avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Ostatnie odwiedziny

Mój blog (Styczeń 2013)

Takie tam: Dlaczego gram.pl? - szort od Mario

Szort, gram.pl, MyGramy, gramsajty, mario

2

Witam Was Gramcarze i Gramcarki!

Oż kurdeż, tudzież w mordeż! Z jakimż entuzjazmem i szczękościskiem emocjonalistycznym przybywam do dzisiejszego tematu, który jest odpowiedzią na wpis zamieszczony przez Prosiaqa na MyGramy pt. "Dlaczego gram.pl? - szort od Prosiaqa".

Może od początku.

Pomyślałem sobie, że w tym Chicago siedziałem już lat ładnych parę, graczem i chorym zbieraczem pudełek jestem od lat wielu, to może podzielił bym się moimi bzdurami z kimś innym. Kąta jakoś jednak znaleźć sobie nie mogłem. A że klocki LEGO dobrze się składa to się złożyło, że koledzy z kraju prosili mnie od czasu do czasu o wysyłanie gier trudno dostępnych. I jakimś dziwnym trafem nawiązałem kontakt z Kulem  ja.gram.pl/kul. Coś gdzieś tam na jakimś polskim portalu założyłem ale one polecił mi właśnie gram.pl. Że tam niby powinienem się skierować. Dyrektywa jak recepta, od lekarza który właściwie chorobę zdiagnozował. SKS.

No i tak się zaczęło. Początki były śmieszne i czasem pewnie żenujące (jak sobie wspomnę stare wpisy) ale pociesza mnie to, że są dalej śmieszne, dalej mogą być żenujące i bez se[n/k]su, bo taki już jestem i taki mam styl (o ile mam). Z czasem zacząłem poznawać osobistości gramu i mniej więcej orientować się kto jest kto. Z upływem czasu tak się dobrze zaczęło kręcić jak we Frani, że poznałem Prosiaqa i Krwawą Mary. Osobiście dodam. Prosiaq zagościł w naszych starych progach kilka razy i pomimo dużej różnicy wieku bardzo dobrze nam się rozmawiało. Żonę (PrincessPeach) poznał, która jak mam nadzieję wielokrotnie pozytywnie na niego wpłynęła.

Prosiaq! Ty świnko! Masz się zameldować na naszych nowych włościach co byś mi kurz z półek posprzątał! To rozkaz waszmościu i Was muszę u siebie ugościć! I to w tym jeszcze roku!

Z KrwawąMary też się kilka razy widzieliśmy i bardzo miło wspominam nasze spotkania i pogawędki. Również jej zdjęcia, bo kobita ma takie "cuś" że proste zdjęcia na kadrze potrafi pokazać w miły dla oczodołów sposób.

Przy jakiejś gadce z Cascadem ja.gram.pl/Cascad okazało się, żeźwa z tych samych stron, że jakimś trafem coś tam oboje wspólnego mamy i udało się nam spotkać na rynku w Poznaniu. Spotkanie o tyle dziwne, bo w dwa oblicza przyodziane. Pierwsze oblicze to sam fakt poznania owego obcego człowieka z neta, z którym się przyjemnie czas przy piwie spędziło, a drugie oblicze, które jest powodem pierwszego (nie ta kolejność chyba?), była moja wizyta w szpitalu na onkologii, w którym leżała ciężko chora koleżanka, a właściwie platoniczna miłość z lat młodzieńczych, która niestety umarła jakiś czas później. I tak przy koziołkach przystałem zadumany przez chwilę. Z jednej strony Cascad, rozmowa, piwo, różne tematy, ciekawość poznania, a z drugiej świadomość nadchodzącej śmierci dziewczyny, o której nie mówiłem, a ja i ona wiedzieliśmy że niedługo i nieubłaganie nadejdzie, gdyż żadne leczenie nie przynosiło rezultatu.

Obie te osoby jednak miały coś ze sobą wspólnego. Obie nosiły uśmiech na twarzy. Abstrahując, tylko najodważniejsi na świecie potrafią twarzą w twarz (w bardzo młodym wieku dodam), pomimo cielesnego bólu stanąć śmierci oko w oko z uśmiechem! I to też w jakiś dziwny sposób dzięki gram.pl się stało.

Jakież moje zdziwienie było, kiedy to użytkownik Xbary (nie ma gramsajtu) od czasu do czasu komentarz wrzucił, a który jest moim bardzo dobrym przyjacielem z dzieciństwa, graczem, utalentowanym elektronikiem i amatorem programistą. Ile razy zdarza Wam się logować na x-serwisie, żeby zostawić kilka komentarzy? Zakładam, że jest Was znikoma ilość. Tym bardziej, że mógł wylać krótkiego maila lub rzucić kawałkiem rozmowy telefonicznej. (Xbary, jeżeli coś pomyliłem, to walnij erratę, co bym mógł errora wyerrorować).

No i WY. NuuGGet, theZoSo, Muradin_07, Joorg, Cedric, Meryphillia (co fajnie o muzyce piszę, a o WoT porady udziela), zadymek, Thompson, Tom_pl, Osioł, Arande (też u mnie była na starej chacie, fajna i miła WoW-owa dziewczyna), Kirabaxior, LESZ3u (co zawsze ma genialnie dopracowane avatary), Luigius, gto65, Kraju, trenth, Whiteman (jego styl pisanie jest mistrzostwem dla mnie), Master Matrox (którego do powrotu na gram.pl przekonać nie potrafię), TitusCruz, Gorgonek, Prosiaq (Ty świnko :D sorry, nie mogłem się powstrzymać!)... i może już przestanę, bo naprawdę wszystkich wymienić nie sposób.

I bardzo proszę nie gniewajta się, żem kogoś nie wspomniał, bo wielu z Was odwiedzam i od czasu do czasu puszczę jakiś komentarz, jak w tym czasie bąka nie puszczam. (A co, zdarza się czasem w aucie zamiast radio bąka puścić).

Może dodam, że MartivaR i Vilmar zasługują na ogromną pochwałę, bo toż oni w dużej części winowajcami tego małego bałaganu są.

Gram.pl zrobił sobie taki twór, jak te gie-esy (a może pe-gie-ery) i chyba nawet nie przypuszczali jak to będzie owocować. Żaden inny portal nie ma takiej społeczności, gdzie ludzie piszą o grach, kupują je i dzielą się swoimi przemyśleniami w tym samym miejscu. A większość forumowiczów nie ma jakiejś-tam byle-wizytówki profilu, tylko zintegrowaną (no, nie idealnie) platformę która fajnie to wszystko w sobie łączy. Z pewnością nie jest to altruizm z ich strony, tylko mądry-niepewny-ciekawe-co-z-tego-będzie ruch marketingowy ale udowodnili, że można taki produkt stworzyć. Teraz mają pewnie mały z nami problem, bo jest nas wielu i już roszczenia co do serwisu mamy. He he. Ale jak to się mówi, chciałeś pieska to się nim teraz zajmuj. Gram.pl nie jest idealny, bo NIKT z nas nie jest (no może mój Kota jest) jednakże żaden inny portal śmiem twierdzić, tak nie trzyma w kupie jak ten (albo i w rydzach).

Daltegoż siedzę na gram.pl. Z Wami. Siedzę od 2007 roku i pomimo tego, że portali wyrasta mnogość jak grzybów po deszczu, to WY tutaj jesteście. Gracie, piszecie i dzielicie się różnorodnymi przemyśleniami. A od czasu do czasu ktoś wklei zdjęcie kupy w toalecie (bo gdzieś to na sajcie widziałem!).

No, raz walnąłem gafę i mordę na wideło pokazałem jak postanowiłem odejść z gramu (z powodów osobistych).

Teraz jednak mam inne podejście. Jak nie mam z czym się podzielić to zwyczajnie robię przerwę od gramu. Odchodzić planować zamiaru nie mam...

Jak Prosiaq napisał, również i ja poznałem kilka osób i lubię czytać co Wy macie na myśli. Czasem poważnie, a czasem nie. Reasumując, jeżeli jesteś graczem i szukasz ciekawego miejsca to jest nim ja.gram.pl.

 

 

PS - A Kul to kto to? A Kul proszę państwa to zacna osoba odpowiedzialna za obecny portal mgs.gram.pl. Człowiek, którego darzę ogromnym szacunkiem, podziwiam za niezgłębioną wiedzę merytoryczne bajki jaką jest MGS, i osobę którą miałem wielką przyjemność raz jeden poznać osobiście.

No to tyle na dzisiaj. Właściwie nie wiem jaki miał cel ten wpis i co chciałem powiedzieć. :/

0

komentarzy: 72Wtorek, 29 stycznia 2013, 12:37

Takie Tam: Kota w półkach.

Kota, zdjęcie, półka

2
Kota w półkach

Mój kota to taki fikuśny zwierzaka.

Lubić ja Kota bardzo albo tak może nie bardzo czasem. Wypadek Kota miał-wszy dni kilka temu i siusiu na pościel zrobiwszy. Zdenerwowałem się raczej bo dwupierdzianem amoniaku plamka z letka śmierdziawszy, co się jednak na karę Kota przełożyć nie dało. Wszak gadać ten zwierzaka ni umi. Jeno za-miau-czy i to nie zawsze. Zastanawiałem się, czym tym wyczynem Porucznik Mrucznik osiągnąć chciało? Może za mało miłości pan okazuje? Może temu kulce puchowej bieli towarzystwa brakuje? Wszak samotnie stworzenie owe dzień w większości spędza. Ni krzty zabawy uświadczy, gdyż domownicy poza domem większości czasu spędzają. To może i kaj znać dać stworzenie chciało, że Kota samego więcey na włościach zostawiać się nie godzi? Któż to wie, któż to wie?

A dzisiaj rano, ten Kota samo do półki z grami wgramolić się udało com tutaj wszem i wobec pstrykiem uwiecznił.

 

Chyba jej się za nami bardzo tęskni. Nie dziwie się ten Kota, że zsiusiało się nam na łóżko. Może była zua na nas, że ją zaniedbujemy?

komentarzy: 39Czwartek, 24 stycznia 2013, 08:36

Takie tam: Co to znaczy "Word up" i "Word"?

slang, common Americnan English, angielski, word, word up

1. Word - Skrócona wersja wyrażenia "My word is my bond", które jest tłumaczeniem łacińskiego "Dictum meum pactum". Używany przez członków Londyńskiej giełdy w XIX wieku podczas zawierania transakcji bezdokumentowych (na uściśnięcie ręki). Utarty w środowisku amerykańskich jeńców wojennych. Często spotykane w środowisku czarnoskórych. Polskim odpowiednikiem jest - Słowo honoru, Masz moje słowo.

- Yo bro! Remember that dude who got me pissed off the other day?
- Yeah, whattabout him?
- I beat the shit out of that fool last nite.
- Word? (w znaczeniu: You speak the truth?)
- Word! (I speak the truth!)

2. Word up! - ma wiele znaczeń, może być przywitaniem, potwierdzeniem prawdy, wyrazem zgody (na coś), np: Masz rację, żebyś wiedział!),

- Word up, folks!
- Yo, word up man!

- I got me new kicks (nowe buty), them Nikes nice, dowg!
- Word up!

komentarzy: 24Środa, 23 stycznia 2013, 09:32

Takie Tam: Popularne amerykańskie wyrażenia

angielski, slang, wyrażenia, Ameryka, język angielski

Jakoś tak mnie wzięło na smuty, bo za drugim domem też człekowi się tęskni. Za językiem również. Nic nie mam do brytyjskiego, tyle że to nie moje podwórko i nie moja piaskownica.
Tak się złożyło, że dzięki pracy poznałem dwóch "swoich" i jednego Brytyjczyka. Poszliśmy razem na piwo, a że na jednym się nie skończyło, szybko okazało się że mamy wiele ze sobą wspólnego i do piątej rano rozmawialiśmy o różnicach kulturowych.
W związku z tym postanowiłem podzielić się z wami kilkoma przykładami wyrażeń często używanych w amerykańskim angielskim i ich luźne tłumaczenia. Może znacie, może nie, ale uważam że warto je przypomnieć.

1. Watcha be about? - Za kim/Po której stronie jesteś?
Black Disciples! (jeden z wielu gangów w Chicago)

Jeżeli nie przynależysz do gangu, a zostaniesz skonfrontowany, nie ma odwrotu i chcesz uratować skórę, odpowiedzią jest: (I be about) God & Jesus.

2. Odds and ends - dodatkowe, bliżej nieokreślone rzeczy.

- Where were you all day?
- Shopping
- Well, what did you end up getting?
- Nothing in particular, just some odds and ends.

3. To fill big shoes - obarczyć wielką odpowiedzialnością.
Your father has passed away, now you got some big shoes to fill.

4. Take a chill pill - uspokój się.

5. It's my way or the highway - Po mojemu, albo wcale.

6. What can I do you for? - Jest przeciwieństwem - What can I do for you? Czyli z czego mogę cię wyrolować. Zwrot używany przez niektórych sprzedawców z poczuciem humoru.

7. Get (on) with it - pospiesz się.
Get on with it or we'll be late.

8. To get knocked up - zajść w ciążę.
She got knocked up by this looser, Tommy.

9. (number) deep. - określenie liczby osób.
I was walking down the Roscoe Ave and I saw them standing fifteen deep.

10. To take a hike - spadaj stąd
You ain't welcome here. Take a hike!

11. To push the envelope - zrobić coś poza przyjęte standardy, normy.
Did you see it? John was speeding twice the speed limit! Man, he really pushed the envelope this time.

12. To go overboard - przesadzić.
Man! This car is too expensive for you. I think you went overboard on this one.

13. Shitz-n-giggles - niewinny żart
- Why you always order a Big Mac in BK? (Burger King sells Whoppers)
- Ah, I do it for shitz & giggles.


14. Dead (place) - puste miejsce, nic się nie dzieje
Let's leave this bar, this place is dead.

15. Anything you say - zgoda, potwierdzenie
- I need you to move these boxes by noon.
- Anything you say boss.

16. To blow a fuse/to blow a gasket - wybuchnąć gniewem, rozwścieczyć się
Boss is going to blow a fuse when he finds out you didn't show up for the meeting.

17. To go bonkers - zwariować
He's gonna go bonkers when he finds out he won the lottery.

18. To pick one's brains - uzyskanie informacji od osoby, która ją posiada
John, you have solved our problem in just one day! Wow, how did you do do it? You won't mind if I pick your brains? We've been trying to come up with a workaround for a week!

19. Workaround - inna metoda rozwiązania (czegoś, problemu, usterki), często o charakterze tymczasowym
I think I've found a workaround to turn your PC on, but it's soo infected with malware, you're gonna need some help from a pro.

20. Dutch, go Dutch, going on a Dutch dinner - sytuacja, w której np. dwie osoby idą do restauracji i każda płaci za siebie.
- Can I ask you for dinner?
- Sure! But only if we go Dutch!

 

Jeżeli spodobały Wam się powyższe przykłady potocznej wymowy, albo chcielibyśce poznać coś mniej znanego, trudniejszego, to dajcie znać. Z pewnością coś wyciągnę zza pazuchy.

komentarzy: 10Wtorek, 22 stycznia 2013, 11:32

This'n'That: Jay, my little baby sister is coming to Poland.

Jay, summer break, siostrzyczka, USA

0

I've never written too much about my sisters, but I've decided to do it today 'cuz I gotta pretty good damn reason to be excited about.
Last nite I wuz talkin' with my mom and she spelled it out for me in plain
English: Jay is coming over for a summer break to spend some time with her big bro!

Holy shit! I thought to myself. It's gonna be pretty fucking sweet! She'd never been to Poland before & all she knows 'bout this place is from stories she'd heard. I'll have some pretty big shoes to fill. Places to see, peeps to meet. I'm gonna have to get me some time off, or something.

No, but seriously, I miss her a lot and Princess Peach and I will have to come up with some creative ways to make sure Poland is everything she hopes it is.

Did I forget to mention, that she's 21ys younger and a Gamer too?!

***

Nie spodziewałem się takiej nowinki. Spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Nie wiem jak to zrobimy ale będziemy musieli wygospodarować dużo czasu, aby Jay mogła zobaczyć, poczuć i poznać jak najwięcej. Kraj zna tylko ze zdjęć i naszych opowiadań. Zdajecie sobie sprawę jakie to wyzwanie? Tak dawno się nie widzieliśmy, że z tej radości musiałem się z Wami tym podzielić. A że Nintendo NES w domu leży, nie omieszkamy zagrać kilka partyjek i zrobić kilka zdjęć. Kurcze, już zaczynam odliczać czas!

... a może uda jej się założyć gramsajta :P ???

komentarzy: 39Poniedziałek, 21 stycznia 2013, 11:36

Takie Tam: PlayStation Jampack - okładka DEMO

PlayStation, Jampack, okładka, zrób to sam, gamescanner.org

2

Jakiś czas temu coś mnie wzięło na zrobienie takiej uniwersalnej okładki do płyt demo naszej jakże mile wspominanej PlayStation. Szukałem pomysłu i znalazłem zdjęcie oryginalnej dokładki na portalu Flickr.

Zajęło mi to trochę czasu ale ogólnie jak na raczkującego w domenie Illustratora świecie jakoś sobie poradziłem. Lubię ten program i mam jakąś dziwną obsesję na punkcie wektorowych ilustracji.

Jeżeli macie jakieś luzem leżące płyty demo, to właśnie coś takiego może się wam przydać. Pliki można pograć na stronie www.gamescanner.org. Poniżej kilka zdjęć z projektu.

2

2

PS - Jedno z niewielu logotypów, które utożsamiam z moimi złotymi latami grania to PlayStation Underground. Zastanawiam się dlaczego Sony zaprzestało używać takiego genialnego logo?

 

0

 

komentarzy: 12Piątek, 18 stycznia 2013, 09:37

Takie Tam: Jaki Android po iPhone 4?

iPhone 4, Android, Telefon, kontrakt, Operator

2

Kusi mnie poznanie Androida.

O co chodzi?

Od roku czasu paluchami obmacuje iPhone 4. Wszystko mi się w nim podoba, a z utrudniającym lekko życie iTunes pogodziłem się już bardzo dawno. Nawet polubiłem tę prostotę w zamkniętym środowisku. Nie mówię, że wiem o nim wszystko ale w codziennym użytkowaniu, muzyce i grach spisuje się świetnie. Plants vs Zombies (przeszedłem 3x i nadal gram), Tiny Tower & Rage to moje ulubione gierki. Sam interfejs jest bardzo intuicyjny.

Nieprawdą są bzdury o słabej baterii i niemożności jej wymienienia. Piszą je ludzie niemający styczności z tym urządzeniem bądź zwyczajni hejterowcy. Ja hejterem nie jestem. Przy "ciężkim" użytkowaniu bateria wytrzymuje cały dzień. W przypadku wyłączenia zbędnych funkcji wytrzymuje trzy dni. Samo doładowanie baterii zajmuje godzinę.

Baterię też łatwo wymienić. Jedynym utrudnieniem są fikuśne śrubki pentalobe ale i je można odkręcić zakupując mały wkrętak na necie. Tak byłem tego ciekawy, że kupiłem i rozkręciłem dla własnej ciekawości. Da się? Da się. I mówię o tym jurwa mabana kać z doświadczenia, a nie z tego co przeczytałem na forach. W związku z tym te negatywne cytaty nie są dla mnie ŻADNYM argumentem, ponieważ są nieprawdziwe. Z resztą, każdy szanujący się Komputer zmniejszony do rozmiarów telefonu będzie pożeraczem prądu w wiaderkowych ilościach.

No ale do rzeczy.

Za miesiąc kończy mi się kontrakt i zastanawiam się nad nowym urządzeniem gadającym. Princess Peach kumka na Galaxy Ace. Telefon cienki jak barszcz jednakże ten Android mnie zainteresował i co raz częściej myślę o przerzuceniu się na coś o smaku Lodowej Kanapki. Tu pewnie w rachubę wchodzi Galaxy S2 albo S3, chociaż ten S3 to pyton, nie telefon :)

Oczywiście mogę się przerzucić na 4S albo 5 ale ciekawość poznania nowego placu zabaw mnie zżera.

No i tutaj nasuwa się pytanie do Was, bo zakładam że większość właśnie używa Androida:

Co Społeczność poleca?

komentarzy: 12Czwartek, 17 stycznia 2013, 10:40

Takie Tam: Antoś miał remodelkę

Antec, Antoś, Komputer, upgrade, SuperLan Boy

 

2
Antoś - przed remodelingiem

Informacja czysto techniczna.

Z początkiem roku zabrałem się ostro za odbudowę kompa. Właściwie to z niego nic nie zostało, tylko obudowa, którą bardzo lubię.

Zakupiłem nową kartę graficzną ale żeby ją włożyć do blaszaka, musiałem usunąć kilka elementów żeby się zmieściła. Duża bestia.

Obudowa jest aluminiowa i łączona w większości nitami. Zatem musiałem rozłożyć cały sprzęt na części pierwsze, ponieważ opiłki aluminiowe mogłyby puścić z dymem ten cały domek.

Przy okazji zauważyłem, że niewłaściwie zamontowałem chłodzenie cpu i wentylator! Co za wtopa! Wstyd. Korzystając już z okazji, wymieniłem pastę na Arctic Silver 5. Po ponownym zamontowaniu ku mojemu zdumieniu temperatura spadła o +/- 10C.

Zwiększyłem pamięć do 16GB Kingston HyperX Genesis. Cena przystępna a uwidacznia się podczas użytkowania aplikacji Photoshop i Illustrator. Teraz mogę ze spokojem obrabiać pliki większe niż 100MB. Wcześniej pojawiał się komunikat dotyczący "Scratch disk", czy cuś, i nie dało się pracować. Teraz mniodzio!

Co pozostało do zrobienia?

  • Przeprowadzka z XP i zakup Windows 7 64bit Home Premium
  • Nowy dysk SSD. Tutaj po przeczytaniu testów i opinii zdecydowałem się na OCZ Vertex 4 128GB.
  • Wymiana wentylatorów na 120mm Enermax TB Silence
  • i to chyba już wszystko

Co do systemu operacyjnego, to MUSI być o angielsku i z miłą chęcią zakupię go w sklepie gram.pl jak tylko dadzą mi odpowiedź na pewne pytanie.

A jaka karta? Ekhm, myślałem o Radeonie 7850 a skończyłem na... to już wkrótce :)

 

Gwoli wyjaśnienia:

Remodelka? Co to jest? Spolszczony wyraz remodleing - j.ang. przebudowa.

komentarzy: 15Środa, 16 stycznia 2013, 11:05

Takie Tam: IGN.com zrobił ze mną wywiad.

wywiad, opakaowania gier, video game box art, gamescanner.org, Colin Campbell

Ano zrobił. Trzy miesiące temu...

                                                       ale od początku.

 

Kolekcjonuję gry od początku lat 90-tych. Nie sprzedaję, chyba że duplikaty. Nie jestem fanem dystrybucji cyfrowej. Kupując grę chcę ją posiadać, nie dzierżawić. Chcę iść do sklepu, chcę pogmerać po półkach, chcę wertować sekcje "value software" i "discontinued". A nóż, widelec trafi się perełka. A trafiały się!

Gdy jeszcze przed wyjazdem z kraju wpadała mi się w ręce jakaś gra, a zawsze była nią chińska kopia (pegasusa nie cierpię do dzisiaj), zdawałem sobie sprawę że to nie jest TO. Nie było pudełka. Nie było instrukcji. Chciałem posiadać w przyszłości oryginały.

Wówczas prawdziwe Nintendo nie było dla nas osiągalne. Ojczulek właściwie już w Stanach był ale mi pozostawało tylko obejście się smakiem fotografii gier z kilkusetstronicowego niemieckim katalogu Otto. Dlatego grałem u kolegi na Commodore 64 i oryginalnych grach, które mu tata z Niemiec przywoził. O Nintendo marzyłem. Często.

2

Nie wiem, czy wyjazd był karą, czy marzeniem nastolatka. Dzisiaj nie jestem artystą-plastykiem. Ale z tego i tak pewnie nie wyżyłbym. Wyjazd jednak dał mi możliwość spełnienia tego, o czym większość rozwijającego się świata gier w Polsce czytała.

Doświadczyłem an swojej skórze premiery Super Nintendo i wszystkiego co później się urodziło. Jako gracz spełniałem się do woli. Stałem w kolejce do nieistniejącego już sklepu Toys'R Us przy ulicy Diversey & Narragansett po najnowsze cudeńko za $69,99 plus TAX :).

2

Dodam tylko, że do siedziby Midway Games miałem rzut kamieniem. Wspominałem o tym we wpisie Midway HQ - przejazdem

Przez te wszystkie lata uzbierało się sporo gier. Naprawdę sporo. Doszło do tego, że musiałem wynająć magazyn 8x10 stóp (2,4x3m), żeby je tylko przechowywać. Koszty magazynu wynosiły około $80/m. O tym też wspominałem. Przechowywałem je w ten sposób przez kilka lat. Jakiś czas później, w tym samym budynku musiałem się przenieść do większego magazynu 10x12'. Gier przybywało, miejsca ubywało.

W 2004 roku przeżyłem poważny kryzys w życiu prywatnym. Było ze mną ciężko. Odizolowałem się od przyjaciół prawie na dwa lata. W tym czasie również rzuciłem dobrze płatną posadę, która wykańczała mnie psychicznie i przyjąłem posadę kierownika jednego ze sklepów Game Stop. Za marne pieniądze.

Potrzebowałem zmiany w życiu. Posadę zaproponował mi jeden z pracowników Game Stop, z którym już byłem dobrze zaprzyjaźniony. Cóż więcej pisać, miałem nieograniczony dostęp do gier. Kupiłem przez kolejne kilka lat jeszcze więcej. Jak wszystko sobie w myślach liczę, to pewnie już dawno kupiłbym jakieś mieszkanie. Ale byłem sam, bez żadnych zobowiązań.

To był fajny czas. Wyjazdy na premiery gier, wizyta z developerami ówczesnej gry Star Wars Republic Commando (mam ją do dzisiaj wraz z książką), możliwość poznania fragdolls.com w boksie Ubi, wizyta ze Stanem Lee no i poznanie J. Allarda, Jacka Trettona i oczywiście Reggiego Fils-aime.

W tym trudnym czasie ciągle nękały mnie złe myśli. Musiałem znaleźć sobie coś dodatkowego do roboty, żeby nie móc myśleć.

I tak we wrześniu 2004 roku narodził się pomysł strony poświęconej okładkom gier wideo. Jeszcze wtedy mało było takich portali a ja już miałem poważne zasoby. Zajmowało mi to sporo czasu i bardzo uspokajało. Poświęciłem się temu na dobre. Nazwa przyszła samoistnie: game + scanner i wyszło www.gamescanner.org.

Co mam z tego? Niewiele. Właściwie tylko satysfakcję, że w jakiś sposób przyczyniłem się do zachowania i odrestaurowania (bo to też robię) kilku okładek. Od czasu do czasu ktoś do mnie napisze. Poznałem jednak bardzo podobnego do siebie kolekcjonera, który w sieci istnieje już długo. Znany był jako SpoonMan a teraz jest pod adresem videogameobsession.com. Dużo rozmawiamy ze sobą i dzielimy się różnymi informacjami. Taka internetowa i hobbistyczna dusza.

W każdym bądź razie miałem kilka konsol w życiu i gier. Naoglądałem się tych pudełek i ciągle mi mało. Robię to dla nikogo, dla siebie i nie wiem czy to się komuś kiedyś przyda? Ale...

 

Do meritum!

 

Jakież było moje zdumienie, gdy trzy miesiące temu skontaktował się ze mną jeden z redaktorów ign.com, pan Colin Campbell w sprawie artykułu dotyczącego pewnego pojawiającego się schematu, który jest mocno zauważalny na okładkach gier. Pewnej tendencji. Czy chciałbym z nim na ten temat porozmawiać. Oczywiście zgodziłem się. Nie ukrywam, byłem mile zaskoczony. Nawet podekscytowany. Pomyślałem sobie, że jednak warto było skanować te gry.

Z drugiej strony, jest teraz przecież tyle stron związanych z hostingiem okładek? Dlaczego ja? Jedynie co przychodzi mi na myśl to to, że moja strona jest bardziej personalna i wywodzi się z pasji.

Taaa. Pasji!? Jakiś stary facet, który nie wiedzieć czemu i po co skanuje okładki między siusiu, paciorkiem i spaniem. Ale nie przedłużam więcej. Wytrwałych czytelników zapraszam do artykułu:

http://www.ign.com/articles/2012/10/26/is-game-box-art-horribly-corny

 

PS - dawno nosiłem się z tym wpisem i nie mogłem się zebrać. Pisane gdy byłem bardzo zmęczony. Przepraszam za błędy stylistyczne. Pisanie poprawnie po polsku nie jest moją najlepszą stroną. Wczoraj w pracy powiedziałem: "prawie na pewno" :/

A wytrwałych czytelników, którzy mnie zbytnio z gramu nie znają zachęcam do sprawdzenia moich starszych wpisów, gwoli lepszego i poszerzonego zrozumienia wpisu.

 

PS dwa - jakiś czas temu 100 000 wizyt mi walnęło i jakoś mi to umknęło. Dziękuję wszystkim czytelnikom i komentatorom :) Społeczność gram.pl to ogółem fajna banda.

komentarzy: 20Piątek, 11 stycznia 2013, 18:58

Takie Tam: Kota

Kota, kot, MGS Kota, Porucznik Mrucznik

I'ts my Kota!

2
Kota - Porucznik Mrucznik

I'm pretty beat up t'day. Ciężki dzień żech miał. Co tam to kogo obchodzi, ale tak mi się wzięło na smuty.

Zdjęcie zrobiłem kilka dni temu, gdy mój Kota ewidentnie miała ochotę na zabawę. Lubi pudełka i pudełeczka. Wszędzie musi wejść i wszystko sprawdzić. Taki wszędobylski Kota. Chyba się Snejka naoglądała czy cuś.

Gdy wracam do domu zmęczony i padam na fotelu nie muszę długo czekać na towarzystwo. Taki fikuśny ta Kota. W domu jakoś pusto nie jest dzięki białej kulce.

Dać karmy, trochę wody, pogłaskać Porucznika Mrucznika trochę i odpoczynek gwarantowany.

 

Ostatnie dni związane były z polowaniem na nowe części do Antosia. Musiałem przerobić kastę żeby uporządkować okablowanie i zrobić miejsce na nową kartę graficzną. Właśnie dzisiaj stałem się posiadaczem fajnej karty i World of Tanks (wiem, nie jest miernikiem grafiki, ale...) wali na MAX detalach. To sprawia, że mam banana na twarzy. Ale zanim napiszę jaką kartę wybrałem, opiszę pokrótce co musiałem wpierw zrobić. A i zakup miałem trochę wkurfrujący.

O tym w kolejnym wpisie.

komentarzy: 16Wtorek, 08 stycznia 2013, 22:13

Takie Tam: Antosia GŁOŚNIKI DELL AX510 SOUNDBAR

Dell, soundbar, głośniki, AX510, audio

Wracając do tematu mojego około-komputerowego światka...

Antoś (mój PC) ma na czym grać. Znaczy się, mam zestaw głośników, ale nie mam wiele miejsca na ich rozmieszczenie, a słuchanie muzyki tylko przez słuchawki troszkę mnie już zmęczyło.2

Od lat jestem posiadaczem monitora DELL UltraSharp 2407WFP do którego można zamontować dodatkowy zestaw głośników, tzw. SoundBar. Dostępne są dwa modele:

  • AX510
  • AX510PA

Ja wybrałem SoundBar AX510 po uprzednim upewnieniu się, że model ten jest w pełni kompatybilny z moim monitorem.

2

Zamówiłem. Po kilku dniach pojawiła się malutka paczuszka.

0

Samo opakowanie jest bardzo oszczędnie. Oprócz samej listwy znajdziemy tylko kartę gwarancyjną i małą instrukcję montażu, która jest banalnie prosta. Snap! I tyle.

0

Efekt końcowy jest bardzo zadowalający. Prosty i estetyczny głośnik stereo, który nie zajmuje dodatkowej powierzchni na jakże cennej nieruchomości, jaką jest nasze biurko.

0

A jakie jest brzmienie głośników? Tutaj musicie mi wierzyć na słowo - bardzo dobre. Oczywiście nie możemy się spodziewać jakości dźwięku THX w wydaniu Harman Kardon, ale brzmią o niebo lepiej niż głośniki "jakiejś firmy" w sklepach gdzie można zakupić odzież, warzywa, karmę dla zwierząt i elektroniką pod jednym dachem.

Polecam ten zestaw "w ciemno" tym posiadaczom monitorów Dell, którzy szukają prostego nagłośnienia bądź cierpiącym na chroniczny brak miejsca na stanowisku pracy. Przy takiej cenie, to strzał w dziesiątkę.

0

Cena: 35,00 PLN

Ocena: 10/10

Zalety:

  • bardzo niska cena za oryginalny produkt
  • bardzo prosty montaż
  • wysoka jakość wykonania
  • mocowane do monitora
  • zasilanie z monitora
  • bardzo dobrej jakości dźwięk
  • plug & play
  • regulacja głośności
  • dodatkowe dwa gniazda słuchawek
  • dioda sygnalizująca stan włączenia
  • nie zajmuje miejsca na biurku

Wady:

  • kompatybilne tylko z wybranymi modelami Dell E i UltraSharp

komentarzy: 9Poniedziałek, 07 stycznia 2013, 22:24

Takie Tam: Wreszcie strawiłem książkę

książka, Reality Dysfunction

2

Czytałem tylko do kwietnia 2011. Jakoś nie mogłem się zebrać. Po kilka rodziałów od czasu do czasu. Ale podczas urlopu postanowiłem ją skończyć.

Trudna lektura. Długa. 1200 stron. Dużo opisów. Fabuła raz wartka i interesująca, tudzież przeplatana długimi aż do znudzenia opisami. Jednakże warto było strawić.

Taki mix Gwiezdnych Wojen, Star Trek i Indiana Jones. Chociażby same innowacje technologiczne poruszone w knidze zasługują na uwagę. Ale ani nie polecam, ani nie zachęcam. Kto ciekawy angielskiej lektury może poszukać tutaj http://en.wikipedia.org/wiki/The_Reality_Dysfunction

Zadowolony jestem tylko z tego, że mogę sięgnąć po następną lekturę. A właściwie to już sięgnąłem po Assassin's Creed. Czyta się dosyć szybko.

komentarzy: 8Sobota, 05 stycznia 2013, 20:55

Takie Tam: Osobista porażka 2012 roku.

2012, Porażka, Palenie, papierosy

Co tu dużo mówić. Nie paliłem całe życie.

A teraz masz :/

Piszę się o postanowieniach noworocznych. O sukcesach. Osiągnięciach i coś tam jeszcze. A ja wpadłem w nałóg. Chciałbym z tym skończyć, ale jakoś jestem za słaby psychicznie.

Właściwie to jestem chyba hipokrytą. Potrafię się zmobilizować do wielu rzeczy, a tutaj nałóg mną rządzi. Nie szkoda mi zdrowia? A o pieniądzach już nie wspominam.

A nie paliłem przez tyle lat...

komentarzy: 29Środa, 02 stycznia 2013, 20:31

follow me




EMAIL ME

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4402 dni

Moich wejść na gram.pl: 11 634 (#543)

Napisanych postów i komentarzy: 2 571 (#462)

Napisanych recenzji: 1 (#46)

Wpisów na blogu: 386 (#21)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 115 658 (#4)

Archiwum wpisów

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl