Magia darta
felieton, dart, rzutki
Dart, nazwany też po prostu grą w rzutki jest grą polegająca na trafianiu lotkami do tarczy, która jest zawieszona na ścianie. Niby wszystko proste, ale cała zabawa polega na trafianiu w czerwone i zielone paski. To właśnie one decydują o wygranej. Na przykład trafienie w zewnętrze wąskie pole (na zdj. „double ring”) sprawia, że dostajemy podwojoną liczbę punktów, czyli za trafienie w wąskie pole przy 20 dostajemy 40 pkt. To samo tyczy się wąskiego pola bliżej środka (triple ring), który sprawia, że za np. 20 dostajemy 60 pkt. O ile się trafi :) Czarne i białe pola to punkty bez żadnego bonusa. Natomiast za trafienie w zielony pierścień (outer bull) na środku jest 25 pkt., a za czerwony środek (inner bull) 50.

Ok, podstawy są w miarę znane, więc czym rzucamy w tarczę? Oczywiście lotkami, ale można na upartego czymś innym :P Nie będę pisał z czego się owa lotka składa, bo to szczegół tylko dla Uber-pro graczy. Przeciętna lotka składa się z czegoś co może się wbić w tarczę i stateczników, które utrzymają lotkę w locie.
Załóżmy, że tarczę mamy, lotki też i chętny na grę ludzi. Jak sama gra wygląda? Jako przykład opiszę 1/4 finału mistrzostw świata, który odbył się wczoraj.
Każdy gracz zaczyna od 501 punktów i dąży, by zdobyć 0 przed drugim. Na początku – jak zauważyłem – każdy wszystkie 3 lotki rzuca w wąski pasek bliżej środka dwudziestki (zwane przez komentatorów triple 20). Gdy komuś się uda z puli schodzi mu 180 pkt (maksimum punktów ile można zdobyć) i wszyscy z widowni podnoszą kartki z tą liczbą. Nie wiem po co. Może rzadko kto tyle rzuci.
I tak sobie rzucają, z puli uciekają punkty, ale by zakończyć rundę nie wystarczy rzucić zwykłej dziesiątki, jeśli tyle brakuje do zera. Trzeba rzucić podwójną piątkę. Zapewne jest tak, by było trudniej. Skubance.
I tak w kółko, aż któryś z graczy wygra 5 setów.
Po co o tym piszę? Prócz inspiracji do napisanie tego wpisu zacząłem się interesować tym „sportem”. Może nie jest tak ekscytujący jak piłka nożna czy siatkówka, ale też potrafi dać sporo emocji. Wystarczy celne oko i pewna ręka. Nic więcej nie potrzeba. Może kiedyś zakupię sobie taką tarczę do domu :)
komentarzy: 11
08 stycznia 2010, 15:43
11 komentarzy do tego wpisu: 
Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować
![gram.pl gram.pl[link]](/www/01/img/menu_grampl.gif?h=1)
zobacz kanał RSS tego wpisu
wróć na stronę główną
Thompson : 08 stycznia 2010, 16:07
Już całe lata nie grałem w darta, choć nadal mam tarczę i to nie byle jaką, bo drewnianą z metalowymi rzutkami. Extra sprawa.
odpowiedz
Kirabaxior : 08 stycznia 2010, 16:10
Fajnie pograć w to coś z kumplem. Samemu jednak bardzo szybko się nudzi.
odpowiedz
edsonpele : 08 stycznia 2010, 16:14
Ja w rzutki gram sobie czasem rekreacyjnie, z bratem albo z kumplami. No, czasem też zaczynam z całej siły rzucać w tarczę (i ścianę, bo nie celuję), żeby się uspokoić i wyładować. ;D
odpowiedz
dulak : 08 stycznia 2010, 17:16
Grałem swego czasu w rzutki na telefonie :) Co innego w rial :>
odpowiedz
JayL : 08 stycznia 2010, 17:40
Ja niestety w rzucaniu dobry nie jestem. :P Ale wyobrażam sobie, jak uzależniające to może być, szczególnie gdy ma się z kim grać. ;)
odpowiedz
Infes : 08 stycznia 2010, 19:47
No właśnie...Fable 2(because love Fable I), myśle też jeszcze ciągle o Assassin's Creed I.
odpowiedz
Dark_ziom : 08 stycznia 2010, 20:00
Całkiem fajna gra, szczególnie w czasie imprez. Czy to sport? Jak widać tak, choć jeszcze ciekawiej jest z szachami. To też sport, ale gdy usłyszał to mój kolega, kajakarz, to powiedział: "człowiek trenuje, się poci, męczy, a ktoś mu tu powie, że szachy to sport..." ;D
odpowiedz
SerwusX : 08 stycznia 2010, 21:47
Ja w to grałem w szkole. Nauczyciel od chemii przyniósł i rzucaliśmy. Ale nie znałem zasad :)
A te fotki robiłem Sony Ericsson'em k550i
odpowiedz
Adshi : 08 stycznia 2010, 22:30
Ahh... pamiętam. Miałem 7 lat.
odpowiedz
SpawNiaK : 11 stycznia 2010, 19:05
Lubie takie gry kiedyś posiadałem taką tarcze i lotki, to była w domu zabawa super sprawa.
odpowiedz
Ezio : 14 stycznia 2010, 17:24
Odkąd na informatyce obczailiśmy, że są warcaby na kompie, to w nie gramy. A jak jednocześnie klikniemy z kumplem zagraj, to gramy razem. I tak oto narodził się nowy sport na naszej informatyce;D
odpowiedz