Troszkę bardziej poważnie - kto z was ma dostęp do broni, żeby walczyć kiedy po niego przyjdą Sowieci?

Oglądałem dziś rosyjską telewizję Russia Today*.
Skoro nic nie stoi na przeszkodzie i mam możliwość weryfikacji informacji, czy też rzekomej propagandy, jak się próbuje to w sposób dosadny określać, to czemu by nie ?
Wydarzenia w Gruzji będące od pewnego czasu tematem numer jeden na stronach polskich gazet, na pewno nie są dla mnie obojętne.
Historia jako taka od zawsze odgrywała w świadomości rolę nadrzędną, będąc nie tylko ciekawostką o czasach minionych, ale i mocną przestrogą czasów przyszłych.
Dlatego z pewnym niepokojem śledzę codzienne doniesienia o rzekomym wkroczeniu „sił pokojowych” ze strony Federacji Rosyjskiej, oraz nieudolne, bo inaczej tego się nazwać nie można, próby zażegnania kryzysu drogą dotychczasowej dyplomacji, którą Jarosław Kaczyński swego czasu określił polityką „na klęczkach”, przez przeciwwagę interesów złożoną z członków NATO, oraz naszego Wielkiego Kolegi zza oceanu, a mowa tu o Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Jesteśmy dziś po konferencji ambasadora Federacji Rosyjskiej w Warszawie ( nie chce mi się szukać nazwiska ), który to po dostaniu wytycznych z Moskwy, miał przekazać do opinii publicznej „racje” w oparciu o które zdecydowano się na działania zbrojne w Gruzji. Jednak nie to one były dla mnie najważniejsze. Powtarzało się w zasadzie wszystko co do tej pory można było wyczytać, czy też usłyszeć z rosyjskich mediów, tyle że teraz będące skumulowane w przekazie bezpośrednio do Polaków.
Ale co z tego. Nie ważne kto zaczął i kto za to winę. Nie ważne że Rosja już od 17 lat praktycznie podżegała zbuntowane prowincje Osetii Południowej i Abchazji do wystąpienia zbrojnego przeciwko Gruzji.
Nie ważne, że siły „pokojowe” rosyjskie, rozstawione na granicy, prowadziły bardzo nieregularną politykę zaczepną w kierunku usytuowanych blisko wiosek gruzińskich. Prowadziło to do eskalacji napięć nie tylko na słowa, ale już na konkretne działania.
Zapowiadana odpowiedź w kierunku Polski, na pakiet instalacji „obronnych”, usytuowaniem na całej wschodniej granicy Rosji i w Kaliningradzie podobnych urządzeń, bezpośrednia polityka militarna w Gruzji, zamiast dochodzenia metodami pokojowo – dyplomatycznymi. Mocna retoryka pamiętająca czasy instalacji rosyjskich na Kubie.
Ciągła wojna dezinformacyjna ze strony rosyjskich mediów – nie mówiąca konkretnie o czystkach wywoływanych przez znowu podżegane przez Rosjan grupy bandyckie nowo niepodległych Krajów, grasujące w północnej strefie „bezpieczeństwa”, a więc 30 kilometrowym pasie zajętym przez Federację Rosyjską dla celów strategicznych.
Nie to jest najgorsze, a wyraźny sygnał dla zachodniego świata, że Rosja wkracza na ścieżkę wydeptaną przez Sowietów i najwyraźniej ma ona poparcie społeczeństwa rosyjskiego.
* www.russiatoday.com
komentarzy: 2
27 sierpnia 2008, 20:00
2 komentarze do tego wpisu: 
Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować
![gram.pl gram.pl[link]](/www/01/img/menu_grampl.gif?h=1)
zobacz kanał RSS tego wpisu
wróć na stronę główną
piterekd : 28 sierpnia 2008, 13:44
Ano jak się ma w uja broni z którą się nie ma co robić to trzeba coś z tym zrobić - może by tak III Wojna Światowa?? ;P
odpowiedz
t3xz : 29 sierpnia 2008, 21:34
Może troszkę brutalnie, ale ja wolałbym tą broń sprzedać jakiemuś III światowi, niech się tam rżną i zabijają, zamiast III WŚ.
odpowiedz