avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Hotter

Mój blog (Listopad 2011)

Recenzja: Sideway: New York

recenzja, gry wideo, gry pc, Sideway: New York, platformówka

Można by rzec, że w kwestii gier platformowych widzieliśmy już wszystko. A jednak zawsze znajdzie się okienko, które dostrzeże jakieś studio deweloperskie i stworzy coś unikatowego w swej dziedzinie. Tylko czy nie zabraknie szlifu?

Można zginąć za puszkę farby
Nox to szybko pnący się po drabinie subkulturowej kariery graficiarz, którego dziewczyna, Cass, zostaje porwana przez złego artystę, Spraya. Wszystko byłoby normalnie, gdyby nie fakt, że luba protagonisty trafia do świata graffiti – to właśnie to wydarzenie jest pretekstem do zabawy w Sideway. Nox rzuca się w wir i musi poznać tajniki dwuwymiarowego świata i jego subtelnego wpływu na świat trójwymiarowy, by poradzić sobie z przeciwnościami i odbić ukochaną. Fabuła więc wygląda dość prosto i nawet ciężko tu cokolwiek zespoilerować. Ot, porwanie, udanie się na ratunek, ratunek i koniec. A wszystko to w Nowym Jorku – takie rzeczy tylko w Stanach, nie?


Kiełbie we łbie bardziej niż Mirror's Edge.

Z boku (bloku) na bok
Sideway: New York to platformówka, w której będziemy przez większość gry co jakiś czas nabywać nowe umiejętności jak ślizg, szybowanie, podwójny skok czy szarżę, by poradzić sobie z malowanymi przeciwnikami oraz przeszkodami samych lokacji. Tutaj na uznanie zasługują projekty poziomów i praca kamery – gra w pełni wykorzystuje możliwości, jakie daje bycie przyczepionym do ścian budynków, a kamera niemal zawsze jest ustawiona tak, byśmy wiedzieli, co się stanie, gdy skoczymy na drugą stronę i nie dostali zawrotów głowy. Mała rundka za róg, by potem wrócić do poprzedniej miejscówki z innej strony obróconym o kąt prosty? Tutaj to normalka. Pomogą w tym rozmaite sprężyny odbijające, armatki 2D i 3D (wystrzeliwujące nas na sekundę od ściany) i platformy. Generalnie gra jest pełna atrakcji i miejsc tajemnych – niełatwo nabić jest pełną liczbę punktów i znaleźć za pierwszym podejściem wszystkie dodatki rozszerzające paski statusu czy dodające punkty. A do tego nie brakuje tutaj rozwidleń – czasem do checkpointów dotrzemy na dwa, jeśli nie trzy sposoby. Za to uznania.

Za wspomniane checkpointy ciężki diss i to z kopniakiem w tyłek każdego twórcy po kolei. Otóż gra zapisuje nam stan po ukończeniu poziomu – jeśli musimy wyjść z gry na kilkanaście metrów przed końcówką, trzeba liczyć się z powtórką z rozrywki. Boli to tym bardziej, że nie można ominąć filmików, które pokazują nam drące się mordy bossów czy przełączniki pozwalające nam wyłączyć prąd bądź wodę torujące przejście. Ale to jeszcze nic – gra kilkakrotnie mi się wysypała, z czego dwa razy na kilka(naście) sekund przed wskoczeniem w przejście do następnej lokacji... Nie muszę chyba mówić, że takie sztuczne wydłużanie gry za pomocą checkpointów skutkuje tylko i wyłącznie spadkiem oceny i słowami w języku Rzymian.


Grze nie brakuje pełnej palety barw. Poza tą stonowaną.

Przeciwników nie ma zbyt wiele rodzajów, ale i gra nie jest za długa. Są atakujący w zwarciu, są odporni na wślizgi, są latający i wybuchający... Generalnie do wyboru, do koloru, a często z niektórych wypadną dodatki regenerujące nasze zasoby sprayu lub życia. Bić można pięściami, kopniakami z powietrza, skacząc po głowach lub ciskając w delikwenta granatem (żre spray). Opcji jest dość trochę, a do tego można to robić w kooperacji w dowolnej chwili dzięki systemowi drop-in/drop-out. Wtedy jednak gra lubi ignorować gracza, który zostaje w tyle i śledzi poczynania pierwszego aż do checkpointa. W kwestii celowania w przeciwników przeszkadza też mały dynamizm gry – postać skacze dość wysoko, a potem szybująco opada (i to przed uzyskaniem zdolności szybowania). Parę razy zdarzyło mi się wbić na kolce, bo nie trafiłem na ruchomą platformę – idzie się jednak do tego przyzwyczaić po dłuższym czasie.


Tu zawsze wiadomo, jakie zło czai się za rogiem.

Sztuka niekoniecznie uliczna
Grafikę utrzymano w konwencji komiksowej, nie liczmy tutaj na realistyczne modele postaci. Ale muszę przyznać, że to świetnie pasuje do realiów świata graffiti, w dodatku z animacjami od znanych twórców kreskówek odpowiedzialnych za The Ricky Gervais Show. Tekstury budynków jednak mogłyby być dokładniejsze, a platformy tego samego rodzaju mieć różne grafiki. Nikt raczej nie przepada za monotonią... O właśnie, à propos: za udźwiękowienie wziął się Mr. Lif – zasługując na baty i bana na tworzenie muzyki do gier. Bity i utwory są dobre, nie przeczę, ale jest ich o wiele za mało. Gdy odtwarza się sam bit, jest on zloopowany kilkunastokrotnie w 3-minutowy kawałek. Wyobraźcie sobie, że przez 3 minuty słuchacie powtarzającego się trwającego 8 sekund bitu... To się robi szybko męczące, a wręcz denerwujące. Już przez samo szperanie w opcjach w głównym menu niemal zwariowałem od jednego motywu, by na którymś poziomie usłyszeć go ponownie... O ile nie jesteś maniaczką/-kiem loopów z czystych bitów, jeszcze przed rozpoczęciem gry porządnie ścisz muzykę.


Bossowie są absurdalni - najlepszy jest rzygający królik...

Nie taki Sideway świetny, jak go malują
Szkoda mi pisać te słowa, ale po trailerach od Sideway: New York oczekiwałem więcej, niż otrzymałem. Świetny pomysł ze świetnym potencjałem, ale z kilkoma epickimi failami, których można było łatwo uniknąć. Zapisujące stan gry checkpointy? Dodatkowe utwory? Sam robiłem swego czasu hip-hop, więc wiem, że to nie tak wiele roboty, jak przy innych gatunkach muzycznych. Troszkę szlifu i byłby hicior, a tak wyszła arcyciekawa gierka z pogranicza przeciętnych i dobrych. Warto jednak poznać, jeśli będzie dostępny w promocji, bo produkcja jest nowatorska. Po podwójnym ‘to be continued’ mogę tylko mieć nadzieję, że sequel naprawi wszystkie bolączki „jedynki”.

Zalety i wady
+ pomysł
+ wiele dróg
+ kooperacja
+ praca kamery
+ długo nowe rzeczy
- checkpointy i crashe
- powtarzalne audio
- mało dynamiczne
- cut-scenki trzeba oglądać

Moja ocena: 6/10

komentarzy: 1Piątek, 25 listopada 2011, 00:11

Recenzja: Payday: The Heist

recenzja, Payday: The Heist, FPP, PS3, gry wideo

Macie dość stania na straży sprawiedliwości? Chcecie porozrabiać? Okraść bank, wziąć zakładników, odbić więźnia, uciec z workiem diamentów? Był tylko taki problem, że litera prawa i mama nie pozwala? No to już po problemie, bo wyszła gra zawierająca wszystko to, czego szukaliście.


Jaki ryj!

Mamo ja wariat, kup mi lotnisko
W Payday: The Heist zyskujemy dostęp do sześciu zróżnicowanych tytułowych skoków. Od klasycznego napadu na bank czy konwój ze złotem, przez odbicie więźnia, skradankowy atak na chroniony budynek z diamentami, po zemstę na zdrajcy, a nawet... kradzież schronu. Konstrukcje misji są przemyślane i całkiem wiarygodne, nie brakuje w nich ciekawych rozwiązań i zwrotów akcji. Jak już usłyszymy policyjne syreny, musimy być przygotowani na ciągłe odpieranie ataków stróżów prawa, a zwłaszcza w momentach, kiedy przypuszczają oni szturm na pozycje drużyny. Po wykonaniu zadań, trzeba jeszcze zmyć się w bezpieczne miejsce i na tym wszystkie misje się kończą. Można by powiedzieć, że szóstka skoków to mało, ale należy pamiętać, iż gra kosztuje jedynie 59zł na PlayStation Network. Do tego dodać trzeba multum trofeów i fakt, że co dwa kolejne skoki podnosi się minimalny poziom trudności do wyboru, co wydłuża rozgrywkę.


Tak, ładnie tańczysz, a teraz szukaj więźnia.

Wszyscy na ziemię, to napad!
Gra jest dość złożona, jeśli chodzi o napady. Całą akcję rozpoczyna się jednym przyciskiem, po czym zmienia on funkcję na okrzyki – poganianie eskortowanego, krzyczenie na zakładników, wołanie o pomoc, wskazywanie celów. Życie regeneruje się automatycznie, ale gdy po upadku nikt nie pomoże przez pół minuty, trafiamy w ręce policji. Wtedy przydają się zakładnicy, których można wymienić na swojego towarzysza broni. Jeśli nie upilnujemy zakładników, ci zaczną uciekać – w tym przeszkodzić może wiązanie kończyn, chociaż nawet wtedy funkcjonariusze mogą pomóc im się wydostać z naszych łap. Policjantom zaś można przeszkodzić niszcząc kamery, aby nie znali naszych aktualnych pozycji.

Warto to robić, gdyż AI przeciwników jest dość dobre – oddziały antyterrorystyczne próbują nas oflankować, snajperzy likwidować z dachów, a do tego co rusz ktoś zaatakuje nas paralizatorem elektrycznym, bądź wyskoczy na nas z osłoną – wtedy trzeba zakraść się za plecy wroga, inaczej praktycznie nie ma siły. Niestety o ile sztuczna inteligencja przeciwników naprawdę działa, tak AI towarzyszy w trybie dla pojedynczego gracza daje ciała. Przede wszystkim mało używają osłon i strzelają przed siebie (funkcjonariusz z osłoną musi po prostu zajść za daleko), a do tego nie wykonują zadań misji, zaś dbanie o wszystko samemu to katorga uniemożliwiająca wręcz wykonanie niektórych skoków (a tu się wiertło zatnie, a tu trzeba na raty złoto przenosić, a tu polikwidować kamery). Wyszukiwanie gier w Internecie działa szybko, a i jest ciągle, z kim grać.


Rada: nie przykuwajcie się do podejrzanych walizek.

W Payday: The Heist zaimplementowano system poziomowania i odblokowywania kolejnych elementów ekwipunku i umiejętności. Wszystko byłoby fajnie, gdyby klasy postaci miały jakieś naprawdę widoczne różnice. Do wyboru są trzy: szturmowiec, strzelec i wsparcie; ale nie jestem na chwilę obecną wskazać różnic, bowiem wszystkimi grało mi się dokładnie tak samo. Nawet umiejętności i bronie były podobne. Samo wspinanie się po szczeblach niesławności jednak przyciąga wystarczająco do konsoli. Dodatkowa broń, torba z amunicją, twardsza skóra, więcej amunicji w magazynku – każda z tych rzeczy jest bardzo cenna, dlatego warto levelować.

Dobre darcie ryja
Oprawa techniczna nie powala. Generalnie na pierwszy rzut oka grafika jest dobra, ale schody zaczynają się przy granatach dymnych, gdyż dym wtedy przenika przez ściany. Ponadto, kiedy na ekranie telewizora dzieje się więcej, animacje płynne przechodzą w poklatkowe, a to potrafi namieszać przy celowaniu. Poza tym ciężko na coś bardzo narzekać, bo Payday: The Heist wygląda przyzwoicie. Dobrze też prezentuje się udźwiękowienie. Dubbing jest zacny, czuć w głosach bohaterów emocje, a muzyka genialnie jest dopasowana do rozgrywki i klimatu produkcji. W tym względzie zaś nie mam żadnych ‘ale’.


Pudło! La la la la la la...

Policjanci i złodzieje v2.0
Jeśli tęsknicie do zabaw w policjantów i złodziei, grę można brać w ciemno. Gra nie jest zbyt duża, ale i też chyba nie jest zbyt droga. Ma swoje plusy, ma też minusy, ale koniec końców te pierwsze przeważają. Pytanie, czy Payday: The Heist nie będzie cierpieć na syndrom masowych DLC, które w dodatku będą mieć zawyżone ceny. Może warto zaczekać na ewentualne patche i/lub edycję zbiorczą. Mimo to, jeśli masz ochotę być niegrzeczna/-y, gra jest warta świeczki.

Zalety i wady
+ ciekawe misje
+ udźwiękowienie
+ dobre AI przeciwników
- fatalne AI towarzyszy
- zbyt podobne klasy
- graficzne wpadki

Moja ocena: 7,5/10

komentarzy: 5Środa, 16 listopada 2011, 19:58

Recenzja: Hydrophobia: Prophecy

Hydrophobia, recenzja, PS3, gry wideo, TPP

Hydrophobia: Prophecy intrygowała mnie osławionym silnikiem, który miał symulować wiernie zachowanie wody. Chyba każdy chętnie by zobaczył coś takiego na własne oczy. Tak czytałem, że wersja na PlayStation 3 jest najlepsza. Przekonajcie się, jaka jest ostatecznie dzięki tej recenzji.

Na samym początku chciałbym podkreślić jedną rzecz: Hydrophobia: Prophecy na PS3 kosztuje na PlayStation Store całe 24zł! Co więcej, jeśli macie opłacony abonament PlayStation Plus, grę do końca listopada otrzymacie za darmo. Skoro już wiadomo, jak niesłono przyjdzie zapłacić za pluskanie się w wodzie w tej produkcji, przejdźmy do tekstu właściwego.


Jeśli nienawidzisz tych barw, nie graj.

Za dużo nas do pieczenia chleba
Akcja gry przenosi nas do 2051 roku, kiedy to świat boryka się z wielkim problemem, jakim jest przeludnienie, w dodatku ze wzrastającym poziomem morza i rozprzestrzeniającymi się pustyniami. Miejsce akcji to luksusowy statek wielkości miasta, nazwany Queen of the World (Królowa Świata), przemierzający spokojnie Ocean Indyjski. Jest to utopia dla kornukopian (od łacińskiej nazwy rogu obfitości) bogaczy oraz wynalazców pracujących nad nanooczyszczaniem wody morskiej na poziomie molekularnym, co miałoby przyczynić się do eliminacji problemu braku wody pitnej i spowodowałoby rozrost jadalnej roślinności na pustyniach. Ugrupowanie terrorystyczne nazywające się maltuzjanami (od nazwiska Thomasa Malthusa, ekonomisty, który stwierdził, że dojdzie do katastrofy przeludnienia bla bla) stworzyło przepowiednię, że zginie wielka liczba ludzi, a przeżyje jedynie pół miliarda wybrańców. Żeby nie być gołosłownym, atakują wspomniany statek będący ostoją dla tych, którzy chcą być z dala od cierpiącego świata.

My zaś przejmiemy kontrolę nad Kate Wilson, panią inżynier systemów, która zatrudniła się na statku, by pokonać swój paniczny strach przed wodą... cóż, będzie po temu niepowtarzalna okazja, ponieważ woda będzie tu naszym sojusznikiem. Fabuła jest liniowa, w paru miejscach rozbawi dzięki dialogom, ale generalnie nie wzbudzi zachwytu, bo jest zbyt zwyczajna. Sama końcówka zaś pozostawia wielki niedosyt, ale to do przewidzenia – Hydrophobia od początku jest planowana jako trylogia. Może to tylko taki prolog do dania właściwego?


Strzelę tu, strzelę tam i zobaczę, co wybuchnie.

Zamiast wypadu na basen
Przejdźmy do sedna pomijając chwilowo całą resztę. Woda rzeczywiście robi wrażenie i tu nie ma przesady – w żadnej innej grze nie było to tak realistyczne. Ciecze przelewają się z góry na dół, z lewa na prawo, zwalają z nóg ludzi na swojej drodze i przenoszą nawet spore obiekty, kiedy jest tego całe hektolitry. Tekstura wody mogłaby być lepsza, ale i tak satysfakcjonuje. Niestety, mam pewne ‘ale’ do wody w tej grze. Choć płyny działają wyraźnie na postaci, tak brakuje tutaj równie widocznego vice versa. Owszem, widać fale wytworzone przez postać, ale jest haczyk – to tylko tekstura jak w Morrowind, fizycznie nic się nie dzieje, a zaznaczyć należy, że chociażby w Baldur’s Gate: Dark Alliance na PS2 ten wpływ był jak najbardziej fizyczny.

Co ponadto? Ano wpierw idziemy zbadać usterkę, to nauczymy się poruszać postacią. Wszystko jest tu intuicyjne wraz z nowymi elementami. Dodatkowo w każdym momencie możemy jednym kliknięciem sprawdzić właściwy kierunek, dzięki czemu nie będzie nas kusiło do solucji. Ponadto nasz towarzysz na odległość, Scoot, poda przydatne wskazówki, kiedy będzie to konieczne. Także checkpointy nie utrudnią nam życia – nawet jeśli zaliczymy któryś z resztką życia, gra wczyta nam się z dala od beznadziejnego punktu. Poza bieganiem, wspinaczką i pływaniem, przyjdzie nam poprzesuwać i poniszczyć obiekty (dość sporo można zlikwidować, o ile nie robi to za brzeg danej lokacji). Przyjdzie nam też poużywać Mavi, skanera otoczenia i urządzenia do hakowania (nakładanie fal – fajna zabawa). Dzięki niemu odkryjemy dodatkowe dokumenty, odcyfrujemy informacje i otworzymy drzwi bądź przejmiemy kontrolę nad funkcjonalnymi kamerami. Niestety używanie obiektów czasem szwankuje, gdyż trzeba stanąć odpowiednio doń zwróconą postacią, by można było rozpocząć interakcję. Bywało też, że zablokowały się podpisy z przebytego już filmiku.

W Hydrophobia: Prophecy za przeciwników robić będą jedynie wspomniani terroryści – uzbrojeni od pistoletów po karabiny. Na końcu nie zabraknie swego rodzaju walki finałowej z bossem. Do unieszkodliwiania maltuzjan służyć nam będzie pistolet z wymiennymi nabojami, a tych jest pięć rodzajów. Dźwiękowe o nieskończonej amunicji, zwykłe, seryjne, żelowe (wybuch po 10s) oraz elektryczne (wybuch po 10s bez destrukcji obiektów). Sama walka jest dość intuicyjna – używa się osłon, celuje wygodnie, pomaga namierzanie (zwłaszcza przy niebitewnych elementach jak zestrzeliwanie kabli elektrycznych). Miesza niestety się to dość mocno, kiedy odwrócimy sterowanie przy nurkowaniu – celowanie podczas pływania wtedy też się pomiesza, co utrudnia życie. Po przejściu gry dostaniemy jeszcze możliwość przejścia pokoju wyzwań z 5 falami coraz mocniejszych przeciwników. Na koniec jeszcze wspomnę, że przyjdzie nam też nieco pomanipulować wodą hmm... bezpośrednio, ale to tylko przez krótki okres, a i pod koniec gry – nie chcę spoilerować.


O, mam komcia na Fejsie!

Niby lepiej, a jednak
Z tego, co wiem, twórcy odnowili również oprawę audiowizualną – między innymi nowe tekstury czy nawet ponowiony dubbing! Mimo to grafika jest tu co najwyżej przyzwoita. Animacje pozostawiają nieco do życzenia, zwłaszcza że postać ma bardzo silne poczucie sfery osobistej, bo odsuwa na odległość przedmioty na swej drodze. Do tego potrafi biegać przy ścianie (zabawnie to wyglądało na wyłączonej bieżni...). Pochwalę natomiast to, że animacje zmieniały się, kiedy protagonistka szła blisko źródła ognia bądź brodziła w wodzie. Twarz Kate cały czas ma taki sam wyraz i lekko otwarte usta – nawet podczas nurkowania. Tekstury faktycznie nie są złe, ale mam wrażenie, że tu i ówdzie można by wprowadzić nieco ciekawszą kolorystykę niż wszędobylski ciemny błękit – to niestety nuży. Szkoda też, że nienaturalnie woda styka się ze ścianami, powinna do nich minimalnie przylegać i mieć odcień sąsiadującego obiektu – to nie działa, granica między wodą i ścianą rzuca się za bardzo w oczy. Rozumiem jednak, że osiągnięcie tego w grze jest niebywale trudne, więc można uznać to ostatnie za swego rodzaju czepialstwo.

Niestety do udźwiękowienia mam parę niepodważalnych zarzutów, i to mimo odświeżonej oprawy audio. Przede wszystkim muzyka – podczas walk jest dynamiczna i melodyczna, ale ambientowa podczas rozwiązywania zagadek jest strasznie powtarzalna, a na dłuższą metę potrafi nawet zirytować. A szkoda, bo ogólnie dopasowano ścieżkę dźwiękową do klimatu bardzo dobrze. Same dźwięki są dobre i czasem potrafią nawet troszkę nastraszyć, ale dubbing, choć poprawiony, to jeszcze nie to, co bym chciał usłyszeć. Niestety sztucznie mi brzmi wciąż główna bohaterka – reszta już trzyma poziom. Choć może to dlatego, że aktorka ma grać tak przestraszoną, że aż mi dziwnie się słucha? Nie wiem, ale nie przekonało mnie to, bym to poczytał za plus.


Te żarzące się żyły to nie tylko ozdoba.

Brać w ciemno
Hydrophobia: Prophecy to produkcja, w którą warto zagrać z kilku powodów. Nie będzie to fabuła, ani genialna oprawa audiowizualna. Będzie to fizyka wody, która stanie się za jakiś czas nowym standardem w grach, a wtedy warto wiedzieć, gdzie są korzenie tej innowacji. Mimo wspomnianych niedoróbek, bawiłem się dość dobrze i całkiem długo. W dodatku ta niska cena – myślę, że dzięki niej można zakupić ten tytuł w ciemno.

Zalety i wady
+ woda!
+ cena!
+ wciąga
- trochę oprawa audiowizualna
- niedoróbki techniczne
- wodzie jeszcze troszkę brakuje

Moja ocena: 7,5/10

komentarzy: 4Poniedziałek, 14 listopada 2011, 22:35

Zapowiedź: Serious Sam 3: BFE

Zapowiedź, Serious Sam, gry wideo, FPP, gry pc

Kiedy ostatnio wyszła jakaś dobra odmóżdżająca strzelanka pozwalająca dać upust negatywnym emocjom dnia codziennego wyciągniętym z pracy, szkoły czy komunikacji miejskiej? No właśnie, poza remake’ami HD Serious Sama to niezbyt... Dlatego Croteam idzie za ciosem, tworząc Serious Sam 3: BFE.


Prawda, że wygląda poważnie?

Wcześniej, nie tak dawno temu
Nowa odsłona zabawnej i efektownej serii będzie prequelem w stosunku do linii fabularnej, na co wskazuje sam tytuł, Serious Sam 3: Before First Encounter. Główny bohater znajduje się we współczesnym Egipcie i szuka artefaktu, który pozwoli mu się przenieść do czasów The First Encounter (nie zdziwię się, jak dokładnie takie zdanie padnie w samej grze). Nie myśląc ni trochę o ratowaniu planety, pragnie ratunku dla samego siebie – reszta to efekt uboczny. By to osiągnąć, będzie musiał przedrzeć się przez setki, a nawet tysiące niezbyt myślących przeciwników, którzy „myślą” tylko o jednym, i to tak intensywnie, że gdy ustawić się w jednej linii, przeżyje tylko potwór z tyłu... Brzmi zachęcająco? Bo dla mnie o wiele bardziej niż zachęcająco! Do tego gra ma zapewnić 10-15h gry w zależności od umiejętności – a jeszcze więcej, jeśli polujemy na sekretne miejscówki. Nareszcie dość skradania, tylko masa biegania i czystego, nieskrępowanego strzelania i...


Screen o funkcji polepszającej percepcję estetyczną

Patrz mi na ręce
I nie tylko, ale zacznijmy od strzelających rzeczy. Mimo oldschoolu, trochę realizmu się wkradło do gry: pistolet, strzelba, karabin maszynowy, dubeltówka, snajperka – wyglądają jak wyjęte z któregoś Call of Duty. Na szczęście nie na tym się świat kończy: rakietnica, minigun czy armata wyglądają dokładnie tak, jak je zapamiętaliśmy, tylko ładniej. Do tych narzędzi zagłady dorzucić można jeszcze parę odległościowych, jak energetyczna lina, ale zostawmy troszkę tajemnicy, a wspomnijmy o broniach do walki w zwarciu. Z tych wymienić można nóż, wielki młot, nogi i ręce. Tak, w Serious Sam 3: BFE będziemy mogli efektywnie i efektownie ukatrupiać przeciwników dzięki finisherom zalewającym ekran krwią (i czymś zielonym). Wyrwać oko cyklopiastego biegacza i zaatakować nim innego potwora? Owszem, tylko czekać, aż w grze padnie żart dotyczący „rzutu okiem”. Poza tym będzie pełno ukręcania łbów, kopania między nogi, miażdżenia pomniejszych stworków. Istny raj dla żebraków amunicji. Lecz nie dla oszczędzających na lekach – życie się nie regeneruje (chyba że wróci opcjonalny tryb turysty).

Będzie, na kim (czym?) stosować nowe zabawki i chwyty. Wraca do łask pełno odrestaurowanych kreatur, jak kleery, bezgłowi kamikaze, wielkie zmechanizowane cosie strzelające laserami bądź rakietami, pajączki czy skorpionki (nigdy nie mogłem się zdecydować, co mi to bardziej przypomina), szarżujące byczki, omówione już cyklopy, jacyś przerobieni żołnierze. Generalnie jest tego cała masa różnorodnego tałatajstwa, jedno lata i strzela, drugie biega i atakuje w zwarciu, inne maszeruje i strzela na wprost, jeszcze inne szarżuje, a często atakuje nas to wszystko jednocześnie. By mieć szansę na chwilę luzu, dodano opcję sprintu. Wydaje mi się jednak, że przyda się tylko poza bitwą, aby szybciej dotrzeć do amunicji lub punktu lokacji rozpoczynającego kolejne starcie. Jeśli będziecie mieli dość gry w pojedynkę, czeka na Was kooperacja do 16 (!) postaci jednocześnie, tradycyjne deathmatch i capture the flag oraz survival. Do tego można grać na jednym komputerze aż we czwórkę na podzielonym ekranie. Miodzio.


Zasadź potworom co-opa w tyłek!

Na poważnie
Grę obsługuje Serious Engine 3, którego możliwości zdążyliśmy już poznać dzięki remake’om The First Encounter i The Second Encounter. Co prawda, nie jest to konkurent dla Crysisa, ale zdecydowanie wystarcza dla gry, która kładzie nacisk na nieskrępowaną sieczkę kosmitów. Tekstury są dokładne, animacje płynne, a i silnik pozwala na wyświetlanie sporych lokacji, co przyda się w przypadku ogromnych fal wrogów i przerośniętych bossów. Podobno też będzie można zniszczyć ponad połowę widocznej architektury – mam wrażenie, że chodzi raczej o zmianę tekstur niż rozwałkę jak w nowych Battlefieldach. W kwestii udźwiękowienia można liczyć na tę samą dobrą muzykę nastrajającą to nieustannej walki o przetrwanie. Dziwnie mi tylko brzmią odgłosy samego Poważnego Sama – jakoś tak... zbyt inaczej. Ale z ostateczną oceną poczekajmy do premiery.


Rzut oka na... deokularyzację.

PC górą
Tym razem to konsolowcom przyjdzie poczekać na port gry. Mam nadzieję, że wszystkie części składowe Serious Sam 3: BFE złożą się w smakowitą i krwawą całość, jaka nie zawiedzie oczekiwań. Długi, jak na dzisiejsze czasy, tryb dla pojedynczego gracza, kilka trybów wieloosobowych, niższa niż zwykle cena (79,90zł). Nie wiem, jak Wy, ale ja uważam, że to nie może się nie udać. Gra ukaże się u nas 25 listopada na komputerach osobistych. Na PS3 i X360 gra ma się pojawić z opóźnieniem.

Oczekiwania: 8/10

komentarzy: 3Środa, 09 listopada 2011, 23:06

Zapowiedź: Call of Duty: Modern Warfare 3

modern warfare 3, Zapowiedź, gry wideo, Call of Duty Moden Warfare 3, call of duty

Seria Call of Duty dorobiła się już tak zagorzałych zwolenników, jak i zatwardziałych przeciwników. Niby gry z tej serii chcą być realistyczne, z drugiej czuć rozgrywkę w stylu arcade na kilometr. Zarzucić jednak CoD-owi nie można, że się nie spłaca i że nie wciąga tak do kampanii, jak i do multi.


No ustawcie się do zdjęcia, bo kadr Was przycina.

Powtórka z rozrywki
Można się dopatrywać w Call of Duty: Modern Warfare 3 odgrzewanego kotleta w smakowitej panierce, ale twórcy – tym razem nie tylko uszczuplone Infinity Ward, ale i Sledgehammer Games oraz Raven Software – nie poddają się, wprowadzając do gry nowe elementy, a w kwestii fabuły zamieszanie. Co może być jego powodem? Przede wszystkim fakt, że podobno ta część zamknie trylogię bohaterów znanych od pierwszej odsłony Modern Warfare. W „trójce” akcja rozpoczyna się krótko po wydarzeniach z części drugiej, zatem będziemy wciąż świadkami inwazji rosyjskiej na USA oraz kraje europejskie. Nietrudno się domyślić, że historia będzie toczyć się wokół ratowania świata przed globalnym konfliktem wywołanym przez zmyślnych terrorystów. By im pokrzyżować plany, zarazem mając wgląd w wydarzenia z różnych perspektyw, gracze wcielą się w kilka postaci, z których można wymienić czołgistę, żołnierza SAS-u czy agenta Służb Ochrony Federacji Rosyjskiej. Po zwiastunach można oczekiwać, że gra jak zwykle w serii Modern Warfare, zaserwuje nam kinowe sceny przesycone wręcz akcją i zaskakującymi wydarzeniami. Pytanie, czy nie będzie zbyt nierealnie? Przekonamy się tego, zwiedzając pół świata, bo przemierzymy Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Rosję, Czechy, Francję, Niemcy, Indie, Somalię i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Można więc oczekiwać, że będzie spore zróżnicowanie w kwestii lokacji i ich wyglądu.


Choroba z tą chorobą morską...

Coś nowego na ząb
Nie samymi kotletami gracz żyje, dlatego twórcy odświeżą to i owo, a przede wszystkim dorzucą coś nowego. Poza kampanią dla pojedynczego gracza, która najpewniej solidnie umili nam życie na raptem kilka godzin, Call of Duty: Modern Warfare 3 przyciągnie do monitora i telewizorów trybem gry wieloosobowej. Tutaj zdecydowano się na poprawki, stąd mamy nowy system naliczania punktów i ataków. Osobne są teraz ataki szturmowe, wspierające i specjalne. Te pierwsze to naloty, drugie to radar i wieżyczka (nie resetują się po śmierci i można je gromadzić na potem), trzecie to perki za zabicia bez śmierci. Wracają tradycyjne deathmatche, bombingi czy CTF-y (nie potrzebują chyba opisu), a także znany z Modern Warfare 2 tryb Oddziałów Specjalnych, tym razem rozgrywanych na mapach z multiplayera. W jego obrębie dorzucono całkowicie nowy kooperatywny tryb Survival, polegający na odpieraniu kolejnych, coraz potężniejszych, fal wrogów pojawiających się w strategicznych miejscach w zależności od pozycji grających. Fale będą też zróżnicowane, można więc oczekiwać zabójców i psów bojowych, po czym ciężkozbrojnych i kamikaze, co będzie wymuszać nagłe zmiany strategii. W przerwach od fal uzyskamy możliwość zakupienia wieżyczek, amunicji, bądź lepszego uzbrojenia do walki z myślącymi tylko o jednym. Podczas jednej misji może zagrać maksymalnie 18 graczy jednocześnie.


Stary, patrz tam, gołe laski!

Oprawa z wprawą
Aktualnie na grafikę nie można zbytnio narzekać po tym, co widzi się na zwiastunach – pytanie, czy nie są one jakoś podrasowane. Wiadomo bowiem, że gra ma śmigać na silniku poprzedniej części, co u bardziej wymagających może powodować niesmak. Generalnie jednak graficznie nie powinno być większych zastrzeżeń czy to w kwestii rozdzielczości tekstur czy animacji. Przy ścieżce dźwiękowej wciąż majstrują solidni aktorzy dubbingowi oraz niezły kompozytor, Brian Tyler, dopiero wprawdzie rozgrzewający się, jeśli chodzi o tworzenie muzyki do gier. Po udźwiękowieniu trailerów póki co nie mam nic do zarzucenia. Na efekt końcowy doczekamy się już wkrótce.


Jaki piękny dzień na zwiedzanie ogarniętego wojną Paryża.

Premiera za pasem
Zapka wprawdzie w stylu last minute, ale lepiej późno niż wcale. Czy Call of Duty: Modern Warfare 3 pobije największego konkurenta, Battlefielda 3? Możliwe, że tak, możliwe, że nie. Obie gry traktują niby o tej samej tematyce, ale rozgrywka nieco je różni. Czy wygra dynamizm, czy destrukcyjność otoczenia, dowiemy się już 8 listopada. Ja liczę na solidną porcję dobrej rozwałki... i chrzanić realizm, jeśli przyjdzie mi po paru scenach rozdziawić japę. Byle tylko nie było zbyt podobnie do poprzedniczek i zbyt krótko.

Oczekiwania: 8,5/10

komentarzy: 4Sobota, 05 listopada 2011, 23:35

Recenzja: Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2

PlayStation 3, bijatyka, naruto, recenzja, gry wideo

Już po trailerach i opisach twierdziłem, że „dwójka” musi być lepsza od pierwszej części. I nie myliłem się, gdyż poprawiono wiele rzeczy, ale znów pozostało parę baboli. Na szczęście nie są one tak bolesne, jak poprzednio. Ile więc Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2 wywalczyło na skali ocen?


W tej grze radzę polubić bieganie po uroczych miejscówkach.

Już blisko do raju
Tym razem już nie przekłamano fabuły do szpiku scenariusza, ale i tak wprowadzono małe zmiany na gorsze. Na szczęście chodzi już tylko o złagodzenie historii – spotkanie Naruto z ojcem jest przesłodzone zamiast pełne napięcia, a i tajna wiadomość jest teraz po prostu wiadomością. Ultimate Ninja Storm 2 pokrywa akcję od początku serii Shippuden aż po walkę Sasuke z Killer Bee (choć to zadanie dodatkowe, najgłówniejsza część kampanii kończy się na pojedynku z Painem). Tym razem postarano się o urozmaicenie w kwestii walk z bossami, jest miejscami dość powietrznie, czasem strzelankowo nawet. Nie chcę zdradzać za wiele, bo warto samemu odkryć i dać się zaskoczyć pomysłom CyberConnect2. W każdym razie przyjdzie nam opuścić Konohę i zwiedzić spory kawałek świata na ekranach w stylu jRPG-ów. Niestety wiele w tym łażenia po tych samych ścieżkach, a kilkukrotny backtracking boli. Szkoda, że zwoje teleportujące udostępniono dopiero po ukończeniu głównej kampanii. Wydłużanie gry na siłę zawsze będzie skutkowało niższą oceną.


Tajna technika Konohy: Tysiąc Lat Bólu... Bezcenne.

Zmiany, dynamizm, niuanse
Generalnie jest podobnie do pierwszej części, dlatego w tej kwestii odsyłam do jej recenzji, ale znalazło się kilka istotnych zmian i usprawnień. Przed walką raczej nie powybieramy sobie umiejętności jak w „jedynce” (ale rodzaj podmiany już tak – wypchana panda zamiast kłody drewna? spoko), a i nie usłyszymy żadnych ciekawych tekstów, chociaż na ekranie wyboru postaci mamy tytuł szczególnej pary lub trójki. Postaci jest teraz 45 i praktycznie nikogo nie pominięto, a wojowników oddano świetnie, zwłaszcza Tobi trzyma klimat. Szkoda jednak, że ninja są nierówni, gdyż przebudzenia co niektórych miażdżą inne, nawet jeśli można je aktywować po nieco mocniejszym oberwaniu po pasku życia. Względem ultimate jutsu, teraz brak już walki o wdrożenie go w życie – jeśli uda nam się dopaść przeciwnika, musi liczyć się z radykalnym obniżeniem paska zdrowia. Kolejną istotną zmianą jest zwiększenie znaczenia towarzyszy. Podzielono ich na 3 typy: ofensywny, zbalansowany i defensywny. Zależnie od wyboru taktyki, po napełnieniu paska wsparcia, nasi kompani będą sprzedawać dodatkowe kopniaki wysłanym w przestrzeń ofiarom, blokować ciosy wroga, gdy ładujemy chakrę, a nawet dadzą się zmasakrować przez ultimate jutsu zamiast głównej postaci. Gdy naładujemy pasek jeszcze raz, będziemy mogli wykonać drużynowe ultimate jutsu, które składa się z 2 combosów i właściwego ultimate jutsu.

Szkoda też, że wypadły urozmaicające rozgrywkę minigry. Na pocieszenie zaimplementowano wreszcie system trofeów – chory do granic możliwości, honorujący złotem rzeczy łatwiejsze niż te srebrne; oraz tryb gry wieloosobowej poprzez Internet. Do wyboru są zwykłe mecze (pojedyncze lub drużynowe) oraz mecze rankingowe (wyłącznie drużynowe) za Punkty Bitewne, a te przekładają się na wyższą rangę, za sprawą której system dobierze nam przeciwników przy przeszukiwaniu Sieci. Niestety system jest niedopracowany i gdy nie uda nam się połączyć z jednym graczem, bo już został zajęty, pozostałe 4 wyszukiwania od razu się kasują i wracamy do ekranu głównego gry on-line. Pomimo wiecznie dostępnych graczy na świecie, czasem trzeba czekać nawet kilka minut na walkę, co potrafi zirytować. Poza tym jednak system działa przyzwoicie, a lagi pojawią się tylko, gdy zaryzykujemy połączenie z kimś o słabym łączu (jest to wskazywane przez odpowiednią ikonkę).


Dobry, ja po chleb i cukier.

Mały krok naprzód
Graficznie wielkich zmian nie ma. Ekrany z przygody fabularnej często są wykonane w 2D z elementami trójwymiarowymi, a zgrywa się to ze sobą bardzo dobrze. Szkoda tylko, że wciąż te same osoby tak samo ubrane idą zawsze w tę samą stronę, kiedy wejdziemy w określone części miast. Grafika trójwymiarowa prezentuje się równie dobrze, co w części poprzedniej, tutaj nie ma większych różnic. Wciąż mamy dwie wersje dubbingu do wyboru, a i znowu nie będziemy nudzić się, słysząc oryginalny soundtrack anime. Muzyka stworzona na potrzebny gry jest jednak genialnie dopasowana do klimatu i w przystępny sposób inspiruje się ścieżką dźwiękową serialu. Ponadto, soundtrack jest zdecydowanie bardziej obszerny i zawiera kilkadziesiąt utworów. Każda arena posiada swój własny kawałek, a jest ich ponad dwukrotnie więcej niż poprzednio, ale bez możliwości walki na ścianach. Ogólnie rzecz biorąc, krok do przodu.


Co trzy głowy to nie jedna, czyli wielkie przebudzenie w akcji.

Jak nie lubię „jedynki”, to polubię „dwójkę”?
Muszę przyznać, że Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2 poprawił wiele rzeczy, którym nie podołała część poprzednia. Szkoda jednak, że parę rzeczy olano, a które cieszyły przy poprzedniej odsłonie. Podsumowując, sequel w ostatecznym bilansie wychodzi o wiele lepiej i zapewni znacznie dłuższą rozrywkę niż „jedynka”, chociaż już poprzedniczka potrafiła wciągnąć na długo. Dla fanów anime zaś jest to pozycja obowiązkowa, zwłaszcza że teraz gra jest dostępna w tańszej edycji Platinum.

Zalety i wady
+ większa wierność anime
+ oprawa audiowizualna
+ ilość postaci
+ dwie wersje dubbingu
+ wiecznie pełne ludzi multi
- złagodzona fabuła
- backtracking w przygodzie
- niedopracowane multi
- brak minigier

Moja ocena: 8/10

komentarzy: 2Piątek, 04 listopada 2011, 17:04

DOŁĄCZ DO NAS!

Ankieta

Kiedy klaszczesz na występach?

  • Przed występem
    1%1 głos
  • W trakcie występu
    3%3 głosy
  • Po występie
    49%41 głosów
  • Przed/W trakcie
    2%2 głosy
  • Przed/Po
    7%6 głosów
  • W trakcie/Po
    13%11 głosów
  • Przed/W trakcie/Po
    22%19 głosów

Suma oddanych głosów: 83 

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Na imię mi Karol, a w Internecie przeważnie mnie można znaleźć jako Karfeina tudzież KoLoSa. Absolwent języków stosowanych (angielski i francuski) na Uniwersytecie Śląskim. W wolnych chwilach lubię grać w dobre gry, przede wszystkim cRPG, czytać dobre książki, przede wszystkim fantasy oraz słuchać dobrej muzyki, a zwłaszcza takiej, która akurat oddaje stan mojej duszy. Interesuję się również tworzeniem zawartości dodatkowej do niektórych gier komputerowych, a i nieco fotografią ostatnimi czasy. Aktualnie zawalony grami do recenzji dla portalu SwiatGry.pl

Moje tagi:fantasy, gry, recenzje, rpg, unreal

Urodziny:za 365 dni (20 marca 1988)

Moje motto:"Zaprawdę większe są przyjemności, które można dzielić." - Drizzt Do'Urden / "Każda droga, która wiedzie poprzez chaos i cierpienie, prowadzi do wielkiego skarbu." - Karfein vel KoLoS

Obecny stan:Loff'ta

Posiadany sprzęt:PC, PC, PlayStation 2, PlayStation 3, PlayStation 4, PSP, PS Vita, Wii, Wii U, DS, New 3DS XL, Xbox 360, DC, Mobile, Mobile

Namiary na mnie

e-mail: karfein(at)wp.pl, GG: 1191342, Skype: Karfein, www: http://www.kolosalny-sajt.prv.pl, Facebook: Karfein, Twitter: SwiatGrypl, Steam: Finka_Karfein

Spis treści

Recenzje: Prince of Persia - The Sands of Time, Fable - Zapomniane Opowieści, R.A. Salvatore - "Obietnica Króla-Czarnoksiężnika", Two Worlds PL, ICO, Chrome PL, Chrome SpecForce PL, Spartan - Total Warrior PL, Opis: Jostein Gaarder - "Świat Zofii", BioShock, God of War, God of War II, Shadow of the Colossus, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords PL, Puzzle Quest: Warlords, Planescape: Torment PL, Space Siege PL, Fahrenheit PL, MDK PL, MDK 2, Call of Juarez PL, Medal of Honor PL, Swords & Soldiers, Killzone 3, BlazBlue: Continuum Shift, MotorStorm: Apokalipsa, Baldur's Gate, Total War: Shogun 2, Sniper: Ghost Warrior, Proun, Heavenly Sword, Heavy Rain - Edycja Specjalna, inFamous, VVVVVV v2.0, Deus Ex: Human Revolution - Augmented Edition, God of War III, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Hydrophobia: Prophecy, Payday: The Heist, Sideway: New York, WipEout HD Fury, Hoard, Deus Ex: Human Revolution - The Missing Link, Dead Nation PL, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, Mafia: The City of Lost Heaven PL, Heroes Chronicles: All Chapters, NeverDead, Duke Nukem Forever: Hail to the Icons Parody Pack, Braid PL, Total War: Shogun 2 - Fall of the Samurai, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Grotesque Tactics II: Dungeons & Donuts, Datura, Sniper Elite V2, Sorcery: Świat Magii, DiRT Showdown, Avernum: Escape from the Pit, Trine PL, Serious Sam 3: BFE, A.R.C.S, RobotRiot, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise, Rijn the Specpyre in... Manor of the Damned, Serious Sam HD: The First Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter - Legend of the Beast, Darksiders II, Symphony, Closure, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise - Master Level, LittleBigPlanet Karting, XCOM: Enemy Unknown, Painkiller: Hell & Damnation, XCOM: Enemy Unknown - Elite Soldier Pack, Anarchy Reigns, Killzone, Legend of Fae, Baldur's Gate: Enhanced Edition, God of War: Wstąpienie, SimCity, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, BioShock: Infinite, Chompy Chomp Chomp, 99 Spirits, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Rush Bros., Superfrog HD, Worms: Revolution Extreme, The Swapper, Rise of the Triad: Dark War, Rise of the Triad, 9.03m, Type:Rider, XCOM: Enemy Within, Continue?9876543210, War of the Human Tanks, inFamous: Second Son, Tales of Symphonia Chronicles, Trine 2: Complete Story, PlayStation Vita: Zwierzaki, 99 Spirits: Cage of Night, Metrico, Point Perfect, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution.
Unreal: Opis: Unreal Antologia, Schemat recenzji modów do Unreala, Dark Magic (UT).

Zapowiedzi: The Last Guardian, God of War III, Two Worlds II, Six Days in Fallujah, Create, Music Master: Chopin, Deus Ex: Human Revolution, Mortal Kombat, Knights Contract, Killzone 3, Duke Nukem Forever, Dragon Age II, The Sims: Średniowiecze, Team ICO Collection, Hunted: Kuźnia Demona, Sorcery, Journey, The Elder Scrolls V: Skyrim, Call of Duty: Modern Warfare 3, Serious Sam 3: BFE, Kingdoms of Amalur: Reckoning, Binary Domain, Starhawk, Tokyo Jungle, LittleBigPlanet Karting, DRM: Death Ray Manta, XCOM: Enemy Unknown, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, SimCity, God of War: Wstąpienie, BioShock: Infinite, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Puppeteer, XCOM: Enemy Within, Tearaway, Killzone: Shadow Fall, Divinity: Grzech Pierworodny, South Park: The Stick of Truth, inFamous: Second Son, inFamous: First Light, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution, Archaica: The Path of Light, Trine 3: The Artifacts of Power.

Relacje: Game Art Panel (23.09.2011), Akira Yamaoka - spotkanie z kompozytorem serii Silent Hill (2.10.2011).

Must-watche: #1.

Opowiadania: coming soon

Galeria: Pierwszy rzut, Drugi rzut.
Failblog Karfeina: Pierwszy rzut.

Rozkminki: Milczące wzgórze, Głośna otchłań, Alter ego, "Pieniądze szczęścia nie dają, ale...", Słowo 'drow' i jak je czytamy, Święto zmarło, Mordy, ryje i pyski, Internetowe śmieci.

Nowinki: Koniec świata!, "Shadow of the Colossus" na srebrnym ekranie, Spam niszczy środowisko, Będzie reedycja Planescape: Torment!, Puzzle Quest 2 powstaje!, Technologia 5D.

Drizzt :): Kto on zacz?, Być jak Drizzt Do'Urden, Biały Drow, suplement + bonus.

O mnie: Zwiastun Wiosny, Wybór *niektórych* najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie utworów, KoLoS + level up = Karfein, Wybór najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie gier, Ewolucja ksyw Karfeina, 4,5-listna koniczyna, XV Przystanek Woodstock - relacja, Wyprawa do Walii - relacja, Spotkanie z Suomalainenką, Prywata, lic. Karol Świątek, Dziękuję.

Blog: Pierwszy wpis, W pogoni za Pięknem, Boję się..., Sen, Wierzę, Na glinianych nogach, Sen II, Nie żal życia gdy..., Śmiać się czy płakać?, Wkrótce się okaże, Ostatnie życzenie, Hocki klocki, Cyklon, Wola istnienia, Powiew świeżości, Wszystko co dobre szybko się kończy, Ankieta o layoucie, Lenistwo :P, COMA - Hipertrofia, Nareszcie sobie (nie) pogram!, Nie będzie niczego :), Owned, Czego można oczekiwać w czasie najbliższym?, Trochę inaczej, Win :), Nasza-Klasa..., Kolekcjonerski 'Shadow of the Colossus' (PS2) do wzięcia!, Ankieta o preferencjach, Ogłoszenia parafialne nr 1, Pierwsza rocznica GramSajta!, Spam świąteczny, Ankieta o napisach końcowych i nowinki, Puciapki - głosujta!, Ankieta o puciapkach, Nowy layout, A miała być kolejna recka..., Sucz Wena - polubcie ją, a się odwdzięczy!.

Archiwum wpisów

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Ostatnio czytam

FUTU.RE

W planach

* Blog
* Klakiery występowe
* Recenzje gier ukończonych
* O dystrybucji cyfrowej słów kilkaset
* Kanon gier - seria wpisów
* Recenzja: The Elder Scrolls IV: Oblivion
* Gry komputerowe polskich deweloperów
* Opowiadanie pt. "Więzień wolności" - 45%
* Opowiadanie pt. "Podwójna dusza"

* Stworzenie sequela do kampanii do gry Sacrifice - projekt (chętnych do współpracy proszę o kontakt)

Przejście gier, które mamy, a w które jeszcze nie zaczęliśmy/zacząłem grać:

PC:
- Alpha Protocol
- Assassin's Creed: Liberation HD
- Assassin's Creed IV: Black Flag - Jackdaw Edition
- Assassin's Creed: Rogue
- Batman: Arkham Asylum - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham City - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham Origins + DLC
- Battlefield: Bad Company 2
- Beyond Good & Evil
- BioShock 2 + DLC
- Blur
- Bone: Wygnaniec z Kosteczkowa
- Bone: Wielki Wyścig Krów
- Borderlands: GotY Edition
- Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata
- Call of Duty: World at War
- Call of Duty: Modern Warfare 2
- Call of Duty: Modern Warfare 3
- Call of Duty: Black Ops
- Call of Duty: Black Ops II
- Call of Duty: Ghosts
- Ceville
- Crysis - Maximum Edition
- Crysis 2
- Crysis 3
- Dead Space
- Dead Space 2
- Dead Space 3
- Dear Esther
- Death Rally
- Deus Ex: The Fall
- Deus Ex: Mankind Divided
- Disciples III: Odrodzenie
- Disciples III: Wskrzeszenie
- Disciples III: Reincarnation
- Divinity II: Director's Cut
- Don't Disturb
- Dragonshard
- Drakensang: The Dark Eye
- The Elder Scrolls IV: Shivering Isles
- The Elder Scrolls V: Skyrim
- eXperience 112
- F.E.A.R. 2: Project Origin + Reborn
- F.3.A.R.
- Fallout 3 - Game of the Year Edition
- Fallout: New Vegas - Ultimate Edition
- Full Throttle
- Gothic II: Noc Kruka
- Gothic 3: Zmierzch Bogów
- Grand Theft Auto (wszystkie full 3D bez GTA V)
- Grim Fandango
- Homefront
- Legend: Hand of God
- Lucius II
- Mafia II - Special Extended Edition
- Medal of Honor: Warfighter
- Mini Ninjas
- Mirror's Edge
- NecroVision
- Need for Speed: Hot Pursuit
- Need for Speed: The Run
- Need for Speed: Most Wanted
- Overlord
- Overlord II
- The Path
- Portal 2
- Postal X
- Prince of Persia: The Two Thrones
- Prince of Persia (2008)
- Prototype
- Prototype 2
- Puzzle Quest 2
- Risen
- Risen 2: Dark Waters [+ DLC]
- S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl
- S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky
- S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat
- Sacred 2: Fallen Angel
- Scribblenauts Unlimited
- Shelter
- Shenmue III
- Singularity
- South Park: The Stick of Truth
- Split/Second: Velocity
- Star Wars: Knights of the Old Republic
- Star Wars: Knights of the Old Republic II - The Sith Lords
- Star Wars: The Force Unleashed - Ultimate Sith Edition
- Star Wars: The Force Unleashed II
- Supreme Commander
- Supreme Commander: Forged Alliance
- Supreme Commander 2
- Tension
- Tom Clancy's EndWar
- Torchlight
- WarPath
- The Whispered World
- Wiedźmin 2: Zabójcy królów
- Year Walk
- Zeno Clash
- Zeno Clash II

PSX:
- Chrono Cross
- Final Fantasy VII
- Final Fantasy VIII
- Final Fantasy IX
- Vagrant Story

PS2:
- Final Fantasy XII
- God Hand
- Monster Hunter
- Rygar: The Legendary Adventure
- Serious Sam: Next Encounter
- Way of the Samurai
- Way of the Samurai 2

PS3:
- Alice: Madness Returns
- Call of Duty 3
- Dante's Inferno + DLC
- Demon's Souls
- Echochrome
- El Shaddai: Ascension
- Enchanted Arms
- Final Fantasy XIII
- Final Fantasy XIII-2
- ICO HD
- Lollipop Chainsaw
- Kingdoms of Amalur: Reckoning
- Move Fitness
- PixelJunk 4am
- Puppeteer
- rain
- Ratchet: Gladiator
- Resistance - trylogia
- Resonance of Fate
- Ryu ga Gotoku 1&2 HD Edition (Yakuza 1&2 HD Edition)
- Ryu ga Gotoku: Kenzan! (Yakuza: Arrives!)
- Shadow of the Colossus HD
- The Unfinished Swan
- White Knight Chronicles - Remastered Edition
- White Knight Chronicles II
- Yakuza 5

PS4:
- Alienation
- Dark Cloud
- Dark Chronicle
- Ratchet & Clank
- Rogue Galaxy
- Tales of Berseria
- Yakuza 0
- Yakuza: Kiwami

PSP:
- Assassin's Creed: Bloodlines
- Corpse Party
- Corpse Party: Book of Shadows
- Final Fantasy - 20th Anniversary
- Final Fantasy II - 20th Anniversary
- God of War: Ghost of Sparta
- Grand Theft Auto: Chinatown Wars
- Harvest Moon: Hero of Leaf Valley
- Innocent Life: A Futuristic Harvest Moon
- Killzone: Liberation
- LocoRoco
- LocoRoco 2
- Monster Hunter Freedom 2
- Monster Hunter Freedom Unite
- Patapon 2
- Patapon 3
- Ratchet & Clank: Size Matters
- Resistance: Retribution
- Tales of Phantasia: Narikiri Dungeon X
- Tales of the World: Radiant Mythology
- White Knight Chronicles: Origins

PS Vita:
- Killzone: Mercenary
- LittleBigPlanet Vita
- Monster Monpiece
- Oreshika: Tainted Bloodlines
- Resistance: Burning Skies
- Silent Hill: Book of Memories
- Tales of Hearts R
- Tokyo Twilight Ghost Hunters
- Superbeat: Xonic

Wii:
- Another Code: R – A Journey into Lost Memories
- Disaster: Day of Crisis
- Epic Mickey
- Madworld
- Trauma Center: New Blood

Wii U:
- Splatoon

DSi:
- Another Code
- Final Fantasy III
- Hotel Dusk: Room 215
- Last Window: The Secret of Cape West
- Okamiden
- Populous DS
- Radiant Historia
- Super Scribblenauts

New 3DS:
- Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy
- Spirit Camera: The Cursed Memoir
- Xenoblade Chronicles 3D

X360:
- Blue Dragon
- Fable II GotY
- Fable: Journey
- Gears of War 2
- Gears of War: Judgment
- Halo 3
- Lost Odyssey
- Ninety-Nine Nights (N3)
- Ninety-Nine Nights II (N3 II)
- Saints Row
- Tales of Vesperia


*** ZAKUP ***

PC:
- Assassin's Creed: Unity
- Call of Duty: Advanced Warfare
- Call of Duty: Black Ops III
- Plants vs. Zombies 2: It's About Time

PSX: nic

PS2:
- Genji: Dawn of the Samurai
- Glass Rose
- Michigan: Report from Hell
- Rule of Rose
- Samurai Warriors
- Shadow Hearts: Covenant
- Shin Megami Tensei: Lucifer's Call
- Shinobido: Way of the Ninja

PS3:
- Asura's Wrath + DLC
- Lightning Returns: Final Fantasy XIII
- No More Heroes: Heroes' Paradise
- Red Dead Redemption: Undead Nightmare
- Valkyria Chronicles [jeszcze DLC]
- Way of the Samurai 3
- Wonderbook - 3 pozostałe gry

PS4:
- Kingdom Hearts HD 2.8 Final Chapter Prologue
- Ryu ga Gotoku: Ishin (Yakuza: Restoration)
- Shenmue III
- Yakuza 6: The Song of Life [dokonało się]

PSP:
- Call of Duty: Roads to Victory
- Dungeon Siege: Throne of Agony
- Hatsune Miku: Project DIVA [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA 2nd [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA Extend [dokonało się]
- Kurohyō: Ryū ga Gotoku Shinshō (Yakuza: Black Panther)
- Kurohyō 2: Ryū ga Gotoku Ashura hen (Yakuza: Black Panther 2)
- Monster Hunter Freedom
- Secret Agent Clank
- Sweet Fuse: At Your Side
- Tales of Eternia
- Tales of the World: Radiant Mythology 2
- Tales of the World: Radiant Mythology 3
- Valkyria Chronicles II [jeszcze DLC]

PS Vita:
- Call of Duty: Black Ops - Declassified
- Conception II: Children of the Seven Stars
- Malicious: Rebirth
- Mind Zero
- Soul Sacrifice Delta
- Sumioni: Demon Arts

Wii:
- Arc Rise Fantasia
- Fragile Dreams: Farewell Ruins of the Moon
- The Last Story [dokonało się]
- Lost in Blue series
- No More Heroes 2: Desperate Struggle
- Red Steel
- Red Steel 2
- Samurai Warriors 3
- Samurai Warriors: Katana
- Trauma Team [not in EU]
- Zero: Tsukihami no Kamen (Project Zero 4) [unofficial patch]

Wii U:
- Bayonetta 1+2 [dokonało się]
- Chasing Aurora
- Chompy Chomp Chomp Party
- Pokken Tournament
- Swords & Soldiers II
- Xenoblade Chronicles X [dokonało się]

DSi:
- Ace Attorney Investigations: Miles Edgeworth
- Again [not in EU]
- Castlevania: Order of Ecclesia
- Flower, Sun, and Rain
- The Legend of Zelda: Spirit Tracks
- LifeSigns: Surgical Unit
- Lost in Blue series
- Trauma Center: Under the Knife 2 [not in EU]
- Unsolved Crimes
- The World Ends with You

(New) 3DS
- Persona Q: Shadow of the Labyrinth
- Professor Layton vs. Ace Attorney
- Proun+
- Tales of the Abyss

X360:
- Gears of War 3
- South Park Let's Go Tower Defense Play!
- South Park: Tenorman's Revenge

Ostatnie odwiedziny

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 91

Nie tylko gram.pl

Blogi:
* www.mizuki.blog.pl - blog kumpeli
* le-chat-blanc.freehostia.com - blog innej kumpeli

Unreal:
* www.unreal.pl - aktualności o Unrealu
* www.unrealsp.org - tylko single-player
* www.unrealservice.net - tylko U1

Growe:
* www.swiatgry.pl - bardzo dobry i rozwijający się serwis o grach
* www.markolf.pl - gry/filmy w czasopismach
* www.grylogiczne.pl - jak w adresie :)

XFire

Ulubione...

Gry: 99 Spirits, Adventure Pinball: Forgotten Island, Assassins Creed, Assassins Creed II, Avernum: Escape from the Pit, Baldur's Gate, Baldur's Gate II: Cienie Amn, Baldur's Gate II: Tron Bhaala, Baldur's Gate: Dark Alliance, Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy, Bioshock, Call of Duty 4: Modern Warfare, Carmageddon II: Carpocalypse Now, Chrome, Chrono Trigger, Closure, Crash Bandicoot (seria), Crime Cities, Datura, Deus Ex, Deus Ex: Bunt Ludzkości, Diablo, Disciples II: Bunt Elfów, Divine Divinity, Dune 2, Emperor: battle for dune, Fable: Zapomniane Opowieści, Fahrenheit, Fallout, Flower, God of War, God of War 2, God of War III, Gothic, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Heavy Rain, Heroes Chronicles, Icewind Dale, Icewind Dale II, Icewind Dale: Heart of Winter, ICO, inFamous, Kula World, Legend of Fae, Legends of Valour, LittleBigPlanet, Luxor, Mafia, Mass Effect, Mass Effect 2, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, MDK 2, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Naruto Ultimate Ninja 3, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Neverwinter Nights, Okami, Painkiller , Painkiller: Battle out of Hell, Planescape: Torment, Plants vs. Zombies, Pocket Tanks, Prey, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords, Rome: Total War, Sacrifice, Sanitarium, Saper, Serious Sam 2, Shadow of the Colossus, Silent Hill, SimCity 3000, Slam Tilt, SSX 3, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, The Bard's Tale: Opowieści Barda, The Binding of Isaac, The Temple of Elemental Evil, Trine, Trine 2, Two Worlds, Unreal, Unreal - Return to Na Pali, Unreal Tournament, Unreal Tournament 2004, VVVVVV, Władca Pierścieni: Trzecia Era, Worms World Party, Zuma

Muzyka: Ari Pulkkinen, B.E.T.H., Buckethead, Coma, Dynamedion, Emancipator, Fenomen - Sam na sam, Grupa Operacyjna, Inon Zur, Jeremy Soule, John Lennon, Łona, Michael Hoenig, Michał Jelonek, Michiel van den Bos, Nobuo Uematsu, O.S.T.R., Soundtracki z gier, Underground, Yez Yez Yo

Filmy: 9 (Nine), Cesarzowa, Dom Nad Jeziorem, Dom w głębi lasu, Dzień Świra, Gwiezdne Wojny, Iron Sky, Ja, Robot, Jestem Legendą (I Am Legend), Lord of the Rings - trylogia, Łowcy głów, Matrix, Nietykalni, Piraci z Karaibów, Pokuta, Potwory i spółka, Scary Movie, Seks w wielkim mieście, Shrek, Shutter - Widmo, Silent Hill, Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street, Telefon (Phone Booth), Zielona Mila

Książki: "Kolor magii" - Terry Pratchett, "Młot na czarownice" - Jacek Piekara, "Quo Vadis" - Henryk Sienkiewicz, "Saga o Wiedźminie" - Andrzej Sapkowski, "Sługa Boży" - Jacek Piekara, Frank Herbert - "Diuna", J. K. Rowling - "Harry Potter", Legenda Drizzta - R.A. Salvatore, Najemnicy - R.A. Salvatore

Seriale/programy TV: Adventure Time, Detektyw Monk, Heroes, How I Met Your Mother, Naruto, Numb3rs, Seks w Wielkim Mieście, The Guild

Gazety/pisma: CD Action, Metro, Nowa Fantastyka, Play, Secret Service

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4914 dni

Moich wejść na gram.pl: 18 133 (#255)

Napisanych postów i komentarzy: 3 130 (#370)

Napisanych recenzji: 50 (#5)

Wpisów na blogu: 238 (#41)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 29 514 (#19)

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

PS3 GameCard i reklama ŚG

SwiatGry.pl - Twój Świat Gry, Zapowiedzi, Recenzje, Artykuły, Trailery, Gry Online


 

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl