<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>

<rss version="2.0">
	<channel>
		<title>ja.gram.pl/DziaduRED</title>
		<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED</link>
		<description>Najnowsze wpisy z mojego bloga</description>
		<language>pl</language>
		<copyright>Copyright 2006 by gram.pl team</copyright>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2009 17:49:05 +0100</pubDate>
		<lastBuildDate>Sun, 16 Aug 2009 17:49:05 +0100</lastBuildDate>
		<ttl>60</ttl>
		<item>
			<title>The new begining!:)</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/22</link>
			<description>Ten gramsajt od dłuższego czasu jest martwym trupem. I słusznie;) bo formuła takiego pisania gdzieś mi się wyczerpała i dalsze pisanie pierd&amp;oacute;łek przyszłoby mi chyba z pewnym trudem. Ale... nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Tym bardziej, że część os&amp;oacute;b, kt&amp;oacute;re kiedyś czytały to co tu pisałem czasem odzywa się do mnie z zapytaniem czy coś robię. No więc robię od niedawna...&amp;nbsp;Wr&amp;oacute;ciłem do branżowego pisania na całego, ale w całkiem innym charakterze i gdzie indziej. Zapraszam Was serdecznie na http://lukaszmach.wordpress.com. &amp;nbsp;Jest to zupełnie co innego. Nowy blog koncentruje się na poważnych zagadnieniach branżowych. Nie ma dowcip&amp;oacute;w, nie ma opowieści z życia prywatnego itp. Nie wiem dla ilu osob okaże się to interesujące, ale jeśli interesujecie się branżą gier, na pewno warto tam regularnie zaglądać:).Jeśli ktos uzna, że to co tam robię jest fajne - bardzo proszę o polecenie znajomym:)pozdrawiam,Dziadu&amp;nbsp;</description>
			<pubDate>Sun, 16 Aug 2009 17:49:05 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/22</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Mały update:)</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/21</link>
			<description>No dobra, złamałem się:P i coś jednak od siebie napiszę:)&amp;nbsp;Dzieje się taka masa rzeczy, że aż ciężko to ogarnąć. W zasadzie nie mam nawet chwili na odpoczynek bo narzuciłem sobie piekielne tempo w życiu (stąd też częściowo zawieszenie tego bloga jakiś czas temu - nie mam czasu:P). M&amp;oacute;j tydzień wygląda teraz tak:pon: praca, zajęcia z hiszpańskiegowt: praca, pr&amp;oacute;ba Skowytu do nocyśr: praca, zajęcia z hiszpańskiegoczw: praca, pr&amp;oacute;ba Skowytupt: praca, &amp;quot;pewien&amp;quot; projekt (o kt&amp;oacute;rym nie mogę za bardzo pisać)sob: studia podyplomowend: studia podyplomoweJednym słowem nie mam czasu dla siebie... chociaż z drugiej strony wszystkie rzeczy, kt&amp;oacute;re robię, robie przecież &amp;quot;dla siebie&amp;quot;:)&amp;nbsp;Najwięcej się dzieje przy Skowycie. Nie było okazji się pochwalić, ale zesp&amp;oacute;ł jest już w zupełnie innym miejscu niż jeszcze kilka miesięcy temu. Udało nam się wejść do p&amp;oacute;łfinału wielkiego konkursu Antyradia: Antyfestu! Z 600 zespoł&amp;oacute;w zostało 10(!!!) a w tym i Skowyt. Więcej na www.skowyt.com. Jeśli słuchacie Antyradia to możecie usłyszeć m&amp;oacute;j zesp&amp;oacute;ł kilka razy dziennie co tez robi swoje:). Mamy też managera, kt&amp;oacute;ry popycha sprawy do przodu... tak czy siak o zespole robi się głośniej z dnia na dzień:)Jeśli ktoś chce nam pom&amp;oacute;c wejść do ścisłego finału, może wysłać smsa o treści &amp;quot;Antyfest.6&amp;quot; na nr 7123 (1zł + VAT). No ale to jak ktoś może i ma kasę:)A poniżej nagranie (słaba jakość, ale widać ZUO:D) z koncertu w konkursie Maximum rock n roll w kt&amp;oacute;rym redaktorzy Antyradia w jury jednogłośnie wybrali Skowyt zwycięzcą:)Dzieje się na koncertach, przychodzi coraz więcej ludzi, coraz więcej os&amp;oacute;b jest zainteresowanych... taka mała lawina. Może coś się wreszcie uda:)</description>
			<pubDate>Tue, 17 Mar 2009 11:00:50 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/21</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Zielony autobus, czerwony jego kolor!</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/20</link>
			<description>Elo eloTak się zlożyło, że wracam do konsulowania:). Tym razem oczywiście cedepowego a nie redowego.Z tej okazji nie mam nic specjalnego do powiedzenia w zasadzie, hehe. No moze poza tym, że się cieszę?:) Ale za to, pozwalam sobie umieścic ankietę... taką trochę beznadziejną, ale w sumie obserwując r&amp;oacute;żne reakcje ludzi w wątkach konsulowych... moze ma to sens. Enjoy!&amp;nbsp;M&amp;oacute;j wątek jest tu: http://forum.gram.pl/forum_post.asp?tid=38115&amp;amp;tpage=1 &amp;nbsp;Przy okazji składam akt samokrytyki i biję barana w ścianę gdyż... przegapilem sw&amp;oacute;j pierwszy dyżur, hehe;)&amp;nbsp;Poprawię się...&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;... na pewno;)</description>
			<pubDate>Thu, 09 Oct 2008 15:41:32 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/20</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Zło, widzimy to?!?! :)</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/19</link>
			<description>Jak już pewnie wiecie, &amp;quot;twarzą&amp;quot; polskiej kampanii gry Saints Row 2 został Tede.Muszę przyznać, że sporo musieliśmy się w Cedepie napocić by cała sprawa doszła do skutku, ale... myślę że wyjdzie z tego coś naprawdę fajnego:). Zupełnie niezależnie od tego kto jakiej muzyki słucha i jaką ma opinię na temat samego artysty. Ja sam nie jestem jakimś wielkim fanem hip hopu, ale od samego początku uznałem że potrzebujemy do tej gry właśnie takiego gościa jak Tede. I udało się.&amp;nbsp;A dlaczego tak bardzo się z tego powodu cieszę? Przede wszystkim dlatego, że takie połączenia umacniają rynek gier w Polsce, kt&amp;oacute;ry staje się powoli coraz bardziej dynamiczny i wyrazisty. Tak samo się cieszyłem gdy udało nam się pozyskać metalowego Vadera do promocji&amp;nbsp;Wiedźmina. Chodzi po prostu o to by akcje związane z wydawaniem kolejnych tytuł&amp;oacute;w nabierały rozmachu. &amp;nbsp;Skoro na zachodzie Wyclef Jean może nagrać kawałek do Burnouta to dlaczego Tede nie może nagrać kawałka do Saints Row? I zrobi ten kawałek. I teledysk. I wesprze promocję gry. I oby wiecej takich akcji w Polsce. A już najbardziej rozwalił mnie tekst, kt&amp;oacute;ry Tede podesłał do oficjalnego newsa o podjęciu wsp&amp;oacute;łpracy z CD Projekt:&amp;bdquo;Widziałem tą grę i muszę przyznać, że daje możliwość autentycznego wyżycia się i może być świetnym narzędziem do wyładowania swoich frustracji. Zło widzimy to?!?!!? &amp;quot; - na luzaku... i o to chodzi!:) &amp;nbsp;A to, że Tede łyka klimat gry można zobaczyć także poniżej, hehe:Przy okazji Tede okazał się bardzo wporzo człowiekiem kiedy wpadł do CDPu na wstępne negocjacje umowy. Naprawdę r&amp;oacute;wny, bezpośredni&amp;nbsp;gość. A jeśli nawet jego udział wywoła wielką dyskusję (Już widzę tematy w stylu: &amp;quot;komercja&amp;quot;, podziały wewnątrz hip hopowej sceny, utyskiwania fan&amp;oacute;w rocka i metalu)... to tym lepiej - zawsze&amp;nbsp;fajniej jak coś się dzieje niż jak nie dzieje się nic, prawda?:) I nie mam tu na myśli &amp;quot;złotych&amp;quot; marketingowych zasad... po prostu lubię jak coś się dzieje!</description>
			<pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:18:20 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/19</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Raport z placu boju i pierdoły;)</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/18</link>
			<description>&amp;nbsp;Z pewną taką niepewnością podszedłem do mojej nowej-starej pracy w CDP. Szczerze m&amp;oacute;wiąc nie miałem jakichś wielkich oczekiwań... powiedziałem sobie: &amp;quot;Spr&amp;oacute;buję i zobaczymy co będzie&amp;quot; gdzieś z tyłu głowy mając r&amp;oacute;wnież inne pomysły na życie. Tych pomysł&amp;oacute;w było nawet całkiem sporo (łącznie z powrotem do Ameryki Południowej), ale...Minął miesiąc odkąd jestem w części wydawniczej CDP i nadszedł czas na małe podsumowanie. Przede wszystkim cieszy mnie r&amp;oacute;żnorodność działań jaką zapewnia praca nad kilkoma tytułami w tym samym czasie.&amp;nbsp; Po latach spędzonych przy li tylko Wiedźminie (grze świetnej, ale jednak bardzo sprofilowanej pod wzgledem tematycznym i promocyjnym) jest to jak solidny kop świeżości. Trzeba Wam wiedzieć, że dla człowieka zajmującego się PR/Marketingiem zasiedzenie się w jednym temacie bywa wyjątkowo frustrujące i demotywujące.&amp;nbsp;W CDP blue tymczasem, mam okazję się tw&amp;oacute;rczo wyżyć. Najlepszym przykładem jest praca przy grze Saints Row 2. Szykujemy masę fajnych akcji związanych z tym tytułem i już przy tej tylko okazji dzieje się wiele bardzo fajnych rzeczy. Np. &amp;quot;twarzą&amp;quot; promocji SR2 w Polsce będzie... ale tego jeszcze nie mogę zdradzić, w każdym razie będzie wesoło i na pewno kontrowersyjnie:)Taaa, to już wiecie dlaczego chciałem promować tę grę:):). Moment w kt&amp;oacute;rym Tera m&amp;oacute;wi &amp;quot;...I wanted to be a part of the franchise&amp;quot; wywołał wśr&amp;oacute;d męskiej części CDP&amp;nbsp;niezapomniane reakcje, hehe. A najgorsze jest to, że mogłem pojechać na event THQ i poznać Terę osobiście. Ech, niestety właśnie wtedy miałem spotkanie z wytw&amp;oacute;rnią wydającą singiel Skowytu. Jednak muza jest ważniejsza (chlip, chlip)...Kiedy mam dosyć ziomalskich klimat&amp;oacute;w mogę jednak zawsze przerzucić się na inne tereny. Np. Pure, kt&amp;oacute;ra to gra jara mnie nieziemsko po tym jak pograłem sobie w demo (m&amp;oacute;j X co prawda zaliczył Death Ringa w czasie tej zabawy, ale...:P). Masakra - takiej szybkości dawno nie uświadczyłem, Disney trafił w dziesiątkę z tym tytułem!Kurde, zadowolony jestem, a to ważne:) Chociaż generalnie wypracowałem w sobie jakieś poczucie, że co by się nie działo to i tak dam sobie radę. Praca to tylko część życia, nigdy nie wolno o tym zapominać...&amp;nbsp;I kilka pierd&amp;oacute;ł z ostatnich dni:Pierd&amp;oacute;ł 1: Nareszcie udało mi się zapisać na regularne lekcje hiszpańskiego! Obiecywałem to od dawna mojej przyjaci&amp;oacute;łce z Ekwadoru, Jessice (jak kto nie wie o co kaman, polecam odcinki mojego gramsajta opowiadające o mojej wyprawie do tego egzotycznego&amp;nbsp;kraju). Gdzieś mi ta Ameryka Południowa&amp;nbsp;po głowie cały czas chodzi, więc... nauka języka to pierwszy krok w sumie... a dalej się zobaczy:)Pierd&amp;oacute;ł 2: Kupiłem sobie PS3 i na razie leżę kwicząc po pierwszym kontakcie z MGS4... Zaj...sta gra! Pamiętam jak dziś kiedy grałem po raz pierwszy w MGSa na szaraku - kurde ile to juz lat minęło:) Postęp jest niekwestionowany. Snake w wydaniu starucha daje radę - i jeszcze te polskie wąchy;) - masakra!Pierd&amp;oacute;ł&amp;nbsp;3. Warhammer Online... grrrrrrrrroooaaaghhhh - no nie mogę się po prostu doczekać (nie tylko ja zresztą!)Pierd&amp;oacute;ł 4: Jesli kiedykolwiek wydawało mi się, że jestem niezły w bilarda to wyleczył mnie z tego kolega z roboty, Szaachu. Złoił mi na dzień dobry&amp;nbsp;tyłek&amp;nbsp;5 razy. Co ciekawe, gramy o... miśki haribo, mentosy i snickersy. Dlaczego? Zgadalismy się, że jako dzieci PRLu mamy zakodowane w&amp;nbsp;głowach że miśki haribo to najlepsze co można zjeść:P (wiecie, peweksy i te klimaty, hehe)Ja w każdym razie zgłaszam się darmowo do reklam&amp;oacute;wki Haribo - mogę zagrać wielkiego MIŚKA HARIBO. Dopłacę nawet:PTo ja i moje ziomy. Ja jestem&amp;nbsp;ziom czerwony. W tym mieście trudno jest żyć. W tym mieście w&amp;oacute;dkę trzeba pić:)Pierd&amp;oacute;ł 5: Dziś miało miejsce bardzo przyjemne spotkanie na linii CD Projekt - Sony... jest kilka fajnych pomysł&amp;oacute;w na wsp&amp;oacute;łpracę. Stay tuned ludzie!pozdro!&amp;nbsp;</description>
			<pubDate>Mon, 15 Sep 2008 19:35:24 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/18</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Profesjonalny singiel Skowytu!</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/17</link>
			<description>No c&amp;oacute;ż, wychodzi na to że czasem coś mi się jednak w życiu udaje:) Ot&amp;oacute;ż bardzo przyjemnie jest mi poinformować, że m&amp;oacute;j zesp&amp;oacute;ł - Skowyt - wygrał nagranie profesjonalnego singla a przy okazji &amp;nbsp;jego całkiem poważną promocję radiowo-netową!Jakiś czas temu zarejestrowaliśmy się w serwisie http://www.megatotal.pl/, kt&amp;oacute;ry prowadzi bardzo ciekawą akcję. W największym skr&amp;oacute;cie chodzi o to, że ludzie inwestują swoje pieniądze w zespoły, kt&amp;oacute;re im się podobają. Opcja jest o tyle ciekawsza od zwykłych głosowań w stylu &amp;bdquo;kt&amp;oacute;ry zesp&amp;oacute;ł lubisz najbardziej&amp;quot;, że ludki faktycznie wrzucają swoją kasę, za kt&amp;oacute;rą potem dany zesp&amp;oacute;ł nagra singla. A więc musi im się zesp&amp;oacute;ł faktycznie podobać jeśli zechcą wyłożyć na niego trochę kapusty. Na załączonym obrazku widać info o tym, że Skowyt zgarnął tzw. megatotala - pow wejściu na ikonę zespołu można się dowiedzieć, ze prace nad albumem trwają:)No i generalnie zupełnie nie wiem jak to się stało, ale... jesteśmy wśr&amp;oacute;d kilku zespoł&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re akcję wygrały i na kt&amp;oacute;re ludzie hajs wykładali przez ostatnie tygodnie. Miło.A teraz istota całej sprawy. Ot&amp;oacute;ż, wychodzi na to, że zesp&amp;oacute;ł Skowyt może zaistnieć tylko dzięki takim jak opisana akcjom ponieważ samodzielnie nie nadajemy się kompletnie do niczego, hehe - mam tu na myśli organizację naszych działań. Jesteśmy najgorzej zorganizowanym zespołem w tym kraju i daliśmy temu dow&amp;oacute;d już kilka razy. Najbardziej spektakularnym wyczynem w naszej karierze było np. nie zgłoszenie się pod dotację 7&amp;nbsp;000 pl, kt&amp;oacute;rą nam oferowano na nagranie płyty. Najpierw zapomnieliśmy o tym, potem komuś tam się nie chciało jechać...:) Doszło do tego, że dzwonili do nas codziennie, że mają dla nas pieniądze i dlaczego ich nie bierzemy, hehehe. No taka z nas już zgraja fajtłap - choć ma to sw&amp;oacute;j urok!A więc, na stronie http://www.megatotal.pl/ możecie śledzić nasze dalsze losy bo w najbliższym czasie pewnie pojawią się jakieś kolejne informacje na temat singla. Na singlu pojawią się dwa kawałki. Jeden z nich na pewno będzie miał tytuł &amp;bdquo;Jest nas dw&amp;oacute;ch&amp;quot; a drugi... a drugi to dłuuuuga historia i nie miejsce tu by o nim pisać, hehe.W każdym razie dzieje się, kolejne informacje wkr&amp;oacute;tce!Zapraszam też na www.myspace.com/skowyt&amp;nbsp;- znajdziecie tu starsze kawałki (singiel będzie już w nieco innym stylu!), zdjęcia a nawet stary teledysk. Enjoy!</description>
			<pubDate>Wed, 03 Sep 2008 17:26:33 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/17</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Druga zwrotka bo zawsze chciałem zacząć od środka... i Hiszpania:)</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/16</link>
			<description>&amp;nbsp;W życiu każdego mężczyzny przychodzi taki moment, że... dobra, nie będę pitolił:)Opcja jest prosta: zakończyłem wsp&amp;oacute;łpracę z REDem, a więc tym samym kończy się moja prawie trzyletnia przygoda z Wiedźminem. Chciałem więc niniejszym wszystkim bardzo podziękować. W tym czasie spotkalem masę świetnych ludzi, masę ludzi upierdliwych oraz kilka łajzeczek (kt&amp;oacute;re też lubię:P). Był to niewątpliwie jeden z barwniejszych okres&amp;oacute;w w moim życiu! Miałem tez okazję bratać się z Wami przy r&amp;oacute;żnych okazjach, z kt&amp;oacute;rych najbardziej pamiętną był chyby wsp&amp;oacute;lny event gram.pl i forumowicz&amp;oacute;w www.thewitcher.com (działo się, oj działo!)Wszystkich tych, kt&amp;oacute;rzy popuścili łezkę na mysl o tym, że odchodzę pragnę jednak uspokoić:) Nie przenoszę się daleko, a w zasadzie... zmieniam tylko pietro w budynku CD Projekt, hehe. Od tej pory jestem bowiem Brand Managerem w CDP wydawniczym. Będę się zatem zajmował wieloma grami, nie tylko zresztą od strony pijarowej. &amp;nbsp;W związku z tym proszę nie doszukiwać się jakichś tragicznych historii bądź dramatycznych decyzji życiowych z moim udziałem:D. Ot, po prostu trafiła się szansa by spr&amp;oacute;bować czegoś nowego (moja obecna robota wbrew pozorom r&amp;oacute;żni się mocno od wiedźmińskiej), z kt&amp;oacute;rej skorzystałem. 3 lata pracy przy jednym temacie moze nawet najtwardszych zawodnik&amp;oacute;w nieco znużyć;).&amp;nbsp;Z nowej pracy na razie jestem zadowolony&amp;nbsp;niezwykle a i obecność przepięknych koleżanek dodaje mi skrzydeł:). Najpiekniejsze w tym wszystkim jest to, że między RED i BLUE trafiło mi się 1,5 tygodnia urlopu. Myślałem, ze po Ekwadorze (jakby nie patrzeć niemal 1,5 miesięcznym urlopie)&amp;nbsp;już nie uda mi się w tym roku nigdzie wyskoczyć. A tu taka niespodzianka:)&amp;nbsp;NIewiele myśląc po otrzymaniu tej wiadomości w ciągu kilku godzin spakowałem się,&amp;nbsp;spłukałem się kupując bilety lotnicze, wsiadłem do samolotu i...I wylądowałem w przepięknej Barcelonie:). Nie był to jednak m&amp;oacute;j punkt&amp;nbsp;G;) i stamtąd jeszcze czekała mnie dłuuuga droga autobusem w prześliczne nadmorskie rejony miasta Alicante. W autokarze pr&amp;oacute;bowałem wyrwać piękną Hiszpankę metodą &amp;quot;na śpiocha&amp;quot; (czyli po prostu zasnąłem i zwaliłem się na nią co ponoć wytrzymywała taktownie przez ponad godzinę:D. Szacun!)A w okolicach Alicante dwie przyjaci&amp;oacute;łki wynajmują kapitalne mieszkanie nad samym morzem i stwierdziły, że nie mają nic przeciw bym zwalił im się na głowę. Jako że darowanemo koniowi nie zagląda się w zęby, tak właśnie zrobiłem:) Poniżej fotki:DPS. Jeśli chodzi o konsulat to tymczasowo go zawieszam. Jest pomysł by go reaktywować za kilka miesięcy, ale to się jeszcze zobaczy:). Na razie wgryzam się w nowe tematy!Z lewej strony &amp;quot;miasteczko&amp;quot; Benidorm. Nad samym morzem budują takie&amp;nbsp;drapacze jak u nas w centrum:) I to mieszkalne drapacze, a nie biurowe. No właśnie, bo zanim wynajeliśmy fajny apartament w Altei to jedną noc kimaliśmy w takim własnie syfnym budynku, z kt&amp;oacute;rego w środku nocy uciekaliśmy przed chilijskim właścicielem (zostawiłem mu jedną śmierdzącą skarpetę, a co!:P). Tuż obok Panie Marta i Luiza, dzięki kt&amp;oacute;rym cała wyprawa okazała się możliwa. Dzięki dziewczyny i sorry że Was obsępiłem z szampon&amp;oacute;w, szczotek do kudł&amp;oacute;w, jedzenia i ... no generalnie w mega pośpiechu przygotowań zapomniałem o kilku rzeczach:D... Na końcu napis na ścianie, kt&amp;oacute;ry mnie rozwalił:)&amp;nbsp;Na g&amp;oacute;rze z lewej ekipa w komplecie. Dziewczyny dawały radę po hiszpańsku dzięki czemu jakoś się dogadywaliśmy z ludźmi. M&amp;oacute;j hiszpański (chodzę na kurs!) na razie jest na takim poziomie żebym nie obrażał ludzi chcąc im powiedzieć dzień dobry:D, a to już coś! Tuż obok lokalna gwiazda, w kt&amp;oacute;rej zakochała się Luiza, babka nawalała w tę swoją harmoszkę jak Hendrix:) Moim zdaniem trzaśnięta nieco w głowę, ale... ja nic nie m&amp;oacute;wiłem:P. Na dole ja... i Pan J&amp;oacute;zio (ta sexy bestia po mojej prawej hehe).</description>
			<pubDate>Thu, 14 Aug 2008 16:12:08 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/16</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Pan Dyrektor zaprasza na rozmowę... </title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/15</link>
			<description>Kr&amp;oacute;tka historia z gatunku: &amp;quot;Branża od kuchni&amp;quot;Sukces Wiedźmina ma bardzo wiele skutk&amp;oacute;w i &amp;quot;efekt&amp;oacute;w ubocznych&amp;quot;. Jednym z ciekawszych jest fakt, iż ekipa RED&amp;#39;a stała się, już&amp;nbsp;jakiś czas temu, obiektem obserwacji headhunter&amp;oacute;w branżowych i nie tylko branżowych. Oznacza to, ni mniej ni więcej, że&amp;nbsp;pojawiają się firmy/instytucje, kt&amp;oacute;re&amp;nbsp;pr&amp;oacute;bują &amp;quot;przyciągnąć&amp;quot; naszych pracownik&amp;oacute;w do siebie. &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jak to m&amp;oacute;wią, dobry headhunter ustrzeli każdą &amp;quot;zwierzynę&amp;quot;... z kolei mniej ogarnięty... to już moi drodzy zuuupełnieee inna historia:) &amp;nbsp;Nie ma w tym nic&amp;nbsp;dziwnego ani zaskakującego tak naprawdę bo RED to swego rodzaju all star team jeśli idzie o gry komputerowe w Polsce. Co więcej, tak działa się we wszystkich branżach (dobre to czy złe, nie mnie rozstrzygać - w każdym razie prawdziwe). W naszych szeregach pracują świetni programiści, kreatywni graficy i designerzy... ludzie, kt&amp;oacute;rzy nie tylko &amp;quot;znają się na rzeczy&amp;quot;, ale r&amp;oacute;wnież bezsprzecznie udowodnili Wiedźminem swoją wartość. Przy&amp;nbsp;Wieśku pracowało oczywiście bardzo ciężko wiele os&amp;oacute;b (w CDP wydawniczym, w Atari, w Noviym Disku&amp;nbsp;itd.), ale jasne jest, że bez ekipy REDa Wiedźmina w kraju nad Wisłą po prostu by nie było. To proste jak 2+2=5. A więc &amp;quot;polowania&amp;quot; muszą i będą się zdarzać co jakiś czas.Najzabawniejsze jest jednak to jak nieporadnie działają czasem &amp;quot;headhunterzy&amp;quot;:) Oto jaka rozmowa przydarzyła mi się ostatnio... Zadzwoniła do mnie sekretarka tajemniczego &amp;quot;Pana Dyrektora&amp;quot;... zadzwoniła bez krępacji na numer służbowy zresztą, hehe.Sekretarka: Czy Pan Mach?Dziadu: Tak to ja, w czym mogę pom&amp;oacute;c? S: Pan Dyrektor chciałby Pana zaprosić na rozmowę...Dziadu: Pan Dyrektor? Czy może Pani powiedzieć coś więcej bo wydaje mi się, że nie miałem przyjemności z Panem Dyrektorem.S: Pan Dyrektor kazał tylko zaprosić na rozmowę.Dziadu: To miłe. Niestety nie znam Pana Dyrektora a jestem troche zajęty organizacją targ&amp;oacute;w GC, więc...S: Panu Dyrektorowi naprawdę bardzo zależy.Dziadu: Rozumiem, niestety bez znajomości szczeg&amp;oacute;ł&amp;oacute;w spotkania ciężko będzie mi wygospodarować czas... Sama Pani rozumie...S: Panie Łukaszu, mam pomysł...&amp;nbsp;I tu spodziewałem się jakieś błyskotliwej akcji... Niestety, ku mojemu zdziwieniu Pani Sekretarka&amp;nbsp;zdecydowała się&amp;nbsp;mnie wkręcić w napisanie maila do Pana Dyrektora z zapytaniem &amp;quot;o co kaman&amp;quot;... na co niestety zmuszony byłem odpowiedzieć, że to Pan Dyrektor powinien maila wysmażyć jesli ma jakiś interes - tym bardziej, że rzecz nie dotyczyła&amp;nbsp;najwyraźniej spraw Wiedźmińskich (a tylko takie załatwiam telefonem służbowym jakby nie patrzeć). No c&amp;oacute;ż, tak to czasem działa... Choć muszę przyznać, że tajemnicza, romantyczna postać &amp;quot;Pana Dyrektora&amp;quot; zasiała jakieś ziarnko fascynacji w mojej łepetynie.Koniec nawijki branżowej bo i komentarz do sytuacji zbędny jak sądzę...Ps. A Wiedźmin dobry jest i basta!Ps2. Dziś Holandia zmiecie z powierzchni ziemi Rosję. Od 88 roku czekam na kolejne wygrane moich ukochanych Oranje:) (co ciekawe, oglądam wyjątkowo w towarzystwie kobiet, a nie znajomych meneli... więc trza trzymać jakiś poziom intelektualny!)&amp;nbsp;</description>
			<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 16:19:35 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/15</guid>
		</item>
		<item>
			<title>WIZJA CZŁOWIEKA, KTÓRĄ NOSISZ W SOBIE JEST MOJEJ WIZJI NAJWIĘKSZYM WROGIEM</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/14</link>
			<description>Tyle. Wydałem prywatną wojnę:). Komu... po co? No more Mr. Nice guy w każdym razie. &amp;quot;Niech się chylą trawy gdy wiatr nocą wyje&amp;quot;.&amp;nbsp;Taki sobie bedę mało konkretny dzisiaj (bo ileż można wprost pisać?). A na deser macie coś, co już niedługo (w nieco zmienionej formie) znajdzie się na moim ramieniu:&amp;nbsp;Wizja człowieka, kt&amp;oacute;rą nosisz w sobie jest mojej Wizji największym wrogiem...</description>
			<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 21:42:50 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/14</guid>
		</item>
		<item>
			<title>Awans na urodziny:)</title>
			<link>http://ja.gram.pl/DziaduRED/13</link>
			<description>C&amp;oacute;ż, ostatni wtorek zaczął się bardzo pogodnie:). Dostałem kilkadziesiąt życzeń na skype&amp;#39;a od ludzi, kt&amp;oacute;rzy nie mogli wiedzieć, że mam urodziny (fajne sa te wszystkie grona, skype&amp;#39;y i inne - masz poczucie, ze ktoś pamięta, hehe). Co więcej, nie mogli wiedzieć, że jestem dzieckiem z pr&amp;oacute;b&amp;oacute;wki i w og&amp;oacute;le nie występuje w moim przypadku coś takiego jak urodziny w klasycznym tego słowa znaczeniu, hehe. Ale życzenia bardzo miłe, więc wielkie dzięki!Jak się okazało, to nie był koniec miłych wydarzeń. Moje Święto odbiło się bowiem dużo szerszym echem w świecie rozrywki. Np. dziennikarze TV Polonia postanowili swoim programem wspom&amp;oacute;c moją karierę zawodową. Bardzo chciałbym im za to podziękować. A wygladało to tak:&amp;nbsp;:D:D - no dobra to teraz muszę tylko sprawdzić kabzę na koncie i wracam do Ekwadoru mieszkać z Cejrowskim:Dpozdr!!!</description>
			<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 13:39:45 +0100</pubDate>
			<guid>http://ja.gram.pl/DziaduRED/13</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>