avatar

meryphillia Użytkownik gram.pl (Moshic For Life) ja.gram.pl/meryphillia

Mój blog (Marzec 2010)

Dramacore

 

        

http://www.dramacore.com/

 

Dramacore, to założony w 2006 roku netlabel, który na celu ma promowanie mocno niezależnych produkcji z szeroko pojętego elektronicznego chaosu muzyki dość eksperymentalnej w brzmieniu.

Praktycznie brak tutaj miejsca dla jakiś gatunków związanych z mainstreamowymi mniej czy bardziej prądami, za to epatuje się wręcz wszelakimi oryginalnymi (w pewnym sensie) gatunkami, jak chiptunes, breakcore czy digital hardcore, a kończąc na experimental electronic i ogólnie IDM. Nie brakuje także mocno psychodelicznych brzmień (nie chodzi konkretnie o gatunek Psychedelic Trance, a bardziej o psychodeliczną otoczkę muzyki), Ambientu czy jakichś gitarowych eksperymentów.

 

Poszczególne pozycje z katalogu liczącego już 96 wydawnictw na pewno nie są czymś wyjątkowym w swoich kategoriach, ale z pewnością są tak czy inaczej muzyką wartą poznania, tym bardziej gdy takimi eksperymentami się interesujemy, bowiem to zawsze coś "nowego" i darmowego do posłuchania. :)

 

Dla niezdecydowanych polecam dwa wydawnictwa na początek.

Pierwszą polecanką jest sampler przygotowany przez sam netlabel, czyli kompilacja 54 wybranych utworów z katalogu.

http://www.dramacore.com/sampler.htm

Druga pozycją jest natomiast całkiem przyjemny album pewnego "znajomego" z last.fm, czyli album Presence.[exe] autorstwa Muhmood'a ;]

komentarzy: 10Środa, 31 marca 2010, 22:27

Kakofonia chaosu

 

       

[sts-net200] VA - Compilation 2

CD1

CD2

CD3

CD4

CD5

CD6

Artwork

W zeszłym tygodniu w końcu udało mi się przesłuchać ostatnie krążki wchodzące w skład kompilacji netlabela Smell The Stench, będącej dwusetnym wydawnictwem tego znamienitego netlabela.

 

Na kompilację składa się łącznie sześć płyt wypełnionych po brzegi wszelakimi tworami z gatunku Noise oraz Dark Ambient, z przewagą oczywiście tego pierwszego gatunku, który jest preferowanym gatunkiem przez STS.

Wydawnictwo te jest dosłownym przekrojem twórczości, która możemy poznać ściągając releasy z netlabela, i dlatego  warto by było zassać je na początek, choćby i jedną tylko wybraną część, aby zobaczyć czy muzyka ta nas zainteresuje w ogóle.

Na kompilacji jest całe mnóstwo utworów (dokładnie jest ich 113) i raczej ciężko by o nich powiedzieć, że są "wybitnymi" czy nawet znaczącymi tylko.

Sam ten gatunek jest dość ciężki do określenia pod względem "wybitności", więc utworów tych albo się słucha, bo w jakiś sposób lubi się ten dźwiękowy hałas, albo się nie słuch, bo się wręcz nie znosi "tej debilnej nie-muzyki" ;).

Wydawnictwo polecam zwyczajnie tylko dlatego, że to kompleksowy przegląd czym jest Noise i jego poszczególne formy i jeśli ktoś jest mniej więcej zainteresowany, to najzwyczajniej pozycja ta warta jest do polecenia na pierwszy kontakt z gatunkiem.

 

Początkującym w muzyce Noise, radziłby także zapoznawaniem się z materiałem "po trochu", gdyż nawet ja potrzebowałem tygodnia by zapoznać się z całością, choć muzyki Noise potrafię słuchać i nawet przez kilka godzin bez bólu głowy ;D.

 

[Powyższe linki prowadzą od razu do paczek ze spakowanym materiałem.]

 

komentarzy: 17Poniedziałek, 22 marca 2010, 20:39

Mrok, Sodoma i Gomora oraz Piękno

 

     

[PHATT037] Kintar - Lebanon EP

http://www.phatt.pl/wydawnictwa/31-40/phatt037/

Opisywany już wcześniej netlabel Gudowskiego Phatt Sounds przygotował niesamowitego rilejsa, który jak dla mnie jest najlepszym dotychczasowym wydawnictwem, i to za sprawa tylko jednego utworu.

Pochodzący z Argentyny znakomity kontynuator rasowego brzmienia na scenie Progressive po jej upadku w stronę NuMinimal/Electro House, nie na darmo stawiany jest zaraz obok Moshic'a jako jeden z nielicznych producentów podążających jedynie słuszną :D drogą, którą powinien nadal podążać gatunek Progressive.

Mroczne, przepełnione magią utwory, są jak gdyby wizytówką Kintara zarówno jako producenta własnych utworów, ale także jako remiksera, który z oryginału potrafi zrobić prawdziwą petardę dźwiękową.

 

Wydawnictwo "Lebanon EP", na który składają się dwa utwory, czyli tytułowy "Welcome Lebanon" oraz "Beirut", to kolejny przykład tego, jak nadal Progressive potrafi brzmieć potężnie i przepięknie. Choć utwór "Beirut" jest znakomity, to jednak przyćmiewa go ten drugi utwór, który śmiem nazwać jednym z najgenialniejszych utworów w dziejach całego gatunku Progressive.

Niesamowity sampel z przemową Laurence Fishburne'a (znany z "Matrixa" Morfeusz ;]) pierwotnie stanowiący część wspaniałej prezentacji/wystawy "Ashes And Snow" autorstwa Gregory Colbert'a po prostu wyrywa z kapci swoim klimatem. Zaraz po nim następuje nirwana za sprawą niesamowicie genialnie skomponowanych dźwięków, które każdego fana dobrego progressu przyprawią o szybsze bicie serca z pewnością.

Utwór jest po prostu niesamowity i mam nadzieję, że Kintar będzie wypuszczał coraz więcej podobnych perełek, szczególnie w momencie, gdy Lord Moshic zaczyna już powoli przynudzać podobnymi do siebie aranżacjami.

 

Dzięki serwisowi Youtube, nie musicie ściągać nawet EP'ki, jeśli chcecie tylko zobaczyć czym to ja tak się zachwycam. ;]

     

 

Dzięki wielkie Gudowskiemu za pozyskanie tego wałka i należy tylko życzyć, by co jakiś czas (a najlepiej cały czas :D) prezentował nam za sprawą Phatt Sounds, więcej takich znakomitości. ;]

komentarzy: 19Poniedziałek, 15 marca 2010, 21:20

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 55

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4249 dni

Moich wejść na gram.pl: 48 203 (#12)

Napisanych postów i komentarzy: 9 903 (#38)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 119 (#116)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 10 964 (#89)

Archiwum wpisów

Ostatnie odwiedziny

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl