana!

Gdy się tylko dowiedziałem o mojej szansie bycia w Gram.TV postanowiłem sobie wypaść jak najlepiej, więc założyłem ankietę i dałem ją do uzupełnienia wszystkim moim znajomym z Forum i IRCa (a że obie listy się pokrywają w 99%, nie trwało to długo). Wyniki ankiety trwającej do piątku rana (żebym ją zamknął, przeanalizował i dopiero wówczas pojechał na piątkowe nagranie!) przeczytałem, zapamiętałem i się w ogóle nie przydały. Ale o tym potem.

To wszystko był poniedziałek. We wtorek jadę ja Ci sobie busem wracając z okolicznego kompleksu marnowania życia (czytaj dalej: galeria handlowa) i mnie nagle wierci kieszeń w kurtce. Odbieram. Telefon, nie kieszeń. Był to pewien pan zwany Marcinem Sońtą – zna ktoś? No cóż, ja znam (chociaż tylko z Insidera. Obiecałem sobie i bliźnim, że od tej przygody oglądam Gram.TV co tydzień!). Ustaliliśmy konkrety spotkania do nagrania tego dwuminutowego spotu, jakim miało się stać moje wystąpienie na paśmie TV4. Potem dostałem też e-maila z tymi samymi konkretami – ot tak, aby mieć na piśmie wszystko co trzeba. Przyznam też, że (jeśli to Marcinie czytasz) bardzo mi się informacja z Beczką Winiarni przydała, tylko dzięki niej trafiłem!

W środę poszedłem z przyjaciółmi na sanki o 9 rano na pobliską górkę i zaczęło w połowie padać (bynajmniej nie śniegiem – deszcz lunął jak na wiosnę), ale dodało to tylko pikanterii spotkaniu (a zjeżdżaj na sankach po idealnym szkle i dwucentymetrowej warstwie spływającej w dół wody!). Kuligi sobie porobiliśmy i w ogóle. Nie ma to nic wspólnego z tą opowieścią, ale jest tak super wspomnieniem, że musiałem je sobie gdzieś zapisać. W środę też (albo we wtorek, nie pamiętam) Sol jeszcze raz przedzwoniła i (teraz uwaga, pełne skupienie i włączone wszystkie aktywne synapsy w mózgu!) powiedziała, że wzięła mnie do programu bo jestem taki właśnie fajny i wygadany chłopak, więc pewnie sobie poradzę! Cóż, miłe (pomijam fakt, że za niespełna 5 minut na IRCu się od niej dowiedziałem jaki to jestem niewygadany i pyskaty… Niewyszukane słownictwo, ot co!)!

W czwartek nic się takiego nie działo, nawet Sol na IRCu raz nie spotkałem (przypuszczam, że fakt, iż nie było mnie przy komputerze siedem godzin znacząco na fakt nie spotkania Sol wpłynął…)

No i nastał piątek…

Zamknąłem ankietę (zresztą po nic, nie zdążyłem się nią podzielić na antenie…), pogadałem chwilę na IRCu i pojechałem z mamą na Plac Bankowy celem znalezienia przystanku metra. Znalazłem i w chwilę potem już siedzieliśmy w bujającym się wagoniku jadącym bardzo szybko w stronę Piaseczna. W pewnym momencie wysiedliśmy, podjechaliśmy jeszcze autobusem gdzie trzeba i niebawem stałem przed frontonowymi drzwiami Studia TV.

Przedstawiłem się pani w recepcji, powiedziałem po co przyszedłem i przepuszczono mnie dalej. Drzwi dalej znalazłem garderobę. Zwinne ręce wizażysty w niespełna minutę pokryły całe me krasne lico grubą na dwa palce warstwą czegoś, dzięki czemu „się nie świeciłem”. W sumie ciekawe toto uczucie było – podnosisz brwi i czujesz jak cię coś po czole masuje…

Jako że „chłopaki” jeszcze kręciły końcówkę tego fragmentu Gram.TV z recenzjami gier, siedliśmy sobie wraz z panią producent w reżyserce. Dialogi szły po prostu nieprawdopodobne a dubli na temat jakiegoś japońskiego RPG byłem świadkiem bodaj piętnastu…

Cała reżyserka to wiele monitorów, pulpit z taką masą świecących guziczków, że nawet się smutno robi pilotom boeingów oraz wysoka szafa z grubymi magnetowidami (czy co to tam było, nie wiem zwyczajnie!).

W pewnym momencie Marcin Sońta widziany przeze mnie na jednym z ekranów zauważył, że czas na gościa i, minąwszy kamerę, pojawił się w drzwiach obok mnie. Śmieszne uczucie. Przywitałem się i z nim i z Pawłem, policzyłem raz do dwudziestu, raz do piętnastu w celu skalibrowania mikrofonów, potem jeszcze raz do piętnastu już stojąc w dobrą stronę oraz trochę porozmawialiśmy na tematy mniej lub bardziej związane. Nagle pan reżyser stwierdził:

- Cisza!

- Oj tam, cisza, nie strasz! – rzucił Marcin (zapomniałbym wspomnieć – podczas całego nagrywania było tyle śmiesznych dialogów (w tym urocza wręcz konwersacja na temat Jasia, Pijanego Kamerzysty…)), że aż nie sposób teraz większość przytoczyć. W każdym razie nagrywano jak się śmieję, żeby starczyło na wszystkie kolejne odcinki, żeby coś wkleić po żarcie prowadzącego!).

Acha – zapamiętajcie - w świecie telewizji takiej profesjonalnej, zwyczajnie nie ma takiego pojęcia jak kamerzysta! To są Operatorzy! Kamerzystów to na wesela sobie zamówcie…

Wypominano mi zresztą kilka razy powiązania z forum gram.pl. Dostałem też nagłe pytanie „a jakie kolektywy są najlepsze”. Ojej, pierwsze co wymyśliłem – WoW (bo i gra duża), GW bo dostał bodaj witrynę miesiąca oraz mój macierzysty Strefa MMO. Cóż – reklama dźwignią handlu. Spytano mnie też co tam ciekawego na forum się dzieje. Ekipo odpowiedzialna za Neverwinter Nights 2 – wybaczcie mi! Wtedy jeszcze patcha nie było...

No i powiedzieliśmy co trzeba było i nastąpił koniec nagrania. Warto, warto i jeszcze raz warto było się telepać przez 3/4 miasta, choćby po to aby spotkać tych dwóch wesołków i zobaczyć jak to wszystko wygląda od kuchni!

Gdy już ze mnie zmyto nieświecącą maskę to jeszcze na chwilkę wskoczyłem z powrotem do studia, w jednym tylko celu – zrobienia sobie z prowadzącymi zdjęcia. No i mam, umieszczam je na samym dole tego już prawie nieledwie felietonu. Oferowano mi gitarę z Guitar Hero 2 abym sobie potrzymał, ale niestety musiałem odmówić.

Potem drugie tyle telepania się w tramwaju i metrze przerwane kupieniem sobie na Metro Centrum nowego tomu takiej jednej mangi i znalazłem się w domu.

Na razie się nie zanosi na żadne większe przygody związane z gram.pl, ale kto wie… W końcu zaproszenie od Gram.TV było jednym z największych zaskoków jakie tylko można przeżyć. Admirał wojenny Sephirath znowu zwycięsko wrócił z podstępnej misji!

Ciekaw jestem tak w zasadzie co tam powiedziałem, gdyż przez te 3 tygodnie zacząłem co nieco zapominać już... Dzięki Bogu wszystko spisałem gdy jeszcze mnie moja demencja nie ogarnęła. Mam nadzieję, że mnie cenzura nie pocięła (albo nie podłożyli cudzego głosu pode mnie)... Cóż, do jutra!

A oto fotki (Paweł, ja, Marcin od lewej):

Post faktum - wycięli połowę mojego tekstu... Dziwne w sumie. Ale niezgorzej! 

komentarzy: 3823 lutego 2007, 13:59

38 komentarzy do tego wpisu:

początek poprzednie 1 - 20 z 39 następne koniec

Murith : 23 lutego 2007, 17:12

No to gratz ^^Chyba lookne na programik(raz odświętnie wstanę o tej porze *-*)
odpowiedz

master_matrox : 23 lutego 2007, 17:18

Gratuluję występu w Gram.TV, ale niestety nie obejrzę go, ponieważ nie mam TV.4 :(
odpowiedz

Rick : 23 lutego 2007, 17:22

No to zobaczymy jak Ci tam poszło ;), będę oglądał (zresztą jak zwykle) ;D
odpowiedz

Sonciak : 23 lutego 2007, 17:25

Fajny tekst. Jeszcze raz dzięki, że wpadłeś. Pozdroł.
odpowiedz

Gordon92 : 23 lutego 2007, 17:30

Będzie z ciebie medialna gwiazda a kto wie :D
odpowiedz

Kamil_i_Maciek : 23 lutego 2007, 17:57

Seph jaki Szpan :P
odpowiedz

sferis : 23 lutego 2007, 18:42

Dzięki, za reklamę Strefy MMO xD :-)
odpowiedz

Sephirath : 23 lutego 2007, 19:02

A Wy nawet nie wiecie, jak ja się cieszę ;)
odpowiedz

super_bizon : 23 lutego 2007, 19:09

Sephirath nie czujesz tremy?:))
odpowiedz

Sephirath : 23 lutego 2007, 19:10

Teraz? Teraz to za późno :P
odpowiedz

Magwisienka : 23 lutego 2007, 20:01

No WoW normalnie! :)
Seph, gratulacje. Teraz jesteś/będziesz sławny i nie dasz rady się odpędzić od "łowców autografów" ;P
Ale ty to masz przygody z tym GRAM-em... Nic, tylko pozazdrościć ;)
odpowiedz

krystian223 : 23 lutego 2007, 20:08

Jaki z ciebie szczęściarz. Masz chłopie przeogromne szczęście. Ciekawe, kiedy mnie zaproszą oficajlnie do studia:)
odpowiedz

Ruukasu : 23 lutego 2007, 20:56

Ten Marcin spoko gość na fotce;P
odpowiedz

Phelela : 23 lutego 2007, 22:14

To juz bylo nagrane czy to na zwyo leci kit z tym seph poopowiadaj cos wiesz ale same komplementy :P
odpowiedz

Agrael007 : 23 lutego 2007, 22:26

Nie no ależ masz szczęście!!! Tylko pozazdrościć, ty to masz wtyki. ;)
Oczywiście jutro włączę TV o 10:30, żeby się pośmiać... :P Oczywiście kiepski żart. :)
Gratulacje, mam nadzieję, że godnie reprezentowałeś nasze grono forumowiczów. Gratki Panie medialny!!! :D
odpowiedz

Pernia : 23 lutego 2007, 22:28

ja chyba TV.4 Mam ale nie jestem pewien. Obejrze jak mi sie uda zobacze kolege który Wprowadzał mnie na IRC'u a dzisiaj otrzymałem pięknego Bana od oklita. :D no cóż :D
odpowiedz

Kukowsky : 23 lutego 2007, 22:36

Ja tam wolę obejrzeć skoki...
odpowiedz

skaybay : 23 lutego 2007, 22:41

Nie no szpan :D
Ech zazdrościć można tylko...
Mam nadzieje że jakiś nieszczęśliwy zbieg wypadków (czytać: zaspanie) nie odbierze mi przyjemności obejrzenia Cię w TV :)
odpowiedz

ser_plesniowy : 23 lutego 2007, 22:43

no, kolego, gratulacje, w telewizji wystapisz, będziesz sławny, potem limuzyny, jahty, supermodelki... ;)
oglądam jutro, cociaż od paru tygodni tego nie robię
pozdro, zapraszam do mnie
odpowiedz

Noxbi : 23 lutego 2007, 23:03

Whoooał! Normalnie ty to masz klawe życie... :P Będę musiał się przejść do Cenegi (a co, konkurencja jest! :D)
Gram.TV staje się coraz lepsze, ach... Nie mogę się już doczekać zdania: "Dzisiaj naszym gościem jest Sephirath! (...)". :)
PS. Tak sobie obejrzałem te fotki i pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to: "Ale przystojniaki"
odpowiedz

początek poprzednie 1 - 20 z 39 następne koniec

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl