avatar

luzac Użytkownik gram.pl (Weeaboo) ja.gram.pl/luzac

[ostatnio grane] Go Go Nippon!

ostatnio grane, visual novel

0

Jednym z wniosków jakie można wyciągnąć ze Steam Greenlight jest to, że wśród użytkowników platformy Steam jest duży popyt na gry z Kraju Kwitnącej Wiśni, bądź tytuły stylistycznie do nich nawiązujące. Problem w tym, że na razie visual novel oraz jRPG jakie odnoszą sukces na Greenlight to głównie tytuły niszowe bądź drugiej jakości. Albo takie jak...
Go Go Nippon! ~My first trip to Japan~ które ciężko określić jako grę, nawet na standardy visual novel. Jest śmiesznie krótka, oferuje dwie ścieżki z których nie sposób zboczyć, wyborów mamy może ze dwa, pomijając decyzje o tym gdzie się danego dnia udajemy, obrazków też jest jak na lekarstwo, a spritey posiadają tylko dwie goszczące nas bohaterki. Trochę mało, jak na gatunek który w sumie opiera się na dialogach, wyborach i obrazkach.
A szkoda, bo koncepcja tego tytułu była całkiem dobra - połączenie visual novel z poradnikiem turystycznym. Właściwie turystyczny aspekt, to jedyna rzecz która jest w miarę okej, choć nie sprawdzałem o ile informacje zawarte w grze pokrywają się z rzeczywistością. Fajną funkcją jest też guzik odsyłający nas do Google Street View, dzięki czemu można zobaczyć jak przedstawione w grze lokacje wyglądają w rzeczywistości. Jednak sama koncepcja nie nadrobi tego, że twórcy wołają za to 9 euro. Ja się nie dziwię, że Go Go Nippon tak szybko wylądował na Groupees, bo kto przy zdrowych zmysłach dałby za to więcej niż 5 złoty?
Krótko mówiąc - nie warto. Nawet jeżeli ktoś ma głoda na japońszczyznę.

 Jednym z wniosków jakie można wyciągnąć ze Steam Greenlight jest to, że wśród użytkowników platformy Steam jest duży popyt na gry z Kraju Kwitnącej Wiśni, bądź tytuły stylistycznie do nich nawiązujące. Problem w tym, że na razie visual novel oraz jRPG jakie odnoszą sukces na Greenlight to głównie tytuły niszowe bądź drugiej jakości. Albo takie jak...

 Go Go Nippon! ~My first trip to Japan~ które ciężko określić jako grę, nawet na standardy visual novel. Jest śmiesznie krótka, oferuje dwie ścieżki z których nie sposób zboczyć, wyborów mamy może ze dwa, pomijając decyzje o tym gdzie się danego dnia udajemy, obrazków też jest jak na lekarstwo, a spritey posiadają tylko dwie goszczące nas bohaterki. Trochę mało, jak na gatunek który w sumie opiera się na dialogach, wyborach i obrazkach.

 A szkoda, bo koncepcja tego tytułu była całkiem dobra - połączenie visual novel z poradnikiem turystycznym. Właściwie turystyczny aspekt, to jedyna rzecz która jest w miarę okej, choć nie sprawdzałem o ile informacje zawarte w grze pokrywają się z rzeczywistością. Fajną funkcją jest też guzik odsyłający nas do Google Street View, dzięki czemu można zobaczyć jak przedstawione w grze lokacje wyglądają w rzeczywistości. Jednak sama koncepcja nie nadrobi tego, że twórcy wołają za to 9 euro. Ja się nie dziwię, że Go Go Nippon tak szybko wylądował na Groupees, bo kto przy zdrowych zmysłach dałby za to więcej niż 5 złoty?

 Krótko mówiąc - nie warto. Nawet jeżeli ktoś ma głoda na japońszczyznę.

komentarzy: 203 maja 2014, 11:38

1 komentarz do tego wpisu:


Inferno0009 : 03 maja 2014, 11:49

Próbuję się zebrać za Narcissu, które jest za darmo na steam. Mam nadzieję, że będzie fajne. W VN grałem do tej pory 2 razy ;)
odpowiedz

luzac : 03 maja 2014, 11:50

Narcyzu przynajmniej jest za friko.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl