avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Ostatnie odwiedziny

Mój blog (Grudzień 2011)

Nowszy PC na procesorze Intel i7 2006K

intel i7, Nowy PC, Asus, P8Z68-V, kingston hyperx

... kontynuując wpisy o tym co dobre w 2011

 

Nadeszła pora na zmianę sprzętu. Czas odstawić dobrego Gateway GT 5674, o którym pisałem w 2008.

  • AMD Phenom 9500 Quad Core 2,2GHz
  • Buss Speed 3600MHz
  • 3GB Ram (2x1GB, 2x512MB) 667MHz DDR2 SDRAM (PC2-5300)
  • 500GB Western Digital WD500AAKS
  • NVIDIA GeForce 6150 SE 128MB Shared Memory
  • DVD RW Optiarc (Sony/NEC Europe) AD-7203A
  • All-in-one memory card reader
  • Vista Home Premium Edition
  • MS Office Student Edition
  • MS Works

Vista okazała się pomyłką i zmieniłem na XP. Pamięć zwiększyłem do 4GB, a kartę zamieniłem na nVidia 9800 GT. Kurcze, jak ten czas szybko mija.
O graniu w "na maksa" nie było mowy, ale dawał rady tym grom, które mnie interesowały.

W trzy lata wiele się zmieniło i przyszła pora na zmianę. Nie chciałem używać półśrodków i od razu postanowiłem, iż nowy sprzęt będzie oparty na procesorze i7.

Zachowując obudowę Antec Super Lanboy, zasilacz Antec TrueBlue 480W oraz kartę nVidia 9800 GT zaoszczędziłem kilkaset złotych.

2

 

Udałem się do dość znanego w okolicy sklepu komputerowego i poprosiłem sprzedawcę o poradę. Poziom wiedzy i sposób obsługi klienta zwalił mnie na kolana. Pełen profesjonalizm. Zamówiłem następujące podzespoły:

2


Procesor: Intel i7 2006K 3.40GHz
Chłodzenie: SilentiumPC CPU Fortis HE1225
Pamięć: 8GB Kingston HyperX DDR3-1600 KHX1600C9D3/4GX
Płyta Główna: Asus P8Z68-V
HDD: 1TB WD Caviar Green WDC WD10EARX-00N0YB0
Napęd: LiteON iHAS124-B

Przed zakupem porównałem ceny w sieci i cały zestaw wyniósł około 50zł mniej niż najtańsze oferty na aukcjach. Jakie było moje zdziwienie, gdy sprzedawca opuścił 150zł z ceny twardego dysku. Wiem, że cała ta sytuacja na rynku jest sztucznie podtrzymywana ale nie miałem zamiaru czekać aż stanieją dyski (za kilka miesięcy).

Przy obecnej konfiguracji zasilacz w zupełności wystarczy. A co za kilka miesięcy? Oczywiście następujące części:

  • zasilacz: minimum 600W
  • nowa karta graficzna (jaka? to się okaże w praniu)
  • i docelowo 16 GB RAM-u.

Wszystko oczywiście śmiga na Win7 64-bit. Z pamięcią nie będzie problemu.

 

Budowa.

Największą jednak przyjemnością była cała "ta" otoczka. Zaprosiłem dwóch przyjaciół - zagorzałych fanatyków komputerowych, z pomocą których złożyłem komputer w kuchni. Kuchnia - to raczej nietypowe miejsce na budowę peceta, ale jest duża i wygodna. Poniżej kilka zdjęć z placu budowy:

 

 

 

 

Kartę graficzną rozkręciliśmy i pieczołowicie wyczyśliliśmy z kurzu, a nagromadziło się go wiele.

2

Nie obyło się bez masy komentarzy: "uważaj!" i "ostrożnie!" :)

2

Wszystko zakończyło się pomyślnie i przyszła pora na uruchomienie systemu:

2

BOOM!

Największy szok dla nas to BIOS obsługiwany myszką! Świetna sprawa, aczkolwiek ciężko nam było się do tego przyzwyczaić.

 

Auto Overclocked

Za pomocą jednej komendy Asus podkręcił stabilnie procesor o 30% do 4,429 GHz oraz GPU o 22% do 1650MHz! Aż strach się bać co się stanie gdy podkręcę go manualnie!?

Dużo by jeszcze pisać. Komputer śmiga jak marzenie. Po zakupie nowego zasilacza, nowej karty graficznej i pamięci przyjdzie pora na poważniejsze podkręcenie systemu.

To tyle na dzisiaj :) Czas nagli. Pozdrawiam Was serdecznie i myślami już jestem na imprezie sylwestrowej w gronie dobrych przyjaciół.

 

komentarzy: 18Środa, 28 grudnia 2011, 21:02

System developerski Nintendo NPDP-GDEV w kolekcji!

nintendo, Dev Kit, NPDP-GDEV, Kolekcja Gier, dolphin

... kontynuując wpisy o tym co dobre w 2011

2

"Nadejszła ta wiekopomna chwila..."

Tak, w tym roku zostałem posiadaczem trudno dostępnego, najcenniejszego i najdroższego przedmiotu w mojej kolekcji.

W moje ręce trafił system developerski Nintendo Dolphin (Game Cube) NPDP-GDEV. Jeden z około 270 sztuk jakie wyprodukowała firma Hudson Soft Co. Ltd., dla Nintendo. Zdobycie tego cacka zajęło mi kilka lat, wiele nieprzespanych nocek z palcem na myszce skierowanej na "Bid Now". Ale nareszcie jest! To nie debug kit, ale prawdziwy dev kit! Kurde, jaram się. Każdy kolekcjoner zawsze ma na celu zdobycie tego "jedynego" trofeum, za które jest zdolny zapłacić (prawie) każdą nierozsądną cenę.

2

Kilka egzemplarzy uciekło mi z przed nosa, ale cierpliwość popłaca. Udało się. Ciągle czytam i szukam dalszych akcesoriów do tego urządzenia i wiem, że z czasem je zdobędę. Przyjdzie czas na pełny test tego urządzenia. Działa, sprawdziłem.

Z całą pewnością kolekcja gier Nintendo przybrała na wadze.

Tak. 2011 to rok w którym spełniło się kilka wielkich i tych niewielkich marzeń. Warto marzyć, bo marzenia mają tendencję to spełniania się. Czego sobie i Wam wszystkim życzę :)

komentarzy: 21Wtorek, 27 grudnia 2011, 22:02

W aplikacjach siła!

Telefon, iPhone 4, iOS5, aplikacje, Apple

... kontynuując wpisy o tym co dobre w 2011

 

Dłojid vs. Ajołes. Galaxy S II vs. iPhone 4. Czytałem o obu telefonach i obu platformach od kilku miesięcy. Porównania, analizy, porównania techniczne. Głowa bolała. Wychodziłem z założenia, iż cokolwiek kupię z pewnością będzie lepsze od mojej Nokia 3110.

Jednak decyzja wyszła w praniu. Miałem okazję pobawić się modelami obu telefonów. iOS5 pomimo swego więzienia jakim jest iTunes bije Androida w swojej estetyce interfejsu i intuicyjnej prostocie (pomijam Ice Cream Sandwich z powodu braku możliwości przetestowania). Telefon marki Apple jest solidniejszy i wg mnie bardziej estetyczny. Gdyby tylko Galaxy S II miał aluminiową konstrukcję... Trzymając go w dłoni miałem uczucie plastikowej zabawki. (Aczkolwiek muszę go tu obronić, gdyż zrzucony z odległości ok. metra na beton, nie roztrzaskał się jak iPhone - testy dostępne na YouTube).

Cena. No tak. Cena. Nie jest to tani telefon. Cena jednakże w pełni uzasadniona.

System operacyjny tego urządzenia jest całą jego zaletą, a ilość i jakość aplikacji może przysporzyć bulu głowy. Na straganie Androida i App Store roi się od genialnych oraz bezużytecznych aplikacji, aczkolwiek uważam, iż programy dostępne dla iPhone'a są bezpieczniejsze od tych dostępnych na Androida. (Dużo jest informacji nt "zakażonych" aplikacji).

Bateria.

Aaa! Bateria. No tak, te bzdury o słabej baterii i braku możliwości jej wymiany. Bzdury, bo przy obciążeniu baterii włączonymi aplikacjami spokojenie daje rade dobę. Mało? Na tak potężnie obładowany komputer mieszczący się w kieszeni to mało? Natomiast, przy wyłączeniu niepotrzebnych aplikacji i funkcji, a przede wszystkim "Location Services" telefon wytrzymuje trzy dni. Wg mnie to dobry czas.

No i ta kolejna bzdura o jej niewymienialności. Po co, skoro ma wytrzymać okolo 200 godzin. (300h podane przez producenta raczej nieosiągalne). Kupiłem specjalny wkrętak do iPhona i proces otwarcia i wymiany baterii jest bardzo prosty. Ale po co?

 

Instagram

To najlepsza darmowa aplikacja do dzielenia się ze światem swoimi zdjęciami. Już nie długo będzie dostępny również dla środowiska Android. Zainstalujcie bo warto!

Camera+

To najlepsza płatna aplikacja do robienia i obróbki zdjęć. Koniec. Kropka nad "i". 99 centów + następne 99 centów za dodatki. Warto. Photoshop w telefonie.

Rage HD

Była do pobrania za darmo przez krótki okres czasu. Pobrałem. Grafika i rozgrywka tej strzelanki rzeczywiście zdumiewa. To jest możliwe na telefonie!? Niestety, brak analogowych joysticków eliminuje iPhone'a jako konkurenta konsol przenośnych za każdym razem. Nic nie pobije starych, dobrych analogów! NIC! Nie gra się wygodnie, a palce zakrywają tak cenną powierzchnię ekranu.

Tiny Tower

Najlepsza gra na iPhone'a roku 2011. Gra strategiczno-ekonomiczna polegająca na ciągłej rozbudowie wieżowca, apartamentów, sklepów i tym podobnych miejsc, w których muszą zamieszkać i pracować rezydenci, sprzedawcy, agenci nieruchomości itp itd. Cholernie wciągająca. A co ciekawsze, gra "gra się sama" nawet po wyjściu z aplikacji. Życie toczy się dalej. Narkotyzujące! Jestem już na 11 piętrze! :)

Jest jeszcze masę innych bardzo dobrych aplikacji, ale wystarczy Wam do tego wyszukiwarka. Na moim telefonie rezyduje prawie 60 aplikacji, które regularnie używam.

Reasumując, telefon godny polecenia każdemu kto jest wymagający i zamierza wydać więcej niż na telefon na złotówkowej promocji.

komentarzy: 18Wtorek, 27 grudnia 2011, 15:39

Uncharted

uncharted, PS3

... kontynuując wpisy o tym co dobre w 2011

 

Wreeeeeeszczcie przeszedłem Uncharted (PS3). Wreszcie skończyłem jakąś grę. Tłumaczenie się ciągłym brakiem czasu często pojawiało się w moich wpisach. Zbieg pewnych sytuacji (o których jeszcze wspomnę) zmusiły mnie i Princess Peach do kilku bezczynnych wieczorów. Coś mnie skusiło do włączenia PS3, której (wstyd się przyznać) nie odpaliłem od ponad roku. Przeszedłem na "normal". 100% jest mi to obojętne. Sam fakt, iż przeszedłem grę w kilka wieczorów przysporzył mi pewnego poczucia zadowolenia z samego siebie.

Wiem, wiem. Trójka już tuż, tuż, dla większości gra to stare wieści. Nie będę się rozpisywał o oczywistych rzeczach.

Rozgrywka wyśmienita. Grafika dobra. Ale Boże! Jaka przyjemność! Czułem się jak bym grał w Super Mario Land w scenerii Indiana Jones. Fabuła ciekawa, chociaż mogła być bardziej rozwinięta. Więcej zadań pobocznych. Plansza z łodzią podwodną, wystającą z wodospadu zapiera dech w piersiach. Podziwiałem widoki dosyć długo. Gra światła i wody. Walka końcowa troszkę mnie zirytowała ale za którymś tam podejściem dałem radę. Dawno nie czerpałem tak dużej przyjemności z gry.

2

Princess Peach siedziała obok mnie wklejona w telewizor jako kibic. Wczuła się w fabułę z niecierpliwością oczekując rozwoju akcji. W chwilach gdy nie radziłem sobie w pewnych sytuacjach i ginąłem co kilka minut wychodziła zdenerwowana z pokoju, mówiąc że nie może na to patrzeć. Po czym wołałem ją z powrotem do pokoju. Kibic z niej pierwszorzędni!

(Gdy grałem w MGS4 ciągle zadawała mi pytania "co i z czym się je?")

Zatem mam żonę, która lubi patrzeć jak gram w gry i angażuje się emocjonalnie w fabułę chyba bardziej niż ja! To chyba dobre, nie? :)

Do następnego wpisu!

komentarzy: 9Poniedziałek, 26 grudnia 2011, 21:44

Yoshi

vw golf ii mk2, yoshi, samochód

 

... o tym co dobre w 2011.

0

Yoshi.

Zaraz po ślubie postanowiliśmy poszukać jakiegoś pierwszego samochodziku.

Samochodziku! Samochodziku! Gdzie jesteś? - krzyczał miś Uszatek.

Wbrew pozorom łatwa sprawa ale ja miałem ciągle pod górkę. Na sześć wybranych ofert wszystkie sprzątnięto mi sprzed nosa. Ostatnią ofertę dosłownie. Mierzyłem na starego Golfa ze względu barszczowych cen części zamiennych. Po trzech miesiącach nieudanych prób zakupu dałem sobie na wstrzymanie. Byłem lekko wkurzony moją złą passą.

Udało się.

Pewnego weekendu odwiedzając rodzinę pod wpływem jakiegoś impulsu wskoczyłem na stronkę, coś znalazłem i odruchowo postanowiliśmy z teściem przespacerować się i zobaczyć potencjalną ofiarę. Dlaczego takiego starego grata? Kolejne wpisy będą zmierzać ku wyjaśnieniu... ale o tym później.

Obejrzeliśmy, sprawdziliśmy i zaliczyliśmy jazdę testową. Emeryt, ale na chodzie! Jak po forfleksie! Trochę targowania się i wróciliśmy już autkiem.

Jak na 20-letnie auto, jest w niesamowicie dobrym stanie. Blachówa bez rdzy. Tosz to szok! Dwa tygodnie później wyłożyłem kilka zeta i autko chodzi prawie jak mniód! Mechanik wymienił amortyzatory, rozrusznik, tylne hamulce, naprawił niedomykające się drzwi i nieotwierającą się szybę. Teraz prawie wszystko działa! No, radio nie gada. Ale to pestka. Tak się składa, że mam fajne radio z poprzedniego auta. Na wiosnę pomajsterkuję przy nim trochę.

Jak na swój wiek i przebieg powyżej 320 000 km, auto jest w bardzo dobrym stanie. Nawet spód był konserwowany. Chyba zrodziła się we mnie nowa pasja! Doprowadzę autko do stanu tipos tapos. Części zamienne ogólnie są tanie. Cóż więcej można żądać na początku!? Idealne autko 5-door. Nawet powiewa odrobiną luksusu! Ręcznie otwierany dach na korbkę :) Ech, mówię Wam jak mi to autko pasuje! Warto dodać, iż to benzyna 1.3. Kasy nie pożera. Ku zdziwieniu mojego mechanika, silniczek gada jak nowy. Sam był pod lekkim wrażeniem. Zdjęcie zamieszczone powyżej obrazuje dokładnie kolor i model naszego nabytku. Pierwszy właściciel założył dodatkowe halogeny i bagażnik na dachu, na którym wczoraj przewiozłem naszą pierwszą żywą choinkę (wydarzenie samo w sobie :) i jakoś nic się nie urwało :P

Lubie nazywać różne rzeczy. Szczególnie moja auta. Jakoś od razu na myśl wpadł Yoshi i tak już jest. Wszak Mario ujeżdża zielonego stworka.

Tak, rok 2011 to był świetny rok.

Czas nagli. Do zwidzenia w następnym pozytywnym wpisie :)

komentarzy: 24Środa, 21 grudnia 2011, 19:00

KOTA

Kota, Adi

Kontynuując wpisy o tym co dobre w 2011, to rozwinę temat na samym początku "Kota'm".

Tak. Mamy kota. Kota jest mieszana, jest troszkę chora i jest śmieszna. Ale to nasza kota! Kota wabi się Adi.

Ma około dwóch miesięcy, jest bieluśka, pocieszna... ale biedaczyna jeszcze cierpi. Po wizycie u mechanika, stwierdzono zapalenie spojówek, zarobaczenie jakimś syfem w uszach. Lubi za to wodę i przejawia objawy do przesiadywania w zmywarce.

2

Dajemy kota antybiotyki, wlewamy coś do uszu i zakrapiamy jej oczki. I choć opornie podchodziłem do posiadania kota, to po dwóch tygodniach już bym jej nie oddał. Kota jest fajna. A piesa w chwili obecnej mieć nie możemy (szkoda), zatem na kota wyborze ostałem.

No, troszkę zaczyna drapać i taka żwawsza się zrobiła po antybiotykach. Nie będę owijał w bawełnę. W pierwsze dni po antybiotykach robaki, które wyglądały jak ruszające się kluski makaronu z kupką wychodziły. Jestem jednak dobrej myśli. Kota wyleczymy. W czwartek ponownie bierzemy ją na kanał. Mały przegląd. Sprawdzić czy ze świerzbem dajemy sobie radę.

2

A kota? Cóż. Adi tuli mi się do nóg i mruczy gdy piszę tę krótką notkę.

... kolejny wpis o tym co dobre już niedługutko :)

komentarzy: 7Wtorek, 20 grudnia 2011, 01:49

2011. NAJLEPSZY ROK W MOIM ŻYCIU!

życie, Skyrim

Co dobrego u Was słychać!?

Tyle rzeczy się ostatnio w moim życiu, w naszym życiu wydarzyło. I to nie banalnych, dodam. Obiecuję opowiedzieć na tyle na ile będzie to możliwe, już wkrótce.

Niestety brak stałego łącza cholernie wszystko utrudnia (a net mobilny jest do bani).

Jeżeli kogoś ciekawi co tam u nas słychować, co się działo, co się zrobiło, co się nabyło, kogo się poznało, jaką grę wreszcie przeszedłem, z kim się piło, jaki pecet się zbudowało...

To proszę poczekajcie chwilkę...

 

Acha!

Gramowicze! Poprawna wymowa fonetyczna gry "Skyrim" to:

 

 

SKYRM


 

 

nie "skajrim".

 

Acha II:

... zapytałem "CO DOBREGO" :)

komentarzy: 11Poniedziałek, 12 grudnia 2011, 22:03

follow me




EMAIL ME

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4355 dni

Moich wejść na gram.pl: 11 634 (#539)

Napisanych postów i komentarzy: 2 571 (#462)

Napisanych recenzji: 1 (#46)

Wpisów na blogu: 386 (#21)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 115 124 (#4)

Archiwum wpisów

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl