avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Hotter

Mój blog (Maj 2012)

Recenzja: Sorcery: Świat Magii

Sorcery, recenzja, gry wideo, PS3, PS Move

Zanim ujawniono oficjalną nazwę kontrolera PS Move, nazywano go Wand, co po angielsku oznacza różdżkę. Właściwie od premiery Move'a czekałem na grę, która spełni moje oczekiwania względem tego kontrolera. Czy Sorcery stanął na wysokości zadania i skopał kod grom na podstawie Harry'ego Pottera? Zapraszam do lektury recenzji po odpowiedzi.


Ja tylko pociągnął...

Nie idź tam!
Z góry powiem, że o ile młodszej braci graczy nie będzie to zbytnio przeszkadzać, tak dorosły człowiek będzie nieco zawiedziony. W grze wcielamy się w Finna, typową sierotę - dosłownie i w przenośni. Jest to niesubordynowany chłopak, przeciwieństwo geniusza, ale mający żyłkę do magii. Podobieństw do Harry'ego Pottera można by się doszukać wielu, zapewniam. Finn jest uczniem czarodzieja Dasha, a towarzyszy mu mówiąca, inteligentna i rozważna kocica z wielkim ogonem, nazywająca się Erline. Finn znów coś psuje, ma to naprawić, ale zamiast tego kradnie różdżkę, psuje znów, po czym ma zamiar naprawić, a wychodzi jak zwykle. A wręcz niezwykle zwykle. Początkowo wyprawa ma szczytny cel, ale ciekawość sprowadza protagonistę i jego towarzyszkę na manowce.

Historia skupia się na odkryciu, kim naprawdę jest Erline, chronieniu jej ze względu na jej pochodzenie, a że najlepszą obroną jest atak, nasi bohaterowie zetkną się z czystym złem. Choć dialogi są dobre (głównie na początku dzięki licznym sarkastycznym docinkom kocicy), a w grze są nawet dwa ciekawe zwroty akcji, tak zbyt płytko przedstawiono postaci, jak również źle skupiono złość jednej z nich w paru miejscach. Scenariusz jest nieco nieprzemyślany, a zakończenie zbyt cukierkowe. Mimo wszystko nie ma tragedii, ale poczucie niewykorzystanego potencjału pozostaje. Zwłaszcza że Sorcery brakuje zachęty do ponownego przejścia gry, albo jakiejkolwiek nieliniowości czy zadań pobocznych. Jedynie można bić się o platynę, ale to za mało.


Nie zabraknie i paru zagadek logicznych.

Pomachajmy potworom na pożegnanie
Przyjrzyjmy się od razu temu, co gra pierwsze skrzypce w Sorcery: Świat Magii. Ruchami postaci sterujemy joypadem bądź kontrolerem nawigacyjnym, zaś ręką z różdżką kierujemy za pośrednictwem kontrolera ruchu PS Move. Wygląda to tak, że określonymi machnięciami ręki rzucamy zaklęcia, a poprzez naciśnięcie przycisku Move i wykonanie odpowiedniego ruchu wybieramy potrzebne nam zaklęcie. System ten sprawdza się doskonale nawet w trakcie walki, kiedy musimy unikać ataków przeciwnika. Przycisk L2 pozwoli nam tworzyć tarczę, którą możemy odeprzeć przeciwników i roztrzaskiwać tych zamrożonych w wielkiej lodowatej bryle, zaś L1 sprawi, iż kamera ustawi się na wprost, co się przydaje, bo kamera lubi się z rzadka zamotać.

Zaklęć poza tarczą jest 7, przy czym 6 z nich posiada alternatywne formy. Magia: strzał prosty lub zakrzywiony, możliwe podpalenie i rozszczepienie przez tornado; ziemia: tylko atak prosty roztrzaskujący tarcze przeciwników; lód: zamrażające pociski i obszarowy atak spowalniający wroga; powietrze: podmuchy odpychające lub wichura; ogień: prosty atak lub ściana ognia, może się łączyć z wichurą; błyskawice: piorun lub pole elektryczne, może się łączyć z wichurą; i jeszcze jeden typ podobny do magii, którego nie chcę spoilerować. Jakieś zarzuty do systemu? Tylko taki, że zaklęcie nie zmienia koloru Move'a - zawsze mamy różowy czubek, nawet jeśli walczymy ogniem i błyskawicami. Jest to o tyle nieprzemyślane, że psuje imersję, a ponadto dyskryminuje - picie mikstur życia, rozwoju lub polimorfii oraz naprawianie obiektów magią zmienia barwę kuli...


Troll ma trollface na widok prostych czarów.

Skoro o miksturach wspomniałem, przejdźmy do alchemii. W grze nie ma typowego zbierania doświadczenia. Rozwój bohatera - poza nauką nowych zaklęć za pomocą zbierania ogniw magii - odbywa się poprzez rozpoznawanie nowych mikstur, ich tworzenie i, rzecz jasna, wypijanie. Dlaczego? Bowiem efekt mikstur poważnych (są i takie dla zgrywu, jak zmiana w składnik posiłku) jest stały. Zabawa w alchemika wygląda tak, że jak tylko znajdziemy lub kupimy nowy składnik eliksiru, możemy próbować połączyć go z innymi i poznać efekt, zanim cokolwiek uwarzymy. Potem możemy przystąpić do sporządzania mikstury, wlewając płynne składniki, wsypując sypkie, a mieląc stałe, na końcu mieszając dekokt - wszystkie te czynności wykonujemy oczywiście kontrolerem PS Move. Złoto na składniki otrzymujemy przez niszczenie skał, wazonów i grzybów, plądrowanie skrzyń oraz sprzedawanie skarbów u tajemniczego alchemika. Co ciekawe, najdroższym składnikiem mikstur jest... butelka na napoje, zapewne dlatego, by nie zrobić megabohatera w połowie gry.

Teraz trochę o przeciwnikach. Tutaj jestem zadowolony w pełni. O ile na początku można się przestraszyć o jakość i ilość, bo są tylko umarlaki, jedne walczą w zwarciu, czasem z tarczą, a inne na odległość, tak potem robi się ciekawiej. Są różnego rodzaju koszmary, jedne uskakują w bok, inne prą naprzód i są twardsze, znowu mamy walczących na odległość, ale nie brakuje też szamanów lodu i ognia - oczywiście nie ma sensu walenie w nich magią żywiołu z ich specjalizacji. To samo tyczy się różnych nimf, jakie napotkamy w lesie. Są też słabsze pająki, ale za to atakujące grupami - mają też przerośniętych braci i na tych będzie trzeba znaleźć sposób. Walki z bossami, a tych jest parę, nie są zbyt trudne, ale bynajmniej nie pozwolą nam na bezmózgie stanie w miejscu i sianie byle którymi zaklęciami. Mag w Sorcery: Świat Magii potrafi biegać oraz uskakiwać, a gracz powinien to umieć wykorzystać. Potwory mają rozmaite odporności i trzeba umieć dostosować się do sytuacji. Gdyby tylko kamera lepiej wskazywała potężnych wrogów, a celowanie czasem nie kierowało się w stronę wazonu podczas walki, bo przeciwnik stoi gdzieś dalej...


Hasta la vista, baby!

Magia wylewa się z ekranu
Graficznie jest zadowalająco. Animacje dopracowane i wiarygodne, tekstury także. Oczywiście najwięcej punktów dla grafiki leci za efekty specjalne związane z rzucaniem zaklęć - tutaj jest ślicznie niczym w Fable. Wir ognia potrafi przerazić, burza przyprawi o gęsią skórkę, a mrożenie wody zapiera dech w piersiach. Tylko siódemka dla grafiki poszła z powodu strasznie zaniedbanej animacji poruszania się pod postacią szczura (potrafi wtedy ustawicznie lewitować), obiektami przechodzącymi przez siebie (skrzynia w skale itp.) oraz powtarzalnymi lokacjami. Jakkolwiek wykonano je pieczołowicie, tak przez całą grę były to tylko miasto, las, katakumby, świątynia i tzw. Niekończące się Schody. Trochę mało, o te trochę za mało.

Za to udźwiękowienie wzorowe. Bardzo dobry dubbing - czasem tylko synchronizacja z ustami zawodziła, ale to pikuś. Czuć emocje, odgrywanie roli, zaś Piotr Fronczewski jest już w tej kwestii nieśmiertelny niczym Jarosław Boberek. Efekty dźwiękowe zaklęć pozwalają wczuć się w sianie chaosu, melodyjna muzyka zagrzewa do walki, bądź buduje napięcie, potwory skrzeczą tak, że od razu ma się ochotę na bycie paladynem lub wiedźminem. Ale pozostaje być czarodziejem z wierną różdżką. Gorące podziękowania dla kompozytorów, bo umilili mi bardzo grę zapadającą w pamięć muzyką. Sony, kiedy jakiś soundtrack wydajecie?


O, mroczne miejsce! Muszę tam pójść!

Sony ma swojego Harry'ego Pottera
Przede wszystkim cieszę się, że nie zepsuto tej gry. Można było zrobić więcej i lepiej, ale jest na tyle dobrze, by Wam tę grę z czystym sumieniem polecić, o ile oczywiście macie kontroler PS Move. Polecam do tego kontroler nawigacyjny, bo Sorcery: Świat Magii wciąga, a lewa ręka z joypadem może Was zaboleć od dłuższej sesji z grą. Syndrom jeszcze jednego punktu kontrolnego panoszy się tu w najlepsze, a o to przede wszystkim chodzi. Pakiet gry z kontrolerem nawigacyjnym i koniecznym zestawem do PS Move nabyć można już za 300zł.

Zalety i wady
+ czarowanie z PS Move
+ zróżnicowani przeciwnicy
+ oprawa audiowizualna
+ dobry polski dubbing
+ niewysoka cena
- zmarnowany potencjał światła Move’a
- niewykorzystany potencjał fabularny
- mało zróżnicowane lokacje
- zerowa wartość replaya

Moja ocena: 8/10

komentarzy: 9Wtorek, 22 maja 2012, 22:12

Recenzja: Sniper Elite V2

recenzja, PS3, gry wideo, sniper elite v2, gry ps3

Czy tylko mnie snajpienie daje o wiele więcej satysfakcji, niż zabijanie z karabinu maszynowego? Jeżeli podzielacie moje upodobania, warto rozważyć ogranie Sniper Elite V2, bowiem da Wam w dużej mierze to, czego szukacie.


A strzelę se w Księżyc.

Bitwa o Berlin – historia prawdziwa
Karl Fairburne to nasz protagonista. Uzdolniony snajper, facet tyleż z jajami, co bezjajowy (w sensie nijaki). O ile niskim męskim głosem opisuje misje rzeczowo i ciekawie nawet, tak jako bohater jest głęboki niczym szpara między kafelkami (ze zbyt dużą ilością fugi). Trzeba bardzo kochać te realia i możliwość snajpienia, by się związać jakkolwiek z postacią – inaczej będzie nam ona wisieć. Co tam Karl w ogóle porabia? Ano USA dało mu 5 celów do zlikwidowania, bo jest ryzyko, że rakiety V2 mogą zagrażać zachodniemu światu, a to ze względu na te 5 osób właśnie. Naszym zadaniem będzie dostać się na odpowiednie miejsca strzeleckie i zdjąć cele. Nieważne, czy po cichu, czy w stylu Rambo podczas ostrej rozwałki, tutaj nie ma opcji, że kogoś spłoszymy (a szkoda). Tak czy owak, jakiś wybór jest, więc minimalną nieliniowość weźmiemy pod uwagę, ale nie w kwestii fabuły. Historia leci jak pociski wystrzelane z karabinu, prosto do celu. I nie, prawie nie ma rykoszetów w postaci nieoczekiwanych zwrotów akcji. A do tego jak dla mnie spieprzono kumulowanie napięcia – ostatnia misja powinna zamienić się miejscami z przedostatnią.

Znajdź, zastrzel, zmykaj
Strategia 3Z tutaj sprawdza się niemal w każdym przypadku, ale czasem urozmaicona jest istną obroną Częstochowy. Ale od początku. Zacznijmy od ustawień. Tutaj dla twórców wielki plus, bowiem chcąc grać na łatwym poziomie, możemy włączyć zarazem zaawansowaną balistykę kuli. Jak nam się zachce, możemy też hardkorzyć, ale na strzałach w linii prostej i pełnym wspomaganiu interfejsu (np. pokazywanie naszego ducha, czyli miejsca, gdzie ostatni raz widział nas przeciwnik). Na łatwym poziomie wróg po nieudanych poszukiwaniach odpuści, większy realizm uzyskamy naturalnie na poziomie co najmniej normalnym. Nikt przecież w obecności snajpera nie spocznie.


Płyta nagrobna skrywa tajemnicę.

Wspominałem o cichym docieraniu na idealne miejsce do oddania strzału. Gdyby skradanie było bardziej satysfakcjonujące (choćby jakieś trofeum jak w Deus Ex: Human Revolution – veto dla polskiego tłumaczenia), byłoby w dechę. Tak rzucimy kamieniem, ale nie po to, by się przekraść obok przeciwnika, lecz by go szybciej zabić – niekoniecznie po cichu. Jasne, włączanie alarmów nie służy, zwłaszcza gdy siły przeciwnika są liczne, ale da się przeżyć przy umiejętnym strzelaniu i chowaniu za osłonami. Ważne jest odpowiednie ufortyfikowanie naszej bazy. Do tego mamy pułapki linowe oraz miny przeciwpiechotne. Poza tymi dane nam będzie korzystać z dynamitów, a także granatów ręcznych i Stielhandgranate (granatów trzonkowych).

Teraz najlepsze, co Sniper Elite V2 ma do zaoferowania. Balistyka oraz killcamy, czyli kamery ukazujące nasze efektowne i efektywne zabójstwa. Po pierwsze fizyka strzału (o ile w opcjach trudności wybierzemy realizm) rządzi – liczy się tu odległość, siła wiatru, puls serca, pozycja strzelca, a także materiał w przypadku rykoszetu. Wszystko w tej kwestii dopracowano i nie mam żadnych uwag. Killcamy to kolejna rzecz. Nie tylko widzimy w zwolnionym tempie tor lotu pocisku oraz przebijanie ciała przeciwnika. Twórcy dodali rentgen – przy najlepszych trafieniach ujrzymy szkielet i witalne organy ofiary oraz to, jak nabój przebija się przez nie, rozpryskując kości oraz zmieniając organy w dziurawe woreczki. Raz nawet trafiłem nieprzyjaciela w genitalia, co kamera raczyła mi pokazać. Podobnie (acz bez rentgenu) ma się sprawa w przypadku celnych strzałów w zbiorniki paliwa w przypadku pojazdów. Możemy je bowiem likwidować nie tylko za pomocą panzerfausta, ale właśnie karabinu snajperskiego.


Stary! Kopę lat!

Dobrze jest, prawda? Ale są babole, w tym krytyczne. System zapisu oparty jest na punktach kontrolnych, które ustawione są w dobrych czasowo odległościach od siebie. Tutaj nie mam „ale”. Ale... kiedy wyłączam konsolę, bo chcę skończyć grę, a na drugi dzień zamiast od punktu kontrolnego, startuję od początku misji, to już jest szczyt szczytów, jaki osiągnął w moim życiu jeszcze tylko Sideway: New York. Programista, który wpadł na ten pomysł, powinien wylecieć z roboty na zbity pysk z zakazem kodowania jakichkolwiek gier wideo. Widać wyraźnie też skryptowane drużyny. Jeżeli wrogowie stoją niedaleko siebie i padnie im kumpel, a ci to usłyszą bądź zobaczą, zareagują natychmiast, spróbują rannego odciągnąć z pola bitwy. Nie ma to miejsca jednak, jeśli twórcy przypisali im inne drużyny. Wtedy nawet jak stoją obok siebie, druga ekipa nic sobie z tego nie robi, że ich pobratymca padł z przestrzeloną głową. Oj tam, oj tam, do wesela się zagoi...

Wespół raźniej
Sniper Elite V2 posiada jedną niepodważalną zaletę. Ma cztery tryby gry wieloosobowej, z czego wszystkie do rozegrania w kooperacji. Przede wszystkim cała singlowa kampania – wszystko jest do przejścia we dwójkę. Dalej mamy kill tally, czyli odpieranie kolejnych coraz trudniejszych fal wrogów. Bombing run polega na zbieraniu elementów pojazdu, by go naprawić i wydostać się z danego miejsca. Oraz overwatch, gdzie jeden gracz staje na polu walki z karabinem i binokularami, a drugi wspiera go ostrzałem snajperskim. Gra nabiera wtedy koloru, a ze znalezieniem ludzi do gry nie powinno być najmniejszych problemów.


Zabawa petardami nic dobrego nie daje.

Sprytne zagrania
Gra jest połączeniem TPP (chodzenie, skradanie się, strzelanie z karabinu maszynowego i pistoletu) oraz FPP (strzelanie ze snajperki przy celowaniu przez lunetę). Graficznie nie ma fajerwerków w kwestii otoczenia czy postaci, oczywiście poza chwilami, kiedy oglądamy efektowne rentgenowe zabójstwa. Ale ma to swoje plusy – gra działa bez najmniejszej przycinki, a i też twórcy sprytnie rozwiązali kilka kwestii, by poprawić głębię gry. W Sniper: Ghost Warrior informacji o wietrze szukaliśmy w interfejsie, tutaj rozglądamy się za liśćmi, pyłkami i innymi i na podstawie ich powietrznych wędrówek domyślamy się, jak celować. Lokacje zaprojektowano z pieczołowitością i nawet wystarano się, byśmy odwiedzili w miarę urozmaicone miejsca. Efekty specjalne cieszą oczy i nieraz złapałem się na tym, że olałem ukrywanie się, by zrobić rozróbę.

Do udźwiękowienia nie mam wielu uwag. Jest klimatycznie, zwłaszcza kiedy się przekradamy, muzyka podkreśla napięcie. Podczas walki skutecznie do niej zagrzewa, aczkolwiek motyw czasem jest za krótki i szybko zacznie się powtarzać. Dubbing wypada bardzo dobrze, bohater co prawda trochę bez emocji to czyta, ale miło się słucha niemieckich i rosyjskich akcentów, kiedy spotykamy Nazistów i Sowietów. Nie ma powodów do narzekań.


Umiem parkour!

Dla fanów snajperek w sam raz
Jeśli szukacie dynamicznej rozwałki, radzę Wam przemyśleć zakup. Jeśli zaś chcecie się poskradać, zalecam jedynie krótką refleksję. W przypadku chęci strzelania z daleka, gorąco zalecam zakupienie Sniper Elite V2. Pod tym względem ta gra ma wszystko, czego trzeba, a multi dodatkowo zapewni wiele godzin dalszej rozrywki. W oczekiwaniu na Sniper: Ghost Warrior 2 od City Interactive, ten tytuł jest doskonałym wypełniaczem czasu.

Zalety i wady
+ realistyczna balistyka
+ killcam!
+ multum ustawień
+ multi
- system zapisu!
- błędy AI
- nijakie bohater i fabuła

Moja ocena: 7/10

komentarzy: 5Piątek, 18 maja 2012, 08:33

Zapowiedź: Tokyo Jungle

Zapowiedź, gry wideo, gry ps3, PS3, zwierzęta

Trzeba mi szybko zabrać się za te robienie gier. Mam pomysł na grę, gdzie kierujemy zwierzętami. Co prawda, nieco inaczej to widziałem, ale fakt faktem, że prawdopodobnie później będzie mówione, iż się inspirowałem Tokyo Jungle. Dlaczego?


Miejscami przypomną nam się klasyczne platformówki.

Królestwo zwierząt
Ludzkość w niewyjaśnionych okolicznościach opuściła Ziemię. Powód? Efekt cieplarniany, głód, wojny, inny pieron? Nie wiadomo. Nie mieli moralności Noego, nie wzięli zwierząt ze sobą. Zostawili je na pastwę losu. Akcja rozgrywać się będzie w futurystycznej stolicy Japonii. Nie pooglądamy jednak wielobarwnych neonów i tętniących ludzkim życiem ulic. Tokio będzie raczej przedstawione w postapokaliptycznych klimatach, tu i ówdzie porośnięte gęstą dziką roślinnością. Będą to warunki, do jakich zwierzęta będą musiały się szybko przystosować, albo padną ofiarą drapieżników. Tylko od gracza będzie zależeć, którym ogniwem łańcucha pokarmowego będzie kierowane przez nas zwierzę.


Innym razem nasz piesek chlaśnie łapą lepiej niż Wolverine.

Gdybym był zwierzęciem...
No właśnie, na co mielibyście ochotę? Uciekać przed drapieżnikiem, by potem całym stadem się przed nim obronić? Obejść go dyskretnie całą grupą? A może upolować jakąś zebrę bądź jelenia? Może posiąść jakąś samicę i zapłodnić? W tej grze to wszystko jest możliwe. Rozgrywka prezentuje się nieco platformowo, napotykamy różne zwierzęta i najczęściej wdamy się w walkę o przetrwanie. Możemy skakać, szarżować, uderzać łapami, gryźć, odskakiwać czy uchylać się przed przeciwnymi nam rasami. W niektórych przypadkach możemy też odstraszyć przeciwnika, bądź też nawiązać kontakt - zwłaszcza w trybie opowieści.

Poza nią mamy tryb przetrwania, gdzie naszym zadaniem jest jak najdłużej utrzymać się przy życiu. Twórcy udostępnili tryb wieloosobowy, jeśli nie chcemy czuć się samotni. W takim wypadku, jeśli nasze zwierzę padnie, nasz kompan może podać nam odnalezione pigułki i inne rzeczy pozostawione przez ludzi. Poskutkuje to najzwyklejszym w świecie uzdrowieniem bądź wzmocnieniem statystyk. A te są trzy. Musimy obserwować życie, głód oraz wytrzymałość. Jeśli głód spadnie do zera, zaczniemy otrzymywać obrażenia i wstrzymana zostanie regeneracja.


Folwark zwierzęcy na kółkach.

Zapewne interesuje Was, jaki mamy wachlarz zwierząt. Otóż jest tego 80 typów spośród 50 ras. Repertuar wygląda imponująco, a możemy tu przytoczyć takie przykłady jak: lew, tygrys, gepard, gazela, hiena, krokodyl, lis, hipopotam, kurczak, pisklę, struś, świnia, panda, zebra, żyrafa, szympans, pies gończy, a nawet... tyranozaur. Twórcy wspominają, że ważne role dla fabuły odegrają szpic miniaturowy (taki pies) oraz koń wyścigowy pełnej krwi. Czy będzie to miało uzasadnienie w historii? Musimy poczekać. Ważne, że będzie mogli pograć wieloma rasami, które przyjdzie nam odblokować w miarę postępu gry.

Okiem zwierzęcia
Lokacje wykonano z należytą starannością i czuć to, że zwierzęta rozpanoszyły się w Tokio. Tekstury nie są w wysokiej rozdzielczości, ale da się na to patrzeć (acz mam nadzieję, że gdzieniegdzie wycisną z PlayStation 3 coś więcej). Większe zastrzeżenia można mieć do animacji. Kiedy porównać to chociażby z Afrika, wygląda to sztucznie. Cóż, w przypadku zwierząt motion capture raczej nie wchodzi w grę i potrzeba zdolnego zespołu, by osiągnąć świetny wynik. Udźwiękowienie w kwestii odgłosów zwierząt prezentuje się dobrze, ale muzyka w tle chyba nie każdemu przypadnie do gustu i skojarzy się z walką zwierząt o przetrwanie w świecie bez ludzi. Jak będzie w praniu, się okaże.


Aktorzy, aktorki i posłanko gotowe? To kręcimy pornola!

Jak daleko sięga królicza nora?
Ciężko ocenić mi, ile można oczekiwać od tego niezwykłego tytułu. Jest to dość nowatorski projekt, ale po zwiastunach widać, że jeszcze brakuje mu szlifów. Od dawna chciałem wejść w skórę zwierząt w świecie zwierząt, nie tak więc, jak to ma miejsce w Okami czy Crash Bandicoot. Liczę na to, że Tokyo Jungle wykorzysta drzemiący w nim potencjał, historia będzie wciągająca i zaskakująca, a tryb przetrwania wyzwoli w nas prawdziwie zwierzęce instynkty.

Oczekiwania: 6/10

komentarzy: 1Poniedziałek, 14 maja 2012, 23:33

Recenzja: Datura

gry wideo, recenzja, Datura, gry ps3, polskie gry

Uwielbiam gry unikatowe, niesztampowe, nawet jeśli mało jest w nich samej gry jako takiej. Ileż można ratować świat mieczem i magią, bądź wystrzeliwać Nazistów w strzelankach osadzonych w II wojnie światowej? No właśnie. Po nie tak dawnej premierze niezwykłego Journey na PlayStation 3, przyszedł czas na polski akcent – przekonajcie się z tej recenzji, co oferuje Datura autorstwa studia Plastic (ludzie od Linger in Shadows).


Gdzieś tu miał być zakopany skarb...

Bieluń niebezpiecznym jest
Datura to inna nazwa na bieluń, 'kolczaste jabłko', kwiat tyleż piękny, co trujący. Wywołuje halucynacje, może spowodować atak serca, a nawet śmierć. Nasz bohater otwiera oczy w karetce pogotowia. Kierując jego prawą ręką odkrywamy tors i odczepiamy elektrody. Wskutek przeciągłego pisku EKG, ratowniczka podaje nam ładunki z defibrylatora i wbija strzykawkę z adrenaliną. Świat spowija mrok, byśmy po chwili ujrzeli jesienny las porośnięty kwiatami bielunia. Oniryczne miejsce niczym czyściec, gdzie rozwiążemy osiem zagadek i dokonamy ośmiu wyborów, jakie wpłyną na końcową scenę.

Niepodważalną zaletą Datury jest niezwykle intensywna immersja. Dzięki kontrolerowi PS Move można zatopić się w grze i instynktownie reagować w paru nagłych sytuacjach, co daje niezapomniane wrażenia. I choć gra jest bardzo krótka, na pewno do niej wrócimy, i to raczej nie raz. Ale czy więcej razy? Możliwe, że niekoniecznie, gdyż w każdej scenie mamy tylko 2 opcje działania, co szybko wyczerpuje wachlarz możliwości. A i samo zakończenie zmarnowano, choć potencjał był - ot, creditsy wpakowano zbyt prędko, można było dać więcej czasu na spokojną kontemplację. Mimo wszystko, te przeżycia to coś niecodziennego.


P'sze pani, do skarbu to tędy?

Bez Move'a nie podchodź
Gra jest stworzona dla tego kontrolera i choć jest możliwa rozgrywka z joypadem, zdecydowanie ją odradzam. Chodzi się wtedy topornie, biega niewygodnie, manipulacje ręką są bardzo ograniczone. Kontroler PS Move zapewnia lepszą kontrolę, możliwości manualne, jak również wspomnianą już immersję. Na ekranie sterujemy Move'em odciętą dłonią, zaś przyciski pozwolą nam kroczyć naprzód lub wstecz. Joypadem naturalnie odbywa się to za sprawą lewej i prawej gałki analogowej. Na początku sterowanie kontrolerem ruchu jest dziwne i trzeba się do niego przyzwyczaić (np. nie celujemy wprost w kamerę PS Eye, by patrzeć wprost), ale po góra kwadransie poczujemy się jak ryba w wodzie. Mimo wszystko jednak sterowanie idealne nie jest chociażby z tego powodu, że postać w biegu szybko się męczy, co jest nierealne nawet w gęsto zarośniętym lesie, a i lubi się zatrzymać przy nie aż tak dużej gałęzi.

Eksploracja jest dość swobodna w obrębie obszaru, na jakim się znajdujemy. Przy pierwszym podejściu wydłuża to nieco rozgrywkę i pozwala chłonąć widoki oraz poczuć lepiej atmosferę samotności i zagubienia. Podróż, którą odbędziemy, pozwoli zarówno odnaleźć się w samym lesie, jak i odkryć samego siebie, poznać, kim się jest. Czy widząc śmiertelnie ranionego towarzysza broni, spróbujemy mu pomóc, czy też wywrzemy zemstę na nieprzyjacielu, czy w obliczu atakującego nas psa dojdziemy do błyskawicznego wniosku, że najlepszą obroną jest atak, czy wybierzemy bogactwo, czy też spróbujemy uratować nieznaną nam osobę.


Podążaj za bia... różową świnką.

Poznać okolicę nietrudno, gdyż obszar dostępnego lasu nie jest zbyt duży, a i możemy skorzystać z więzi duchowej lasu, by sporządzić mapę terenu. Dokonujemy tego poprzez dotykanie brzóz, podobnie jak wykonujemy pozostałe czynności w grze. Kiedy znajdziemy się w pobliżu, ujrzymy znak trójkąta w rogu i będzie mogli spojrzeć na interesujące nas miejsce. Gdy będziemy bardzo blisko, znak zmieni się nieco na kształt dłoni i będziemy mogli podjąć interakcję. Nie zabraknie otwierania drzwi, kręcenia zaworem lub korbą, rzucania obiektami, prowadzenia pojazdu, bądź też machania łomem i kilofem. Wszystko to będzie w zasięgu ręki.

Gra jest z Polski, to widać, słychać i czuć
Trochę dziwi mnie, że twórcy nie pokusili się o bardziej diegetyczny interfejs. Jedynie mapa nie funkcjonuje jak element HUD-a. Z jednej strony to dobrze, bo wyraźnie widać, że coś jest do zrobienia w danym miejscu, aczkolwiek z drugiej nieco zakłóca immersję. Graficznie jest dwojako. Naturę odwzorowano... wzorowo. I z polskim akcentem. Złapałem się kilkakrotnie na tym, że zamiast grać, podziwiałem ruchy owadów i widoki, tym bardziej, że pogoda się zmieniała w zależności od naszych poczynań. Designerzy czerpali inspirację z naszych rodzimych lasów, więc poczujecie się niemal jak w domu. Szczęśliwcy z telewizorami 3D będą mogli jeszcze głębiej zapuścić się w las, mnie to nie było pisane. Niestety, cienie szwankowały w paru miejscach, zaś grafika postaci prezentowała poziom wręcz z poprzedniej generacji. Animacjom także można było dać więcej wdzięku - widać sztywność w ruchach postaci.


Motyle świetnie kamuflują się jesienią.

Za to ciężko mi się przyczepić do udźwiękowienia. Muzyka jest sugestywna, podkreśla surrealistyczną atmosferę, pozwala zatopić się w grze. Szelest ściółki pod stopami protagonisty jest niczym wyjęty z rzeczywistości i wpleciony w grę. Czasem tylko nieco sztucznie zabrzmiał mi głos bohatera, poza tym jest świetnie. Jak znajdę gdzieś soundtrack, zdecydowanie go nabędę. Zwłaszcza jak będzie w nim motyw "Wlazł kotek na płotek" w wersji na... dzwon.

Podaj mi dłoń
Jeśli chcesz odpocząć od typowych gier na rynku, Datura jest dla Ciebie. Jeśli chcesz wykorzystać swojego Move'a w ciekawy sposób, Datura jest dla Ciebie. Jeśli chcesz doświadczyć czegoś ciekawego i zobaczyć dzieło sztuki w medium gier wideo, Datura jest dla Ciebie. 29zł to raczej dobry interes, a dla abonentów PlayStation Plus jest jeszcze 20% taniej. A gdy kiedyś przyjdzie czas na promocję dla wszystkich - powinniście mieć gotowe portfele... i umysły.


A mama ci nie mówiła czegoś o nieznajomych?

Zalety i wady
+ unikatowy surrealistyczny klimat
+ immersja i doświadczenia
+ oprawa audiowizualna...
- ... z graficznymi wyjątkami
- krótka
- zakończenie
- trochę sterowanie

Moja ocena: 7,5/10

komentarzy: 0Poniedziałek, 14 maja 2012, 07:34

Recenzja: Grotesque Tactics II: Dungeons & Donuts

gry wideo, gry pc, Parodia, recenzja, cRPG

Nie lubię, kiedy twórcy gier zawodzą moje oczekiwania. OK, nie musi być lepiej czy tak samo jak poprzednia część serii, bo też ciężko dosięgnąć wysoko ustawionej poprzeczki, ale kiedy gra upada na oko o połowę w skali ocen, to już jestem zniesmaczony.


Kapitan Oczywisty w natarciu.

Zapowiada się fajnie
I trzyma poziom, jeśli chodzi o parodię. Pośmiać jest się kiedy, a to wszystko dzięki temu, że świat ogarnęła zabójcza mgła. Nasz bohater zaatakowany przez tajemniczą grupę, znajdując się na skraju śmierci doświadcza amnezji bohatera i musi wszystko zacząć od nowa, włącznie z levelowaniem. By uratować świat, tym razem musi oficjalnie założyć gildię, co się okaże najtrudniejszym zadaniem w grze ze względu na papierkową robotę i wymagania co niektórych osób. Mamy tu też typową sytuację, kiedy to należy gromadzić siły, by wspólnie odeprzeć nieprzyjaciela, a każdy patrzy tylko na siebie. Niestety fabuła nawet z paroma ciekawymi zwrotami akcji i wieloma momentami, kiedy to wybuchniemy szczerym śmiechem, jest zmasakrowana bugami i słabą rozgrywką. Ale to materiał na następne akapity. Zapraszam do katorgi.


Nie czytajcie książek, nic dobrego z tego nie ma.

Oddajcie mi Grotesque’a!
Z początku wydaje się być wszystko podobnie. Chodzimy, rozmawiamy, na początku dość sporadycznie walczymy. Jest bardzo dobrze. Po jakimś czasie jednak naoglądamy się zabawnych animacji, bowiem walk będzie coraz więcej. I wtedy zechcemy przyspieszyć widoki dwukrotnie wzorem pierwszej części Grotesque Tactics. Ale dupa Jasiu, nie ma takiej opcji w „dwójce”. Turowy system walki oparty na zdobywaniu doświadczenia cząstkowego za każdy cios i premii za pokonanie wroga sprawdza się świetnie. Ataki od tyłu, po 5 umiejętności specjalnych (zamiast 2 w poprzedniej części), zabawni przeciwnicy, to też sprawdza się świetnie. Ale spanie podczas n-tej walki podobnej do poprzednich jest już nie na miejscu, chyba że gramy na laptopie w łóżku przykryci ciepłą kołderką.

Sprawy nie ułatwiają bugi, jakie dopadły także walkę. Zdarzy się, że nasza postać zablokuje się w miejscu i pomoże tylko load game – na szczęście wystarczy zapisać na miejscu grę i ją wczytać, ale i tak to jest męczące po paru razach. Interfejs też nie jest dopracowany – ciężko się połapać w dzienniku z zadaniami, jak również odnaleźć informację o ilości złota, jaką mamy. A i bugi tu też się znajdą. Nie zawsze przedmioty w ekwipunku się zaktualizują, przez co zgubimy rachubę i przetracimy część złota lub czasu na szukaniu rzeczy potrzebnych do ugotowania potraw ze zdobytych przepisów, co gra w tej grze sporą rolę (jak sam tytuł na to wskazuje).


Co autor będzie mieć na myśli?

Ługi bugi
Grafikę niby polepszono, ale ja wolę „jedynkę”. Dlaczego? Otóż przede wszystkim zepsuto twarze w dialogach. Wcześniej były rysunkowe, teraz udają modele 3D. Grę tworzyli Niemcy. Już wyobrażacie sobie efekt? Tak! Mężczyźni są brzydcy, a kobiety w ogóle nie przypominają postaci ziemskich. Nic, tylko rzygnąć, bynajmniej nie tęczą. Lokacje są jednostajne (zaś kurczowo trzymano się tytułu), często puste i niewypełnione. Jedynie miejscówki na zewnątrz w miarę wyglądają, ale tam z kolei dopatrzeć się można źle wstawionych obiektów, schodów w powietrzu i tym podobnych. Sprawy nie poprawia to, że brakuje minimapy i ciężko się na początku połapać, co gdzie jest.

Oprawa audio się broni, na szczęście. Dubbing jest genialny, głosy dobrze dopasowane. Nie dość, że tekst zabawny, to dodatkowo śmieszy (pozytywnie) jego odegranie. Muzyka też pasuje, ale jest jej mało i się strasznie powtarza po pewnym czasie. Ogólnie jednak udźwiękowienie trzyma poziom i tu się nie powinniście zawieść.


Demoniczne drzwi niszczą każdego!

Dla fanów serii
Ta gra to potwarz dla serii Grotesque Tactics. Ulepszony system walki, przekomiczna fabuła i świetny dubbing to niestety za mało, gdyż rozgrywka zabija przyjemność płynącą z gry. Frustracja spowodowana nudą i błędami w grze jest zbyt wielka, by polecić ten tytuł komuś innemu niż wiernemu fanowi serii. O ile w Evil Heroes polecam zagrać, tak Dungeons & Donuts radzę sobie odpuścić. Chyba że bardzo brakuje Wam parodii gier, ale nie mówcie, że nie ostrzegałem.

Zalety i wady
+ prześmiewcza fabuła
+ dubbing
+ system walki
- bugi!
- nuda
- zbyt często podobne do siebie i puste lokacje
- niedorobiony interfejs
- powolna akcja

Moja ocena: 5/10

komentarzy: 1Niedziela, 13 maja 2012, 09:57

Recenzja: Grotesque Tactics: Evil Heroes

recenzja, gry wideo, gry pc, Parodia, cRPG

Po ukończeniu gry poczytałem trochę o historii Grotesque Tactics. I porządnie odetchnąłem, bo gra miała być czymś w rodzaju nowych Gothiców. Myślę, że przeniesienie jej na widok izometryczny i potraktowanie grafiki z przymrużeniem oka było strzałem w dziesiątkę. A reszta? Czy zasługuje na 10?


Prawdziwy emo ma chmurkę burzową nad głową!

Od frajera do bohatera
Drake nie ukończył akademii, gdyż zawalił egzamin polegający na pokonaniu krwiożerczego grzyba. Teraz zrozpaczony pragnie zakończyć swoje mierne usłane nieszczęściami życie poprzez rzucenie się takowemu grzybowi na pożarcie. Jego zamiarowi nie dopisuje słoneczna pogoda (aczkolwiek nad głową lata mu chmurka i pada z niej deszcz), ani szeroki wyszczerz przechodzącego nieopodal rycerza w błyszczącej zbroi i przeciwsłonecznych okularach. Święty Awatar, bo o nim mowa, krzyżuje szyki naszego frajera i przekonuje go, by ten się przemógł i zdobył na coś godnego herosa. Mroczny Kościół gromadzi armię, a siły Chwały muszą ją pokonać. Drake, emo-bohater, ma być tym, który tego dokona. Oczywiście będąc w cieniu chwały Świętego Awatara. Te dwie postaci zbiorą drużynę naprawdę ciekawą i barwną, a przezabawnych dialogów nie zabraknie. Parodia ścieli się gęsto, a nasza znajomość innych gier cRPG tylko dopomoże nam odkrywać rozmaite smaczki. Większość gry to jedna wielka zlewa i to główny atut Grotesque Tactics: Evil Heroes.


Też jesteście w centrum uwagi, gdy tego nie chcecie?

Hej ho, hej ho, na wojnę by się szło
Gra jest dość klasyczna w swym schemacie rozgrywki. Eksplorujemy okolice, rozmawiamy z NPC-ami, przyjmujemy questy, idziemy je wykonywać, zdobywamy doświadczenie, awansujemy na kolejne poziomy, kupujemy lub zdobywamy lepszy sprzęt, a bitwy toczymy w systemie turowym. Walka jest o tyle ciekawa, że każdy zdobywa doświadczenie na własną rękę (poza zaliczaniem zadań), ale już samo zranienie bądź wyleczenie z ran nagradzane jest punktami doświadczenia, tak więc rzadko kiedy któraś postać z drużyny zostanie w tyle. A tych jest sporo, i dobrze, bo każda posiada jedynie 2 specjalne umiejętności, jakie jednak są bardzo ciekawe i przydatne. Taka ilość luda na ekranie potrafi nieco rozciągnąć bitwy, zwłaszcza jak walki toczą się jednocześnie w całej mieścinie, aczkolwiek ratuje tu sytuację możliwość dwukrotnego przyspieszenia animacji. Mimo wszystko od kilkunastej bitwy znużenie może nas wreszcie dopaść. Nie pomaga przy tym dziwna praca kamery, która zwykła się ślizgać długo po jej przesunięciu, jak również niedokładne kliknięcia myszy – na szczęście o ile nie zaatakowaliśmy, postać mogła w danej turze poruszać się do woli po obszarze w zasięgu jej prędkości.


Kwintesencja gry.

Jest kim walczyć, a także jest z czym walczyć. W drużynie poza Drakiem i Świętym Awatarem znajdą się 3 pół-nagie łuczniczki bijące się o względy Pół-Boskiego. Poza tym otrzymamy aniołka, barbarzyńcę, goblina, szermierza oraz wampirzycę... Przeciw nam staną pawiopodobne przerośnięte koguty, żarłoczne (i bardziej żarłoczne) grzyby oraz ich szamańskie odpowiedniki, nie braknie nieumarłych, wrogo nastawionych goblinów, przerośniętych owadów, samoświadomych mioteł, mrocznych magów, czarnych wojowników, golemów bądź samej gwardii Mrocznego Kościoła, a nawet groteskowych bossów (wierzcie mi, są bardzo dziwni – bohaterowie potem ustępują sobie w kolejności łupienia trupów takowych). Dzięki temu zróżnicowaniu walki mają szansę się nie znudzić, zwłaszcza dzięki wszechobecnej parodii, w tym naśmiewania się z back-trackingu, który sam Grotesque raczy wykorzystać.

Rzygnijmy tęczą
Nie ukrywam, jest kolorowo, wręcz cholernie kolorowo. Nawet podziemia są tutaj dziwnie przytulne. To wszystko jest jednak na tyle fajnie sklecone do kupy, iż stanowi przyjemny widok dla oka, nawet jeśli nie doszukamy się tutaj tekstur w wysokiej rozdzielczości. Portrety bohaterów są rysowane zabawnym kreskówkowym stylem, a animacje to jedna wielka komedia (potężny atak Awatara jako walnięcie bejsbolem, zabawne pudłowania jak pająk, którego odwłok przyczepił się pajęczyną do ziemi). Soundtrack jest bardzo przyjemny i trafiony w atmosferę, lecz niektórym może zabraknąć dubbingu – wszystko trzeba sobie samemu przeczytać. Mnie to nie przeszkadzało, moja wyobraźnia miała pole do popisu.


Animacje umiejętności rządzą, jak i cała reszta.

Będę grał w cię...
Niby niskobudżetowa, a tak świetna. Posiada swoje babole, niedopracowane elementy, ale przyćmiewa je prześmiewcza fabuła, masa smaczków, parodia, groteska, humor, kabaret, komedia. Jest tu tak wesoło, że z samej chęci śmiechu będziemy przeć dalej, by znów wybuchnąć na cały głos. Z tego względu radzę grać w domu, by się ludzie dziwnie nie patrzeli. Ode mnie gra dostaje 8,5, a jak zobaczę pudełkowe wydanie gdzieś, to nie zawaham się go kupić (grę dostaliśmy w wersji cyfrowej z Suomalainenką do recenzji). Gorąco polecam!

Zalety i wady
+ prześmiewcza fabuła
+ postaci i animacje
+ i jeszcze raz humor
+ oprawa audiowizualna
- praca kamery
- niedokładne kliknięcia myszy
- czasem długawe bitwy
- dla wybrednych: brak dubbingu

Moja ocena: 8,5/10

komentarzy: 6Wtorek, 08 maja 2012, 08:06

DOŁĄCZ DO NAS!

Ankieta

Kiedy klaszczesz na występach?

  • Przed występem
    1%1 głos
  • W trakcie występu
    3%3 głosy
  • Po występie
    49%41 głosów
  • Przed/W trakcie
    2%2 głosy
  • Przed/Po
    7%6 głosów
  • W trakcie/Po
    13%11 głosów
  • Przed/W trakcie/Po
    22%19 głosów

Suma oddanych głosów: 83 

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Na imię mi Karol, a w Internecie przeważnie mnie można znaleźć jako Karfeina tudzież KoLoSa. Absolwent języków stosowanych (angielski i francuski) na Uniwersytecie Śląskim. W wolnych chwilach lubię grać w dobre gry, przede wszystkim cRPG, czytać dobre książki, przede wszystkim fantasy oraz słuchać dobrej muzyki, a zwłaszcza takiej, która akurat oddaje stan mojej duszy. Interesuję się również tworzeniem zawartości dodatkowej do niektórych gier komputerowych, a i nieco fotografią ostatnimi czasy. Aktualnie zawalony grami do recenzji dla portalu SwiatGry.pl

Moje tagi:fantasy, gry, recenzje, rpg, unreal

Urodziny:za 60 dni (20 marca 1988)

Moje motto:"Zaprawdę większe są przyjemności, które można dzielić." - Drizzt Do'Urden / "Każda droga, która wiedzie poprzez chaos i cierpienie, prowadzi do wielkiego skarbu." - Karfein vel KoLoS

Obecny stan:Loff'ta

Posiadany sprzęt:PC, PC, PlayStation 2, PlayStation 3, PlayStation 4, PSP, PS Vita, Wii, Wii U, DS, New 3DS XL, Xbox 360, DC, Mobile, Mobile

Namiary na mnie

e-mail: karfein(at)wp.pl, GG: 1191342, Skype: Karfein, www: http://www.kolosalny-sajt.prv.pl, Facebook: Karfein, Twitter: SwiatGrypl, Steam: Finka_Karfein

Spis treści

Recenzje: Prince of Persia - The Sands of Time, Fable - Zapomniane Opowieści, R.A. Salvatore - "Obietnica Króla-Czarnoksiężnika", Two Worlds PL, ICO, Chrome PL, Chrome SpecForce PL, Spartan - Total Warrior PL, Opis: Jostein Gaarder - "Świat Zofii", BioShock, God of War, God of War II, Shadow of the Colossus, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords PL, Puzzle Quest: Warlords, Planescape: Torment PL, Space Siege PL, Fahrenheit PL, MDK PL, MDK 2, Call of Juarez PL, Medal of Honor PL, Swords & Soldiers, Killzone 3, BlazBlue: Continuum Shift, MotorStorm: Apokalipsa, Baldur's Gate, Total War: Shogun 2, Sniper: Ghost Warrior, Proun, Heavenly Sword, Heavy Rain - Edycja Specjalna, inFamous, VVVVVV v2.0, Deus Ex: Human Revolution - Augmented Edition, God of War III, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Hydrophobia: Prophecy, Payday: The Heist, Sideway: New York, WipEout HD Fury, Hoard, Deus Ex: Human Revolution - The Missing Link, Dead Nation PL, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, Mafia: The City of Lost Heaven PL, Heroes Chronicles: All Chapters, NeverDead, Duke Nukem Forever: Hail to the Icons Parody Pack, Braid PL, Total War: Shogun 2 - Fall of the Samurai, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Grotesque Tactics II: Dungeons & Donuts, Datura, Sniper Elite V2, Sorcery: Świat Magii, DiRT Showdown, Avernum: Escape from the Pit, Trine PL, Serious Sam 3: BFE, A.R.C.S, RobotRiot, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise, Rijn the Specpyre in... Manor of the Damned, Serious Sam HD: The First Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter - Legend of the Beast, Darksiders II, Symphony, Closure, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise - Master Level, LittleBigPlanet Karting, XCOM: Enemy Unknown, Painkiller: Hell & Damnation, XCOM: Enemy Unknown - Elite Soldier Pack, Anarchy Reigns, Killzone, Legend of Fae, Baldur's Gate: Enhanced Edition, God of War: Wstąpienie, SimCity, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, BioShock: Infinite, Chompy Chomp Chomp, 99 Spirits, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Rush Bros., Superfrog HD, Worms: Revolution Extreme, The Swapper, Rise of the Triad: Dark War, Rise of the Triad, 9.03m, Type:Rider, XCOM: Enemy Within, Continue?9876543210, War of the Human Tanks, inFamous: Second Son, Tales of Symphonia Chronicles, Trine 2: Complete Story, PlayStation Vita: Zwierzaki, 99 Spirits: Cage of Night, Metrico, Point Perfect, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution.
Unreal: Opis: Unreal Antologia, Schemat recenzji modów do Unreala, Dark Magic (UT).

Zapowiedzi: The Last Guardian, God of War III, Two Worlds II, Six Days in Fallujah, Create, Music Master: Chopin, Deus Ex: Human Revolution, Mortal Kombat, Knights Contract, Killzone 3, Duke Nukem Forever, Dragon Age II, The Sims: Średniowiecze, Team ICO Collection, Hunted: Kuźnia Demona, Sorcery, Journey, The Elder Scrolls V: Skyrim, Call of Duty: Modern Warfare 3, Serious Sam 3: BFE, Kingdoms of Amalur: Reckoning, Binary Domain, Starhawk, Tokyo Jungle, LittleBigPlanet Karting, DRM: Death Ray Manta, XCOM: Enemy Unknown, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, SimCity, God of War: Wstąpienie, BioShock: Infinite, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Puppeteer, XCOM: Enemy Within, Tearaway, Killzone: Shadow Fall, Divinity: Grzech Pierworodny, South Park: The Stick of Truth, inFamous: Second Son, inFamous: First Light, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution, Archaica: The Path of Light, Trine 3: The Artifacts of Power.

Relacje: Game Art Panel (23.09.2011), Akira Yamaoka - spotkanie z kompozytorem serii Silent Hill (2.10.2011).

Must-watche: #1.

Opowiadania: coming soon

Galeria: Pierwszy rzut, Drugi rzut.
Failblog Karfeina: Pierwszy rzut.

Rozkminki: Milczące wzgórze, Głośna otchłań, Alter ego, "Pieniądze szczęścia nie dają, ale...", Słowo 'drow' i jak je czytamy, Święto zmarło, Mordy, ryje i pyski, Internetowe śmieci.

Nowinki: Koniec świata!, "Shadow of the Colossus" na srebrnym ekranie, Spam niszczy środowisko, Będzie reedycja Planescape: Torment!, Puzzle Quest 2 powstaje!, Technologia 5D.

Drizzt :): Kto on zacz?, Być jak Drizzt Do'Urden, Biały Drow, suplement + bonus.

O mnie: Zwiastun Wiosny, Wybór *niektórych* najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie utworów, KoLoS + level up = Karfein, Wybór najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie gier, Ewolucja ksyw Karfeina, 4,5-listna koniczyna, XV Przystanek Woodstock - relacja, Wyprawa do Walii - relacja, Spotkanie z Suomalainenką, Prywata, lic. Karol Świątek, Dziękuję.

Blog: Pierwszy wpis, W pogoni za Pięknem, Boję się..., Sen, Wierzę, Na glinianych nogach, Sen II, Nie żal życia gdy..., Śmiać się czy płakać?, Wkrótce się okaże, Ostatnie życzenie, Hocki klocki, Cyklon, Wola istnienia, Powiew świeżości, Wszystko co dobre szybko się kończy, Ankieta o layoucie, Lenistwo :P, COMA - Hipertrofia, Nareszcie sobie (nie) pogram!, Nie będzie niczego :), Owned, Czego można oczekiwać w czasie najbliższym?, Trochę inaczej, Win :), Nasza-Klasa..., Kolekcjonerski 'Shadow of the Colossus' (PS2) do wzięcia!, Ankieta o preferencjach, Ogłoszenia parafialne nr 1, Pierwsza rocznica GramSajta!, Spam świąteczny, Ankieta o napisach końcowych i nowinki, Puciapki - głosujta!, Ankieta o puciapkach, Nowy layout, A miała być kolejna recka..., Sucz Wena - polubcie ją, a się odwdzięczy!.

Archiwum wpisów

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Ostatnio czytam

FUTU.RE

W planach

* Blog
* Klakiery występowe
* Recenzje gier ukończonych
* O dystrybucji cyfrowej słów kilkaset
* Kanon gier - seria wpisów
* Recenzja: The Elder Scrolls IV: Oblivion
* Gry komputerowe polskich deweloperów
* Opowiadanie pt. "Więzień wolności" - 45%
* Opowiadanie pt. "Podwójna dusza"

* Stworzenie sequela do kampanii do gry Sacrifice - projekt (chętnych do współpracy proszę o kontakt)

Przejście gier, które mamy, a w które jeszcze nie zaczęliśmy/zacząłem grać:

PC:
- Alpha Protocol
- Assassin's Creed: Liberation HD
- Assassin's Creed IV: Black Flag - Jackdaw Edition
- Assassin's Creed: Rogue
- Batman: Arkham Asylum - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham City - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham Origins + DLC
- Battlefield: Bad Company 2
- Beyond Good & Evil
- BioShock 2 + DLC
- Blur
- Bone: Wygnaniec z Kosteczkowa
- Bone: Wielki Wyścig Krów
- Borderlands: GotY Edition
- Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata
- Call of Duty: World at War
- Call of Duty: Modern Warfare 2
- Call of Duty: Modern Warfare 3
- Call of Duty: Black Ops
- Call of Duty: Black Ops II
- Call of Duty: Ghosts
- Ceville
- Crysis - Maximum Edition
- Crysis 2
- Crysis 3
- Dead Space
- Dead Space 2
- Dead Space 3
- Dear Esther
- Death Rally
- Deus Ex: The Fall
- Deus Ex: Mankind Divided
- Disciples III: Odrodzenie
- Disciples III: Wskrzeszenie
- Disciples III: Reincarnation
- Divinity II: Director's Cut
- Don't Disturb
- Dragonshard
- Drakensang: The Dark Eye
- The Elder Scrolls IV: Shivering Isles
- The Elder Scrolls V: Skyrim
- eXperience 112
- F.E.A.R. 2: Project Origin + Reborn
- F.3.A.R.
- Fallout 3 - Game of the Year Edition
- Fallout: New Vegas - Ultimate Edition
- Full Throttle
- Gothic II: Noc Kruka
- Gothic 3: Zmierzch Bogów
- Grand Theft Auto (wszystkie full 3D bez GTA V)
- Grim Fandango
- Homefront
- Legend: Hand of God
- Lucius II
- Mafia II - Special Extended Edition
- Medal of Honor: Warfighter
- Mini Ninjas
- Mirror's Edge
- NecroVision
- Need for Speed: Hot Pursuit
- Need for Speed: The Run
- Need for Speed: Most Wanted
- Overlord
- Overlord II
- The Path
- Portal 2
- Postal X
- Prince of Persia: The Two Thrones
- Prince of Persia (2008)
- Prototype
- Prototype 2
- Puzzle Quest 2
- Risen
- Risen 2: Dark Waters [+ DLC]
- S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl
- S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky
- S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat
- Sacred 2: Fallen Angel
- Scribblenauts Unlimited
- Shelter
- Shenmue III
- Singularity
- South Park: The Stick of Truth
- Split/Second: Velocity
- Star Wars: Knights of the Old Republic
- Star Wars: Knights of the Old Republic II - The Sith Lords
- Star Wars: The Force Unleashed - Ultimate Sith Edition
- Star Wars: The Force Unleashed II
- Supreme Commander
- Supreme Commander: Forged Alliance
- Supreme Commander 2
- Tension
- Tom Clancy's EndWar
- Torchlight
- WarPath
- The Whispered World
- Wiedźmin 2: Zabójcy królów
- Year Walk
- Zeno Clash
- Zeno Clash II

PSX:
- Chrono Cross
- Final Fantasy VII
- Final Fantasy VIII
- Final Fantasy IX
- Vagrant Story

PS2:
- Final Fantasy XII
- God Hand
- Monster Hunter
- Rygar: The Legendary Adventure
- Serious Sam: Next Encounter
- Way of the Samurai
- Way of the Samurai 2

PS3:
- Alice: Madness Returns
- Call of Duty 3
- Dante's Inferno + DLC
- Demon's Souls
- Echochrome
- El Shaddai: Ascension
- Enchanted Arms
- Final Fantasy XIII
- Final Fantasy XIII-2
- ICO HD
- Lollipop Chainsaw
- Kingdoms of Amalur: Reckoning
- Move Fitness
- PixelJunk 4am
- Puppeteer
- rain
- Ratchet: Gladiator
- Resistance - trylogia
- Resonance of Fate
- Ryu ga Gotoku 1&2 HD Edition (Yakuza 1&2 HD Edition)
- Ryu ga Gotoku: Kenzan! (Yakuza: Arrives!)
- Shadow of the Colossus HD
- The Unfinished Swan
- White Knight Chronicles - Remastered Edition
- White Knight Chronicles II
- Yakuza 5

PS4:
- Alienation
- Dark Cloud
- Dark Chronicle
- Ratchet & Clank
- Rogue Galaxy
- Tales of Berseria
- Yakuza 0
- Yakuza: Kiwami

PSP:
- Assassin's Creed: Bloodlines
- Corpse Party
- Corpse Party: Book of Shadows
- Final Fantasy - 20th Anniversary
- Final Fantasy II - 20th Anniversary
- God of War: Ghost of Sparta
- Grand Theft Auto: Chinatown Wars
- Harvest Moon: Hero of Leaf Valley
- Innocent Life: A Futuristic Harvest Moon
- Killzone: Liberation
- LocoRoco
- LocoRoco 2
- Monster Hunter Freedom 2
- Monster Hunter Freedom Unite
- Patapon 2
- Patapon 3
- Ratchet & Clank: Size Matters
- Resistance: Retribution
- Tales of Phantasia: Narikiri Dungeon X
- Tales of the World: Radiant Mythology
- White Knight Chronicles: Origins

PS Vita:
- Killzone: Mercenary
- LittleBigPlanet Vita
- Monster Monpiece
- Oreshika: Tainted Bloodlines
- Resistance: Burning Skies
- Silent Hill: Book of Memories
- Tales of Hearts R
- Tokyo Twilight Ghost Hunters
- Superbeat: Xonic

Wii:
- Another Code: R – A Journey into Lost Memories
- Disaster: Day of Crisis
- Epic Mickey
- Madworld
- Trauma Center: New Blood

Wii U:
- Splatoon

DSi:
- Another Code
- Final Fantasy III
- Hotel Dusk: Room 215
- Last Window: The Secret of Cape West
- Okamiden
- Populous DS
- Radiant Historia
- Super Scribblenauts

New 3DS:
- Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy
- Spirit Camera: The Cursed Memoir
- Xenoblade Chronicles 3D

X360:
- Blue Dragon
- Fable II GotY
- Fable: Journey
- Gears of War 2
- Gears of War: Judgment
- Halo 3
- Lost Odyssey
- Ninety-Nine Nights (N3)
- Ninety-Nine Nights II (N3 II)
- Saints Row
- Tales of Vesperia


*** ZAKUP ***

PC:
- Assassin's Creed: Unity
- Call of Duty: Advanced Warfare
- Call of Duty: Black Ops III
- Plants vs. Zombies 2: It's About Time

PSX: nic

PS2:
- Genji: Dawn of the Samurai
- Glass Rose
- Michigan: Report from Hell
- Rule of Rose
- Samurai Warriors
- Shadow Hearts: Covenant
- Shin Megami Tensei: Lucifer's Call
- Shinobido: Way of the Ninja

PS3:
- Asura's Wrath + DLC
- Lightning Returns: Final Fantasy XIII
- No More Heroes: Heroes' Paradise
- Red Dead Redemption: Undead Nightmare
- Valkyria Chronicles [jeszcze DLC]
- Way of the Samurai 3
- Wonderbook - 3 pozostałe gry

PS4:
- Kingdom Hearts HD 2.8 Final Chapter Prologue
- Ryu ga Gotoku: Ishin (Yakuza: Restoration)
- Shenmue III
- Yakuza 6: The Song of Life [dokonało się]

PSP:
- Call of Duty: Roads to Victory
- Dungeon Siege: Throne of Agony
- Hatsune Miku: Project DIVA [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA 2nd [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA Extend [dokonało się]
- Kurohyō: Ryū ga Gotoku Shinshō (Yakuza: Black Panther)
- Kurohyō 2: Ryū ga Gotoku Ashura hen (Yakuza: Black Panther 2)
- Monster Hunter Freedom
- Secret Agent Clank
- Sweet Fuse: At Your Side
- Tales of Eternia
- Tales of the World: Radiant Mythology 2
- Tales of the World: Radiant Mythology 3
- Valkyria Chronicles II [jeszcze DLC]

PS Vita:
- Call of Duty: Black Ops - Declassified
- Conception II: Children of the Seven Stars
- Malicious: Rebirth
- Mind Zero
- Soul Sacrifice Delta
- Sumioni: Demon Arts

Wii:
- Arc Rise Fantasia
- Fragile Dreams: Farewell Ruins of the Moon
- The Last Story [dokonało się]
- Lost in Blue series
- No More Heroes 2: Desperate Struggle
- Red Steel
- Red Steel 2
- Samurai Warriors 3
- Samurai Warriors: Katana
- Trauma Team [not in EU]
- Zero: Tsukihami no Kamen (Project Zero 4) [unofficial patch]

Wii U:
- Bayonetta 1+2 [dokonało się]
- Chasing Aurora
- Chompy Chomp Chomp Party
- Pokken Tournament
- Swords & Soldiers II
- Xenoblade Chronicles X [dokonało się]

DSi:
- Ace Attorney Investigations: Miles Edgeworth
- Again [not in EU]
- Castlevania: Order of Ecclesia
- Flower, Sun, and Rain
- The Legend of Zelda: Spirit Tracks
- LifeSigns: Surgical Unit
- Lost in Blue series
- Trauma Center: Under the Knife 2 [not in EU]
- Unsolved Crimes
- The World Ends with You

(New) 3DS
- Persona Q: Shadow of the Labyrinth
- Professor Layton vs. Ace Attorney
- Proun+
- Tales of the Abyss

X360:
- Gears of War 3
- South Park Let's Go Tower Defense Play!
- South Park: Tenorman's Revenge

Ostatnie odwiedziny

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 91

Nie tylko gram.pl

Blogi:
* www.mizuki.blog.pl - blog kumpeli
* le-chat-blanc.freehostia.com - blog innej kumpeli

Unreal:
* www.unreal.pl - aktualności o Unrealu
* www.unrealsp.org - tylko single-player
* www.unrealservice.net - tylko U1

Growe:
* www.swiatgry.pl - bardzo dobry i rozwijający się serwis o grach
* www.markolf.pl - gry/filmy w czasopismach
* www.grylogiczne.pl - jak w adresie :)

XFire

Ulubione...

Gry: 99 Spirits, Adventure Pinball: Forgotten Island, Assassins Creed, Assassins Creed II, Avernum: Escape from the Pit, Baldur's Gate, Baldur's Gate II: Cienie Amn, Baldur's Gate II: Tron Bhaala, Baldur's Gate: Dark Alliance, Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy, Bioshock, Call of Duty 4: Modern Warfare, Carmageddon II: Carpocalypse Now, Chrome, Chrono Trigger, Closure, Crash Bandicoot (seria), Crime Cities, Datura, Deus Ex, Deus Ex: Bunt Ludzkości, Diablo, Disciples II: Bunt Elfów, Divine Divinity, Dune 2, Emperor: battle for dune, Fable: Zapomniane Opowieści, Fahrenheit, Fallout, Flower, God of War, God of War 2, God of War III, Gothic, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Heavy Rain, Heroes Chronicles, Icewind Dale, Icewind Dale II, Icewind Dale: Heart of Winter, ICO, inFamous, Kula World, Legend of Fae, Legends of Valour, LittleBigPlanet, Luxor, Mafia, Mass Effect, Mass Effect 2, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, MDK 2, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Naruto Ultimate Ninja 3, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Neverwinter Nights, Okami, Painkiller , Painkiller: Battle out of Hell, Planescape: Torment, Plants vs. Zombies, Pocket Tanks, Prey, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords, Rome: Total War, Sacrifice, Sanitarium, Saper, Serious Sam 2, Shadow of the Colossus, Silent Hill, SimCity 3000, Slam Tilt, SSX 3, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, The Bard's Tale: Opowieści Barda, The Binding of Isaac, The Temple of Elemental Evil, Trine, Trine 2, Two Worlds, Unreal, Unreal - Return to Na Pali, Unreal Tournament, Unreal Tournament 2004, VVVVVV, Władca Pierścieni: Trzecia Era, Worms World Party, Zuma

Muzyka: Ari Pulkkinen, B.E.T.H., Buckethead, Coma, Dynamedion, Emancipator, Fenomen - Sam na sam, Grupa Operacyjna, Inon Zur, Jeremy Soule, John Lennon, Łona, Michael Hoenig, Michał Jelonek, Michiel van den Bos, Nobuo Uematsu, O.S.T.R., Soundtracki z gier, Underground, Yez Yez Yo

Filmy: 9 (Nine), Cesarzowa, Dom Nad Jeziorem, Dom w głębi lasu, Dzień Świra, Gwiezdne Wojny, Iron Sky, Ja, Robot, Jestem Legendą (I Am Legend), Lord of the Rings - trylogia, Łowcy głów, Matrix, Nietykalni, Piraci z Karaibów, Pokuta, Potwory i spółka, Scary Movie, Seks w wielkim mieście, Shrek, Shutter - Widmo, Silent Hill, Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street, Telefon (Phone Booth), Zielona Mila

Książki: "Kolor magii" - Terry Pratchett, "Młot na czarownice" - Jacek Piekara, "Quo Vadis" - Henryk Sienkiewicz, "Saga o Wiedźminie" - Andrzej Sapkowski, "Sługa Boży" - Jacek Piekara, Frank Herbert - "Diuna", J. K. Rowling - "Harry Potter", Legenda Drizzta - R.A. Salvatore, Najemnicy - R.A. Salvatore

Seriale/programy TV: Adventure Time, Detektyw Monk, Heroes, How I Met Your Mother, Naruto, Numb3rs, Seks w Wielkim Mieście, The Guild

Gazety/pisma: CD Action, Metro, Nowa Fantastyka, Play, Secret Service

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4853 dni

Moich wejść na gram.pl: 18 133 (#255)

Napisanych postów i komentarzy: 3 130 (#370)

Napisanych recenzji: 50 (#5)

Wpisów na blogu: 238 (#41)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 28 953 (#19)

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

PS3 GameCard i reklama ŚG

SwiatGry.pl - Twój Świat Gry, Zapowiedzi, Recenzje, Artykuły, Trailery, Gry Online


 

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl