avatar

Hareton Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/Hareton

Mój blog (Maj 2013)

Thief 2 FM: Greyfeather Gems - Part 1: The Shipment

Thief recenzje

 

Greyfeather Gems – Part 1: The Shipment

Autor: Morrgan

Data wydania: 6 lipca 2003

 

"Dear Ingela,

I have just acquired such beatiful plants for my garden. The have the deepest red flowers I have ever seen! You have to come over and see them for yourself.

It wasn't easy to find them though. The plants in the City just don't seem to grow as well as before. That gardener of yours was the one who got them for me. Thank you again for letting him take a look at my garden! I don't know about the other rumours you hear about pagans, but they sure know everything you ever need to know about gardening.

- Mandy"

Błędem jest patrzeć na zapiski znajdywane w Thiefie jako tylko proste zabiegi mające jakąś historyjką urozmaicić rozgrywkę graczom, który lubią za dużo czytać. Najważniejsze w nich jest to, że są doskonałymi narzędziami do przedstawiania fabuły tła nie psując przy tym interaktywnego charakteru gry przez przerywniki filmowe i podobne rzeczy. Wspiera to imersję rozgrywki tym bardziej, że to od gracza zależy kolejność i konsekwencja w odkrywaniu fabularnej otoczki, więc nie jest karmiony łyżeczką.

W Greyfeather Gems na początku mamy oczywiście briefing, z którego wyczytujemy intrygującą informację o miasteczku Roadmill, zniszczonym trzęsieniem ziemi, które pogrzebało także posiadłość lorda Greyfeathera wraz z jej kosztownościami. Należały też do niego znajdujące się w sąsiedztwie kopalnie. Obecnie mechaniści rozpoczynają wykopaliska na tym terenie, i potomek Greyfeathera wynajął Garreta do odzyskania cennych kolekcji z ruin dawnego domu rodziny. Zanim jednak dostaniemy się w ogóle w tamte okolice, pierwszą misję serii spędzimy w Mieście szukając odpowiedniego transportu na gapę, który pozwoli nam dostać się do kopalni Roadmill razem z ekspedycją mechanistów.

Listy, które można znaleźć podczas eksploracji miasta układają się w kilka pobocznych historii. Są one dobrze napisane i umiarkowanie ciekawe, za wyjątkiem jednego wątku mechanistów, bo czytanie po raz kolejny o ekspedycji, która nie wróciła, jest ponad miarę. Warto zauważyć, że zapiski nie są tu zwykle urwanymi wątkami, bo można spotkać ich bohaterów, czy odwiedzić opisywane miejsca.

Nawiązując do cytatu z początku recenzji, wypadałoby przejść do kwestii estetycznych. Motyw ogrodów jest bowiem wyraźnie zaznaczony w przedstawieniu Miasta w The Shipment. Przynoszą one ze sobą zawsze tajemniczy klimat oraz typowe wątki i motywy fabularne. Autor misji wykonał je starannie, ale efekt psują okropne, kanciaste donice, których nie poskąpił z bazowych zasobów gry. Uzasadnieniem tych niedoskonałości jest oczywiście wiek misji. Także wiele tekstur układa się nieciekawie i jest rozmazana, przy czym niefortunny ich dobór sprawia, że misja ta kiepsko łatana jest przez texture packi. Jednak poza pojedynczymi problemami, mapa wykonana jest ładnie, posiada dopracowaną architekturę i kolorowe oświetlenie ożywiające szare ulice.

Pierwszym obszarem do zwiedzenia jest dom, w którym mamy zlokalizować mechanistę i ukraść jego klucz, mający otworzyć bramę prowadzącą na teren zakonu. Posiadłość wydaje się fragmentarycznie przedstawiona. Po pierwsze jest tak wciśnięta w kąt dostępnego miasta, że odnosi się wrażenie eksploracji jaskini a nie wolno stojącego budynku. W środku został on zaprojektowany nieciekawie i poprzednie porównanie też mogłoby tutaj się nadać. Dom składa się z kilku pokoi i korytarzy wijących się bez wrażenia jakiegoś logicznego projektu, co przy fakcie, że styl przedstawia sobą raczej typ wielkiej thiefowej willi, daje dziwny efekt nieporadnie zbudowanej nory.

Reszta misji, czyli ulice i seminarium mechanistów, są podobnie małe i ograniczone, ułożone w niefortunną plątaninę. Nie znaczy to, że plansza jest szczególnie nieliniowa, bo na to po prostu nie ma miejsca. Problemem więc jest amatorski map design, gdzie autor nie chciał robić zbyt dużego obszaru rozgrywki, ale sposób w jaki go ograniczył okazał się bardzo nieumiejętny.

Co dziwne, wady konstrukcyjne misji uświadomiłem sobie w pełni dopiero dzień po jej przejściu, kiedy przygotowywałem się do recenzji. Nie jest więc tak, że The Shipment to całkowity gniot, gdyż grało się dobrze. W ocenie wezmę pod uwagę jednak bardziej obiektywne spojrzenie, ponieważ wady omawianej misji nie pozwalają zapamiętać jej jako wybitnej, dlatego wystawiam 3 punkty.

 

Ocena: 3/5

2

 

2

Więcej screenów i ich źródło: http://www.darkfate.org/view/details/files/fan-missions/thief2/greyfeather_gems/greyfeather_gems-part_1/screenshots#pp[1]/1/

 

komentarzy: 0Niedziela, 12 maja 2013, 17:27

Thief 2 FM: Greenbay

Thief recenzje

 

Greenbay

Autor: DrK

Data premiery: 30 listopada 2008

 

Długa była przerwa, jaką miałem od grania w moją ulubioną grę, ponieważ, muszę przyznać, zbrzydła mi ona ostatnio. Stało się tak chyba za przyczyną tego, że wobec wydania New Darka grałem w Thiefa ile się tylko dało, by nacieszyć się dostępnymi nowościami graficznymi. W końcu, próbując przejść Thiefa Gold z nową łatką poczułem, że mam dość tego ciężkiego, szarego klimatu. Do serii wróciłem później, kiedy zachwyt nad estetyką niektórych misji przypomniał mi o innym obliczu Thiefa, charakterystycznym raczej dla drugiej części niż pierwszej – charakterystyczne zielone i fioletowo-różowe światła, które przez jakąś specyfikę silnika mają tendencję do układania się w fantastyczne warstwy i odcienie tworząc niewyraźną, tajemniczą ambiencję stosowną dla starych, drewnianych domów Miasta, albo przeciwnie, wnętrza bogatych domów o jasnym, gładkim świetle padającym na złociste umeblowanie tych przybytków metropolii, które są najbardziej okiełznaną jej częścią. Jedną z misji dobrze realizującą tę estetykę Thiefa 2 jest Greenbay.

Teoretycznie jest to mapa z gatunku chodzenia po mieście. Naprawdę, kolejna misja niewiele różniąca się wyglądem od Assassins albo Trace the Courier nie mówiąc o niezliczonych fanmisjach, o tak ogranym schemacie rozgrywki? Na szczęście nie zwróciłem uwagi jaki to właściwie typ misji zanim zacząłem grać, a trzeba powiedzieć, że nie ma ona bynajmniej ani nic ogranego ani wtórnego jeśli chodzi o wygląd. By zacząć od strony wizualnej, nie ma tu zupełnie nic ze wspomnianych misji. Miasto raczej wygląda, jakby klimat zakuchennych ogródków, na które jakoś mieszczanie Thiefa potrafią zawsze znaleźć miejsce w ciasnych murach średniowiecznego miasta, wylewał się na ulice, pokrywając je zieloną poświatą i mchem. Na murach pełno jest bluszczu, za każdym zaułkiem można się spodziewać kępy zieleni, a w jednym miejscu znajduje się nawet wysoko położony taras, z którego uczyniono ogród z fontanną. Oryginalności tej dzielnicy miasta dodają wąskie uliczki. Wszystko to jest ułożone nieregularnie, budynki raczej wciskają się tam gdzie jest miejsce, a nie próbują dostosować do jakiejś równej lini ulicy. Ta nieregularność wykonana została bardzo umiejętnie i tworzy atrakcyjną, ciekawą zabudowę, dzięki której miasto eksploruje się zupełnie inaczej niż w innych misjach. Domy na ogół są małe i urocze, i stanowią część gry między dzikością i industrialnością tej lokacji. Ulice i przejścia są zapętlone, tak że w dane miejsce można się dostać na wiele różnych sposobów. To też zostało wykonane niesamowicie sprawnie, w jakiś trudny do wytłumaczenia sposób nieliniowość jest tutaj wyjątkowo naturalna i finezyjna. W dodatku nadzwyczajnie duża – nawet nie potrafię policzyć, ile jest wejść do biblioteki mechanistów. Pomyślałem, że autor Greenbay widocznie musi mieć niebywały talent, zarówno do budowania pięknych lokacji, jak i niesamowitej rozgrywki. I zdziwiłem się, kiedy zobaczyłem, że jego inną serią jest Rocksbourg. Nie zdołałem w nią pograć dłużej niż 10 minut, bo według mnie wyglądała po prostu paskudnie. Czy jedna osoba potrafi pokazać tyle dobrego i złego gustu?

Przejdę teraz do kwestii fabuły, a jednocześnie wad misji. Zadania układają się w schemat zrób A, potem B, C, D, co może i jest normalne, ale tutaj nie udało się zrobić wrażenia płynności i naturalności. Nie pomaga fakt, że historia tła jest raczej nieciekawa i średnio opowiedziana. Nie przeszkadza to jednak znacząco w eksploracji miasta i szukaniu loota. Tutaj z kolei niestety brakuje mapy.

Podsumowując, misja jest wielka (tak naprawdę mała i krótka, ale cóż), każdy oklepany motyw autor wykonał na swój, pełen entuzjastycznej oryginalności sposób. Wystawiam ocenę 5, ponieważ zalety z łatwością nadrabiają wady, ponadto biorę pod uwagę jak wypada porównanie do innych misji – a naprawdę trudno znaleźć równie dobrą.

 

Ocena: 5/5

 

2

 

2

 

Więcej screenów i ich źródło w linku poniżej. Należy wziąć pod uwagę, że z patchami misja wygląda o wiele lepiej. 

http://www.darkfate.org/view/details/files/fan-missions/thief2/greenbay/screenshots#pp[1]/7/

 

komentarzy: 2Czwartek, 09 maja 2013, 08:47

Teksty według kategorii

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Archiwum wpisów

  • Październik 2008 (2)
  • Listopad 2008 (1)
  • Grudzień 2008
  • Styczeń 2009 (1)
  • Luty 2009
  • Marzec 2009
  • Kwiecień 2009
  • Maj 2009
  • Czerwiec 2009 (1)
  • Lipiec 2009
  • Sierpień 2009
  • Wrzesień 2009
  • Październik 2009
  • Listopad 2009
  • Grudzień 2009
  • Styczeń 2010
  • Luty 2010
  • Marzec 2010
  • Kwiecień 2010
  • Maj 2010
  • Czerwiec 2010
  • Lipiec 2010
  • Sierpień 2010
  • Wrzesień 2010
  • Październik 2010
  • Listopad 2010
  • Grudzień 2010
  • Styczeń 2011
  • Luty 2011
  • Marzec 2011
  • Kwiecień 2011
  • Maj 2011
  • Czerwiec 2011
  • Lipiec 2011
  • Sierpień 2011
  • Wrzesień 2011
  • Październik 2011
  • Listopad 2011
  • Grudzień 2011
  • Styczeń 2012
  • Luty 2012
  • Marzec 2012
  • Kwiecień 2012
  • Maj 2012 (5)
  • Czerwiec 2012
  • Lipiec 2012 (3)
  • Sierpień 2012 (2)
  • Wrzesień 2012 (2)
  • Październik 2012
  • Listopad 2012
  • Grudzień 2012 (1)
  • Styczeń 2013
  • Luty 2013
  • Marzec 2013 (5)
  • Kwiecień 2013
  • Maj 2013 (2)
  • Czerwiec 2013
  • Lipiec 2013 (1)
  • Sierpień 2013 (4)
  • Wrzesień 2013 (8)
  • Październik 2013 (2)
  • Listopad 2013 (2)
  • Grudzień 2013 (2)
  • Styczeń 2014
  • Luty 2014
  • Marzec 2014
  • Kwiecień 2014
  • Maj 2014 (3)
  • Czerwiec 2014
  • Lipiec 2014
  • Sierpień 2014 (1)
  • Wrzesień 2014
  • Październik 2014 (1)
  • Listopad 2014
  • Grudzień 2014
  • Styczeń 2015
  • Luty 2015
  • Marzec 2015 (1)
  • Kwiecień 2015
  • Maj 2015
  • Czerwiec 2015
  • Lipiec 2015
  • Sierpień 2015
  • Wrzesień 2015 (1)
  • Październik 2015
  • Listopad 2015
  • Grudzień 2015
  • Styczeń 2016
  • Luty 2016
  • Marzec 2016
  • Kwiecień 2016
  • Maj 2016
  • Czerwiec 2016
  • Lipiec 2016
  • Sierpień 2016
  • Wrzesień 2016
  • Październik 2016
  • Listopad 2016
  • Grudzień 2016
  • Styczeń 2017
  • Luty 2017
  • Marzec 2017
  • Kwiecień 2017
  • Maj 2017
  • Czerwiec 2017
  • Lipiec 2017
  • Sierpień 2017
  • Wrzesień 2017
  • Październik 2017
  • Listopad 2017
  • Grudzień 2017
  • Styczeń 2018
  • Luty 2018
  • Marzec 2018
  • Kwiecień 2018
  • Maj 2018
  • Czerwiec 2018
  • Lipiec 2018
  • Sierpień 2018
  • Wrzesień 2018
  • Październik 2018
  • Listopad 2018
  • Grudzień 2018
  • Styczeń 2019
  • Luty 2019
  • Marzec 2019
  • Kwiecień 2019
  • Maj 2019
  • Czerwiec 2019
  • Lipiec 2019
  • Sierpień 2019
  • Wrzesień 2019
  • Październik 2019
  • Listopad 2019

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4061 dni

Moich wejść na gram.pl: 5 529 (#1350)

Napisanych postów i komentarzy: 95 (#1825)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 51 (#181)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 3 258 (#504)

Ostatnie odwiedziny

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl