avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Hotter

Mój blog (Luty 2011)

Recenzja: BlazBlue: Continuum Shift (PS3)

BlazBlue: Continuum Shift, PS3, recenzja, bijatyka, PlayStation 3

W swoim życiu ograłem już trochę mordoklepek, tych bardziej realistycznych i tych mniej. Zwykle łatwo było je poznać, ale już nie tak łatwo doskonale opanować. Gdy włączałem BlazBlue: Continuum Shift, nie sądziłem, że pierwsze problemy napotkam w 1/5 tutorialu...


Do wyboru, do koloru

Siódme poty za płoty
Nie ukrywam, że gry takie lubię, bo oferują wiele postaci z różnymi umiejętnościami, przy których sprawdzają się różne strategie. Świetnie nadają się też do zabawy w grupie, w tym na imprezach. Nie należę jednak do gatunku hardcore jeśli chodzi o ten typ gier, a BlazBlue to tytuł zdecydowanie pod tych, którzy lubią dochodzić do perfekcji w opanowaniu postaci całymi godzinami. Każdy bohater inaczej się porusza, każdy ma inne umiejętności specjalne, uniki, bloki, kasacje, chwyty... Każdym inaczej się gra przeciw każdej innej postaci. Możliwości jest istne zatrzęsienie.

Z tego względu pierwsza część (Calamity Trigger) była wycelowana głównie w koneserów gatunku i stroniła dość szerokim łukiem od początkujących. W Continuum Shift rozwiązano ten problem w pewien sposób. Przy wyborze postaci w trybie dla jednego gracza i czasem też w multi (o czym dokładniej potem) możemy zdecydować się na grę w trybie dla początkujących. Dzięki temu nie musimy już znać na pamięć dokładnych kolejności przycisków oraz mieć idealnego wyczucia czasu, a wystarczy (acz nie do końca) nawalanie w przyciski. Choć nawet wtedy należy się zapoznać ze słabymi i mocnymi stronami postaci, którą wybierzemy do rozgrywki.


Rachel (po prawej) wciąż ma szanse

O co Be(Be)?
Pewnie zaznajomieni z poprzednią instancjami BlazBlue nie napotkają większych problemów ze zrozumieniem fabuły. Dla dopiero poznających te uniwersum będzie może nieco ciężko ogarnąć wszystko na raz, kiedy klikniemy w „story”, czyli tryb opowieści. Fabuła gry przedstawia wydarzenia kontynuujące historię od punktu, w którym zakończyło się Calamity Trigger. Ragna jest na ustach wielu, gdyż spowodował niemałe zamieszanie. Jako że Novus Orbis Librarium nie daje wyjaśnień, plotki szerzą się jak szalone. Ragna jest obojętny na zniszczenia w mieście Kagutsuchi i skupia się na swoim celu – ale wtedy uaktywnia się moc, która go usidla... O ile w trybie arcade nie ma zbyt długich nawijek, tak w trybie story zaczyna się nuda. Owszem, jest to ciekawe, ale niektóre sytuacje są tak przeciągane, że aż boli. Do tego wszystko ogranicza się do tła, stojących naprzeciw siebie postaci i ciągnących niemiłosiernie rozmowę. Z rzadka będziemy mogli nawet trochę powalczyć, ale wynik walki i tak nie wpływa na tok opowieści.

Dla spragnionych wrażeń z Dalekiego Wschodu
Oprawa graficzna jest kawaii – przede wszystkim mamy tu do czynienia z trójwymiarowymi arenami (których jest 29), na których walczymy w jednej linii (jak w starym dobrym Mortal Kombat). Za to cała reszta jest wykonana w konwencji anime i w tym względzie jest wybornie. Efekty specjalne są dopracowane i wybuchają feeriami barw, a oko nie zdąży się napatrzeć, nim postać skończy swoje zabójcze kombo. Na plus należy zaliczyć fakt, że w kwestii dubbingu możemy wybrać wersję japońską lub angielską. Co prawda, angielska zła nie jest, ale więcej emocji i wczucia się w postać słychać w nihongo. Soundtrack jest dobrze dopasowany do gry i wpada w ucho, a utworów jest kilkadziesiąt. Generalnie w tej kwestii nie ma się, na co obrazić.


Jak tu ominąć lalkę i bić posiadacza?

Mnożymy
Oczywiście można by rzec, że 14 postaci (i kilka z DLC) to bardzo mało w porównaniu np. z takim Naruto Ultimate Ninja 5, gdzie ich jest ponad 60. Sęk w tym, że jednak tutaj każda postać jest tak odmienna od wszystkich pozostałych i walczy w tak inny sposób, że gdybym miał dokładnie to opisać, czytalibyście tę recenzję cały dzień. Wystarczy rzec, że jedna postać nie może biegać, ale na bliską odległość miażdży. Inna zaś skacze trzykrotnie wyżej od innych i powoli opada, jej ataki są dystansowe. Jeszcze kolejna posługuje się lalką, za którą się chowa, następna korzysta z różnych różdżek, które potem rażą prądem... ogólnie zapewne zdążyłem zbadać zaledwie kilka procent wszystkiego, bowiem była tego cała masa, a zaprawdę brak czasu na poznanie i, co ważniejsze, opanowanie wszystkiego. Przeciw każdemu bohaterowi trzeba dobrać inną strategię, która z kolei w innej bitwie nic by nie dała. Do tego dochodzi jeszcze tryb nieskończoności postaci, co sprawia, że są wytrzymalsze, mocniejsze i mogą wykonywać dodatkowe ataki.


Bywało, że nie wiedziałem, kto kogo bije

Trybów jest niemało. Począwszy od niezwykle złożonego tutoriala, dzięki któremu poznamy tajniki gry i strategie dla wszystkich postaci, przez niezliczoną ilość wyzwań dla wszystkich postaci (np. wykonanie złożonego kombosa z różnych ataków), po walki. I tu też jest tego dość trochę. Wspomniałem o trybie opowieści i arcade – to tryby dla pojedynczego gracza, gdzie w tym pierwszym jest 99% czytania i słuchania, a w tym drugim 95% walki. Historia w trybie opowieści jest o nieco inna i zgłębia tajniki uniwersum BlazBlue, ale zmarnowano potencjał anime – oczekiwałem raczej efektownych filmików, ale skończyło się na tym, że po 5 minutach chciałem to wyłączyć. Po prostu mnie nie wciągnęła ta forma. W arcade z rzadka pojawią się jakieś dialogi i pewne zwroty akcji. Po drodze warto wspomnieć o trybie legionu (ten wzięty z Calamity Trigger na PSP) – tutaj musimy myśleć nieco strategicznie: pola zajmowane przez przeciwników można zaatakować tyloma wojownikami, iloma innymi polami otoczy się to atakowane. Oczywiście jeśli ktoś jest wybitny, może jedną postacią osiągnąć cel, ale łatwe to nie będzie, bowiem punkty życia się nie regenerują, chyba, że akurat przyjdzie bonus za zdobycie trudniejszego pola. Na koniec zostawiłem oczywiste oczywistości, zatem pojedynczą bitwę z komputerowym (konsolowym?) przeciwnikiem lub z drugą osobą. Chyba nie ma się, co rozpisywać – dostajemy do wyboru wszystkie postaci, możliwość włączenia trybu dla początkujących (może w ten sposób grać tylko jedna z osób walczących), wszystkie areny, a nawet utwory.


W takich sytuacjach nie lubiłem być obrywającym

Chyba ciekawszą rzeczą jest rozwiązanie trybu gry wieloosobowej. Ten rozwiązano bardzo dobrze. Możemy albo dołączyć do istniejącego pokoju, albo utworzyć własny – a po co taki podział? Otóż można ustalić poziom umiejętności, szybkość neta, ilość graczy (od 2 do 6), ilość widzów preferencję komunikacji głosowej oraz czy grać tylko ze znajomymi na zaproszenie. Także w grze po necie możemy zdecydować się na tryb początkującego, ale należy pamiętać, że blokuje on bardziej zaawansowane ruchy, więc i tak możemy być na straconej pozycji. Za nasze osiągnięcia zdobywamy punkty i nabijamy levele – w zasadzie tylko po to, by lepiej dopasowywać się do walk w pokojach. Możemy grać normalnie lub w meczach rankingowych i tam bez opanowania gry raczej nie warto się zapuszczać. Graczy jest dość sporo i przynajmniej jeszcze przez jakiś czas tak winno pozostać.

Wynik
Równanie jest iście zadowalające, bowiem elementów, które dodajemy jest wiele, a mnożąc to przez ilość możliwości, wychodzi iście wysoki wynik. Na łowców trofeów czeka niezła wyżerka za sprawą armii pucharków. Zanim skończy się przygodę w singlu na 100%, minie bardzo wiele czasu, a wciąż pozostanie jeszcze tryb wieloosobowy, zarówno na jednej konsoli, jak i poprzez Internet. Jeśli tzw. mordobicia nie są Ci obce, a też uważasz, że masz w tym niemałe umiejętności – bierz w ciemno. Jeśli średnie umiejętności rekompensuje miłość do anime – też można wziąć dzięki trybowi dla początkujących. Jednym słowem: polecam.


Takie efektowne ataki to normalka w BlazBlue

Zalety i wady
+ niezwykle złożona bijatyka
+ oprawa audiowizualna
+ obszerny tutorial i wiele wyzwań
+ wiele trybów gry
- zmarnowany potencjał filmików
- nie dla nowicjuszy gatunku

Moja ocena: 8,5/10

komentarzy: 5Niedziela, 27 lutego 2011, 22:20

Recenzja: Killzone 3

recenzja, PS3, KIllzone 3, PlayStation 3, FPP

Stało się. Jeden z najbardziej oczekiwanych tytułów ostatnich miesięcy na PS3 wreszcie ma swoją premierę. Co prawda, w Polsce dopiero jutro, ale to mały szczegół – ja już grę mam za sobą i zaprawdę, powiadam Wam, kto lubi strzelanki i posiada nową konsolę Sony – musi się zdobyć na wydanie pewnej sumy złotych. Dlaczego? Po odpowiedź zapraszam do recenzji.

Gra dla wszystkich
Jeśli nie grało się w poprzednie części, nie straci się zbyt wiele, bowiem na początku raczy się nas zwięzłym opisem, jak wydarzenia potoczyły się od początku do końca „dwójki” – mimo tego nie ma większych spoilerów, można po „trójce” zapoznać się z poprzedniczkami, choć wtedy nie będziemy postrzegali w trakcie gry niektórych postaci jako „znajomych gęb”. Generalnie sprawa ma się następująco: Uczony Visari zginął, przed śmiercią powodując wybuch nuklearny w Pyrrusie – stolicy Helghan. Pomimo tego i tak wielu żołnierzy ISA (Interplanetary Strategy Alliance – Międzyplanetarny Sojusz Strategiczny) i jeszcze więcej Helghastów znajduje się tu i ówdzie, więc nie liczcie na nudną eksplorację z karabinem na zarzuconym na ramię.


No daj buzi, przecież wiem, że tego chcesz!

Visari nie miał wyznaczonego następcy, przez co o władzę zaczęli walczyć admirał Orlock i prezes firmy zbrojeniowej Jorhan Stahl, którzy cel pragną osiągnąć na swoje dość specyficzne sposoby. Dzięki nim między innymi lepiej przyjdzie nam poznać kulturę Helghastów. Jeśli chodzi o ubiór, zabijcie, ale miałem wrażenie, że oglądam filmiki z C&C: Red Alert 2 i walczę z Sowietami... W sumie liczyłem w tej kwestii na coś więcej, skoro mieliśmy poznać lepiej mieszkańców Helghan, ale lepszy rydz niż nic. Nie pomogła też wizyta w ich gronie, która na początku gry robi za tutorial i wprowadzenie do fabuły (niejako od środka, ale to już polecam na własną rękę odkryć). Dodam tylko, że historia rozciąga się na około pół roku zmagań ISA z Helghastami, a my ponownie wcielimy się w postać Seva (jak w Killzone 2).

Żołnierze ISA mają teraz jeden cel: przetrwać i wrócić w jednym kawałku do domu. Nie będzie to łatwe, bo, jak już wspomniałem, przeżyło wiele Helghastów, a i z okolic wciąż przybywają posiłki. Wojacy w tym celu przemierzą różne zakątki obcej im planety, dzięki czemu nie będzie już tak jednostajnie w kwestii oglądania krajobrazów. Powalczymy w zrujnowanej stolicy, jaskiniach i dżungli, na stacji kosmicznej i na skutych lodem platformach wiertniczych. Świetnie zrealizowano multum przerywników filmowych (z kilkadziesiąt minut), które ogląda się nieraz z zapartym tchem, a wydarzenia w grze popychają z powodzeniem do dalszej walki. Wciąż na wysokim poziomie stoją dialogi, a niekiedy i przyjdzie nam się uśmiechnąć poprzez ciekawe teksty. Trochę tylko mi szkoda, że Killzone 3 za sprawą skryptów jest dość liniowy – raptem parę razy będziemy mogli wejść drugimi schodami czy coś w tym rodzaju – czego po pierwszym Killzonie nieco mi brakuje (dla przypomnienia: 4 bohaterów do wyboru, przy czym każdy czasem miał inne cele misji oraz ich przebieg).


No dobra, może jednak nie...

Krew, pot i łzy
Nie ulega chyba wątpliwości, że Killzone 3 na PS3 to jedna z najładniejszych gier na tę platformę, więc konsola będzie musiała się trochę napocić. Co prawda, gdzieniegdzie da się spostrzec tekstury o niższej rozdzielczości, a zdarzyło mi się wsadzić też lufę w jakiś obiekt, ale poza tym jest wręcz wybornie. Wszystkie lokacje dopieszczono, oddano nam do dyspozycji zróżnicowane miejscówki, a animacje stoją na najwyższym poziomie (szczególnie upodobałem sobie finishery, a zwłaszcza wbijanie kciuków w oczy). W przypadku krytycznych ran widok robi się czarno-biały, krew zasłania brzegi ekranu, a pad wibruje w rytm uderzeń serca. Jeśli ktoś posiada telewizor z obsługą 3D, będzie mógł cieszyć się trójwymiarowością (niektóre ujęcia w grze aż pachniały reżyserią trójwymiaru). Efekty specjalne również prezentują się doskonale – wszelkie wybuchy i rozpryski powodują, że szybko zatęsknimy za dodatkowymi granatami i rakietami. Interaktywność otoczenia może nie jest oszałamiająca, ale tam, gdzie trzeba, działa – większość szyb da się rozwalić, niektóre budynki zrównać z ziemią, a parę osłon odstrzelić, po czym zrobić to samo z głowami Helghastów.

Jeśli chodzi o muzykę, jest bardzo kinowo. Orkiestra przygrywa adekwatnie do wydarzeń na ekranie telewizora i podrywa do działania. Nie zapada jakoś szczególnie w pamięć, ale podczas gry brzmi nader okazale. Także do odgłosów wystrzałów i wybuchów nie można się przyczepić – wszystko jest, jak należy. Wielki plus należy się za ogrom języków do wyboru (jeśli ktoś chce się podszkolić, nie ma problemu). Jeszcze większy plus za bardzo dobry dubbing. Olaf Linde-Lubaszenko świetnie wczuwa się w bezwzględnego Stahla, Jan Englert należycie wcielił się w kapitana Narville’a i siarczyście podkreśla dźwięk „r” w przekleństwach, zaś Jarosław Boberek czyni mistrzostwo w kwestii Rica Velasqueza. Co prawda, w niektórych momentach, które postanowiłem przejść dwukrotnie, oryginalny angielski dubbing jest nieco lepszy, ale i tak należą się brawa za wysiłek przy nagrywaniu głosów.


Starczy paliwa, a może nie starczy...

Hej ho, hej ho, do domu by się wróciło
Jak wspomniałem, żołnierzom ISA marzy się powrót w składzie jak najbliższym momentowi, w którym wyruszali na Helghan. To nie będzie łatwe ze względu na rozmaitych przeciwników, którzy staną na drodze strudzonym wojownikom, a ci są o wiele bardziej zróżnicowani, niż w poprzednikach. Przyjdzie nam użerać się ze zwykłymi piechurami wyposażonymi w rozmaite karabiny maszynowe, shotguny i rakietnice. Dalej mamy inaczej ubranych snajperów, których promienie celownika straszyć nas będą w trakcie co niektórych misji. Bardzo lubiłem bitwy z lepiej opancerzonymi łowcami wyposażonymi w ostre noże, którzy prą w naszym kierunku, by doprowadzić do starcia wręcz (jest ich bardzo ciężko wykończyć brutalnym atakiem). Niezły armor taszczą też posiadacze minigunów, którzy jednak poruszają się wolniej od łowców. Ze względu na jetpacki (o którym później) pojawili się oczywiście wrogowie latający, wykorzystujący możliwości tych urządzeń. Nie zabrakło obok nich latających robotów znanych już w pierwszej części Killzone. Doszły też małe pająkowate roboty, które są niczym ruchome miny przeciwpiechotne (oczywiście ruchome w naszym kierunku). Na koniec wyliczanki zostawiłem parę minibossów i większych bossów (w postaci wielkich robotów czy statków kosmicznych).


Nie ubrał czapki, będzie smarkać.

Nie samym dłubaniem w oczodołach żołnierz ISA walczy o przetrwanie, dlatego w nasze rączki trafi ponad 20 urządzeń brutalnej perswazji. Są karabiny maszynowe od ISA, są różne rodzaje od Helghastów, są strzelby, rewolwer, pistolet-shotgun, pistolet maszynowy, ciężkie karabiny, wyrzutnia rakiet, kołkownica (pięknie przybija do ścian i rozmaitych obiektów łatwopalnych) czy granaty... Mniej lub bardziej typowy arsenał każdego przyzwoitego shootera. Do nowości w Killzone 3 należy zaliczyć wyrzutnię rakiet WASP, która wystrzeliwuje kilka pocisków kierujących, a w trybie celowania zamienia się w artylerię. Drugą nowinką jest miotacz ognia (Helghaści też się zdarzają z nim biegać), który ładnie podsmaża wrogów (trawa nie jest łatwopalna w nowym Killzonie). Trzecią nowinką jest energetyczna broń rodem z Helghan, która strzela zielonymi kulami rozczłonkowując delikwentów.

Nie tylko na piechotę będziemy przemierzać Helghan i kosmiczne jego okolice. Przede wszystkim będą znane z Killzone: Liberation jetpacki. Lata się nimi intuicyjnie, choć nie należy spodziewać lotów jak na mamuciej skoczni. Urządzenia te są wyposażone w dwa karabiny maszynowe z nieskończoną amunicją, ale za to grzejącą się lufą. Ponadto przyjdzie nam pojeździć pojazdami na kółkach i polatać na raiderach i w statkach kosmicznych. Misje zawierające te elementy zrealizowano bardzo dobrze i z rozmachem, aczkolwiek nie należy się spodziewać zbyt długich sesji korzystania z tego sprzętu. Jest też miejsce na jedną misję skradankową w dżungli, gdzie będziemy mieli okazję na ciche wybijanie Helghastów, choć nie jest to superopłacalne, bowiem bez większych problemów można sobie poradzić ze zmasowanym atakiem w przypadku wykrycia naszego protagonisty. Przyjemnie się jednak znęcało nad robaczkami i zabijało przeciwników poprzez wybuchające purchawy. Z drugiej strony nie raz znalazłem się na skraju śmierci z powodu innych haczykowatych roślin – ot, uroki Helghańskiego odpowiednika lasów tropikalnych (jak mniemam).


Surprise!

W kupie raźniej
Warto wspomnieć o trybie wieloosobowym. Po pierwsze, tryb kooperacji, który możemy rozegrać na podzielonym ekranie – drugi gracz wciela się w Rica i można siać zniszczenie na spółę. W przypadku wspólnej gry na leczenie można czekać aż do skutku, a nie maksymalnie kilka sekund... no chyba, że drugi gracz też polegnie. Po drugie, mecz z botami i gra po necie. Dla tych przygotowano 3 tryby drużynowe: partyzantka (czyli po prostu drużynowy deathmatch), strefa wojny (realizacja zmiennych celów – po wykonaniu albo po przekroczeniu limitu czasowego – raz jest to przejęcie strategicznych punktów, raz nabijanie fragów, raz zabójstwo konkretnej postaci) oraz operacje (misja fabularna z konkretnymi celami do wykonania zaprezentowanymi przed meczem – coś na kształt trybu Assault z Unreala Tournamenta).

Zanim przejdę do opisu klas postaci, wspomnę o botach, bo póki co miałem okazję pograć z żywymi osobnikami aż kilka minut, więc niewiele na ten temat mogę rzec. Muszę przyznać, że boty potrafią nieco pokombinować – cwanie używają umiejętności kamuflowania czy rozstawiania wieżyczek, a i wykurzyć granatem zza zasłony. Nie stronią też oczywiście od wszelkiego rodzaju ułatwień w postaci pojazdów i egzoszkieletów. W grze z botami punkty umiejętności nie są nabijane, ale i tak cały czas mamy dostęp do wszystkich broni i zdolności. Względem klas postaci mamy do wyboru strzelca wyborowego (mogący się kamuflować), infiltratora (mogący „przebierać się” za gracza drużyny przeciwnej), inżyniera (mogącego naprawiać pojazdy i obiekty, jak zapasy amunicji), taktyka (mogącego tworzyć boty wspomagające i rozstawiać wieżyczki) oraz sanitariusza (przywracającego do życia poległych towarzyszy).


Parkour dla ubogich.

Zastrzeżenia można mieć do liczby trybów i map. Jak wiadomo, tryby są trzy, więc można by się spodziewać, że mapek będzie do nich sporo. Nic bardziej mylnego, bowiem jest ich cała szczęśliwa siódemka. Są one w istocie dopracowane i zróżnicowane, ale nie zmienia to faktu, że jest ich okropnie mało. Oczywiście z tego powodu możemy oczekiwać, że wydawca uraczy nas niejedną paczką mapek, a może i trybów w postaci DLC... najpewniej płatnych, ale takie już prawa rynku. Właściwie po zainstalowaniu patcha już pojawiła się opcja dodatkowej zawartości do pobrania.

Raj dla zabijaków
Bez wahania mogę powiedzieć, że ta gra jest warta świeczki, choć nie rzucałbym się na pudełka w domyślnej cenie, a raczej szukał okazji w okolicach 200zł. Dla cierpliwych zawsze zostaje opcja zaczekania na edycję platynową, gdyż tej na pewno się doczekamy z racji tego, iż Killzone 3 to po prostu kawał dobrej roboty, która zbiera wszystko to, co było dobre w poprzednich częściach. Poza liniową, aczkolwiek bardzo dobrą i około ośmiogodzinną kampanią czeka nas przyjemna rozwałka w trybie multi, tak więc gra prędko nie straci na wartości.

Zalety i wady
+ grywalność
+ oprawa audiowizualna
+ multi wciąga nawet z botami
+ polonizacja
- liniowość
- mało map w multi

Moja ocena: 9/10

komentarzy: 7Wtorek, 22 lutego 2011, 23:51

Zapowiedź: The Sims: Średniowiecze

Zapowiedź, The Sims, średniowiecze, sims, gra pc

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu każdy by miał niezły ubaw, gdyby ktoś rzekł, że The Sims upodobni się do gier strategicznych i fabularnych. EA postanowiło zrobić nam psikusa i wydać grę w całkowicie odmiennych klimatach średniowiecza, acz na bazie popularnych Simsów. Jak wyjdzie?


Wprost nie mogę się doczekać zrzutów ekranu z sobowtórami z innych gier

Nowe realia
Przede wszystkim największą zmianą jest przeniesienie Simsów w mroczne wieki średniowiecza. Nie będzie już tak cukierkowo... no dobra, będzie, ale nie do tego stopnia. Żadnego związku jednak z historią tutaj nie znajdziemy, gdyż nie o to twórcom się rozchodzi, a i Europa Universalis czy Total War to nie jest. Przyjdzie nam wcielić się albo we władcę państwa, albo w pomniejszą jednostkę i poprzez ten wybór albo będziemy mogli decydować o rozwoju naszego kraju i stosunkach z poddanymi, wojnach i paktach z sąsiadami, albo będziemy toczyć życie sima, co znacznie rozszerzy fabułę. Wspomnieć warto, że nasze decyzje będą wyraźnie wpływać na otaczający nas świat.


Aż przypomniały mi się miasta Skingrad i Chorrol z Obliviona

Kilka gier jednocześnie
Wpierw zaczniemy od nieśmiertelnego kreatora postaci. Tam nieco się pozmienia na modłę średniowieczną, tak więc nie będzie współczesnych fryzur, biżuterii ani ubrań. Czeka nas szukanie adekwatnego wdzianka dla poszczególnych profesji (szaty maga, króla czy zbroja rycerza) i ustalania charakteru. Dalej nie będzie już tak, jak we współczesnych Simsach, gdzie nasza praca nie wpływa na rozgrywkę, a tylko zmienia nam godziny pracy, wolne, wymagania awansu czy pensję. Bo chyba nie ma co porównywać życia kowala do życia króla, prawda? Poza tymi dwoma mamy również możliwość zagrania rycerzem, czarodziejem, szpiegiem, medykiem, bardem, kupcem lub jednym z dwóch rodzajów kapłanów. Oczywiście należy do tego dodać też żeńskie odpowiedniki. Macie chętkę na mezalians czarownika i królowej? Nie ma problemu! W przypadku gry poddanymi przyjdzie nam wykonać szereg questów fabularnych, dopasowanych do charakteru i profesji naszych postaci.


Ciekawe, czy będą jakieś QTE, czy tylko 'zabij tego sima' i już...

Nie aż tak cukierkowo
Choć twórcy stronią od historii, wszystko będzie w miarę dopasowane do tych czasów. Po zrzutach ekranów i zwiastunach widać, że jednak wciąż będzie simowo i z humorem. Raczej nie można oczekiwać epickich przygód i zaskakujących zakończeń. Średniowiecze jest osobną grą, która hula na silniku „trójki” i jak zwykle w głośnikach usłyszymy niezwykle barwny i zabawny język simów. Muzyka będzie współgrać z wydarzeniami na ekranie monitora i klimatem wieków średnich.


Epicka walka magów o legendarny artefakt!

Zatem jak wyjdzie?
Ciężko stwierdzić, bo chwilowo nie umiem sobie wyobrazić kombinacji mechaniki Simsowej i gry strategicznej bądź fabularnej. Możliwe, że ostatecznie dostaniemy coś na miarę Spore’a – idealne dla graczy casualowych i niezbyt trafione dla znawców wyszczególnionych gatunków. Ciężko mi określić, jaką grą okaże się być The Sims: Średniowiecze, ale mam nadzieję, że chwile przy niej spędzone nie będą stracone, niczym przestępca w otchłani, którą zamieszkuje tajemniczy mackowaty potwór...


Obrady jednoosobowe przy nie do końca okrągłym stole

Oczekiwania: 8/10

komentarzy: 6Niedziela, 13 lutego 2011, 23:16

Recenzja: Swords & Soldiers

recenzja, PS3, gra, RTS, Swords & Soldiers

Wyobraźcie sobie RTS-a. Pewnie przychodzi Wam do głowy coś z widokiem z lotu ptaka, ewentualnie TPP, gdzie buduje się armię, stawia wieżyczki obronne, rozbudowuje bazę, zbiera surowce. A teraz dorzućcie do tego tony humoru, zabawną kolorową kreskę i platformowy widok 2D. Nie wychodzi? A twórcom Swords & Soldiers wyszło.


Na rozstajach dróg - ambicja zawsze każe iść tą trudniejszą...

Tower Defense v2.0
Ze względu na grafikę dwuwymiarową może się wydawać, że ta gra to typowy tower defense, jednak przypisanie jej takiej łaty byłoby dlań uwłaczające. Jest to bowiem pełnoprawny RTS! Oczywiście w typowym zmaganiu między dwoma graczami – czy też gracza z przeciwnikiem sterowanym przez sztuczną inteligencję – chodzi o zniszczenie głównej wieży wroga, ale idzie to w dwie strony jednocześnie i jest dość złożone, jak na side-scroller.

Generalnie trzeba zająć się wydobyciem złota z kopalni, co biorą na siebie bezbronni robotnicy, których można mieć maksymalnie 10. W następnej kolejności trzeba dbać o odpowiednio wysoki poziom many potrzebnej do rzucania zaklęć rozmaitej maści. Za zebrane złoto możemy wynajdować ulepszenia, budować wieżyczki i produkować jednostki atakujące wroga. Nasi wojacy nieustannie zmierzają w stronę bazy przeciwnika, zatrzymując się jedynie w celu walki z wrogimi żołnierzami, robotnikami oraz wieżyczkami. W zależności od mapy może to być linia prosta, bądź rozwidlająca się na większą ilość poziomów, przez co trzeba sterować drogowskazem, by wojacy wiedzieli, którą drogą podążyć. Tam, gdzie nasze jednostki jeszcze nie dotarły, widok zakrywa nam mgła wojny. W przypadku walki z mądrzejszym SI czy ludzkim przeciwnikiem trzeba się mocno spieszyć z wdrażaniem odpowiedniej strategii, gdyż w tej grze liczą się często sekundy w walce o zwycięstwo.

Sterowanie jest bardzo intuicyjne. L1 + ruch gałki odpowiada za jednostki (każda nacja ma 4), R1 + ruch gałki za zaklęcia (tutaj wszyscy po 5), trójkąt za ulepszenia, kwadrat za zmiany na drogowskazach, iks za zatwierdzenia wyborów. Gałkami przemieszczamy się po mapie. Właściwie to nie potrzeba żadnego tutoriala, żeby to wszystko ogarnąć od pierwszej sekundy gry. Jeśli posiadamy kontroler PlayStation Move, po zainstalowaniu odpowiedniego patcha będziemy mogli bawić się również w ten sposób, choć wydaje mi się, że joyem jest o wiele wygodniej (chyba, że nie masz ręki).


Zadanie dla czytelnika - znajdź nekromantę

Real Time Comedy
Nim przejdę do kampanii, opiszę pokrótce pozostałe tryby gry. Przede wszystkim jest skirmish, czyli zwykła bitwa, którą można stoczyć z przeciwnikiem sterowanym przez SI (i zaprawdę na wysokim poziomie trudności gra przestaje być już taka zabawna), towarzyszem na dzielonym ekranie oraz przez Internet (bez problemu można znaleźć kompanów do bitki, chyba, że jest to święto czy coś). Następnie mamy dostępne 3 wyzwania: survival – przetrwać jak najdłużej tęgie fale wrogów; berserker run – topornik sobie rusza na podbój świata, a my mamy mu pomagać zaklęciami; boulder mode – toczymy wielki głaz tak, by zniszczył jak najwięcej wrogów i ominął nasze wojska. Oczywiście za wybitne osiągnięcia są trofea.

Do dyspozycji oddano graczom trzy nacje: Wikingów, Azteków oraz Chińczyków; z których każda posiada kampanię dla pojedynczego gracza składającą się z 10 misji. Pomimo dość sporej ich liczby wszystkie 30 etapów można przejść w góra 5h, co trochę zawodzi, bo chciałoby się więcej pośmiać. Celem Wikingów jest stworzenie wybornego sosu barbeque, dla Azteków wygranie zawodów w wyhodowaniu największego warzywa, a dla Chińczyków zebranie najwspanialszych zabawek dla młodziutkiego cesarzyka. W ogóle cała gra, a przede wszystkim kampanie są najeżone dziesiątkami dowcipów popkulturowych i gier językowych. Bóg Wikingów, Thor poza młotem bojowym Mjöllnirem posiada... gumową kaczuszkę, co jest dość oczywiste, prawda? W dodatku przybywa na pomoc swojemu ludowi, gdy zapach wybornego sosu dociera aż do niego. Władcy Azteków zwą się Fullthrotl i Lovsbatl, czego chyba opisywać dalej nie trzeba itp. itd. Humor jest wprost wszechobecny, również w grafice i udźwiękowieniu.


I mgła wojny traci sens istnienia

Wielki wyszczerz i kaczuszka
Do oprawy audiowizualnej nie można mieć zastrzeżeń. Oczywiście ludzie przyzwyczajeni do tzw. 2,5D mogą się rozczarować, ale zabawna kreska Swords & Soldiers to ogromna zaleta tej gry. Zresztą, jeśli ktoś posiada odpowiednie okulary, to może włączyć tryb 3D oraz ustalić jego moc. Są różne opcje terenu, pokryte kwiatem wiśni, pustynie, dżungle, śnieżne krajobrazy. Nie zabrakło też upływu czasu w postaci wyskakującego słońca czy księżyca, albo zmian pogodowych. Wesołe minki zwycięskich żołnierzy, wodospady łez przegrywających Wikingów, wielki banan na twarzy azteckiego nekromanty... To się nie ma prawa zestarzeć, a dzięki humorowi będzie się podobać zdecydowanej większości zasiadających do gry. Podobnie jest z udźwiękowieniem. Muzyka jest klimatyczna, ale nie tchnie epicką nutą (może poza głównym menu), więc dopasowano ją dobrze do atmosfery całej gry. Odgłosy wydawane przez jednostki i przywódców też nieraz dały mi powód do śmiechu, więc i w kwestii audio wszystko gra, jak należy.

Miecze i żołnierze
Po prawdzie w grze mieczy mało, ale za to żołnierzy, zabawy i humoru dużo. Jest to jednak jedna z tych gier, które w pojedynkę dość szybko się nudzą, choć łowcy trofeów mogą nieco dłużej zabawić w kampanii i wyzwaniach, by zdobyć parę pucharków. Remedium na nudę jest jedno: grać po necie lub na split-screenie – wtedy zainwestowane pieniądze (29zł na PSN) nie będą odżałowane przez nabywcę.


Sztuka survivalu w kampanii - tu potrzeba Chucka Norr... znaczy się Beara Gryllsa

Zalety i wady
+ humor!
+ pomysłowa rozgrywka
+ oprawa audiowizualna
+ wciąga
- krótkie kampanie
- w pojedynkę szybko się znudzi

Moja ocena: 9/10

komentarzy: 5Poniedziałek, 07 lutego 2011, 23:11

Zapowiedź: Dragon Age II

Dragon Age II, Zapowiedź, gra, dragon age

Już dawno przeminęła epoka oldschoolowych cRPG-ów, gdzie liczyła się taktyka, zarządzanie bitwą i marketing ekwipunkowy. Relacje członków drużyny, jak w Tormencie, fabuła jak w Baldur’s Gate, bitwy jak w Icewind Dale. Tak wyglądał na oko pierwszy Dragon Age. Slasherów na rynku pod dostatkiem, ale co tam, nie zaszkodzi przekwalifikować się na nieco mniej ambitny gatunek, prawda?


Prawie jak siatkarze

Od zera do bohatera
Mam generalnie dość. Tego jest nieco za wiele. Oczywiście gra będzie teraz bardziej przystępna, no ale tak olać graczy kochających klasykę nie wypada. Zwłaszcza, że Dragon Age: Początek zebrał solidny finansowy plon. No nic, zaciśnijmy zęby i przyjrzyjmy się temu, co oferuje BioWare tym razem. Generalnie nastawić się należy na średniowieczną wersję Mass Effecta. Będzie bardziej filmowo, slasherowo, konsolowo... Nie wszystko na raz, więc pocznijmy od fabuły. Zapowiada się nudno, bowiem mamy tu przypadek rozwoju od uchodźcy bez grosza przy duszy do wielkiego czempiona, który zbawił świat. Znając jednak BioWare, możemy bez problemu przypuścić, że mimo strasznie schematycznego ogółu będziemy świadkami porywających detali. Tym razem akcja rozgrywać się będzie w Wolnych Marchiach, które znajdują się na północ od Fereldenu.
Ciekawie prezentuje się nowy sposób ukazywania historii. Najpierw ujrzymy modelową wersję historii, po czym poznamy prawdziwą wersję wydarzeń (w której gracze będą maczać palce). Na plus idzie fakt, że bardzo wyraźnie będziemy dostrzegać w świecie przedstawionym zmiany wynikłe z naszych decyzji. Możemy więc podejrzewać, że spotkamy się z niejednym niełatwym wyborem moralnym. Do tego możemy importować zapisany stan gry z „jedynki”, by mieć z gry więcej smaczków, choć fabułę skonstruowano tak, by swobodnie grało się bez liźnięcia pierwszej części. Historia obejmuje 10 lat z życia protagonisty, więc prawdopodobnie naoglądamy się efektów naszych poczynań.


Czy tylko mi on się wydaje podobny do Duncana?

Uproszczenia
Zwykle uproszczenia nie przynoszą nic dobrego. Mieliśmy tego przykład choćby w Deus Ex: Invisible War. Po pierwsze, trzeba powiedzieć „pa pa” pełnozdaniowym odpowiedziom w trakcie dialogów. Teraz będą tylko krótkie podsumowanka naszych odpowiedzi rodem z Mass Effecta. Wszystko ok, ale dla nielubiących (tudzież nieumiejących) czytać będą ikonki nastawienia (piącha dla agresywności, wesoły ryjek w przypadku żaru itp.). W zamian będzie dynamiczniej za sprawą ciekawych posunięć towarzyszy podczas konwersacji. Dajmy na to, rozmawiamy sobie, a tu nagle nasz interlokutor leży w kałuży krwi za sprawą naszego towarzysza.
Po drugie, pożegnamy się także z kreatorem tworzenia postaci. Narzucona zostaje nam rasa i nazwisko (Hawke). Gracze zdecydują jedynie o płci i klasie bohatera/-rki (ponownie szlachetna trójca: wojownik, łotrzyk, mag). Dzięki temu zabiegowi nasza postać otrzyma głos, choć chyba już wolałem grać niemym, acz zróżnicowanym protagonistą. Mała modyfikacja została wprowadzona również do rozwoju umiejętności – będziemy mogli pakować punkty np. w kulę ognia tak, by ta pod koniec gry robiła więcej zamieszania niż niskopoziomowy deszcz meteorów.


Chrońmy się przed krwistym prysznicem!

Po trzecie, wspomniana wcześniej slasherowość. Generalnie twórcy chcą przybliżyć nam walki (co się chwali zwłaszcza w przypadku finisherów, które w „jedynce” były słabo widoczne i nie tak efektowne), ale dokonują tego odbierając taktyczność walki. Kierujemy daną postacią bardziej dynamicznie, mogąc przełączać się na towarzyszy broni, ale możemy też zostawić ich pod opieką sztucznej inteligencji. Podobno nawet magowie będą w stanie znaleźć się blisko krwawych wydarzeń. Dalej będzie można włączyć pauzę i wydać rozkazy, ale pewnie zejdzie to teraz na dalszy plan, niż to miało miejsce w Początku. Jeszcze dodam, że także i tym razem widok izometryczny będzie dostępny jedynie w wersji na platformę PC. Może wyjdzie z tego swego rodzaju slasher taktyczny?


Ta z kolei przypomina mi Zhai z Demon Stone

Ku lepszemu
Twórcy obiecali tym razem ulepszyć grafikę, która w pierwszym Dragon Age’u nie zachwycała. W istocie gra działa teraz na mocno usprawnionym silniku „jedynki”, choć szczerze powiedziawszy genialnych zmian nie uświadczyłem na trailerach. Widocznie ulepszone zostały natomiast animacje bohaterów,  zwłaszcza wybornie wygląda to w przypadku ataków wykańczających wrogów. W kwestii udźwiękowienia na razie tyle wiadomo, co słychać po trailerach, a tam bynajmniej źle nie jest.


Tego po lewej ubierał chyba Jacyków

Co będzie, to będzie
Czeka nas mała rewolucja, jeśli chodzi o kontynuację Dragon Age’a. W przypadku Mass Effect 2 wyszło świetnie, więc może i tym razem się nie zawiedziemy? Szkoda tylko, że już na wstępie wciska nam się DLC, żeby zwiększyć sprzedaż kolekcjonerki. Więc jeśli nie zależy Ci zbyt mocno na przygodzie z nowym Dragonem, może poczekać na złotą edycję? Czy warto czekać, przekonamy się już 11 marca w przypadku naszego drogiego kraju, a już 22 lutego EA udostępni demo z prologiem na wszystkich docelowych platformach. Nie liczę na zbyt wiele, ale nie obrażę się, jeśli mnie BioWare pozytywnie zaskoczy.

Oczekiwania: 8,5/10

komentarzy: 9Piątek, 04 lutego 2011, 21:58

Zapowiedź: Duke Nukem Forever

Zapowiedź, gra, Duke Nukem Forever, Duke Nukem

Historia związana z powstawaniem Duke Nukem Forever jest już tak długa, że nie zmieściła by się na rolce Foxy. Na szczęście wreszcie rozpoczął się ostatni rozdział tej opowieści, w której szczęśliwe zwieńczenie, mimo pomyślnego rozwoju wydarzeń, niektórzy wciąż nie mogą uwierzyć.


Palenie powinno obniżać poziom ego...

Duke Nukem ForNever
Duke Nukem 3D ukazał się w roku 1996, zatem minęło już ponad 14 lat, a my wciąż czekamy z niecierpliwością na kolejną odsłonę przygód sławnego Księcia. Pierwotnie 3D Realms zajmowało się produkcją, ale wielokrotnie zmieniano silnik gry i rozpoczynano prace od początku, więc przychodziło nam czekać i czekać. Po drodze wydali bardzo dobrego Preya i sądziłem, że coś się ruszy, no ale niestety... Podobno jednym z winnych nieukończenia przez 3D Realms Duke Nukem Forever jest... World of Warcraft. Dzięki, Blizz. Jakiś czas później 3D Realms zbankrutowało, ale twórcy Borderlands, zagorzali fani Duke’a, przejęli pałeczkę, wykupując prawa do tej gry. Od tej pory nadzieje na rychłą premierę Duke Nukem Forever odżyły.


Jeśli myślicie, że ta walka jest nierówna, to nie znanie Księcia

Niech żyje Król!
Książę po odparciu najazdu obcych został nagrodzony sporą ilością kasy, dzięki czemu żyje sobie teraz jak pan na włościach. Po drodze nie próżnował, gdyż zdobył Mount Everest, był w kosmosie (tym razem czysto turystycznie), otrzymał nagrodę Emmy... i pewnie spędził wiele dni i nocy z powabnymi kobietami.
Po dwunastu latach od pokonania obcych, kosmici odwiedzają nas ponownie, tym razem z pokojowymi zamiarami, a konkretnie chcą ubić interes. Przekonują prezydenta Stanów Zjednoczonych, że będzie spoko i rozgaszczają się na Ziemi. Po pewnym czasie jednak okazuje się, że to był bardzo sprytny podstęp i teraz wzięli się za rozbiórkę naszej planety. Księciu by to specjalnie nie przeszkadzało, ale... zaczęli nękać kobiety, na co pan Nukem przystać nie mógł. Rusza więc on na odsiecz wszystkim niewiastom. Tryb ratowania dziewic dla pojedynczego gracza ma trwać nie mniej niż 15 godzin.


Szczypta Carmageddonu do smaku

Kawałek ciasta, czyli bułka z masłem
Twórcy pragną oddać w ręce graczy produkcję, jakiej od dawna oczekują, tak więc uspokoi się każdy, kto usłyszy, że zostanie zachowany klimat. Wpłynie na to między innymi arsenał, który w dużej mierze został zachowany i delikatnie usprawniony. Zobaczymy więc pistolet, strzelbę, karabin maszynowy, pomniejszacz, wyrzutnię RPG, bomby laserowe, Devastatora (podwójną szybką rakietnicę z funkcją zbliżenia) oraz członki górne i dolne Księcia. Do nowinek można zaliczyć karabin snajperski inspirowany railgunem, a także rozmaite sposoby wykańczania potworów i bossów. Walenie ich po jajach (pewnie rekompensata za brak znaczków radioaktywności na końcach poziomów), albo ukręcanie łbów za rogi.
Świetną zmianą jest zamienienie standardowego paska życia na współczynnik ego. Wszak nie da się zabić takiego twardziela, jakim jest Duke, co najwyżej można urazić jego dumę. Ta będzie się regenerować samoczynnie do połowy, a dalej za dobre zabójstwa, odlewanie się czy bliskie spotkania trzeciego stopnia z roznegliżowanymi pannami... i paniami pewnie też. Do tego wliczają się zabójstwa dokonane za pomocą rozjechania wrogów, gdyż w DNF przyjdzie nam również poszaleć kilkoma pojazdami. W ogóle w grze wszechobecny jest humor, także ten kiblowy i związany z seksem. Książę będzie rzucać epickie teksty, żartować (także z faktu, że gra powstawała ponad dekadę) i rzęsiście kopać tyłki wrogom. A i sam zagra w grę o sobie.


Zniszczona ziemia - to nie powód, by sprać tyłki kosmitom

Walory Księcia
Graficznie raczej nie będzie większych powodów do narzekań, choć oczekujący pełnego realizmu rodem z nadchodzącego Crysisa mogą pokręcić nosem. Duke pędzi jak oszalały byk na silniku Unreala, więc fajerwerków nie będzie, aczkolwiek po obejrzeniu trailerów nie mogę strzelić focha. Zresztą... chyba każdy się zgodzi, że akurat w tej grze grafika nie jest najważniejsza. Lokacje odwiedzimy rozmaite, i na zewnątrz, i wewnątrz budowli. I na ziemi, i pewnie też w kosmosie. W kwestii udźwiękowienia również będzie bezproblemowo, a wszystkich powinien uspokoić fakt, że książęcego głosu udzieli Jon St. John... tak, ten z Duke Nukem 3D. A to już jest ważne.


Porwane kobiety - oto powód, by skopać tyłki kosmitom

Chcesz trochę?
Pamiętam, jak wielokrotnie przechodziłem dane poziomy w DN3D, aby odnaleźć wszelkie możliwe sekretne miejsca. Nie wiadomo na razie, czy te pojawią się w Duke Nukem Forever, ale i tak chyba będzie warto wrócić do tej gry, choćby po to, żeby się pośmiać. Mało wiadomo o trybie wieloosobowym poza tym, że pracuje nad nim Piranha Games – studio, które odpowiedzialne jest też za porty konsolowe nowego Księcia – ale można chyba oczekiwać, że będzie zabawnie. Kreatywni i zdolni fani dostarczą nam z kolei dodatkowej rozrywki dzięki edytorze poziomów, więc prędko się nie znudzimy. Nie zapominajmy też, że żyjemy w epoce DLC... Powrót Duke’a planowany jest na 3 maja tego roku, a u nas pojawi się na półkach 3 dni później.

Oczekiwania: 9/10

komentarzy: 7Środa, 02 lutego 2011, 21:59

DOŁĄCZ DO NAS!

Ankieta

Kiedy klaszczesz na występach?

  • Przed występem
    1%1 głos
  • W trakcie występu
    3%3 głosy
  • Po występie
    49%41 głosów
  • Przed/W trakcie
    2%2 głosy
  • Przed/Po
    7%6 głosów
  • W trakcie/Po
    13%11 głosów
  • Przed/W trakcie/Po
    22%19 głosów

Suma oddanych głosów: 83 

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Na imię mi Karol, a w Internecie przeważnie mnie można znaleźć jako Karfeina tudzież KoLoSa. Absolwent języków stosowanych (angielski i francuski) na Uniwersytecie Śląskim. W wolnych chwilach lubię grać w dobre gry, przede wszystkim cRPG, czytać dobre książki, przede wszystkim fantasy oraz słuchać dobrej muzyki, a zwłaszcza takiej, która akurat oddaje stan mojej duszy. Interesuję się również tworzeniem zawartości dodatkowej do niektórych gier komputerowych, a i nieco fotografią ostatnimi czasy. Aktualnie zawalony grami do recenzji dla portalu SwiatGry.pl

Moje tagi:fantasy, gry, recenzje, rpg, unreal

Urodziny:za 361 dni (20 marca 1988)

Moje motto:"Zaprawdę większe są przyjemności, które można dzielić." - Drizzt Do'Urden / "Każda droga, która wiedzie poprzez chaos i cierpienie, prowadzi do wielkiego skarbu." - Karfein vel KoLoS

Obecny stan:Loff'ta

Posiadany sprzęt:PC, PC, PlayStation 2, PlayStation 3, PlayStation 4, PSP, PS Vita, Wii, Wii U, DS, New 3DS XL, Xbox 360, DC, Mobile, Mobile

Namiary na mnie

e-mail: karfein(at)wp.pl, GG: 1191342, Skype: Karfein, www: http://www.kolosalny-sajt.prv.pl, Facebook: Karfein, Twitter: SwiatGrypl, Steam: Finka_Karfein

Spis treści

Recenzje: Prince of Persia - The Sands of Time, Fable - Zapomniane Opowieści, R.A. Salvatore - "Obietnica Króla-Czarnoksiężnika", Two Worlds PL, ICO, Chrome PL, Chrome SpecForce PL, Spartan - Total Warrior PL, Opis: Jostein Gaarder - "Świat Zofii", BioShock, God of War, God of War II, Shadow of the Colossus, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords PL, Puzzle Quest: Warlords, Planescape: Torment PL, Space Siege PL, Fahrenheit PL, MDK PL, MDK 2, Call of Juarez PL, Medal of Honor PL, Swords & Soldiers, Killzone 3, BlazBlue: Continuum Shift, MotorStorm: Apokalipsa, Baldur's Gate, Total War: Shogun 2, Sniper: Ghost Warrior, Proun, Heavenly Sword, Heavy Rain - Edycja Specjalna, inFamous, VVVVVV v2.0, Deus Ex: Human Revolution - Augmented Edition, God of War III, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Hydrophobia: Prophecy, Payday: The Heist, Sideway: New York, WipEout HD Fury, Hoard, Deus Ex: Human Revolution - The Missing Link, Dead Nation PL, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, Mafia: The City of Lost Heaven PL, Heroes Chronicles: All Chapters, NeverDead, Duke Nukem Forever: Hail to the Icons Parody Pack, Braid PL, Total War: Shogun 2 - Fall of the Samurai, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Grotesque Tactics II: Dungeons & Donuts, Datura, Sniper Elite V2, Sorcery: Świat Magii, DiRT Showdown, Avernum: Escape from the Pit, Trine PL, Serious Sam 3: BFE, A.R.C.S, RobotRiot, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise, Rijn the Specpyre in... Manor of the Damned, Serious Sam HD: The First Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter - Legend of the Beast, Darksiders II, Symphony, Closure, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise - Master Level, LittleBigPlanet Karting, XCOM: Enemy Unknown, Painkiller: Hell & Damnation, XCOM: Enemy Unknown - Elite Soldier Pack, Anarchy Reigns, Killzone, Legend of Fae, Baldur's Gate: Enhanced Edition, God of War: Wstąpienie, SimCity, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, BioShock: Infinite, Chompy Chomp Chomp, 99 Spirits, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Rush Bros., Superfrog HD, Worms: Revolution Extreme, The Swapper, Rise of the Triad: Dark War, Rise of the Triad, 9.03m, Type:Rider, XCOM: Enemy Within, Continue?9876543210, War of the Human Tanks, inFamous: Second Son, Tales of Symphonia Chronicles, Trine 2: Complete Story, PlayStation Vita: Zwierzaki, 99 Spirits: Cage of Night, Metrico, Point Perfect, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution.
Unreal: Opis: Unreal Antologia, Schemat recenzji modów do Unreala, Dark Magic (UT).

Zapowiedzi: The Last Guardian, God of War III, Two Worlds II, Six Days in Fallujah, Create, Music Master: Chopin, Deus Ex: Human Revolution, Mortal Kombat, Knights Contract, Killzone 3, Duke Nukem Forever, Dragon Age II, The Sims: Średniowiecze, Team ICO Collection, Hunted: Kuźnia Demona, Sorcery, Journey, The Elder Scrolls V: Skyrim, Call of Duty: Modern Warfare 3, Serious Sam 3: BFE, Kingdoms of Amalur: Reckoning, Binary Domain, Starhawk, Tokyo Jungle, LittleBigPlanet Karting, DRM: Death Ray Manta, XCOM: Enemy Unknown, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, SimCity, God of War: Wstąpienie, BioShock: Infinite, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Puppeteer, XCOM: Enemy Within, Tearaway, Killzone: Shadow Fall, Divinity: Grzech Pierworodny, South Park: The Stick of Truth, inFamous: Second Son, inFamous: First Light, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution, Archaica: The Path of Light, Trine 3: The Artifacts of Power.

Relacje: Game Art Panel (23.09.2011), Akira Yamaoka - spotkanie z kompozytorem serii Silent Hill (2.10.2011).

Must-watche: #1.

Opowiadania: coming soon

Galeria: Pierwszy rzut, Drugi rzut.
Failblog Karfeina: Pierwszy rzut.

Rozkminki: Milczące wzgórze, Głośna otchłań, Alter ego, "Pieniądze szczęścia nie dają, ale...", Słowo 'drow' i jak je czytamy, Święto zmarło, Mordy, ryje i pyski, Internetowe śmieci.

Nowinki: Koniec świata!, "Shadow of the Colossus" na srebrnym ekranie, Spam niszczy środowisko, Będzie reedycja Planescape: Torment!, Puzzle Quest 2 powstaje!, Technologia 5D.

Drizzt :): Kto on zacz?, Być jak Drizzt Do'Urden, Biały Drow, suplement + bonus.

O mnie: Zwiastun Wiosny, Wybór *niektórych* najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie utworów, KoLoS + level up = Karfein, Wybór najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie gier, Ewolucja ksyw Karfeina, 4,5-listna koniczyna, XV Przystanek Woodstock - relacja, Wyprawa do Walii - relacja, Spotkanie z Suomalainenką, Prywata, lic. Karol Świątek, Dziękuję.

Blog: Pierwszy wpis, W pogoni za Pięknem, Boję się..., Sen, Wierzę, Na glinianych nogach, Sen II, Nie żal życia gdy..., Śmiać się czy płakać?, Wkrótce się okaże, Ostatnie życzenie, Hocki klocki, Cyklon, Wola istnienia, Powiew świeżości, Wszystko co dobre szybko się kończy, Ankieta o layoucie, Lenistwo :P, COMA - Hipertrofia, Nareszcie sobie (nie) pogram!, Nie będzie niczego :), Owned, Czego można oczekiwać w czasie najbliższym?, Trochę inaczej, Win :), Nasza-Klasa..., Kolekcjonerski 'Shadow of the Colossus' (PS2) do wzięcia!, Ankieta o preferencjach, Ogłoszenia parafialne nr 1, Pierwsza rocznica GramSajta!, Spam świąteczny, Ankieta o napisach końcowych i nowinki, Puciapki - głosujta!, Ankieta o puciapkach, Nowy layout, A miała być kolejna recka..., Sucz Wena - polubcie ją, a się odwdzięczy!.

Archiwum wpisów

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Ostatnio czytam

FUTU.RE

W planach

* Blog
* Klakiery występowe
* Recenzje gier ukończonych
* O dystrybucji cyfrowej słów kilkaset
* Kanon gier - seria wpisów
* Recenzja: The Elder Scrolls IV: Oblivion
* Gry komputerowe polskich deweloperów
* Opowiadanie pt. "Więzień wolności" - 45%
* Opowiadanie pt. "Podwójna dusza"

* Stworzenie sequela do kampanii do gry Sacrifice - projekt (chętnych do współpracy proszę o kontakt)

Przejście gier, które mamy, a w które jeszcze nie zaczęliśmy/zacząłem grać:

PC:
- Alpha Protocol
- Assassin's Creed: Liberation HD
- Assassin's Creed IV: Black Flag - Jackdaw Edition
- Assassin's Creed: Rogue
- Batman: Arkham Asylum - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham City - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham Origins + DLC
- Battlefield: Bad Company 2
- Beyond Good & Evil
- BioShock 2 + DLC
- Blur
- Bone: Wygnaniec z Kosteczkowa
- Bone: Wielki Wyścig Krów
- Borderlands: GotY Edition
- Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata
- Call of Duty: World at War
- Call of Duty: Modern Warfare 2
- Call of Duty: Modern Warfare 3
- Call of Duty: Black Ops
- Call of Duty: Black Ops II
- Call of Duty: Ghosts
- Ceville
- Crysis - Maximum Edition
- Crysis 2
- Crysis 3
- Dead Space
- Dead Space 2
- Dead Space 3
- Dear Esther
- Death Rally
- Deus Ex: The Fall
- Deus Ex: Mankind Divided
- Disciples III: Odrodzenie
- Disciples III: Wskrzeszenie
- Disciples III: Reincarnation
- Divinity II: Director's Cut
- Don't Disturb
- Dragonshard
- Drakensang: The Dark Eye
- The Elder Scrolls IV: Shivering Isles
- The Elder Scrolls V: Skyrim
- eXperience 112
- F.E.A.R. 2: Project Origin + Reborn
- F.3.A.R.
- Fallout 3 - Game of the Year Edition
- Fallout: New Vegas - Ultimate Edition
- Full Throttle
- Gothic II: Noc Kruka
- Gothic 3: Zmierzch Bogów
- Grand Theft Auto (wszystkie full 3D bez GTA V)
- Grim Fandango
- Homefront
- Legend: Hand of God
- Lucius II
- Mafia II - Special Extended Edition
- Medal of Honor: Warfighter
- Mini Ninjas
- Mirror's Edge
- NecroVision
- Need for Speed: Hot Pursuit
- Need for Speed: The Run
- Need for Speed: Most Wanted
- Overlord
- Overlord II
- The Path
- Portal 2
- Postal X
- Prince of Persia: The Two Thrones
- Prince of Persia (2008)
- Prototype
- Prototype 2
- Puzzle Quest 2
- Risen
- Risen 2: Dark Waters [+ DLC]
- S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl
- S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky
- S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat
- Sacred 2: Fallen Angel
- Scribblenauts Unlimited
- Shelter
- Shenmue III
- Singularity
- South Park: The Stick of Truth
- Split/Second: Velocity
- Star Wars: Knights of the Old Republic
- Star Wars: Knights of the Old Republic II - The Sith Lords
- Star Wars: The Force Unleashed - Ultimate Sith Edition
- Star Wars: The Force Unleashed II
- Supreme Commander
- Supreme Commander: Forged Alliance
- Supreme Commander 2
- Tension
- Tom Clancy's EndWar
- Torchlight
- WarPath
- The Whispered World
- Wiedźmin 2: Zabójcy królów
- Year Walk
- Zeno Clash
- Zeno Clash II

PSX:
- Chrono Cross
- Final Fantasy VII
- Final Fantasy VIII
- Final Fantasy IX
- Vagrant Story

PS2:
- Final Fantasy XII
- God Hand
- Monster Hunter
- Rygar: The Legendary Adventure
- Serious Sam: Next Encounter
- Way of the Samurai
- Way of the Samurai 2

PS3:
- Alice: Madness Returns
- Call of Duty 3
- Dante's Inferno + DLC
- Demon's Souls
- Echochrome
- El Shaddai: Ascension
- Enchanted Arms
- Final Fantasy XIII
- Final Fantasy XIII-2
- ICO HD
- Lollipop Chainsaw
- Kingdoms of Amalur: Reckoning
- Move Fitness
- PixelJunk 4am
- Puppeteer
- rain
- Ratchet: Gladiator
- Resistance - trylogia
- Resonance of Fate
- Ryu ga Gotoku 1&2 HD Edition (Yakuza 1&2 HD Edition)
- Ryu ga Gotoku: Kenzan! (Yakuza: Arrives!)
- Shadow of the Colossus HD
- The Unfinished Swan
- White Knight Chronicles - Remastered Edition
- White Knight Chronicles II
- Yakuza 5

PS4:
- Alienation
- Dark Cloud
- Dark Chronicle
- Ratchet & Clank
- Rogue Galaxy
- Tales of Berseria
- Yakuza 0
- Yakuza: Kiwami

PSP:
- Assassin's Creed: Bloodlines
- Corpse Party
- Corpse Party: Book of Shadows
- Final Fantasy - 20th Anniversary
- Final Fantasy II - 20th Anniversary
- God of War: Ghost of Sparta
- Grand Theft Auto: Chinatown Wars
- Harvest Moon: Hero of Leaf Valley
- Innocent Life: A Futuristic Harvest Moon
- Killzone: Liberation
- LocoRoco
- LocoRoco 2
- Monster Hunter Freedom 2
- Monster Hunter Freedom Unite
- Patapon 2
- Patapon 3
- Ratchet & Clank: Size Matters
- Resistance: Retribution
- Tales of Phantasia: Narikiri Dungeon X
- Tales of the World: Radiant Mythology
- White Knight Chronicles: Origins

PS Vita:
- Killzone: Mercenary
- LittleBigPlanet Vita
- Monster Monpiece
- Oreshika: Tainted Bloodlines
- Resistance: Burning Skies
- Silent Hill: Book of Memories
- Tales of Hearts R
- Tokyo Twilight Ghost Hunters
- Superbeat: Xonic

Wii:
- Another Code: R – A Journey into Lost Memories
- Disaster: Day of Crisis
- Epic Mickey
- Madworld
- Trauma Center: New Blood

Wii U:
- Splatoon

DSi:
- Another Code
- Final Fantasy III
- Hotel Dusk: Room 215
- Last Window: The Secret of Cape West
- Okamiden
- Populous DS
- Radiant Historia
- Super Scribblenauts

New 3DS:
- Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy
- Spirit Camera: The Cursed Memoir
- Xenoblade Chronicles 3D

X360:
- Blue Dragon
- Fable II GotY
- Fable: Journey
- Gears of War 2
- Gears of War: Judgment
- Halo 3
- Lost Odyssey
- Ninety-Nine Nights (N3)
- Ninety-Nine Nights II (N3 II)
- Saints Row
- Tales of Vesperia


*** ZAKUP ***

PC:
- Assassin's Creed: Unity
- Call of Duty: Advanced Warfare
- Call of Duty: Black Ops III
- Plants vs. Zombies 2: It's About Time

PSX: nic

PS2:
- Genji: Dawn of the Samurai
- Glass Rose
- Michigan: Report from Hell
- Rule of Rose
- Samurai Warriors
- Shadow Hearts: Covenant
- Shin Megami Tensei: Lucifer's Call
- Shinobido: Way of the Ninja

PS3:
- Asura's Wrath + DLC
- Lightning Returns: Final Fantasy XIII
- No More Heroes: Heroes' Paradise
- Red Dead Redemption: Undead Nightmare
- Valkyria Chronicles [jeszcze DLC]
- Way of the Samurai 3
- Wonderbook - 3 pozostałe gry

PS4:
- Kingdom Hearts HD 2.8 Final Chapter Prologue
- Ryu ga Gotoku: Ishin (Yakuza: Restoration)
- Shenmue III
- Yakuza 6: The Song of Life [dokonało się]

PSP:
- Call of Duty: Roads to Victory
- Dungeon Siege: Throne of Agony
- Hatsune Miku: Project DIVA [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA 2nd [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA Extend [dokonało się]
- Kurohyō: Ryū ga Gotoku Shinshō (Yakuza: Black Panther)
- Kurohyō 2: Ryū ga Gotoku Ashura hen (Yakuza: Black Panther 2)
- Monster Hunter Freedom
- Secret Agent Clank
- Sweet Fuse: At Your Side
- Tales of Eternia
- Tales of the World: Radiant Mythology 2
- Tales of the World: Radiant Mythology 3
- Valkyria Chronicles II [jeszcze DLC]

PS Vita:
- Call of Duty: Black Ops - Declassified
- Conception II: Children of the Seven Stars
- Malicious: Rebirth
- Mind Zero
- Soul Sacrifice Delta
- Sumioni: Demon Arts

Wii:
- Arc Rise Fantasia
- Fragile Dreams: Farewell Ruins of the Moon
- The Last Story [dokonało się]
- Lost in Blue series
- No More Heroes 2: Desperate Struggle
- Red Steel
- Red Steel 2
- Samurai Warriors 3
- Samurai Warriors: Katana
- Trauma Team [not in EU]
- Zero: Tsukihami no Kamen (Project Zero 4) [unofficial patch]

Wii U:
- Bayonetta 1+2 [dokonało się]
- Chasing Aurora
- Chompy Chomp Chomp Party
- Pokken Tournament
- Swords & Soldiers II
- Xenoblade Chronicles X [dokonało się]

DSi:
- Ace Attorney Investigations: Miles Edgeworth
- Again [not in EU]
- Castlevania: Order of Ecclesia
- Flower, Sun, and Rain
- The Legend of Zelda: Spirit Tracks
- LifeSigns: Surgical Unit
- Lost in Blue series
- Trauma Center: Under the Knife 2 [not in EU]
- Unsolved Crimes
- The World Ends with You

(New) 3DS
- Persona Q: Shadow of the Labyrinth
- Professor Layton vs. Ace Attorney
- Proun+
- Tales of the Abyss

X360:
- Gears of War 3
- South Park Let's Go Tower Defense Play!
- South Park: Tenorman's Revenge

Ostatnie odwiedziny

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 91

Nie tylko gram.pl

Blogi:
* www.mizuki.blog.pl - blog kumpeli
* le-chat-blanc.freehostia.com - blog innej kumpeli

Unreal:
* www.unreal.pl - aktualności o Unrealu
* www.unrealsp.org - tylko single-player
* www.unrealservice.net - tylko U1

Growe:
* www.swiatgry.pl - bardzo dobry i rozwijający się serwis o grach
* www.markolf.pl - gry/filmy w czasopismach
* www.grylogiczne.pl - jak w adresie :)

XFire

Ulubione...

Gry: 99 Spirits, Adventure Pinball: Forgotten Island, Assassins Creed, Assassins Creed II, Avernum: Escape from the Pit, Baldur's Gate, Baldur's Gate II: Cienie Amn, Baldur's Gate II: Tron Bhaala, Baldur's Gate: Dark Alliance, Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy, Bioshock, Call of Duty 4: Modern Warfare, Carmageddon II: Carpocalypse Now, Chrome, Chrono Trigger, Closure, Crash Bandicoot (seria), Crime Cities, Datura, Deus Ex, Deus Ex: Bunt Ludzkości, Diablo, Disciples II: Bunt Elfów, Divine Divinity, Dune 2, Emperor: battle for dune, Fable: Zapomniane Opowieści, Fahrenheit, Fallout, Flower, God of War, God of War 2, God of War III, Gothic, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Heavy Rain, Heroes Chronicles, Icewind Dale, Icewind Dale II, Icewind Dale: Heart of Winter, ICO, inFamous, Kula World, Legend of Fae, Legends of Valour, LittleBigPlanet, Luxor, Mafia, Mass Effect, Mass Effect 2, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, MDK 2, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Naruto Ultimate Ninja 3, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Neverwinter Nights, Okami, Painkiller , Painkiller: Battle out of Hell, Planescape: Torment, Plants vs. Zombies, Pocket Tanks, Prey, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords, Rome: Total War, Sacrifice, Sanitarium, Saper, Serious Sam 2, Shadow of the Colossus, Silent Hill, SimCity 3000, Slam Tilt, SSX 3, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, The Bard's Tale: Opowieści Barda, The Binding of Isaac, The Temple of Elemental Evil, Trine, Trine 2, Two Worlds, Unreal, Unreal - Return to Na Pali, Unreal Tournament, Unreal Tournament 2004, VVVVVV, Władca Pierścieni: Trzecia Era, Worms World Party, Zuma

Muzyka: Ari Pulkkinen, B.E.T.H., Buckethead, Coma, Dynamedion, Emancipator, Fenomen - Sam na sam, Grupa Operacyjna, Inon Zur, Jeremy Soule, John Lennon, Łona, Michael Hoenig, Michał Jelonek, Michiel van den Bos, Nobuo Uematsu, O.S.T.R., Soundtracki z gier, Underground, Yez Yez Yo

Filmy: 9 (Nine), Cesarzowa, Dom Nad Jeziorem, Dom w głębi lasu, Dzień Świra, Gwiezdne Wojny, Iron Sky, Ja, Robot, Jestem Legendą (I Am Legend), Lord of the Rings - trylogia, Łowcy głów, Matrix, Nietykalni, Piraci z Karaibów, Pokuta, Potwory i spółka, Scary Movie, Seks w wielkim mieście, Shrek, Shutter - Widmo, Silent Hill, Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street, Telefon (Phone Booth), Zielona Mila

Książki: "Kolor magii" - Terry Pratchett, "Młot na czarownice" - Jacek Piekara, "Quo Vadis" - Henryk Sienkiewicz, "Saga o Wiedźminie" - Andrzej Sapkowski, "Sługa Boży" - Jacek Piekara, Frank Herbert - "Diuna", J. K. Rowling - "Harry Potter", Legenda Drizzta - R.A. Salvatore, Najemnicy - R.A. Salvatore

Seriale/programy TV: Adventure Time, Detektyw Monk, Heroes, How I Met Your Mother, Naruto, Numb3rs, Seks w Wielkim Mieście, The Guild

Gazety/pisma: CD Action, Metro, Nowa Fantastyka, Play, Secret Service

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4918 dni

Moich wejść na gram.pl: 18 133

Napisanych postów i komentarzy: 3 130 (#370)

Napisanych recenzji: 50 (#5)

Wpisów na blogu: 238 (#41)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 29 576 (#19)

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

PS3 GameCard i reklama ŚG

SwiatGry.pl - Twój Świat Gry, Zapowiedzi, Recenzje, Artykuły, Trailery, Gry Online


 

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl