avatar

Hareton Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/Hareton

Mój blog (Styczeń 2009)

Cztery części serii Ultima Underworld

Stare gry

Osoby, które zetknęły się już z grami Ultima Underworld być może zdziwiły się widząc tytuł tego artykułu, ponieważ istnieją tylko dwie odsłony owej serii. Osobiście jednakidentyfikuję z tym tytułem jeszcze dwie inne gry, i nie robię tego tylko dla żartu, ma to pełne uzsadadnienie w ich wspólnym dziedzictwie i inspiracjach twórców. 

Zacznę od krótkiego opisu UU 1&2, spin-offów Ultimy, które być może nie są znane młodszym graczom.

 

Ultima Underworld jest action-rpg rozgrywającym się z perspektywy pierwszej osoby. Tytuł stworzyło studio Looking Glass, twórcy Thief the Dark Project. Od swojej siostry, Ultimy VII, gra przejęła to co najlepsze - dużą interakcję ze światem. U7 pod tym względem pozostaje niedoścignionym wzorem od 17 lat... W Ultimie Underworld owa interakcja polega na tym, że można przesuwać niektóre przedmioty (choć w podziemnych korytarzach jest ich niewiele), łączyć je tworząc nowe. W ten sposób też odbywa się gotowanie (bo trzeba bohatera karmić). Zużyte pochodnie odnawia się oliwą i - podobno - można zrobić popcorn łącząc pochodnię i kukurydzę. Takie rzeczy potem pojawiają się tylko w Arx Fatalis i Divine Divinity, a wielka szkoda, bo daje to mnóstwo uciechy.

Arx Fatalis

Moje RPG wrzechczasów. Próżno szukać tutaj dialogów pełnych ścian tekstu czy nieporadnej drużyny bohaterów. Za to dostajemy fascynującą od początku do końca przygodę w świecie bez nieba - fabuła mówi o katakliźmie który skazał ludzi na życie pod ziemią. Taki setting wcale nie musi być nudny, daje okazję do stworzenia niesamowitego klimatu, tym bardziej że błądząc po tych jaskiniach mamy (podobnie jak reszta mieszkańców świata gry) cichą nadzieję na ujrzenie powierzchni chociaż na chwilę.

 

Bohater może być wojownikiem, magiem lub złodziejem. Arkane Studios otwarcie inspirowało się zacnym dorobkiem Looking Glass: Thiefem i Ultimą Underworld. Gra miała nawet nazywać się Ultima Underworld 3, ale nie udało się uzyskać praw do tytułu. Patrząc na niektóre screeny, Arx Fatalis można pomylić z Thiefem - miejscami mają podobny styl graficzny, a w przypadku grania łotrzykiem jest oczywiście ukrywanie się w cieniu i ukradkowe ataki. Z Ultimy zaczerpnięto pomysł wielkiej interaktywności świata. Na przykład można wymieszać składniki na chleb: mąkę, wodę, po czym upiec to na ogniu i zjeść, ew. użyć wałka, dodać jabłka i wyjdzie placek jabłkowy. To najfajniesza rzecz w całej grze!

Ciekawostką jest system rzucania czarów. Opiera się on na kreśleniu myszą run. Jednak można przygotować kilka zaklęć zawczasu, więc walka magiczna nie jest tak chaotyczna jak mogłoby się wydawać.

Arx Fatalis jest najbardziej niedocenianym RPG w historii przy jego średniej ocen 8/10. 

Dark Messiah of Might & Magic

Nigdy nie doczekaliśmy się drugiej części Arx Fatalis, za to dostaliśmy od Arkane Studios wcale nie gorsze dzieło. Po zapowiedziach Dark Messiah jawił mi się jako cudowne połączenie kilku moich ulubionych gier - Thiefa, Hexena i właśnie Arx Fatalis. Rzeczywiście, projekt udał się znakomicie. Była to jedyna gra, po której ukończeniu od razu zacząłem przechodzić ją ponownie. A to dlatego, że  mamy tu trzy klasy postaci, którymi każdy etap można rozegrać całkiem odmiennie, i w przypadku każdej walka jest bardzo brutalna i piekielnie satysfakcjonująca. Zabójca zwykle zaczyna od rozejrzenia się i opracowania taktyki; stara się zabić jak najwięcej przeciwników po cichu, zanim pozostali go zauważą. Plansze i trasy patrolów są zaprojektowane tak, aby ułatwić zadanie graczowi, podobnie jak w Thiefie. Skradanie wykonano dobrze - oddzielny przycisk odpowiada za cichy chód, (którego używa się najczęściej) i inny jest dla chowania się w cieniu. Przy tym tempo "chodzenia na palcach" jest stosunkowo duże, dzięki czemu gra nie traci dynamiki. 

 

Z kolei rozgrywka wojownikiem dostarcza niesamowitych emocji i wesołej rzeźni, jaką nie sposób znaleźć gdziekolwiek indziej. Odpowiednio udało się tu zreazliwoać tzw. świadomość ciała (znacznie lepiej, niż choćby w Thief Deadly Shadows), pozwala  to w niezwykle realistyczny sposób odczuć przyjęcie ciosu na tarczę itd. Polecam niewyżytym.

Niemniej ciekawy jest mag. Czary jakimi dysponuje są typowe dla gier fantasy, ale zaawansowany silnik graficzny pozwolił zrealizować je w spektakularny sposób. Szkoda tylko, że zaklęć jest niewiele, nie przewidziano na przykład przywoływania ghuli - a wrodzy nekromanci mają taki czar. Bo wiadomo przecież, że mag budzący popłoch i trwogę to taki

      co zimne trwoży często groby

I kiedy zechce, wzbudza umarłego -

Izmen, którego rymów i osoby

Boją się państwa Pluta podziemnego;

On czarty wiąże, on je rozwięzuje,

On im, jako pan sługom, rozkazuje.

Zresztą trzeba przyznać, że gra ma dość mroczny klimat (ale jest to wciąż heroic, a nie dark fantasy), zgoła odmienny od innych gier osadzonych w uniwersum Might & Magic. (Choć jest ten sam świat Ashan, co w HoMM5.) Wykonanie wszystkich plansz stoi na najwyższym poziomie. Gdzieniegdzie widać podobieństwa do Arx Fatalis, ale świat jest o wiele bardziej zróżnicowany. Szczególnie ciekawie wyszło główne miasto, Stonehelm. Twórcy popisali się wyobraźnią i stworzyli oryginalną architekturę dla tego miejsca. O ile wnętrza przypominają trochę surowe piekno gotyku, to reszta elementów Ashanowego budownictwa jest średniowieczno-fantastyczna, np. otaczające miasto imponujące, niemal sięgające nieba mury z białego kamienia lśniącego w słońcu. W późniejszych etapach zwiedzamy bardziej egzotyczne miejsca, a nawet inne światy. Wielka pochwała należy się za ogólną jakość grafiki. Mimo upływu lat, do dzisiaj wzbudza zachwyt, szczególnie za sprawą tekstur w rozdzielczościach o jakich konsole mogą pomarzyć. Za to muzyka jest słaba, ale to nic, bo przez większość czasu i tak słychać znakomite ambienty.

Interaktywność przeszła tutaj w inny wymiar - dzięki systemowi fizyki można demolować plansze, przygniatać wrogów gigantycznymi kolumnami itd. Szkoda, że nie pomyślano o gotowaniu. Jest za to bardzo rozbudowana zabawa w wykuwanie miecza w kuźni.

Niestety Dark Messiah ma poważne wady i nie można nazwać tego tytułu idealnym. Pierwsza rzecz to długość wczytywania się gry. Śledzenie paska postępu przypomina patrzenie się jak schnie farba. Aby nie zniechęcić się tymi loadingami, należy zaopatrzyć się w 2GB RAM-u i dużo samozaparcia.

Najbardziej denerwowała mnie nachalna fabuła. Świat HeXena przemierzało się samotnie, bycie jedynym człowiekiem wśród hord potworów nadawało grze klimatu. W Dark Messiah przez znaczną część czasu pałęta się za graczem jakaś gnida, ponoć istotna dla fabuły, ale dla mnie była tylko przeszkadzającą NPC-ką, której gęba i głupia gadanina tak mi zbrzydła, że wykorzystałem pierwszą okazję aby się jej pozbyć. Poza tym w głowie bohatera gnieździ się jeszcze jedna nieodłączna towarzyszka, która też lubi się naprzykrzać (przejawia swoją obecność głosem).  Tak więc moje wrażenia z gry są mieszane.

komentarzy: 1Piątek, 23 stycznia 2009, 20:26

Teksty według kategorii

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Archiwum wpisów

  • Październik 2008 (2)
  • Listopad 2008 (1)
  • Grudzień 2008
  • Styczeń 2009 (1)
  • Luty 2009
  • Marzec 2009
  • Kwiecień 2009
  • Maj 2009
  • Czerwiec 2009 (1)
  • Lipiec 2009
  • Sierpień 2009
  • Wrzesień 2009
  • Październik 2009
  • Listopad 2009
  • Grudzień 2009
  • Styczeń 2010
  • Luty 2010
  • Marzec 2010
  • Kwiecień 2010
  • Maj 2010
  • Czerwiec 2010
  • Lipiec 2010
  • Sierpień 2010
  • Wrzesień 2010
  • Październik 2010
  • Listopad 2010
  • Grudzień 2010
  • Styczeń 2011
  • Luty 2011
  • Marzec 2011
  • Kwiecień 2011
  • Maj 2011
  • Czerwiec 2011
  • Lipiec 2011
  • Sierpień 2011
  • Wrzesień 2011
  • Październik 2011
  • Listopad 2011
  • Grudzień 2011
  • Styczeń 2012
  • Luty 2012
  • Marzec 2012
  • Kwiecień 2012
  • Maj 2012 (5)
  • Czerwiec 2012
  • Lipiec 2012 (3)
  • Sierpień 2012 (2)
  • Wrzesień 2012 (2)
  • Październik 2012
  • Listopad 2012
  • Grudzień 2012 (1)
  • Styczeń 2013
  • Luty 2013
  • Marzec 2013 (5)
  • Kwiecień 2013
  • Maj 2013 (2)
  • Czerwiec 2013
  • Lipiec 2013 (1)
  • Sierpień 2013 (4)
  • Wrzesień 2013 (8)
  • Październik 2013 (2)
  • Listopad 2013 (2)
  • Grudzień 2013 (2)
  • Styczeń 2014
  • Luty 2014
  • Marzec 2014
  • Kwiecień 2014
  • Maj 2014 (3)
  • Czerwiec 2014
  • Lipiec 2014
  • Sierpień 2014 (1)
  • Wrzesień 2014
  • Październik 2014 (1)
  • Listopad 2014
  • Grudzień 2014
  • Styczeń 2015
  • Luty 2015
  • Marzec 2015 (1)
  • Kwiecień 2015
  • Maj 2015
  • Czerwiec 2015
  • Lipiec 2015
  • Sierpień 2015
  • Wrzesień 2015 (1)
  • Październik 2015
  • Listopad 2015
  • Grudzień 2015
  • Styczeń 2016
  • Luty 2016
  • Marzec 2016
  • Kwiecień 2016
  • Maj 2016
  • Czerwiec 2016
  • Lipiec 2016
  • Sierpień 2016
  • Wrzesień 2016
  • Październik 2016
  • Listopad 2016
  • Grudzień 2016
  • Styczeń 2017
  • Luty 2017
  • Marzec 2017
  • Kwiecień 2017
  • Maj 2017
  • Czerwiec 2017
  • Lipiec 2017
  • Sierpień 2017
  • Wrzesień 2017
  • Październik 2017
  • Listopad 2017
  • Grudzień 2017
  • Styczeń 2018
  • Luty 2018
  • Marzec 2018
  • Kwiecień 2018
  • Maj 2018
  • Czerwiec 2018
  • Lipiec 2018
  • Sierpień 2018
  • Wrzesień 2018
  • Październik 2018
  • Listopad 2018
  • Grudzień 2018
  • Styczeń 2019
  • Luty 2019
  • Marzec 2019
  • Kwiecień 2019
  • Maj 2019
  • Czerwiec 2019
  • Lipiec 2019
  • Sierpień 2019
  • Wrzesień 2019
  • Październik 2019

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4035 dni

Moich wejść na gram.pl: 5 529 (#1350)

Napisanych postów i komentarzy: 95 (#1825)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 51 (#181)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 3 190 (#504)

Ostatnie odwiedziny

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl