avatar

NintendoPassion Użytkownik gram.pl (Przewodniczący) ja.gram.pl/NintendoPassion

Ostatnie odwiedziny

Mój blog (Sierpień 2008)

Sklepsajt - Apel o usunięcie z listy GramSajtów

 


 

"Pieniądz mocniejszy od Słowa"

Szanowny zespole Gram.pl,

Ja, niżej tu podpisany, właściciel owego GramSajtu, składam oficjalny apel do Was (Gram.pl) o usunięcie Sklepsajtu z listy gramsajtów oraz listy Top 50!

Dzięki platformie Gram.pl zbliżyliście do siebie graczy z całej Polski oraz wielu regionów świata (sam jestem tego przykładem). Utworzenie GramSajtów pozwoliło stworzyć wolną społeczność sieciową zgromadzoną wokół kultury gier wideo, nie zważając zbytnio na pochodzenie, stan majątkowy, jakość pc lub ilości posiadanych konsol i gier. Dzięki GramSajtom Gracze potrafią skoncentrować wokół siebie bliskich, znajomych fanów i wrogów, którzy wszyscy mają wolność wyrażania swoich opinii.

Umieszczając Sklepsajt, który nie jest osobą fizyczną a jedynie bezosobową instytucją handlową, odbieracie Nam siłę i potęgę Wolnego Słowa! Sklepsajt niebłagalnie utrzymuje się na pierwszymi miejscu z czysto informacyjnych i marketingowych powodów, które i tak powinny być dostępne na głównej stronie sklepu. Odbiera to możliwość zajęcia pierwszej pozycji osobom które rzeczywiście mają coś interesującego do powiedzenia! Bycie na topie powinno być odzwierciedleniem popularności osoby prowadzącej dany sajt.

Jeżeli przyjmiemy że w marketingu zwrot inwestycji wynosi w przybliżeniu 1% to nie trudno policzyć po ilości wizyt ile sprzedaży Gram.pl zyskuje z umieszczenia Sklepsajtu jako blogu Nr 1. Strona informacyjna powinna być umieszczona na oficjalnej stronie sklepu, a nie gramsajtów.

Dla wielu graczy jest dużym wyróżnieniem znaleźć się w Top 50, lub Top 5 pośród tylu tysięcy użytkowników. Popularność strony powinna zostać osiągnięta drogą intelektualną, a nie marketingową.

Proszę Was, Graczy do przyłączenia się ze mną do apelu a także wyrażenia swojej opinii.

Szanowny zespole Gram.pl, dziękujemy Wam za udostępnienie Nam tej platformy i prosimy o uczciwą konkurencję! Proszę Was o usunięcie Sklepsajtu z Top 50.

 

Z poważaniem,

Mario aka. NintendoPassion

 

komentarzy: 150Niedziela, 31 sierpnia 2008, 03:29

Departure

 

Nie lubię pożegnań!

W czwartek odwiozłem na lotnisko moich bliskich przyjaciół. Smutny dzień. Ukasz (celowo napisałem) kilka miesięcy wcześniej powiedział, że jak będzie wracać do Polski, to on nie chce się niczym przejmować i chce jechać bez walizek. Vera oczywiście była temu przeciwna, tupała ostro nóżką w sprzeciwie. Uspokajałem ich - Nie ma się czym przejmować.

W środę spędzaliśmy ze znajomymi i Nimi ostatnią noc razem. Był śmiech, płacz, wrzaski i masa wspomnień o jakie wzbogaciliśmy się przez ostatnie kilka lat. Dla mnie jest to szczególnie ciężkie ponieważ Ukasz i Vera są dla mnie jak brat i siostra.

Kiedyś byliśmy razem z całą grandą w klubie nocnym w Chicago, a mi się troszkę smutkowało za moim zmarłym przedwcześnie bratem. Jakaś taka chandra za mną chodziła. Nie potrafiłem się rozluzować. Ukasz podszedł do mnie i pozwiedzał coś mniej więcej tak: Straciłeś brata, ale teraz zyskałeś nowego. Ja będę Twoim bratem. Normalnie mnie wcięło! Nie wiedziałem co powiedzieć, czy mam się śmiać, czy płakać. Stałem jak wryty. Dopiero później zdałem sobie sprawę, że Ukasz i Vera to są jedni z najważniejszych dla mnie ludzi w życiu, a dzięki nim właśnie mogłem się jakoś uwolnić od ogólnie smutnego i ciężkiego dla mnie roku.

 

I tak, siedzieliśmy wszyscy razem w niesamowitej atmosferze, przeżywając nasze wspaniałe chwile, przyjaźń i naszą ostatnią wycieczkę po USA (napiszę, obiecałem!). Niesamowici ludzie.

Ukasz poprosił mnie już jakiś czas temu abym to właśnie Ja zawiózł ich na lotnisko O'Hare w Chicago. Zrobiłem to z lekką niechęcią. Nie dla tego że jestem leniwy, tylko dla tego że nienawidzę pożegnań i wiedziałem że mi będzie ciężko rozstać się z nimi.

No i nadszedł dzień wyjazdu. Z pracy wyszedłem wcześniej, tak aby ich odebrać i zdążyć na lotnisko przed czasem. Wszystko szło gładko. Spakowaliśmy wózek i jazda!

 

Na lotnisku O'Hare napotkaliśmy długie i powolne kolejki. Maskara! Straciliśmy ponad godzinę. No i tutaj zaczęły się problemy. Okazało się że nadal przyjechaliśmy za późno i nie ma czasu na odprawę bagażu! Szok! Vera była już nieźle poddenerwowana. Nic, pozwiedzałem im aby jednak lecieli bez, bagażu, lepiej lecieć niż nie lecieć wcale. 

 

I tutaj nadszedł moment którego się nie spodziewałem. Zamiast płaczu, uścisków i smutków wszyscy szybko uściskaliśmy się, pocmokaliśmy się i Ukasz i Vera zniknęli w tłumie ludzi. Siedziałem z Paoli jeszcze z 15 minut, w razie gdyby nie zdążyli na samolot.

... i tak moi drodzy polecieli do Polski.

BEZ BAGAŻU! AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!

***

Bagaż wysyłam dzisiaj paczką lotniczą. Zadzwonili do mnie wcześnie rano. Są już w Polsce cali i zdrowi!

Przygotowanie do opisu wycieczki trwa. Materiału jest co niemiara! Będzie więc jeszcze kilka innych wpisów o znim to wszystko zorganizuję. Pozdro :]

komentarzy: 29Piątek, 29 sierpnia 2008, 13:48

Nowy komputer - do pracy [Edited 08/25/2008]

Witajcie,

O przyziemnych sprawach słów kilka. Wielu z Was pisze o swoich maszynach ziejących ogniem z pod biurka. Chlubicie się nimi i troszczycie się o nie pieczołowicie. Jak najbardziej macie do tego prawo, a nawet i obowiązek, bo to dzięki nim prowadzicie swoje ściśle tajne sieciowe życie.

Ja mam takie małe widzimisię i używam dwóch maszyn: jedna do grania a druga do pracy (ta do grania jest w trakcie agonii niestety). Kilka dni temu natknąłem się na model komputera w sklepie, który był na dużej przecenie. Był to komputer wystawowy. Nowy, jednak sam komputer bez opakowania, monitora, czy jakiegokolwiek sprzętu i okablowania. Wahałem się z zakupem dwa dni, ale w końcu pojechałem do sklepu i ku mojemu zdziwieniu nadal stał na osobnym stole z innymi rzeczami.

Pamiętajcie że USA to kraj konsumpcyjny i elektronika sięga takich makabrycznych rozmiarów iż taniej jest coś kupić ponownie niż naprawić. Przeciętny Amerykanin słabo znający się na elektronice bardzo rzadko kupuje takiego typu rzeczy, często zwane popularnie open box items lub sold as is.

Zatem zakupiłem komputer firmy Gateway przeceniony z 799USD na 479USD. Sama skrzynka przypominam. I nie do grania, chociaż miejsce na jedną kartę graficzną PCI-E jest.

Oto krótka specyfikacja maszynki:

  • AMD Phenom 9500 Quad Core 2,2GHz
  • Buss Speed 3600MHz
  • 3GB Ram (2x1GB, 2x512MB) 667MHz DDR2 SDRAM (PC2-5300)
  • 500GB Western Digital WD500AAKS
  • NVIDIA GeForce 6150 SE 128MB Shared Memory
  • DVD RW Optiarc (Sony/NEC Europe) AD-7203A
  • All-in-one memory card reader
  • Vista Home Premium Edition
  • MS Office Student Edition
  • MS Works

Po powrocie do domu, zaktualizowaniu całego systemu oraz usunięciu zbędnego oprogramowania zacząłem testować pecetka. Po opłaceniu podatku rachunek wyniósł 517USD. Nadal jednak coś mnie gryzło. Nie byłem pewien swojej decyzji. Nie jest to komputer do grania, ale jakoś mierziła mnie myśl że wydałem parę stówek na komputer o którym nic nie wiedziałem. Będę go używał do pracy, internetu, iTunes i obróbki fotografii Photoshopem. Nic więcej. Zasięgnąłem języka u pewnego gramowicza, który jednak upewnił mnie w mojej decyzji. A jakie jest wasze zdanie? Z łaski swojej zerknijcie na tą skromną ankietę i oddajcie głos. Mam 14 dni aby zwrócić PC do sklepu i otrzymać pełny zwrot. Biorąc pod uwagę cenę, czy warto było dokonać zakupu?

Zakupiłem ostatnio także nowy aparat cyfrowy. Canon S5 IS 8MP. Tak byłem zdumiony Canonem S3 IS, którym wykonałem większość zdjęć podczas naszej wycieczki, że natychmiast musiałem go mieć. Dawno się nosiłem z zamiarem zakupu nowej cyfrówki, ale nie mogłem się do tego jakoś zabrać. Nie jestem profesjonalistą, tylko amatorem, więc komentarze typu: "Aparat XXX jest lepszy" będą zbędne. Canon S5 IS będzie dla mnie całkowicie wystarczający i jak najbardziej zaspokoi moje oczekiwania. Do tego jest jeszcze karta pamięci 8GB PNY, akumulatorki Energizer i stacja dokująca do twardych dysków.

 

PLAZMA KAPUT! Nasza skromna 42" plazma właśnie wyzionęła ducha. Czas gwarancji minął. A niech to! Grr. Żem sobie pograł...

 

P.S. - Będę się pozbywał mojego poprzedniego biurowego komputera, a mianowicie Compaq Presario SR1426NX. Wystawię go na Allegro za jakiś czas. Aukcję rozpocznę od symbolicznej złotówki. Bez ceny minimalnej. Zainteresowani, wiecie jak mnie znaleźć na Allegro.

No to do następnego razu Gramcarze!

 

Fotki mojego nowego połowu:

 

 

 

komentarzy: 47Poniedziałek, 25 sierpnia 2008, 05:59

Gramsajt of the Week!


Grand Canyon, Arizona
 

Witam ponownie!

Ale żeście mi zrobili miłą niespodziankę! Ledwo co powróciłem z moich zasłużonych wakacji, a tutaj się dowiaduję takie rzeczy!

Artykuł GotW #15 TUTAJ

Nikt mi nic nie powiedział, nikt ze mną nie rozmawiał, nikt o nic się nie pytał?

Dziękuję Wam! Wszystkim moim gramsajtowym znajomym chylę czoło i dziękuję wszystkim odpowiedzialnym za ten prezencik!

 

"Wycieczka"

Moje życie toczy się dziwnym lecz bardzo ciekawym torem. Nigdy nie mam czasu na nudę. Tym razem ja wraz z moimi przyjaciółmi zwiedziliśmy duży kawałek USA w 16 dni.

Wielu z Was na pewno oglądało filmy o wycieczkach samochodowych gdzie ludzie pakują się do auta i jadą przed siebie, tam gdzie ich wiatr poniesie. Siedzieliście i snuliście plany gdzie pojechać i co zwiedzić. Przeżywaliście rożne przygody w swoich marzeniach. Ja też jestem takim człowiekiem, ale tym razem z moimi przyjaciółmi zrealizowaliśmy ich małą część.

Porządnych wakacji nie miałem od sześciu lat. Mieszkam sobie w tym ogromnym kraju, a tak naprawdę to mało co go widziałem. W najbliższym czasie opiszę wam o tym i poczęstuję was masą fotek. Zrobiliśmy ich około dziesięć tysięcy! Łącznie jakieś 25 giga! Plus kilkanaście filmików.

Będzie o czym pisać i co pokazać :)

Zachód słońca. Zdjęcie zrobiłem na plaży Malibu w Kalifornii TUTAJ

 

"Co jeszcze..."

Zakupiłem książkę Metal Gear Solid autorstwa  Raymonda Bensona. Czytam i nic nie mówię tylko zapieram dech! Super! O czym? O kim raczej?

Zdobyłem także grę Metal Gear Solid 4 z autografem David'a Hayter'a, odpowiedzialnego za legendarny już głos Snejka! Rarytasiontko! Fotka będzie, ale później bo obiecałem ją pierwszą Kulowi.

 

"Co dalej?"

Przygotuje materiał do nowego wpisu o tej naszej całej wycieczce, a raczej powiedziałbym: przygodzie. Opiszę jak mogę (skrupulatnie prowadziłem dziennik pokładowy). Wkleję jeszcze więcej zdjęc niż poprzednio. Odwiedzicie ze mną wiele miejsc!

"Głosy gramsajtowców"

Pomysłów na wpisy mam masę, ale tym razem zwracam się do Was z pytaniem lub sugestią. O czym chcielibyście usłyszeć z tej krainy długów finansowych i tłuszczem płynącej? Dajcie znac w komentarzach.

Kolejna fotka z podróży...

 

Na zdjęciu powyżej dwa samochody firmy Frazer, model Manhattan. Zdjęcie zrobiłem podczas pobytu w Cooke City, Montana. Co śmieszne, te dwa auta są nawet na zdjęciu satelitarnym! TUTAJ (poszukaj w samym środku zdjęcia!)

No to tyle! Dzięki i 3majta się!

Pozdrawiam serdecznie! :]

P.S. - dzięki za słowa otuchy, tęsknie za braciakiem

komentarzy: 16Poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 01:20

follow me




EMAIL ME

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4409 dni

Moich wejść na gram.pl: 11 634 (#543)

Napisanych postów i komentarzy: 2 571 (#462)

Napisanych recenzji: 1 (#46)

Wpisów na blogu: 386 (#21)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 115 748 (#4)

Archiwum wpisów

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl