avatar

knypol17 Użytkownik gram.pl (Bumelant) ja.gram.pl/knypol17

Więcej o mnie

Krótko o mnie:Zwariowany, wygadany, nie do końca normalny = )

Moje tagi:gry, knypol17, pc, ps4, recenzje

Urodziny:za 192 dni (6 kwietnia 1994)

Moje motto:"Najlepszy czas na działanie jest teraz!" Mark Fisher

Obecny stan:Facebook: https://www.facebook.com/knypol17 Blog: https://knypol17.blogspot.com

Posiadany sprzęt:PC, PS4

Hotter

Mój blog (Maj 2018)

God of War - Jak sobie radzi Kratos na emeryturze?

god of war, recenzje, Recenzje gier, recenzja, knypol17

Ile to już razy sam umierał i powracał do żywych lub zabijał by móc w końcu odpocząć, porzucić przeszłość i zacząć od nowa. Podróż do nordyckich włości nie przyniesie mu niestety spokoju jakiego szukał, przyniesie mu syna Atreusa, śmierć żony oraz gniew bogów!

 

Nie wiem jak Wy, ale ja na ten tytuł czekałem jak niegdyś na Wiedźmina 3 czy The Last of Us, poznać samego boga wojny - Kratosa to przyjemność mimo tego, że już jest w sędziwym wieku... No dobra tym sędziwym to przesadziłem, ale co do jednego będziemy zgodni, to nie jest już tak brutalny, agresywny, burzliwy jak kiedyś. Może to i dobrze, ponoć dla dziecka rodzic potrafi wiele zrobić, choćby nawet zmienić się do niepoznania! Zapraszam Was do nordyckich klimatów, w którym chyba nie ma miejsca dla Spartanina. 

 

Jeszcze jedno na dole są małe spoilery, nie popsują Wam znacząco gry, nie opowiadają o historii, a mówią o mechanice gry ;) dzięki za zrozumienie.

 

Fabuła

Jeżeli ktoś po raz pierwszy widzi tego pana z czerwonym tatuażem - takich osób chyba nie ma, to nie martwmy się, jego geneza nie będzie nam zbytnio potrzebna, bo tutaj jest ona świetnie przestawiona by każdy przy tym tytule świetnie się bawił.

 

Ponownie jak w poprzednich częściach wcielamy się w postać Kratosa - greckiego wojownika, następnie asa, zabijając Aresa stając się bogiem wojny. Po destrukcji Olimpu i większości bogów greckich, Kratos ucieka daleko na Północ, by odzyskać spokój. Znajduje tam nową miłość i zakłada rodzinę, niestety w nieznanych okolicznościach ginie mu żona, która przed śmiercią prosiła go o rozsypanie jej prochów na najwyższym szczycie światów. Niedługo później na trop Atreusa i jego ojca natrafiają nordyccy bogowie.

 

W dużej mierze historia skupia się na woli matki oraz relacji ojca z synem, która nie zawsze jest taka prosta i przyjemna, przede wszystkim na początku gdzie Kratos nieprzyzwyczajony do roli ojca, jest bardzo srogi, stanowczy i skryty, za to z drugiej strony Atreus po mamie empatyczny, wrażliwy, pomocny - mieszanka wybuchowa osobowości.

 

Mechanika i walka

Głównym elementem wcześniej niespotykanym w God of War jest jej tempo oraz charakter, zaczynając od kamery z perspektywy trzeciej osoby - stała kamera czy to podczas walki czy interakcji, pomijając oczywiście przerywniki filmowe. Tak, podczas bitew nawet z bossami czy mini bossami mamy stałą kamerę, zrezygnowano z QTE - Quick Time Event, przez co mamy pełną kontrole nad tym co się dzieje z naszą postacią, musimy reagować na ciosy lekkie czy mocne, parując je lub unikając, bądź kontrując. No tak to sprowadza się do bardziej taktycznej gry niżeli klikania wszystkiego co popadnie i patrzeć jak krew się leje strumieniami. Oczywiście w walce nie jesteśmy sami, Atreus choć z początku czeka na nasz znak, tak z czasem sam reaguje odpowiednio na każdą sytuację, gdy widzi, że mamy mało życia potrafi ofiarować nam kamień leczenia, przy bardziej oszołomionym przeciwniku  wskoczy mu na plecy i zacznie go podduszać, synchronizować ataki by były bardziej skuteczne lub użyć swojej specjalnej mocy. Te zmiany nie oznaczają, że walka jest mniej widowiskowa lub nudniejsza porównując do poprzednich części, lepiej! Mamy walki trudniejsze, mniej przewidywalne, NIELINIOWE...


*****Mały spoiler*****

Jeżeli chodzi o samego chłopca jest to niezwykle dynamiczny bohater i podczas naszej wyprawy potrafi nam pomagać jak i przeszkadzać. Często nie słuchając ojca prze naprzód i atakuje wrogów. Co pokazuje nam jak bardzo rozbudowany jest NPC w God of War, nie jest statystą na tym spektaklu!

*****Koniec małego spoilera*****

 

Jeżeli chodzi o walkę to na początku gry mamy do dyspozycji Lewiatan - topór żony Kratosa, którym możemy rzucać, by móc za pomocą przycisku Trójkąt go przywołać jak bumerang. Oczywiście możemy nim naparzać jak zwykłym mieczem trzymając go w dłoni, pomagając sobie tarczą lub używając pięści i SPARTAŃSKIEGO GNIEWU :D Wrócę jeszcze na chwile do Lewiatana, który potrafi zamrażać wrogów jak i przedmioty, wyprowadzić je z równowagi oraz przewrócić. Potwory na które natrafimy nie atakują masowo - powiedzmy 20 na raz, są akcje gdzie atakują nas falami po 4 - 7, choć jest jedna scena, która może moje słowa zaprzeczyć... była rzeźnia ;) Przeciwnikami są ogry, draugry, elfy, wilkołaki, wilki, mini bossy trolle - które różnią się tylko imionami i "Skinami", ewentualnie lekko zmieniona taktyka walki, Walkirie oraz bogowie.

 

*****Mały spoiler*****

Choć nie powinno nikogo dziwić, że Kratos wróci do swoich Ostrzy, tak są Ostrza i Lewiatan, możemy ich używać naprzemiennie lub jednego i drugiego równocześnie - w tym sensie, że rzucamy młotem zamrażając przeciwnika, a później atakując go Ostrzami! Co pokazuje różnorodność w działaniu bohatera - walczymy na swój sposób.

*****Koniec małego spoilera*****

 

Z czasem po ulepszeniu poziomu broni w zakładce Umiejętności odblokowują nam się kolejne ciosy do wykupienia i możecie mi wierzyć czy nie, ale jest ich niezwykle dużo, co nie oznacza, że mamy się uczyć ciosów na pamięć. Dla ułatwienia powiem, że podobny zabieg został zastosowany w Diablo III, pod dany klawisz mamy przypisaną super umiejętność, a którą to umiejętność będziemy wykorzystywać to tylko i wyłącznie nasz wybór, a ciosów specjalnych mamy dwa - czyli dwie kombinacje, a zdolności możemy zmieniać co chwile. Przyjemne i pożyteczne. 

 

Tak dobrze mnie zrozumieliście - do dalszego rozwinięcia postaci jest potrzebne ulepszenie Lewiatana, nieco to niezrozumiałe u mnie, od kiedy to najpierw broń ma lepszy poziom niż ja sam?! Takie sztuczne ograniczenie gracza, by rozwój postaci był stopniowy. Niestety nie które czynności wymagają osiągnięcia odpowiedniej ilości parametrów postaci np. siły fizycznej, siły run, witalności etc. co sprowadza się do kupna, tworzenia lub ulepszenia ekwipunku, w który nie musimy za bardzo inwestować jeżeli gramy na łatwym lub średnim stopniu trudności lub po prostu chcemy przejść sam wątek fabularny. Jeżeli zdecydujemy się zejść z wyznaczonej ścieżki i odkryć nieco świata, możemy natrafić na przeciwników ze znacznie wyższym poziomem - co niesie więcej punktów życia, siły obrażeń, różnorodność ataków.

 

Zatem przejdźmy szybko i krótko do EKWIPUNKU gdzie opowiem nieco o ulepszaniu rynsztunku bohaterów, o gniazdach na magiczne zaklęcia runiczne, które pomagają nam w walce - np. aura odbijająca ataki, które możemy kupić lub zdobyć, o kamieniu wskrzeszenia. Eee tam wszędzie to samo, surowce, pieniądze i dobry kowal krasnolud, kto by chciał o tym czytać!

Ciekawostką natomiast jest DZIENNIK, który prowadzi Atreus pisząc swoimi słowami o postaciach, miejscach i przeciwnikach, to pozwala się wczuć w role syna w tej grze i poznać świat jego oczami. 

 

Świat i grafika

Uhuhuuu... zaczęło się..

Jeżeli chodzi o Sony i studio Santa Monica to twórcy nie zostawili lokacji samych sobie i dopieścili każde źdźbło trawy w każdym z 5 światów, które zrobili, które możemy zwiedzić... No dobra może w jednym świecie nie ma za bardzo trawy, a sam lód, ale to nie zmienia faktu o tym jak dopracowali ją pod kątem graficznym. Chociażby zwrócić uwagę na to jak zachowuje się śnieg na szczytach góry! Niestety nie mam screenów - tak wiem szkoda, ale zgrywanie albo wysyłanie zdjęć z konsoli kończy się kwadratami - PCMASTERRACE :D 

 

Co było wyjątkowo trudne zapewne dla twórców gra nie ma żadnego ekranu ładowania od samego początku gry, aż do końca - sam wątek fabularny, nie zbaczając z drogi, tylko podczas teleportacji  na własne życzenie, mimo to gra nie pozwala nam czekać, bo pojawiają się ciekawe rozmowy między bohaterami na temat historii nordyckiej lub historii swojego życia i emocjach. Grając w grę na PS4 i PS4 Pro doświadczyłem przepięknych scenerii, używając telewizora oraz monitora do testów. Jeżeli ktoś używa monitora do gier to niestety.. nie doświadczy tych samych doznań co na telewizorze, jeszcze lepiej mają ci, którzy posiadają telewizory OLED z HDR, kolory są dobrane w ten sposób by Ci mogli wycisnąć z konsoli i z tv siódme poty, ale które dla oka są bardzo, bardzo, ale to bardzo przyjemne. Jest czego pozazdrościć posiadaczom konsoli Sony i posiadaczom OLEDów...

 

Wracając do 5 światów, o których wspomniałem wcześniej każda z tych lokacji jest otwarta, nieliniowa jak w przypadku poprzednich części, do każdej możemy wrócić i odkryć ją na nowo. Tak było w moim przypadku często wracałem i szukałem znajdziek. Niektóre wprawiały mnie o niemałe wkurwienie, bo dużo z nich są to zręcznościowe, a co wiemy na padzie trudniej trafić - na pewno wolniej, a w grę wchodziły setne sekundy. Wiele z nich były bardzo sprytnie schowane, niektóre zaś wymagały od nas sprytu, cierpliwości i uwaga Lewiatana! Nie brakuje oczywiście zadań pobocznych, które nie odbiegają zbytnio od tych z części fabularnej, są wyjątkowo dobre jak na zadania poboczne, nie nużą nas jak w przypadku innych gier, w które grałem.

 

Podsumowanie gry liniowej, nieliniowej, która nie zaprzecza, że nie zobaczymy tej dwójki jeszcze w akcji, przeciwnie wręcz daje nam do zrozumienia, że to jest dopiero początek, nie krótkiej to historii - całe dwa tygodnie grałem i jeszcze mam tyle do odkrycia ... Momentami wzruszająca opowieść o ojcu i synu, walczący nie po to by się zemścić, a przeciwnie BY PRZETRWAĆ! Grałem w z polskim dubbingiem i angielskim, powiedzieć Wam coś? Jestem dumny z tego co nasze, nie widać znacząco różnicy między poziomem nagrywania dialogów, choć wiadomo nie wszędzie jest idealnie ;) Dla miłośników starej serii, może być minusem brak, aż tak drastycznych scen - wyrywania głów, wydłubywania oczu, flaków, seksu z kobietami, ale ciężko tu się nie dziwić, że je usunięto, Kratos się zmienił i ma syna to ledwo po stracie żony nie będzie pokazywać synowi jak się chędoży... 

 

 

 

na plus:

- otwarty świat

- zmiana systemu walki na taki z gier akcji

- bitka, bitka, bitka! 

- postać Atreusa NPC

- historia, która mówi nam - będzie tego więcej!

- grafika

- umiejętności Atreusa oraz Kratosa

- znajdźki ... 

 

na minus: 

- są jakieś?!

- dla miłośników starej serii, może być minusem brak, aż tak drastycznych scen - wyrywania głów etc., 

 

Do następnego!

Siema, cześć!

komentarzy: 0Wtorek, 15 maja 2018, 21:50

A Way Out - Niesamowita opowieść nie tylko o ucieczce...

a way out, knypol17, recenzje, Recenzje gier, recenzja

Nadszedł czas na wyjątkową historię dwóch skazańców, którzy łączą siły by uciec z więzienia i poradzić sobie poza jego murami, a wszystko utrzymane w stylu amerykańskiego serialu z lat 60-70 jak na moje ;D Zapraszam Was do lektury!

 

Zacznijmy od tego, że to nie jest standardowa gra akcji, która wymusza gry w / dla / tylko dwie osoby siedzących przy tym samym ekranie lub połączone przez sieć w swoich domowych zaciszach. Kolejnym miłym aspektem jest to, że potrzebujemy tylko jedną kopię gry by móc grać we dwóch - posiadacz kopii hostuje i może zaprosić każdego. 


Bohaterowie i historia

Jeżeli chodzi o historie to odpowiada za nią studio Hazelight, z byłym reżyserem na czele - Josef Fares, który odpowiada za akcję i dynamikę całej rozgrywki, który sam występuje w grze jako jeden z bohaterów - jego wizerunek. Choć scenariusz jest bardzo liniowy to muszę przyznać, że bardzo dopracowany z elementami wyborów. Co to znaczy? Jak mówi przysłowie "Co dwie głowy to nie jedna", a to znaczy, że przy niektórych scenach będziemy mieli możliwość zadecydowania, którą drogą podążymy - planem Leo bądź Vincenta.

Bohaterami tego filmowego dzieła są wyżej wymienieni Vincent i Leo, poznają się w dość spontanicznych sytuacjach, z czasem udaje im się zawrzeć więź, która ze wspólników - ucieczka z więzienia, przeradza się przyjaźń dwóch różniących się osobowości. Początkowych informacji na temat bohaterów dowiadujemy się na samym początku gry, gdzie każdy z graczy wybiera sobie postać, którą będzie sterować. 

Leo jako choleryk, bandzior, a Vincent jako opanowany, co się szybko okazuje wrobiony w zabójstwo, a co się później okazuje... Kacper zamknij się! Już czułem spoiler!

Oprócz wydostania się z więzienia, pragną wrócić do swoich rodzin i zemścić się na osobie przez którą wylądowali za kratami. Czym dalej idziemy w las tym śmielej opowiadają o swoim życiu osobistym i problemach, czyli nie tylko sztuka ucieczki, ale również ujawniane są najskrytsze emocje i tajemnice bohaterów.

 

Mechanika

Hmm.. od czego tutaj zacząć? Jeżeli chodzi o grę to oprócz ciągłej współpracy i kamery z perspektywy trzeciej osoby, nie jest również to niespodzianką, że gra ma charakter filmowy z podziałem ekranu w poziomie i pionie, przerywnikami filmowymi, dynamicznymi przejściami. Oczywiście nie zabraknie QTE co nie jest w cale minusem wręcz przeciwnie, łamigłówki są, ale nie tak trudne jakie bym sobie tego życzył, ale wydaje mi się, że jest to element celowy, by nie zaprzątać sobie głowy łamigłówkami by móc przeć do przodu. Ułatwienia dotyczą również systemu prowadzenia samochodu, w skrócie łatwo dla starej wygi przed komputerem, ale wciąż przyjemna i skierowana również dla niedzielnych graczy. Oprócz skradanek pojawiają się sceny walki wręcz, pościgów, strzelanin, ucieczki, nie zabraknie mini gier dla odmóżdżenia.

 

Grafika

Twórcy pracowali na Unreal Engine 4 czyli potencjał na bardzo dobrą oprawę wizualną mieli spory, ale jak mam być z Wami szczery, to jakby ta gra świeciła i była dopieszczona, była by inną grą nie tak doskonałą - doskonałość w brzydocie? Może z tą brzydotą to przesadziłem, ale dzięki temu przeniosłem się do tamtych lat, mogłem wczuć się w klimat. Jak już wcześniej wspomniałem mamy świetnie przerywniki filmowe, aktywny podział ekranu, więc czujemy to że kamera chodzi za nami tak jakby "żyje". Grafika, grafiką, ale ścieżka dźwiękowa nie odchodzi na krok! Profesjonalna robota!

 

Na samym końcu moje zdanie od siebie,

gra, która może konkurować z największymi tytułami pod kątem historii, jakością gry do ceny patrząc chociażby na konsole - 99 zł ?! Jak podzielimy się z kumplem to wychodzi niecałe pięć dyszek! Trzeba przyznać, że do gry nie ma co podchodzić 2 razy, jedynie powrócić do sekwencji gdzie mieliśmy alternatywny wybór. MOCNA KOŃCÓWKA! Dla wrażliwców - takich jak ja, wyciskacz łez! Rozrywka powinna trwać 5-6 godzin dla tych niedzielnych, jak i tych pro(N). Co do łatwości gry można jej to czasami zarzucić, ale to nie psuje wcale odbioru gry.

 

Na plus:

- grafika / klimat

- doskonały scenariusz

- postaci mało... ale bardzo dopracowane

- kooperacja!

- akcja!

- mocna końcówka - emocje!

 

Na minus:

- gra na raz

- drobne błędy

- dla maniaków zbyt łatwy poziom, może odstraszać

 

7 odcinków z moim wykonaniem:

 

Siema, cześć ;D

komentarzy: 0Wtorek, 15 maja 2018, 21:48

Warhammer: Vermintide 2 - czyli Co-operacyjna rzeźnia w świecie fantasy!

Warhammer, vermintide, recenzje, Recenzje gier, recenzja

Warhammer: Vermintide 2 gra twórców Fatshark, Co-op w świecie fantasy, FPP, 4 osobowy team co może z tego wyjść? Tutaj poniżej znajduję się odpowiedź na to pytanie. Zapraszam Was do Starego Świata!

 

Vermintide 2 czyli kontynuacja dzieła Fatsharka, która przenosi nas do świata gdzie wojownicy Chaosu, hordy Skaven zagrażają Staremu Światu. Tylko oni są wstanie ich powstrzymać 5 wspaniałych! 

 

Bohaterowie

Mamy do wyboru 5 klas, a każda z nich posiada 3 podklasy, z unikalnymi umiejętnościami i talentami, zacznijmy od:


Bardin Goreksson krasnolud jako:

- Zwiadowca weteran - czyli kusznik:

pasywny - po zabiciu niezwykłego potwora wypada z niego worek z amunicją

ulti - odpala bombę dymną ukrywająca jego położenie

 

- Żelazny rębacz - tarczownik:

pasywny - całkowicie pochłania obrażenia jednego ciosu co 20 sekund

ulti - ściąga na siebie uwagę przeciwników w zasięgu 10 jednostek i przez 10 sekund może blokować wszystkie ataki

 

- Zabójca - rębajło z tasakami:

pasywny -  kumuluje premie do obrażeń

 

ulti - doskakuje do oponenta, ogłusza go i wpada w furię - szybciej atakuje


Markus Kruber człowiek jako:

- Najemnik - z halabardą:

pasywny -  trafienie trzech wrogów jednym ciosem powoduje zwiększenie przędkości ataku o 10% na 6 sekund

ulti - zwiększa zdrowie pobliskim członkom drużyny i wytrąca przeciwników z równowagi

 

Myśliwy - z strzelbą:

pasywny - strzał w głowę przywraca 1 jednostkę amunicji 

ulti - znika na chwile by mógł zaatakować z zaskoczenia

 

- Piechur - z tarczą:

pasywny - tworzy aurę odporności na obrażenia

ulti - szarżuje na przeciwników, odpychając ich do tyłu

 

Kerillian Elfka jako:

- Przepatrywacz?! - łuczniczka po prostu:

pasywny - regeneruje zdrowie częściowo po utracie więcej niż połowy paska życia

ulti - wystrzeliwuje strzały na wprost siebie przebijające i szukające wrogów

 

- Służka - włóczniczka:

pasywny - zwiększony zasięg uników

ulti - przemieszka się szybko przez przeciwników 

 

- Cień - cicha zabójczyni:

pasywny - trafienie w plecy natychmiastowo zabija wroga

ulti - znika i może przenikać przez wrogów przez 10 sekund

 

Victor Saltzpyre człowiek jako:

- Łowca czarownic - z szablą:

pasywny - oznaczeni przeciwnicy otrzymują dodatkowe obrażenia

ulti - odpycha pobliskich przeciwników i zwiększa szanse na trafienie krytyczne na 8 sekund dla całej drużyny

 

- Łowca nagród - El Rewolwero:

pasywny - zadaje krytyczne trafienie co 10 sekund lub po zabiciu przeciwnika w wręcz

ulti - wystrzeliwuje pocisk przebijający

 

- Fanatyk - szaleniec z pałką:

pasywny - moc zwiększa się o 5% przy każdym straconym 25 pkt. zdrowia ( max 20% )

ulti - szarżuje do przodu i zwiększa się jego prędkość ataku o 25% na 5 sekund

 

Sienna Fuegonasus ostra kobietka jako:

- Czarodziejka bitewna: 

pasywny - unikanie obrazeń i przestanie rzucanie czarów przez 8 sekund usuwa przeładowanie

ulti - przenosi się w wybrane miejsce, pozostawiając za sobą kałużę ognia

 

- Piromanka:

pasywny - zwiększona szansa na trafienie krytyczne wliczane w oparciu o poziom przeładowania

ulti - rzuca włócznią ognistą

 

- Wyzwolona:

pasywny - 50 % otrzymywanych obrażeń przenosi się na przeładowanie

ulti - nagrzewa się i eksploduje, usuwa również przeładowanie

 

Dobra może koniec z tymi opisami i czas przejść do najważniejszego ... do zabijania :D

 

Mechanika gry i świat gry: 

Na początku co można dostrzec to "inna" tzw. poczekalnia, możemy przygotować swoją postać w naszym zamku, gdzie znajduje się m. in. kuźnia czy plac treningowy, jednym słowem po menu wędrujemy na dwóch nogach. Oczywiście jest opcja dla leniwych i do każdej części zamku możemy "przenieść" się skrótem klawiszowym. 

 

 

Na pierwszy rzut oka spotykamy się z nazwaną przez mnie "tablicą ogłoszeń duszpasterskich" gdzie możemy wybrać się na misję sami - w sensie z botami lub z losowymi graczami w sieci. Do wyboru mamy losowe gry, które wysyłają nas jak to słusznie nazwa wskazuje na losową mapę z losowymi ludźmi, grę niestandarową gdzie to my wybieramy mapę i opcję gry - czy grę prywatną, kto będzie liderem drużyny itp., a z czasem będziemy mogli pogrywać w bohaterskie zadania gdzie każdy z graczy dostanie osobne zadanie do wykonania. Smaczek dla Streamerów gdzie mogą połączyć grę z kontem Twitch.tv gdzie to oglądający będą mogli decydować o naszym losie - mapa, zadania etc. Nie ważne na którą z opcji się zdecydujemy w zespole zawsze mamy 4 osoby, no tak ... w końcu Co-op.

 

No dobra teraz ktoś mi się zapyta jak wygląda sama gra po przekroczeniu portalu. 

Już śpieszę wytłumaczyć! 

Misję wyglądają pokroju Dungeonów w grach MMORPG, gdzie mamy za zadanie zabić wszystkich oponentów zwykłych, elitarnych i "Bossów", wszystko podzielone sekwencjami / "checkpointami" - nie do końca, bo jeżeli wszyscy zginiemy musimy zacząć mapę od nowa, bardziej mi chodzi o zapasy amunicji i eliksiry, miejsca po których nie będziemy mogli się cofnąć do tyłu po "znajdźkę". 


Do samej walki wrócę później, bo teraz czas na powrót do zamku gdzie możemy obejrzeć nasze skrzynie - łupy wojenne, które zdobywamy po zakończonej powodzeniem misji, gdzie możemy spersonalizować naszą postać... 

 

 

Po pierwsze z jaką siłą bije nasza postać jest ustalana przez jeden parametr główny czyli Moc bohatera, zyskujemy ją poprzez sprzęt, a raczej jego średnią wartość oraz poprzez poziom bohatera - każdy bohater ma osobny pasek poziomu! Moc bohatera przekłada się na obrażenia, liczbę przeciwników przez których przechodzą ataki oraz poziom zachwiania postaci.

 

Talenty to nic innego jak ulepszacze naszej postaci, kolejno przy 5, 10, 15, 20, 25 i 30-stym poziome możemy rozłożyć jeden talent z 3 kolumn. 

 


Kuźnia - mamy tutaj bardzo fajnie rozbudowany poziom tworzenia i ulepszania naszego wyposażenia. Od niszczenia naszego starego sprzętu by uzyskać z niego składniki do stworzenia kolejnego, tworzenia losowego elementu lub przy użyciu gotowego szablonu, do ulepszania wizualnie.

 

Na samym końcu mamy kosmetykę i tu nie chodzi o krem do rąk czy maseczkę na pyszczek, ale o wizualne części zbroi.

 

Walka

Gra głównie skupia się na walce wręcz, przy użyciu różnorakiej broni takiej jak: tasaka, młota, topora, tarczy czy innej tego typu broni, oczywiście mamy tutaj do dyspozycji broń poboczną "dystansową", eliksiry na życie, siłę, szybkość oraz na nasz pasek "Energii" tak go nazwałem, przy osiągnięci całego paska energii możemy użyć naszego unikalnego mocnego atrybutu wcześniej nazwanego ulti. Na mapach spotkać możemy również bomby - coś ala granat, beczkę z prochem, która może nam pomóc przy dużej ilości potworów.

 

Nic tak mnie nie cieszy w tej grze jak zabijanie, poważnie! Pojawiająca się krew na całym ekranie zakrywająca świat gry, niekiedy ten popęd do masakry trzeba opanować przy mocniejszych wrogach lub przy wąskich przejściach gdzie możesz zostać zepchnięty na dół co liczy się śmiercią albo szybką pomocą od strony drużyny. Niestety jak i stety gra stawia tutaj na pierwszym miejscu współpracę między graczami. Pomoc przy leczeniu, czy asekuracji gdy  ściągamy na siebie główną uwagę przeciwników, kolejnym smaczkiem utrudniającym grę są znajdźki, są to książki, kości, po ich podnoszeniu nie możemy zabrać ze sobą na dalszą podróż żadnego eliksiru ;)

 

Grafika

UUUUuuu... kuźwa Kacper nie zacząłeś pisać od grafiki co się z tobą stało... 

Choć to nie zawsze ona jest najważniejsza, to nie może być pomijana. Tak, w grze nie znajdziemy grafiki najwyższych lotów, ale za to widoki już jak najbardziej po raz pierwszy przemierzając jakąś mapę zatrzymywałem się i oglądałem dokładnie okolice. Świat nie jest otwarty, ale za to bardzo dopieszczony na każdej misji!

 

 

 

 

Podsumowanie 

Gra, w którą na pewno musimy zagrać, godny "następca" Left 4 Dead'a jeżeli chodzi o Co-op dla 4 osób i zabijanie! Choć czasami na mapach widać "Pustkę" jakby coś twórcy chcieli dodać lub w ten sposób zmuszali nas do pójścia dalej na przód. 

 

Siema, cześć!




 

komentarzy: 0Wtorek, 15 maja 2018, 21:44

Archiwum wpisów

Prywatne wiadomości

Zaloguj się by wysyłać wiadomości

Moi znajomi

MegaKoszulki.pl

Ostatnie odwiedziny

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl