avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Hotter

Mój blog (Wrzesień 2009)

Pierwszy rzut faili

Rozpoczynam kolejną serię wpisów, tym razem o failach spostrzeżonych przeze mnie, głównie w formie zdjęć, ale znajdzie się też coś innego. Jak w przypadku zwykłych fotek, jakość i rozdzielczość będą pomniejszone - powody te same. I te same podziękowania dla tej samej osoby :) Żeby nie opóźniać:



Road sign fail



Show-case fail



Prohibition fail

komentarzy: 6Środa, 30 września 2009, 17:50

Spotkanie z Suomalainenką

Niektórzy zostali wtajemniczeni, niektórzy się sami domyślili, a niektórzy są niczego nie świadomi (czy to przez brak zainteresowania czy niższy współczynnik sieciowej percepcji ;)). Ktoś mówił, że granie w gry komputerowe i konsolowe do niczego dobrego nie prowadzi? A prowadzi, bowiem kiedyś (wprawdzie pod wpływem depresji) założyłem GramSajta, choć dopiero potem się przerodził w bardziej gramowy sajt, a ogólnie przez te blogopodobne strony poznałem Suomalainenkę (imieniem Kasia) i po miesiącu gdzieś pisania się spotkaliśmy. Wprawdzie niemal 250km to niemała odległość, ale od czego jest to auto przytachane z Walii? :) 

     26 września - sobota
     W drodze do Łodzi z Leszczyn towarzyszyły mi na głośnikach Red & Spinache - 7 rano, Łona - Koniec żartów oraz Natural Dread Killaz - Naturalnie. Przed godziną 11 trafiłem na miejsce (kocham osobę, która wymyśliła nawigację satelitarną). Ruszyliśmy od razu ku centrum handlowemu Manufaktura, bo i park niedaleko, bo i parking darmowy i w ogóle takie tam ;) Wspominałem, że mój przyjazd dwudniowy to jedna wielka randka? No ok, to już wiecie. Po krótkim posiedzeniu na rynku i wysłuchaniu muzyki nie najlepszych lotów, udaliśmy się do parku, gdzie marznęliśmy i ogrzewaliśmy się zarazem. Później poszliśmy sprawdzić repertuar kina, gdyż mieliśmy w planach pójść na film 9. Obliczyliśmy, że zdążymy jeszcze zjeść obiad w postaci krążka z Pizza Hut. Tu nasza rada - nie zamawiajcie na cienkim cieście, bo dostaniecie pizzę na papierze. Zaraz po podniesieniu kawałka ujrzeliśmy piękny wodospad składników na tacę, a przez "ciasto" prześwitywały nam palce. Ale było smaczne, mimo wszystko :P Gdy poszliśmy kupić bilety na 9, okazało się, że kino przeżywa oblężenie kas i nie ma siły, żebyśmy zdążyli (nawet licząc, że przed seansem jest jeszcze kwadrans reklam i trailerów). Licząc, że nazajutrz udamy się na Kota w butach w historii prawdziwej lub Surogatów, poszliśmy znów okupować jakieś miejsce siedzące na rynku i od czasu do czasu zerkaliśmy na telebim, jak Polki ownują Chorwatki. Ja zaś nie zostawiłem suchej nitki na arcydziele turystyki łódzkiej, mianowicie na zielonych tramwajobusach, jadących z zawrotną prędkością 15km/h i mających po bokach wielkie napisy "ALE JAZDA". Nie mówiąc, o tym, że podjeżdżały nie tą stroną na przystanki i by wsiąść, trzeba było je obejść. Obserwowaliśmy przy okazji moje faile językowe (które się gromadziły stadnie podczas pobytu w Łodzi) i naszym faworytem były ründki wykonywane przez owe tramwajobusy. Gdy zrobiło się zbyt zimno, pojechaliśmy do mieszkania Suomalainenki i poznałem, jak to ona ujmuje, starocie :) Oczywiście zlustrowałem pokój, by go sobie dobrze zapamiętać, obejrzałem bardzo oryginalną galerię patyczaków w zeszycie z matematyki, a potem rozmowa się kleiła jeszcze bardziej, niż przedtem (kto zrozumie, ten zrozumie :P). Gdy się zrobiło jeszcze później, przyszedł czas na sen.

     27 września - niedziela
     Długo sen nie trwał, bo raz to emocje nie pozwalały spać, raz to jakieś hałasy. Uzbroiliśmy się w kurtki i ruszyliśmy znów do Manufaktury. Po krótkiej wizycie w Realu udaliśmy się do kina, które tym razem było puste. Wybór padł na Surogatów, bardzo miła obsługa usadziła nas według własnego widzimisię na sali kinowej. Film był fajny, acz szału nie było, że tak powiem. Po ponownych odwiedzinach w parku, pojechaliśmy do M&M's, czyli kuzynek Suomalainenki o takich inicjałach. Pozytywnie rąbnięte dziewczyny ugościły nas porządnie, ubawiły i nakarmiły. Potem oglądaliśmy faile z Naszej-Klasy i nowe Demotywatory. Następnie pojechaliśmy na obiad do Suomalainenki, którego ona i jej brat (którego poznałem) niewiele zjedli (tak to jest, jak się wcześniej coś "przekąsi" :)) . Po obiedzie chcieliśmy obejrzeć filmy, które mieliśmy przygotowane, ale Windows padł, a Linux nie poradził sobie z odtworzeniem .rmvb, albo to my nie poradziliśmy sobie z instalacją kodeków. Jak na złość nie było ani jednego filmu w innym formacie. W takim razie zadowoliliśmy się rozmową, która również się kleiła, choć raz się bawiliśmy w Babel i ja mówiłem do Suomalainenki po francusku, a ona do mnie po fińsku. Skończyło się na:
     - Foch!
     - Pff!
     Gdy przyszedł czas wyjazdu, polało się trochę wody, a generalnie wyjazd opóźnił się celowo o pół godziny, lecz nie można już było dłużej odwlekać tego, co nieuniknione. W drodze powrotnej towarzyszyły mi Pięć Dwa Dębiec - P-Ń VI, Fenomen - Sam na sam oraz Antyradio i Eskarock (akurat trafiłem na same kawałki, które od pierwszego przesłuchania stały się moimi nieulubionymi).


 

antihero już zgłosił się do stworzenia nowego layoutu, więc niedługo pożegnacie się z tym mhrokiem.

komentarzy: 7Poniedziałek, 28 września 2009, 18:37

Recenzja: Shadow of the Colossus

Team ICO ma talent do tworzenia gier wyjątkowych, co potwierdziło się przy ICO właśnie, będącą debiutem tego dewelopera. Cztery lata później powstał Shadow of the Colossus, kolejna nietuzinkowa produkcja, obok której nie sposób przejść obojętnie. Czy i tym razem gra jest tak wyjątkowa jak ICO?

     W cieniu kolosów
     Młodzieniec Wander przybywa do zakazanej krainy, w celu ożywienia swojej ukochanej, Mono. Dociera do starożytnej świątyni, będącej domem stworzenia imieniem Dormin. Ten obiecuje ożywić ukochaną, choć ostrzega, że przyjdzie za to zapłacić ogromną cenę, a ponadto Wander musi wpierw unicestwić 16 kolosów. Zadanie wydaje się karkołomne, jednak Wander jest w posiadaniu magicznego ostrza, które jest jedyną bronią zdolną unicestwić giganty. Ma też wiernego wierzchowca, Agro, który jest jego jedynym sojusznikiem w walce z kolosalnymi stworzeniami. W trakcie gry okazuje się, że w ślad za Wanderem ruszył niejaki Emon wraz z towarzyszami, więc rozpoczyna się dodatkowo wyścig z czasem. Oczywiście gracz wciela się w postać Wandera i rusza na polowanie.

     Kolosalne wymagania
     Shadow of the Colossus zachwyca rozmachem graficznym. Kraina, w której przyjdzie nam się poruszać, jest duża, a widoku często nic nie ogranicza. Gdzieniegdzie da się spostrzec jakąś jaszczurkę czy ptaka, są łąki, kamienne mosty, kaniony, lasy, ruiny. Czasem, by dotrzeć do kolosa, przyjdzie nam jechać konno dobrych kilka minut. Całą krainę spowija atmosfera samotności i tajemniczości, co nadawało niebywałego klimatu grze, znanego z ICO. W przypadku kolosów też można mówić o rozmachu, zwłaszcza jeśli chodzi o ich wielkość i dokładność wykonania. Giganty są różnorodne, ale da się zauważyć pewne podobieństwo, zwłaszcza patrząc na ich charakterystyczne oczy. Tekstury są bardzo dobrze wykonane i nie spostrzegłem przez całą grę żadnych bugów graficznych, jednak ta dokładność, daleka widoczność i rozmach mają swoją cenę. Podczas niektórych walk dawały się we znaki poważne spadki płynności i opóźnienia reakcji na ruchy i kliknięcia joypada. Muszę przyznać, że zachwycająca rozgrywka sprawiała, że niemal owe zwolnienia nie przeszkadzały w grze, lecz czasem utrudniało to walkę. Gdy jednak podczas walki powietrznej widziało się efekty złotego podmuchu - to trzeba po prostu zobaczyć, a wtedy wybacza się wszystkie spadki płynności.

     Akompaniament samotności
     Udźwiękowienie jest jedną z najmocniejszych stron tej gry. Efekty dźwiękowe stoją na wysokim poziomie, okrzyki postaci brzmiały naturalnie, stukot końskich kopyt sprawiał, że chciało się jeździć w kółko i wsłuchiwać w tętent itp. W grze użyto, jak w przypadku ICO, języka fikcyjnego, więc cały czas mamy do czynienia z napisami. Tajemniczy Dormin mówi nagranymi jednocześnie głosami kobiecym i męskim, co daje naprawdę niesamowity efekt. W trakcie gry można przywoływać konia Agro. Co naprawdę mile mnie zaskoczyło to fakt, że podczas bitwy, gdy protagonista był poważnie ranny, okrzyk przywołujący konia brzmiał rozpaczliwie, jakby wszystko zależało od tego, czy koń przybiegnie na czas (co w sumie nie raz było prawdą). Ponadto na poklask zasługuje ścieżka dźwiękowa, którą skomponował Kow Otani. Idealnie wpasowuje się do bitew z poszczególnymi kolosami, a i doskonale potęguje poczucie samotności w trakcie podróży do miejsc starć z gigantycznymi przeciwnikami.

     Jak Dawid i 16 Goliatów
     Gdy ciało Mono będzie spoczywać na ołtarzu, a protagonista rozmówi się z Dorminem, gracz przejmuje kontrolę nad Wanderem. Do pokonania jest kolejno 16 kolosów, w ścisłej kolejności i miejscach, a stopień trudności wzrasta z bitwy na bitwę. Magiczny miecz poza tym, że służy do ranienia wielkich wrogów, wskazuje również drogę na miejsce następnej potyczki lub słaby punkt giganta skupiając odbite promienie słoneczne w danym kierunku - w cieniu wzniesienie ostrza ku niebu nic nie daje. Poza tym bohater posiada też łuk, którym może atakować czułe miejsca kolosalnego stwora. W niektórych walkach bierze również udział Agro, który poza funkcją szybkiego przemieszczania się po polu bitwy może też odwracać uwagę giganta, bądź też umożliwiać skok na skrzydła latającego przeciwnika.
     Kolosów jest kilka rodzai. Od kształtu humanoidalnego, parę większych czworonogów, dwa mniejsze czworonogi, przez dwa skrzydlate i dwa pływające, jeden wspinający się, na podziemnych i kolosie kolosów kończąc. O ile pierwsze dwie bitwy są wprowadzeniem do gry i giganty są niemal nieszkodliwe (jeśli być w ciągłym ruchu), tak następne bitwy wymagają już odpowiedniej taktyki, a po połowie gry należy liczyć się z tym, że kolosy będą nas często atakować z dystansu pociskami energii, które zadają nieliche obrażenia. Ciekawymi przeciwnikami są wspomniane dwa mniejsze czworonogi, które są czymś w rodzaju przerośniętych opancerzonych byków i wręcz nie zasługują na miano kolosów. Atakują zabójczą szarżą, przed którą bronić się można uskokami, bądź wspinaczką na dostępne na polu bitwy miejsca. Gdy pozbawić ich pancerza, można oczywiście zabawić się w rodeo połączone z akupunkturą z użyciem miecza.
     Generalnie wszystko sprowadza się do pewnego schematu - unikać ataków, odkryć słaby punkt, wspiąć się i dźgać. Jednak w praktyce nie jest to takie proste, a w żadnej z bitew się to nie nudzi, gdyż twórcy zadbali o pełną różnorodność. Nie raz odkrycie sposobu na wspinaczkę zajmuje kilka minut. Skoro już o tym mowa. Interfejs pokazuje nam pasek życia, aktualnie wybraną broń oraz koło wytrzymałości, a w przypadku bitwy także pasek życia kolosa. Wspinać można się tylko po owłosionej części ciała gigantów, a w tym wrogowie oczywiście starają się przeszkadzać. Gdy np. jesteśmy na grzbiecie kolosa, ten próbuje nas zrzucić, gdy zaś na ręce, przeciwnik zaczyna nią machać. Utrzymywanie się nie raz jedną ręką włosia giganta zmniejsza "pasek" wytrzymałości. W krytycznym momencie zaczyna on migać i trzeba dostać się na część ciała wroga, która wydaje się najbezpieczniejsza, gdyż w przeciwnym wypadku można spaść. Poza dźganiem wrażliwych części ciała kolosa, możemy też atakować inne partie giganta, jednak najczęściej nie ubiera to wcale punktów życia przeciwnika, bądź ubiera tyle, że bitwa trwałaby godzinami. Można wykonywać lekkie dźgnięcia, bądź silne, co jednak trwa sekundę dłużej, która bywa cenna, gdyż każde wzdrygnięcie się kolosa przerywa atak, należy więc nie raz zapamiętać, ile czasu gigant odpoczywa po każdej próbie zrzucenia dzielnego wojownika z siebie. Po każdej bitwie, z pokonanego giganta wylatują czarne macki i wchodzą w ciało protagonisty, czego znaczenie wyjaśnia się pod koniec gry. Wspominałem wcześniej o kolosie nad kolosami - jest to ostatnia bitwa w grze, gdzie przychodzi walczyć z przeciwnikiem wielkości małej twierdzy.
     Po ostatniej bitwie włącza się chyba najdłuższe outro, jakie w życiu widziałem i trwało kilkanaście minut. W nim (ale nie tylko) będziemy świadkami dramatycznych wydarzeń, które mnie przyprawiły o świeczki w oczach. Końcowy filmik jednak jesteśmy w stanie zobaczyć po czasie grania krótszym nawet niż 7h, a więc jeszcze prędzej niż w ICO. Niestety ponowne przechodzenie gry daje niewiele, gdyż mamy odblokowany jedynie wysoki poziom trudności (częstsze wierzgania ciałem kolosów i więcej słabszych punktów po drodze przed tymi letalnymi) oraz grę na czas. Grę można zapisywać, modląc się w kapliczkach dość gęsto rozsianych po zakazanej krainie, co zarazem uzupełnia wytrzymałość i zdrowie.

     Następca duchowy ICO
     Shadow of the Colossus był reklamowany jako duchowy następca ICO oraz fabularny prequel doń (na początku grę nazywano NICO - "ni" po japońsku to "dwa"), aczkolwiek to była tylko propozycja Fumito Uedy, głównego projektanta gry, co do interpretacji. W porównaniu z ICO, mamy tutaj większy nacisk na epickość i akcję, co dodało dynamiczności rozgrywce, ale ją skróciło (choć ja wolę krótką, a świetną rozgrywkę) i ujednoznaczniło zarazem. W ICO nawet po obejrzeniu końcowego filmiku nie wiadomo było, jak zinterpretować wydarzenia, a tutaj niemal wszystko się wyjaśnia. Choć w mojej ocenie SotC nie dorównał ICO to ogólnie jest grą świetną i zapewniającą unikatowe wrażenia z rozgrywki. Gorąco polecam.

     Zalety i wady
+ świetnie zrealizowany pomysł
+ epickie bitwy
+ atmosfera samotności
+ grafika
+ soundtrack
+ różnorodne kolosy

- spadki płynności
- to już nie to, co ICO
- jeszcze krótsza od ICO (nawet mniej niż 7h gry)

     Moja ocena: 9,75/10


komentarzy: 12Środa, 23 września 2009, 18:23

Pierwszy rzut zdjęć

Wreszcie możecie porzucać oczami :) Od dziś będę dodawać co parę notek (bo inaczej to mi się szybko galeria wyczerpie :P) po 5 ciekawszych według mnie zdjęć. Gdy będę dodawać coś o failach, będą góra 3, a minimum 2 na notkę. Każdą fotkę zatytułuję jakoś i umieszczę ów tytuł pod nią kursywą. Jakość będzie całkiem średnia i rozdzielczość przeważnie 800x600, ale nie ufam losowym odwiedzającym, a poza tym nie chcę sobie zapychać limitu transferu na gramie ;) Mam nadzieję, że mi to wybaczycie i mimo wszystko oglądanie przyniesie Wam trochę ciechusia. No i Waszą opinię w komentarzach ;) Wraz z fotkami posyłam podziękowania dla Suomalainenki, ona wie, za co :)


Zbieram na kiełbaskę albo dwie



Cudwodny widok



Grzyb nuklearny



Słoneczna lampa



Rozdarcie

komentarzy: 18Niedziela, 20 września 2009, 10:20

Recenzja: God of War II

Jeśli powstaje gra, która jest naprawdę świetna, a liczba sprzedanych egzemplarzy stanowi dodatkowo o jej sukcesie, nie dziwi, że wychodzi sequel i nie dziwi też, że gracz, któremu spodobała się "jedynka", chwyta za "dwójkę". Czy God of War II dorównuje pierwowzorowi? A może nie? A może jest wręcz lepszy? Zapraszam do recenzji.

     Nowy Bóg Wojny
     Kto nie grał w "jedynkę", a chce zagrać, niech pominie ten fragment, by sobie nie spoilować. Kto uważnie grał w pierwszą część God of War, znalazł zapewne ciekawy obraz, na którym pewien śmiertelnik mierzy się z... Ale może nie powiem tym, co nie byli uważni podczas gry ;). W każdym razie Kratos po pokonaniu Aresa jest nowym Bogiem Wojny i choć bogowie Olimpu wybaczyli mu jego dawne przewiny, nie usunęli wspomnień, o co prosił Kratos. Jedyną pociechę znajdował w pomaganiu spartańskim wojskom przy podboju Grecji. W jednej z bitew spartański wojownik zawołał Kratosa i ten postanowił zejść na ziemski padół. Pewien orzeł jednak zmniejsza jego boskie rozmiary i tchnie skradzioną energię w kolosa rodyjskiego, który próbuje unicestwić Kratosa. Później zaś sam Zeus oferuje Bogowi Wojny Ostrze Olimpu, dzięki którego będzie w stanie zniszczyć gigantycznego przeciwnika. To, co się staje dalej doprowadza do sytuacji, która jest nieco podobna do tej z pierwszej części God of War, lecz celem jest oczywiście ktoś inny. Chyba nie muszę dodawać, że jest wiele bardzo dobrych zwrotów akcji i gdzieniegdzie odrobina humoru?

     Ostatnie (po)soki wyciskane z PS2
     Twórcy chwalili się, że grafika w God of War II będzie najwyższą poprzeczką, jaką można postawić konsoli PlayStation2. Słowa dotrzymali. Rozmach, z jakim wykonano wiele lokacji da się zauważyć niemal wszędzie. Jest więcej otwartych ogromnych przestrzeni, przeciwnicy trafiają się jeszcze więksi (jak kolos rodyjski zaraz na początku gry). Animacje są ulepszone, efekty graficzne także, jest więcej szczegółów. Ale to wszystko pewnym kosztem, aczkolwiek małym, gdyż spadki płynności, jakie odczułem grając w God of War II, są rzadkie i stosunkowo małe - zwłaszcza w porównaniu z Shadow of the Colossus. Sądzę jednak, że warto było, bo widoki w tej grze na długo zapadają w pamięć.

     Z muzyki też powyciskano
     To, co najlepsze, rzecz jasna. Gerard K. Marino, Ron Fish, Mike Reagan oraz Cris Velasco dokonali czegoś, przynajmniej dla mnie, nieoczekiwanego. "Jedynka" zawierała tak klimatyczną i melodyjną ścieżkę dźwiękową, że nie spodziewałbym się, by soundtrack "dwójki" pokonał część pierwszą. Tak się jednak stało i to pod każdym możliwym względem. Wszystkie kawałki tchną doskonałą atmosferą gry, są jeszcze intensywniejsze, a melodie jeszcze bardziej oczarowują nasze uszy. Niektórych utworów można wręcz słuchać w nieskończoność. Co do części efektów dźwiękowych - wszystko pozostaje bez zarzutu, jak również w części pierwszej. Nic dodać, nic ująć. Tylko ponownie, nie wiedzieć czemu, filmiki były o wiele cichsze.

     Ostrza Ateny w akcji
     W sequelu odpowiednikiem Ostrzy Chaosu są Ostrza Ateny, praktycznie nie różniące się niczym od poprzednika, jeśli chodzi o wygląd. Są jednak oczywiście nowe bardziej efektowne animacje oraz mnóstwo nowych ruchów, z których sporą część możemy zobaczyć już na samym początku gry, będąc Bogiem Wojny. Tym razem mamy dostęp do większego arsenału i zmodyfikowanego zestawu mocy. Poza Ostrzami Ateny jest Ostrze Olimpu, Barbarzyński Młot (dzięki którego będziemy w stanie przywoływać dusze wojowników) czy Włócznia Przeznaczenia. Co do mocy, mamy Zgubę Bane'a - zasadniczo łuk, którego kołczanem jest mana. Na wyższych poziomach można również ładować potężne strzały, albo wypuszczać fale wstrząsu po ziemi. Udostępniono też Gniew Chronosa, który działa wręcz analogicznie do Gniewu Posejdona - obszarowy atak, unieruchamiający wrogów na krótki czas. Im wyższy poziom, tym większy obszar działania i więcej sparaliżowanych przeciwników. Głowa Euryale to z kolei ekwiwalent Spojrzenia Meduzy, choć na wyższych poziomach można jeszcze bardziej ulepszyć, dzięki czemu możliwa będzie natychmiastowa petryfikacja większych przeciwników. Nową i chyba najpotężniejszą mocą jest Wstrząs Atlasa, który oczywiście wywołuje trzęsienie ziemi, a na wyższych poziomach dodatkowo miota głazami zadając ogromne obrażenia. Ponadto mamy do dyspozycji kilka ciekawych artefaktów. Od początku posiadamy znany z "jedynki" Trójząb Posejdona pozwalający oddychać pod wodą. Dodatkowo znajdziemy Amulet Bogiń Losu, dzięki któremu w miejscach nam to umożliwiających spowolnimy upływ czasu. Uzyskamy też Złote Runo, dzięki któremu będziemy w stanie blokować ataki dystansowe i odrzucać pociski w stronę wroga. Ponadto będą też Skrzydła Ikara, służące nie tylko do szybowania na dalsze odległości, ale i do ataku. Ostrza zyskały zaś większą funkcjonalność - dzięki nim można teraz wspinać się po ścianach (do których ostrza da się wbić), albo używać ich jako grappling hooka (także używając tego na przeciwnikach). Od pewnego momentu w grze możemy korzystać z Gniewu Tytanów (odpowiednik Gniewu Bogów z pierwszej części gry), dzięki któremu uzyskujemy dostęp do jeszcze innych kombosów oraz uzyskujemy czasowy mnożnik obrażeń. Jak widać - możliwości jest zatrzęsienie, a to wszystko za sprawą niemałej liczby starych i nowych wrogów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Nawet nie próbowałem liczyć, ile jest bossów do pokonania w trakcie gry, ale zapewniam, że walka z nimi daje kupę frajdy, zwłaszcza, że Kratosowi przyjdzie zmierzyć się z przeszłością. Bossowie i ogólnie elementy logiczne (których ponownie nie zabrakło) są bardziej wymagające i znalezienie na nie rozwiązania ponownie przywołuje uśmiech na twarzy. Kto oglądał wywiady z twórcami God of War, wie, że bardzo chciano odziać Kratosa w zbroję, rzucić przeciw niemu nieumarłych czy pozwolić latać. To wszystko znalazło się w drugiej części gry. Na początku Kratos jako Bóg Wojny ma zbroję, w trakcie gry zniszczy mrowie szkieletów, a i przyjdzie mu latać na pegazie oraz oczywiście szybować na Skrzydłach Ikara. Akcja jest o wiele intensywniejsza, gra wciąga, a konstrukcja rozgrywki (bitwy zwykłe, z bossami oraz zagadki) jest doskonale wyważona. Praca kamery nie zawodzi nawet na chwilę, zawsze wszystko jest doskonale widoczne, a choreografia przyprawia o szeroko otwartą gębę za sprawą świetnych animacji podczas QTE (quick time events - element zręcznościowy polegający na wciśnięciu odpowiedniego przycisku w odpowiednim momencie), które dają jeszcze większą frajdę niż w przypadku "jedynki". Jedyne zastrzeżenie, co do rozgrywki mogę mieć takie, że czasem trzeba było trochę się nagrać, nim dotarło do save pointa - były nieco rzadziej rozmieszczone niż w pierwszej części gry. Wydłużeniu za to uległa rozgrywka - jednorazowe ukończenie gry na średnim poziomie trudności zajęło mi prawie 15h, a nie odnalazłem wszystkich urn, które dają możliwość obejrzenia filmów po przejściu gry. Ponadto po zakończeniu fabuły, możemy wziąć udział w Wyzwaniach Tytanów, gdzie musimy osiągnąć w danym limicie czasu jakiś cel (np. wyrwać dwoje oczu cyklopom), w czym oczywiście przeszkadzają same ofiary i ich pomocnicy.

     Szturm na Olimp
     Muszę przyznać, że bałem się o jakość God of War II, a głównie o to, czy nie będzie zbytnim powtórzeniem pierwszej części itd. Jak się okazało, God of War II jest nie tylko godnym następcą poprzednika, ale jest jeszcze lepszy. Bowiem ta gra po prostu wymiata i jest bez mała godna zasiąść na tronie na Górze Olimp. Jeśli spodobała Ci się część pierwsza przygód Kratosa, nie zwlekaj i sięgnij po sequel.

     Zalety i wady
+ więcej broni
+ jeszcze lepsza grafika i nowe ulepszone animacje
+ więcej niepowtarzalnych lokacji
+ intensywność rozgrywki i dynamiczna akcja
+ muzyka jeszcze lepsza
+ multum nowych przeciwników i bossów
+ fabuła
+ wyzwania po ukończeniu gry
+ dłuższa od "jedynki" (przynajmniej 15h gry + bonusy)

- filmiki dalej, nie wiedzieć czemu, cichsze
- nieliczne niewielkie spadki płynności
- nieco rzadziej rozmieszczone save pointy

     Moja ocena: 9,75/10


komentarzy: 15Piątek, 18 września 2009, 12:09

Recenzja: God of War

Trudno przejść obok gry, która dostaje bardzo wysokie noty. Tym trudniej przejść obok niej, gdy jest ona exclusive'em na konsolę, którą się posiada. Trudno przejść obok i nie kupić, a następnie przejść do samego końca. Tym bardziej, gdy się lubi ten gatunek. Co tu dużo mówić, zapraszam do recenzji jednej z największych perełek PlayStation2.

     Droga do wojny
     Na samym początku widzimy, jak nasz protagonista rzuca się w przepaść. By poznać, co spowodowało ten desperacki krok, gra przenosi nas w przeszłość. Kratos, niegdyś kapitan oddziałów Sparty wyrusza na wojnę, dzięki której chwała jego ojczyzny będzie znana samym bogom. Trafia jednak na wroga, który powstrzymuje jego wojska, czyli barbarzyńców. Duma Kratosa każe mu oddać swe życie bogowi wojny, Aresowi, w zamian za zniszczenie jego wrogów. Nie wiedział jeszcze wtedy, jak bardzo będzie żałować tego wyboru, który popchnie go do heroicznych, ale także straszliwych czynów, w tym najstraszliwszego z możliwych, ale to już zostawię tym, co jeszcze nie grali w God of War. Związek Kratosa z Aresem okaże się być bardzo toksyczną i doprowadzi do tego, że zechce on unicestwić samego Boga Wojny, w czym pomogą mu bogowie Olimpu, gdyż Ares rozpęta prawdziwe piekło w Atenach. Wyrocznia powie Kratosowi, że jedynym sposobem na chociażby próbę pokonania Aresa jest zdobycie Puszki Pandory. Rozpoczną się poszukiwania, w czasie których będziemy odkrywać szczegóły przeszłości naszego protagonisty. Więcej nie da się napisać bez spoilerów, ale muszę przyznać, że zwrotów akcji w grze znajdziemy wiele, a fabuła jest mroczna i dojrzała oraz znacznie głębsza niż by się mogło na początku wydawać, a już na pewno zaskakuje przy fakcie, że gra ta należy do hack & slashy z elementami logicznymi.

     Flaki w zoomie
     Można by powiedzieć, że skoro to gra na konsolę poprzedniej generacji to nie można po niej oczekiwać cudów. Ta gra jednak pokazuje, że można stworzyć grę, która do dziś potrafi naprawdę miło zaskoczyć. Animacje postaci są doskonałe (a nie ma tutaj krzty motion-capture), efekty graficzne mocy Kratosa także przyzwoite, a lokacje doskonale oddają klimat starożytnej mitologicznej Grecji. Przerywniki filmowe zaś wręcz powalają jakością. To wszystko zaś osiągnięte przy idealnej płynności gry, nie doświadczyłem ani jednej nawet przycinki. Także tutaj gra wykazuje swą dojrzałość - nie brak odcinanych czy odrywanych gołymi rękami kończyn, albo nagości. Graficzny majstersztyk i tyle na ten temat.

     Echa walki
     Oprawa audio jest niemal nieskazitelna. Zacznę od wad, bo jest zaledwie jedna - przy doskonałej jakości graficznej przerywników filmowych, nie wiedzieć czemu master volume sam przy nich spada o gdzieś 50%, przez co musiałem szybko chwytać za pilot i zwiększać głośność, by dosłyszeć dialogi. Co się zaś tyczy zalet, jest ich od groma. Począwszy od głosów podkładanych pod postaci, aktorzy dali z siebie wszystko i wręcz nie można sobie wyobrazić, by z modelami postaci współgrał dobrze jakikolwiek inny głos. Odgłosy walki też zasługują na same pochwały - czy to ostrze uderzające o ścianę, czy o ciało przeciwnika, czy to kroki, czy to grzmoty wydawane przez Furię Zeusa. Co się z kolei tyczy muzyki, wprost idealnie oddaje klimat i jest doskonale dopasowana do sytuacji na ekranie podczas gry czy w cutscene'ach. To niebywałe, a to dlatego, że przy komponowaniu muzyki brało udział aż 6 artystów (Gerard K. Marino, Ron Fish, Winifred Phillips, Mike Reagan, Cris Velasco i Winnie Waldron)! Mimo to niemal w każdym utworze daje się słyszeć tych kilka charakterystycznych motywów głównych gry.

     Droga do boga wojny
     Jak na porządnego slashera przystało - jest co wybijać i czym wybijać. Wprawdzie przez zdecydowaną większość gry będziemy się posługiwać tylko i wyłącznie Ostrzami Chaosu - darem Aresa - ale ta broń jest tak przemyślana i tak efektowna, jak i efektywna, że będziemy się wręcz denerwować, gdy nam wcisną w ręce inny oręż. W grze zbieramy doświadczenie (w postaci czerwonych orbów, które z dość sporej odległości same do nas dolatują), które wykorzystujemy do odblokowywania nowych kombosów wykonywanych przy użyciu Ostrzy Chaosu oraz do potęgowania obrażeń zadawanych przez nie, jak również przez rozmaite moce, które będą darami od Bogów. Możemy więc sprowadzać Gniew Posejdona, dzięki któremu sprowadzimy błyskawice na najbliższych wrogów. Na wyższych poziomach będzie więcej obrażeń w zestawie wraz z większym promieniem działania zaklęcia. Dostaniemy możliwość petryfikacji wrogów Spojrzeniem Meduzy, na wyższych poziomach szybciej działającym oraz skamieniającym na zawołanie. Furia Zeusa pozwoli miotać błyskawice na dalekie odległości. Wyższe poziomy oferują oczywiście potężniejsze pioruny i szybsze ich miotanie. Armia Hadesu przybędzie nam w sukurs, a wyższe poziomy pozwolą przywołać potężniejsze dusze, a widok takiej armii i tego, jak szybko się rozprawia z największymi przeciwnikami wręcz przeraża. Jest jeszcze Ostrze Artemisa, ale ono za bardzo się nie wyróżnia (poza tym, że z paroma przeciwnikami się nim wygodniej walczy). A propos przeciwników - jest ich całe mnóstwo, wszystkie mniej lub bardziej związane z mitologią grecką, a ich różnorodność przywołuje szeroki uśmiech na twarzy wyjadaczy siekanek. Mamy na początku słabych przeciwników naszego wzrostu (i już nie tak wielkich mięśni), którzy walczą w zwarciu, albo szyją z łuków. Da się ich pokonać na wszystkie możliwe sposoby. Później naprzeciw nam ruszą bardziej wyszkoleni wojownicy, którzy powtarzane sekwencje bojowe zaczynają co prędzej blokować, a próby pochwycenia ich gołymi rękami i dokonania efektownego brutal killa (co daje bonus do doświadczenia w przypadku słabszych przeciwników) kończą się fiaskiem. Co rusz dane będzie nam spotykać latających przeciwników (oczywiście nie zabraknie harpii), meduzy, czy większych bossów. Co potężniejszych przeciwników będzie trzeba najpierw osłabić, by można ich było pochwycić lub w efektowny sposób wykończyć (co włącza sekwencję zręcznościową polegającą na wciskaniu losowo wybranych przycisków w odpowiedniej chwili wyświetlenia na ekranie) - co z kolei da nam bonus doświadczenia i uzupełnia manę bądź zdrowie, a i od czasu do czasu napotkamy bossa, na którego często będzie trzeba najpierw znaleźć sposób, a by go zastosować wpierw będzie trzeba osłabić wroga. Różnorodność przeciwników jest na tyle duża, że gra pod tym względem nigdy się nie nudzi. Jako, że przyjdzie nam kierować antybohaterem, nie dziwi to, że będziemy mogli sprać bogom ducha winnych obywateli miasta, by wycisnąć z nich cenne orby zdrowia. W pewnym kluczowym momencie gry przyjdzie też się zmierzyć z koszmarami Kratosa. A żeby gra nie odmóżdżała do reszty (choć fabuła tu jest głęboka), co jakiś czas przyjdzie nam rozwiązać różnej maści zagadki. Trzeba będzie to czy tamto przenieść tu czy tam, odkryć sposób na dostanie się gdzieś tam pomiędzy pułapkami, czy wymyślić, co zrobić, by otworzyć te drzwi, bądź ruszyć tamtą windę. I tutaj jedna z takich sekwencji jest godna uwagi i jest największą wadą tej gry. Chyba, że nieprawdopodobnym cudem udało się komuś za pierwszym razem to przejść. W Hadesie, który przyjdzie odwiedzić naszemu protagoniście napotkamy na kolumnę, której fragmenty się kręcą i w lewo i w prawo, zaś wszędzie na tych fragmentach są umieszczone ostrza, które nam przeszkadzają. Kolumny są też otoczone z boków ścianą, a kamera ustawiona jest tak blisko, że nie sposób przemyśleć ścieżki i po prostu leci się na oślep. Ukończyłem ten element po ponad pół godzinie rzucania mięsem i narzekania na sztuczne wydłużanie gry - w efekcie twórcy osiągnęli minus do oceny gry ode mnie. I od paru autorów solucji, do których się odwołałem przy tym fragmencie gry, jednak wyczytałem tylko "tu nie potrzebujesz wskazówek, tu potrzebujesz pier*** cudu". Żeby było śmieszniej potem jeszcze czekała mała bitwa, nim się dotarło do save pointa, a ani myślałem grać dalej i zrobiłem sobie zaraz po tej bitwie przerwę od gry na dwa dni. Serio. Co do punktów miejsca zapisu - są ustawione często i w łatwo dostępnych miejscach, więc nie praktycznie nie przeszkadza możliwość zapisu w każdej chwili gry. Gdy gra stanie się dla nas za trudna (czyt. po 5 śmierciach), zapyta nas o obniżenie poziomu trudności (niestety gra o to pyta niepotrzebnie także przy elementach logicznych, a mnie spytała niejednokrotnie przy tamtej nieszczęsnej kolumnie, ale to malutka wada). Gdy dana bitwa staje się za trudna, możemy też skorzystać z Gniewu Bogów, którą aktywujemy, gdy zapełnimy pewien pasek interfejsu. Uzyskujemy wtedy nieprawdopodobną szybkość i moc ataku, a na maksymalnym poziomie doświadczenia Ostrzy Chaosu stajemy się na czas działania Gniewu nieśmiertelni. Poza tym mamy pasek doświadczenia, który ma limit i zapełnia się od nowa magazynując doświadczenie (w "dwójce" rozwiązano to logiczniej). Poza tym oczywiście są paski zdrowia i many, których długość możemy zwiększyć zbierając odpowiednie przedmioty ze skrzyń niekolorowych, i co jakiś czas składając je automatycznie w ofierze). Poza niekolorowymi skrzyniami mamy zielone z życiem, niebieskie z maną i czerwone z doświadczeniem (tutaj dostajemy na początku małe ilości, a pod koniec gry całe mnóstwo). Rozgrywka więc jest dynamiczna, za sprawą różnorodności nie nudzi, a dzięki zagadkom nie odmóżdża (poza skokiem ciśnienia w przypadku kolumny). Jak na grę dla dorosłych przystało, nie zabrakło tutaj nagości, a nawet można zagrać w mini sex-grę (włącza się sekwencja zręcznościowa, a kamera idzie na bok na moment). Choć gra jest mroczna, nie zabrakło w niej odrobiny humoru - kto grał, na pewno pamięta genialny motyw z "oh no, not you again!" :). Mimo nieszczęsnej kolumny God of War ukończyłem na średnim poziomie trudności w ani 10h, więc gra do długich nie należy, choć jej ponowne przejście na wyższym poziomie odblokuje więcej filmików i dodatków w grze.

     Siedząc na tronie
     God of War jest grą niemal doskonałą. Jej jedynymi wadami są cichsze filmiki, nieszczęsna kolumna i krótkość gry. Ale ja zawsze byłem za tym, by gra była krótka, a lepsza, niż sztucznie wydłużana (ponownie dziękuję za tę kolumnę). Prawie wszystko więc w tej grze cieszy. Jest parę broni i mocy, ale za to wiele ich ulepszeń, mamy świetną fabułę, masę przeciwników, genialną muzykę i doskonałą grafikę. Masz PS2, lubisz bitwę i nie grałaś/eś w GoW? Nadrób zaległości, gdyż warto.

    Zalety i wady
+ Ostrza Chaosu
+ grafika (animacje, lokacje, wszystko)
+ muzyka
+ różnorodni przeciwnicy
+ moce i ich rozwój
+ świetna mroczna fabuła

- nieszczęsna kolumna w Hadesie
- filmiki o wiele cichsze
- trochę krótka (ani 10h)

     Moja ocena: 9,5/10


komentarzy: 15Poniedziałek, 14 września 2009, 20:13

Słowo 'drow' i jak je czytamy

Po angielsku słowo 'drow' czyta się /drau/, tak by rymowało się z 'cow'. Niektórzy jednak czytają /drou/, tak by rymowało się z 'go', a są i inne teorie, jak czytać to słowo. W polskim tłumaczeniu gry Icewind Dale II słyszy się "Nadchodzą drały". I właśnie usłyszenie tej kwestii skłoniło mnie do refleksji, jak czytać to słowo.
Sam zawsze czytałem po prostu /drov/. Nie jestem za tym, by polszczyć wymowę (spróbuj wymówić bardzo polsko 'joystick'), albo zmieniać pisownię (sławne 'dżojstik' w słownikach), ale 'drow' czytany po polsku brzmi i mroczniej, i każdy zrozumie, o co chodzi. Nie mogę odmówić pewnej słuszności trzymania się oryginalnej wymowy, ale brzmi to raczej śmiesznie niż mrocznie. "Nadchodzą drały" kojarzy mi się z tym, że owe "drały drałują w moją stronę". Co więcej, jest takie coś jak język drowi... właśnie, jak przeczytać taką odmianę, będąc wiernym oryginałowi? Może /język drałi/? Brzmi co najmniej komicznie. Po angielsku 'drows' przeczyta się /drauz/ i nie jest to takie zabawne jak nasze /drały/, a problemy z drowią odmianą raczej nie występują, bo słowo dostaje sufiks -ish i jest ok. Ale polskie sufiksy są inne i powodują tworzenie się hybryd, gdy trzymać się oryginału.
Zatem choć spotkałem się z oficjalnym tłumaczeniem (a CDP rzadko zalicza złe tłumaczenia) w IwD2 i wymową "drały" to jestem za tym, by czytać po polsku tak, jak się pisze i według mnie aktorzy użyczający głosu w grze dostali po prostu nietrafione wskazówki. A Ty co o tym sądzisz, /drov/ czy /drau/ w polskiej wersji?

komentarzy: 13Czwartek, 10 września 2009, 17:23

"Pieniądze szczęścia nie dają, ale..."

"Pieniądze szczęścia nie dają, ale jak ich nie ma to tragedia." - napisał mi pewnego dnia w smsie Jevraik. Skłoniło mnie to (parę tygodni temu) do refleksji (a ruszyłem tyłek do spisania tego dopiero teraz), czego owocem jest ta notka. Słyszałem już inne warianty dodawane do pierwszej części powyższego cytatu, przeważnie podobne do "... ale ty to sprawdź". Jednak właśnie wersja Jevraika niesie w sobie stuprocentową prawdę. No, wyłączając materialistów, ale mam tu na względzie moją osobę i przyjaciół, a nikt z nas materialist(k)ą nie jest.
Nie będę się tu roztkliwiał nad faktem, że jak nie ma w ogóle pieniędzy to nie ma, za co kupić chleba, zapłacić rachunków bo to jest zbyt oczywiste. Raczej wezmę pod lupę rozważania bliskie temu, co jest określane przez "apetyt rośnie w miarę jedzenia". Pewnych rzeczy nie da się kupić - zdrowie (choć tu by się pewnie znalazło paru chętnych do argumentów przeciw) czy miłość (tu także). To tylko przykłady, bo jest tego o wiele więcej. Przechodząc do czegoś bardziej konstruktywnego, człowiek ma więcej potrzeb niż jedzenie i picie i tym podobne. Ale sęk w tym, że gdy osiągniemy już coś (albo jeszcze w trakcie), czego nie można zdobyć za pieniądze... pieniądze stają się (jeszcze bardziej) potrzebne. Wykorzystam łatwy przykład miłości. Gdy już znajdziemy (potencjalną) osobę, w końcu muszą się znudzić wspólne spacery i rozmowy. W końcu zachce się pójść na kawę, do kina. W końcu przyjdzie czas, kiedy chce się podarować prezent, kwiaty, cokolwiek. Dodaj trochę kilometrów odległości (tyle, żeby rowerem się nie opłacało) i już dochodzą do tego koszty dojazdu. Jeśli pieniędzy nie ma to co? "Tak blisko i tak daleko"? Można by pójść w inne środki kontaktu - ale za telefon czy internet też trzeba płacić.
Oczywiście przykłady można mnożyć - urodziny przyjaciela czy masa innych. Dodaj do tego jakąś chorobę, przez którą na leki trzeba poświęcić większą kwotę z wypłaty i dopiero zaczyna się zabawa zwana "sztuką wyboru" czy "dokonywaniem poświęceń". Cywilizacja, kultura, życiowe pasje, uczucia... A i tak wszystko kręci się wokół kasy. W końcu "jak nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieniądze". Ale tutaj nawet, jak wiemy, czego chcemy to i tak wszędzie kasa pośredniczy. No dobra, prawie wszędzie. Czy już nie ma żadnego sposobu, by to legalnie oszukać? Poza ucieczką od cywilizacji i życiem w buszu...

komentarzy: 9Środa, 09 września 2009, 08:48

Ankieta o preferencjach

W związku z mniejszą ilością czasu, a także by dostosować podaż tekstów do popytu czytelników, pragnę poznać Wasze priorytety i dokonać selekcji. Zaznacz odpowiedź najbliższą Twemu sercu :)

36% (38) głosów - Dodawaj notki wedle własnego "widzimisię". Co będzie, to będzie.
26% (27) głosów - Więcej recenzji, bo nie chce mi się iść do kiosku po CDA.
13% (14) głosów - Pudelek mi zbrzydnął, zarzuć pikantnymi szczegółami z życia osobistego.
08% (09) głosów - Nie lubię czytać lektur, ale wszystko inne tak. Wrzuć tu wreszcie swoje opowiadania.
06% (07) głosów - Dodaj swoje fotografie, chcę porzucać oczami.
04% (05) głosów - Nie wchodzę na główną gram.pl - poproszę o więcej newsów.
02% (03) głosów - Dopuść w końcu do głosu Kwadrata :)

Suma oddanych głosów: 103


Jak widać, wiele głosów padło ze strony jednorazowych odwiedzających, bo wątpię, byście byli tacy nieukierunkowani pod względem preferencji :P
Co do recenzji, będzie ich więcej - dużo więcej, bo i przeszedłem dość parę gier, a i... ogłaszam oficjalnie serię recenzji na temat modów do serii gier Unreal (nie bez powodu Unreal stoi u mnie w słowach kluczowych)! Aż się zdziwicie, co można zrobić z tej gry :)
Wydarzeń z mojego życia chyba dostaliście ostatnio aż za wiele, ale czuję, że za jakiś czas znowu poczytacie, co u mnie, co może nawet pociągnie za sobą zmianę laya (po tej podpowiedzi niektórzy się domyślą, o co chodzi).
Co do opowiadań - owszem, znajdą się. Na ruszt wpierw pójdzie "Więzień wolności", który ostatnio znów się prężniej rozwija.
Co do fotografii - owszem, w końcu się znajdą, ale w odpowiednio pogorszonej jakości (wybaczcie, ale nie ufam tym jednorazowym odwiedzającym). Ponadto zaprezentuję Wam odnośnie tych fotografii co ciekawsze spostrzeżone przeze mnie faile.
Newsów będzie tyle, ile znajdę ciekawych, a nie znajdę ich na głównej gramu - poza tym macie dość newsmanów na gramie :P
A i Kwadrat w końcu coś rzuci od siebie, skoro 3 osoby się za jego przemówieniem wypowiedziały [ha!].

Aha, poza tym startuje nowa ankieta, która sprawdza, czy oglądacie napisy końcowe w grach :)

komentarzy: 10Poniedziałek, 07 września 2009, 10:33

DOŁĄCZ DO NAS!

Ankieta

Kiedy klaszczesz na występach?

  • Przed występem
    1%1 głos
  • W trakcie występu
    3%3 głosy
  • Po występie
    49%41 głosów
  • Przed/W trakcie
    2%2 głosy
  • Przed/Po
    7%6 głosów
  • W trakcie/Po
    13%11 głosów
  • Przed/W trakcie/Po
    22%19 głosów

Suma oddanych głosów: 83 

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Na imię mi Karol, a w Internecie przeważnie mnie można znaleźć jako Karfeina tudzież KoLoSa. Absolwent języków stosowanych (angielski i francuski) na Uniwersytecie Śląskim. W wolnych chwilach lubię grać w dobre gry, przede wszystkim cRPG, czytać dobre książki, przede wszystkim fantasy oraz słuchać dobrej muzyki, a zwłaszcza takiej, która akurat oddaje stan mojej duszy. Interesuję się również tworzeniem zawartości dodatkowej do niektórych gier komputerowych, a i nieco fotografią ostatnimi czasy. Aktualnie zawalony grami do recenzji dla portalu SwiatGry.pl

Moje tagi:fantasy, gry, recenzje, rpg, unreal

Urodziny:za 153 dni (20 marca 1988)

Moje motto:"Zaprawdę większe są przyjemności, które można dzielić." - Drizzt Do'Urden / "Każda droga, która wiedzie poprzez chaos i cierpienie, prowadzi do wielkiego skarbu." - Karfein vel KoLoS

Obecny stan:Loff'ta

Posiadany sprzęt:PC, PC, PlayStation 2, PlayStation 3, PlayStation 4, PSP, PS Vita, Wii, Wii U, DS, New 3DS XL, Xbox 360, DC, Mobile, Mobile

Namiary na mnie

e-mail: karfein(at)wp.pl, GG: 1191342, Skype: Karfein, www: http://www.kolosalny-sajt.prv.pl, Facebook: Karfein, Twitter: SwiatGrypl, Steam: Finka_Karfein

Spis treści

Recenzje: Prince of Persia - The Sands of Time, Fable - Zapomniane Opowieści, R.A. Salvatore - "Obietnica Króla-Czarnoksiężnika", Two Worlds PL, ICO, Chrome PL, Chrome SpecForce PL, Spartan - Total Warrior PL, Opis: Jostein Gaarder - "Świat Zofii", BioShock, God of War, God of War II, Shadow of the Colossus, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords PL, Puzzle Quest: Warlords, Planescape: Torment PL, Space Siege PL, Fahrenheit PL, MDK PL, MDK 2, Call of Juarez PL, Medal of Honor PL, Swords & Soldiers, Killzone 3, BlazBlue: Continuum Shift, MotorStorm: Apokalipsa, Baldur's Gate, Total War: Shogun 2, Sniper: Ghost Warrior, Proun, Heavenly Sword, Heavy Rain - Edycja Specjalna, inFamous, VVVVVV v2.0, Deus Ex: Human Revolution - Augmented Edition, God of War III, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Hydrophobia: Prophecy, Payday: The Heist, Sideway: New York, WipEout HD Fury, Hoard, Deus Ex: Human Revolution - The Missing Link, Dead Nation PL, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, Mafia: The City of Lost Heaven PL, Heroes Chronicles: All Chapters, NeverDead, Duke Nukem Forever: Hail to the Icons Parody Pack, Braid PL, Total War: Shogun 2 - Fall of the Samurai, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Grotesque Tactics II: Dungeons & Donuts, Datura, Sniper Elite V2, Sorcery: Świat Magii, DiRT Showdown, Avernum: Escape from the Pit, Trine PL, Serious Sam 3: BFE, A.R.C.S, RobotRiot, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise, Rijn the Specpyre in... Manor of the Damned, Serious Sam HD: The First Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter - Legend of the Beast, Darksiders II, Symphony, Closure, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise - Master Level, LittleBigPlanet Karting, XCOM: Enemy Unknown, Painkiller: Hell & Damnation, XCOM: Enemy Unknown - Elite Soldier Pack, Anarchy Reigns, Killzone, Legend of Fae, Baldur's Gate: Enhanced Edition, God of War: Wstąpienie, SimCity, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, BioShock: Infinite, Chompy Chomp Chomp, 99 Spirits, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Rush Bros., Superfrog HD, Worms: Revolution Extreme, The Swapper, Rise of the Triad: Dark War, Rise of the Triad, 9.03m, Type:Rider, XCOM: Enemy Within, Continue?9876543210, War of the Human Tanks, inFamous: Second Son, Tales of Symphonia Chronicles, Trine 2: Complete Story, PlayStation Vita: Zwierzaki, 99 Spirits: Cage of Night, Metrico, Point Perfect, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution.
Unreal: Opis: Unreal Antologia, Schemat recenzji modów do Unreala, Dark Magic (UT).

Zapowiedzi: The Last Guardian, God of War III, Two Worlds II, Six Days in Fallujah, Create, Music Master: Chopin, Deus Ex: Human Revolution, Mortal Kombat, Knights Contract, Killzone 3, Duke Nukem Forever, Dragon Age II, The Sims: Średniowiecze, Team ICO Collection, Hunted: Kuźnia Demona, Sorcery, Journey, The Elder Scrolls V: Skyrim, Call of Duty: Modern Warfare 3, Serious Sam 3: BFE, Kingdoms of Amalur: Reckoning, Binary Domain, Starhawk, Tokyo Jungle, LittleBigPlanet Karting, DRM: Death Ray Manta, XCOM: Enemy Unknown, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, SimCity, God of War: Wstąpienie, BioShock: Infinite, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Puppeteer, XCOM: Enemy Within, Tearaway, Killzone: Shadow Fall, Divinity: Grzech Pierworodny, South Park: The Stick of Truth, inFamous: Second Son, inFamous: First Light, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution, Archaica: The Path of Light, Trine 3: The Artifacts of Power.

Relacje: Game Art Panel (23.09.2011), Akira Yamaoka - spotkanie z kompozytorem serii Silent Hill (2.10.2011).

Must-watche: #1.

Opowiadania: coming soon

Galeria: Pierwszy rzut, Drugi rzut.
Failblog Karfeina: Pierwszy rzut.

Rozkminki: Milczące wzgórze, Głośna otchłań, Alter ego, "Pieniądze szczęścia nie dają, ale...", Słowo 'drow' i jak je czytamy, Święto zmarło, Mordy, ryje i pyski, Internetowe śmieci.

Nowinki: Koniec świata!, "Shadow of the Colossus" na srebrnym ekranie, Spam niszczy środowisko, Będzie reedycja Planescape: Torment!, Puzzle Quest 2 powstaje!, Technologia 5D.

Drizzt :): Kto on zacz?, Być jak Drizzt Do'Urden, Biały Drow, suplement + bonus.

O mnie: Zwiastun Wiosny, Wybór *niektórych* najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie utworów, KoLoS + level up = Karfein, Wybór najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie gier, Ewolucja ksyw Karfeina, 4,5-listna koniczyna, XV Przystanek Woodstock - relacja, Wyprawa do Walii - relacja, Spotkanie z Suomalainenką, Prywata, lic. Karol Świątek, Dziękuję.

Blog: Pierwszy wpis, W pogoni za Pięknem, Boję się..., Sen, Wierzę, Na glinianych nogach, Sen II, Nie żal życia gdy..., Śmiać się czy płakać?, Wkrótce się okaże, Ostatnie życzenie, Hocki klocki, Cyklon, Wola istnienia, Powiew świeżości, Wszystko co dobre szybko się kończy, Ankieta o layoucie, Lenistwo :P, COMA - Hipertrofia, Nareszcie sobie (nie) pogram!, Nie będzie niczego :), Owned, Czego można oczekiwać w czasie najbliższym?, Trochę inaczej, Win :), Nasza-Klasa..., Kolekcjonerski 'Shadow of the Colossus' (PS2) do wzięcia!, Ankieta o preferencjach, Ogłoszenia parafialne nr 1, Pierwsza rocznica GramSajta!, Spam świąteczny, Ankieta o napisach końcowych i nowinki, Puciapki - głosujta!, Ankieta o puciapkach, Nowy layout, A miała być kolejna recka..., Sucz Wena - polubcie ją, a się odwdzięczy!.

Archiwum wpisów

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Ostatnio czytam

FUTU.RE

W planach

* Blog
* Klakiery występowe
* Recenzje gier ukończonych
* O dystrybucji cyfrowej słów kilkaset
* Kanon gier - seria wpisów
* Recenzja: The Elder Scrolls IV: Oblivion
* Gry komputerowe polskich deweloperów
* Opowiadanie pt. "Więzień wolności" - 45%
* Opowiadanie pt. "Podwójna dusza"

* Stworzenie sequela do kampanii do gry Sacrifice - projekt (chętnych do współpracy proszę o kontakt)

Przejście gier, które mamy, a w które jeszcze nie zaczęliśmy/zacząłem grać:

PC:
- Alpha Protocol
- Assassin's Creed: Liberation HD
- Assassin's Creed IV: Black Flag - Jackdaw Edition
- Assassin's Creed: Rogue
- Batman: Arkham Asylum - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham City - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham Origins + DLC
- Battlefield: Bad Company 2
- Beyond Good & Evil
- BioShock 2 + DLC
- Blur
- Bone: Wygnaniec z Kosteczkowa
- Bone: Wielki Wyścig Krów
- Borderlands: GotY Edition
- Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata
- Call of Duty: World at War
- Call of Duty: Modern Warfare 2
- Call of Duty: Modern Warfare 3
- Call of Duty: Black Ops
- Call of Duty: Black Ops II
- Call of Duty: Ghosts
- Ceville
- Crysis - Maximum Edition
- Crysis 2
- Crysis 3
- Dead Space
- Dead Space 2
- Dead Space 3
- Dear Esther
- Death Rally
- Deus Ex: The Fall
- Deus Ex: Mankind Divided
- Disciples III: Odrodzenie
- Disciples III: Wskrzeszenie
- Disciples III: Reincarnation
- Divinity II: Director's Cut
- Don't Disturb
- Dragonshard
- Drakensang: The Dark Eye
- The Elder Scrolls IV: Shivering Isles
- The Elder Scrolls V: Skyrim
- eXperience 112
- F.E.A.R. 2: Project Origin + Reborn
- F.3.A.R.
- Fallout 3 - Game of the Year Edition
- Fallout: New Vegas - Ultimate Edition
- Full Throttle
- Gothic II: Noc Kruka
- Gothic 3: Zmierzch Bogów
- Grand Theft Auto (wszystkie full 3D bez GTA V)
- Grim Fandango
- Homefront
- Legend: Hand of God
- Lucius II
- Mafia II - Special Extended Edition
- Medal of Honor: Warfighter
- Mini Ninjas
- Mirror's Edge
- NecroVision
- Need for Speed: Hot Pursuit
- Need for Speed: The Run
- Need for Speed: Most Wanted
- Overlord
- Overlord II
- The Path
- Portal 2
- Postal X
- Prince of Persia: The Two Thrones
- Prince of Persia (2008)
- Prototype
- Prototype 2
- Puzzle Quest 2
- Risen
- Risen 2: Dark Waters [+ DLC]
- S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl
- S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky
- S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat
- Sacred 2: Fallen Angel
- Scribblenauts Unlimited
- Shelter
- Shenmue III
- Singularity
- South Park: The Stick of Truth
- Split/Second: Velocity
- Star Wars: Knights of the Old Republic
- Star Wars: Knights of the Old Republic II - The Sith Lords
- Star Wars: The Force Unleashed - Ultimate Sith Edition
- Star Wars: The Force Unleashed II
- Supreme Commander
- Supreme Commander: Forged Alliance
- Supreme Commander 2
- Tension
- Tom Clancy's EndWar
- Torchlight
- WarPath
- The Whispered World
- Wiedźmin 2: Zabójcy królów
- Year Walk
- Zeno Clash
- Zeno Clash II

PSX:
- Chrono Cross
- Final Fantasy VII
- Final Fantasy VIII
- Final Fantasy IX
- Vagrant Story

PS2:
- Final Fantasy XII
- God Hand
- Monster Hunter
- Rygar: The Legendary Adventure
- Serious Sam: Next Encounter
- Way of the Samurai
- Way of the Samurai 2

PS3:
- Alice: Madness Returns
- Call of Duty 3
- Dante's Inferno + DLC
- Demon's Souls
- Echochrome
- El Shaddai: Ascension
- Enchanted Arms
- Final Fantasy XIII
- Final Fantasy XIII-2
- ICO HD
- Lollipop Chainsaw
- Kingdoms of Amalur: Reckoning
- Move Fitness
- PixelJunk 4am
- Puppeteer
- rain
- Ratchet: Gladiator
- Resistance - trylogia
- Resonance of Fate
- Ryu ga Gotoku 1&2 HD Edition (Yakuza 1&2 HD Edition)
- Ryu ga Gotoku: Kenzan! (Yakuza: Arrives!)
- Shadow of the Colossus HD
- The Unfinished Swan
- White Knight Chronicles - Remastered Edition
- White Knight Chronicles II
- Yakuza 5

PS4:
- Alienation
- Dark Cloud
- Dark Chronicle
- Ratchet & Clank
- Rogue Galaxy
- Tales of Berseria
- Yakuza 0
- Yakuza: Kiwami

PSP:
- Assassin's Creed: Bloodlines
- Corpse Party
- Corpse Party: Book of Shadows
- Final Fantasy - 20th Anniversary
- Final Fantasy II - 20th Anniversary
- God of War: Ghost of Sparta
- Grand Theft Auto: Chinatown Wars
- Harvest Moon: Hero of Leaf Valley
- Innocent Life: A Futuristic Harvest Moon
- Killzone: Liberation
- LocoRoco
- LocoRoco 2
- Monster Hunter Freedom 2
- Monster Hunter Freedom Unite
- Patapon 2
- Patapon 3
- Ratchet & Clank: Size Matters
- Resistance: Retribution
- Tales of Phantasia: Narikiri Dungeon X
- Tales of the World: Radiant Mythology
- White Knight Chronicles: Origins

PS Vita:
- Killzone: Mercenary
- LittleBigPlanet Vita
- Monster Monpiece
- Oreshika: Tainted Bloodlines
- Resistance: Burning Skies
- Silent Hill: Book of Memories
- Tales of Hearts R
- Tokyo Twilight Ghost Hunters
- Superbeat: Xonic

Wii:
- Another Code: R – A Journey into Lost Memories
- Disaster: Day of Crisis
- Epic Mickey
- Madworld
- Trauma Center: New Blood

Wii U:
- Splatoon

DSi:
- Another Code
- Final Fantasy III
- Hotel Dusk: Room 215
- Last Window: The Secret of Cape West
- Okamiden
- Populous DS
- Radiant Historia
- Super Scribblenauts

New 3DS:
- Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy
- Spirit Camera: The Cursed Memoir
- Xenoblade Chronicles 3D

X360:
- Blue Dragon
- Fable II GotY
- Fable: Journey
- Gears of War 2
- Gears of War: Judgment
- Halo 3
- Lost Odyssey
- Ninety-Nine Nights (N3)
- Ninety-Nine Nights II (N3 II)
- Saints Row
- Tales of Vesperia


*** ZAKUP ***

PC:
- Assassin's Creed: Unity
- Call of Duty: Advanced Warfare
- Call of Duty: Black Ops III
- Plants vs. Zombies 2: It's About Time

PSX: nic

PS2:
- Genji: Dawn of the Samurai
- Glass Rose
- Michigan: Report from Hell
- Rule of Rose
- Samurai Warriors
- Shadow Hearts: Covenant
- Shin Megami Tensei: Lucifer's Call
- Shinobido: Way of the Ninja

PS3:
- Asura's Wrath + DLC
- Lightning Returns: Final Fantasy XIII
- No More Heroes: Heroes' Paradise
- Red Dead Redemption: Undead Nightmare
- Valkyria Chronicles [jeszcze DLC]
- Way of the Samurai 3
- Wonderbook - 3 pozostałe gry

PS4:
- Kingdom Hearts HD 2.8 Final Chapter Prologue
- Ryu ga Gotoku: Ishin (Yakuza: Restoration)
- Shenmue III
- Yakuza 6: The Song of Life [dokonało się]

PSP:
- Call of Duty: Roads to Victory
- Dungeon Siege: Throne of Agony
- Hatsune Miku: Project DIVA [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA 2nd [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA Extend [dokonało się]
- Kurohyō: Ryū ga Gotoku Shinshō (Yakuza: Black Panther)
- Kurohyō 2: Ryū ga Gotoku Ashura hen (Yakuza: Black Panther 2)
- Monster Hunter Freedom
- Secret Agent Clank
- Sweet Fuse: At Your Side
- Tales of Eternia
- Tales of the World: Radiant Mythology 2
- Tales of the World: Radiant Mythology 3
- Valkyria Chronicles II [jeszcze DLC]

PS Vita:
- Call of Duty: Black Ops - Declassified
- Conception II: Children of the Seven Stars
- Malicious: Rebirth
- Mind Zero
- Soul Sacrifice Delta
- Sumioni: Demon Arts

Wii:
- Arc Rise Fantasia
- Fragile Dreams: Farewell Ruins of the Moon
- The Last Story [dokonało się]
- Lost in Blue series
- No More Heroes 2: Desperate Struggle
- Red Steel
- Red Steel 2
- Samurai Warriors 3
- Samurai Warriors: Katana
- Trauma Team [not in EU]
- Zero: Tsukihami no Kamen (Project Zero 4) [unofficial patch]

Wii U:
- Bayonetta 1+2 [dokonało się]
- Chasing Aurora
- Chompy Chomp Chomp Party
- Pokken Tournament
- Swords & Soldiers II
- Xenoblade Chronicles X [dokonało się]

DSi:
- Ace Attorney Investigations: Miles Edgeworth
- Again [not in EU]
- Castlevania: Order of Ecclesia
- Flower, Sun, and Rain
- The Legend of Zelda: Spirit Tracks
- LifeSigns: Surgical Unit
- Lost in Blue series
- Trauma Center: Under the Knife 2 [not in EU]
- Unsolved Crimes
- The World Ends with You

(New) 3DS
- Persona Q: Shadow of the Labyrinth
- Professor Layton vs. Ace Attorney
- Proun+
- Tales of the Abyss

X360:
- Gears of War 3
- South Park Let's Go Tower Defense Play!
- South Park: Tenorman's Revenge

Ostatnie odwiedziny

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 91

Nie tylko gram.pl

Blogi:
* www.mizuki.blog.pl - blog kumpeli
* le-chat-blanc.freehostia.com - blog innej kumpeli

Unreal:
* www.unreal.pl - aktualności o Unrealu
* www.unrealsp.org - tylko single-player
* www.unrealservice.net - tylko U1

Growe:
* www.swiatgry.pl - bardzo dobry i rozwijający się serwis o grach
* www.markolf.pl - gry/filmy w czasopismach
* www.grylogiczne.pl - jak w adresie :)

XFire

Ulubione...

Gry: 99 Spirits, Adventure Pinball: Forgotten Island, Assassins Creed, Assassins Creed II, Avernum: Escape from the Pit, Baldur's Gate, Baldur's Gate II: Cienie Amn, Baldur's Gate II: Tron Bhaala, Baldur's Gate: Dark Alliance, Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy, Bioshock, Call of Duty 4: Modern Warfare, Carmageddon II: Carpocalypse Now, Chrome, Chrono Trigger, Closure, Crash Bandicoot (seria), Crime Cities, Datura, Deus Ex, Deus Ex: Bunt Ludzkości, Diablo, Disciples II: Bunt Elfów, Divine Divinity, Dune 2, Emperor: battle for dune, Fable: Zapomniane Opowieści, Fahrenheit, Fallout, Flower, God of War, God of War 2, God of War III, Gothic, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Heavy Rain, Heroes Chronicles, Icewind Dale, Icewind Dale II, Icewind Dale: Heart of Winter, ICO, inFamous, Kula World, Legend of Fae, Legends of Valour, LittleBigPlanet, Luxor, Mafia, Mass Effect, Mass Effect 2, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, MDK 2, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Naruto Ultimate Ninja 3, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Neverwinter Nights, Okami, Painkiller , Painkiller: Battle out of Hell, Planescape: Torment, Plants vs. Zombies, Pocket Tanks, Prey, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords, Rome: Total War, Sacrifice, Sanitarium, Saper, Serious Sam 2, Shadow of the Colossus, Silent Hill, SimCity 3000, Slam Tilt, SSX 3, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, The Bard's Tale: Opowieści Barda, The Binding of Isaac, The Temple of Elemental Evil, Trine, Trine 2, Two Worlds, Unreal, Unreal - Return to Na Pali, Unreal Tournament, Unreal Tournament 2004, VVVVVV, Władca Pierścieni: Trzecia Era, Worms World Party, Zuma

Muzyka: Ari Pulkkinen, B.E.T.H., Buckethead, Coma, Dynamedion, Emancipator, Fenomen - Sam na sam, Grupa Operacyjna, Inon Zur, Jeremy Soule, John Lennon, Łona, Michael Hoenig, Michał Jelonek, Michiel van den Bos, Nobuo Uematsu, O.S.T.R., Soundtracki z gier, Underground, Yez Yez Yo

Filmy: 9 (Nine), Cesarzowa, Dom Nad Jeziorem, Dom w głębi lasu, Dzień Świra, Gwiezdne Wojny, Iron Sky, Ja, Robot, Jestem Legendą (I Am Legend), Lord of the Rings - trylogia, Łowcy głów, Matrix, Nietykalni, Piraci z Karaibów, Pokuta, Potwory i spółka, Scary Movie, Seks w wielkim mieście, Shrek, Shutter - Widmo, Silent Hill, Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street, Telefon (Phone Booth), Zielona Mila

Książki: "Kolor magii" - Terry Pratchett, "Młot na czarownice" - Jacek Piekara, "Quo Vadis" - Henryk Sienkiewicz, "Saga o Wiedźminie" - Andrzej Sapkowski, "Sługa Boży" - Jacek Piekara, Frank Herbert - "Diuna", J. K. Rowling - "Harry Potter", Legenda Drizzta - R.A. Salvatore, Najemnicy - R.A. Salvatore

Seriale/programy TV: Adventure Time, Detektyw Monk, Heroes, How I Met Your Mother, Naruto, Numb3rs, Seks w Wielkim Mieście, The Guild

Gazety/pisma: CD Action, Metro, Nowa Fantastyka, Play, Secret Service

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 5126 dni

Moich wejść na gram.pl: 18 133 (#254)

Napisanych postów i komentarzy: 3 130 (#370)

Napisanych recenzji: 50 (#5)

Wpisów na blogu: 238 (#41)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 31 288 (#17)

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

PS3 GameCard i reklama ŚG

SwiatGry.pl - Twój Świat Gry, Zapowiedzi, Recenzje, Artykuły, Trailery, Gry Online


 

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl