avatar

Xavier455 Konsul (gram.pl) ja.gram.pl/Xavier455

Cyfrowa dystrybucja - im więcej gier, tym mniej czasu.

humble bundle, cyfrowa dystrybucja, promocja

Dzisiejszy wpis nie będzie dotyczył konkretnego tytułu, lecz całej gamy gier, która znajduje się na moim koncie steam. Czemu tym razem tak ogólnikowo? Patrząc na swoją bibliotekę, zorientowałem się, że tak naprawdę tylko nieliczne tytuły przeszedłem do samego końca.

2

 

Im więcej gier, tym mniej czasu aby w nie grać. Długo broniłem się murem przed cyfrową dystrybucją. Uwielbiałem pudełka. Mogłem postawić dany tytuł na półce i mimo tego, że nic z nim później nie robiłem – ono tam było, a sama ta obecność cieszyła mnie niezmiernie. Wszystko się jednak zmieniło. Jako winowajcę, a raczej tego który ostatecznie pociągnął za sznurek możemy uznać humblebundle, który wyciągał i wciąż wyciąga pieniądze z mojej kieszeni. No ale przecież kto się nie skusi, by zapłacić grosze za gry kosztujące czasem kilkadziesiąt złotych? Po takim odkryciu zaczęła się moja przygoda, gdzie za prawdziwe pieniądze kupuje gry bez namacalnego dowodu ich istnienia. Pudełka odeszły w niepamięć.


2Co słychać na moim steamie?
Kilka odkryć starej ery. Kilka zawodów i gier, które miały mi bardziej przypaść do gustu. Na początek nawiększy pominięty, czyli Wiedźmin w edycji rozszerzonej zakupiony na steamowskiej promocji. Tak, przyznaje się bez bicia, nie grałem w Wiedźmina, aż do… 2014 roku. Dziwne, wspominając to, że już dobrych kilka lat temu, gdy do premiery Wiedźmina pozostało jeszcze trochę czasu, trafiłem na jeden z pierwszych pokazów właśnie tej bardzo udanej polskiej produkcji. Wiedźmin mimo swych lat jest bardzo dobrą grą RPG, która niesamowicie wciąga w swój świat. Wybory moralne stawiane przed graczem często potrafią zamieszać w głowie i sprawić, że baaardzo długo zastanawiałem się nad tym, co w danej sytuacji odpowiedzieć. Pomimo tego, że jestem na początku IV aktu, na liczniku widnieje już 38h – a jest to wina bardzo wciągających zadań pobocznych. Ba! Chyba w żadnej dużej grze nie skończyłem wszystkich zadań pobocznych, a tutaj właśnie zanosi się na taki spory ewenement. Muszę przyznać, że mimo swoich lat Wiedźmin robi naprawdę świetne wrażenie. Nie mogę się doczekać, żeby dokończyć moją przygodę z Gwynbleidd. W tej chwili zatrzymałem się na IV akcie, bo w tym samym momencie zachłysnąłem się także pewną starą-nowością w moim domu, czyli Playstation 3 – ale o tym opowiem przy okazji innego wpisu.

2
Wracając do biblioteki, na moim koncie można zauważyć pewne gry, które przesiadują tam sobie dla przyjemności samego przesiadywania. Company of Heroes, który zapewnie jest gratką dla fanów gatunku, mi nie przypadł do gustu. Myślę, że może to mieć związek z tym, że nigdy nie byłem fanem gier strategicznych. Crysis 2, który okazał się shooterem jakich wiele i nie znalazłem w nim nic ciekawego co zatrzymałoby mnie na dłużej. Deus Ex: Human Revolution, dla którego po raz pierwszy od 3 lat zakupiłem CD-Action i mimo tego, że grając kiedyś u znajomego byłem nim zachwycony, teraz niestety odstawiłem go po dokładnie 95 minutach. Chyba jestem już za bardzo wybredny i przez to wiele gier nie wciągnie mnie w swój świat, tak jak zrobiłoby to kiedyś. Do ciekawych odkryć swoich gier w wersji cyfrowej muszę zaliczyć Warlock – Master of the Arcane. Gra, którą wielu porównuje do „okrojonego Civilization V w wersji fantasy”. Muszę jednak stwierdzić, że jest to bardzo wciągająca produkcja, przy której naprawdę traci się poczucie czasu. Mimo tego, że brak porządnej kampanii dla jednego gracza daje się we znaki, a główną bronią są tam jednak rozgrywki sieciowe (na dłuższą metę nużące) to świetnie się przy tej produkcji bawiłem.

2
Nieco o wiedźminie, nieco o kilku grach złapanych z dystrybucji cyfrowej. Taki niecny plan, by omówić po krótce kilka moich spostrzeżeń. Do odkryć tego roku, muszę też zaliczyć Rocksmith 2014. Najnowsza gitarowa produkcja Ubisoftu, jest dokładnie tym, czego potrzebuje niedoświadczony młody gitarzysta. Gra jednocześnie bawi i uczy, a co najważniejsze sprawia, że aż chce się łapać za gitarę.

Gry w dystrybucji cyfrowej są w tej chwili znacznie tańsze od swoich pudełkowych odpowiedników. Częste promocje i regularne oferty z przecenami to prawdziwe święto dla graczy, którzy za niewielkie pieniądze mogą zafundować sobie wiele godzin zabawy. Szkoda, że w dzisiejszych czasach, pomimo tego, że ktoś zdecyduje się jeszcze na wersję pudełkową, w środku znaleźć może naprawdę niewiele. Płytka, klucz do gry wydrukowany na płycie bądź pojedyńczej kartce oraz reklama to często szczyt tego, co możemy zastać w pudełku. Kiedyś w zwykłym wydaniu znaleźć można było o wiele więcej.

2
Nie ma czasu na wszystko, a chciałoby się zagrać w tak wiele. Co z tym fantem zrobić? Zapewne zakupić kolejną grę w dystrybucji cyfrowej… no bo przecież promocja.

 

komentarzy: 203 czerwca 2014, 23:31

2 komentarze do tego wpisu:


Dandzialf : 13 czerwca 2014, 13:03

Najgorsze jest to, że zazwyczaj "zapominamy" o jednej ważnej rzeczy. A mianowicie, że cała ta skrzętnie zbierana biblioteka gier, może w każdym momencie przestać istnieć.
odpowiedz

Xavier455 : 21 października 2014, 16:58

Wydaje mi się, że prędzej ktoś wykupi Valve. Na nasze szczęście lub nieszczęście praktycznie każda nowa gra wymaga steam, origin, lub uplay i gracze niestety od tego nie uciekną, nawet gdyby chcieli.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl