avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Hotter

Mój blog (Lipiec 2009)

Przystanek Woodstock

Miałem się ja pięknie obijać w ten weekend (no, nie do końca obijać, tak... w 90% :P), aż tu nagle dzwoni Jevraik i mi oznajmia, że jadę na Woodstock. Wyjazd w piątek rano, powrót w poniedziałek wieczorem, więc w tym czasie mi nie zawracać gitary, proszę :) Porobiłem sobie plany na weekend i wszystkie szlag trafił przez wyjazd :P Niespecjalnie mnie tam ciągnie, bo nie gra żaden mój ulubiony zespół (szczerze to nie znam żadnego tekstu prawie, może z dwa refreny, ale co tam), a i muszę się zapożyczyć u Jeva, by pojechać. Ale cóż, obiecałem, że będę rezerwowym pasażerem do auta, gdyby ktoś zrezygnował i, oczywiście, ktoś zrezygnował :) W związku z tym, rzecz jasna, możecie oczekiwać relacji po przyjeździe, a także fotek. I narzekania, jeśli coś mi się nie spodoba xD No, chyba, że ktoś bardziej chętny ode mnie się znajdzie przypadkiem i Jev mi da znać, że mogę się jednak obijać, ale na to nie liczę :)

EDIT: Wróciłem i było Zajebiście. Pełna relacja najpóźniej w sobotę (wtedy mam dostać wszystkie potrzebne mi fotki), ale może się uda wrzucić prędzej - w każdym razie we wtorek już napiszę tekst, potem tylko kwestia fotek.

EDIT 2: Mała obsuwa, bo grill u Jevraika trochę wysączył z nas siły. Relacja dziś wieczorem (niedziela) lub jutro (poniedziałek).

komentarzy: 10Środa, 29 lipca 2009, 16:05

Recenzja: BioShock

Czasami trzymanie się kurczowo jednego gatunku się nie sprawdza. Czy to w przypadku książek, filmów czy gier. BioShock jest doskonałym przykładem tego, że tworzenie przemyślanych hybryd wychodzi, w tym przypadku graczom, na dobre. Nawet bardzo dobre. Jeśli nie bliskie ideału. FPP, cRPG i survival horror w jednym - sprawdźmy.

"Będziesz w szoku - Nie spodziewałaś/eś się tego nawet po samochodzie roku", że pojadę cytując Fokusa :) Oryginalności brakuje dziś wielu grom. Są nie raz do bólu wtórne, gramy w nie do końca, ale częstokroć tylko dlatego, że żal nam już tych godzin, które poświęciliśmy, żeby dotrzeć do połowy rozgrywki. Tutaj jest inaczej. Gra jest naszpikowana doskonałymi pomysłami na urozmaicenie gatunku pierwszoosobowych strzelanek. Elementy cRPG sprawdziły się już w niejednej grze, ale tutaj ten element dopieszczono. Sugerując się opisem samej gry dodałem, że gra ma w sobie coś z survival horroru, ale ja tego nie poczułem, pewnie dlatego, że grałem już w pierwszego Silent Hilla i w BioShocku nie miało mnie, co straszyć. Akcja gry rozpoczyna się, gdy nasz protagonista Jack, przeżywa katastrofę lotniczą na środku oceanu. Przejmujemy stery w chwili, gdy wypływa na powierzchnię i płyniemy w kierunku latarni, która okazuje się być drzwiami wejściowymi do Rapture - podwodnego miasta, które zostało wybudowane przez amerykańskiego (bo jakżeby inaczej :P) biznesmena dla wybitnych naukowców i artystów, gdzie nie będzie trzeba się martwić o moralność, gdy przyjdzie potrzeba eksperymentowania z człowiekiem. Pewni naukowcy odkryli ślimaki, które stały się źródłem substancji zwanej ADAM, która to odpowiednio wykorzystywana zwiększała możliwości organizmu. Jak nietrudno się domyślić, powstały spory o to cudo, wybuchnęła wojna, Rapture upadło, zaś sama substancja okazała się być źródłem uzależnień i mutacji. Miasto, jakże antyutopijne, w takim właśnie stanie powita naszego rozbitka, i to tu spędzimy całą przygodę z grą BioShock.


Plazmid Ci w oko - Gra oparta jest na silniku Unreal 2.5 z elementami "trójki". I muszę przyznać, że świetnie wykorzystano możliwości, które ten podrasowany silnik oferował. Spełniając minimalne wymagania możemy (całkiem) płynnie pograć na średnich lub nawet wysokich detalach. Modele postaci (dość zróżnicowane) zostały dopracowane, broni jest całkiem sporo i one też wyglądają świetnie, efekty plazmidów prezentują się nader efektownie. Co jednak wprawiło mnie w prawdziwy zachwyt to projekt lokacji. Czegoś takiego po prostu jeszcze nigdzie nie widziałem. Klimat, jaki buduje projekt architektoniczny poszczególnych części podwodnego miasta, jest niepowtarzalny. Nie raz łapałem się na tym, że wchodząc do następnych lokacji miałem otwarte usta. Mapperzy naprawdę się postarali i odwalili kawał doskonałej roboty. Nie wspomnę tu również o projektach modelów Big Daddych. Napis na pudełku gry (od Gry-OnLine) nie kłamie: "Gra jest doznaniem estetycznym, jakiego nie było w historii gier wideo". I to jest święta racja, panie i panowie. Ponadto postarano się, by woda była tutaj wodą, jak na podwodne miasto przystało, widać, że jej poświęcono dość trochę czasu.


Dźwiękowy powrót do alternatywnej przeszłości - Udźwiękowienie w tej grze jest miodem dla naszych uszu. Jeśli ktokolwiek tu może narzekać to ludzie, którzy nie trawią niczego innego poza swoim ulubionym nurtem muzycznym. Muzyka stworzona przez Garry'ego Schymana świetnie podtrzymuje klimat, jaki odbierze nasz zmysł wzroku, zaś w trakcie gry usłyszymy wielokrotnie kawałki grane w latach 30., 40. i 50. XX wieku. Ludzie podający głosy postaciom w grze nie szczędzili swych umiejętności. Wprost nie ma się do czego przyczepić pod tym względem. Odgłosy broni, efekty dźwiękowe plazmidów, okrzyki Little Sisters czy złowrogie buczenie Big Daddych. Jedynym mankamentem jest to, że napisy często się rozmijały ze słyszanym tekstem. Ale nic poza tym, jeśli chodzi o błędy.


Zatopiona antyutopia - Mamy tutaj trzy segmenty do rozpatrzenia. Kolejno będą to FPP, cRPG oraz survival horror.
Jako strzelanka gra dostarcza samych najlepszych wrażeń. Walki z poziomu na poziom są zarazem coraz trudniejsze i coraz łatwiejsze. Balans rozgrywki jest stale podtrzymywany. Na początku oczywiście dysponujemy tylko kluczem francuskim i rewolwerem, ale już niedługo później dziurawimy przeciwników z karabinu maszynowego lub shotguna. W późniejszych etapach dostaniemy także granatnik, kuszę czy miotacz (nie tylko ognia). Nie zabrakło innowacji. Po pierwsze jedną z broni jest aparat fotograficzny, do którego amunicją są zbierane rolki filmu. Dzięki niemu w zależności od ujęcia (czy postać jest wycentrowana, w akcji, ujęta po raz pierwszy, więcej postaci na zdjęciu) dostajemy bonus odkrywczy. Z czasem poznajemy słabe strony przeciwników. Aparat pomoże też nam osiągnąć postęp fabularny w jednym z questów. Po drugie, niemal każda broń posiada kilka typów amunicji - najczęściej zwykłą, na ludzi i przeciwpancerną. W przypadku miotacza są to napalm i ciekły azot. Do wyboru, do koloru. Ale na tym nie koniec. W trakcie gry zbieramy pieniądze zebrane z kas, z ciał poległych przeciwników czy ukrytych w różnych pojemnikach. Walutę można wymienić na różnorodne przedmioty, które można nabyć w odpowiednich automatach, których też jest dość trochę rodzajów. Najczęściej są to ogólne sklepiki, tylko-amunicje, albo automaty z apteczką. Ponadto są też automaty do aplikacji substancji ADAM (zakup plazmidów i ulepszeń organizmu - np. większy pasek zdrowia czy EVE, energii pozwalającej używać plazmidów), wynajdywania przedmiotów czy do ulepszania broni. Tych ostatnich jest ograniczona ilość, a każdą broń można ulepszyć więcej niż raz, więc należy wybierać z rozwagą. Tyle już razy padło słowo "plazmid", że należy się trochę wyjaśnień. Są to genetyczne modyfikatory, obok pasywnych toników, które pomogą nam przetrwać w nieprzyjaznym środowisku miasta Rapture. Dzięki temu możemy miotać błyskawice (co pozwoli nie tylko porazić przeciwników, zwłaszcza w wodzie, unieruchomić Big Daddych, ale również otworzyć uszkodzone drzwi), kule ognia (przydatne także do roztapiania lodu), zamrażać, wypuszczać roje insektów, przejmować kontrolę nad robotami czy Big Daddymi, bawić się telekinezą... i wiele innych. Co do pasywnych toników to są ich trzy rodzaje - fizyczne, bojowe oraz inżynieryjne, dzięki którym możemy mieć twardszą skórę, szybciej i mocniej machamy kluczem, jesteśmy niewidzialni stojąc w miejscu, poruszamy się ze zwiększoną prędkością, roboty potrzebują więcej czasu, by nas dostrzec, pomoc przy hakowaniu urządzeń przez spowolnienie przepływu wody, redukcję liczby przeszkadzajek w mini-gierce. Na niej bowiem polega hakowanie. Musimy tak układać rurki, by woda przepłynęła od punktu początkowego do końcowego. Dzięki temu roboty będą walczyć dla nas, automaty obniżą ceny i umożliwią nam zakup większej ilości przedmiotów. W przypadku niepowodzenia następuje zwarcie i ubywa nam trochę punktów życia. W grze możemy na raz nieść 9 apteczek, 9 strzykawek EVE, pewną ograniczoną ilość amunicji oraz dużą ilość innych pomniejszych przedmiotów takich, jak baterie, śrubki itp. potrzebne przy wynajdywaniu przedmiotów w stacjach U-Invent. Przeciwnicy dzielą się głównie na zmutowanych ludzi, opętanych żądzą substancji ADAM oraz Big Daddych. Jednak tych wszystkich jest dość spora ilość podtypów. Są powiem mutanty, które lecą nas bić w zwarciu, są takie, które do nas prują z broni palnej, są takie, które biegają po sufitach i ścianach oraz takie, które znikają. Jeśli nie będziemy hakować często (czasem się nie chce, a auto-hacków nie ma za wiele w grze), przyjdzie nam też użerać się z robotami - latającymi lub stacjonarnymi karabinkami, uciekać przed promieniem kamer itd. Big Daddy to twarde skurczybyki, na których przyjdzie nam nie raz wywalić sporo amunicji przeciwpancernej, ale za to potem możemy dobrać się do Little Sisters, ale tu już przechodzimy do segmentu cRPG.
Zaczynając więc od bezbronnych Little Sisters. Tutaj zaczynają się wybory moralne. Możemy bowiem małe dziewczynki zbierające ADAM unicestwiać dla tej właśnie cennej substancji, bądź je ratować. Oczywiście ratując nie uzyskujemy takiej ilości ADAMu, ale jesteśmy dobrzy. Na szczęście bycie paladynem w podwodnym mieście spłaca się co jakiś czas prezentami podsyłanymi przez uleczone dziewczynki. Zależnie od tego, czy unicestwiamy, ratujemy czy czasem unicestwiamy a czasem ratujemy Little Sisters, dane nam będzie zobaczyć jedno z trzech zakończeń w grze. W trakcie gry znajdziemy mnóstwo dzienników, które możemy odsłuchać, a dzięki którym poznamy głębię fabuły gry i zrozumiemy, o co tak naprawdę w grze się rozchodzi. Kto nie skorzysta z tych dzienników, straci 80% uroku gry. Jeśli chodzi o fabułę, z czasem stajemy się częścią wielkich wydarzeń związanych z miastem Rapture i odkrywamy własną tożsamość. Co do typowych elementów cRPG to tutaj pomaga substancja ADAM. Oczywiście na początku nie możemy korzystać z dużej ilości plazmidów czy poszczególnych rodzajów toników. Ponadto dane plazmidy i toniki mają kilka poziomów mocy i na początku dysponujemy tylko ich podstawowymi wersjami. W stacjach ADAM możemy sobie powiększyć pasek zdrowia, EVE, otworzyć dodatkowe sloty na plazmidy i toniki. Niektóre plazmidy lub toniki możemy uzyskać albo tylko w automatach ADAM, albo tylko pokonując przeciwników, albo tylko prowadząc dokładne badania aparatem fotograficznym. W grze czeka nas parę niezłych zwrotów akcji, więc ani chwilę nie przyjdzie nam się nudzić, zwłaszcza jeśli zgłębiamy treści zawarte w dziennikach. Ponadto możemy wracać do już odwiedzonych lokacji korzystając z batysfery i dopaść Little Sisters, które ominęliśmy, bądź przeszukać pomieszczenia, których wcześniej nie zauważyliśmy, a w tym zaś pomaga skutecznie bardzo dobrze zaprojektowana mapa.
Przechodząc do sekcji survival horror, wiele tutaj nie mam do powiedzenia. Klimat jest doskonały, ale nie odczułem tutaj jakiegoś elementu horroru. Ewentualnie pierwsze bitwy z Big Daddymi mogą być emocjonujące, ale po kilku poległych obrońcach Little Sisters zaczyna być to dla nas sportem, choć potem przychodzi nam się mierzyć z ich większymi i ulepszonymi wersjami. Czasem jest ciemno i ponuro, ale nijak ma się to do F.E.A.R., a co dopiero Silent Hill czy Resident Evil. Tym bardziej, że w tej grze nie możemy zginąć, gdyż odradzamy się w miniętym Vita-Chamber bez żadnych strat. Nie przeszkadza to, tak jak nie przeszkadza w Planescape: Torment czy w Prey, ale skoro mamy tu praktycznie nieśmiertelność to gdzie tu survival (pff) horror (pff)?


"Będziesz w BioShocku" - A tym razem cytując deusERa4 :) Muszę przyznać, że gra mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Wiedziałem, że dostała wysokie noty w różnych serwisach, ale mimo wszystko podszedłem do gry z dystansem, co tylko spotęgowało moje pozytywne wrażenia. Świetne rozwiązania, bardzo dobra, nie małostkowa fabuła, trochę nieliniowości, plazmidy, rozgrywka, klimat, architektura, muzyka... Niemal wszystko w tej grze potrafi zachwycić (po prawdzie potem się przyzwyczaimy, ale jednak), a niekiedy wręcz poruszyć do głębi. Elementów nudy w grze praktycznie brak, a jedyne mankamenty to te niedopasowane napisy i niepotrzebne mówienie o grze jako o survival horrorze. Ponadto, jeśli czyta się wszystkie dzienniki, jednorazowe przejście gry zajmie nam nawet 20-30 godzin. Zdecydowanie polecam każdemu, a tym bardziej miłośnikom gatunku FPS.

Moja ocena: 9,5/10

komentarzy: 15Sobota, 25 lipca 2009, 12:41

4,5-listna koniczyna

W życiu osobistym ostatnio trochę się dzieje, ale takich raczej pojedynczych wydarzeń, a nie zmian. Ze zmian to tylko remont, który stoi w miejscu, bo meble poszły do reklamacji i dalej jest nieład w mieszkaniu. Cóż, w tym tygodniu to chyba wreszcie się zmieni. Wczoraj zaś wróciłem z weekendowego maratonu filmowego Harry'ego Pottera u Kingi (od pierwszej części do piątej włącznie). Było Zajebiście :)

A co do pojedynczych wydarzeń, przytoczę jedno, które wydarzyło się już jakiś czas temu, bo 23 maja 2009. W życiu swym znalazłem dziesiątki, jeśli nie setki czterolistnych koniczyn, kilka pięciolistnych i jedną sześciolistną. Takie liczby osiągnąłem za sprawą wakacji, które spędzałem u ciotki w Knurowie, będąc jeszcze dość małym dzieckiem. Takie hobby :) Tego pamiętnego majowego dnia przyszło mi się opiekować drugą bratanicą Nalią (skojarzenia z Baldur's Gate II: Shadows of Amn jak najbardziej słuszne; brat dużo wtedy grał w BG2 i nazwał tak swoją córkę), która chciała wyjść na dwór. Nie mając za bardzo, co robić, poza patrzeniem na bratanicę, wróciłem do szukania więcej-niż-trzylistnych koniczyn. Po gdzieś 10 minutach, gdy już zwątpiłem, że cokolwiek tego dnia znajdę, znalazłem coś, co przerosło moje oczekiwania. I to bardzo. Popędziłem szybko po aparat, zrobiłem zdjęcia przed i po zerwaniu, a samą koniczynę zasuszyłem w encyklopedii :) Oto jedna z fotek po zerwaniu:

 

 

 

komentarzy: 28Poniedziałek, 20 lipca 2009, 13:27

Opis: Jostein Gaarder - "Świat Zofii"

Początkowo chciałem napisać recenzję, ale doszedłem do wniosku, że jestem nieco zbyt zielony, jeśli chodzi o taką literaturę, żeby napisać recenzję tej książki. Ograniczę się więc do krótkiego opisu tego dzieła oraz podzielenia się z Wami moją opinią. Nie będzie jednak typowego podsumowania i wystawionej oceny.

W zasadzie interesując się filozofią już jakiś czas oraz przebywszy trwający semestr kurs filozofii nie miałem za bardzo, czego szukać w tej pozycji. Dlaczego? Jostein Gaarder jest norweskim pisarzem, autorem literatury pięknej i książek filozoficznych. "Świat Zofii" jest przykładem takiej książki filozoficznej. Właściwie jest to napisany przystępnym językiem podręcznik, który wprowadzi nas w arkana myśli filozoficznej, nie wymagając wysokich umiejętności czytania ze zrozumieniem, choć te na pewno pomogą. Ale sięgnąłem po tę książkę, gdyż nie mogłem zignorować faktu, że dzieło traktujące o filozofii, będące bestsellerem znajduje się u mnie na liście książek nieprzeczytanych.

Zaczyna się tym, że główna bohaterka, piętnastoletnia Norweżka imieniem Zofia Amundsen, otrzymuje listy, które stanowią swoisty kurs historii filozofii. Zofia dostaje również wiadomości przeznaczone dla niejakiej Hildy, której to ma te wiadomości dostarczyć. Owej Hildy jednak nie zna i dopiero później okaże się, co i jak. Z czasem listy zastąpione zostają rozmowami z nauczycielem historii filozofii, a sam kurs stanie się sposobem na... zwycięstwo, że tak to ujmę, gdyż przejawia się tam wiele bardzo ciekawych motywów, które świetnie urozmaicają wykłady filozoficzne, a których nie chcę zdradzić tym, co jeszcze książki nie czytali. Należy nadmienić, że nie czyta się tego dzieła, jak jakiegoś podręcznika akademickiego i każda/y nastolatka/ek bez problemu się w tych wszystkich wiadomościach odnajdzie. Jak wspomniałem, książka jest pisana przystępnym językiem, a i chyba wszystkie teorie filozoficzne były asystowane obrazowymi przykładami oraz trafnymi pytaniami uczennicy, dzięki czemu łatwiej wszystko pojąć i więcej zapamiętać.

Mi się osobiście książka bardzo podobała, a zakończenie było zaskakujące. Według mnie wręcz nie sposób przewidzieć, co się dokładnie przeczyta na następnych stronach, zawierających szczegóły samej fabuły, a już na pewno nie sposób odgadnąć tego, co wyczytamy na ostatnich stronach książki. Choć większość "Świata Zofii" to ciekawe informacje na temat myśli filozoficznej od starożytności po współczesnych myślicieli, będziemy przy okazji chętnie gnać przez tę nieprzewidywalną fabułę. Polecam gorąco ten tytuł wszystkim, a zwłaszcza tym, których filozofia interesuje, ale jeszcze się w nią nie zagłębili.

Każdemu graczowi przyda się poczytać coś ciekawego, pożytecznego, a nie tylko przewijać kolejne linijki dialogów postaci w grach komputerowych/konsolowych. Skrót alt+F4 może otworzyć okno (nie Windowsowe :P) na świat, który nie będzie koniecznie prawdziwy, ale przynajmniej pozwoli odetchnąć od jego wirtualnego ekwiwalentu.


komentarzy: 8Czwartek, 16 lipca 2009, 16:00

Kolekcjonerski 'Shadow of the Colossus' (PS2) do wzięcia!

Sprzedane!

Witam Was, drodzy Gramowicze. Na dziś mam pewne ogłoszenie dla Was, bo jesteście dla mnie priorytetowi przed Allegrowiczami. Otóż mam na sprzedaż grę na PlayStation2 pt. Shadow of the Colossus. Jest to edycja kolekcjonerska, wszystko jest w stanie idealnym (płyta, instrukcja, wewnętrzne opakowanie, 4 pocztówki z artami z gry), wyłączając kartonowe opakowanie zewnętrzne, które jest w stanie bardzo dobrym (rogi nieco przygięte). Kto nie zna tej gry, niech szybko nadrabia zaległości na gram.pl, Gry-OnLine czy gdzie tam chce, ja przedstawiać jej nie mam zamiaru, bo serwisy zrobiły to dość dobrze, a recenzję zamieszczę później (żeby nie robić sobie reklamy :P). Sama gra jest w językach angielskim/niemieckim/francuskim/hiszpańskim/włoskim (do wyboru), aczkolwiek jest to wydanie skandynawskie, więc pudełko zewnętrzne jest w 4 językach Skandynawii, zaś instrukcja jest po szwedzku. Jak się okazało, poradziłem sobie bez najmniejszego problemu bez instrukcji (szwedzkiego wcale nie znam), ale wolę uprzedzić ewentualnych kupujących w przeciwieństwie do sprzedającego na Allegro, od którego grę nabyłem :P Sprzedaję, gdyż grę ukończyłem, a chwilowo przydałoby mi się trochę grosza. Jedna osoba powiedziała mi swego czasu, że to kupi, ale już tak kupuje chyba drugi miesiąc, więc nie mam zamiaru dalej czekać, bo się nie doczekam.
Cena: 100zł + koszt przesyłki, zależnie od wyboru kupującego. Nie ma licytacji, więc działa tutaj "kto pierwszy, ten lepszy". Oczywiście żeby było pewniej, jak ktoś się zdecyduje to jej/mu to wszystko z takim opisem wystawię na Allegro na "kup teraz!". Aha, proszę, nie każcie mi bawić się "za pobraniem" (:P) :/ Dodatkowe fotki wyślę na życzenie na maila, a tymczasem wrzucam jedną poniżej:

komentarzy: 16Sobota, 11 lipca 2009, 11:43

Ewolucja ksyw Karfeina

Tyle ludzi zagłosowało za tymi pikantnymi szczegółami z życia osobistego, że nie sposób ich oczekiwań zignorować, prawda? :) Cóż, i tak sądzę, że większość tych głosów to ludzie, którzy raz przypadkowo GramSajt ten odwiedzili, ale wynik ankiety to wynik ankiety, a i tak miałem zamiar o tym napisać. Zatem, przechodząc do treści właściwej wpisu...

Czym jest ksywka, nick, pseudonim, każdy wie. Po co nam to? Najczęściej żeby nie być rozpoznawalnym, albo żeby być rozpoznawalnym, ale pod fajnym, unikatowym brzmieniem złożonym z określonej kombinacji liter. Niektórzy cenią to, że koło ich nicka w ich ulubionych serwisach, mailach itd. nie znajdują się numerki, inni, choć nick czasem jest wolny, numerek sobie dopisują, gdyż coś dla nich znaczy. Ogólnie rzecz biorąc cały nick często coś dla nas znaczy. Choć czasem powstają one z przypadku, potrafimy się tak do nich przywiązać, że prędzej zapomnimy swoje własne imię, niż ksywkę, gdyby nas ktoś mocno trzepnął w łeb. Spotkałem się też oczywiście z ludźmi, którzy to traktują tylko i wyłącznie, jako coś koniecznego, by sobie tu czy ówdzie założyć konto. Jeśli o mnie chodzi, należę do tych pierwszych, którzy przywiązują do tego pewną wagę. W moim życiu były i są trzy ksywy, rzekłbym, etapowe oraz kilka pobocznych, które opiszę osobno poniżej. Zaczynajmy!

Karl - najsampierwsza, prosta, właściwie to niemiecka wersja imienia Karol, co odkryłem po "wymyśleniu" ksywy. Podobało mi się bardzo brzmienie, wydawało mi się poważniejsze niż Karol, a jak to wielu młodzików ma w zwyczaju, tak i ja chciałem być już wcześniej dorosły. Trzymała się mnie od niepamiętnych czasów, aż do okresu gimnazjum. Stosowałem powszechnie, ilekroć przychodziło założyć gdzieś konto, czy nazwać postać w grze. W zasadzie to by było na tyle, jako dzieciak nie rozmyślałem za wiele na temat mojego własnego światopoglądu i samoświadomości :)
KoLoS - stało się, okres nastoletni przyszedł, nie bardzo buntowniczy, ale poza tym wiele cech nastolatka mnie wtedy ogarnęło. Bardzo zajarałem się w tym czasie polskim hip-hopem, do tego stopnia, że sam zechciałem coś stworzyć. Ale Karl mi tak pasowało, jak wcale. Siadłem więc pewnego dnia wakacji i zacząłem kombinować. Coś na K, tak jak moje imię. coś krótkiego (2 sylaby), coś, co się fajnie będzie skracać (najlepiej do 3 liter), coś z jajem. W ciągu kilkudziesięciu minut przyszło mi do głowy słowo 'kolos'. Zawierało w sobie wszystko, czego potrzebowałem. Na K, 2 sylaby, skrót: KLS. Szybko nawet wymyśliłem sobie niezbyt wyszukany czy artystyczny, ale mi się podobający tag KoLoS (stąd właściwie + przez skrót te litery są wielkie). No i przechodzę do tych jaj :) Otóż generalnie byłem bardzo niski, z chłopców najniższy w klasie, zarówno w gimnazjum, jak i w liceum. Poza tym mam dość spore pokłady humoru, kiedyś potrafiłem zrobić wiele, żeby się pośmiać, nawet kosztem własnej reputacji. Na szczęście teraz się to przytrafia tylko w gronie najbliższych, a i też nieczęsto, a mimo wszystko postrzega się mnie jako osobę z poczuciem humoru. Nie ukrywam, że w nauce szło mi bardzo dobrze (na wyjściu z gimnazjum 5,36), geniuszem nie byłem, ale zawsze mówiłem o sobie, jako o kimś inteligentnym. W czym owe jaja? W połączeniu tego szalonego poczucia humoru tamtych czasów i inteligencji. Z tego powstała teoria o moim KoLoSalnym Mózgu w za małej dla niego czaszce, co było rzekomo powodem mojego Pierdolca (jak ochrzciliśmy w liceum z przyjaciółmi moje szalone poczucie humoru). Żeby nie było tak wulgarnie (z powodu jednego z moich przyjaciół (Aba), który nigdy nie przeklinał, a który chciał się czasem wypowiedzieć na temat mojej przypadłości) przechrzciliśmy go na Radiolca. I tę nazwę tu będę też stosować, gdy przyjdzie mi o tym wspomnieć. Aktualnie nick ten stosuję rzadko, w niektórych grach, serwisach oraz przy hip-hopie. Swego czasu, jak niektórym wiadomo, KoLoS z gram.pl zamienił się w Karfeina.
(Linthar) Karfein - ksywka ta powstała ponad 3 lata temu podczas mojej bytności w liceum. Co bardziej obeznani z Zapomnianymi Krainami, a konkretniej z kulturą drowów (mrocznych elfów), dojrzą typowy sufiks męskiego imienia -fein (np. z książki pt. "Ojczyzna": Zaknafein; z gry Baldur's Gate II: Cienie Amn: Solaufein) oraz oczywiście prefiks wynikający z mojego prawdziwego imienia Kar-. Wynika to z tego, że czytałem wtedy dużo książek o Drizzcie Do'Urdenie i jakoś tak powstał ten nick. Teraz czytam mniej, ale książki i sam bohater dalej mi się podobają, choć mam świadomość, że to nie są arcydzieła. Co jest fajne w tej ksywie to jej pełna unikatowość oraz brzmienie, które mi się podoba. Swego czasu bardziej się zainteresowałem tematyką fantasy, muzyką instrumentalną, literaturą z wyższej półki, filozofią... I czuję w głębi serca, że te pasje już mi pozostaną. Nie, żebym np. kompletnie porzucił polski hip-hop, ale słucham już tylko ulubionych wykonawców. Praktycznie wszędzie, gdzie zobaczycie tę ksywę, czy to w grze, muzyce, filmie (coś wrzucę w końcu na YouTube - poinformuję Was o tym :)), literaturze - miejcie pewność, że to ja. Korzystam z tej ksywki zarówno jako nicka, jak i nom de plume. Podsumowując, okres nastoletni minął i Karfein jest może nawet takim swoistym wyznacznikiem mojej dorosłości. Dlatego też twierdzę, że to jest ta ksywka, która pozostanie przy mnie najdłużej, zapewne już do końca. Cieszę się sobą, takim jakim jestem, choć jeszcze zdarzają się zmiany pod tym czy innym względem, ale trzon cały czas się trzyma i sądzę, że jest dobry. Aha, jeszcze odnośnie tego 'Linthar' - po drowiemu znaczy to 'Bard'. Pojawiło się niedługo po powstaniu samego Karfeina, gdy zacząłem częściej i gęściej pisać poezję. Jeśli chcecie moich wierszy trochę poczytać, musicie mi pospamować nieco i z pomysłem w komentarzach :)

Teraz pokrótce opiszę ksywki poboczne. Część zapewne nie przyjdzie mi teraz do głowy, więc spodziewajcie się edycji tego wpisu - zaglądajcie więc doń co jakiś czas. Postaram się wymienić równie chronologicznie, ale wspomnienia już nieco zatarte, gdyż nie przywiązywałem do tego większej wagi.

Gliździor - dawno temu, jeszcze, gdy gardziłem PeCetem, będąc zapalonym amigowcem, zagrywałem się w Worms Director's Cut. No i wszystko jasne. Nie, nie stosowałem tej ksywki nigdzie poza grą :)
Emperor - automatycznie mi się skojarzyło z powyższym. Po prostu ten sam powód, ale tym razem już z PeCetowym Emperor: Battle For Dune.
Zwiastun Wiosny - urodziłem się 20 marca, a wiosna kalendarzowa... no, już chyba się domyśliliście :)
Poczwarek - fajne, nie? xD oczywiście odnosi się do mojego wzrostu. Nadana w liceum przez moich przyjaciół (Vojanius i Avardor/Ubix), gdy się wyzywaliśmy ciekawymi ksywkami. Jedna z nich to Obesrołek, trzeciej sobie przypomnieć nie potrafimy :(
Paladyn - nadana przez samego siebie. Przez to, że jestem, jak się to mówi, taki milusi i flafusi. Jak ktoś się nie zgadza to ma bombę w ryj xD
Kakon - nadana przez moją byłą dziewczynę. Jeśli dobrze się orientuję, z greki znaczy 'zły'. Co ciekawe, pochodzi z okresu, kiedy było nam ze sobą świetnie :P Btw, fajna opozycja do owego Paladyna...
Karorz
- nadana przez kumpelę z grupy, Justynę. W zasadzie nie wiem, czy się przejęzyczyła, czy co, ale zostało, choć używane głównie przez nią.
Łania - nadana, jak wyżej, tym razem z tego powodu, że jestem szybki i to był argument, żebym poszedł sprawdzić na czwarte piętro (byliśmy na pierwszym), czy nie wypadły przypadkiem zajęcia. Z początku się buntowałem, a potem mi się spodobała za sprawą mojej pokrętnej argumentacji wewnętrznej xD
Diota - historia tej jest zabawna. Z antihero czekaliśmy na zaliczenie z wiedzy o tekście. Akurat ktoś wyszedł i tak antihero spytał: "to kto teraz?". Odpowiedziałem: "to ja idę". On na to: "idiota". A ja: "i kto?" xD No i zostało, choć po prawdzie używamy tej ksywy tylko wtedy, kiedy ja go nazwę Becylem (od: "imbecyl"; jako rewanż za Diotę) :)
Szarl - właśnie się dowiedziałem od antihero, że tak mnie czasem nazywa. Niech i tak będzie xD Dla nieobeznanych: tak się czyta po francusku imię Charles.

Kwadrat/Quad - nie sposób nie wspomnieć o moim drogim alter ego, za którego przemówieniem w ankiecie opowiedziały się na razie dwie osoby. Będzie Wam dane, asanque :)

Myślę, że to wszystko (choć jak mi się przypomni jakaś poboczna ksywka to ją dopiszę), ale jak macie jakieś pomysły, albo pytania, co uzupełnić - dajcie znać w komentarzach.

komentarzy: 9Środa, 08 lipca 2009, 11:10

Recenzja: Spartan - Total Warrior PL

ps2, recenzja, spartan, gry wideo, TPP

Każdy z Was chyba zna serię Total War, gdzie kierujemy poczynaniami naszej nacji na mapie strategicznej, a także prowadzimy bitwy w czasie rzeczywistym w terenie, kierując naszą armią. Niejeden zapewne się zastanawiał, jakby to było kierować pojedynczą jednostką wśród całego zgiełku, czego dowodem są stworzone, lecz niekoniecznie udane mody. Na szczęście twórcy wpadli na pomysł stworzenia gry spod znaku Total Warrior, gdzie możemy sprawdzić, jak to wygląda w wersji profesjonalnej.

Totalny Wojownik
Akcja gry zaczyna się obroną Sparty, ostatniego bastionu Grecji, opierającemu się Imperium Rzymskiemu pod rządami Tyberiusza. Tytułowy Spartanin jest bezimiennym żołnierzem, nad którym przejmujemy stery. Zaczynamy od obrony murów Sparty pod wodzą braci Kastora i Polluksa oraz oczywiście króla Leonidasa (fani filmu 300 nie będą mogli się zapewne przyzwyczaić do jego wizerunku). W pierwszej misji odpieramy ataki niezliczonych oddziałów rzymskich wojowników różnego rodzaju (o czym dokładniej w dalszej części recenzji) prowadzonych przez generała Krassusa. Żeby rozgrywkę urozmaicić, do bezimiennego Spartanina odzywa się bóg wojny, Ares, który obiecuje pomoc w walce z Rzymianami, a także poznanie własnej tożsamości. Niektórzy zapewne będą szukać analogii z grą God of War, ale w zasadzie tutaj relacja Spartanin-Ares wygląda nieco inaczej. Póki nie ma tu spoilerów, przechodzę do następnej części.


Pełno Dawidów i Goliat.

Z joypadem czy na joypadzie?
Na początek, skupmy się na możliwościach naszego bohatera. Jako że jest bohaterem, bije się lepiej chyba niż sam Leonidas. Możemy wykonywać różne ataki, zwykle skupiające się na pojedynczym przeciwniku lub na większej liczbie wrogów. Możemy także dobijać leżącego przeciwnika. Podobne kombinacje stosujemy, używając tarczy bądź łuku (chyba, że akurat używamy dwóch broni czy czegoś oburęcznego). Gdy zaś napakujemy sobie pasek furii (czy jak to tam nazwać), możemy wykonać atak specjalny skupiony znów na jednym lub wielu przeciwnikach, jaki w przypadku zwykłych żołnierzy kończy się ich natychmiastową śmiercią, a my owe fatality oglądamy w efektownym slow motion. Krwi przy tym leje się, ile wlezie (toć na pudełku stoi "18+" wg PEGI). Możemy także atakować z wyskoku, pociągnąć z kopa, a także przeturlać się na boki, co się bardzo przydaje, gdy nasz bohater płonie. Jako że Ares nam pomaga, możemy korzystać ze specjalnych mocy zmieniających się w zależności od broni, którą akurat walczymy. Owszem, nie myślcie, że tutaj jest wiele prawdy historycznej. My używamy magicznych mocy, Rzymianie to przebiegli czarnoksiężnicy, zaś w naszej przygodzie przyjdzie nam walczyć z nieumarłymi, bądź mitologicznymi stworami, tak więc nie zdziwcie się na widok kolosa, minotaura czy hydry. Wracając ostatni raz do bohatera, w trakcie gry z poziomu na poziom odpowiednio go rozwijamy, dopakowując siłę (oczywiście idzie w obrażenia), kondycję (punkty życia) oraz moc (magia). W miarę rozwoju protagonista będzie coraz bardziej napakowany i lepiej ubrany. Na początku więc świeci klatą, a później nagina w złotym rynsztunku. W trakcie kampanii znajdziemy różne typy broni, których możemy zamiennie na polu bitwy używać. Magia daje różne możliwości, od miotania błyskawic, przez bycie kulą ognia, po zamienianie w kamień. Do ukończenia mamy 14 rozbudowanych poziomów, do wykonania różnorodne misje (całkiem niewiele z nich opiera się na "bij zabij", co idzie na plus) takie jak eskortowanie, tropienie szpiegów, ochrona określonych punktów strategicznych, odszukanie przejścia czy obsmarowywanie plakatów imperatora.


Skamieniający promień - realizm jest przereklamowany.

Do ubicia jest ponad 60 typów przeciwników, choć na początku gry wystarczy tylko atakować. Dopiero w późniejszych etapach i przy bossach należy stosować odmienne taktyki. Osobiście bardzo podobały mi się starcia z łucznikami na murach (fajnie się ich spychało tarczą) i asasynami (zręczne skurczybyki). Z zabitych przeciwników uzyskujemy moc, a gdy jesteśmy na skraju śmierci, także energię życiową. Moc i życie możemy również odnawiać, modląc się przy kapliczkach. W trakcie gry znajdziemy skrzynie kryjące wiele dobrego. Od kołczanu strzał (mamy limit 30, a ten szybko się lubi wykańczać), przez czasowo ogniste strzały (często przydatne do wysadzania beczek), zwoje uczonych (odblokowują grafiki koncepcyjne w galerii) albo inne dodatki, przydające się w innym trybie gry, do opisywania którego zaraz przejdę. Gra zapisuje się automatycznie w punktach kontrolnych w zasadzie co wykonanie rozkazu, tak więc w razie nagłej potrzeby wyłączenia konsoli stracimy maksymalnie 5-10 minut gry. Fabuła zgrabnie zachęca nas do dalszego grania, oferując po drodze parę zwrotów akcji. Dodatkowym atutem jest humor w grze. Nieźle się uśmiałem, słuchając wypowiedzi towarzyszy broni, rozmawiając z mieszkańcami miast lub podsłuchując ich konwersacji. Bardzo mi się podobał moment, kiedy trzeba było biec przez miasto, po drodze mijając jakiegoś obywatela, który się zastanawiał na głos, co się stanie, jak podpali tę beczkę, a po chwili poczułem znamienne wibracje kontrolera. A propos kontrolera, sterowanie na początku może wydać się zagmatwane, gdyż udostępnia nam się już na samym początku wiele opcji ruchowych, ale po parunastu minutach powinniśmy już być całkiem zaznajomieni z całą przyciskologią. Interfejs za to jest przejrzysty niczym łza, we wszystkim idzie tu się połapać już w pierwszej minucie gry.


Kolejny dzień, kolejne oblężenie.

Czy więc są jakieś wady rozgrywki? Nieliczne, ale są. Dla przykładu nieustanna siekanina w paru momentach może miejscami znużyć i sprawi, że z chęcią w danym dniu zajmiemy się czymś innym, ale najpóźniej drugiego dnia zechcemy wrócić do gry. Lepiej to rozwiązano w przypadku God of War, gdzie dość często i gęsto napotykamy zagadki. Ponadto zepsuto jeden moment skradankowy. Zagapiłem się i minął mi czas działania mikstury niewidzialności, a należało się przekraść obok strażników, by nie wybito w więzieniu rodaków. Myśląc, że i tak czeka mnie załadowanie stanu gry wykonałem atak frontalny i... tym sposobem uratowałem wszystkich więźniów. Jeśli chodzi o to, czy warto przejść drugi raz Spartan: Total Warrior to mamy do wyboru także powtórzenie poszczególnych misji i skupienie się na zebraniu tych dodatków, które nam pomogą w trybie areny.

Tryb ten polega na tym, że stajemy przeciw kolejnym grupom oddziałów przeciwników. Na początku ukończenie chociażby pierwszej areny jest wprost niemożliwe (następne zresztą odblokujemy dopiero przechodząc kampanię), ale gdy odblokujemy sobie kapliczki, ogniste strzały, sojusznicze oddziały czy nawet bardzo pomocnych gigantów, zaczyna się prawdziwa zabawa na równych warunkach.


Nie mogło zabraknąć mroczniejszych lokacji.

Przebudowany Rzym
Produkcję oparto na zmodyfikowanym silniku gry Rome: Total War. Twarze poszczególnych typów przeciwników są więc takie same, ale generalnie nie przeszkadza to, bo i tak najczęściej na ich gęby nie zwracamy uwagi, a patrzymy, jak są uzbrojeni. Postaci ważniejsze dla fabuły oczywiście dysponują własnymi teksturami głowy. Co naprawdę potrafi zachwycić to skala i rozmach. Obok dopracowanych różnorodnych lokacji (od miast, przez podziemia, po pustkowia) z bardzo ładnymi teksturami mamy niemal dwie setki postaci na ekranie, z czego każda coś robi (przeważnie się piorą, ale nie zawsze). Wprawdzie nie będziemy tu brać udziału w tak regularnych bitwach, jak to ma miejsce w Total War, lecz gdy uwaga nasza skupia się na Spartaninie, te dwie setki sprawiają, że czujemy prawdziwy chaos bitwy. Gra oferuje to wszystko bez ani jednego potknięcia. Nie napotkałem żadnych bugów graficznych ani spadków płynności.

Bitwa na głośnikach
Tutaj ponownie są powody do radości. Polski wydawca oddał nam do dyspozycji kinową wersję (wykonaną bardzo solidnie), dzięki czemu możemy posłuchać oryginalnych głosów, nagranych jak należy. Drwiny, gniew, boska duma, egzotyczny akcent - wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Bitewny zgiełk pod względem dźwięku jest oddany lepiej niż w serii Total War, a muzykę skomponował nie kto inny, tylko Jeff van Dyck, który ponownie wykonał swoją pracę doskonale. Przyznam się, że gdy odsłuchałem soundtrack nim zacząłem grać, miałem pewne obawy. Miejscami bowiem brzmi to jak takie lekkie techno z motywami greckimi i chórkami. Bez obaw jednak, w grze sprawdza się to doskonale. Są oczywiście spokojniejsze kawałki w zależności od sytuacji, w jakiej nasz bohater się aktualnie znajduje i co ma do zrobienia.


Podobnie jak bardziej znanych miejscówek.

Z joypadem, czyli dlaczego jeszcze w to nie grałaś/eś?
Każdy człowiek spragniony porządnego dynamicznego hack&slasha z interesującą fabułą i ciekawymi opcjami znajdzie w tym tytule coś dla siebie (a nawet dużo „cosiów”). Niestety w grze nie zaimplementowano trybu multiplayer nawet na podzielonym ekranie (choć na arenie by się sprawdził, jak sądzę, całkiem dobrze), a pojedyncze ukończenie kampanii nie zajmie raczej więcej czasu niż 10 godzin. Warto jednak zaopatrzyć się w ten tytuł, gdyż oferuje dość unikatową rozgrywkę, a na aukcjach internetowych jest wręcz tani jak barszcz. Polecam.

Zalety i wady
+ zróżnicowana rozgrywka
+ wiele rodzajów broni i wrogów
+ tryb areny i bonusy
+ oprawa audiowizualna
+ całkiem fajna fabuła
- może znużyć dłuższe siekanie
- brak multiplayera

Moja ocena: 8,5/10


komentarzy: 8Niedziela, 05 lipca 2009, 13:38

Recenzja: Chrome SpecForce PL

Zewsząd słyszałem, że SpecForce to syf, chłam itd. Jak się pojawił w nowym Clicku!, w dodatku w promocji (jedyna rzecz, która ratuje w moich oczach dworzec PKP w Katowicach xD) obok paru innych tytułów i samego czasopisma za 4,50zł, nie mogłem sobie odmówić przyjemności zakupu i zagrania w kolejną polską produkcję. Czy rzeczywiście jest aż tak źle?


Życie oficera - SpecForce jest prequelem w stosunku do Chrome'a, w którym wraz z towarzyszem Pointerem wykonujemy sobie radośnie czy mniej radośnie misje. Aby nie pozbawić rozgrywki możliwości, jakie dawały implanty w pierwowzorze, tutaj ubrano nas w skafander, o którym napiszę więcej w dalszej części recenzji. Podczas gry następuje parę zwrotów akcji, ale te same chwyty, które podobały się w "jedynce", nie sprawdziły się do końca tutaj, choć dobrze, że w ogóle są. Nie powiem więcej, o co chodzi, bo bym musiał zaspoilerować samą pierwszą misję :)


Ulepszony silnik Chrome'a - coś musiano bowiem ulepszyć w stosunku do pierwszej części gry. I rzeczywiście, wszystkie techniczne niedociągnięcia, do których się przyczepiłem w "jedynce", tutaj zostały naprawione. W większych bazach gra nie zwalniała, grafika prezentuje się ciut lepiej, postaci poruszają się bez kija w tyłku (choć dalej szału nie ma, ale już przynajmniej mnie to nie raziło tak jak wtedy), zaś na zbliżeniu jednostki nie skaczą, lecz poruszają się płynnie (choć są nieco rozmyte - w zasadzie nie wiem, dlaczego, ale wolę to niż te skoczki). Także wybuchy prezentują się nieco lepiej niż poprzednio. Wiele misji rozgrywa się w dość podobnym otoczeniu, tak więc w połowie gry możemy się zwyczajnie znudzić tym, co widzimy. Wprawdzie w trybie multiplayer (którego znowu nie miałem, z kim przetestować) znalazły się mapki pełne śniegu, ale cóż, oceniam w tej recenzji tylko single-player. Niestety choć sam silnik został ulepszony, mapperzy trochę dali ciała, tak więc napotkałem nie raz rozciągnięte tekstury czy bug w kodowaniu - gdy należało jechać za pewnym kolesiem, wyprzedziłem Pointera. Po chwili ten drugi mi zaczął zgłaszać, że zostaję w tyle i... misja zakończona niepowodzeniem. Cóż, mogli dać znać, że miałem jechać za Pointerem, a nie za tamtym kolesiem :P Ale ale, uwaga. Tym razem dodano jeden nowy graficzny typ windy xD


Co nam w uszach gra v2.0 - a raczej v1.5, bowiem zrobiono w zasadzie słuszną rzecz - zapożyczono część ścieżki dźwiękowej z "jedynki", a do dobrze dobranego zestawu Paweł Błaszczak dorzucił parę nowych kawałków świetnie dopasowanych do klimatu. Poprawiono też dźwięki kroków oraz strzałów. Idąc po betonie nie odezwie się już to głośno pluskające błoto :) Niestety, jak gdzieś coś naprawiono albo utrzymano poziom, tak gdzie indziej coś zepsuto. Tym razem głosy postaci były nagrane praktycznie beznamiętnie. Jedynie Logan i Pointer dobrze brzmieli, reszta była wprost daremna. Gorzej by było tylko w przypadku zastosowania syntezatora głosu IVONA, albo innego oprogramowania, serio. Dziwi mnie to, bowiem nie trzeba być aktorem, by dać choć namiastkę emocji w nagrywanej sekwencji.


Życie oficera w praktyce - główną wadą (a może po prostu zmianą w rozgrywce, która na dobre grze z "Chrome" w tytule nie wyszła) jest masakryczne uproszczenie rozgrywki. O ile w pierwowzorze musieliśmy czytać, co mówią skany terenu oraz informacje zgromadzone przez naszą partnerkę i odpowiednio do tego dopasować ekwipunek, tak tutaj to wszystko znikło. Podczas ładowania misji mamy tylko podaną otoczkę fabularną (niezbyt zresztą wyrafinowaną), ciągle zaczynamy z niemalże tym samym ekwipunkiem, a nóż, binokulary i czujnik ruchu pożegnaliśmy na dobre. Taktyka? Zero - niemal wszędzie idziemy krok w krok za towarzyszem lub towarzyszami i wszystko pod względem taktycznym rozgrywa się za nas. Gdy mamy już szansę pomyśleć, jak coś rozwiązać, Pointer podaje rozwiązanie na tacy. Ponadto miejsce na ekwipunek zostało powiększone, więc tutaj także jest ułatwienie. Wracając do skafandra. Implanty się powoli asymilowały, dając poczucie rozwoju i gdy nie były używane, regenerował się nasz system neuralny. Tutaj wszystkie możliwości mamy dostępne już na początku, z zoomu połączonego z ulepszonym celowaniem, który został dodatkowo dopakowany smart-targetingiem (namierzanie znane z binokularów w "jedynce") możemy korzystać, ile chcemy i kiedy chcemy, bowiem nic nie kosztuje. Skafander się nie regeneruje, a dopakowuje się go bateriami, których na początku gry może czasami zabraknąć. Wprawdzie odebrano nam możliwość patrzenia przez ściany, ale dodano kamuflaż (co było dostępne w Chromie, ale poprzez przedmiot z ekwipunku, a nie implant). Jednak ów kamuflaż nie przydał się mi ani razu, bowiem skradankowych elementów tutaj po prostu brak. Rozgrywka nabrała zdecydowanie tempa (do czego się ładnie dopasowuje muzyka), ale utraciła drastycznie na wszelkiej strategii. Krótko mówiąc, grę taktyczną przerobiono na czystą strzelaninę. Może by to poszło na plus, gdyby to okraszono jakimiś super efektami graficznymi, czymkolwiek, co by uzasadniło to uproszczenie, ale nie znalazłem na to argumentów podczas gry. Tym razem częściej będzie dane nam kierować speederem, walkerem, pojazdem opancerzonym, czy wieżyczką przeciwlotniczą. Jednak wśród tych wszystkich uproszczeń jakoś mi to większej frajdy nie dało. Przeciwnicy na początku gry są bardzo do siebie podobni (nie dziwota, skoro walczymy przeciw jednej i tej samej korporacji :P), ale posiadają zróżnicowany ekwipunek. Częściej obdarowują nas granatami i rakietami, więc czasem należy uważać. W późniejszych etapach gry na szczęście dodano parę ciekawych przeciwników, jak zakamuflowani agenci (pierwsze z nimi spotkanie było miłym zaskoczeniem dla mnie), małe latające roboty czy super-żołnierze. Z rzadka należy też patrzeć pod nogi i uważać na miny. Fauna w grze uległa redukcji do małych stworzeń podobnych do dinozaurów, pozostałe gatunki w grze nie występują (zapewne dlatego, że wszystko dzieje się na jednej i tej samej planecie). Jeśli chodzi o bronie, usunięto wszystkie wyciszone wersje oraz broń energetyczną, za to dodano granatnik. Część broni poddano liftingowi, co im wyszło raczej na dobre.


Reasumując - SpecForce jest grą akcji bez elementów taktycznych. Jeśli przyjmiemy to do wiadomości, nie będziemy zbytnio zawiedzeni tą produkcją. Jest to bowiem całkiem przyjemna strzelanka, choć znów nie pozbawiona wad, mimo iż poprawiona technicznie, jeśli chodzi o silnik gry. Fabuła jest jednak zdecydowanie uboższa, rozgrywka zbytnio uproszczona, a sama gra aż o połowę krótsza od "jedynki". Gdybym kupił tę grę za kilkadziesiąt złotych w edycji premierowej, zdecydowanie bym tego żałował, ale za parę złotych z gazety lub gdybym kupił za 30zł wraz z pierwszym Chrome'em w pomarańczowej serii to czemu nie?

Moja ocena: 5/10

EDIT: W zasadzie, jak się raz jeszcze zastanowiłem nad wszystkimi za i przeciw względem SpecForce'a, doszedłem do wniosku, że ulepszenie grafiki kosztem rozgrywki zasługuje na większy minus, zwłaszcza, że swego czasu gra ta nie kosztowała mniej niż 5zł, a oferowała znacznie mniej, niż Chrome. Gdyby to był tani dodatek do "jedynki", może by mnie słowa Lorda-Tyrranoosa nie skłoniły do ponownej refleksji. Ostatecznie ocena spada o całe oczko w dół.

komentarzy: 5Piątek, 03 lipca 2009, 12:43

DOŁĄCZ DO NAS!

Ankieta

Kiedy klaszczesz na występach?

  • Przed występem
    1%1 głos
  • W trakcie występu
    3%3 głosy
  • Po występie
    49%41 głosów
  • Przed/W trakcie
    2%2 głosy
  • Przed/Po
    7%6 głosów
  • W trakcie/Po
    13%11 głosów
  • Przed/W trakcie/Po
    22%19 głosów

Suma oddanych głosów: 83 

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Na imię mi Karol, a w Internecie przeważnie mnie można znaleźć jako Karfeina tudzież KoLoSa. Absolwent języków stosowanych (angielski i francuski) na Uniwersytecie Śląskim. W wolnych chwilach lubię grać w dobre gry, przede wszystkim cRPG, czytać dobre książki, przede wszystkim fantasy oraz słuchać dobrej muzyki, a zwłaszcza takiej, która akurat oddaje stan mojej duszy. Interesuję się również tworzeniem zawartości dodatkowej do niektórych gier komputerowych, a i nieco fotografią ostatnimi czasy. Aktualnie zawalony grami do recenzji dla portalu SwiatGry.pl

Moje tagi:fantasy, gry, recenzje, rpg, unreal

Urodziny:dziś!

Moje motto:"Zaprawdę większe są przyjemności, które można dzielić." - Drizzt Do'Urden / "Każda droga, która wiedzie poprzez chaos i cierpienie, prowadzi do wielkiego skarbu." - Karfein vel KoLoS

Obecny stan:Loff'ta

Posiadany sprzęt:PC, PC, PlayStation 2, PlayStation 3, PlayStation 4, PSP, PS Vita, Wii, Wii U, DS, New 3DS XL, Xbox 360, DC, Mobile, Mobile

Namiary na mnie

e-mail: karfein(at)wp.pl, GG: 1191342, Skype: Karfein, www: http://www.kolosalny-sajt.prv.pl, Facebook: Karfein, Twitter: SwiatGrypl, Steam: Finka_Karfein

Spis treści

Recenzje: Prince of Persia - The Sands of Time, Fable - Zapomniane Opowieści, R.A. Salvatore - "Obietnica Króla-Czarnoksiężnika", Two Worlds PL, ICO, Chrome PL, Chrome SpecForce PL, Spartan - Total Warrior PL, Opis: Jostein Gaarder - "Świat Zofii", BioShock, God of War, God of War II, Shadow of the Colossus, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords PL, Puzzle Quest: Warlords, Planescape: Torment PL, Space Siege PL, Fahrenheit PL, MDK PL, MDK 2, Call of Juarez PL, Medal of Honor PL, Swords & Soldiers, Killzone 3, BlazBlue: Continuum Shift, MotorStorm: Apokalipsa, Baldur's Gate, Total War: Shogun 2, Sniper: Ghost Warrior, Proun, Heavenly Sword, Heavy Rain - Edycja Specjalna, inFamous, VVVVVV v2.0, Deus Ex: Human Revolution - Augmented Edition, God of War III, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Hydrophobia: Prophecy, Payday: The Heist, Sideway: New York, WipEout HD Fury, Hoard, Deus Ex: Human Revolution - The Missing Link, Dead Nation PL, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, Mafia: The City of Lost Heaven PL, Heroes Chronicles: All Chapters, NeverDead, Duke Nukem Forever: Hail to the Icons Parody Pack, Braid PL, Total War: Shogun 2 - Fall of the Samurai, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Grotesque Tactics II: Dungeons & Donuts, Datura, Sniper Elite V2, Sorcery: Świat Magii, DiRT Showdown, Avernum: Escape from the Pit, Trine PL, Serious Sam 3: BFE, A.R.C.S, RobotRiot, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise, Rijn the Specpyre in... Manor of the Damned, Serious Sam HD: The First Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter, Serious Sam HD: The Second Encounter - Legend of the Beast, Darksiders II, Symphony, Closure, Kung Fu Strike: The Warrior's Rise - Master Level, LittleBigPlanet Karting, XCOM: Enemy Unknown, Painkiller: Hell & Damnation, XCOM: Enemy Unknown - Elite Soldier Pack, Anarchy Reigns, Killzone, Legend of Fae, Baldur's Gate: Enhanced Edition, God of War: Wstąpienie, SimCity, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, BioShock: Infinite, Chompy Chomp Chomp, 99 Spirits, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Rush Bros., Superfrog HD, Worms: Revolution Extreme, The Swapper, Rise of the Triad: Dark War, Rise of the Triad, 9.03m, Type:Rider, XCOM: Enemy Within, Continue?9876543210, War of the Human Tanks, inFamous: Second Son, Tales of Symphonia Chronicles, Trine 2: Complete Story, PlayStation Vita: Zwierzaki, 99 Spirits: Cage of Night, Metrico, Point Perfect, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution.
Unreal: Opis: Unreal Antologia, Schemat recenzji modów do Unreala, Dark Magic (UT).

Zapowiedzi: The Last Guardian, God of War III, Two Worlds II, Six Days in Fallujah, Create, Music Master: Chopin, Deus Ex: Human Revolution, Mortal Kombat, Knights Contract, Killzone 3, Duke Nukem Forever, Dragon Age II, The Sims: Średniowiecze, Team ICO Collection, Hunted: Kuźnia Demona, Sorcery, Journey, The Elder Scrolls V: Skyrim, Call of Duty: Modern Warfare 3, Serious Sam 3: BFE, Kingdoms of Amalur: Reckoning, Binary Domain, Starhawk, Tokyo Jungle, LittleBigPlanet Karting, DRM: Death Ray Manta, XCOM: Enemy Unknown, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, SimCity, God of War: Wstąpienie, BioShock: Infinite, Divinity: Dragon Commander, Total War: Rome II, Puppeteer, XCOM: Enemy Within, Tearaway, Killzone: Shadow Fall, Divinity: Grzech Pierworodny, South Park: The Stick of Truth, inFamous: Second Son, inFamous: First Light, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Revolution, Archaica: The Path of Light, Trine 3: The Artifacts of Power.

Relacje: Game Art Panel (23.09.2011), Akira Yamaoka - spotkanie z kompozytorem serii Silent Hill (2.10.2011).

Must-watche: #1.

Opowiadania: coming soon

Galeria: Pierwszy rzut, Drugi rzut.
Failblog Karfeina: Pierwszy rzut.

Rozkminki: Milczące wzgórze, Głośna otchłań, Alter ego, "Pieniądze szczęścia nie dają, ale...", Słowo 'drow' i jak je czytamy, Święto zmarło, Mordy, ryje i pyski, Internetowe śmieci.

Nowinki: Koniec świata!, "Shadow of the Colossus" na srebrnym ekranie, Spam niszczy środowisko, Będzie reedycja Planescape: Torment!, Puzzle Quest 2 powstaje!, Technologia 5D.

Drizzt :): Kto on zacz?, Być jak Drizzt Do'Urden, Biały Drow, suplement + bonus.

O mnie: Zwiastun Wiosny, Wybór *niektórych* najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie utworów, KoLoS + level up = Karfein, Wybór najlepszych wg mnie i najważniejszych dla mnie gier, Ewolucja ksyw Karfeina, 4,5-listna koniczyna, XV Przystanek Woodstock - relacja, Wyprawa do Walii - relacja, Spotkanie z Suomalainenką, Prywata, lic. Karol Świątek, Dziękuję.

Blog: Pierwszy wpis, W pogoni za Pięknem, Boję się..., Sen, Wierzę, Na glinianych nogach, Sen II, Nie żal życia gdy..., Śmiać się czy płakać?, Wkrótce się okaże, Ostatnie życzenie, Hocki klocki, Cyklon, Wola istnienia, Powiew świeżości, Wszystko co dobre szybko się kończy, Ankieta o layoucie, Lenistwo :P, COMA - Hipertrofia, Nareszcie sobie (nie) pogram!, Nie będzie niczego :), Owned, Czego można oczekiwać w czasie najbliższym?, Trochę inaczej, Win :), Nasza-Klasa..., Kolekcjonerski 'Shadow of the Colossus' (PS2) do wzięcia!, Ankieta o preferencjach, Ogłoszenia parafialne nr 1, Pierwsza rocznica GramSajta!, Spam świąteczny, Ankieta o napisach końcowych i nowinki, Puciapki - głosujta!, Ankieta o puciapkach, Nowy layout, A miała być kolejna recka..., Sucz Wena - polubcie ją, a się odwdzięczy!.

Archiwum wpisów

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Ostatnio czytam

FUTU.RE

W planach

* Blog
* Klakiery występowe
* Recenzje gier ukończonych
* O dystrybucji cyfrowej słów kilkaset
* Kanon gier - seria wpisów
* Recenzja: The Elder Scrolls IV: Oblivion
* Gry komputerowe polskich deweloperów
* Opowiadanie pt. "Więzień wolności" - 45%
* Opowiadanie pt. "Podwójna dusza"

* Stworzenie sequela do kampanii do gry Sacrifice - projekt (chętnych do współpracy proszę o kontakt)

Przejście gier, które mamy, a w które jeszcze nie zaczęliśmy/zacząłem grać:

PC:
- Alpha Protocol
- Assassin's Creed: Liberation HD
- Assassin's Creed IV: Black Flag - Jackdaw Edition
- Assassin's Creed: Rogue
- Batman: Arkham Asylum - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham City - Game of the Year Edition
- Batman: Arkham Origins + DLC
- Battlefield: Bad Company 2
- Beyond Good & Evil
- BioShock 2 + DLC
- Blur
- Bone: Wygnaniec z Kosteczkowa
- Bone: Wielki Wyścig Krów
- Borderlands: GotY Edition
- Call of Cthulhu: Mroczne Zakątki Świata
- Call of Duty: World at War
- Call of Duty: Modern Warfare 2
- Call of Duty: Modern Warfare 3
- Call of Duty: Black Ops
- Call of Duty: Black Ops II
- Call of Duty: Ghosts
- Ceville
- Crysis - Maximum Edition
- Crysis 2
- Crysis 3
- Dead Space
- Dead Space 2
- Dead Space 3
- Dear Esther
- Death Rally
- Deus Ex: The Fall
- Deus Ex: Mankind Divided
- Disciples III: Odrodzenie
- Disciples III: Wskrzeszenie
- Disciples III: Reincarnation
- Divinity II: Director's Cut
- Don't Disturb
- Dragonshard
- Drakensang: The Dark Eye
- The Elder Scrolls IV: Shivering Isles
- The Elder Scrolls V: Skyrim
- eXperience 112
- F.E.A.R. 2: Project Origin + Reborn
- F.3.A.R.
- Fallout 3 - Game of the Year Edition
- Fallout: New Vegas - Ultimate Edition
- Full Throttle
- Gothic II: Noc Kruka
- Gothic 3: Zmierzch Bogów
- Grand Theft Auto (wszystkie full 3D bez GTA V)
- Grim Fandango
- Homefront
- Legend: Hand of God
- Lucius II
- Mafia II - Special Extended Edition
- Medal of Honor: Warfighter
- Mini Ninjas
- Mirror's Edge
- NecroVision
- Need for Speed: Hot Pursuit
- Need for Speed: The Run
- Need for Speed: Most Wanted
- Overlord
- Overlord II
- The Path
- Portal 2
- Postal X
- Prince of Persia: The Two Thrones
- Prince of Persia (2008)
- Prototype
- Prototype 2
- Puzzle Quest 2
- Risen
- Risen 2: Dark Waters [+ DLC]
- S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl
- S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky
- S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat
- Sacred 2: Fallen Angel
- Scribblenauts Unlimited
- Shelter
- Shenmue III
- Singularity
- South Park: The Stick of Truth
- Split/Second: Velocity
- Star Wars: Knights of the Old Republic
- Star Wars: Knights of the Old Republic II - The Sith Lords
- Star Wars: The Force Unleashed - Ultimate Sith Edition
- Star Wars: The Force Unleashed II
- Supreme Commander
- Supreme Commander: Forged Alliance
- Supreme Commander 2
- Tension
- Tom Clancy's EndWar
- Torchlight
- WarPath
- The Whispered World
- Wiedźmin 2: Zabójcy królów
- Year Walk
- Zeno Clash
- Zeno Clash II

PSX:
- Chrono Cross
- Final Fantasy VII
- Final Fantasy VIII
- Final Fantasy IX
- Vagrant Story

PS2:
- Final Fantasy XII
- God Hand
- Monster Hunter
- Rygar: The Legendary Adventure
- Serious Sam: Next Encounter
- Way of the Samurai
- Way of the Samurai 2

PS3:
- Alice: Madness Returns
- Call of Duty 3
- Dante's Inferno + DLC
- Demon's Souls
- Echochrome
- El Shaddai: Ascension
- Enchanted Arms
- Final Fantasy XIII
- Final Fantasy XIII-2
- ICO HD
- Lollipop Chainsaw
- Kingdoms of Amalur: Reckoning
- Move Fitness
- PixelJunk 4am
- Puppeteer
- rain
- Ratchet: Gladiator
- Resistance - trylogia
- Resonance of Fate
- Ryu ga Gotoku 1&2 HD Edition (Yakuza 1&2 HD Edition)
- Ryu ga Gotoku: Kenzan! (Yakuza: Arrives!)
- Shadow of the Colossus HD
- The Unfinished Swan
- White Knight Chronicles - Remastered Edition
- White Knight Chronicles II
- Yakuza 5

PS4:
- Alienation
- Dark Cloud
- Dark Chronicle
- Ratchet & Clank
- Rogue Galaxy
- Tales of Berseria
- Yakuza 0
- Yakuza: Kiwami

PSP:
- Assassin's Creed: Bloodlines
- Corpse Party
- Corpse Party: Book of Shadows
- Final Fantasy - 20th Anniversary
- Final Fantasy II - 20th Anniversary
- God of War: Ghost of Sparta
- Grand Theft Auto: Chinatown Wars
- Harvest Moon: Hero of Leaf Valley
- Innocent Life: A Futuristic Harvest Moon
- Killzone: Liberation
- LocoRoco
- LocoRoco 2
- Monster Hunter Freedom 2
- Monster Hunter Freedom Unite
- Patapon 2
- Patapon 3
- Ratchet & Clank: Size Matters
- Resistance: Retribution
- Tales of Phantasia: Narikiri Dungeon X
- Tales of the World: Radiant Mythology
- White Knight Chronicles: Origins

PS Vita:
- Killzone: Mercenary
- LittleBigPlanet Vita
- Monster Monpiece
- Oreshika: Tainted Bloodlines
- Resistance: Burning Skies
- Silent Hill: Book of Memories
- Tales of Hearts R
- Tokyo Twilight Ghost Hunters
- Superbeat: Xonic

Wii:
- Another Code: R – A Journey into Lost Memories
- Disaster: Day of Crisis
- Epic Mickey
- Madworld
- Trauma Center: New Blood

Wii U:
- Splatoon

DSi:
- Another Code
- Final Fantasy III
- Hotel Dusk: Room 215
- Last Window: The Secret of Cape West
- Okamiden
- Populous DS
- Radiant Historia
- Super Scribblenauts

New 3DS:
- Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy
- Spirit Camera: The Cursed Memoir
- Xenoblade Chronicles 3D

X360:
- Blue Dragon
- Fable II GotY
- Fable: Journey
- Gears of War 2
- Gears of War: Judgment
- Halo 3
- Lost Odyssey
- Ninety-Nine Nights (N3)
- Ninety-Nine Nights II (N3 II)
- Saints Row
- Tales of Vesperia


*** ZAKUP ***

PC:
- Assassin's Creed: Unity
- Call of Duty: Advanced Warfare
- Call of Duty: Black Ops III
- Plants vs. Zombies 2: It's About Time

PSX: nic

PS2:
- Genji: Dawn of the Samurai
- Glass Rose
- Michigan: Report from Hell
- Rule of Rose
- Samurai Warriors
- Shadow Hearts: Covenant
- Shin Megami Tensei: Lucifer's Call
- Shinobido: Way of the Ninja

PS3:
- Asura's Wrath + DLC
- Lightning Returns: Final Fantasy XIII
- No More Heroes: Heroes' Paradise
- Red Dead Redemption: Undead Nightmare
- Valkyria Chronicles [jeszcze DLC]
- Way of the Samurai 3
- Wonderbook - 3 pozostałe gry

PS4:
- Kingdom Hearts HD 2.8 Final Chapter Prologue
- Ryu ga Gotoku: Ishin (Yakuza: Restoration)
- Shenmue III
- Yakuza 6: The Song of Life [dokonało się]

PSP:
- Call of Duty: Roads to Victory
- Dungeon Siege: Throne of Agony
- Hatsune Miku: Project DIVA [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA 2nd [dokonało się]
- Hatsune Miku: Project DIVA Extend [dokonało się]
- Kurohyō: Ryū ga Gotoku Shinshō (Yakuza: Black Panther)
- Kurohyō 2: Ryū ga Gotoku Ashura hen (Yakuza: Black Panther 2)
- Monster Hunter Freedom
- Secret Agent Clank
- Sweet Fuse: At Your Side
- Tales of Eternia
- Tales of the World: Radiant Mythology 2
- Tales of the World: Radiant Mythology 3
- Valkyria Chronicles II [jeszcze DLC]

PS Vita:
- Call of Duty: Black Ops - Declassified
- Conception II: Children of the Seven Stars
- Malicious: Rebirth
- Mind Zero
- Soul Sacrifice Delta
- Sumioni: Demon Arts

Wii:
- Arc Rise Fantasia
- Fragile Dreams: Farewell Ruins of the Moon
- The Last Story [dokonało się]
- Lost in Blue series
- No More Heroes 2: Desperate Struggle
- Red Steel
- Red Steel 2
- Samurai Warriors 3
- Samurai Warriors: Katana
- Trauma Team [not in EU]
- Zero: Tsukihami no Kamen (Project Zero 4) [unofficial patch]

Wii U:
- Bayonetta 1+2 [dokonało się]
- Chasing Aurora
- Chompy Chomp Chomp Party
- Pokken Tournament
- Swords & Soldiers II
- Xenoblade Chronicles X [dokonało się]

DSi:
- Ace Attorney Investigations: Miles Edgeworth
- Again [not in EU]
- Castlevania: Order of Ecclesia
- Flower, Sun, and Rain
- The Legend of Zelda: Spirit Tracks
- LifeSigns: Surgical Unit
- Lost in Blue series
- Trauma Center: Under the Knife 2 [not in EU]
- Unsolved Crimes
- The World Ends with You

(New) 3DS
- Persona Q: Shadow of the Labyrinth
- Professor Layton vs. Ace Attorney
- Proun+
- Tales of the Abyss

X360:
- Gears of War 3
- South Park Let's Go Tower Defense Play!
- South Park: Tenorman's Revenge

Ostatnie odwiedziny

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 91

Nie tylko gram.pl

Blogi:
* www.mizuki.blog.pl - blog kumpeli
* le-chat-blanc.freehostia.com - blog innej kumpeli

Unreal:
* www.unreal.pl - aktualności o Unrealu
* www.unrealsp.org - tylko single-player
* www.unrealservice.net - tylko U1

Growe:
* www.swiatgry.pl - bardzo dobry i rozwijający się serwis o grach
* www.markolf.pl - gry/filmy w czasopismach
* www.grylogiczne.pl - jak w adresie :)

XFire

Ulubione...

Gry: 99 Spirits, Adventure Pinball: Forgotten Island, Assassins Creed, Assassins Creed II, Avernum: Escape from the Pit, Baldur's Gate, Baldur's Gate II: Cienie Amn, Baldur's Gate II: Tron Bhaala, Baldur's Gate: Dark Alliance, Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy, Bioshock, Call of Duty 4: Modern Warfare, Carmageddon II: Carpocalypse Now, Chrome, Chrono Trigger, Closure, Crash Bandicoot (seria), Crime Cities, Datura, Deus Ex, Deus Ex: Bunt Ludzkości, Diablo, Disciples II: Bunt Elfów, Divine Divinity, Dune 2, Emperor: battle for dune, Fable: Zapomniane Opowieści, Fahrenheit, Fallout, Flower, God of War, God of War 2, God of War III, Gothic, Grotesque Tactics: Evil Heroes, Heavy Rain, Heroes Chronicles, Icewind Dale, Icewind Dale II, Icewind Dale: Heart of Winter, ICO, inFamous, Kula World, Legend of Fae, Legends of Valour, LittleBigPlanet, Luxor, Mafia, Mass Effect, Mass Effect 2, Max Payne, Max Payne 2: The Fall of Max Payne, MDK 2, Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2, Naruto Ultimate Ninja 3, Naruto: Ultimate Ninja Storm, Neverwinter Nights, Okami, Painkiller , Painkiller: Battle out of Hell, Planescape: Torment, Plants vs. Zombies, Pocket Tanks, Prey, Puzzle Quest: Challenge of the Warlords, Rome: Total War, Sacrifice, Sanitarium, Saper, Serious Sam 2, Shadow of the Colossus, Silent Hill, SimCity 3000, Slam Tilt, SSX 3, Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, The Bard's Tale: Opowieści Barda, The Binding of Isaac, The Temple of Elemental Evil, Trine, Trine 2, Two Worlds, Unreal, Unreal - Return to Na Pali, Unreal Tournament, Unreal Tournament 2004, VVVVVV, Władca Pierścieni: Trzecia Era, Worms World Party, Zuma

Muzyka: Ari Pulkkinen, B.E.T.H., Buckethead, Coma, Dynamedion, Emancipator, Fenomen - Sam na sam, Grupa Operacyjna, Inon Zur, Jeremy Soule, John Lennon, Łona, Michael Hoenig, Michał Jelonek, Michiel van den Bos, Nobuo Uematsu, O.S.T.R., Soundtracki z gier, Underground, Yez Yez Yo

Filmy: 9 (Nine), Cesarzowa, Dom Nad Jeziorem, Dom w głębi lasu, Dzień Świra, Gwiezdne Wojny, Iron Sky, Ja, Robot, Jestem Legendą (I Am Legend), Lord of the Rings - trylogia, Łowcy głów, Matrix, Nietykalni, Piraci z Karaibów, Pokuta, Potwory i spółka, Scary Movie, Seks w wielkim mieście, Shrek, Shutter - Widmo, Silent Hill, Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street, Telefon (Phone Booth), Zielona Mila

Książki: "Kolor magii" - Terry Pratchett, "Młot na czarownice" - Jacek Piekara, "Quo Vadis" - Henryk Sienkiewicz, "Saga o Wiedźminie" - Andrzej Sapkowski, "Sługa Boży" - Jacek Piekara, Frank Herbert - "Diuna", J. K. Rowling - "Harry Potter", Legenda Drizzta - R.A. Salvatore, Najemnicy - R.A. Salvatore

Seriale/programy TV: Adventure Time, Detektyw Monk, Heroes, How I Met Your Mother, Naruto, Numb3rs, Seks w Wielkim Mieście, The Guild

Gazety/pisma: CD Action, Metro, Nowa Fantastyka, Play, Secret Service

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4913 dni

Moich wejść na gram.pl: 18 133 (#255)

Napisanych postów i komentarzy: 3 130 (#370)

Napisanych recenzji: 50 (#5)

Wpisów na blogu: 238 (#41)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 29 489 (#19)

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

PS3 GameCard i reklama ŚG

SwiatGry.pl - Twój Świat Gry, Zapowiedzi, Recenzje, Artykuły, Trailery, Gry Online


 

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl